Garść smutnych dowcipów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:57
Gdzie byłeś - pyta blondynka wracającego do domu męża.
- U kolegi.
- Ty ped*le!

Wściekły Kubuś Puchatek wpada do Krzysia i od progu woła:
- To że Prosiaczek kablował - rozumiem, świnia, że Kłapouchy też - osioł,
gamoń i dureń co się dał wmanewrować, ale, że ku*wa Miodek, to się nie
spodziewałem!

Rozmawiają blondynki:
- Widzisz tego chłopca w kiosku warzywniczym? To syn znanego polityka...
- I handluje pietruszką?
- Nic innego nie potrafi.
- To dlaczego nie pójdzie w ślady ojca?

Pozdrawiam
Fugazi


    • Gość: piwonia Re: Garść smutnych dowcipów IP: 80.55.145.* 31.05.07, 19:15
      Żona nad ranem wraca do domu.
      Mąż: - gdzie byłaś?
      Żona: - na cmentarzu, tam chociaż strach mnie przeleciał!
      • Gość: zona.pijaka Re: Garść smutnych dowcipów IP: 83.168.65.* 31.05.07, 20:03
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=62489500
        • fe77 i jeden z zycia wzięty:) 31.05.07, 21:37
          Spotyka się dwóch studentów.
          Gdzie idziesz?
          Na wódkę:)))
          Namówiłeś mnie.
    • Gość: Evka Re: Garść smutnych dowcipów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 09:03
      -Dlaczego p.Szczypińską wyproszono z teatru?
      -Bo zasnęła na premierze.
    • Gość: fifrock Re: Garść smutnych dowcipów IP: 213.155.169.* 01.06.07, 10:35
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
      Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
      - I co?! Co z nią, panie doktorze.
      - Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona, niestety będzie
      musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys.
      złotych.
      - Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
      - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys.
      miesięcznie.
      - Tak, tak... - kiwa głową mąż.
      - Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus
      ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
      - Boże...
      - Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również
      leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
      - Ile? - blednie mąż.
      - Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych.
      - Jezuu...
      - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać.
      Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
      Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
      Nagle lekarz wybucha serdecznym śmieche, klepie męża po ramieniu:
      - Żartowałem! Nie żyje.
      • Gość: miki Re: Garść smutnych dowcipów IP: *.chello.pl 01.06.07, 15:09
        Przychodzi baba do lekarza i w drzwiach do niego- Heil Hitler panie doktorze!
        - Co pani wojna się juz dawno skonczyła , wszystko się zmieniło.
        Baba- może i wszystko się zmieniło , ale nie pan, panie Doktorze Mengele.
        • Gość: 762 Re: Garść smutnych dowcipów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 21:45
          Facio ulokował się w lunaparze w przyzwoicie wyglądającym pokoju i zażyczył
          sobie od burdel-mamy, pieknej, młodej, biuściastej blondyneczki.
          W chwilę po zamówieniu - stuk-puk - proszę wejść -
          wchodzi piękna, młoda, zgrabna blondynka z wydatnym biuściukiem.
          Facio dlugo na nia patrzy i wreszcie pyta - ile ty masz lat dziecko?
          - trzynaście, proszę pana - odpowiada dziewczyna,
          to spier...alaj stąd, tylko szybko!
          Oj, ale pan przesądny...
Pełna wersja