Gość: ZOOM
IP: *.chello.pl
21.04.07, 16:59
Nieoceniony Grzegorz Napieralski sekretarz generalny SLD, młodsze wcielenie
wczesnego Gomułki wystąpił w Superstacji TV.
Na dzień dobry dostał od telewidzów dzwoniących do studia po uszach,
powtarzał jak zwykle znane frazesy ( chłopie - zmień płytę!).
O L.Millerze powiedział , że ....ceni sobie wiedzę i doświadczenie starszych
kolegów. Pierwszy eksterminator pokolenia 50+ i specjalista od czystek
pokoleniowych, nagle zaczyna doceniać starszych kolegów!
Lyder Lewycy - odpowiadając na pytania telewidzów nie pamiętał ani jednej
inicjatywy ustawodawczej Aleksandra Kwaśniewskiego, takie faceta co to przez
10 lat był lewicowym prezydentem.
Grześ N. znowu parę razy powiedział o sobie "ja, jako młody człowiek...".
Matko Święto, facet jest w wieku chrystusowym, siwieje, łysieje, dla pokolenia
20-latków jest już typowym wapniakiem, a on nadal uważa się za bobaska!
Grzegorz N. w GW dał wyraz niezadowolenia, że mu "jego" ludzi zwalniają w ZARRze.
Zapomniał tylko dodać, kogo on z ...SLD kazał zwolnić , aby dla osobistych
kolesiów zrobić miejsce ( Antoniego Gwarka "za karę"wymienił na W.Ziemaka, aby
zatrudnić własną b.asystentkę i Ryszarda Tomczyka, b. posła SLD , dla którego
stworzono miejsce po przegranych wyborach parlamentarnych).
Zwalnianego przez PO - Ziemaka teraz G.N. broni, ale sam go chciał niedawno
posunąć,bo też mu (G.N.) podpadł tylko już w ZARR-ze władzy nie ma biedactwo.
Chciałoby się powiedzieć: I KTO TO MóWI PANIE NAPIE..KI?
Facet, który grał ludźmi , posuwał starszych kolegów i robił czystki
pokoleniowe w Zachodniopomorskim SLD - nie ma prawa zabierać głosu w sprawach
personalnych. To szczyt hipokryzji.
PO-władza powinna czyścić urzędy nie z ludzi SLD,
tylko z "ludzi SLD ze znaczkiem Grzegorza Napieralskiego".
Bo wbrew pozorom , dla niektórych ludzi SLD - to nie Platforma jest
największym wrogiem tylko, pierwszy kadrowy , specjalista od trzebienia
własnych ludzi - G.N.
Zwalniając niektórych fachowców ze znaczkiem SLD, robią im podwójną krzywdę
STAJąC PO JEDNEJ STRONIE Z G.N.
To paranoja, ale niestety w ostatnich ruchach kadrowych występuje.