Dodaj do ulubionych

ograniczenie predkosci dla rowerzystów!

15.05.07, 18:24
wiecie, ze jezdże szybko autem...

Zrównałem sie z kolesiem na rowerze na Wojska Polskiego,
na wysokosci Jagiellońskiej...

Dogoniłem go dopiero na Wojska na wysokosci kortów,
a potem do Unii jechalismy łeb w łeb!
Znaczy czasami ja stałem, a on jechał...
Obserwuj wątek
      • maciej.popielarz dla pieszych też? 16.05.07, 00:22
        Ba! Ostatnio miałem przyjemność na Niedziałkowskiego dwukrotnie wyprzedzać
        śliczne Subaru :D

        Było to na odcinku od pl. Żukowa do Wojska Polskiego.

        Aha... żeby było weselej - nie jechałem wtedy rowerem tylko... szedłem na
        piechotę ... :)
      • albert_c Andreas??????? moze Ty bedziesz wiedzial 15.05.07, 23:27
        nie chce zakladac nowego watku bo to i mandatach chcialem zagadac:

        Czy wiesz ze Straz Miejska juz wkrotce (Sejm wlasnie to uchwalil wiec jeszcze
        Senat i podpis prezydenta tylko) bedzie mogla znow szalac na radarach i walic
        manadaty?

        przy okazji PIS uwalil poprawke do kodeksu drogowego PO w tresci:
        'Kierujący pojazdem wyprodukowanym do dnia 31 grudnia 1970 r. może nie używać
        świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza od
        świtu do zmierzchu.'

        Ktos wie moze o co chodzilo poslom PO??????????????

        ps. znam tylko 1 przypadek w historii kiedy to rowerzysta dostal manadt za
        przekroczenie predkosci. nie wiem czy zaplacil.
        • andreas.007 Re: Andreas??????? moze Ty bedziesz wiedzial 15.05.07, 23:48
          zupełnie nie wiem, ale pewnie moze chodzic o zaopatrzenie w energie,
          czyms gorszym od alternatora jest pradnica,
          a w tych do 1970 moze jest jakie zabytkowe rozwiazanie...
          Bo chyba nie chodzi o stan odblasków albo w ogóle brak swiatel mijania?

          Co do strazy, to znaczy, znowu gówien przybedzie
          i Gazeta bedzie musiała podwoic liczbe wolontariuszy,
          jezeli jeszcze ktos przetrwa... ;)
          • albert_c Re: Andreas??????? moze Ty bedziesz wiedzial 16.05.07, 23:46
            Podobno taki przypadek kiedys sie zdazyl we Francji - predkosc przekroczyl Lance
            Armstrong i dostal mandat.
            Pozniej byla taka plotka ktora mowila ze to byla jedna z przyczym dla ktorych
            Lance zaczal trenowac w Hiszpanii zeby sie przygotowac do TdF.

            skuter70 napisał:

            >
            > nie wiem czy to prawda ale podobno radary maja homologacje uzalezniona od
            > wagi/wielkości pojazdu i rower sie nie lapie:)
      • shp80 Re: ograniczenie predkosci dla rowerzystów! 16.05.07, 01:18
        Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

        > no i? na szosowce jestes bez wiekszych klopotow jechac ok 60 - 70kmph (no
        > powiedzmy z ponadprzecietna kondycja ale sie da)

        60-70 na prostej, to raczej tylko w peletonie, gdzieś na finiszu..
        Pojedynczy rowerzysta raczej długo tak nie pojedzie, jeśli w ogóle dociągnie do tej prędkości.. Chyba, że jego rower wygląda tak :)

        www.speed101.com/images/sept/queally_blueyonder.jpg

        ewentualnie jedzie za czymś takim:


        arbiter.pl/files/g/2_7641_285_8520_.jpg

        Pozdro
        Tomek
    • shp80 Re: ograniczenie predkosci dla rowerzystów! 16.05.07, 01:00
      andreas.007 napisał:

      > wiecie, ze jezdże szybko autem...

      Ale są miejsca, w których stoisz, więc ta szybkość nie ma już takiego znaczenia ;)

      > Zrównałem sie z kolesiem na rowerze na Wojska Polskiego,
      > na wysokosci Jagiellońskiej...
      > Dogoniłem go dopiero na Wojska na wysokosci kortów,
      > a potem do Unii jechalismy łeb w łeb!

      Kiedyś, podczas silnego wiatru, jechałem rowerem Wojska Polskiego około 60km/h.. Kosztowało to niewiele wysiłku. Super uczucie ;]
      A tak zwyczajowo, to raczej około 30km/h, miejscami ze 40. Tylko, że tam momentami występują skrawki tzw. dróg dla rowerów, niepołączone ze sobą, więc jazda nimi nawet 30km/h jest ryzykowna.. Przy tempie spacerowym, rzędu kilkunastu km/h można jeszcze zaryzykować i nimi jechać.. Zdecydowanie za mało mamy dróg dla rowerów wyznaczonych w jezdni.. :-/

      > Znaczy czasami ja stałem, a on jechał...

      Mnie dziwią kierowcy, którzy wyprzedzają rowerzystę kilkanaście, kilkadziesiąt metrów przed skrzyżowaniem, czy przed jakimś korkiem i potem kombinują (jak dogonią), jak znowu wyprzedzić, bo rowerzysta dalej jest na czele. Jak droga pusta po horyzont, to wyprzedzanie ma sens, a tak? Co szkodzi zwolnić na chwilę do prędkości 20-30km/h, jak i tak zaraz czeka postój?

      Pozdro
      Tomek
      • andreas.007 Re: ograniczenie predkosci dla rowerzystów! 16.05.07, 01:27
        alez ja go w ogóle nie scigałem,
        jezdże raczej lewym pasem...
        To jakis sportowiec był albo były,
        bo to był typu jaguar rowerek i ubranko i umiesnienie,
        ale on w ogóle nie grzał na wariata - jechał równym tempem!
        Chyba tylko raz widziałem miał problem z autem, bo go wyprzedzał gosciu,
        a on odbił z pół metra w poprzeczna w prawo...

        Za kortami ja stałem ze dwie zmiany, a on jechał,
        to dopadłem go na nastepnych swiatłach,
        ale tam zwezenie, bo roboty, a on poszedł jezdnia zamknieta,
        a potem ruszylismy razem ze swiateł...

        Wszystko w porzo rowerek, ale ja nie spocony...
        a on jak by wszedł do biura...
        • shp80 Re: ograniczenie predkosci dla rowerzystów! 16.05.07, 02:46
          andreas.007 napisał:

          > alez ja go w ogóle nie scigałem,
          > jezdże raczej lewym pasem...

          Tak tylko generalizuję na podstawie obserwacji. :)

          > To jakis sportowiec był albo były,
          > bo to był typu jaguar rowerek i ubranko i umiesnienie,
          > ale on w ogóle nie grzał na wariata - jechał równym tempem!

          Jest trochę takich cyborgów...

          > Za kortami ja stałem ze dwie zmiany, a on jechał,
          > to dopadłem go na nastepnych swiatłach,
          > ale tam zwezenie, bo roboty, a on poszedł jezdnia zamknieta,
          > a potem ruszylismy razem ze swiateł...
          >
          > Wszystko w porzo rowerek, ale ja nie spocony...

          > a on jak by wszedł do biura...

          Toalety są przecie.. Niektórzy jadą na sportowo, a w pracy się myją i przebierają.. Jak się nie myją, to faktycznie może być problem.. Ale to dotyczy wszystkich.. W upalne dni, w zatłoczonym autobusie, w samochodzie bez klimy (która w pewnym stopniu też się przyczynia do tego, że mamy więcej upalnych dni), człowiek też się poci..

          Ja też mam zajęcie biurowe, ale ja się nie pocę... Za krótki dystans mam do przejechania - 7 minut rowerem, 9 minut samochodem, 25 minut na piechotę..


          Pozdro
          Tomek
      • shp80 Re: ograniczenie predkosci dla rowerzystów! 16.05.07, 17:06
        enancjo napisał:

        > .. a rowerek miał włączone światła ??
        > .. ciagle nie wiem czy rower też musi świecić cały dzień
        > jak jedzie drogą i czy musi świecić jak jedzie ścieżką np
        > od Jasnych Blonii do Głębokiego?
        > Enancjo

        Odpowiedź znajdziesz w PORD i rozporządzeniu, dotyczącym obowiązkowego wyposażenia pojazdów. W skrócie:
        - rower musi być wyposażony w światła pozycyjne. Obowiązek jazdy cały rok z włączonymi światłami dotyczy pojazdów, wyposażonych w światła mijania. Rower do nich nie należy.
        Rowerzyści, jak do tej pory, powinni używać swoich świateł jedynie po zmroku, w warunkach złej przejrzystości powietrza, w tunelach.

        Pozdro
        Tomek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka