Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polskich..

IP: 83.168.124.* 08.05.07, 10:22
Jest w Podjuchach wzgórze widoczne już z Szosy Poznańskiej/zwanej/autostradą/,widzoczne z Odry i z niemieckiego brzegu też.
Mógłby Szczecin zebrać wszystkie pomniki z całej Polski i nietylko i na tych wzgórzach pokrytych chaszczami i jakimiś kawałami żelbetu,bunkrami i transzejami-zrobić mauzoleum ostatniego etapu.Mauzoleum Pamięci tamtych strasznych dni..
Może w ten sposób Miasto przyczyniło by się do poprawy stosunków z narodami Wschodu.Ich młodzięż została tutaj... Ich matki nawet nie wiedziały co to Szczecinn,Polska....
Możnaby też w przyszłości zorganizować festiwale piosenki Rosyjskiej,Ukraińskiej,Białoruskiej,Mołdawskiej,Kazachskiej,Tatarskiej,Tadżyckiej i innych Narodów...
Ich synowie tutaj zostali...Na tej ziemi... Niektórzy znalezli miejsce na cmentarzu w Siekierkach ale ilu zagrzebano byle gdzie...,byle zakopać...gdzieś tutaj...
Z tego wzgórza sztab armii marszałka Żukowa obserwował zdobywanie Klucza,obserwował i przyjmował komunikaty co na froncie się działo...
A działo się,oj działo ..oto kilka wspomnień :
"Wspomina sierżant 159 gwardyjskiego pułku artylerii haubic 75 Gwardyjskiej Dywizji Strzeleckiej 61 Armii:
"...Ależ tu była haratanina! Piechota nie mogła przekroczyć rzeczki/Płonia/, choć niewielka i płytka. W fabryce papieru (dawny Unikon) istna twierdza, na krzyżówce za nią bunkier przy bunkrze, wzdłuż brzegów nastawione wszystko, co tylko mogło do nas strzelać. Nawet sześciolufowe miotacze min. Nasza piechota pod osłoną artylerii najpierw wdziera się na teren fabryki. Walki wręcz, epizody niewiarygodne. Nasi na parterze fabrycznego budynku, Niemcy na piętrze. Walki na bagnety i kolby. Opowiadali mi później piechocińcy o takim wydarzeniu. Jeden z naszych wpada do jakiejś izby. W ręku odbezpieczony granat. Naprzeciw Niemiec z automatem wycelowanym w niego. Widzi ten granat i obaj boją się działać. Niemiec nie strzeli, bo wie, że ten granat wybuchnie. Nasz nie rzuca, bo wie, iż hitlerowiec strzeli i tak zginą obaj. I tak stali strojąc do siebie miny, dopóki nie wpadli nasi bojcy. Niemiec poddał się, a naszemu trzeba było rozginać palce, bo tak mocno zaciskał je przez dłuższy czas na granacie
Wspomina oficer 69 fortecznego batalionu pionierów:
"...Rankiem 10 marca odbył się po wielogodzinnym ciężkim ogniu artylerii pierwszy atak pancerny z podążającą piechotą, który przede wszystkim dzięki artylerii przeciwpancernej, która była okopana w drugiej linii za nami na skraju lasu, został odparty. W krótkich odstępach przed odcinkiem kompanii wzniosło się dziewięć słupów ognia z eksplodujących czołgów rosyjskich. Spadochroniarze obsługujący armaty przeciwpancerne trafiali prawie za każdym strzałem. Podczas ponownego ataku pancernego w rejonie M. zniszczono pięć dalszych czołgów radzieckich. U naszego prawego sąsiada, byli to spadochroniarze, również odparto wszystkie ataki Rosjan. Ale w rejonie linii kolejowej przy H. dwa bataliony "żołądkowe" straciły nerwy i popadły w panikę. Wykorzystali to Rosjanie i już godzinę później siedzieli za nami w lesie. W tym momencie potrzeba było szybkiego działania. Z powodu piasku, odłamków i kamieni nasza broń stała się w większości bezużyteczna. Nasza artyleria już nie strzelała. Przypuszczano, że nie ma amunicji..."
Zachowały się fragmenty wspomnień uczestnika tych walk o Kijewo, sierżanta 159 gwardyjskiego pułku artylerii 75 dywizji 61 armii, który tak zapamiętał tragizm tych wydarzeń:
"...I tu nie idzie łatwo. Kończy się las, już tylko zagajniki, osłony mało, co 500 metrów zapory, barykady. Dwóch dni nam trzeba, by podejść do kolejnej linii niemieckich umocnień. Raptem dwa kilometry i dwa dni. No, ale jesteśmy. Przed nami nasyp autostrady, najeżony wrażymi działami, czołgami okopanymi w ziemię, krzyżową siecią karabinów maszynowych. Kijewo. Szukamy słabszego miejsca w niemieckich umocnieniach. Kierują nas w lewo, wzdłuż autostrady. Na krzyżówce nie da się przejść. Kilkaset metrów idziemy pod osłoną lasu przed nami rozległe pole. Widać jak na dłoni domy Dąbia i Zdrojów. Niemcy nie chcą nas dopuścić do miasta. Kontratak za kontratakiem. Głównie czołgi i działa pancerne. Bije w nie nasza artyleria, strzela piechota. Mnożą się akty bohaterstwa i niezwykłej odwagi. Z naszego punktu na skraju lasu widać dobrze wstęgę autostrady. Po obu stronach wybuchy. Okrutna walka. W jej wirze epizod, którego nie zapomnę w życiu. W niewielkim zagłębieniu terenowym przy prawym pasie autostrady nasz piechur. Od Dąbia w jego stronę, przez odkryte pole, pędzi pięć faszystowskich czołgów. Nasz ma pancerfausty. Widać, dobrze wie jak się nimi posługiwać. Co strzał, to trafienie? Cztery tanki płoną. Na piątego brak pocisku pancernego. Poczekał, więc spokojnie, z zimną krwią na tego piątego - gdy się zbliżył nasz żołnierz rzuca się z wiązka granatów pod gąsienice. Wybuch, piąty czołg zniszczony. Płakaliśmy. Już po walce głośne stało się w dywizji nazwisko bohatera. Nazywał się Kurienkow, imienia i familii nie pamiętał. Dostał pośmiertnie gwiazdę Bohatera Związku Radzieckiego,..".
Przeciwuderzenie niszczycieli czołgów "Hetzer" z 1 kompanii 9 spadochronowego oddziału niszczycieli czołgów w rejonie Gryfina wspomina Helmut, Kleine:
"...Jedziemy dalej przez R. i przesieką wjeżdżamy w las. Czołgi na pełnej prędkości mkną ku szczytowi wzniesienia. Tylko z trudem utrzymujemy się na pancerzach. Rosjanie kładą ogień zaporowy. Na szczęście jesteśmy szybsi. Za nami rozlegają się potworne trzaski, ziemia potężnymi fontannami wzbija się w powietrze a odłamki gwiżdżą wokół nas. Lecz wybuchy słyszymy słabo ze względu na ryk pracujących na pełnych obrotach silników. Przed nami na zboczu zajmują stanowiska działa przeciwlotnicze kalibru 8.8 cm i 2 cm. W pobliżu wiatraka strzelają do nacierających rosyjskich czołgów. Krótko przed szczytem wzniesienia nasze "Hetzery" zatrzymują się. Zeskakujemy z pancerzy i rozwijamy się po dwóch żołnierzy z prawej i lewej strony pojazdów. Ziemia zamarznięta jest na około 5 centymetrów i nie do przerąbania przy pomocy saperki. Chowam się w koleinę po czołgowej gąsienicy szukając schronienia przed coraz silniejszym ostrzałem. Wiatrak zostaje trafiony, a jego skrzydła płoną. Działa przeciwlotnicze zostają trafione jedno po drugim i ich lufy mierzą pod różnymi kątami w niebo. Nieliczni z ich obsad, którzy przeżyli, uciekają do tyłu. Nasze "Hetzery" niszczą wiele czołgów przeciwnika. Nagle widzę rosyjskie działo przeciwpancerne "Ratschbumm" o konnym zaprzęgu na leżącym na naszej lewej flance przeciwległym wzgórzu zbliżające się drogą w wąwozie. Działo zostaje odprzodkowane, konie odprowadzone na tyły. Obsada zaraz potem otwiera ogień. Nasz czołg zostaje ostrzeżony przez radiostację "Gustav" i strzela jednocześnie z rosyjskim działem. Oba trafiają! Działo przeciwpancerne znika w chmurze eksplozji, z której sypią się części. Jednakże nasze działo samobieżne otrzymuje trafienie w jarzmo armaty, lufa się cofa zakleszczając Oberfeldwebla Richau. Kolejne trafienie w silnik - prawdopodobnie z moździerza - powoduje zapalenie się pojazdu. Nasz dzielny Sanitätsgefreiter podrywa się usiłując wydostać z Oberfeldwebla, ale się nie udaje. Trzej pozostali członkowie załogi wydostają się, częściowo z ciężkimi poparzeniami. Oberfeldwebel Richau spłonął w czołgu! Jeden z "Hetzerów" podjeżdża do koleiny, w której leżę tak, że lufa jest niemal nade mną, i strzela. Hałas jest tak straszliwy, że dopiero wieczorem słyszę cokolwiek na lewe ucho (stwierdzono później uszkodzenie bębenka). Obok zaczynają przebiegać uciekający żołnierze SS i strzelcy marynarki wojennej. Nasze ocalałe czołgi wycofują się..."
w/g : www.alt-damm.neostrada.pl
    • Gość: SromotnikBezwstydn Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: 83.168.124.* 08.05.07, 11:24
      Ocknij się Szczecinie z kaczo-rydzowego letargu!
      Daj odpór polityce nienawiści do osciennych Narodów,odpór ksenofobii,
      Kontynuujmy budowę III RP PRZYJAZNEJ !!!
      Odrzućmy IV RP NIENAWISTNĄ !!!
      • Gość: Ciekawy Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 12:18
        Pomysł ze wszech miar godny poparcia !!! Niszczenie wszysrkiego co radzieckie,
        łącznie z grobami żołnierzy Armii Czerwonej jest aktem nadzwyczajnego
        barbarzyństwa i ciemnoty historycznej. Mało kto zastanawia sie kto w tych
        mogiłach leży. Nie są to funkcjonariusze NKWD lecz zwykli radzieccy chłopi i
        robotnicy którzy z polityką ZSRR nie mieli nic wspólnego. Walczyli z
        hitlerowskimi wojskami bo tak trzeba było !!! Mam nadzieje że nie grozi nam
        powtórka z Tallina.
        • Gość: S.B. Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: 83.168.124.* 09.05.07, 11:44
          Jaki raban będzie ,gdy Rosja zacznie likwidować pamiątki po gułagach...
      • Gość: necik Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 13:18
        Wystarczy przejść się po kwaterach żołnierzy na Cmentarzu Centralnym i
        przeczytać na grobach, że większość to była 17 - 20 letni chłopcy. Wśród nich
        byli pewnie tacy co gwałcili i grabili ale wojna kieruje się swoimi prawami
        zezwierzęcając ludzi czasem. Niszcząc groby i pomniki zniszczymy też część
        naszej historii.
        • Gość: S.B. Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: 83.168.124.* 09.05.07, 08:55
          ""...zniszczymy też część naszej historii..."
          Tak,część historii to życie ojca czy dziadka...
          To budowa Nowej Huty,czy "Siarkopolu,Portu Północnego ,Nadodrzańskiej Magistrali Węglowej,Lubelskiego Zagłębia Węglowego,to słynne szczecińskie "dziesięciotysięczniki",to ogromna flota łowcza PPD "Gryf","Odra","Dalmor",to szczeciński "Junak" czy warszawska "wuefemka",to elektryfikacja całego kraju i ostateczne odstawienie do lamusa kopcącej naftowej lampy....To wreszcie zlikwidowanie analfabetyzmu,,to budowa "tysiąc szkół na Tysiąclecie!"..
          To wreszcie zbudowanie państwa przemysłowego bez BEZROBOCIA i BEZDOMNOŚCI !
    • Gość: izaak Dobry pomysł. Szkoda że Krzystek jest bez jaj... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 16:43
      poza tym mósiałby pytać o zdanie biskupa, a dopóki nie wybuduje nowego pomnika
      papieża, biskup mu nie pozwoli...
      • Gość: S.B. Dobry pomysł. Szkoda że Krzystek .... ale ma IP: 83.168.124.* 08.05.07, 18:21
        ...ma zespół młodych,prężnych...Jest Rada miasta...
        Ponadto,jest prężny Marszałek Województwa...
        Ja uważam,że nawet cały kaczyniec odetchnąłby z ulga,gdyby ktoś im zaproponował zagospodarowanie pomników i pamiątek po Tamtych Dniach...
        • Gość: SromotnikBezwstydn Dobry pomysł. Szkoda że...odważnych brak... IP: 83.168.124.* 08.05.07, 20:06
          Nawet do zabrania głosu brak odważnych.Lepiej klaskać aktualnej władzy i gorzkie zale odprawiać nad zmarłym Majdańskim,niż pomyśleć o przyszłości...
          • praszczur1 Re: Dobry pomysł. Szkoda że...odważnych brak... 08.05.07, 20:08
            Gość portalu: SromotnikBezwstydn napisał(a):

            > Nawet do zabrania głosu brak odważnych.Lepiej klaskać aktualnej władzy i gorzk
            > ie zale odprawiać nad zmarłym Majdańskim,niż pomyśleć o przyszłości...
            ..........................................................................
            O, co to to nie.Ale poczekaj musze to przeczytać i pomysleć.
          • praszczur1 Re: Dobry pomysł. Szkoda że...odważnych brak... 08.05.07, 20:19
            Gość portalu: SromotnikBezwstydn napisał(a):

            > Nawet do zabrania głosu brak odważnych.Lepiej klaskać aktualnej władzy i gorzk
            > ie zale odprawiać nad zmarłym Majdańskim,niż pomyśleć o przyszłości...
            .............................................................................
            No to jet niewykonalne , ten Twój pomysł. Widzisz w tej wojnie nie było
            zwycięzców, przegrali wszyscy bo nikt z wojny nie wychodzi czysty ani żołnierz
            ani naród. Czas by o tym zapomnieć.
            • Gość: stiopka Re: Dobry pomysł. Szkoda że...odważnych brak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 21:33
              "Po zjednoczeniu Grodziński pracował w wydziale rolnym komitetu wojewódzkiego
              PZPR w Szczecinie i tam właśnie zastała go decyzja , że z dniem 1 stycznia
              1949 roku obejmie funkcę I sekretarza KP w Stargardzie. Było to teraz zadanie
              niełatwe, problematyka różnorodna i znać sie trzeba było na wszystkim. Powiat
              spory, wsi wiele, a do tego miasto duże, ważny węzeł kolejowy, sporo kolejarzy,
              jeszcze więcej opuszczonych zakładów - specjalistów ani na lekarstwo. Wtedy
              właśnie zaczęła się gimnastyka z kadrami, która nie opuszcza do dzisiaj. Partia
              przeszła do czynnego organizowania własnych kadr, więc w październiku tegoż
              roku Grodziński został skierowany na pierwszą roczną szkołę sekretarzy KP w
              Łodzi. Wróci po roku na to samo stanowisko ale do Gryfic. Wtedy dopiero podczas
              objazdu zobaczył morze. Myślał o nim, ilekroć patrzył w Gryfinie na
              szarobrunatną Odrę, szeroką jak dziesięć gościńców, w której dno wojna wdusiła
              potężne mosty"
              Autor: Stefan Janusiewicz
              "To drugie życie"
              Szczecińskie reportaże
              Wydawnictwo Poznańskie. Poznań 1977.
            • Gość: S.B. Re: Dobry pomysł. Szkoda że...odważnych brak... IP: 83.168.124.* 08.05.07, 21:37
              Niewykonalne???
              Niemożliwe,niewykonalne jest tylko włożenie spodni przez głowę!
              Nie ma zwycięzców?
              Spójrz wokół.
              Nazistów nie ma,komunistów nie ma...
              Ludzie próbują iść dalej...razem...

              • Gość: antonjo Re: Dobry pomysł. Szkoda że...odważnych brak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 21:44
                "Grodzińskiemu spodobał się jeden taki robotnik rolny, niewierzący. Zaczął go
                zagadywać o tym i owym, a gdy tamten zaczął się orientować, o co chodzi- nagle
                został aresztowany pod prawdziwym zarzutem popełnienia bigamii. Skazano go na
                kilka lat, ale oto po paru miesiącach wyszdzedł z więzienia i wrócił do pracy.
                Po kilku dniach zjawił sie u Grodzińskiego w domu i zachowując konspiracyjny
                ton, pokazał mu tajne gazetki komunistyczne. W Grodzińskim obudziło to
                czujnośc. Gość nie wymienił odpowiedniego hasła, skąd więc miał bibułę?
                To nielegalne pisma - powiedział Grodziński"
                autor: j.w.
                • Gość: S.B. Re: Dobry pomysł. Szkoda że...odważnych brak... IP: 83.168.124.* 08.05.07, 23:21
                  Gdzie jest pomnik tow.Grodzińskiego?
    • Gość: Apel Sromotny ? Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: 83.168.124.* 09.05.07, 18:14
      Ocknij się Szczecinie z kaczo-rydzowego letargu!
      Daj odpór polityce nienawiści do osciennych Narodów,odpór ksenofobii,
      Kontynuujmy budowę III RP PRZYJAZNEJ !!!
      Odrzućmy IV RP NIENAWISTNĄ !!!
      • Gość: C.A. Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:09
        Grodziński! Ruskie chcą nam zabrać konie1
        ...Grodziński! Ruskie chcą nam zabrać konie!
        Wybiegał Grodziński z pistoletem na środek wsi, gdzie w gromadzie
        przestraszonych ludzi stał radziecki oficer z naganem w ręku.
        Kto ty? - pytal Grodzińskiego.
        Ja komunista, a ty?
        Ja toże - mówił już pogodniej oficer. - Koni potrzebuje, bo samochód ugrzązł w
        rowie.
        Skorośmy obaj komuniści, to schowaj swój pistolet, ja schowam swój i dogadajmy
        się po dobroci. Konie znajdą się...
        ... miał prawo Grodziński mówić o sobie: komunista. Był w swojej rodzinie
        drugim pokoleniem komunistów. Do partii należał ojciec, stryj, wujek i dalsza
        rodzina...
        c.d.n.
        (autor: j.w.)
        • Gość: S.B. Re: Zróbmy Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polsk IP: 83.168.124.* 11.05.07, 13:00
          taka ciiisza....
          Czy ja pusciłem jakiegos bzdeta podsutannowego podczas podniesienia????
          Czy też ministranci zniesmaczeni ateistycznym wątkiem na parafiańskim forum?
    • Gość: autor Mauzoleum Żołnierzy Radziecki i Polskich... IP: 83.168.124.* 13.05.07, 18:52
      Maryyyja Kaczyńska w Leningradzie ,a my jeszcze zastanawiamy się ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja