Sposób na rozwiązanie sporu rząd-pielęgniarki!

26.06.07, 08:05
Banalne, kwestia wykorzystania dotychczasowych rozwiązań, nic nowego.

Pielęgniarki zaostrzają protest - blokują drogi i linie kolejowe, najlepiej w
kilku miejscach w kraju. Wysypują na drogę importowane leki i środki
opatrunkowe oraz linczują przedstawiciela zagranicznej firmy farmaceutycznej.
Jeśli tylko jedna z nich zostanie skazana premier zaprasza ją do rządu,
mianuje wicepremierem i rozpoczyna rozmowy :-)Proste i skuteczne.
    • Gość: zona.pijaka Re: Sposób na rozwiązanie sporu rząd-pielęgniarki IP: *.icm.edu.pl 26.06.07, 08:33
      Trochę się to kupy nie trzyma. Bo wynika z tego że pielęgniarki nie walczą o
      społeczne pieniądze na ich wypłaty tylko o napływ pielęgniarek z Zachodu
      (Wschodu).
      Natomiast Sammobrona nie walczyła o napływ konkurencyjnego zboża z Zachodu
      (wykańczającego naszych rolników) tylko o społeczne pieniądze na wypłaty dla
      rolników.
      No cóż, dla mnie to lekko idiotyczne porównanie.
      • nieslubne_dziecko_romana Re: Sposób na rozwiązanie sporu rząd-pielęgniarki 26.06.07, 10:18
        Gość portalu: zona.pijaka napisał(a):

        > Trochę się to kupy nie trzyma. Bo wynika z tego że pielęgniarki nie walczą o
        > społeczne pieniądze na ich wypłaty tylko o napływ pielęgniarek z Zachodu
        > (Wschodu).
        > Natomiast Sammobrona nie walczyła o napływ konkurencyjnego zboża z Zachodu
        > (wykańczającego naszych rolników) tylko o społeczne pieniądze na wypłaty dla
        > rolników.
        > No cóż, dla mnie to lekko idiotyczne porównanie.

        Chyba mąż Cię ostatnio zbyt mocno po pijaku uderzył...
        To co napisałem nie jest porównaniem. Nie jest też metaforą (trudne słowo),
        alegorią (jeszcze trudniejsze słowo), paraleą, hiperbolą, czy białym rymem...
        Jestem ostatnią osobą, która odważyłaby się porównać pielęgniarki do
        Blokadersów.
        Wskazałem jedynie możliwość wyjścia z sytuacji - co zrobić,aby załapać się na
        audiencję u jaśnie panującego nam premiera. Przykład pokazuje, że to działa....
        Dodam, że drugim rozwiązaniem jest wybranie jakiejś wysokiej pielęgniarki, z
        niskim głosem i jednocześnie z wysokim poczuciem własnej misji i wyjątkowości.
        Zakładamy wtedy jakąś oranizację, np. Pielęgniarki Wszechpolskie,
        manifestujemy, w pubach zamawiamy piwo - najlepiej pięć za jednym razem,
        wyciągając wysoko rękę, aby kelner nas zobaczył. I premier pewnie zwróci na nie
        uwagę i zaprosi do siebie...
    • Gość: selawi Re: Sposób na rozwiązanie sporu rząd-pielęgniarki IP: 83.18.220.* 26.06.07, 09:11
      pominąłeś jedno- skazana musi byc najbrzydsza.....
    • grogreg Re: Sposób na rozwiązanie sporu rząd-pielęgniarki 26.06.07, 09:22
      Mam lepszy - zdroworozsadkowy.

      Pielegniarki znajduja lepsza prace za granica. Reszta to juz zmartwienie rzadu.
      • plazzek Re: Sposób na rozwiązanie sporu rząd-pielęgniarki 26.06.07, 10:03
        >Pielegniarki znajduja lepsza prace za granica.

        Albo w kraju w placówkach prywatnych.

        >Reszta to juz zmartwienie rzadu.

        Czyżby? :)
        • Gość: selawi Re: Sposób na rozwiązanie sporu rząd-pielęgniarki IP: 83.18.220.* 26.06.07, 10:28
          jedyne zmartwienie rządu to jak sie utrzymać przy korycie jak najdłużej. no i
          oczywiście, jak tu wprowadzić wartości chrześcijańskie do konstytucji euro, do
          szkół, przedszkoli, gabinetów ginekologicznych, do salonów fryzjerskich,
          zakładów lakierniczych, warzywniaków, szewców, mediów, etc., etc..
Pełna wersja