Gość: zdziwiony
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.05.07, 11:53
I jedni i drudzy jesteście władni, mało macie obowiązek karania mandatami za
wykroczenia przeciwko Kodeksowi Drogowemu.
Wiem, że często egzekwujecie kary pieniężne.
Nie mogę pojąć czemu ani naszą Policję Drogową ani Straż Miejską nie
interesuje CODZIENNE, nadzwyczaj nonszalanckie łamanie przepisu o ruchu
drogowym przy ul. Moniuszki (Jasne Błonia) przed lodziarnią Castellari (!!)
Po lewej stronie jezni jest ustawiony znak zakazu zatrzymywania się.
Jest to nakaz b.potrzebny, logiczny.
Pas jezdni przy lodziarni po stronie prawej jest zastawiony samochodami non
stop (w sezonie lodów).
I właśnie na ironię wszelkim przepisom od znaku zakazu zatrzymywania się po
lewj stronie jezdni p a r k o w a n e są samochody jedzących lody.
Jest ich zwykle kilka do kilkunastu.
W ten sposób pas przejezdny jezdni robi się b. wąski, niebezpieczny.
"Kręci" się tam mnóstwo małych dzieci z rodzicami idącymi na lody.
To swego rodzaju szpan - ostentacyjne parkowanie na tym niedozwolonym odcinku.
Przejeżdżające patrole Policji i Straży Miejskiej zupełnie nie reagują na ten
stan.
Przecież i jedni i drudzy często b. rygorystycznie karzą nas - zwykłych
obywateli karami pieniężnymi.
Kto to są ci "wielcy" co mogą tam parkować!?
Ja bym się poprostu bał Władzy.
A może nie należy zniechęcać dobrej klientelii (!?)