Jak znaleźć reprezentacyjną żonę?

IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 21:42
Szukam reprezentacyjnej, czyli: dobrze wykształconej, inteligentnej,
zgrabnej, wysmukłej, mądrej, o ładnej buzi, dobrze byłoby też o długich
włosach, dużych wrażliwych oczkach, wąskiej talii, dużym biuście kobietki.
Jednocześnie drobnej, miłej, sympatycznej, po prostu takiej, która umie
zachować się w towarzystwie biznesowym, gustownie się ubrać (stosownie do
okoliczności) i potrafi przyciągać męskie spojrzenia - po to, abym ja mógł
przy niej jeszcze bardziej błyszczeć - z dumy, że jest moją żoną a wtedy
robić to co lubię najbardziej - skupiać uwagę na sobie. Taki jestem. Między
innymi dzięki temu świetnie zarabiam, prezesuję znanej dużej firmie itp. A
tymczasem żony prezesów, nawet jeśli nie brakuje im kilku z ww. pozytywnych
cech, to najczęściej grube maciory o typowo słowiańskich gębach. Ja lubię
troszkę egzotyki. Twarz nie musi być idealnie piękna, bo byłabły mało
interesująca ale powinna mieć w sobie to "coś". Inni faceci może nie mają
odwagi wiązać się z pięknymi kobietami. Tylko bardzi nieliczni moi znajomi
mają ładne żony.. więc gdzie takową znaleźć? Może macie pomysł gdzie oprócz
biur matrymonialnych, naprawdę zapracowany facet może taką spotkać?? A może
to "gatunek" na wymarciu i pozostają tylko maciory?
    • Gość: gupek Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.chello.pl 16.06.07, 21:44
      Chłopie, najarałeś się trawy, hehehehehe.
    • singielkaa Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 16.06.07, 21:49
      duzo wymagasz, a co oferujesz w zamian poza "świetnie zarabiam, prezesuję
      znanej dużej firmie" bo dla inteligentnej, madrej i dodatkowo ladnej to chyba
      za malo? :)
      • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 21:56
        Jestem romantykiem, potrafię być odpowiedzialny i zadbać o moją kobietę. Nie
        może być zbyt młoda, jestem pod czterdziestkę, więc dogadam się z minimum
        trzydziestką - czyli taką, która poznała już troszkę życie ale jednocześnie
        jest młoda duchem i stać ją na odrobinę szaleństwa. Bo to również jestem jej w
        stanie zapewnić. Jak i rozmowy wieczorami na interesujące tematy. Wekendy
        poświęcałbym raczej rodzinie, więc zajęte soboty i niedziele na spotkaniach z
        przyjaciółmi itp.. Reasumując: dobry status majątkowy, wygodne życie, dużo
        ciepła i życzliwości wspartej szczerą miłością
        • singielkaa Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 16.06.07, 21:59
          sounds great! :)
          a gdzie jest haczyk?
          • Gość: . Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:52
            Ma haczykowaty nos.
            To mało?
        • Gość: gupek Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.chello.pl 16.06.07, 21:59
          Gość portalu: prezes napisał(a):

          ... Reasumując: dobry status majątkowy, wygodne życie, dużo
          > ciepła i życzliwości

          heheheheh, a w zamian problemy z potencją, prostata, reumatoidalne zapalenie
          stawów, sztuczna szczęka w szklance co wieczór. Ot, Prezes.
          • Gość: niedowiarek Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: 195.28.182.* 16.06.07, 22:03
            skoro jesteś taki wspaniały, to dlaczego masz czterdziechę i do tej pory nie
            spotkałeś swojej wybranki ?
            • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 22:06
              Spotkałem. Jestem rozwiedziony. Nie wyszło. Oboje popełnialiśmy błędy. Raczej
              nie zawsze rodzimy się idealni. Człowiek uczy się całe życie. Na błędach.
              • Gość: gupek Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.chello.pl 16.06.07, 22:07
                Nie pogardzam kobietami tylko dlatego, ze zdecydowały się na łatwy, szybki ale
                wysoko ryzykowny zarobek.. jeśli wciąż znajdują się faceci, któzy im płacą...
                Niestety, takie najczęściej, nawet jeśli nie grzeszą wulgarną, prostacką urodą,
                to jak taka usta otworzy w celu miłej pogawędki, wtedy... klapa


                No jak piszesz któzy, no jak?
        • opomstedonieba Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 19.06.07, 10:08
          Reasumując szukasz kochanki a nie żony.
    • Gość: gupek Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.chello.pl 16.06.07, 21:56
      Jedź na Ukraine. Tam są ładne dziewczyny i wykształcone.
      Spotkać je tez możesz na autostradzie.
      jak się ci taka wymaluje i ubierze, to się nie będziesz wstydził.
      • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 22:03
        Nie pogardzam kobietami tylko dlatego, ze zdecydowały się na łatwy, szybki ale
        wysoko ryzykowny zarobek.. jeśli wciąż znajdują się faceci, któzy im płacą...
        Niestety, takie najczęściej, nawet jeśli nie grzeszą wulgarną, prostacką urodą,
        to jak taka usta otworzy w celu miłej pogawędki, wtedy... klapa
      • Gość: gość Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: 213.155.169.* 16.06.07, 22:04
        Czytając twoje poglądy dochodzę do wniosku, że jesteś zadowolonym z siebie knurem z grubym porfelem. Ta pogarda do żon kolegów po fachu...Żona to nie jest towar, który wybiera się z półki. Im wyższa półka - tym droższa i ładniejsza. Chłopie - dla takiego knura jak ty, maciora pasuje doskonale. Siebie nie przeszkoczysz. Owszem możesz sobie kupić jakąś Bułgarkę czy Ukrainkę - ale wielka miłość to nigdy nie będzie. Raczej forma niewolnictwa.
        • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 16.06.07, 22:08
          Dlaczego nie można pomarzyć? Wolisz grubą i inteligentnączy łądnąi
          inteligentną? A dobre porównanie (maciora) po prostu często bardziej działa na
          wyobraźnię i pozwala zwerbalizować potrzebę lub uwypuklić problem. Bez tych
          pejoratywnych odcieni o których wspominasz.
          • Gość: gupek Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.chello.pl 16.06.07, 22:13
            Panie Prezesie, z moich doświadczeń obcowania wynika, a jam ci młodszy trochę,
            że jest straszny deficyt kobiet mądrych i jednocześnie ładnych. To się rzadko
            zdarza. Ty jako podstarzały Prezesunio powinieneś dawno już wiedzieć, że natura
            jest przewrotna i złośliwa i raczej nie daje tych dwóch przymiotów jednocześnie.
            Zejdź na ziemię, znajdź sobie jakąś wesołą wdówkę i zaprzestań tu prezentować
            swoje walory intelektualno-finansowe, bo to jest właśnie pejoratywne.
        • Gość: owinka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: 83.168.96.* 19.06.07, 21:22
          Wspaniała riposta. Jesteś OK.
          • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 23:13
            Trudno pogodzić się niektórym kobietom-maciorkom z tym, że to te ładniejsze są
            bardziej pożądane przez mężczyzn. Zazwyczaj mężczyźni, którzy mają grube
            kobiety po prostu się z tym godzą, co nie znaczy, ze nie ogladają się za tymi
            ładniejszymi i nie pożądajątych pięknych i wysmukłych. Tak było jest i będzie.
            Mężczyźni też są jednak litościwi a przy tym i rozsądni i żaden rozsadny nie
            powie swojej grubszej połowicy, że ma za dużą dupę, bo miałby przesrane na
            długie dni. Będą więc nawet gorliwie zaprzeczać na pytanie: "kochanie, czy nie
            jestem za gruba?" odpowiadać, że "kochanego ciała nigdy za wiele". Myślę, ze te
            piękne i wysmukłe mają podobne zdanie jak mężczyźni.
            • beatrix13 Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 19.06.07, 23:21
              wetknąłeś kij w mrowisko tą maciorą i wywołałeś świete oburzenie z powodu
              drażliwego tematu ,
              cos więc jest na rzeczy
              • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 23:33
                Dziękuję i traktuję to jako obiektywną odpowiedź. Gdyby prezesi mieli
                reprezentacyjne żony, nie mieliby oni wszyscy kochanek na boku. Kochanek, o
                których wiedzą wszyscy, oprócz "zakochanych" żon-maciorek, które naiwnie sądzą
                (bo chcą w to wierzyć) że świętoszkowaci "zakochani w żonach" mężowie świata
                poza nimi nie widzą. A że maciorki są czasem cwańsze od tych ładnych, bo ładne
                często angażują w zwiazek z facetem prawdziwe uczucia, to maciorki zniosą
                wszystko bo z rozsądkiem i "na zimno" przeżuwają zwiazek. Trochępokrzyczą,
                pohisteryzują, że niby im zależy, żeby faceta rozmiękczyć i rzkmninić, wytoczą
                działą w postaci: dobro dziecka itp. itd. One wiedzą, że los wystarczajaco je
                pokrzywdził tłustą tuszą i muszą być albo mniej wymagające albo bardziej ślepe
                albo jedno i drugie. Dlatego aby uniknąć fałszu i obłudy, to właśnie prezesi
                powinni mieć - reprezentacyjne żony. Choć podobno jest to trudne zadanie.
            • Gość: Dzioba Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: 212.244.66.* 26.06.07, 09:03
              co Ty wiesz o zabijaniu
              • Gość: Mama Księżniczki Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.tkk.pl 30.06.07, 20:19
                Ucieszyłeś mnie, Prezesie. Prawdziwa uroda, inteligencja, erudycja, kultura mogą
                być przedmiotem czyichś marzeń. Moja Córka-Księżniczka przeczytała tysiące
                książek, jest wielką wolnomyślicielką, słucha poważnej i dziwnej muzyki,
                zachwyca się sztuką, ma pasje i czasami jest smutna, że w tym wszystkim co ją
                zachwyca jest taka pojedyncza. A tu proszę. Ktoś o niej marzy.
            • Gość: dzioba Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: 212.244.66.* 26.06.07, 09:05
              Jednym natura daję mądrość innym urodę. Jeżeli np. kobieta jest ładna i mądra
              to napewno nie weźmie sobie takiego dupka.
    • andreas.007 wybacz, ale nie znajdziesz 16.06.07, 22:02
      wybacz, ale po takiej ocenie kobiet, jak krowy na sprzedaz,
      ba nawet porównywanie do macior - zapomnij o kobiecie reprezentacyjnej...
      Znajdziesz co najwyzej atrakcyjna, ale głupia lub lecaca na kase,
      bo zrozumienia, to zadna u Ciebie nie znajdzie... ;))
      • beatrix13 Re: wybacz, ale nie znajdziesz 16.06.07, 23:27
        nie dołuj kolego prezesa Andreasku,
        jak zejdzie z pogardliwego tonu i wejdzie na taki ,jakiego oczekuje od
        potencjalnej żony to ma szanse na sukces,
        wszak zrobił już duży krok w kierunku osiągnięcia pożądanego efektu ,
        scharaktreryzował dokładnie obiekt poszukiwań,
        czym w moich oczach zapunktował ,bo konkretny facet ,który wie czego chce to
        unikat obecnie
    • Gość: Rolf Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.globalconnect.pl 16.06.07, 22:33
      Taka wiedza kosztuje prezio.Troche dziwne - łupiesz kase czyli masz łeb, a nie
      potrafisz zdobyć kobiety.Nie obraź się ale masz defekt.Idź do psycholog.
      Nie jestem prezesem ale z kobietami nie mam żadnego problemu.
      • Gość: andreas kobiety pieknie wydaja szmal... ;)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:42
        widzisz Rolf Ty nie masz pronl;emu z kobietami, a prezes ze szmalem...
        a jak u Ciebie ze szmalem? ;))

        Tak to jest własnie, tak to jest...

        jak masz czas na czy dla kobiet,
        to nie masz czasu na zarabianie szmalu...
        Jak zarabiasz, to brak kobiety...

        Kobiety pieknie wydaja szmal!
        • Gość: Rolf Re: kobiety pieknie wydaja szmal... ;)) IP: *.globalconnect.pl 17.06.07, 12:57
          U mnie ze szmalem średnio.Średnio 8000 netto co miesiąc.
          Mieszkanie w Szczecinie, domek w górach plus kilkuletnie auto średniej klasy.
          Ale uważam, że kobiety wcale dużo nie kosztują. Trzeba umieć poskromić ich
          naturę. Chyba że facet jest głupi i pakuje mnóstwo kasy na różne babskie
          zachcianki.W kontaktach z dziewczynami wskazana jest dobra znajomość
          psychologii i socjotechniki.Bierz człowieku młode 19-22 lata. Później robią się
          bardziej przebiegłe, wyrachowane. A poza tym w tym wieku kształtuje się
          osobowość i masz wpływ na to jaka będzie twoja pani.
          • Gość: prezes Re: kobiety pieknie wydaja szmal... ;)) IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 14:38
            wiem, też myślałem w ten sposób, chciałbym jednak uniknąć wyrachowania.
            Trzydziestka jest dojrzalsza, mądrzejsza, można z nią porozmawiać, potrafi
            nawet skomentować jakiś problem na swój kobiecy sposób, generalnie wolę taką
            lekko po trzydziestce, do 35 maksymalnie, bo później to już robi się jak
            klasyczna matrona. A matrona nawet jeśli dostanie po nosie i udaje, że się
            zmieniła (żona kolegi) bo miał romans z inną, to jużskrzywiona jest na całe
            życie i truje potem takiemu facetowi, który już jest tak skołowany i omotany,
            że nawet tego nie widzi... szkoda mi faceta.. nie chciałbym skończyć w tak
            żeniujący sposób, udowadniać wszystkim wokół, że maciorka- zresocjalizowana
            matrona :) to szczyt moich marzeń..
            • Gość: prezes Re: kobiety pieknie wydaja szmal... ;)) IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 14:40
              a poza tym taka młodo wyglądająca trzydziestka, która jeszcze potrafiłaby
              zaszaleć w łóżku... i poza nim... hmmmmmmmmmmm szczyt marzeń....
    • Gość: znowu ja Prezesie drogi - IP: 62.69.202.* 16.06.07, 22:49
      Jesli uwazasz, ze pokochasz kogos, kto spelni Twe wymagania... i piszesz -

      "Reasumując: dobry status majątkowy, wygodne życie, dużo
      ciepła i życzliwości wspartej szczerą miłością.." -

      to nie znasz miłości... i z takim podejściem nigdy jej nie poznasz...uważam, ze
      to dobrze- prawdziwa miłość nie jest dla "prezesów" ...


    • Gość: . Nie truć tyle i samemu takim być. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:54
      Proste i trudne.
    • fifrock Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 16.06.07, 22:56
      Czlowieku, po co ci taka kobieta??

      Ucz sie na bledach wlasnych oraz innych. Ja dopiero co mialem okazje poznac taki
      wymarly okaz, tylko okaz ten zapomnial wspomniec, ze jest w zwiazku. Ot tak,
      moze sie uda z innym naiwnym?
      Jak dla mnie to ponizej mej godnosci.

      Takie ci numeru potrafia te "doskonale" wyciac!
      • andreas.007 Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 16.06.07, 22:59
        moze wyszła z załozenia,
        ze partner, to nie rodzina,
        raz jest, a zaraz go ni ma... ;))

        Ale to dziwne, bo to raczej faceci, ze tak powiem ukrywaja swój stan... ;)
    • andreas.007 nigdy nie zapomne... 16.06.07, 23:37
      nigdy nie zapomne, jak kolega przyjezdzał ze swoja
      jeszcze wtedy nie małzonka i razem udawalismy sie na obiad biznesowy...
      a ona zawsze była elegancko ubrana!
      On normalnie, jak i ja, bo my koledzy i raczej to były spotkania niz biznesy!
      Jednego razu ona stwierdziła, ze ubiera sie atrakcyjnie dla niego,
      by mogła byc reprezentacyjna dla niego i by mógł sie szczycic nia... ;))
      Wtedy zaproponowałem miast tradycyjnego obiadu w którejs restauracji,
      po prostu szaszłyk przy Turzynie...

      Co to sie wtedy stanęło.... ;))) ło jejku!
      Stwierdziła, ze wraca do domu!
      • Gość: gość Re: nigdy nie zapomne... IP: 213.155.169.* 17.06.07, 01:48
        I po tym się poznaje klasę kobiety... Inteligentna by poszła na ten turzyn i zaćmiła wszystkich. A głupia pozorantka - się obrazi...
    • Gość: Vlad.H. Pogadaj z Listkiewiczem IP: 80.53.41.* 17.06.07, 02:51
      Napewno znajdzie sie dla ciebie jakas zona z reprezentacji
    • Gość: zmęczony taniej prostytykę... IP: 195.28.182.* 17.06.07, 06:53
      Dawno takiego narcystycznego, żeby nie powiedzieć psychopatycznego tekstu nie czytałem. Jeśli to nie jest podpucha, to masz facet poważne problemy ze sobą i Ci się mercedes z człowiekiem pomylił.

      Z drugiej strony - może i faktycznie tylko z lalką Barbie jesteś w stanie Kenie wytrzymać.
      • Gość: prezes jak znaleźć... IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 08:36
        Nie należę do szczególnie atrakcyjnych czy przystojnych ,taki normalny facet ze
        mnie: dwie ręce, dwie nogi, wzroost powyżej średniej, normalna gęba itp.,
        lubię słuchać kobiety, lubię jej doradzić, jeśli potrzebuje, troszczyć się o
        nią... Oczywiście, nie mogę sobie pozwolić na jakieś większe poufałości i nawet
        nie chcę czy nie mogę z innymi kobietami, ponieważ obecnie jestem w długoletnim
        niesformalizowanym związku (haczyk jakby ktoś oceniał:). Ona tego nie
        potrzebuje. CHociaż próbuję wskrzesić to, co zostało zagubione: uczucie,
        przyjaźń, miłość ale choć na zewnątrz bardzo się staram aby jej nie urazić, to
        w środku jest mi trudno. PO prostu zniknęło, rozmyło się coś? łączy nas dziecko
        ( może tu jest drugi haczyk?:). Dla dziecka nie będziemy na siłę nic wskrzeszać
        ani upiększać, bo życie jest zbyt krótkie... potrafię uczynić go szczęśliwym,
        podjeżdzając rano po niego aby go odwieźć do przedszkola czy spędzając razem
        dużo czasu - z kobietą, która go zaakceptuje. No włąśnie, nowe wymaganie,
        powiedziałby ktoś... Z dotychczasową partnerką niemało czasu przeżyliśmy razem
        ale... no właśnie, ona o tym dobrze wie... sama przyznała, że przyczyniła się
        bardzo do takiego stanu, czyli pustki, którą na siłę próbowaliśmy zapełnić...
        przyznaję, że nie byłem idealny ale ona też bardzo zawiodła. Teraz, pomimo
        sukcesów w życiu zawodowym chciałbym na nowo odnaleźć to cudowne uczucie,
        które sprawia, że chciałoby się góry przenosić, a nie tylko udawać, że wszystko
        jest ok...
        • Gość: zmęczony Re: jak znaleźć... IP: 195.28.182.* 17.06.07, 12:16
          Z takim konsumpcyjnym podejście nie masz żadnych szans na znalezienie... najpierw zastanów się, czego tak faktycznie słuchasz. Bo mam wrażenie, że żyjesz złudzeniami...
        • the.bill1 Prezes zerknij tutaj...... 17.06.07, 23:10
          Zakonnice wywalają z włości. Może znajdziesz coś. Napisz Jakaś betanka
          zarezonuje z Tobą. Zsakralizuje Ci codzieność, ty jej zsakralizujesz sypialnie i
          może będzie ok :-)
          Cytuję:
          Kobiety, które ciągle jeszcze przebywają za klasztornym murem, żegnają się z
          bliskimi, zapowiadając rychłe "przejście z ciemności do światła", "z zamknięcia
          na wolność". Czyżby chciały popełnić zbiorowe samobójstwo? - niepokoi się gazeta.
          wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=374525
          • beatrix13 Re: Prezes zerknij tutaj...... 17.06.07, 23:12
            przechodzą na ciemną stronę mocy
    • Gość: superLaska a jak stracisz tę fuchę prezesa , prezesie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 08:20
      To co ?
      • Gość: prezes Re: a jak stracisz tę fuchę prezesa , prezesie ? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 08:38
        mam swój dodatkowy, prywatny duży biznes. Własny, który się teraz kręci, gdy
        ja prezesuję
        • Gość: superLaska Re: a jak stracisz tę fuchę prezesa , prezesie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 08:41
          duże biznesy prezesie łatwo upadają. Gdby to był mały biznesik na boku to może
          bym reflektowała. Duże jednak często zamieniają się w pył. Z jednym takim ze
          dwa lata żyłam. Kupił fabrykę na boku jako duzy biznes. Odwołali go z prezesa,
          biznez fabryczny okazał się bankrutem a mi zostało tylko własnościowe
          mieszkanko i auto a z czego to żyć?
          • Gość: prezes Re: a jak stracisz tę fuchę prezesa , prezesie ? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 08:46
            biznes oparty jest na kontaktach plus trzech wspólników, myślę, że bedzie
            dobrze, bo konkurencji brak...
            • Gość: superLaska Re: a jak stracisz tę fuchę prezesa , prezesie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 08:47
              Kontakty często się urywają. Życzę wszytskiego najlepszego ale jeżeli o mnie
              chodzi to nie w2chodzę. Za duże ryzyko.
              • Gość: prezes SuperLasko IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 09:02
                "Gdby to był mały biznesik na boku to może bym reflektowała" - nie szukam
                takiej, któa widzi szmal, szukam takiej, któa widzi człowieka, bo szmal to nie
                wszystko...
                "Z jednym takim ze dwa lata żyłam. Kupił fabrykę na boku jako duzy biznes.
                Odwołali go z prezesa, biznez fabryczny okazał się bankrutem a mi zostało tylko
                własnościowe mieszkanko i auto a z czego to żyć?" - ja znalazłbym swojej
                kobiecie pracę, chociażna niepełny etat, jeżeli nie za bardzo chciałąby
                pracować na pełen (rodzina, dzieci itp) ale aby mogła spełniać swoje pewne
                ambicje zawodowe, bo nie wyobrażam sobie życia z kobietą, która całe dni
                siedziałaby tylko kamieniem w domku... i czekałaby co mążprzyniesie, nie
                dokąłdając nawet swojego przysłowiowego okruszka...
        • Gość: prezes a jak stracisz tę fuchę prezesa , prezesie ? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 08:50
          mam swój dodatkowy, prywatny duży biznes, nie fabrykę... ale własny, który się
          teraz kręci, gdy ja prezesuję w innej firmie, wiedząc oczywiście, że kiedyś to
          prezesowanie się skończy. Wtedy mam gdzie wrócić: na swoje.
    • 1.bazyl Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 17.06.07, 08:49
      Nie obraz sie, prezesie, ale Twoj post zabrzmial dla mnie jak ... specyfikacja
      zamowienia. Ogloszona w internecie i byc moze tez w jakims Biuletynie Zamowien
      Publicznych typu portal randkowy:).
      Ma byc inteligentna, ladna, o egzotycznej urodzie - jednym slowem, model
      najlepiej azjatycki, maja nieduze gabaryty, ladny design, malo paliwa
      zuzywaja...

      A co zrobisz jak minie data waznosci? Albo odksztalci sie wskutek niewlasciwego
      uzywania (znaczy, w ciaze zajdzie)? Odeslesz do producenta z reklamacja?
      Puscisz w recycling?;)

      Prezesie, troche wiecej finezji w kontaktach miedzyludzkich, szczegolnie w
      kontaktach z kobietami.

      Zwiazek to nie jest cywilno-prawna umowa kupna-sprzedazy...
      • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 08:56
        Jasne, można chyba pomarzyć... bo jak jużwchodzić w nowy związek, poznawać
        siebie, po fazie euforycznej cudownej miłości romantycznej :) jak już trzeba
        będzie dopasowywać swoje wady, charatery i przwary, to chyba lepiej z taką
        fajną kobietką... zadbaną i ładną, z którąbędzie można się zestarzeć, na którą
        i miło popatrzeć jak w domu się czasem będzie krzątać w szlafroczku :)
        • Gość: selawi Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.kamiro.pl 17.06.07, 09:14
          dwa nieudane związki, w tym jeden aktualny- ale już szukasz następnego i
          określanie mniej atrakcyjnych żon kolegów jako maciory- puknij się w łeb,
          prezes. Tylko zdesperowana frustratka na to poleci. To nie jest haczyk, tylko
          hak jak stąd do Chabarowska. Skończy się na trzeciej frajerce, kolejnym dziecku
          i poszukiwaniach ideału po necie, bo "coś" się wypaliło. Żenua.
          • Gość: kobietka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 09:16
            może faceci boją się bardziej grubych kobiet?
          • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 09:20
            Oprócz wad, każda kobieta ma zalety, i wiadomo, do wad trzeba się umieć
            przyzwyczaić i je akceptować. Po co się męczyć, kiedy szczęścia brak? Nie każdy
            znajduje od razu, co nie znaczy, że nie trzeba już szukać.
            • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 09:25
              Kobietko, nie potrafię tego wytłumaczyć. Faceci czasem dbają o maciory "na
              pokaz" a czsem rzeczywiście się ich boją, co jest głupie. W ogóle zwiazek
              oparty na strachu jest głupi. Taki byłem i ja: bo ona odejdzie, bo stracę
              rodzinę, co ludzie powiedzą, jak mogę chcieć w chodzić w trzeci związek po
              dwóch nieudanych... itp. itd.. (będę sam sprzątał, gotował prał.. choć to mnie
              nie przeraża, bo umiem to robić) ale chodzi o to, że człowiek żyje stłamszony
              opinią innych ludzi (mamy, kolegów, społeczeństwa..). A w życiu przecież
              najbardziej niemożliwe i nieprawdopodobne jest możliwe. mamy je tylko jedno.
    • Gość: maciora Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 09:03
      Prezesie, przy Twoim podejsciu do kobiet;" maciory"....
      • Gość: kobietka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 09:11
        Jak to jest... "maciory" najczęściej mają mężów, któtzy o nie dbają i opiekują
        się nimi, (pomimo, że one tego nie potrzebują), a drobne ładne kobietki
        trafiają na takich facetów, któzy je tłuką...
        • Gość: selawi Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.kamiro.pl 17.06.07, 09:21
          Rozumiem, że powinno być odwrotnie, co? pewnie, ładnej drobnej się dobry mąż
          należy w nagrodę, a maciora powinna dostać wpier...l za twarz, tak? Co ty za
          głupoty wypisujesz dziewczyno, skąd wogle takie statystyki wzięłaś kretyńskie?
          • Gość: kobietka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 09:34
            Tak jest u mojej koleżanki. Mam też puszyste koleżanki, które nie mają tego
            problemu.
            • Gość: andreas ziarnko czy garść prawdy... ;)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 09:40
              w kabarecie jednym zona mezowi wypominała:
              - Mogłam wyjsc za Stacha, zobacz prezesem został, a Ty...
              - A Ty myslisz, ze czemu Stachu został prezesem - wyjasnia mąż... -
              bo nie zostałas jego zona!
          • Gość: andreas jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 09:37
            mysli tu odkrywane co raz bardziej mi sie podobaja...
            Tak własnie jest, nalezy sie nam fajnym facetom
            kobieta drobna, ładna i inteligentna, a maciory do meneli... ;)))
            • andreas.007 prezesi wszystkich partii 17.06.07, 09:45
              to powinno byc ustawowo uregulowane,
              prezesi wszystkich partii łaczcie sie i uchwalcie ustawe!
              Maciory do meneli!
            • Gość: normalny Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: 195.28.182.* 17.06.07, 10:02
              czytam sobie i patrzę na moją kobitkę z nadwagą i dużym biustem, na dzieciaki
              ganiające po domu i myślę sobie:mam duuużo szczęścia :)
              • Gość: gupek Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.chello.pl 17.06.07, 10:06
                Duży biust niestety robi się zawsze obwisły.
                • rewers10 Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... 17.06.07, 22:03
                  Gość portalu: gupek napisał(a):

                  > Duży biust niestety robi się zawsze obwisły.

                  tak sobie myślę,że chciałbym się zestarzeć z moją dziewczyną
                  chciałbym by kochała mnie gdy mięśnie już nie będą jak stal, gdy pojawi się brzuszek
                  chyba nadal będę kochał ją gdy przytyje i gdy piersi jej nieco oklapną
                  mam nadzieję,że zmarszczki nie pokonają naszego uczucia
                  i takie dwa dziadki popatrzymy sobie z czułością w oczy
                  • Gość: kobietka Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 22:39
                    jeśli nie jest od ciebie dużo ładniejsza (czy trochę młodsza albo starzejąca
                    się wolniej) i zrobi prawie wszystko (oprócz przejścia na dietę:), żeby mieć
                    przy boku faceta, to masz szansę, leniwy rewersie10 z brzuszkiem w przyszłości,
                    wypielegnowanym z powodu lenistwa i obżarstwa
                    • rewers10 Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... 17.06.07, 22:50
                      eniwy rewersie10 z brzuszkiem w przyszłości,
                      >
                      > wypielegnowanym z powodu lenistwa i obżarstwa

                      dodaj jeszcze przerost prostaty i łysienie :))

                      smutne musisz mieć życie...
                    • Gość: ja Kobietko - jako obserwatorka IP: *.chello.pl 17.06.07, 23:09
                      słabe wyciągasz wnioski...
              • beatrix13 prezes nie brzmi dumnie 17.06.07, 10:08
                dla inteligentnej kobiety nie będzie partnerenm do rozmowy tzw. polski
                biznesmen ,który ukradł pierwszy milion,a z książek najczęściej widuje czekowe,
                ponadto jesteś zbyt obciążony poprzednimi związkami,
                pomyśl,że kobieta też ma jedno życie i może nie chcieć dzielić świąt i innych
                okazji z rodzinami formalnymi i nieroformalnymi faceta ?

                pamiętaj,że życie jest jedno dla każej ze stron

                PYTANIA SĄ TENDENCYJNE
                • Gość: andreas to moze TY... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 10:14
                  to może TY masz jedno zycie... ;))

                  Znam takich co maja podwójne zycie...
                  • beatrix13 Re: to moze TY... 17.06.07, 10:17
                    znasz Weronikę???
                • Gość: prezes Re: prezes nie brzmi dumnie IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 10:28
                  Lubię wieczorem poczytać do poduszki, często chodzę do teatru (niestety,
                  powatrzają repertuar), do kina... mam swoje zainteresowania i jakieś sukcesy w
                  związku z moją działalnością na tym polu, chyba nie jest tak źle, choć może
                  mogłoby być lepiej..
              • Gość: kobietka Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 10:33
                musisz mieć niskie wymagania niskie wymagania normalny: gruba baba rządzi się w
                domu, wrzeszczące bachorki, a ty zamiast jej pomóc, siedzisz przy kompie... już
                wiem, dlaczego faceci biorą grube babsztyle: one szystko za nich robią i są
                wytrzymalsze bo zrobią wszystko żeby utrzymać przy sobie faceta, ale normalny,
                one nie mogą paru fajnych rzeczy, więc ty pewnie nie masz ukrytych marzeń
                erotycznych? i pewnie nie siedzisz wieczorami na necie oglądając gołe dupy
                panienek...?
                • Gość: kobietka hm IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 10:58
                  dzięki, właśnie uświadomiono mnie,że ten "normalny" to maciora działająca w
                  ukryciu, niektóre z nich są naprawdę cwane..:)
                • Gość: selawi Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.kamiro.pl 17.06.07, 11:53
                  jezu, jaka ty głupia jesteś... no sorry, nie moge inaczej. koleś sobie napisał,
                  że ma dużą babę z dużym cycem, wesołe dzieciaki i że jest zadowolony. Nic się
                  nie "wypaliło", cieszy się z tego co ma i jest ok. I MUSI się znaleźć
                  frustratka, co mu powie, jak sprawa wygląda. Sądząc z twoich mędzących i
                  mendowatych postów, jestes kobietką, któerą facet leje, a ty zazdrościsz
                  brzydszym, czy grubszym, że ich faceci nie leją, a powinni, co? ożesz ja .....
                  • Gość: kobietka Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 15:58
                    selawi, jesteś w błędzie, jestem singielką ale mam oczy i widzę co się wokół
                    mnie dzieje...
                    • Gość: gupek Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.chello.pl 17.06.07, 16:00
                      Singielka? Mniam, mniam.
                      • beatrix13 najwłaściwsza byłaby gejsza 17.06.07, 16:23
                        egzotyczna,subordynowana,reprezentacyjna
                        • Gość: gupek Re: najwłaściwsza byłaby gejsza IP: *.chello.pl 17.06.07, 16:32
                          To tak jak ja, hehehehe.
                          Do tego megaprzystojny. Powalający, heheheheh.
                          • Gość: kobietka Re: najwłaściwsza byłaby gejsza IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 16:51
                            a napastliwa jestem tylko wtedy, gdy mnie atakują... ale musiałby mnie ktoś
                            naprawdę zranić i to w realu, bo łagodną i miłą kobietką jestem, lubię dosadne
                            słownictwo
                        • Gość: prezes Re: najwłaściwsza byłaby gejsza IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 16:54
                          napisałem, że jestem romantykiem... kobieta o zakamuflowanej duszy gejszy:),
                          rzeczywiście byłaby idealna, nawet jeśli na zewnątrz ma tzw. "charakterek" :)
                          • beatrix13 Re: najwłaściwsza byłaby gejsza 17.06.07, 16:59
                            masz już grupę docelową,
                            jedynie pozostaje kwestia obrania sposobu poszukiwań i powodzenia
                          • Gość: gupek Re: najwłaściwsza byłaby gejsza IP: *.chello.pl 17.06.07, 17:36
                            Gość portalu: prezes napisał(a):

                            > napisałem, że jestem romantykiem... kobieta o zakamuflowanej duszy gejszy:),

                            gejszy? rozczłonkuj ten wyraz, a będzie to dla Ciebie synonim najlepszego
                            partnera - gej
                            heheheh
                    • Gość: selawi Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: 83.18.220.* 17.06.07, 17:56
                      no i ja się specjalnie nie dziwię, ze jesteś singileką.
                      • Gość: kobietka Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 21:12
                        jestem singielką z wyboru nie z przymusu
                        • Gość: :) Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: 195.28.182.* 17.06.07, 21:15
                          Gość portalu: kobietka napisał(a):

                          > jestem singielką z wyboru nie z przymusu

                          każda niechciana tak mówi :)
                          • Gość: kobietka Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: *.devs.futuro.pl 17.06.07, 21:20
                            albo zbyt wybredna..
                            • Gość: selawi Re: jest dobrze, jest co raz dobrzej... IP: 83.18.220.* 17.06.07, 23:14
                              zasugerowałabym- zbyt wredna.
    • grogreg Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 17.06.07, 10:32
      Kapitalistycznym wieprzom naleza sie tylko maciory.
    • Gość: Dori Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 23:39
      Patrzac na Twoje wymaganie radzę się zastanowić, czy zjeśc ciastko samemu, czy
      tort z kolegami.
      Pozdrawiam
      • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 18.06.07, 00:15
        Najpiękniejsze jest to, że nie muszę nic zakladać na przyszłość: jest dla mnie
        nieprzewidywalna. Zazwyczaj Ci, którzy deklarują: miłość do późnej starości,
        grobowej deski itp. z jedną kobietą, tą samą żoną ( z którą było się przeież
        szmat czasu i wiele przeżyło) chyba już sami czasem nie wiedzą jak to mogło się
        stać, że nagle oni, zadeklarowani uczciwi monogamiści albo zblazowani cynicy
        (do wyboru) naglmogą się zmienić, bo np. nagle się zakochali. Trafiła ich
        strzała Amora i selawi :)... I wszystkie deklaracje czułego patrzenia w oczka
        do późnej starości biorą w łeb. Życie jest tak nieprzewidywalne...sam już nie
        wiem, czasem niekótrzy popełniają błędy, potrafiązrezygnować z takiej miłości
        dla dobra rodziny, właśnie starej żony, której im szkoda, bo się poświęciły, na
        siłę próbują wskrzeszać wygasłe uczucia, czasem na pewien czas się im udaje ale
        za jakieś parę miesięcy wraca uczucie pustki i wypalenia.. zawsze wraca...
        wyrzuty sumienia, myśli jakby było z tą inna, lepszą, ładniejszą, dla której
        jednak nie zrezygnowało się z rodziny a której złamało się serce...
        pozostająwyrzuty do końca życia..
        • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 18.06.07, 00:16
          PS. wykorzytałem zwierzenia kolegi..
          • beatrix13 Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 18.06.07, 07:46
            bo czlowiek z natury nie jest monogamiczny to po pierwsze ,
            a po wtóre ludzie się zmieniaja i to co zachwycało w kimś zaczyna przeszkadzać ,
            nie wierzę w bajki i zyli długo i szczęśliwie ,aż razem ich pochowano,
            czasem kompromis jest zbyt wygórowaną ceną za własna cenę,powiem merkantylnie
    • Gość: ania Tirowki sa egoztyczne przyciagaja wzrok ! IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 18.06.07, 08:01
      Maciory ???? Niezle okreslenie.

      mam nadzieje ze sam nie wygladasz jak wieprz.
      • Gość: prezes maciory to adekwatne słowo IP: *.devs.futuro.pl 18.06.07, 17:14
        Swój wygląd opisałem wcześniej, niczym szczególnym się nie wyróżniam, do
        najprzystojniejszych modeli raczej nie należę ale wszystko u mnie na swoim
        miejscu i o wyglad i kondycję fizyczną też dbam. Czyli to nie jest chyba wina
        tylko i wyłącznie maciorek, że nie mogą się powstrzymać przed nadmierną ilością
        jedzenia...?? Kostiumik opina sadełko, które ugrzęzło w bioderkach i tylnej
        części plecków, brr, widziałem takie w piątek... i ich biednych mężów, którzy
        jak odbębnili pańszczyznę obskakując je publicznie, bedąc w gronie kolegów i w
        ukryciu przed wzrokiem macior tęsknym okiem zerkali na kobiety o normalnymch
        kształtach i normalnym chyba w zwiazku z tym apetycie... Zresztą tutaj chodzi o
        cały sposób bycia takiej maciorki, a nie tylko o to, że jest tłuściutka.
        • Gość: zniesmaczona Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 00:02
          Mam nadzieję,że nikt poważnie nie potraktował tego idiotycznego textu.
          Człowieku,to nie targowisko,w gruncie rzeczy sam wystawiłeś się na licytację
          nie przymierzając ..jak trzoda.. nie obrażając trzody.
          Choć to mało prawdopodobne,ze istniejesz w realu w takiej formie jak
          prezentujesz..to gdyby jednak..tfu,tfu..to życzę szczerze byś trafił na taką
          pustotę jaką jesteś.Sprawiedliwości stanie się zadość.I będziecie żyli długo i
          nieszczęśliwie.
          • fe77 Re: maciory to adekwatne słowo 19.06.07, 00:16
            Napisałeś,że życie jest nieprzewidywalne...
            Zycze Tobie szczęścia.
            I dodam jeszcze,że puszyste kobiety na pewno są szczęśliwe.
            Co do określenia :maciora...mówi o Tobie wszystko.
            Nie jestes w stanie pokochać nikogo bardziej niż siebie.
            Mimo to proponuję niezobowiązujący romans z puszystą,wesołą kobietą,która ma
            gdzieś Twoje problemy.
            Wiele zyskasz.
            Poznasz taką niewiastę po tym,że bez skrępowania ubierze się w bikini przy
            Twoich "biznesowych" kolegach i jeszcze na dodatek usmiechnie się do nich.
            • Gość: ja Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.chello.pl 19.06.07, 00:18
              Prezesie - chyba sie z tobą spotkam... jesteś obrzydliwie intrygujący... taki
              prawdziwy knur...
              cha, cha :)
              • Gość: prezes Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 08:24
                Kapitalistycznym wieprzom należą się tylko maciory :)
                • Gość: prezes Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 08:32
                  Rozumiem. Wszystkie posty z oburzeniem produkowne są przez oburzone tłuściutkie
                  maciory.
                • Gość: prezes Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 08:33
                  Rozumiem. Wszelkie posty z oburzeniem produkowane są przez oburzone tłuściutkie
                  maciory.
                  • bea.de Re: maciory to adekwatne słowo 19.06.07, 08:44
                    A mnie prezes w sumie nie obraził. Owszem, może słowo maciora nie jest szczytem
                    taktu, ale facet określił czego chce. Wiesz co prezesie? Mam co prawda 37 lat,
                    ale wiem, że to takiej MNIE szukasz.szkoda tylko, że ja już mam męża, bo
                    chętnie bym pobrylowała w towarzystwie twoich znajomych. i nie usttawaj w
                    poszukiwaniach-ten gatunek naprawdę jeszcze istnieje. A poza tym co Ty masz do
                    zaoferowania, prócz kasy? Jesteś inteligentny? Dowcipny? przystojny? Bez
                    brzucha pojawiającego się pod czterdziestkę?Jesteś ujmujący? No? jaki jesteś?
                    Bo mając wymagania musisz również dać jakiś PRODUKT...
                    • Gość: prezes Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 17:36
                      Jestem dokładnie takim, jakim mnie opisałaś (mówiąc nieskromnie:) bea.de -
                      dziękuję Ci, że istniejesz!! Powodzenia!!
                  • Gość: m. Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 08:52
                    Prezes! Proponuję Ci kup sobie sukę ( żeńska odmiana Psa) zawsze elegancka jak
                    o nią zadbasz porozmawiać też możesz. Jak pójdziesz z nią na spotkanie wszyscy
                    będą się nią zachwycać a przymajnmniej nie będzie gderać i nie będzie gruba jak
                    jej nie przekarmisz. Człowieku jestem kobietą, inteligencji mi nie brakuje,
                    wyglądam całkiem nieżle ale jak czytam Twoje wypociny to mi niedobrze! Przecież
                    Ty o życiu nie masz pojęcia! Chodząc swego czasu na kolacje tzw. "biznesowe'
                    miałam okazję poznać kilka osób dośc ważnych w tym mieście i zdecydowanie
                    stwierdzam, że większośc to banda dorobkiewiczów, którzy inteligencją nie
                    grzeszą a jak wypiją o jedno piwo czy drinka za dużo to dostają małpiego
                    rozumu. W tym towrzystwie czułam się okropnie i odnosiłam wrażenie, że
                    inteligentna to jestem tylko ja a to resza nie umie nawet normalnie rozmawiać!
                    Poza suką możesz jeszcze znaleźć głucho-mieną ładną, inteligentną laską
                    przynajmniej ona nie będzie z Tobą i tym Twoim towarzystwem przezywać
                    koszmarów. Pozdrawiam.
                    • Gość: Gosia Re: maciory to adekwatne słowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 15:09
                      Jestem kobieta i nie mam nic przeciwko poglądom Pana, Panie Prezesie :-)
                      Z kobietami jest podobnie. To nie prawda że szukamy tylko opiekuńczych,
                      dowcipnych, dających poczucie bezpieczeństwa mężczyzn. Która z nas nie obejżala
                      się za przystojnym brunetem i nie wzdycha za zgrabnym męskim tyłkiem.
                      Ty nie jesteś grubiański, jestes po prostu szczery...może do bólu, ale..."Liczy
                      się piekno wewnętrzne" i takie bzdety....wymyslają ludzie majacy kompleksy.
                      Jesli wszyscy jasno określaliby swoje oczekiwania żyłoby nam się lepiej...
    • opomstedonieba Perspektywa 19.06.07, 10:05
      Czy uwazasz, że marzeniem kobiety, która dbała i dba o swoje wykztałcenie,która
      dbała i dba o swój wygląd, która dbała i dba o swój światopogląd jest
      sterczenie obok jakiegoś faceta po przejściach,tylko po to, aby on mógł
      brylować? Jesli tak to jesteś w wielkim błędzie,chyba, że szukasz desperatki.
      Ale pamiętaj, że dla niej będziesz tylko "przejściówką" w drodze do poleszenia
      sobie w życiu.Chyba, że Cię z wzajemnością pokocha - a wtedy to już zupełnie
      inna bajka - nie bedziecie nigdzie brylowac, bo bedzie wam szkoda czasu na
      marnowanie go na imprezy kurtuazyjne ;) - a wtedy i tak pomimo nieobecności na
      imprezach wszyscy będa wam zadzdroscic i o was mówic.
      • Gość: zaczytana Re: Perspektywa IP: *.chello.pl 19.06.07, 14:58
        Udało się Panu - Panie Preześwinko.Panie zareagowały oburzyły się znacznie -
        brawo. Ale niektóre "maciorki" granie takiego intrygancika trochę kręci wiec
        szanse nie są takie marne.
        • Gość: EDEK Co tam reprezentacyjna, mam pomysl na test: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:00
          zanim pojdziesz z nia do oltarza, zesraj sie w lozko, a jak juz sie zesrasz, to
          powiedz, ze nie jestes w stanie posprzatac (bo np brzydzisz sie) albo po prostu
          wyjdz z domu i wroc za kilka godzin. Jezeli posprzata, mozna o niej pomyslec
          jako o zonie. Jezeli posprzata bez wyrzutow... no bierz ja od razu!!!! nawet
          sie nie zastanawiaj !!!!
    • beatrix13 szukaj w stogu siana 19.06.07, 18:02

    • Gość: Przemek Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:59
      jest w naszej telewizji szczecin pewna atrakcyjna pani i pasuje do opisu!pani z
      telewizji klase ma,nie?
      • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 19:43
        z telewizji, nie z telewizji, aby tylko nie była jak taka jedna nowa pani
        prezesowa, która przychodzi na spotkania z kolegą - od niedawna (luty) prezesem
        pewnej firmy - typowa maciorka, zadowolona z nagłego awansu mężulka,
        chichocząca i zachowaniem udajaca podlotka, ubierająca się jednak jak stara
        matrona, z wystającymi ząbkami, o twarzy chomika, trzymajaca męża pod
        pantoflem, który boi się rączki jej nie podać, buzi nie ucałować czy za rączkę
        nie potrzymać "przy ludziach" (aby wszechogólnie widziano ich "wielką miłość")
        widać, że wszystko na pokaz: zakłamanie, fałsz i obłuda aż od tego kipi i się
        wylewa, bo jak ona nie patrzy to on tęskny wzrok ku niebu zwraca, ale ona
        grubsza od niego, więc może się boi, że w domu tłuczkiem w łeb dostanie, no i
        jak ona działa wszystkim gdziekolwiek w towarzystwie się pojawi na nerwy.. eh,
        życie, powietrza czasem brakuje i normalności...
        • rewers10 Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 19.06.07, 19:47
          wy prezesi, to macie problemy
          • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 19.06.07, 20:29
            dla niektórych to nie tylko szmal liczy się w życiu i tacy właśnie mają takie
            problemy:)
            • 1.bazyl Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 19.06.07, 20:53
              Wiesz co, Prezesie, kup sobie lepiej kota, moze syjamskiego - bedzie odrobina
              egzotyki. Przynajmniej nie skrzywdzisz nastepnej swojej wybranki.

              Jak Ty w ogole ludzi traktujesz?!

              Moze wedlug Ciebie wszyscy faceci kobiet troche puszystszych cierpia - ale oni
              moga miec inne zdanie. Moze lubia je takimi, jakimi sa - nie przyszlo Ci to
              kiedys do glowy?
              P.S. I nie jestem bynajmniej "gruba maciora", jak to okreslasz, tak dla
              jasnosci.
              • Gość: labatt Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 20.06.07, 07:04
                Prezesie....a probowales pogrzebac w smietniku kobiet?Pomiedzy grozba byle
                jakiej przyszlosci,pomiedzy niesplaconymi rachunkami,potrzebami ponad
                mozliwosci - znajdziesz odpowiednia kandydatke....A ze uwalisz sobie lapska
                podczas procesu szukania - to i lepiej dla...'macior'..i ich
                mezow...Pozazdroscisz im.....
                Byc idiota i miec szanse budzic sie obok cwanego - to ogromna szansa.....
                /dobrze sie bawisz?;)/...
                Kota nie kupuj......Kot Ciebie "zatupie".......!
                • Gość: zona.pijaka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.icm.edu.pl 20.06.07, 07:32
                  Coś mi prezes wyglądasz na faceta w kalesonach z żóltymi plamami. I nie dziw
                  się że żadna cie nie chce.
                  • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 20.06.07, 07:56
                    Kto powiedział, ze ŻADNA mnie nie chce?? :) To ja szukam kandydatki na żonę,
                    reprezentacyjną, wykształconą, ładną i mądrą żonę, nie kochankę, i nie
                    konkubinę czy itp.
                    • Gość: Mimi Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: 83.168.90.* 20.06.07, 14:12
                      Po pierwsze sposób w jaki scharakteryzowałeś kobiety dyskwalifikuje Ciebie
                      wśród inteligentnych kobiet.
                      Po drugie musisz mieć także świadomość, że poszukując kobiety inteligentnej po
                      30tce nie zwabisz jej na pieniądze, komfortowe życie, wygody itp. Wierz mi, że
                      inteligenta kobieta po 30tce sama potrafi o siebie zadbać i nie zaimponują jej
                      czynniki materialne, a skoro sama o siebie zadba, ma sukces zawodowy,
                      pieniądze, urode ...to w takim wypadku co ty możesz jej zaoferować i czym
                      możesz ją zaskoczyć??????? Wywody nt. macior są niesmaczne a swoją drogą można
                      by tak debatować nt. facetów,ich przyzwyczajeń i irracjonalnych zachowań po
                      40tce, nie mówiąc już o urodzie. Spójrz na to z drugiej strony: inteligenta,
                      piękna kobieta sukcesu też potrzebuję reprezentatywnego mężczyzny.
                    • Gość: zona.pijaka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.icm.edu.pl 20.06.07, 14:53
                      • Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.icm.edu.pl
                      Gość: zona.pijaka 20.06.07, 07:32 + odpowiedz
                      Coś mi prezes wyglądasz na faceta w kalesonach z żóltymi plamami. I nie dziw
                      się że żadna cie nie chce.
                      • Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl
                      Gość: prezes 20.06.07, 07:56 + odpowiedz
                      Kto powiedział, ze ŻADNA mnie nie chce?? :) To ja szukam kandydatki na żonę,
                      reprezentacyjną, wykształconą, ładną i mądrą żonę, nie kochankę, i nie
                      konkubinę czy itp.

                      * Brak Twojej reakcji potwierdza moją tezę ze jednak nosisz kalesony z żóltymi
                      plamami. Ja Cię chcę - chyba na jabola Cię stać?
        • Gość: hjgj Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.um.szczecin.pl 20.06.07, 08:04
          jhgjg
          • Gość: kobietka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 20.06.07, 10:53
            śmieszne są te pełne jadu i złości komentarze ludzi z kompleksami, których
            oburzają jedno czy dwa dosadne słowa, notabene w pełni oddające istotę sprawy.
            Prezesie, tak trzymaj.
            • Gość: Joanna Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 14:11
              ...uruchom zmysły,tylko dzięki nim poczujesz jak ciężki łańcuch niewygody
              wzmagający potrzebę idealnego posiadania staje się niewymownie lekki. Zamknij
              oczy , kiedy ujrzysz piękno ciała i słuchaj, jak bije serce bez podszeptu
              cielesnego uwielbienia,...jak bije podniecone duszą kobiety, której myśli
              rozbudzają erotyzm. Wtedy zrozumiesz, że to TA.
            • Gość: Gosia Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 15:24
              Zgadzam sie z poglądem kobietki. Sama mam 31 lat.Jestem wykształconą,
              inteligentną ( to nie zawsze idzie w parze) kobietą.
              Tobie Prezesie biję bravo, że tak otwarcie mówisz o swoich pragnieniach.
              • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 20.06.07, 16:56
                Nigdzie nie wspomniałem o tym że nie potrafię być opiekuńczy, dowcipny,
                szarmancki czy elegancki w stosunku do kobiet. Chodzi przecież o to abym mógł
                być takim wobec tej jednej wybranej kobiety - mojej miłości. Gdybym był
                zakłamany tak jak moi koledzy: szarmanccy i rzekomo opiekuńczy wobec swoich
                żon, które nie potrafią i nigdy już nie dadzą im części tego co oni
                rzeczywiście potrzebują: maciory nie zmienią sobie ani twarzy ani grubości
                tyłka, uda czy okrągłej twarzy z wystającymi ząbkami jak u chomika. Mężczyźni
                byli są i będą wzrokowcami. A to, że noszę w wyobraźni obraz kobiety taki jaki
                noszę - czyli zupełne przeciwieństwo maciorek -przytłustych i chomikowatych żon
                moich kolegów, świadczy o tym, że jestem idealistą, że wierzę, iż piękno
                wewnętrzne może iść w parze z urodą.
                • somewhere_tonight Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 20.06.07, 18:38
                  Prezesie- odejdx od komputera i wyjdź na spotkanie rzeczywistości... jeśli jest
                  Ci dane spotkać miłość - tak się stanie... samo pisanie o Twych wymaganiach nic
                  nie da... nadal jesteś "sam".
                • rewers10 Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 20.06.07, 18:45
                  prezesie, Gosia spełnia twoje oczekiwania, to mamy sprawę załatwioną :)
                  • Gość: szefowa Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 20.06.07, 21:30
                    zacznij od sekretarki lub asystentki
                    • Gość: :) Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: 195.28.182.* 21.06.07, 09:56
                      Gość portalu: szefowa napisał(a):

                      > zacznij od sekretarki lub asystentki

                      to już pewnie przerabiał :)
                • Gość: Donna Anna Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.szczecin.mm.pl 20.06.07, 20:58
                  Twój opis "żony idealnej" pasuje do mnie jak ulał:)Tylko się tak zastanawiam...
                  czy Ty, Prezesie, przypadkiem nie jestes moim byłym mężem???
    • beatrix13 Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 20.06.07, 21:38
      kobiety też są wzrokowcami,'nie zapominaj o tym,
      a inteligentna i atrakcyjna 30 szybciej ogladnie się za reprezentacyjnym 28
      latkiem niż o kilkanaście lat starszym z brzuszkiem i bez włosów
      • Gość: jelonna Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.07, 09:52
        tak czytam i czytam... i oczom nie wierzę; czy na takie ogłoszenie inteligentna
        kobieta odpowie? poza tym pan prezes zdaje się że szuka swojego odbicia
        charakterologicznego... coś mi się wydaje że pojawi się konflikt interesów;
        takie kobiety nie chcą być tylko "wpinką" w klapie
    • andyl Reprezentacyjna żona 21.06.07, 10:22
      W odpowiedziach uczestnikow bije prosto w twarz brak akceptacji rzeczywistosci.
      Ktora jest wlasnie taka jak prezes opisal.
      On chce jeszcze raz sprobowac znalesc to cos.
      Niestety takich kobiet nie ma zbyt wiele.
      Ale pamietaj prezes "Everything comes to one who waits".
      • Gość: kumpel Re: Reprezentacyjna żona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.07, 12:25
        Mam kandydatkę dla Prezesa. Jest idealnie taka jaką ją opisujesz. Może nawet
        spotykasz ją na imprezach, na których bywasz. Jest tylko jeden problem: ona
        jest już mężatką, więc to chyba nie o nią by CI chodziło, Prezesie? Byłbyś w
        stanie rozbić jej zwiazek, zeby ją zdobyć dla siebie?
    • hey5 Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 21.06.07, 13:40
      Czy moge prosic o mail?
      • Gość: prezes Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.devs.futuro.pl 21.06.07, 17:36
        tytanpol@interia.pl
        • Gość: kibicka Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 08:42
          list motywacyjny i cvka - uwaga, tylko ze zdjęciem!!!
          pośrednikom dziekujemy...
          I jak prezesie, posypały się juz oferty?
    • gora_zlota Re: Jak znaleźć reprezentacyjną żonę? 21.06.07, 14:06
      weź mądrą i przerób ją tzn doklej włosy, 1000 operacji plastycznych zrób i
      bedzie to czego szukasz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja