Sądowy spór o nakaz rozmów po niemiecku

    • Gość: Sabałą Sądowy spór o nakaz rozmów po niemiecku IP: *.48-210-81.netia.com.pl 26.04.07, 13:35
      A no niemiecka świnia znów groźna, i bliska wprowadzenia broni jądrowej. Tak to
      solidaruchy i komuchy wykopały nam wspólnie, zgodnie, wręcz dopingując się
      nawzajem grób o nazwie koniec Polski.
    • Gość: bucuś Szkoda że niemców nie wytłukli po II WŚ IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.07, 13:40
      Parszywe szwabskie bydło, zatłuc sk...
      • Gość: Bywalec Re: Szkoda że niemców nie wytłukli po II WŚ IP: *.48-210-81.netia.com.pl 26.04.07, 14:03
        Co daj Panie Boże. Amen
      • Gość: ras127 Re: Szkoda że polakow nie wytłukli w II WŚ IP: *.westend.de 26.04.07, 14:10
        :)
      • Gość: arni Re: Szkoda że niemców nie wytłukli po II WŚ IP: *.proxy.aol.com 26.04.07, 15:09
        ty ubecki sk.rwysynu,jestes pomiotem k.rwy i ubeka
      • Gość: do bocus Re: Szkoda że niemców nie wytłukli po II WŚ IP: *.proxy.aol.com 26.04.07, 15:13
        wyklules sie z w...ia twojej matki przez pluton zomo
    • Gość: Yossarian Sądowy spór o nakaz rozmów po niemiecku IP: *.polkomtel.com.pl 28.04.07, 12:50
      Na parterze do tej pory jest baner witający w Arvato we wszsytkich językach
      europejskich za wyjątkiem polskiego...
      • Gość: J23 Re: Sądowy spór o nakaz rozmów po niemiecku IP: *.gemini.net.pl 28.04.07, 22:03
        Czytam i czytam te wszystkie wypowiedzi i powiem tyle.
        Sam pracuje w call center dla klienta niemieckiego. Niemcy nas nie lubia. Ponad rok czasu zajelo, by przywyczaili sie do tego, ze dzwonia do polski, a nie do niemiec. Pracodawca, dbajac o pracownikow, zezwala na prywatne rozmowy (sorry, ale to bylby terror, gdyby przez 8h nikt nie mogl sie odezwac do kogos innego, niz klient). Sluchawki sa tak skonstruowane, ze dopoki ktos, stojacy obok nie krzyczy, to nie slychac nic, oprocz osobki przy telefonie. Rozmowy prywatne w obcym jezyku wydaja mi sie bzdura totalna. Oczywiscie, moga byc zalecane i jako filolog rozumiem to, ze zwieksza sie zdolnosci jezykowe osob, jesli nawet prywatne rozmowy beda prowadzone w obcym jezyku. Sprawa jednak wyglada inaczej, bo w umowie o prace raczej nie bedzie adnotacji, ze prywatne rozmowy nalezy prowadzic w jezyku klienta. Skoro takiej adnotacji nie ma, to wara mi z tekstami "musisz gadac po jakiemustam". Nic nie musze.
        Jesli chodzi o to, czy facet, ktory pozwal firme do sadu, byl leserem, czy nie... Nie znam go, nie wiem, czy sie obijal, czy nie i jesli ktos go nie zna, nie siedzial z nim na "desku", to nie ma prawa wypowiadac sie w jakikolwiek sposob na jego temat. Wniosek jest taki, ze dowody swojej pracowitosci, maile z podziekowaniami od klientow itp, nalezy trzymac w skrzynce i ew. kopiowac sobie na prywatna skrzynke. Tak na wszelki wypadek, jesliby komus zachcialo sie podwazyc nasze kompetencje i umiejetnosci.
        Pozdrawiam
        • Gość: Vlad.H. Dokladnie tak, IP: 80.53.41.* 28.04.07, 23:25
          Jesli sa problemy z tym ze slychac tlo to prawdopodobnie winny jest sprzet...
        • Gość: niunia Re: Sądowy spór o nakaz rozmów po niemiecku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.07, 15:56
          a dlaczego nikt glośno nie powie, że pan MM był zanim go zwolniono na
          zwolnieniu lekarskim, ponieważ potrzebował wolnego na remont dachu domu, który
          kupil w pasewalku?
          A dlaczego nikt glosno nie powie, ze pan MM pracujacw arvato doil niemiecki
          urzad pracy o zwrot kosztow dojazdu do pracy w szczecinie z pasewalku gdzie
          byl zameldowany.

          moze to zamknie usta osobom, ktore bronia MM. wielka mi gwiazda wyrosla.
          jesienia 2005 kiedy byl zatrudniany w arvato zdradzil kilku osobom, ze jest to
          jego pierwsza praca w zyciu, a koles ma juz okolo 40stki.

          no smieszne po prostu. a arvato call ceter jest dobrym i mowie, to jako jego
          klient. a wlasciwie Microsoftu.
    • Gość: English Only Ciekawe co na to Donald Tusek-wnuk hitlerowca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 00:56
      I co, będziecie głosować na Tuska?
Pełna wersja