Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie...

01.06.03, 20:17
”Akceptacja norm demokracji wymaga wysokiego poziomu wyrobienia i pewnosci
siebie. Im dana osoba jest mniej wyrobiona i stbilna, tym bardziej
prawdopodobne, ze bedzie sie opowiadala za uproszczona wizja polityki, ze nie
bedzie rozumiala przeslanek lezacych u podstaw tolerancji dla tych, z ktorymi
sie nie zgadza oraz, ze bedzie miala trudnosci w zrozumieniu lub tolerowaniu
stopniowych zmian politycznych.

Badania dotyczace wielu aspektow zycia i kultury klasy robotniczej [a
wiekszosc mieszkancow szczecina to proleci – moj przyp.] podkreslaly rozne
czesci skladowe postaw ludzi niewyrobionych; wieksza podatnosc na sugestie,
brak poczucia przeszlosci i przyszlosci (brak dlugotrwalej perspektywy
czasowej), niemoznosc uksztaltowania zlozonego pogladu, wieksze trudnosci z
oderwaniem sie od konkretnych doswiadczen, brak wyobrazni
(wewnetrznego ”przetrwarzania” doswiadczen) – kazdy z tych aspektow
wymieniali liczni badacze zupelnie odmiennych problemow, jako
charakterystyczny dla niskiego statusu. Wszystkie te cechy stanowia czesc
zlozonej psychologicznej bazy autorytaryzmu”
    • Gość: rado Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... IP: 111.111.51.* 01.06.03, 20:45
      warcislaw_ostatni napisał:

      > ”Akceptacja norm demokracji wymaga wysokiego poziomu wyrobienia i pewnosc
      > i
      > siebie.

      podoba mi sie jeszcze jakbys powiedzial skad to wziete. pozdrawiam rado
    • warcislaw_ostatni Re: Rado 01.06.03, 21:50
      Seymour Martin Lipset
      Political man - The social bases of Politics.

      1959 first edition
      1981 second edition.

      Moze zaczalbys opisywac szczecinska rzeczywistosc jezykiem nauki a nie gminu?
      • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 01.06.03, 22:40
        warcislaw_ostatni napisał:

        > Seymour Martin Lipset
        > Political man - The social bases of Politics.
        >
        > 1959 first edition
        > 1981 second edition.
        >
        > Moze zaczalbys opisywac szczecinska rzeczywistosc jezykiem nauki a nie gminu?

        moze moze. nie piszemy tu jednak pracy mgr. poza tytm czesc forumoiwczow to nie
        gmin ale mili wyksztalceni ludzie. pan lipset byl zacny zaiscie. jak chcesz
        zeby bylo madrzej to dla mnie szczecin w pelni realzuje obawy i analizy ortegi
        y gasseta. pozdrawiam rado
        • warcislaw_ostatni Re: Rado 01.06.03, 22:49
          Gość portalu: rado napisał(a):

          poza tytm czesc forumoiwczow to nie gmin ale mili wyksztalceni ludzie. pan
          lipset byl zacny zaiscie. jak chcesz zeby bylo madrzej to dla mnie szczecin w
          pelni realzuje obawy i analizy ortegi y gasseta. pozdrawiam rado
          '''''''''''''''''''''''
          z pewnoscia to mili i wyksztalceni ludzie ale ja mowie o jezyku jakim sie Ty
          poslugujesz.
          Co masz na mysli przywolujac Ortege? Bunt mas? Przeciez masy szczecinskie sa
          bierne i nie potrafia wyartykulowac najprostrzych postulatow politycznych.
          • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 01.06.03, 23:14
            warcislaw_ostatni napisał:

            > Co masz na mysli przywolujac Ortege? Bunt mas? Przeciez masy szczecinskie sa
            > bierne i nie potrafia wyartykulowac najprostrzych postulatow politycznych.

            masy glosuja masy wybieraja prezydenta masy rzadza ulica. nie elity a masy ze
            swoimi masowymi gustami. masz to w tv, na ulicy w polityce. mozna jak platon
            poiwedziec motloch. pozdrawiam rado
            • warcislaw_ostatni Re: Rado 02.06.03, 12:31
              Gość portalu: rado napisał(a):
              masy glosuja masy wybieraja prezydenta masy rzadza ulica. nie elity a masy ze
              > swoimi masowymi gustami. masz to w tv, na ulicy w polityce. mozna jak platon
              > poiwedziec motloch. pozdrawiam rado
              ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
              Drogi Rado. na zachodzie masy maja swoje prawa wyborcze a i tak elity decyduja,
              a masy pracuja. Nie badz naiwny. Poniewaz my nie posiadamy elit godnych nazwy
              stad ochlokracja panuje w Polsce.
              • Gość: rado Re: Rado IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 12:23
                warcislaw_ostatni napisał:


                > Drogi Rado. na zachodzie masy maja swoje prawa wyborcze a i tak elity
                decyduja,
                >
                > a masy pracuja.

                wlasnie o tym jest ta ksiazka. widze ze nie czytales. teraz to czlowiek masowy
                tworzy elite. elita jest odbiciem gustow i zachowan mas. lepszego przykladu niz
                nasz sejm nie znajdziesz.
                proponuje tez pareto teoria elit.


                Nie badz naiwny. Poniewaz my nie posiadamy elit godnych nazwy
                > stad ochlokracja panuje w Polsce.

                ochlokracja z mas, gminu. bunt mas zatem.
                pozdrawiam rado
            • Gość: Ana Re: Rado IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 11:27
              demokracja to zbyt poważna sprawa,by powierzać ją motłochowi...
        • Gość: OT Pozdrawiam Cię, Rado. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.03, 12:31
    • warcislaw_ostatni Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... 01.06.03, 22:37
      ”Wielu obserwatorow zwracalo uwage na powiazania pomiedzy niskim statusem
      spolecznym a religia fundamentalistyczna lub chiliastyczna. Sugeruje to, ze
      ekstremistyczne religie sa wytworem tych samych sil spolecznych ktore
      podtrzymuja autorytarne poglady polityczne.
      Z drugiej strony, czlonkami liberalnych kosciolow protestanckich byly glownie
      osoby wywodzace sie z klasy sredniej. W USA stworzylo to dylemat dla
      liberalnego protestanckiego kleru – liberalnego zarowno w polityce, jak i
      religii – ktory pragnal szerzyc swa ewangelie spoleczna i religijna wsrod warst
      nizszych. Okazalo sie jednak, ze klasy te oczekuja od pastorow, aby glosili
      kazania o ogniu piekielnym a nie nowoczesna teologie protestancka.

      W poczatkowym okresie ruchu socjalistycznego Engels zauwazyl, ze wczesne
      chrzescijanstwo i rewolucyjny ruch robotniczy posiadaly ”zdumiewajace wprost
      punkty styczne”, szczegolnie w swej atrakcyjnosci zwiazanej z obietnicami
      ogolnej szczesliwosci i bazie spolecznej w postaci klas nizszych. Ostatni Elmer
      Clark- badacz niewielkich sekt religijnych we wspolczesnej Ameryce – zauwazyl
      ze takie sekty jak wczesne chrzescijanstwo ”tworza sie glownie wsrod religijnie
      zaniedbanej biedoty”.
    • swarozyc Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... 02.06.03, 14:41
      Widze Warcislawie ze sobie nie pogadasz z "milymi i inteligentnymi ludzmi"
      maja inne zajecia i troski dnia codziennego...
      • peteen jakis ty swaro głupek leśny... 02.06.03, 15:42
        sam ze sobą gadasz i puentujesz swoje dialogi...
        • Gość: red Re: jakis ty swaro głupek leśny... IP: *.fish.ar.szczecin.pl 03.06.03, 13:08
          Ale ten Warcisław je muuundry.
          A Wy gupki jedne odczepta się od niego jak go nie rozumieta.
          On do mnie pisze a nie do was.
          • Gość: e.beata Re: jakis ty swaro głupek leśny... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 14:07
            Może i muuundry i łoczytany, ino przeoczył, że Polacy mają problemy ze
            zrozumieniem czytanego tekstu.

            • swarozyc Tez ciekawy temat, ntx 19.07.03, 23:45

            • Gość: stasiek Re: jakis ty swaro głupek leśny... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 27.09.03, 12:32
              Gość portalu: e.beata napisał(a):

              > Może i muuundry i łoczytany, ino przeoczył, że Polacy mają problemy ze
              > zrozumieniem czytanego tekstu.
              >
              e.beata; nie tylko Polacy mają takie problemy, a problemem większości z Polaków
              jest raczej fakt, że nie czytają żadnych tekstów, oprócz specyficznym językiem
              napisanych(przetłumaczonych)instrukcji obsługi .
      • Gość: Ana swaro jak zwykle,bleee... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 11:33
        swarozyc napisała:

        > Widze Warcislawie ze sobie nie pogadasz z "milymi i inteligentnymi ludzmi"
        > maja inne zajecia i troski dnia
        codziennego... SRALIS,MAZGALIS,REFERENDIS DUPTIS
    • swarozyc Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... 20.08.03, 23:46
      To powinniscie czytac, chlopcy...
      • warcislaw_ostatni Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... 26.09.03, 00:05
        "Ogolny poziom dochodu narodu ma wplyw na akceptowanie norm demokratycznych.
        Jezeli kraj jest wystarczajaco zamozny - tak, ze nieistotne jest, czy nastapi
        nieznaczna redystrybucja czy nie - latwiej zaakceptowac idee, ze nie jest az
        tak wazne, ktora strona ma wladze. Lecz jezeli utrata wladzy oznacza powazne
        straty dla podstawowych grup wladzy, beda one za pomoca wszelkich dostepnych
        srodkow dazyly do do odzyskania lub utrzymania wladzy. Pewien stopien
        zamoznosci narodu konieczny jest do zapewnienia kompetentnej administracji
        panstwowej. Im biedniejszy kraj, tym czesciej dochodzi do glosu nepotyzm -
        popieranie krewnych i znajomych. To z kolei ogranicza mozliwosc stworzenia
        skutecznej biurokracji, niezbednej w nowoczesnym panstwie demokratycznym"...
        • Gość: rado Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... IP: 111.111.51.* 26.09.03, 22:13
          widze ze watek powrocil. i bardzo dobrze. pozdrawiam rado
          • warcislaw_ostatni Rado 26.09.03, 22:19
            Moze Pan sprobuje swoich sil?
            • piotr33k2 Re: to wszystko prawda ale... 27.09.03, 15:51
              powiem tak to wszystko prawda i nie trzeba wcale studiować tych naukowych
              wywodów żeby to wiedzieć ,ja przynajmniej już dawno to wiem chociaż nie
              czytałem przytoczonych tu prac ,wystarczy być w miarę inteligentnym
              człowiekiem ,analizować i na bieżąco śledzić życie polityczno-gospodarcze.
            • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 28.09.03, 11:49
              warcislaw_ostatni napisał:

              > Moze Pan sprobuje swoich sil?

              jaki ze mnie pan? nie mam oprzy sobie literatury ale jesli jest zapotrzebowanie
              na intelektualne wyjasnianie stanow spolecznych to z przyjemnoscia. widze ze
              razem bywalismy na zajeciach dr L.
              pozdrawiam rado
              • Gość: stasiek Re: Rado IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.03, 15:19
                Gość portalu: rado napisał(a):

                > warcislaw_ostatni napisał:
                >
                > > Moze Pan sprobuje swoich sil?
                >
                > jaki ze mnie pan? nie mam oprzy sobie literatury ale jesli jest
                zapotrzebowanie
                >
                > na intelektualne wyjasnianie stanow spolecznych to z przyjemnoscia. widze ze
                > razem bywalismy na zajeciach dr L.
                > pozdrawiam rado

                Rado, Pan, pisane z dużej litery, jest zwrotem grzecznościowym oznaczającym, że
                osoba do której się zwracasz cieszy się twoim szacunkiem. To nie jest znaczenie
                tego słowa z Mikołaja Rejowskiej "Rozmowy między panem, wójtem i plebanem " .
                • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 28.09.03, 16:01
                  Gość portalu: stasiek napisał(a):

                  > Rado, Pan, pisane z dużej litery, jest zwrotem grzecznościowym oznaczającym,
                  że
                  >
                  > osoba do której się zwracasz cieszy się twoim szacunkiem. To nie jest
                  znaczenie
                  >
                  > tego słowa z Mikołaja Rejowskiej "Rozmowy między panem, wójtem i plebanem " .

                  dzieki za objasnienie. ja lubie rozne formy, ale raczje na forum przyjelo sie
                  ze niemowimy do siebie na pan. niezaleznie od pochodzenia i szacunku jakim sie
                  darzymy. zreszta wszystko jedno. moge byc i pan rado.
                  pozdrawiam rado
              • warcislaw_ostatni Rado 29.09.03, 23:16
                Moze Pan sprobuje swoich sil?
                widze ze razem bywalismy na zajeciach dr L.
                '''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                Nie sadze. Jestem wprawdzie milosnikiem socjologi, ale raczej amatorem.
                • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 01.10.03, 19:00
                  warcislaw_ostatni napisał:

                  > Moze Pan sprobuje swoich sil?
                  > widze ze razem bywalismy na zajeciach dr L.
                  > '''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                  > Nie sadze. Jestem wprawdzie milosnikiem socjologi, ale raczej amatorem.

                  nie tyle socjologii co politologii pozdrawiam rado
                  >
                  • warcislaw_ostatni Rado 02.10.03, 21:00
                    Szkoda ze nie da sie Pan namowic...widze ze woli Pan pozostac na poziomie
                    pyskowek.
                    "To nie prawda ze masy gwaltownie domagaja sie socjalizmu i ze nie ma sposobu
                    aby im sie oprzec. Masy wola socjalizm, poniewaz ufaja socjalistycznej
                    propagandzie intelektualistow. To intelektualisci, a nie cala ludzkosc,
                    ksztaltuja opinie publiczna. Koniecznosc ustepowania masom to tylko slaba
                    wymowka intelektualistow.. To oni stworzyli socjalistyczne idee i dokonali
                    indoktrynacji mas.
                    Intelektualni przywodcy narodow stworzyli i rozpropagowali bledy, ktore
                    doprowadzily do punktu zagrazajacego zniszczeniem wolnosci i zachodniej
                    cywilizacji. Jedynie intelektualisci sa odpowiedzialni za masowe rzezie, ktore
                    stanowia charakterystyczna ceche naszego stulecia. I tylko oni moga odwrocic
                    te tendencje i utorowac zmartwychwstania wolnosci.
                    To nie zadne mityczne "materialne sily produkcji" ale rozum i idee determinuja
                    bieg ludzkich spraw. Aby powstrzymac dazenie do socjalizmu i despotyzmu,
                    potrzebny jest zdrowy rozsadek i odwaga moralna"
                    1947 rok
                    Pokusi sie Pan o zgadniecie kto to? :-)
                    • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 02.10.03, 21:31
                      warcislaw_ostatni napisał:

                      > Szkoda ze nie da sie Pan namowic...widze ze woli Pan pozostac na poziomie
                      > pyskowek.

                      dobrze polece cytatami jak znajde chwile czasu. na specjalna prosbe.

                      > "To nie prawda ze masy gwaltownie domagaja sie socjalizmu i ze nie ma sposobu
                      > aby im sie oprzec. Masy wola socjalizm, poniewaz ufaja socjalistycznej
                      > propagandzie intelektualistow. To intelektualisci, a nie cala ludzkosc,
                      > ksztaltuja opinie publiczna.

                      sprawa dyskusyjna. w demokracji to raczej masy odzialywuja na elity. potem
                      intelktualisci prowadza tok szol bo masy tego wymagaja intelktualisci blaznuja
                      w wyborach bo masy wymagaja blazenady.

                      Koniecznosc ustepowania masom to tylko slaba
                      > wymowka intelektualistow.. To oni stworzyli socjalistyczne idee i dokonali
                      > indoktrynacji mas.

                      kwestia kogo uznaje sie za intelektualiste. czlowiek wysksztalcony to nie jest
                      intelektualista. ciezko wiec obarczac ich za indoktrynacje. pan stalin i hitler
                      nie byli intelektualistami. w calosci tego cytatu przemawia myslenie klasowe.
                      marksistowskie inaczej. czyli socjalistyczne.

                      > Pokusi sie Pan o zgadniecie kto to? :-)

                      nie nie wiem nie chce strzelac. za madre to to nie jest. pozdrawiam rado
                      • warcislaw_ostatni Re: Rado 02.10.03, 21:48
                        Przykro mi ze o tendencje socjalistyczne posadza Pan czlowieka ktory zrobil
                        tak duzo dla gospodarki wolnorynkowej i wolnosci jak malo kto.
                        Widze u Pana jakas dziwna niezdolnosc do szerszego spojrzenia i pochopnosc
                        oraz brak zniuansowania w osadzie.
                        Cytowany fragment pochodzi z "Planowanego chaosu" Ludwiga von Misesa.
                        Pozwalam sobie przypomniec kim byl Ludwig vom Mises:

                        Mises Ludwig Edler von (1881-1973), ekonomista austriacki. Przedstawiciel
                        psychologicznej szkoły austriackiej, profesor uniwersytetów w Wiedniu, Genewie
                        i Nowym Jorku. Początkowo zajmował się teorią pieniądza, zdecydowanie
                        zwalczając teorię ilościową (Monetaryzm), oraz teorią cyklu koniunkturalnego,
                        upatrując przyczyn cykliczności rozwoju gospodarczego w nadmiernej ilości
                        kredytu i wynikającym stąd przeinwestowaniu. Był zwolennikiem liberalizmu i
                        swobodnej gry sił rynkowych.

                        W okresie międzywojennym i później przedmiotem jego zainteresowań stała się
                        gospodarka socjalistyczna, której był zdecydowanym przeciwnikiem, podkreślając
                        jej totalitarny charakter. Dowodził nieskuteczności planowania gospodarczego w
                        socjalizmie i nieracjonalności tej gospodarki wobec braku podstaw do
                        prowadzenia rachunku ekonomicznego wskutek nieistnienia mechanizmu rynkowego.

                        Główne prace: Teoria pieniądza i środków cyrkulacji (1912), Gospodarka
                        społeczna (1922), Przyczyny kryzysu gospodarczego (1931), Podwaliny nauki
                        ekonomicznej - szkic o metodzie (1962). Krytyce gospodarki socjalistycznej
                        poświęcił m.in. dwa słynne artykuły: Rachunek gospodarczy w gospodarce
                        socjalistycznej (1920) i Wszechmocny rząd - powstanie totalnego państwa i
                        totalnej wojny (1944).

                        • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 02.10.03, 21:50
                          warcislaw_ostatni napisał:

                          > Przykro mi ze o tendencje socjalistyczne posadza Pan czlowieka ktory zrobil
                          > tak duzo dla gospodarki wolnorynkowej i wolnosci jak malo kto.
                          > Widze u Pana jakas dziwna niezdolnosc do szerszego spojrzenia i pochopnosc
                          > oraz brak zniuansowania w osadzie.
                          > Cytowany fragment pochodzi z "Planowanego chaosu" Ludwiga von Misesa.

                          no niestety w czasie gdy to napisal krolowalo myslenie klasowe. nic na to nie
                          poradzimy. pozdrawiam rado
                      • warcislaw_ostatni Re: Rado 02.10.03, 22:06
                        Gość portalu: rado napisał(a):
                        sprawa dyskusyjna. w demokracji to raczej masy odzialywuja na elity. potem
                        > intelktualisci prowadza tok szol bo masy tego wymagaja intelktualisci
                        blaznuja w wyborach bo masy wymagaja blazenady.
                        '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                        Jestem czescowo sklonny przyznac Panu racje w tym fragmencie Panskiej
                        wypowiedzi: oddzialywanie jest jednak obupolne.(Choc z pewnoscia nie tak
                        widoczne jak na zachodzie. Nasze masy nie osiagnely jeszcze tego poziomu
                        cywilizacyjnego i w dalszym ciagu padaja lupem "intelektualistow")
                        Przepraszam ze pytam; Czy Ortega i Pareto nie byli ulubionymi pisarzami
                        Panskiego promotora ? :-)
                        >
                        • warcislaw_ostatni O demokracji, cd. 07.10.03, 18:28
                          "Spoleczenstwo kladace nacisk na osiagniecia, nie uznajace statusu opartego na
                          dziedzicznosci lub nawet osobistych dokonaniach z odleglej przyszlosci, musi z
                          koniecznosci byc spoleczenstwem, w ktorym ludzie sa z wyczuleniem zorientowani
                          na innych. I wlasnie jak stajemy sie bardziej rowni, w miare jak nizsze
                          warstwy zyskuja prawa obywatelskie, a wiecej ludzi ma mozliwosc udzialu w
                          wyscigu o status, zaczynamy - podobnie jak inni ludzie - bardziej liczyc sie z
                          opiniami innych, przez co stajemy sie bardziej demokratyczni.
                          Polityka demokracji jest dla elity spolecznej do pewnego stopnia i
                          koniecznosci polityka konformizmu. Gdy tylko masy zyskaja dostep do elity, gdy
                          tylko musi ona brac pod uwage reakcje mas na wlasne dzialania, wolnosc elity
                          (czy to politycznej, czy artystycznej)zostaje ograniczona. Jak to podkreslil
                          Tocqueville, "Esprit de cour obejmuje w republikach demokratycznych szeroki
                          krag ludzi, zagarniajac wszystkie warstwy jednoczesnie. Jest to jeden z
                          najwazniejszych zarzutow, jakie mozna wytoczyc przeciw demokracji". Stwierdzil
                          on takze, ze "fakt iz na amerykanskiej scenie politycznej ukazuje sie niewielu
                          ludzi wybitnych, nalezy przypisac dzialaniu stale potezniejacego despotyzmu
                          wiekszosci"
                          Zwiekszony dostep mas do rynku kulturowego i politycznego w porownaniu do
                          okresu lub kraju w ktorym kultura i polityka ogranicza sie do ludzi zamoznych
                          i wysoko wyksztalconych, z koniecznosci oznacza zawezenie gustu kulturalnego i
                          politycznego."
                        • Gość: rado Re: Rado IP: 111.111.51.* 07.10.03, 22:51
                          warcislaw_ostatni napisał:

                          > Gość portalu: rado napisał(a):
                          > sprawa dyskusyjna. w demokracji to raczej masy odzialywuja na elity. potem
                          > > intelktualisci prowadza tok szol bo masy tego wymagaja intelktualisci
                          > blaznuja w wyborach bo masy wymagaja blazenady.
                          > '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                          > Jestem czescowo sklonny przyznac Panu racje w tym fragmencie Panskiej
                          > wypowiedzi: oddzialywanie jest jednak obupolne.(Choc z pewnoscia nie tak
                          > widoczne jak na zachodzie.

                          w demokracji o sile odzialywania swiadczy ilosc. masy sa liczne elity waskie.
                          elity musz przegrac przygnieciona przez tlum maciejow.

                          Nasze masy nie osiagnely jeszcze tego poziomu
                          > cywilizacyjnego i w dalszym ciagu padaja lupem "intelektualistow")

                          nie narzekalbym na nasz motloch ze jest gorszy niz zachodni. moze tam to jest
                          bardzije kolorowe, z wiekszym blaskiem ale calkiem to samo szambo.


                          > Przepraszam ze pytam; Czy Ortega i Pareto nie byli ulubionymi pisarzami
                          > Panskiego promotora ? :-)

                          nie nie jesli choezi o dr L to on nie byl moim promotorem a pareto i ortega
                          byli jednymi z ulubionych dr L na tym etapie na jakim ja go poznalem.
                          pozdrawiam rado
                          • warcislaw_ostatni "Nic nowego pod sloncem" 18.12.03, 14:13
                            to tak a propos dzisiejszych lamentow i zlozeczen na forum.
                            Dopoki swiadomosc i zaangazowanie obywatelskie nie wzrosnie, tak wlasnie
                            bedzie wygladac najblizsza przyszlosc.

                            Arystoteles mawial ze "Czlowiek jest istota stworzona do zycia w panstwie" jak
                            rowniez; (...) Gdzie stanu sredniego zabraknie i ubodzy dzieki swej liczbie
                            wezma gore, nastepuje rozstroj, ktory szybko za soba zgube pociaga"
                            • swarozyc rozwazania o naszym miescie 25.02.04, 09:26
                              ”Chlop[…] nie rozwinal w sobie obywatelskosci i patriotyzmu, nie bral chetnie
                              udzialu w ruchach, zmierzajacych do odzyskania niepodleglosci politycznej, a
                              nawet sie im sprzeciwstawial. W tym odosobnieniu i walce znieprawil swoj
                              charakter. Poza nielicznymi stosunkowo wyjatkami wszedl w typowej postaci do
                              Polski niepodleglej nieoswiecony, nieuspoleczniony i niemoralny.
                              Zdobywszy duza ilosc mandatow poselskich, wyzyskal je glownie na zagrabienie
                              bez skrupulow i nasycenie korzysci osobistych i stanowych. Na potrzeby narodu
                              pozostal skapym lub zupelnie obojetnym. Ciemnota umyslowa i polityczna nie
                              pozwolila mu rozwinac w sobie zdolnosci panstwowotworczej. Bardziej jeszcze niz
                              rozumowo jest nierozwiniety uczuciowo.
                              Nie wzrusza sie pod wplywem najsilniejszych podniet, nie oburza sie i nie
                              zachwyca, nie ma wstydu i ambicji, nie uzywa nawet odpowiednich tym nastrojom
                              wyrazow. Najwieksza zbrodnia nie wywoluje w nim grozy, najwspanialszy czyn –
                              uwielbienia, najpiekniejszy widok – podziwu. Bez zadnego zaklopotania
                              chodzi ”na co dzien” w lachmanach i rzadko zmywanym brudzie. […] Uczucia
                              przyjacielskie i rodzinne sa w nim bardzo slabe i nietrwale. Gdy mu rodzice
                              oddadza gospodarstwo i zastrzega sobie dozywocie, traktuje ich okrutnie jako
                              nienawistny ciezar, ktorego pragnie sie pozbyc skapstwem, dokuczaniem a
                              niekiedy mordem. Jezeli zdobedzie sie na hojnosc, to tylko najprostrza; da
                              jalomuzne zebrakowi, ale nie da ofiary spoleczenstwu. Przede wszystkim zas
                              stara sie je ograbic. Wlasnosci publicznej nie rozumie i nie uznaje, a
                              prywatnej cudzej nie szanuje. Chlopi nasi w ogromnej wiekszosci kradna, nie
                              tylko jako zlodzieje z zawodu, co jest zlem mniejszym, ale z przypadku i
                              sposobnosci, co jest zlem wielkim. Takich zlodziejow okolicznosciowych sa
                              miljony a spoleczenstwo tak sie oswoilo z ta hanba i plaga, ze uwaza ja za
                              normalny warunek zycia, ze wystepki, ktore w krajach o wysokiej kulturze
                              moralnej – Szwajcarii, Szwecji, Danii, Finlandii – wywolalyby powszechne
                              oburzenie i uruchomily ogol do scigania winowajcow, u nas przechodza bez
                              wrazenia, bez sledztwa, bez kary, pozostawiajac po sobie jedynie slad w
                              protokolach policyjnych.
                              Wszystkie te cechy znamionuja glownie chlopow z zaboru rosyjskiego, w znacznej
                              czesci austriackiego, a w najmniejszej mierze pruskiego. Ci ostatni wyrozniaja
                              sie dodatnio. […] Niepobudzani do ciaglej walki a przy tym oswieceni i
                              przyzwyczajeni do poszanowania prawa, ustalili swoj pokojowo sasiedzki stosunek
                              do obszarnikow, ktorych uwazaja tylko za rolnikow bogatszych, ale nie za
                              wrogow. Ustrzegli sie w tym stosunku od wszystkich zlych wplywow nienawisci,
                              nie zatruli nia swych charakterow, weszli do wskrzeszonej Polski spolecznie i
                              ekonomicznie dojrzalsi, umyslowo rozumniejsi, moralnie czystsi.
                              Chlopow zaboru austriackiego znieprawila bieda, oszukanczy rzad, sobkostwo
                              obszarnikow i nieuczciwa demagogia przywodcow.
                              Ci weszli do Polski niepodleglej jako wyglodzeni i chciwi zdobyczy nedzarze,
                              jako nienasyceni drapiezcy, gotowi do takiego pogromu panow ziemskich za pomoca
                              prawa, jakiego dokonali przed 80. laty za pomoca bezprawia. Ten odlam ludu
                              polskiego bedzie moze najoporniejszy do wtloczenia swego zycia w formy kultury.”
                              ****
                              Ten, nieco przydlugi fragment z 1928 roku, opisujacy chlopa polskiego, rownie
                              dobrze moglby byc opisem proleta szczcinskiego(ogolnopolskiego) anno domini
                              2004…
                              Bo czymze jest prolet szczecinski? Trawestujac Lenina mozna by bylo powiedziec
                              za nim ze prolet to chlop polski plus elektryfikacja, plus (prosta)mechanizacja…
                              Obawiam sie ponadto ze postawa charakterystyczna dla opisywanego tu chlopa,
                              stala sie udzialem grup spolecznych tradycyjnie nie majacych wiele wspolnego z
                              rolnictwem …

                              Dlatego tez kolego Lizak nie ma sensu epatowanie sie Arystotelesem i Hayekiem
                              Heyeka nie wystarczy przeczytac(a styl ma okropny ) trzeba jeszcze moc
                              zrozumiec, co nie jest latwe skoro liberalizm polski jest jak na razie chimera,
                              postaw obywatelskich nie jest dostatek w tym panstwie, a losos i whisky slodowa
                              nie goszcza na stole przecietnego Polaka…
                              Szczecinowi nie jest potrzebny Hayek z Arystotelesem pod reka a szczotka, mydlo
                              i karabin maszynowy...[ulubiona bron wszystkich rewolucjonistow]
                              Nie bardzo rozumiem co Pan Lizak ma na mysli przypisujac komunistycznemu
                              wojewodzie prerogatywy ksiecia, - powiedzmy Henryka I Brodatego – tj. Prawo
                              osadzania ludnosci o wlasciwym ”kregoslupie moralnym”.. To wlasnie dzieki takim
                              ludziom jak Borkowski, Hayek nie byl w obiegu intelektualnym w Polsce przez
                              dwie generacje, ze skutkiem widocznym dzisiaj na kazdym kroku…
                              Uwazam za nietakt(co najmniej) przedstawianie Bartlomieja sobiepanskiego jako
                              pozytywnego bohatera. Jak ktos tu na forum napisal o nim ”przed poludniem
                              pracowal w UM, a po poludniu u Bekdasa” W rzeczy samej maly ci on – cwaniaczek,
                              ktory byc moze zainicjowal proces demoralizacji ludzi trzymajacych wladze w
                              Szczecinie.
                              I najwazniejsze; jak zwykle nie raczyl Pan zauwazyc zgubnej roli kosciola kat
                              na degrengolade umyslowo-moralna opisywanych przez siebie gromad ludu polskiego…
                              Nie jest to uczciwe. Niestety, ceche ta dzieli Pan z wieloma innymi
                              podgladaczami spoleczenstwa polskiego…
                              • swarozyc Re: rozwazania o naszym miescie 25.02.04, 13:39
                                glos straciliscie "mieszczanie"?
                                • skuter70 Re: rozwazania o naszym miescie 25.02.04, 14:01
                                  ze tak sparafrazuje powiedzonko prof Flejterskiego

                                  tekstow powyzej 3 linijek nie czytam dzieki czemu nie nosze okularow
                                  • swarozyc Re: rozwazania o naszym miescie 25.02.04, 14:05
                                    wiesz skuter; dupa sie nawet w trzech literach nie zmiesci...
                                    • skuter70 Re: rozwazania o naszym miescie 25.02.04, 14:20
                                      trzeba isc z duchem czasu
                                      metoda smsowa a nie rozwlekle jak stara baba
                                      sam widzisz , z enikt nawet nwie rzucil okiem
                                      • albert_c Re: rozwazania o naszym miescie 25.02.04, 14:28
                                        Swar, bo ci co chca na ten teamt cos napisac to wypisuje sie obecnie w watku o
                                        rozwazaniach o naszym miescie czy jakos tak.
                                        cytat jak w morde strzelil - tak sie chyba mawia - ale jak ktos w tamtym watku
                                        napisal - My to wiemy i co z tego dalej dla Nas wynika? frustracja? emigracja?
                                        klientelizm? zapewne niejdna diagnoza postawiona w artykule lizaka i pluty jest
                                        prawdziwa, rownie adektwatny jest Twoj cytat i spostrzezenie ze mr sochanski to
                                        nie jest godny wzor do nasladowania.

                                        pozdrawiam,
                                        albert_c

                                        ps. skuter napisal ze w trzech wersach nie literach. dupa sie miesci chyba ze
                                        ja tak napiszesz:
                                        d
                                        u
                                        p
                                        a
                                        - wtedy juz malo kto przeczyta:(

                                      • swarozyc Re: rozwazania o naszym miescie 25.02.04, 14:29
                                        skuter70 napisał:

                                        > trzeba isc z duchem czasu
                                        > metoda smsowa a nie rozwlekle jak stara baba
                                        > sam widzisz , z enikt nawet nwie rzucil okiem
                                        ''''''''''''''''''''''''
                                        dobra! od jutra to juz tylko o dupie maryny...
    • Gość: Lenin Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 15:32
      Warcisławie, wygenerował Pan pseudonaukowy, podszyty dydaktyzmem tekst w stylu
      neoWUMLu. Po prostu bełkot.
    • rozbojnik_rumcajs Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... 25.02.04, 16:41
      bez socjo-filozoficznych wywodow mozna powiedziec ze polska byla jest i bedzie krajem klasy
      robotniczej
      • swarozyc Re: Rzecz o demokracji, proletach i szczecinie... 24.05.04, 10:24
        kilka ciekawych sformulowan z pewnoscia tu znajdziecie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja