Nagradzali Brawami Kazdy Zakret Kierowcy Busu !!!!

IP: *.astro.net.pl 24.07.07, 17:20
Kiedy to przeczytalem to oniemialem!! Kpiny sobie robili z zakaowych
drogowych, a potem jeszcze prowokowali kierowce do nieodpowiedzialnych
krokow! Pewnie przy aprobacie tylu pasazerow kierowca sie poczul jak kowboj w
siodle i dal z kopyta! Ot Katole !!
    • Gość: stawros Re: Nagradzali Brawami Kazdy Zakret Kierowcy Busu IP: *.chello.pl 24.07.07, 18:23
      Gdzie to przeczytałeś i jaki Bus , może to ten 107 do Polic.
      • absztyfikant Re: Nagradzali Brawami Kazdy Zakret Kierowcy Busu 24.07.07, 19:12
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4337728.html
        • andreas.007 kwestia interpreetacji 24.07.07, 19:53
          musze Wam powiedziec, ze jechałem busem po górach we Francji i Hiszpanii,
          jeździlismy drogami oznakowanymi na zielono - widokowymi!

          Prowadziłem na zmiane z kolega - naprawde ja byłem cały czas w strachu!

          Brawami sie takze nagradza pilota po wyladowaniu samolotu...
          te brawa nie musiały byc napedzajacymi, jak w "wesołym autobusie",
          ale raczej jak w samolocie - przeciez sie modlili takze!
          Tak wiec tez czuli strach, a i dziekowali modlac sie i kierowcy klaskaniem!
          • Gość: wrocek-kocek Re: kwestia interpreetacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 22:19
            > Brawami sie takze nagradza pilota po wyladowaniu samolotu...

            Wiesz Andreas Ty to potrafisz czasami człeka wbić w fotel i to mocno. Co Ty ze
            wsi się urwałeś? Jakimi Ty liniami latasz że w samolotach klaszczają? No kiedyś
            to za przeproszeniem Ruskie mieli takie zwyczaje, choć już chyba się połapali
            że to jakaś skucha. A Ty nagradzasz klaszczaniem pilotów? A niby
            czemu :)))??????????????????
            • Gość: Fugazi Re: kwestia interpreetacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 22:23
              > Wiesz Andreas Ty to potrafisz czasami człeka wbić w fotel i to mocno. Co Ty
              ze wsi się urwałeś? Jakimi Ty liniami latasz że w samolotach klaszczają?

              Leciałem w zeszłym roku z Berlina do Turcji. Oklaski były a jakże.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • Gość: zed Re: kwestia interpreetacji IP: *.csd.vodafone.ie 25.07.07, 06:12
                a w ryanair na przyklad zawsze wszyscy klaszcza bo to jest niezla sztuka w
                takich gratach, tak nimi trzesac, nikogo nie zabic.
              • Gość: wrocek Re: kwestia interpreetacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 09:37
                > Leciałem w zeszłym roku z Berlina do Turcji. Oklaski były a jakże.

                No Fugazi Ciebie nie znam, andreasa trochę, ale widzę liga klaszczaczy rośnie.
                Szczecin to rzeczywiscie wiocha he he he he he he
                • andreas.007 Re: kwestia interpreetacji 25.07.07, 10:53
                  ja nie jestem moze tak obeznany, jak Ty z lotami,
                  ale jeździłem po górach kamperem... i wierz mi kazdy zakret,
                  to duze wyzwanie - szczególnie dla kogos z takich nizin...
                  a autobusem to dodatkowe utrudnienie!

                  Na pewno nikt stad tam w górach nie dopingowałby kierowce do szybszej jazdy!
                  • Gość: wrocek Re: kwestia interpreetacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 10:59
                    >
                    > Na pewno nikt stad tam w górach nie dopingowałby kierowce do szybszej jazdy!
                    >

                    Ty Andi to jest nic. Pojedz, w Himalaje to jest niezły szczał adrenaliny.
                    Kierowcy przelatuja prawie nad przepasciami o głębokości 1 km. Może się zrobić
                    niedobrze. Nikt nie klaszcza :))) ale tubylcy też nie pokazują po sobie
                    niczego. Turysty owszem czasem mają nietęgie miny. Na szczescie tam naszych
                    pielgrzymów jeszcze nie ma, bo żałoba narodowa trwałaby pewnie 365 dni w roku.
                    • andreas.007 Re: kwestia interpreetacji 25.07.07, 11:05
                      Tubylcy, jak na mój gust, w górach,
                      to jezdza jak wariaci - szczególnie TIRami...
                      Ale to chyba kwestia przyzwyczajenia czy przywykniecia...
                      Dla mnie był to szok -
                      zreszta w nastepnym roku Niemiec z rodzina miał wypadek!
                  • swantevit Re: kwestia interpreetacji 25.07.07, 11:00
                    Lecialem zwyklym, regularnym samolotem Air France, z Paryza do Barcelony i
                    czesc pasazerow klaskala. w zasadzie zawsze ludzie klaszcza, szczegolnie w
                    czarterze.
    • Gość: szaman Re: Nagradzali Brawami Kazdy Zakret Kierowcy Busu IP: *.galaxy-anon.net 24.07.07, 19:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=66373776&a=66404746
    • grogreg Pasazer to pasazer, a kierowca to kierowca. 24.07.07, 20:06
      Pasazer moze dlubac w nosie, onanizowac sie, spiewac peany na czesc dupy Maryny.

      Ale kierowca w tym czasie wykonuje swoja robote. To on trzyma kierownice, to on
      jest odpowiadzialny za to co sie dzieje z autobusem. Jesli pasazerowie go
      rozpraszali i stwarzalo to zagrozenie powinien sie zatrzymac i odmowic dalszej
      jazdy w takich warunkach.
      • Gość: labatt Re: Pasazer to pasazer, a kierowca to kierowca. IP: *.hsd1.fl.comcast.net 25.07.07, 06:30
        Troche nie na temat....,ale przyznaje...Nagradzanie brawami w samolotach - to
        tradycja bardzo 'wschodnia'....
        • sissi666 Re: Pasazer to pasazer, a kierowca to kierowca. 25.07.07, 07:35
          Raczej europejska, rok temu leciałam z Berlina na Dominikane. 95% pasażerów
          stanowili Niemcy i też wszyscy klaskali. W drodze powrotnej również. Może filmy
          nie oddają rzeczywistości, ale w filmie "Red Eye" Amerykanie też klaszczą, mimo,
          że lot nie był zagrożony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja