Gość: andreas
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.04.07, 14:13
Tak słuchajcie zastanowiło mnie... rzadko mnie nachodzi zastanowienie! ;)
Przeciez upartyjnienie w Szczecinie, to jakis drobny procencik!
Upartyjnienie konkretne, to juz w ogóle ułamek...
A zawsze jak jakas opcja dochodzi do władzy,
to zawsze jakos tak najzdolniejsi, najprzydatniejsi, primuus inter pares,
zawsze okazuja sie byc własnie w tej akurat opcji!!!!
Ten pozostały motłoch nieupartyjniony,
to banda jakas w ogóle nie do wykorzystania,
no chyba ze przez hipermarkety!
Tak jakos...