Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA?

IP: *.porta-complex.com.pl 06.06.03, 18:17
Starałam się o wizę USA (nieemigracyjną) dla mojego 13-letniego dziecka,
które na wakacje do Nowego Jorku zaprosił jego chrzestny ojciec, a mój brat.
Urzędnik zadał 3 pytania:
1)ojcu dziecka: gdzie pan pracuje i ile zarabia?
Odp. w sklepie, jestem sprzedawcą, zarabiam 1000 zł.
2) matce - to samo. Odp. nie pracuję, kończę studia.
3) dziecku: Kiedy ostatnio widziałeś wujka? Odp. 2 lata temu, na Boże
Narodzenie.
Odpowiedź urzędnika: niestety, nie kwalifikujesz się do otrzymania wizy.
Na moją wypowiedź, że całą podróż oraz pobyt w NY opłaca mój brat, odparł:
Nie takie zadałem pytanie! Na pytanie o powód wydania wizy, dał mi
standardowy druk "z przykrością zawiadamiamy, że nie ma Pan prawa otrzymać
wizy nieemigracyjnej", na którym nie w ogóle zaznaczył przepisu, na podstawie
którego dziecko nie otrzymało wizy.
Zaznaczam, że mogłam przedstawić mu oficjalne zaproszenie od brata (zielona
karta, żonaty z obywatelką USA) i jego żony (obywatelki USA), zaświadczenia z
ich firm o zarobkach, ostatni wyciąg z konta bankowego, informacje o
posiadanych akcjach i oszczędnościach, ale jego to nie interesowało!!!
"Nie takie było moje pytanie!"
Potraktował moje dziecko jak nielegalnego imigranta, który nie może wykazać
się silnymi związkami społecznymi, rodzinnymi i ekonomicznymi, łączącymi go z
Polską. To, że chodzi do gimnazjum i do szkoły muzycznej, śpiewa w zespole, w
Polsce ma matkę i ojca, a także babcie i dziadków, to nieważne; to, że matka
ma dyplomy 2 uniwersytetów, a obecnie jest bezrobotna, bo mieszka w mieście,
w którym jest 20% bezrobocia (Szczecin) a pracę proponuje się głównie na
czarno, nieważne - NA PEWNO DZIECKO BĘDZIE CHCIAŁO ZOSTAĆ W USA. Samo, bez
rodziców, bo nie mamy wiz USA i wcale się o nie nie ubiegamy!
Ręce opadają; demokracja dla bogatych... Ponieważ nie mam forsy, mój brat nie
może fundnąć chrześniakowi wakacji.
Nie wierzcie w zapewnienia Amerykanów o równości wobec prawa i o ich szacunku
dla Polaków. Mając takie doświadczenia, nie zamierzam się ubiegać
kiedykolwiek o wizę (bo w końcu znajdę pracę). W nosie mam taki kraj! Europa
jest piękna, wielokulturowa, ma bogatą tradycję i długą historię, a ja - mam
swój honor. Tylko jak powiedzieć dziecku, że nie pojedzie na wakacje, bo na
wizę poszło 420 zł, na dojazd do Warszawy dla 3 osób - 300 zł, na jedzenie w
podróży - 100 zł. Na te pieniądze złożyli się jego dziadkowie emeryci, na
więcej już ich nie stać.
WIZY DLA AMERYKANÓW!!!
PS. Obraźliwe komentarze (przez mikrofon) pana wpuszczającego interesantów do
konsulatu do odzielny temat. Oto próbka: "Nie tym wejściem, nie umie pani
czytać?" "Do wiadomości wszystkich: paszport to taka mała,zielona książeczka"
na pytanie interesanta, gdzie jest najbliższy punkt Servisco (konsulat wysyła
przezeń paszporty),zrobił głupią minę: oczu pan nie ma,za mną z tyłu!
Boże broń przed taką kulturą, głosuję za naszą, Europejską.
CO WY NA TO?


    • Gość: Zuza Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: *.arkonskie.v.pl 06.06.03, 19:04
      Ja sama chyba najchętniej bym wyemigowała ,nawet złożyliśmy całą rodziną
      dokumenty na zieloną kartę.
      • Gość: rado Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: 111.111.51.* 07.06.03, 06:57
        Gość portalu: Zuza napisał(a):

        > Ja sama chyba najchętniej bym wyemigowała ,nawet złożyliśmy całą rodziną
        > dokumenty na zieloną kartę.

        oj zuza robisz nadzieje. pozdrawiam rado
    • Gość: JACEK Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: 64.9.159.* 06.06.03, 19:35
      Gość portalu: Rozgoryczona napisał(a):

      > Starałam się o wizę USA (nieemigracyjną) dla mojego
      13-letniego dziecka,
      > które na wakacje do Nowego Jorku zaprosił jego
      chrzestny ojciec, a mój brat.
      > Urzędnik zadał 3 pytania:
      > 1)ojcu dziecka: gdzie pan pracuje i ile zarabia?
      > Odp. w sklepie, jestem sprzedawcą, zarabiam 1000 zł.
      > 2) matce - to samo. Odp. nie pracuję, kończę studia.
      > 3) dziecku: Kiedy ostatnio widziałeś wujka? Odp. 2 lata
      temu, na Boże
      > Narodzenie.
      > Odpowiedź urzędnika: niestety, nie kwalifikujesz się do
      otrzymania wizy.
      > Na moją wypowiedź, że całą podróż oraz pobyt w NY
      opłaca mój brat, odparł:
      > Nie takie zadałem pytanie! Na pytanie o powód wydania
      wizy, dał mi
      > standardowy druk "z przykrością zawiadamiamy, że nie ma
      Pan prawa otrzymać
      > wizy nieemigracyjnej", na którym nie w ogóle zaznaczył
      przepisu, na podstawie
      > którego dziecko nie otrzymało wizy.
      > Zaznaczam, że mogłam przedstawić mu oficjalne
      zaproszenie od brata (zielona
      > karta, żonaty z obywatelką USA) i jego żony (obywatelki
      USA), zaświadczenia z
      > ich firm o zarobkach, ostatni wyciąg z konta bankowego,
      informacje o
      > posiadanych akcjach i oszczędnościach, ale jego to nie
      interesowało!!!
      > "Nie takie było moje pytanie!"
      > Potraktował moje dziecko jak nielegalnego imigranta,
      który nie może wykazać
      > się silnymi związkami społecznymi, rodzinnymi i
      ekonomicznymi, łączącymi go z
      > Polską. To, że chodzi do gimnazjum i do szkoły
      muzycznej, śpiewa w zespole, w
      > Polsce ma matkę i ojca, a także babcie i dziadków, to
      nieważne; to, że matka
      > ma dyplomy 2 uniwersytetów, a obecnie jest bezrobotna,
      bo mieszka w mieście,
      > w którym jest 20% bezrobocia (Szczecin) a pracę
      proponuje się głównie na
      > czarno, nieważne - NA PEWNO DZIECKO BĘDZIE CHCIAŁO
      ZOSTAĆ W USA. Samo, bez
      > rodziców, bo nie mamy wiz USA i wcale się o nie nie
      ubiegamy!
      > Ręce opadają; demokracja dla bogatych... Ponieważ nie
      mam forsy, mój brat nie
      > może fundnąć chrześniakowi wakacji.
      > Nie wierzcie w zapewnienia Amerykanów o równości wobec
      prawa i o ich szacunku
      > dla Polaków. Mając takie doświadczenia, nie zamierzam
      się ubiegać
      > kiedykolwiek o wizę (bo w końcu znajdę pracę). W nosie
      mam taki kraj! Europa
      > jest piękna, wielokulturowa, ma bogatą tradycję i długą
      historię, a ja - mam
      > swój honor. Tylko jak powiedzieć dziecku, że nie
      pojedzie na wakacje, bo na
      > wizę poszło 420 zł, na dojazd do Warszawy dla 3 osób -
      300 zł, na jedzenie w
      > podróży - 100 zł. Na te pieniądze złożyli się jego
      dziadkowie emeryci, na
      > więcej już ich nie stać.
      > WIZY DLA AMERYKANÓW!!!
      > PS. Obraźliwe komentarze (przez mikrofon) pana
      wpuszczającego interesantów do
      > konsulatu do odzielny temat. Oto próbka: "Nie tym
      wejściem, nie umie pani
      > czytać?" "Do wiadomości wszystkich: paszport to taka
      mała,zielona książeczka"
      > na pytanie interesanta, gdzie jest najbliższy punkt
      Servisco (konsulat wysyła
      > przezeń paszporty),zrobił głupią minę: oczu pan nie
      ma,za mną z tyłu!
      > Boże broń przed taką kulturą, głosuję za naszą, Europejską.
      > CO WY NA TO?
      >
      >


      Ot historyjka jakich wiele, zdarza sie .Cos mi sie wydaje
      ze amerykanie i tak sa najbardziej elastyczni w wydawaniu
      wiz w porownaniu z reszta swiata. Napisalas cyt."Boże
      broń przed taką kulturą, głosuję za naszą, Europejską "
      oraz"WIZY DLA AMERYKANÓW" no i masz swoje 1:1 czyli
      remis czyli ............hej jak nie dadza wizy to swinie
      i tyle!! Tak wiec nie wiem czy twoje rozgoryczenie nie jest
      czasem prosta wsciekloscia ze Ci nie wyszlo !
      pozdrowienia
    • Gość: Kibic WIZY DLA AMERYKANÓW!!!!!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 21:59
      Gość portalu: Rozgoryczona napisał(a):


      > WIZY DLA AMERYKANÓW!!!
      > PS. Obraźliwe komentarze (przez mikrofon) pana wpuszczającego interesantów
      do
      > konsulatu do odzielny temat. Oto próbka: "Nie tym wejściem, nie umie pani
      > czytać?" "Do wiadomości wszystkich: paszport to taka mała,zielona książeczka"
      > na pytanie interesanta, gdzie jest najbliższy punkt Servisco (konsulat
      wysyła
      > przezeń paszporty),zrobił głupią minę: oczu pan nie ma,za mną z tyłu!
      > Boże broń przed taką kulturą, głosuję za naszą, Europejską.
      > CO WY NA TO?

      Trzykrotnie ubiegałem się o amerykańską wizę i trzykrotnie małem szczęście.
      Jednakże to co widziałem w konsulatach USA (najpierw w Poznaniu potem w
      Warszawie) powoduje, że zaczynam kochać ... Łukaszenkę!!! On jak kogoś lubi -
      to lubi, jak nie lubi - to nie lubi.
      Amerykanie nas kochają, jesteśmy ich największymi przyjaciółmi, sojusznikami,
      jak nic ich to nie kosztuje. Bush kocha Kwacha, Kwach kocha Busha. Oni wiz nie
      potrzebują.
      Ale niech zobaczą, jak przeciętny amerykanin, burak zAtrudniony w charakterze
      konsula traktuje Polaków ubiegających się o wizy. Skandal to mało. To jest
      zwykłe U P O D L E N I E.
      Jak pokazuje przykład Rozgoryczonej uznaniowość w przyznawaniu wiz jest
      nieograniczona. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma żadnej
      możliwości odwołania. Na dodatek raz dostając odmowę jesteś już u nich na
      czarnej liście.
      Rozgoryczona - zmarnowałaś życie swojemu synowi. Jako recydywista pewnie już
      nigdy nie dostanie wizy USA.
      Ale może to i lepiej. Człowiek ubogi ma przynajmniej swój honor. Tylko co
      winne jest dziecko, że burak robiący za konsula wstał lewą nogą.

      • piotr33k2 Re: WIZY DLA AMERYKANÓW!!!!!!!! 06.06.03, 23:25
        najgorzej zachowują się polacy pracujący w konsulatach czy ambasadzie
        amerykańskiej ,z przyznawaniem wiz amerykanskich to jest tak że bardzo często
        nie dostają ich normalni ludzie pragnący odwiedzić rodzine czy przyjaciół, a
        dostają kombinatorzy i cwaniacy gdzie z góry wiadomo że bedą nielegalnie
        siedzieć w stanach bardzo długo .znam to z autopsji.
        • Gość: Zeb Prawo kaduka w ambasadzie USA w Warszawie IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 07.06.03, 04:28
          Czym sie kieruja pracownicy ambasady USA w Warszawie przyznajac wizy lub nie,
          to chyba Bog raczy tylko wiedziec.
          W ubieglym roku zaprosilem na wakacje do USA dorosla kobiete i jej 15 letnia
          corke. Ta kobieta byla juz poprzednio w USA dwa razy. Zawsze wracala do Polski
          w terminie. Nawet jej w glowie niebylo zeby zostac w USA na stale. I w ubieglym
          roku obie znow pojechaly aby ujrzec oblicze czlowieka wydajacego wize. Corce
          przyznano wize na 5 lat, a jej matce tylko na 6 miesiecy. Ciekawe.
          Najlepsze jednak bylo jak ta kobieta wracala do Polski. Na lotnisku w Chicago
          mlotki z Immigration niemogli za groma zrozumiec dlaczego ta kobieta, bedaca
          obywatelka Polski, mieszkajaca w Polsce i wracajaca do Polski, ma bilet tylko
          do Berlina i niema wizy niemieckiej. Za nic niemoglo do nich dotrzec ze ta
          kobieta ma do Szczecina blizej z Berlina niz z Warszawy, ze niepotrzeba juz wiz
          pomiedzy Polska a Niemcami. Sprawa w Chicago skoczyla sie w ten sposob, ze
          kobiecie tej uniewazniono wize, mimo ze do uplywu jej waznosci bylo jeszcze
          prawie dwa miesiace, uniewazniono jej bilet na samolot do Berlina i w
          kajdankach odprowadzono do samolotu LOT-u ktory odlatywal do Warszawy. Za kilka
          dni corka tej kobiety znow przylatuje do mnie na wakacje. Niestety tym razem
          bez mamy. Jej matka dostala piecioletni zakaz wjazdu do USA.
          A prawda jest taka. Zawsze bedziemy calowali tylki Jankesom i nigdy
          niezdobedziemy sie na to aby powiedziec w jakiejs sprawie NIE.
          Ale to juz inna sprawa. Brak honoru narodowego.
          • Gość: mm Re: Prawo kaduka w ambasadzie USA w Warszawie IP: *.nas6.norwalk1.ct.us.da.qwest.net 08.06.03, 18:34
            A dlaczego nie pujdziesz do prawnika i nie zaskarzysz uzedu imigracujnegi o
            zle traktowanie twojej znajomej ?
            I nie mow mi ze bedac 2 razy w usa nie pracowala na czarno tylko ty ja
            utrzymywales ! Bo w to nikt nie uwierzy nawet sam Papierz.
            • Gość: Zeb Re: Prawo kaduka w ambasadzie USA w Warszawie IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 08.06.03, 21:38
              Gość portalu: mm napisał(a):

              > A dlaczego nie pujdziesz do prawnika i nie zaskarzysz uzedu imigracujnegi o
              > zle traktowanie twojej znajomej ?
              > I nie mow mi ze bedac 2 razy w usa nie pracowala na czarno tylko ty ja
              > utrzymywales ! Bo w to nikt nie uwierzy nawet sam Papierz.

              Boze, ilez goryczy i zazdrosci bije z twojej wypowiedzi. Jak to dobrze ze
              niemasz pracy w wydziale zajmujacym sie wydawaniem wiz, bo przy tobie nikt by
              niedostal wizy, jako potencjalny nielegalnie pracujacy.
              Widac niemasz zadnego pojecia o USA, skoro twierdzisz ze tu sie mozesz oblowic
              pracujac na "czarno" w czasie trzech wakacyjnych miesiecy. Mimo twojej niewiary
              rozczaruje ciebie. Ani moja znajoma, ani jej corka, bedac w USA,
              nieprzepracowaly tak legalnie czy nielegalnie nawet jedej minutki.
              Dlaczego wszystkich traktujesz wedlug swojej miarki? Czy wedlug ciebie niema
              juz w Polsce Polakow ktorzy wyjezdzaja zagranice tylko i wylacznie w celach
              turystycznych?
              Tak na marginesie. Papiez pisze sie przez "z" z kropka a nie przez "rz"
              • Gość: mm Re: Prawo kaduka w ambasadzie USA w Warszawie IP: *.nas6.norwalk1.ct.us.da.qwest.net 09.06.03, 06:07
                Goryczy i zazdrosci?? a dlaczego ? Myslisz ze maze o wyjezdzie do usa ? nie bo
                ja tu jestem ,legalnie , legalnie pracuje i niestety wiem cos o pracy polakow w
                tym kraju i nie tylko polakow .
                Wieszacie psy na usa bo deportuja nielegalnych imigrantow , a co robia NIEMCY,
                FRANCUZI tam sa specjalne brygady wylapujace tych ze, a w usa nie tu nielegalny
                moze nawet placic podatki.
                • Gość: Bart Re: Prawo kaduka w ambasadzie USA w Warszawie IP: *.ee.titech.ac.jp 09.06.03, 08:14
                  A czy Ty w ogole zrozumiales to co napisal Twoj przedmowca? Najpierw pocwicz
                  czytanie ze zrozumieniem, dopiero potem cwicz ciete odpowiedzi. Zaoszczedzisz
                  sobie nerwow i zmniejszysz skale wtornego analfabetyzmu.

                  B.
                • Gość: Zeb Drogi "mm" IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 09.06.03, 16:58
                  Gość portalu: mm napisał(a):

                  > Goryczy i zazdrosci?? a dlaczego ? Myslisz ze maze o wyjezdzie do usa ? nie
                  > bo ja tu jestem ,legalnie , legalnie pracuje i niestety wiem cos o pracy
                  > polakow w tym kraju i nie tylko polakow .

                  Widze ze sie wyraznie nierozumiemy. A pozatym wychodzi mi ze zaszyles sie
                  gdzies w jakims basemencie i twoje kontakty ograniczaja sie tylko do ludzi
                  ktorzy pracuja w US nielegalnie. Czy wedlug ciebie kazdy Polak ktory przylatuje
                  do US, to przylatuje tylko po to aby tu pracowac na czarno? Czy wedlug ciebie
                  niema juz wsrod Polakow normalnych turystow? Pomysl troche nad tym i
                  nieprzykladaj wszystkich do swojej miarki.
                  • Gość: mm Re: Drogi 'mm' IP: 155.37.231.* 10.06.03, 20:24

                    >
                    > Widze ze sie wyraznie nierozumiemy. A pozatym wychodzi mi ze zaszyles sie
                    > gdzies w jakims basemencie i twoje kont.
                    myliszsie co do piwnicy (a ty widac od niej zeczynales)
                    mam bracie stanowa prace na uniwersytecie i nie jest to wykladanie plytek
                    na 6 tysiecy ludzi tu pracujacych jestem tu jedynym polakiem
                    • Gość: Zeb Re: Drogi 'mm' IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 11.06.03, 01:36
                      Gość portalu: mm napisał(a):

                      > myliszsie co do piwnicy (a ty widac od niej zeczynales)
                      > mam bracie stanowa prace na uniwersytecie i nie jest to wykladanie plytek
                      > na 6 tysiecy ludzi tu pracujacych jestem tu jedynym polakiem

                      Szczere gratulacje, bez jadu i zawistnej zlosciwosci, tak jak sie to dzieje z
                      twojej strony.
                      Masz racje, zaczynalem od mieszkania w pokoju w piwnicy, ale sie tego
                      niewstydze i niegadam na okolo ze zaczynalem od aparatmentu w penthousie na
                      Manhatanie. Ciekawe dlaczego masz taka awersje do piwnicy. Znam wiele domow,
                      gdzie wlasnie w piwnicach sa bardzo ladne apartamety i tam wlasnie toczy sie
                      kulturalne zycie rodziny. Widac taka piwnica zapadla ci gleboko w twojej
                      podswiadomosci i wiaza sie z tym twoje najczarniejsze wspominienia z poczatkow
                      amerykanskiego zycia.
                      Nie tylko ty jako jedyny Polak w US zaszedles "wysoko". Wielu z Polakow ktorzy
                      sa dzis na swieczniku, zaczynalo do tej piwnicy.
                      • Gość: mm Re: Drogi 'mm' IP: 155.37.231.* 11.06.03, 14:26

                        zdecyduj sie co do tej piwnicy bo juz nie wiem co myslisz
                        w prawdzie ja od piwnicy nie zaczynalem ale tez i nie od Manhatanu
                        dla mnie nie wazne jest 'wysoko i swiecznik'poporostu zalozylem sobie ze nie
                        bede pracowal w szopie nie wiem dlaczego wielu wyksztalconych ludz wlasnie
                        zaczyna od szopy i tam konczy
                        chyba si domyslam

    • Gość: rado Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: 111.111.51.* 07.06.03, 07:04
      bardzo ciekawy temat. bywalem kilka razy w ambasadzie i zawsze z sukcesem, ale
      to co tam sie dzieje to jest normala lubianka. przede mna byl koles dr hab Uj w
      zarzadzie znanej firmy odzierzowej. jechal na tydz. na szkolenie. baba do
      niego: gdzie to szkolenie?, z czego to szkolenie? a czemu takie krotkie?
      papiery z uczelni, papiery z firmy. normalnie zenada. traktuja ludzi jak bydlo
      jakby jechali na wycieczke do treblinki.
      w umowie pol-ameryk. jest zapis o niepobieraniu oplat za wize ale oni pobieraja
      te 420 zl jako oplata administracyjna. oplata za zielona karte skolei kosztuje
      750 $. proponuje wprowadzic oplate adminstracyjna dla amerykanskich tlusciochow
      na polskiej granicy w wysokosci 100 $ to zdne pieniadze dla nich a dla nas
      czysty zysk.
      roumiem ze musza byc jakies procedury przeciwko nielegalnym emigrantom ale to
      co wyprawia szczegolnie polsko jezyczna holota w konsulacie w krakowie i
      warszawie to jest mocna przesada. pozdrawiam rado
      • Gość: PROKOCIM Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: *.client.attbi.com 08.06.03, 18:52
        Gość portalu: rado napisał(a):

        > bardzo ciekawy temat. bywalem kilka razy w ambasadzie i zawsze z sukcesem,
        ale
        > to co tam sie dzieje to jest normala lubianka. przede mna byl koles dr hab Uj
        w
        >
        > zarzadzie znanej firmy odzierzowej. jechal na tydz. na szkolenie. baba do
        > niego: gdzie to szkolenie?, z czego to szkolenie? a czemu takie krotkie?
        > papiery z uczelni, papiery z firmy. normalnie zenada. traktuja ludzi jak
        bydlo
        > jakby jechali na wycieczke do treblinki.
        > w umowie pol-ameryk. jest zapis o niepobieraniu oplat za wize ale oni
        pobieraja
        >
        > te 420 zl jako oplata administracyjna. oplata za zielona karte skolei
        kosztuje
        > 750 $. proponuje wprowadzic oplate adminstracyjna dla amerykanskich
        tlusciochow
        >
        > na polskiej granicy w wysokosci 100 $ to zdne pieniadze dla nich a dla nas
        > czysty zysk.
        > roumiem ze musza byc jakies procedury przeciwko nielegalnym emigrantom ale to
        > co wyprawia szczegolnie polsko jezyczna holota w konsulacie w krakowie i
        > warszawie to jest mocna przesada. pozdrawiam rado

        bo to jest "golota" (czyt.holota). sam staralem sie o wize turystyczna 3 razy a
        bylo to latach 80-tych. zawsze odmownie, mimo ze mialem 20 tys zielonych na
        koncie i dom w krakowie. w koncu przyjechalem do usa w 1993 w ramach tzw
        laczenia rodzin, czyli na zielona karte.
        problem jest w tym ze konsulowie czuja sie jak bogowie. jak maja dobry humor
        lub ktos im sie spodoba to daja wize, jak nie to spadaj polski palancie.
        niestety nic na to nie mozna poradzic. mysle ze jeszcze gorszy jest amerykanski
        INS, toz to juz panstwo w panstwie.
        nie obrazaj amerykanow piszac "amerykanskie tlusciochy" bo zwykli ludzie nie sa
        winni tej sytuacji. jesli juz to miej pretensje do amerykanskiego rzadu i
        kongresu, nie do ludzi.
        • Gość: JACEK Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: 68.88.252.* 08.06.03, 19:17
          Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

          > Gość portalu: rado napisał(a):
          >
          > > bardzo ciekawy temat. bywalem kilka razy w ambasadzie i zawsze z sukcesem,
          >
          > ale
          > > to co tam sie dzieje to jest normala lubianka. przede mna byl koles dr hab
          > Uj
          > w
          > >
          > > zarzadzie znanej firmy odzierzowej. jechal na tydz. na szkolenie. baba do
          > > niego: gdzie to szkolenie?, z czego to szkolenie? a czemu takie krotkie?
          > > papiery z uczelni, papiery z firmy. normalnie zenada. traktuja ludzi jak
          > bydlo
          > > jakby jechali na wycieczke do treblinki.
          > > w umowie pol-ameryk. jest zapis o niepobieraniu oplat za wize ale oni
          > pobieraja
          > >
          > > te 420 zl jako oplata administracyjna. oplata za zielona karte skolei
          > kosztuje
          > > 750 $. proponuje wprowadzic oplate adminstracyjna dla amerykanskich
          > tlusciochow
          > >
          > > na polskiej granicy w wysokosci 100 $ to zdne pieniadze dla nich a dla nas
          >
          > > czysty zysk.
          > > roumiem ze musza byc jakies procedury przeciwko nielegalnym emigrantom ale
          > to
          > > co wyprawia szczegolnie polsko jezyczna holota w konsulacie w krakowie i
          > > warszawie to jest mocna przesada. pozdrawiam rado
          >
          > bo to jest "golota" (czyt.holota). sam staralem sie o wize turystyczna 3 razy
          a
          >
          > bylo to latach 80-tych. zawsze odmownie, mimo ze mialem 20 tys zielonych na
          > koncie i dom w krakowie. w koncu przyjechalem do usa w 1993 w ramach tzw
          > laczenia rodzin, czyli na zielona karte.
          > problem jest w tym ze konsulowie czuja sie jak bogowie. jak maja dobry humor
          > lub ktos im sie spodoba to daja wize, jak nie to spadaj polski palancie.
          > niestety nic na to nie mozna poradzic. mysle ze jeszcze gorszy jest
          amerykanski
          >
          > INS, toz to juz panstwo w panstwie.
          > nie obrazaj amerykanow piszac "amerykanskie tlusciochy" bo zwykli ludzie nie
          sa
          >
          > winni tej sytuacji. jesli juz to miej pretensje do amerykanskiego rzadu i
          > kongresu, nie do ludzi.


          A ja ci Proko tak powiem, w konsulacie w Poznaniu bylem bardzo milo zalatwiony
          ( wiele lat temu)z wiza nie mialem problemu, tutaj w US mam bardzo mile
          wspomnienia z wszystkich wizyt( oprocz kolejek) w INS(Houston Tx) i wszystkie
          wywiady z oficerami INS rowniez bardzo pozytywnie wspominam . Wszystko bylo
          bardzo logicznie zalatwione a zabralo to troche wiecej czasu niz w INS-ch na
          polnocy z tego wzgledu ze emigracja latynoska jest tutaj olbrzymia.
          Podsumowujac, ja JACEK nie mam najmniejszego powodu do narzekan na amerykanskie
          konsulaty na swiecie oraz urzad INS !!!!
          A np od czterech lat czekam na nowy polski paszport z konsulatu w Los Angeles,
          wyslalem im potrzebne papiery oraz jakie 160 czy 200 dolcow i do dzis czekam a
          w odpowiedzi mi gadaja ze sie zgubilo !!! A jak do Polski pojade tylko na
          amerykanskim paszporcie to mi powiedza a gdzie masz polski paszport lobuzie,
          przecie sie w Szczecinie urodziles itd itd
          • Gość: mj Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: *.nas6.norwalk1.ct.us.da.qwest.net 09.06.03, 06:17

            ,
            > przecie sie w Szczecinie urodziles itd itd

            Ja urodzilem sie w Gryfinie pod Szczecinem ale dlugo mieszkalem w Szczecinie
            gdzie mieszkasz teraz w usa bo ja w CT.
            • Gość: JACEK Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: 64.9.159.* 09.06.03, 13:35
              Gość portalu: mj napisał(a):

              >
              > ,
              > > przecie sie w Szczecinie urodziles itd itd
              >
              > Ja urodzilem sie w Gryfinie pod Szczecinem ale dlugo
              mieszkalem w Szczecinie
              > gdzie mieszkasz teraz w usa bo ja w CT.


              Houston Tx 77088 ;-)
        • Gość: rado Re: Czy 13-latek to potencjalny imigrant do USA? IP: 111.111.51.* 09.06.03, 08:34
          Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

          > bo to jest "golota" (czyt.holota). sam staralem sie o wize turystyczna 3 razy
          a
          >
          > bylo to latach 80-tych. zawsze odmownie, mimo ze mialem 20 tys zielonych na
          > koncie i dom w krakowie. w koncu przyjechalem do usa w 1993 w ramach tzw
          > laczenia rodzin, czyli na zielona karte.
          > problem jest w tym ze konsulowie czuja sie jak bogowie. jak maja dobry humor
          > lub ktos im sie spodoba to daja wize, jak nie to spadaj polski palancie.
          > niestety nic na to nie mozna poradzic. mysle ze jeszcze gorszy jest
          amerykanski
          >
          > INS, toz to juz panstwo w panstwie.

          wlasnie sie zastanawima czy od ich decyzji mozna sie gdzies odwolac.

          > nie obrazaj amerykanow piszac "amerykanskie tlusciochy" bo zwykli ludzie nie
          sa
          >
          > winni tej sytuacji. jesli juz to miej pretensje do amerykanskiego rzadu i
          > kongresu, nie do ludzi.

          no rzad i kongres to ludzie oni nas zle rtaktuja powinnismy w ramach honoru tez
          dac im jakiegos kuksanca. pozdrawiam rado
    • Gość: masala dosa zidiocenie urzednikow usa siega z gory na sam dol IP: *.teleton.pl 09.06.03, 07:23
      to piekny kwiatek pod rozwage wszystkim ktorzy z takim zachwytem wpatruja sie w
      naszego nowego wielkiego brata - wlasnie tak z typowa imperialna arogancja
      amerykanie traktuja obywateli krajow ktore sa dla nich zupelnie nieistotne-i
      nie liczy sie to co wyglasza patetycznie prezydent krzew bo to tak naprawde nas
      nie dotyczy-dla nas istotne jest jak nas traktuja urzednicy-a ci jak widac sa
      tak samo skretyniali i prostaccy jak ich prezydent-i zeby nie bylo
      nieporozumien nigdy nie ubiegalem sie i nie zamierzam ubiegac w najblizszej
      przyszlosci o wize do us of a
      ps-niech zyje polska w ue!!!!!:))))
      • bbury Re: zidiocenie urzednikow usa siega z gory na sam 09.06.03, 09:50
        w stosunakch międzynarodowych obowiżuje zasada wzajemności. I dlatego nie
        rozumem czemu nasz kraj nie wprowadził wiz dla obywateli USA.
        Jakby raz busz postał w kolejce do konsulatu pewnie zmienił by zdanie.

        W filamch móią że to wolny kraj :)
        A wolny kraj mamy pod bokiem - nazywa się Holland (notabene dla przeciętnego
        ob. USA niczym się to nie różni od Poland :)

        Więc gdzie wy ludzie chcecie emogrowć.
        Toż z irlandii też uciekali swego czasu - a dzisiaj wracają w podskokach...
        • Gość: Jaro Re: zidiocenie urzednikow usa siega z gory na sam IP: *.fnet.pl / 192.168.1.* 09.06.03, 10:26
          bbury napisał:

          > w stosunakch międzynarodowych obowiżuje zasada wzajemności. I dlatego nie
          > rozumem czemu nasz kraj nie wprowadził wiz dla obywateli USA.
          > Jakby raz busz postał w kolejce do konsulatu pewnie zmienił by zdanie.
          >

          Ponieważ właziupstwo to nasza cecha narodowa.
    • Gość: mike102 dziwia mnie takie opowiesci... IP: *.ivylnd01.pa.comcast.net 09.06.03, 12:19
      wniosek o wize zlozylem pol roku po obronie magisterki. z krajem nie wiazalo
      mnie nic (studia, rodzina, nieruchomosci). od konsula dostalem
      telegram "prosze sie zglosic w dogodnym termine po odbior wizy". pojechalem do
      warszawy. nie mielem zadnej rozmowy, nie przedstawialem zadnych dokumentow czy
      zaproszen. nie stalem w kolejce. zostawilem tylkoo pass zeby wkleili. odeslali
      serviskiem.
      mam wize na 10 lat. wczoraj przyjechalem po raz 5 do usa i przezylem szok.
      urzednik immigration (normalnie synonim mega-gbura) byl nie dosc ze uprzejmy
      to jeszcze pozartowal, chwile pogadalismy po niemiecku (umial!) a na koniec
      powiedzal ("dobrego wieczora"). calkowity luzik. to samo customs - luzna gadka
      nt. mojego odtwrzarzacza mp3 i tego dokad zmierza miniaturyzacja.

      z moich znajomych wszyscy dostaja wizy bez problemu. niektorzy bezkolejkowo
      (jak ja) inni z jakas tam minimalna 5-minutowa pogawedka. dlugosc wiz 5-10 lat.

      natomiast jak bylem w ambasadzie i zobaczylem tych co stoja w kolejce, to
      panie dzieju. co to za ludzie? jakis horror, brudne ubrania, tluste, niedomyte
      wlosy, jakies rozpadajace sie torby. doslownie nowa dostawa na greenpoint. oni
      sie nawet nie kryli z tym po co jada i dyskutowali o robocie na czarno w
      kolejce w ambasadzie! na dokladke jeszcze klamali. mialem okazje uslyszec
      jednego - to nie mogl sie zdecydowac gdzie mieszka!

      a szybkie zadawanie ostrych pytan to wlasnie sprawdzona metoda na odsiewanie
      takich kombinatorow. zaplacza sie i pokreca im sie zaznania.
      • Gość: rado Re: dziwia mnie takie opowiesci... IP: 111.111.51.* 09.06.03, 12:29
        Gość portalu: mike102 napisał(a):

        > wniosek o wize zlozylem pol roku po obronie magisterki.

        pan magister prosze prosze. teraz to juz wszystkim te magisterki rozdaja.

        > mam wize na 10 lat.

        skladales w czasie przed 11.09

        > natomiast jak bylem w ambasadzie i zobaczylem tych co stoja w kolejce, to
        > panie dzieju. co to za ludzie? jakis horror, brudne ubrania, tluste,
        niedomyte
        > wlosy, jakies rozpadajace sie torby.

        moze to ci znajomi? pod ambasada stoi mase ludzi roznych.

        pozdrawiam rado
      • Gość: Rozgoryczona Re: dziwia mnie takie opowiesci... IP: *.porta-complex.com.pl 09.06.03, 13:24
        Protestuję: nie jestem kombinatorem, brudasem i czym tam jeszcze chcesz! A
        magistrem jestem tak samo, jak ty (+podyplomówka).
        Nie precyzujesz, o jaki rodzaj wizy się starałeś, a to ważne. Np. mój tata
        emeryt (podobnie jak dziennikarze, artysci, biznesmeni i inni) stał w tzw.
        kolejce expresowej i dostał wizę. Nie mają problemu studenci wyjeżdżający do
        USA w ramach programu "Work and Travel". Ale, podkreślam, mój syn nie jest
        emerytem, dziennikarzem, biznesmenem, artystą. Jest zwykłym dzieckiem, które
        miało pojechać na wakacje do wujka, z którym wychowywało się przez 6 lat!
        Takie wypowiedzi jak Twoja świadczą o niezrozumieniu sprawy i tak naprawdę nie
        chce mi się już o tym gadać (parafrazując Bogusia L.).
        Dziękuję Rado i innym internautom za aktywne uczestnictwo w dyskusji.
        Pozdrawiam
        PS. Ale ja, choćby nie wiem co, o wizę dla siebie starać się nie zamierzam.
        Nigdy więcej takich przeżyć - i wyzwisk w sieci od brudasek i kombinatorek!
        • bbury Re: dziwia mnie takie opowiesci... 09.06.03, 13:57
          Mike, nie presadzaj ! Tego typu uogólnienia są zazwyczaj mocno krzywdzące...

          Aktualny system jest chory.
          Żeby było jasne: osobiście do USA się nie wybieram bo ten kraj działa na mnie
          odpychająco - nieraz już przekazałem co o nim sądzę. Wolę naszą starą europę.

          Bez przesady tak nie może być że oni do nas bez wiz a my do nich z wizą
          za "drobną" opłatą z z tym telefonem 0-700 to jest już jakaś całkowita kpina.

          Na marginesie - nie wiem czy pamiętacie jak (przy pierwszej wizycie w Polsce
          prezydenta od "W" precli) na pytanie dziennikarza kiedy USA zniesie wizy dla
          polaków - nasz wielki przyjaciel straszliwie się zdziwił że do
          jego "doskonałego" i "wolnego" kraju wogóle potrzebne są wizy.
          Obiecał "zbadać sprawę"
          • Gość: JACEK Re: dziwia mnie takie opowiesci... IP: 64.9.159.* 09.06.03, 14:11
            bbury napisał:


            > Żeby było jasne: osobiście do USA się nie wybieram bo
            ten kraj działa na mnie
            > odpychająco - nieraz już przekazałem co o nim sądzę.
            Wolę naszą starą europę.
            >

            > Na marginesie - nie wiem czy pamiętacie jak (przy
            pierwszej wizycie w Polsce
            > prezydenta od "W" precli) na pytanie dziennikarza kiedy
            USA zniesie wizy dla
            > polaków - nasz wielki przyjaciel straszliwie się
            zdziwił że do
            > jego "doskonałego" i "wolnego" kraju wogóle potrzebne
            są wizy.
            > Obiecał "zbadać sprawę"



            To jest uczciwa postawa, jak ci sie kraj nie podoba to
            nie jedz i to rozumiem . Ale postawa wizy nie dali to
            swinie jest bardzo nie fair , co by o tym nie gadac!!!
            A tego od precli to bym powaznie nie bral ;-) , wybory w
            przyszlym roku ;-)
            • bbury Re: dziwia mnie takie opowiesci... 09.06.03, 15:04
              Ten od precli był najlepszy kiedy błysnął
              "większość naszego importu pochodzi z zagranicy!!!"
              Ma chłop gadane.


              Na marginesie nie lubię gdy naszych dyskryminują...
              I trudno się ludziom dziwić że ich szlag trafia gdy jakiś burek w ambasadzie na
              nich spogląda i mówi - tymi się nie podobasz, więc nie pojedziesz ddo mój
              piekny kraj.
              I tak się zachowuje przedstawiciel narodu emigrantów...
              • skuter70 Re: dziwia mnie takie opowiesci... 09.06.03, 15:06
                nie wpuszczac gumozujow do NASZEJ europy!
              • Gość: JACEK Ja tam mysle ze sa ok !!! IP: 64.9.159.* 09.06.03, 15:23
                bbury napisał:

                > Ten od precli był najlepszy kiedy błysnął
                > "większość naszego importu pochodzi z zagranicy!!!"
                > Ma chłop gadane.
                >
                >
                > Na marginesie nie lubię gdy naszych dyskryminują...
                > I trudno się ludziom dziwić że ich szlag trafia gdy
                jakiś burek w ambasadzie na
                >
                > nich spogląda i mówi - tymi się nie podobasz, więc nie
                pojedziesz ddo mój
                > piekny kraj.
                > I tak się zachowuje przedstawiciel narodu emigrantów...


                A zadajmy sobie pytanie, jaki to tez kraj na swiecie jest
                najczesciej wybierany przez " potencjalnych,czasowych i
                stalych" emigrantow ???? Hmm?? Kanada? Australia??
                Nepal z Katmandu???? A moze Czeczen????? A moze jednak
                US???? Tak wiec , jesli US jest krajem najczesciej
                odwiedzanym przez legalnych i nie legalnych , zarobkowych
                i nie zarobkowych turystow, ludzi chcacych osiedlic sie w
                US na stale itd itd to moze by wypadalo uszanowac US
                prawo do decyzji kto jest warty wizy a kto nie , bazujac
                na wlasnej ( US) nazwijmy to percepcji !!!


                • Gość: JACEK EKONOMIA!!! IP: 64.9.159.* 09.06.03, 17:29
                  Silne ekonomicznie panstwo czy tez panstwo bez wielkiej
                  "tradycji emigracyjnej" jest jakas tam gwarancja dla
                  konsulatu US ze dany turysta tez turysta jest . To ze w
                  kraju stac wiecej i coraz wiecej ludzi na wyprawe
                  turystyczna za ocean ....jest mila jaskolka ale jeszcze
                  nie wiosna. Tak wiec jak tylko nie najlepsza statystyka
                  naszych wyjazdow "turystycznych" sie zmieni dzieki silnej
                  ekonomii to wtedy i podejscie konsulatu bedzie bardziej
                  liberalne ;-)


          • Gość: mike102 Re: dziwia mnie takie opowiesci... IP: *.phil.east.verizon.net 09.06.03, 18:16
            bbury napisał:

            > Mike, nie presadzaj ! Tego typu uogólnienia są zazwyczaj mocno krzywdzące...

            pisze ze mnie dziwia te opowiesci, bo ani ja ani kilkoro znajomych nie
            mielismy podobnych przezyc. wrecz przeciwnie - szybko, sprawnie, gladko. po
            prostu formalnosc. a to jak wygladaja okolice ambasady usa i kanadyjskiej to
            zgroza. ja nie moglem zrozumiec jakim cudem stac tych ludzi na bilet za ocean!

            > Żeby było jasne: osobiście do USA się nie wybieram bo ten kraj działa na
            mnie odpychająco - nieraz już przekazałem co o nim sądzę. Wolę naszą starą
            europę.

            no i git. ja tez wole mieszkac w Europie.

            > Bez przesady tak nie może być że oni do nas bez wiz a my do nich z wizą
            > za "drobną" opłatą z z tym telefonem 0-700 to jest już jakaś całkowita
            kpina.

            w sumie jak ktos sie nie godzi na warunki proponowane przez usa to nie musi
            ich przjmowac. wydaje mi sie to ok.

            ja osobiscie nienawidze rozmow z urzednikami imigracyjnymi na lotnisku, mimo
            ze zazwyczaj zadaja mi 3 pytania i go!
    • Gość: Zeb Z innej beczki IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 09.06.03, 17:25
      Kilka miesiecy temu lecialem z Berlina poprzez Amsterdam do Chicago. Razem ze
      mna lecialo kilka osob z polskimi paszportami majac w tych paszportach wizy
      biznesowe na 30 dni. Przylecielismy do Chicago liniami KLM. Urzednik z
      Immigration zalatwil lecacych ze mna Polakow bardzo szybko, sprawnie i
      grzecznie, wpisujac im do paszportow prawo pobytu w US, ku naszemu zaskoczeniu,
      na 90 dni. Ze zdziwieniem powiedzialem do urzednika ze tak szybko to jeszcze
      niebylem zalatwiony. Urzednik INS bez ogrodek mi odpowiedzial - wy jestescie
      opuznieni o godzine a wlasnie za wami wyladowal LOT z Warszawy, tam bedziemy
      mieli robote. Ponad 300 pasazerow z KLM zostalo odprawionych w niecale pol
      godziny. W samolocie LOT-u leciala druga grupa moich znajomych, tez
      posiadajacych wizy biznesowe. Identyczne, wydane tego samego dnia w ambasadzie
      w Warszawie. Pasazerowie z LOT-u byli odprawiani ponad 3 godziny, a bylo ich
      tylko okolo 150. Moi znajomi ktorzy przylecieli LOT-em zostali poddani niemalze
      normalnemu sledztwu. "A dlaczego przyleciales do Chicago, skoro masz biznes w
      Minneapolis?" "A dlaczego masz wize na 30 dni, skoro twoja wizyta w Minneapolis
      ma trwac tylko tydzien?" i dziesiatki innych roznych pytan. W koncu urzednik
      INS wspanialomyslnie wbil wize do paszportu na ... 15 dni. Zaznaczam, to
      niebyli zadni turysci czy "turysci" To byli przedstawiciele firmy ze Szczecina
      i Radomia, firmy ktora jest delegatura poteznej kompani z Minneapolis. Niechce
      tu uzywac slowa "dyskryminacja", ale nikt mi po tym przykladzie niepowie ze
      Polacy nie sa traktowani na przejsciach granicznych US w jakis gorszy, bardziej
      upodlajacy sposob niz inni.
      • Gość: rado Re: Z innej beczki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 21:37
        Gość portalu: Zeb napisał(a):

        >Niechce
        > tu uzywac slowa "dyskryminacja", ale nikt mi po tym przykladzie niepowie ze
        > Polacy nie sa traktowani na przejsciach granicznych US w jakis gorszy,
        bardziej
        >
        > upodlajacy sposob niz inni.

        jasen. takich przykladow sa tysiace. i mysle ze skoro nie pomagaja dosc slabe
        protesty naszych wladz to powinno wprowadzic sie 100 dol oplate dla
        amerykancow. pozdrawiam rado
Inne wątki na temat:
Pełna wersja