Gość: prezes
IP: *.devs.futuro.pl
16.06.07, 21:42
Szukam reprezentacyjnej, czyli: dobrze wykształconej, inteligentnej,
zgrabnej, wysmukłej, mądrej, o ładnej buzi, dobrze byłoby też o długich
włosach, dużych wrażliwych oczkach, wąskiej talii, dużym biuście kobietki.
Jednocześnie drobnej, miłej, sympatycznej, po prostu takiej, która umie
zachować się w towarzystwie biznesowym, gustownie się ubrać (stosownie do
okoliczności) i potrafi przyciągać męskie spojrzenia - po to, abym ja mógł
przy niej jeszcze bardziej błyszczeć - z dumy, że jest moją żoną a wtedy
robić to co lubię najbardziej - skupiać uwagę na sobie. Taki jestem. Między
innymi dzięki temu świetnie zarabiam, prezesuję znanej dużej firmie itp. A
tymczasem żony prezesów, nawet jeśli nie brakuje im kilku z ww. pozytywnych
cech, to najczęściej grube maciory o typowo słowiańskich gębach. Ja lubię
troszkę egzotyki. Twarz nie musi być idealnie piękna, bo byłabły mało
interesująca ale powinna mieć w sobie to "coś". Inni faceci może nie mają
odwagi wiązać się z pięknymi kobietami. Tylko bardzi nieliczni moi znajomi
mają ładne żony.. więc gdzie takową znaleźć? Może macie pomysł gdzie oprócz
biur matrymonialnych, naprawdę zapracowany facet może taką spotkać?? A może
to "gatunek" na wymarciu i pozostają tylko maciory?