Jak się gnębi przeciwnika za pomocą jego słów?

IP: *.bazapartner.pl 01.05.07, 17:03
Jak się gnębi przeciwnika za pomocą jego własnych słów?
„Gazeta Wyborcza” konsekwentnie wybija słowo „wykształciuchy” w odniesieniu
do całej polskiej inteligencji. Rozumiem to, „GW” postępuje racjonalnie – robi
to w ramach swojego programu politycznego – by utrwalić przekonanie, że Dorn i
jego koledzy są po przeciwnej stronie niż cała polska inteligencja. W ten
sposób określenie Dorna okazało się znakomitym pretekstem, by powiedzieć: „to
ich wina”. Ale taki zabieg jest nieuczciwy, ponieważ opiera się na oczywistej
manipulacji sensem wypowiedzi.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=42395
    • Gość: zwoje z qumran Jak się gnębi przeciwnika za pomocą jego słów 2 IP: *.bazapartner.pl 01.05.07, 17:05
      Mówiąc o lustracji uczelni bardzo często przywołują oni jednocześnie
      „wykształciuchów”. To określenie, w których łatwo dopatrzeć się wykluczających,
      dyskryminujących znaczeń.

      To przykład tego, jak słowa żyją własnym życiem. Od profesorów wyższej uczelni
      można wymagać, by rozumieli słowa, które słyszą. Premier Dorn użył określenia
      „wykształciuchy”, przywołując tłumaczenie tekstu Sołżenicyna. Nie odnosiło się
      ono do całej polskiej inteligencji. Kto czyta i rozumie, ten nie powinien się z
      powodu tego określenia obrażać. Jeżeli się natomiast obraża, to albo nie czytał,
      albo nie rozumie, albo tak bardzo nie lubi Dorna i jego środowiska, że byle
      pretekst wystarczy mu do obrazy. Zwłaszcza, że taka obraza jest znakomitym
      sposobem ujawnienia politycznych niechęci i pognębienia przeciwnika.
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=42395
      • hanka41 Re: Jak się gnębi przeciwnika za pomocą jego słów 01.05.07, 17:55
        W zyciu bym sie nie domyslila ze to z Solzeniczyna. Dzieki Ci zwoje, to milo ze
        ktos potrafi tak pieknie interpretowac wypowiedzi "politykow "
        Moze nam jeszcze wytlumaczysz z czego pochodzi " spieprzaj dziadu", zapewne to
        jakies zakamuflowane tlumaczenie z Puszkina. Czyzby Oniegin ?
        • Gość: zwoje z qumran Droga Hanko wykształcona... IP: *.bazapartner.pl 01.05.07, 21:09
          GW "zawłaszczyła" słowo "wykształciuch" redefiniując je w taki sposób, by
          uderzało w Dorna (PiS) przedstawiając go jako osobnika o nastawieniu
          antyinteligenckim. Sukces owego "zwłaszczenia" i "odwrócenia" jest - swoją drogą
          - ciekawym tematem dla socjologa...

          A TAK NAPRAWDę Słowo "wYKSZTAŁCIUCH" zostało stworzone przez Romana Zimanda jako
          tłumaczenie terminu Aleksandra Sołżenicyna. Sołżenicyn określał w ten sposób
          pejoratywnie ludzi, którzy dzięki władzy bolszewików zniszczyli i zastąpili
          tradycyjną inteligencję. Chodzi więc nie o inteligencje jako taka, ale
          inteligencję "przyszywaną"

          To jest własnie poziom manipulacji, która stosuje Wyborcza (szerzej
          michnikowszczyzna)i który jest "niewidoczny" dla wielu osób - Michnikowszczyzna
          robi to nieustannie - od początku III RP. Dlatego zasługuje na miano moralnych
          szmat. Podobnie jak Geremek, który manipuluje również na podobnym poziomie -
          wypowiada nafaszerowane moralistyką interpretacje rzeczywistości politycznej za
          którymi stopja całkiem brutalne interesy polityczne.
          Robi to z gracją i uśmiechem. No cóż - czyż miano moralnej szmaty mu się nie należy?
          • hanka41 Re: Droga Hanko wykształcona... 01.05.07, 21:35
            Nie bardzo rozumiem co do tego ma moje wyksztalcenie.Jakie by nie bylo, nie
            pozwala mi na nazywanie szmata ludzi ktorzy przyczynili sie w sposob zasadniczy
            do tego ze dzis takie np zwoje ( wprawdzie nie mozgowe )moga wypisywac swoje
            "interpretacje " za ktorymi zapewne nie kryja sie zadne brudne interesy
            polityczne.
            Ale, ale, nie raczyles odpowiedziec na moje pytanie. Zbyt trudne ?
        • Gość: zwoje z qumran Definicja moralnej szmaty IP: *.bazapartner.pl 01.05.07, 22:15
          Każdy wie, że spiprzaj dziadu, to słowa Lecha Kaczyńskiego, który stanął w
          obronie porządku publicznego i przegonił człowieka, którego zachowanie mozna
          nazwac dziadowskim - czepiał się jakiegos przechodnia - wyzywając go i
          szturchając z tego co wiem.

          Hanka, dajmy sobie luzu. Ja mam swoje zdanie o moralnych szmatach.

          DEFINICJA MORALNEJ SZMATY

          Jako, że pojęcie jest nie ostre to pozwól, że zdefiniuję:
          "Moralna szmata, to człowiek (ludzie) który perfidnie, świadomie i celowo łamie
          podstawowe normy moralne wyrządzając w ten sposób duże szkody w życiu jednostek
          i zbiorowości" Przykładowo: Wyborcza jako ciało zbiorowe i Geremek czy Michnik
          jako jednostki.
      • Gość: sztabka Re: Jak się gnębi przeciwnika za pomocą jego słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 15:31
        Dorn używając słowa "wykształciuchy" chciał dopiec elitom, które nie popierają
        polityki pisu. A że strzelił przy okazji samobója? Tak to bywa jak ktoś szybciej
        mówi niż myśli. A teraz trzeba kolejnego idioty, który wytłumaczy, że to wina
        gazety a dorn cytował Sołżenicyna.Ja zaś nazywając zwoje idiotą cytuję
        Dostojewskiego.
    • praszczur1 Re: Jak się gnębi przeciwnika za pomocą jego słó 01.05.07, 17:11
      Legutko robi za tzw.docenta marcowego obecnego reżimu.
    • serenita123 Kto się przezywa - ten się tak nazywa! 01.05.07, 23:27
      Kto się przezywa - ten się tak nazywa!
      chciałoby się przywołac to dziecięce zawołanie,
      gdyby nie to,
      że o zwykłych chamów chodzi

      ta "parszywa inteligencja", jak ktoś wyżej przetłumaczył "wykształciuchów",
      to teraz "jelita" państwa naszego
      swoje tytuły wychodzili, wystali i za masło/szynkę dostali za komuny nieboszczki
      i teraz stroją się w piórka "LEPSIEJSZYCH"
      bo obsrywają wszystkich i wszystko
      mali ludzie, z małymi rozumkami i mikrego honoru
      obsrywacze pospolici, takie neo-TW, politykierzy rangi browarno-patykowej,
      tejkowszczyzna z giertychowszczyzną przemieszana i gomółkowszczyzną okraszona
      smutne tylko, ze toto w Polsce jest....
      • Gość: Jazzek Re: Kto się przezywa - ten się tak nazywa! IP: 62.29.248.* 02.05.07, 12:06
        O, już cię lubię,

        parszywy inteligencie, jelito naszego państwa, mały człowieku z małym rozumkiem
        i mikrym honorem, obsrywaczu pospolity, neo-TW, politykierze rangi browarno-
        patykowej.

        Wykształciuchy mają jedną niewątpliwie cenną umiejętność. Tak jak oni poniżać
        słowem nikt nie potrafi.
        • serenita123 Re: Kto się przezywa - ten się tak nazywa! 02.05.07, 13:45
          Jazzek, cham to cham i buc to buc.
          Choćby i z tytułem doktora prawa.

          Tym się on (oni) różni od napiętnowanego przez niego samego "wykształciucha",
          że nie mogąc dorównać mu inteligencją i poczuciem godności własnej oraz
          poszanowania godności cudzej - OBRAŻA, SĄCZY JAD, WYSUWA PODEJRZENIA, JĄTRZY...
          Generalnie - ujada jak wściekły kundelek, z pianą na ustach.

          To wywyższanie się wynika pewnie z poczucia niższości.
          Sądząc po ich działaniach mniemam, że jak najbardziej uzasadnionego.

          Czy to wynika z faktu, że oni też chodzili do tych samych szkół,
          co "wykształciuchy"?
          I z faktu, że oni do tych szkół TYLKO chodzili, a "wykształciuchy" się
          nauczyły, wykształciły i "naumiały" robić użytek z inteligencji???

          Spryt i cwaniactwo inteligencji i wiedzy nie zastąpią.
          Choćby taka znajomośc języka polskiego :))
          - "znajomości" języków obcych się nie czepiam, bo nie bije się leżącego :)) -

          Na koniec dodam jedno odpowiadając na:
          > Wykształciuchy mają jedną niewątpliwie cenną umiejętność. Tak jak oni poniżać
          > słowem nikt nie potrafi

          Cham, buc, burak, jełop, dureń, kretyn itp.itd.
          oni użwają ARGUMENTÓW SIŁY - bo to rozumieją

          Ludzie wykształceni natomiast używają SIŁY ARGUMENTÓW.... :))

          no, ale Ty, Jazzek, pewnie nie rozumiesz tej subtelnej róznicy :))

          posłuchaj tego, co powinno być ich hymnem:
          naten.wrzuta.pl/audio/q2IhPu6Tv4/kaczmarski_-_krol
          Sentencja "Koń, jaki jest - kazdy widzi"
          w naszych polskich warunkach brzemić powinna:
          "Osioł, dureń, jaki jest - każdy widzi"
          • hanka41 Re: Kto się przezywa - ten się tak nazywa! 03.05.07, 19:20
            alez z Ciebie wyksztalciuch !
            pozdrawiam
            • serenita123 Re: Kto się przezywa - ten się tak nazywa! 04.05.07, 12:38
              hanka41 napisała:

              > alez z Ciebie wyksztalciuch !

              mooowa! ;))

              ja się w szkołach uczyłam, a nie tylko - jak inni - chodziłam do nich

              najgorsze jest jednak to, że takie zapyziałe niedouczone dupki
              mają dzioby pełne patetycznie brzmiących i nie nie znaczących farmazonów,
              które - jak rzekł Kurski - CIEMNY LUD KUPUJE

              w demokracji głos "ciemniaka" i "wykształciucha" ważą tyle samo
              "wykształciuchów" jest mniej, więc politycy umizgują się do "ciemnego ludu".
              www.youtube.com/watch?v=84KM--LyQL0
              A potem próbują pozować na "jaśnie oświeconych", "fyksztauconych",
              ale... słoma z butów wystaje, piórka nać buraka porasta, a łęty kartoflane zza
              kołnierza wyzierają, a co z dzioba płynie...
              www.youtube.com/watch?v=X34DYPd8fcc
              www.youtube.com/watch?v=s3vpXVLuoqA&mode=related&search=
Pełna wersja