Marsz w obronie życia

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 19:41
Moze pan Chruszcz opowie o wyciąganiu pieniędzy z PŻM za "nic nie robienie",
za kręcenie się wokół peniędzy. 60 tys w ciągu 2 m-cy za kręcenie się to jest
walka o życie i przetrwanie swojej rodziny.
    • Gość: Olo Re: Marsz w obronie życia IP: *.chello.pl 25.03.07, 21:18
      zajmij się lepiej pieniędzmi na kampanię Sławomira i Dumnego Prezydenta K. - 750
      tys. złotych z nieba im nie spadło.
    • baba_w_oknie Marsz w obronie życia 25.03.07, 21:43
      "Aby życie było chciane i kochane"
      -------------------------------------
      To trzeba wyskrobać to niechciane i niekochane.
      Proste jak sznurek w kieszeni.
    • absztyfikant Marsz w obronie życia 26.03.07, 00:38
      Polska jest krajem, w którym z różnych powodów tematy dotyczące seksualności
      kobiet są pomijane, o ciałach i seksualności kobiet decydują nie one same, lecz
      politycy i kościół.

      Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o prawo do aborcji, ale także o rzetelną wiedzę
      na temat dostępnych środków antykoncepcyjnych i edukacji seksualnej. Nikt nie ma
      moralnego prawa odmawiać ani utrudniać kobietom dostępu do rzetelnej wiedzy na
      te tematy. W Polsce to jednak nie jest możliwe.

      Każda kobieta powinna mieć prawo do decydowania o sobie, swoim ciele i życiu:
      nastoletnia ciężarna, kobieta, którą kolejna ciąża pogrąża w poczuciu
      bezradności i rozpaczy, kobieta, która nie ma zaufania do siebie, do mężczyzny,
      z którym miałaby mieć dziecko i do okoliczności, w których przyszłoby jej
      dziecko to urodzić i wychować.

      Czy też ta, która nie chce mieć dzieci z wielu powodów, których nawet nie
      potrafi jasno wypowiedzieć. Zdarza się bowiem, że ciężar doświadczenia,
      wielopokoleniowa transmisja traumy, którą nosi w swoim ciele każe jej odmówić
      przedłużania rodzinnego koszmaru. Dzisiaj rozumiemy to o wiele lepiej, niektórym
      z nas otworzyły się oczy na czeluści piekielne niejednego domu. Ten koszmar
      istnieje naprawdę.

      Myślę, że cała zaciekłość, z jaką różnorodni obrońcy życia chcą zmusić kobiety,
      żeby zawsze i bezwarunkowo rodziły, podszyta jest panicznym lękiem przed decyzją
      kobiety, która może powiedzieć NIE. Myślę, że wolność wyboru rodzenia lub
      nierodzenia w ogromnym, nieprzewidywalnym stopniu zmienia świat, że jest źródłem
      wielu jego przekształceń, w większości zmian na lepsze.
      • Gość: Juzuś Re: Marsz w obronie życia IP: 83.168.90.* 26.03.07, 08:46
        Już w III klasie szkoły podstawowej wymagane jest czytanie tekstu ze zrozumieniem.
        U Ciebie tego nie zauważyłem. Chodzi o to by o ciąży pomyśleć przed stosunkiem,
        a nie po. Tyle gadania o ekologii, o ratowaniu środowiska naturalnego a nic nie
        mówi się o ekologi człowieka czy kobiety, czy wszystko co wymyślił człowiek jest
        dla niego dobre. Ile lekarstw które szkodziły człowiekowi, ile innych wynalazków
        technicznych ( dynamit, bomba jądrowa ) ...
        Ile kobiet przeżywa depresję w wieku 40, 50 , lat że nie ma dzieci.
        Sprzeciw wobec aborcji, eutanazji jest m.in w trosce o kobietę.
        • Gość: czarna żaba Juzuś, proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 08:55
          Nie wymagaj za dużo od naszego abeesa. Poszukaj jego słów tutaj
          www.federa.org.pl/mamprawo.php?page=bulletin&catid2=537&lang=1&catid=178,
          a dowiesz się, dlaczego napisał swój post.
        • beatrix13 Re: Marsz w obronie życia 26.03.07, 10:07
          Gość portalu: Juzuś napisał(a):

          > Już w III klasie szkoły podstawowej wymagane jest czytanie tekstu ze
          zrozumieni
          > em.
          > U Ciebie tego nie zauważyłem. Chodzi o to by o ciąży pomyśleć przed
          stosunkiem,
          > a nie po. Tyle gadania o ekologii, o ratowaniu środowiska naturalnego a nic
          nie
          > mówi się o ekologi człowieka czy kobiety, czy wszystko co wymyślił człowiek
          jes
          > t
          > dla niego dobre. Ile lekarstw które szkodziły człowiekowi, ile innych
          wynalazkó
          > w
          > technicznych ( dynamit, bomba jądrowa ) ...
          > Ile kobiet przeżywa depresję w wieku 40, 50 , lat że nie ma dzieci.
          > Sprzeciw wobec aborcji, eutanazji jest m.in w trosce o kobietę.

          ..............................
          może pozostawiłbyś troskę o zdrowie kobiet kobietom,bo to nie bezmyślne
          inkubatory ,jak sie moherom z lpru wydaje
        • shp80 Re: Marsz w obronie życia 26.03.07, 12:28
          Gość portalu: Juzuś napisał(a):

          > Już w III klasie szkoły podstawowej wymagane jest czytanie tekstu ze
          > zrozumieniem. U Ciebie tego nie zauważyłem. Chodzi o to by o ciąży pomyśleć
          > przed stosunkiem,

          Nie wszystko jest czarne albo białe. Nie każdy stosunek kobiety jest jej dobrowolną decyzją.

          Pozdro
          Tomek
        • Gość: selawi Re: Marsz w obronie życia IP: 83.18.220.* 26.03.07, 18:42
          Pozwól, że kobieta zatroszczy się o siebie sama, ok? Jak sobie pomyslę, że taki
          przypadkowy Juzuś, zwielokrotniony w masę miałby decydować o moim losie, to
          słabo mi się robi. Na pociechę powiem ci- żebyś wprowadził całkowity zakaz
          aborcji, to jak zajdę w ciąże i będę chciała ją usunąć, to fruuuu sobie do
          Berlina i możesz mnie szczerze mówiąc w dupe pocałować.
      • sobiepan1 Re: Marsz w obronie życia 26.03.07, 09:05

        O rany! aleś sie rozpisał Absztyfku.
        Myślisz że zmienisz świat? Jiii tam!

        Sobiepan
      • andreas.007 czy rozmawiamy o in vitro czy z meżczyzna...ETYKA 26.03.07, 20:28
        pozwole sobie nieskromnie zauwazyc,
        ze mezczyzna tez ma swój udział w zapłodnieniu...
        Nie mozna go ciagac za alimenty nie dajac mu decyzji
        powiedzmy nie tyle co do ciała kobiety, ale płodu!
        To nie jest tylko sprawa kobiety...

        Czy człowiek ma prawo zabijac?

        Gdzie jest granica, do której zabicie jest moralne i dopuszczalne
        i miesci w naszej definicji etycznosci, a po przekroczeniu ktorej
        staje sie morderstwem?

        Zabijamy nie tylko w obronie, zabijamy z zemsty, zabijamy za kare...

        Szczerze mam jakis opór co do aborcji,
        czuje jakis fałsz w okrzykach o ciele kobiety i wolnosci...
        Bo przeciez nie moze byc tak, ze nasza wolnośc,
        bedzie oznaczac dla kogos... dla innego zycia ŚMIERĆ!

        Mozemy zabic w obronie, szczególnie w obronie własnego zycia...
        na to sie zgadzam, ale zabijanie dla własnego komfortu, wygody
        budzi moje zastrzezenia!!
        Jakis opór moralny!

        Nie chciałbym tu byc odcztany źle, nie chce decydowac o czyimkolwiek ciele,
        ale przeciez to w gruncie rzeczy zostawiamy na pastwe tej wolnosci
        własnie to inne zycie i ciało!

        Moze przed taka dyskusja nalezałoby obejrzec film z takiej aborcji...
        Byc moze niektórym wydaje sie, ze to jakas choroba...
        i po lekarstwach przechodzi!

        Prosze to sobie wyobrazic, prosze spróbowac!

        A jak ciało kobiety jest jej własnoscia i to co w nim stworzone,
        to takze przeciez to stworzone życie tez jakby jest jej, bo z niej...
        to do ilu lat moze kobieta decydowac o zyciu czy smierci?
        Moze do 5 roku zycia, moze drugiego,
        a moze zawsze?

        To jest temat, czy raczej dylemat,
        którego człowiek nie jest w stanie rozstrzygnąc jednoznacznie
        jakąs dyskusja mniej czy bardziej madra,
        ta odpowiedź musimy znaleźć w sobie,
        bo powtarzam nikt nie ma oporów przy wysyłaniu zołnierzy
        do Iraku czy Afganistanu przeciez na wojne!

        Jednak człowiek decyduje co jest moralne, a co nie!??
        Czy jednak jest to poza nami...

        A co o eutanazji, a co karze smierci...?

        Tego nie rozstrzygniemy NIGDY!!!
        To jest nasza decyzja i z tym musimy zyc...

        Człowiek jest zwierzeciem i teraz to widac najlepiej
        jest gotów zabic dla bezpieczeństwa, pozywienia, ze strachu albo dla wygody!
        Tylko potrafi to uzasadnic, usprawiedliwic,
        zwierzta nie maja problemu z moralnoscia, nie oszukuja siebie!

        Nic nie odróznia ludzi od zwierzat!

        Lwy zjadaja swoje dzieci...
        samice musza je chronic przed samcem!
        • andreas.007 Re: czy rozmawiamy o in vitro czy z meżczyzna...E 26.03.07, 20:48
          zeby było jasne...
          ja nie wiem, ja nie mam pełnej jasnosci,
          nie jestem pewny, co jest dobre, a co złe!

          To jednak człowiek ustala zasady i reguły gre w ludzkim swiecie!

          Dobrze, ze jednak że tak generalnie decyduje NATURA,
          a nie nasze przepisy czy prawo!
          • andreas.007 Re: czy rozmawiamy o in vitro czy z meżczyzna...E 26.03.07, 21:35
            powiem jeszcze tylko, ze zwierzeta nie maja spisanych praw!
            A zobaczcie prosze tworza społecznosci i zyja...
            zgodnie z jakimis prawami, bo w odległych grupach maja podobne "zasady"!
            musi byc wiec cos, co jest nie wiem ... zapisane w nas!
            Cos co stanowi jakies zasady, reguły... nie wiem!

            W tychze grupach młode sa raczej pod jakąs szczególna ochrona...
            choc ja miałem suke, która chciała zagryźć swoje mlode!
            Czy wiec człowiek ze swoimi prawami i zasadami moralnosci
            nie jest troche wbrew naturze i takim wybrykiem...
    • Gość: Autor artykułu Do autora artykułu IP: 83.168.90.* 26.03.07, 08:52
      Autorze artykułu, czy byłeś na tym pochodzie, czy przekazujesz czjąś relację.
      Bo wydaje mi się, że ja w czym innym uczestniczyłem
      W pochodzie brało minimum 2 000 ludzi a nie kilkaset, a mszy przewodził
      Arcybiskup Zygmunt Kamiński. Relacja jest tendencyjna i nieprawdziwa
      • chaperone Re: Do autora artykułu 26.03.07, 09:43
        Brawo absztyfikant, podpisuje sie pod kazdym twoim slowem.
        W sumie dlaczego Szczecin mialby byc wyjatkiem na polskiej mapie - zwyczajne polskie miasto, mieszkaja tu takie same katolickie zakapiory i liżący tylek kosciolowi politykierzy. W Polsce jest jedno z najbardziej zamordystycznych na swiecie praw aborcyjnych, a mimo to ci dembile wychodza jeszcze na ulice i razem z klechami pod swietymi obrazkami demonstruja za obrona "zycia". Co za idiotyzmi co za obojetnosc wobec prawa kobiety do decydowania o swoim zyciu i ciele. "Zycie" - zlepek komorek, kobieta, ktora ten embrion nosi w brzuchu - chmj z kobieta, niech predzej zdechnie niz bysmy mieli podpasc klechom, no nie? I niz bysmy mieli zmartwic naszego przenajsiwetszego ojczulka Wielkiego Polaka w niebie. Brzydzi mnie ta zakapiorska polska mentalnosc, ta mniej lub bardziej swiadoma nienawisc i pogarda wobec kobiet.
        • Gość: Od autora Re: Do autora artykułu IP: 83.168.90.* 26.03.07, 10:50
          Dlaczego nienawidzisz ludzi.
    • Gość: Magenta Re: Marsz w obronie życia IP: 212.14.54.* 26.03.07, 16:44
      Po pierwsze:
      Dlaczego o rodzeniu i wychowywaniu dzieci mają decydować klechy - ludzie, którzy
      nie chcą i z własnego wyboru nie będą nigdy uczestniczyć w tym procesie??? Nie
      będą przez 9 miesięcy przeżywać z ciężarną kobietą trudów ciąży (nie mówiąc
      nawet o próbie wczucia się w rolę kobiety, bo nie są w stanie tego ogarnąć), nie
      będą mieli nieprzespanych nocy, nie będą częścią tego długotrwałego i pełnego
      poświęceń procesu wychowywania nowej ludzkiej jednostki!!!
      Ale domyślam się czemu tak do tego dążą - pewnie dlatego, że zależy im na
      urodzeniu się kolejnych patologicznych jednostek z rozbitych rodzin, albo
      sierot, ciemnej masy, która będzie z chęcią łożyć na kościół i wierzyć, że za
      pieniądze dane na tace kupią sobie "życie wieczne" u boku dobrotliwego dziadka z
      długą białą brodą, czego oczywiście nikt i nic nie jest w stanie im
      zagwarantować (bo jak można zagwarantować coś czego nie da sie udowodnić?).

      Po drugie:
      Naprawde zdumiewają mnie ludki, które wierzą w czyste intencje oszołomów z LPR i
      PiSS-u z człowiekiem-koniem na czele.. Przecież to nie wymaga nawet odrobiny
      wysiłku, żeby bębnić cały czas w miediach o tym, że trzeba chronić życie
      poczętę, że jest najważniejsze i tego typu farmazony. I ponadto nie trzeba na
      to wyłożyć ani złotóweczki!!! A żeby chronić tych, którzy już są na tym łez
      padole, żeby im pomagać, trzeba środków finansowych i dobrych pomysłów, a
      ponadto dobrych chęci i prawdziwej miłości do ludzi - ludzi różnych, o różnych
      poglądach, wyznaniach i preferencjach seksualnych. Ale na to nie stać naszych
      cudownych prawicowych politykierów - mają oni ludzi (a szczególnie kobiety i
      tych, którzy nie są członkami organizacji pod nazwą kościół katolicki) w
      wielkiej pogardzie.

      Dlatego właśnie jest mi wstyd, że żyję w tym kraju dewotów i wielkich "obrońców
      życia poczętego" mających (w najlepszym wypadku) w d.pie swojego bliźniego,
      tylko dlatego, że jest troche inny.
      • Gość: Piotr Re: Marsz w obronie życia IP: *.chello.pl 26.03.07, 16:51
        dawka nienawisci godna faszysty
        • Gość: czarna żaba Re: Marsz w obronie życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 16:59
          Radio Maryja a rebours.
    • Gość: Piotr Marsz w obronie życia IP: *.chello.pl 26.03.07, 16:50
      autor tego tekstu ma wyraźną awersje do ruchu obrony życia (a przy okazji pisal
      chyba bardzo zmeczony, bo wyszedl mdlisty knot bez ladu i skladu, lepsza
      relacje stworzylby gimnazjalista). Tak na moje oko bylo ok. 2000 osob, to raz,
      dwa to, ze ktos nalezy do jakiejs wspolnoty nie dyskwalifikuje go jako
      obywatela majacego prawo cos manifestowac, trzy żenująca jest ukryta pod
      pozorem "obiektywizmu" niechęć autora do idei marszu. Ogolnie, jak to gazeta.
      Propagandowa pogarda dla innych. Przy okazji gdyby mi sie chcialo, sprawdzilbym
      jak piala Gazeta z zachwytu dla jakiejs ostatniej paronastoosobowej manify
      gejow czy feministek... oni sa widac lepszymi obywatelami...
      • Gość: czarna żaba Re: Marsz w obronie życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 17:00
        Czy to nie czasami sam Marcin Górka pisał?
        • Gość: monty Re: Marsz w obronie życia IP: *.chello.pl 26.03.07, 17:51
          Przy okazji spytam jak tam silna i głośna niedawno organizacja polityczna
          RACJA , słabo coś , żadnych manifestacji , protestów , kontrmanifestacji,
          apeli, co kapusta się skończyła?
          • piotr33k2 Re: Marsz w obronie życia 26.03.07, 18:37
            a czemu rydzyk nie chce się zlustrowac? , he he.
            • jam-agru Re: Marsz w obronie życia 26.03.07, 19:33
              W tego typu akcjach najbardziej irytuje mnie hipokrytyczna demonstracja pod
              nazwą 'duchowej adopcji'.
              Dla niezorientowanych: polega to na złożeniu deklaracji 9-miesięcznych modłów
              za ciężarną, która waha się, czy nie usunąć. W radiu podawano, że w Katedrze
              takie śluby złożyło ok. 50 osób.
              Chwytacie logikę? Dziecko zasługuje na modły, dopóki jest płodem. Po urodzeniu
              automatycznie zaprzestaje się modlitw. Czyli już na nie nie zasługuje. Urodziło
              się, to choćby pod płotem żyło czy w melinie, to 'obrońców życia' nie obchodzi.
              Adopcja duchowa zostaje rozwiązana.
              Czy naprawdę chodzi o 'dobro dziecka' komuś, kto porzuca je (choćby tylko
              duchowo), kiedy pojawi się na świecie?
              Ja odbieram to jako troskę o przyrost masy ludzkiej, mięsa armatniego. Urodziło
              się, no i świetnie, misja zakończona. Prawdziwie chrześcijańskie podejście do
              życia, nie ma co.
              • Gość: czarna żaba Re: Marsz w obronie życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 20:18
                Wyrazy współczucia. Nadkwasoty żołądka dostaniesz od tej nienawiści.
            • Gość: monty Re: Marsz w obronie życia IP: *.chello.pl 26.03.07, 20:01
              Dobrze wiesz ,że gdyby nasz Ojciec Dyrektor miał coś na sumieniu ze
              służbami , byłby pierwszym duchownym w Polsce , którego by zlustrowali.
              A tak została obciachowska pseudo afera z samochodem i śmigłowcem
              robiona na zlecenie WSI24 i polszmat i G.wno W.
              Mlduj co z Racją.

              • piotr33k2 Re: Marsz w obronie życia 26.03.07, 22:20
                jaki nasz ojciec ? chyba twój i nie ojciec ale agent sb-cko- sowiecki ,prawda i
                tak predzej czy pózniej wyjdzie na wierzch ale na razie ta gnida nawet nie chce
                sie normalnie w stopniu podstawowym zlustrować ,styki mu grają ?he he.
                • Gość: czarna żaba Re: Marsz w obronie życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 22:34
                  Komunistyczne gnidy już "zlustrowane". Niektórzy mają nawet status
                  pokrzywdzonego :))))
                  • piotr33k2 Re: Marsz w obronie życia 26.03.07, 23:26
                    a na całe szczęscie dla "niekomunistycznych" gnid ipn póki co nie ma dostepu do
                    teczek sowieckich służb specjalnych, he he.
                    • Gość: czarna żaba Re: Marsz w obronie życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 23:52
                      Etam teczki... Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji. Wystarczy.
    • Gość: cynik Marsz w obronie życia?! IP: *.chello.pl 26.03.07, 20:09
      A może to hasło " Kochaj i pozwól żyć " Kościół i ta " masa " wiernych
      zastosowałaby w życiu codziennym ?! Przecież to takie proste - przestańcie
      wtrącać się w sprawy, które dotyczą samych kobiet. Przecież dla nich to też nie
      jest przyjemność, gdy muszą poddać się takiemu zabiegowi.
      • Gość: Szkolony zabójca Re: Marsz w obronie życia?! IP: *.it-g.pl 26.03.07, 23:25
        Jesteśmy niekonsekwentni w dziele ochrony życia. Ze wszystkich sił dążymy do
        ochrony zycia płodu zapominając jednocześnie że godzimy się na zabijanie ludzi
        dorosłych. A czasami czynimy z tego cnotę.
        Za nasze pieniądze utrzymujemy i szkolimy 150 000 armnię żołnieży których
        podstawową umiejętnością jest umiejętność skutecznego zabijania innych ludzi.
        Zmuszamy naszych synów do takiego przeszkolenia, wyposażamy ich za duże
        pieniądze w środki do tego celu (samoloty, rakiety, transportery). Nawet
        ostatnio wysłaliśmy ponad tysiąc z nich do Afganistanu aby tam ich zabijano i
        oni zabijani innych.
        Mamy wiele innych służb z "licencją na zabijanie " jak ostatnio ten strażnik
        więzienny. I tych uzbrojonych formacji przybywa (ostatnio CBA).
        Widzimy więc że nasze państwo i w ogóle świat rozumie że nie da się tak
        całkowicie i bez refleksji zastosować bez wyjątków przykazania "NIE
        ZABIJAJ".Rozumie to nawet Kościół ustanawiając swoich kapelanów błogosławiących
        żołnierzy idących w bój zabijać, uzbrojonych policjantów, strażników
        więziennych, BORowców..
        I dziwi mnie skąd taki upór przy w końcu jednym z mniej istotnych przypadków
        takiego zabijania bez zajmowania się innymi bardziej rozpowszechnionymi i groźnymi.
        Chowanie głowy w piasek?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja