Gość: emka
IP: *.szczecin.mm.pl
08.07.07, 22:59
Mam skierowanie na badanie morfologii i poziomu żelaza u pięcioletniej
córki. Problem w tym, w że w "naszej" poradni nie było możliwe pobranie krwi
ze względu na zachowanie córki /kto ma dziecko, ten wie co mam na mysli, jak
reaguje dziecko na widok strzykawki z igłą/ Dziecko było spłakane, czerwone
z wysiłku, jaki włożyło w walkę ze mną i dwiema pelegniarkami, a krwi i tak
nie pobrano i mam problem. Aha odpadają próby rozmowy z córką, przekonywania,
próby przekupstwa, to nie działa. Słyszałam, że może w szpitalu na Wojciecha
mogę spróbować, tam przecież trafiają różne dzieci, także takie, które jak
większość nie znoszą igieł, może mają tam wypracowane jakieś specj. metody.
Ale zastanawiam się, czy mogę się tam zgłosić, no i dokł, gdzie, do izby
przyjęć?