TSR - najgorsza impreza w historii miasta

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:28
UWAGA!!! Na forum pojawiają się coraz bardziej obraźliwe posty wobec
mieszkańców i forumowiczów mających krytyczne uwagi na temat regat. Używane
są obelgi wobec innych i jednocześnie wychwala się bezkrytycznie organizację
i całe regaty.
Podejrzewam, że autorami tych postów są osoby związane z organizatorami,
usiłujące zagłuszyć wszelką krytykę. To taka nowa forma demokracji i wolności
wypowiedzi. Nie dajcie się :))) powodzenia i dajcie odpór manipulacjom.

Mieszkańcy Szczecina mają prawo do pełnej wiedzy dotyczącej organizacji
regat, wydatków, ich struktury, kto ile dostał, jakie firmy brały w tym
udział i jak były powiązane z włodarzami oraz mamy prawo do wyjaśnienia jakie
były powody niedociągnięć.
    • Gość: komuch Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.agro.ar.szczecin.pl 06.08.07, 10:35
      nie było ceremoni poświęcenia regat i zwycięzcy,nie było punktu czy namiotu
      gdzie można sie pomodlic,wyspowiadać,nie było głosników
      Radia Maryja...etc.,tylko piwo ,piwo,piwo,hulanki i swawole.No i ten Szymon..
      Aż wstyd co za bezbożne miasto?

      • Gość: poi do admina IP: *.galaxy-anon.net 06.08.07, 10:37
        to jest trzeci post o tej samej tresci w ciagu ostatnich 5 min. - prosze
        wykasowac.

        dzieki z gory
        • Gość: gość Re: do admina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:39
          Gość portalu: poi napisał(a):

          > to jest trzeci post o tej samej tresci w ciagu ostatnich 5 min. - prosze
          > wykasowac.
          >
          > dzieki z gory


          No i już czytają!!! Mamy piękną swobodę wypowiedzi. Brawo panowie i panie,
          brawo!
      • Gość: Adam Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: 81.190.124.* 06.08.07, 10:40
        Za to ci płacą w Akademii Rolniczej żebyś w godzinach pracy na forum siedział?
        Coś wam tam za dobrze w tej szkole... www.ar.szczecin.pl
    • Gość: marta Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:41
      O dobry Boże, że też jeszcze tacy malkontenci /albo coś gorszego/ chodzą po
      ziemi i węszą jakby to ludziom humor zepsuć, jakby własne miasto zohydzić. Nie
      potrafisz się cieszyć razem z innymi? idż do dobrego psychologa, jeżeli pomoże
      zobaczysz że życie i ludie wokól nie są tacy żli, brzydcy i Tobie nieżyczliwi.
      Pozdrawiam:))
      • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:55
        A ty Marta co? W UM czy przy TSR pracujesz??? Czy coś napisałem, że mnie ktoś
        nie lubi? Jeśli pojawia się krytyka, krytyczne uwagi od odwiedzających, pytania
        jak zostały wydane 50 mln złotych, to wg Ciebie te pytania świadczą o
        zaburzeniach natury psychologicznej? O malkontenctwie?

        Czy chamskie posty i nazywanie nas właśnie "gnijącym bagnem" przy okazji
        wychwalania regat, to wg Ciebie wersal i dodawanie nam donrego humoru? To kto
        komu psuje teraz i tutaj humor? Rozumiem że komuś się podobają regaty, mi one
        nie przeszkadzają, ale wychwalanie regat i obrażanie przy okazji ludzi, to jest
        po prostu skończone chamstwo. Poza tym, to właśnie wskazuje na psychiczną
        niestabilność i strach przed wszelką krytyką. Niezdolność do słuchania czy
        czytania krytyki jest poważnym zaburzeniem i wymaga psychologa lub też świadczy
        o niewłaściwych postępkach i lęku przed ich ujawnieniem. Dlaczego pytania co do
        niestosownego zachowania na forum to wg Ciebie "zohydzanie własnego miasta"? To
        pleniące się chamstwo na forum, które nas obraża i wyzywa chwaląc regaty - to w
        Twoim pojęciu "nasze miasto"?

        Rozumiem, że możesz trzymać stronę organizatorów i że jesteś beneficjentką tych
        regat. Rozumiem też, że możesz bronić tej imprezy i sposobu organizacji, ale
        opanuj się w swojej krytyce i w sugestiach typu "idż do dobrego psychologa",
        ponieważ jest to po prostu obraźliwe i dokładnie jest to ta sama semantyka,
        którą uprawiają tu niektórzy wyjątkowo chamscy użytkownicy tego forum. Baw się
        dobrze :)
        • Gość: marta Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 12:17
          Nie jestem osobą, której sugerujesz wszelkie zło i sympatię do organizatorów
          czy jeszcze kogoś tam. Przyjechałam z Krakowa przed miesiącem do Twojego
          pieknego miasta i przykro mi, że mieszkaniec tego miasta nie czekaczerka aż
          ostygną emocje wszystkich stron - i tych co za i tych co przeciw. Sama byłam
          gościem i zajmowałam się goścmi moich gospodarzy /n.b szczecinian od 1945
          roku/ . Goście ci byli z Holandii i Francji. Zachwyceni wracali do domu nad
          ranem a wiekowi już są:)) I powiozą ze sobą dobre wrażenia i radość z pobytu w
          Szczecinie i nie obchodzi ich kto teraz tu rządzi, ważne że chcą tu wrócić,
          przyjechać z przyjaciółmi i resztą rodziny. Ot i wszystko. Nie chciałam Cię
          obrazić ale tak to jest jak się pisze na gorąco, w emocji.Przepraszam:)
          • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 13:58
            > Nie jestem osobą, której sugerujesz wszelkie zło i sympatię do organizatorów
            > czy jeszcze kogoś tam.

            Uważam że sympatie z organizatorami nie sa żadnym złem, każdy ma prawo mieć
            swoje. jeśli jesteś z Krakowa i spędziłaś tu miesiąc ze swoimi przyjaciółmi to
            świetnie.
            natomiast musisz zrozumieć, że my mieszkańcy mamy swoje problemy, mamy problemy
            z władzami miejskimi i wojewódzkimi co więcej często się znamy osobiście, bo to
            małe miasto i niewielkie środowisko. Te problemy chcielibyśmy kiedyś rozwiązać,
            miasto postawić na nogi i żyć tu normalnie. Od połowy lat 90-tych mamy tu
            zastój, ekonomię w stanie rozkładu, warszawka nam dokopuje jak się tylko
            cokolwiek tutaj dzieje lepiej i to są realne problemy - nasze.

            jeśli przeszkadza Ci to, że piszemy o tym, to w pewnym, sensie dobrze jest nie
            korzystać z lokalnego forum. I tak jesteś tylko gościem, więc nie musisz żyć
            naszymi problemami i nie będzie Ci wówczas przykro :)
            Jak moi znajomi tu przyjeżdżają to też nie mówię im o problemach miasta, bo po
            co. A przyjeżdżają z Europy, Ameryki, Australii i z Azji. Więc nie ma potrzeby
            im zawracać gitarę swoimi sprawami, podobnie jak nie robię to z osobami z
            Polski.

            Również nie wchodzę na jakieś ogólnopolskie fora by narzekać na Szczecin i
            ograniczam się do naszego szczecinskiego forum. I nie po to by narzekać, ale
            żeby pisać o realnych problemach. Co więcej wchodzą tu na forum osoby, które
            już zdążyliśmy rozpoznać, stojące za różnego rodzaju działaniami w Szczecinie,
            które są kontrowersyjne. I te osoby usiłują zakrzyczeć syf jaki robią wyzywając
            innych w ochydny sposób, również ośmieszając i przypisując nam przymioty
            debili.
            Na to jedynie zwróciłem uwagę po bezczelnym pierwszym poście w "TSR-Najlepsza
            impreza w historii Szczecina!" gdzie pytający i wątopiący zostali obelżywie
            określeni "zgnijcie w tym swoim bagnie". I kto to napisał? To już jest pytanie
            konkursowe:))))
            Naprawdę uwierz mi nie warto zajmować się problemami Szczecina, problemami jego
            społeczności i chorych władz, jeśli tu nie mieszkasz i nie pracujesz. Życzę
            miłego pobytu, i nie pisałem w emocjach - naprawdę :)

            a propos Krakowa - to mój sentyment.. najpierw pojechałem tam do szkoły w
            początkowych latach 70-tych , a później mieszkałem w '79 na Sobieskiego koło
            liceum... no, ale jak widzisz teraz mieszkam w Szczecinie.... tu się urodziłem
            i wychowałem, i pamiętam lata świetności miasta w latach 60-tych. Ciekawie
            było, nawet bardzo, ale tylko do 68. Pozniej zjazd atmosfery - syf polityczny w
            Polsce zniszczył Szczecin mocno. Gierek dał odetchnąc, ale tylko do 77, 78. A
            reszte znasz. Teraz mamy kapitalizm i coraz bardziej głupawe władze, które
            zamknęły się w kręgu znajomych i znajomków, straszny szczecinski grajdół, a o
            rozwoju możemy się tu tylko żołądkować lub marzyć.

            Takie imprezy jak TSR, ta władza o prowincjonalnej mentalności i beneficjenci z
            jej nadania - są tacy owszem - wykorzystują regaty jedynie dla swoich celów i
            propagadny sukcesu. To wielu bulwersuje ....
            • exman Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 06.08.07, 14:04
              Gościu, nic dodać nic ująć, trafia do mnie. Pozdrawiam.
            • Gość: zet Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.chello.pl 06.08.07, 16:08
              Proszę cię, nie pisz o sobie "my, mieszkańcy", a o swoich problemach jako o "naszych problemach". Jestem mieszkańcem Szczecina i nie życzę sobie, żebyś przypisywał mi swoje poglądy.
              • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 19:21
                > "my, mieszkańcy", a o swoich problemach jako o "na
                > szych problemach". Jestem mieszkańcem Szczecina i nie życzę sobie,
                żebyś przypi
                > sywał mi swoje poglądy.

                Pisząc my mieszkańcy na pewno nie miałem na myśli ciebie. Tacy jak
                ty, to sobie z tego forum robią tubę do krzyku jak jest super i
                świetnie. Więc na pewno nie jesteś mieszkańcem, który ma problemy.
                Mieszkanko ponad 100 m2 za gupie 35 tys. plus rozne fanty do
                rozdania. Fakt, trudno cie zaliczyć do mieszkańców Szczecina.
                • Gość: zet Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.chello.pl 06.08.07, 21:24
                  Znowu wrzucasz wszystkich do jednego wora, w zasadzie do dwóch: jeden dla tych sprawiedliwych, mądrych i szlachetnych (ci oczywiście są biedni i smutni), drugi dla oszustów, złodziei i cwaniaków (bo tylko takim może się w życiu coś udać i tylko takim coś w Szczecinie może się podobać). Tragikomiczne.
                  • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:43
                    Gość portalu: zet napisał(a):

                    > ....................
                    > Tragikomiczne.

                    A bo ja wiem, czy akurat tragikomiczne??? Może. Raczej syfiaste to
                    wszystko u nas jest i nie daje żadnych perspektyw szczególnych.
                    Tragiczne? - chyba nie, jakoś wszyscy ciągniemy. Komiczne? To na
                    pewno nie :))))))

                    Podsumowując - wg mojej oceny i wiedzy o naszym mieście, to co się w
                    Szczecinie dzieje jest miałkie i nijakie. I regaty tego nie zmienią.
                    Najlepsze były wilkomeny i inne takie tam trzebierze - no cały
                    Szczecin buhahahahaha
        • Gość: KJ Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.smsnet.pl 06.08.07, 21:59
          Hahaha powiem tak jeśli jesteś facetem to napewno brakuje Ci
          kobiety, wejdź na jakąś strone erotyczną i ulzyj sobie :) Jeśli
          jesteś kobietą hmmmm może marchewka pomoże :|

          Nawet niechce mi się czytać wypowiedzi takich śmiesznych
          zakompleksionych ludzi...
          • Gość: KJ Post wyżej oczywiście do autora temtu IP: *.smsnet.pl 06.08.07, 22:00
            :)
          • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:37
            > Nawet niechce mi się czytać wypowiedzi takich śmiesznych
            > zakompleksionych ludzi...

            No wiesz przymusu czytania tego forum jeszcze nie ma :)

            > Hahaha powiem tak jeśli jesteś facetem to napewno brakuje Ci
            > kobiety, wejdź na jakąś strone erotyczną i ulzyj sobie :) Jeśli
            > jesteś kobietą hmmmm może marchewka pomoże :|
            >

            To, że takie obsceniczne treści są obraźliwe nie wspomnę. Ale
            dlaczego tak ci akurat na seks w twoim poście padło? Ja akurat chyba
            o tym jeszcze nie pisałem. Czy masz jakieś kłopoty, braki? nie martw
            się - miną :)))))))
            • Gość: Kj Sex poprawia humor :) IP: *.smsnet.pl 07.08.07, 02:02
              > To, że takie obsceniczne treści są obraźliwe nie wspomnę. Ale
              > dlaczego tak ci akurat na seks w twoim poście padło? Ja akurat
              chyba
              > o tym jeszcze nie pisałem. Czy masz jakieś kłopoty, braki? nie
              martw
              > się - miną :)))))))

              Hmmm problem polega na tym że ja żadnych braków i problemów nie mam
              i min z tego powodu jestem zadowolony z życia, i nie narzekam na to
              że wkońcu coś w tym smutnym jak... mieście się wydarzyło :) Nawet
              jeśli były jakieś minimalne niedociągnięcia. Liczy się całość !
              Pozatym jak można oceniac impreze przed jej zakończenie :|


              Więc z tego wynika że to jedak ty masz problem, a nie ja ;p :)
              • Gość: gość Re: Sex poprawia humor :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 09:56
                >
                > Więc z tego wynika że to jedak ty masz problem, a nie ja ;p :)

                Nie wmawiaja innym swoich problemów :)))))))))))))))))))))))
    • shp80 Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 06.08.07, 13:42
      Skoro TTSR to najgorsza impreza, to które były lepsze?

      Fakty są takie, że TTSR pogonił trochę inwestycji.
      1) Aleja fontann częściowo przebudowana.
      2) Hydrobudowa się szybciej wyniosła z wałów, choć podobno miała na to jeszcze kilka miesięcy.
      3) Prywatny inwestor przebudował krzyżówkę Gryfińka-Struga
      4) Choć trochę przebudowano ten nieszczęsny dworzec PKP..
      5) W ramach I etapu powstał odcinek drogi dla rowerów Baszta-Most Długi (docelowo: Baszta-Puszcza)
      6) Odnowiono chodniki w bezpośrednim sąsiedztwie Odry.
      7) Pielęgnacja zieleni i roboty porządkowe.

      I pewnie kilka innych spraw, o których nie wiem..

      Przyjechała masa ludzi, część mieszkańców zarobiło szmalec, co z pewnością przełoży się na większe wydatki.
      To są tylko materialne aspekty.

      Atmosfery nie da się przełożyć na pieniądze.


      Pozdro
      Tomek
      • Gość: Naganna Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:26
        Yhymm, Rowerowy Tomku :>

        Zgadzam się z Tobą. Słyszałam tylko, że Hydrobudowa ruszy zaraz po imprezie;
        śliczny asfalt na Wałach ma zniknąć tak szybko jak się pojawił, aby prace mogły
        zostać dokończone.

        Do listy można dodać jeszcze łaźnio-pralnię.

        Ale największy sukces to poczucie, że jednak można się wzruszyć i na chwilę
        zapomnieć o przekrętach i kradzieżach naszych własnych pieniędzy przez kochaną
        władziuchnę lokalną.
        Przecież większość z nas zdaje sobie sprawę,z tego, jak to wygląda.

        Nie żyje nam się tu idealnie, ale ta chwila zapomnienia i oderwania się od
        "zgnilizny", czyni nasze życie lepszym choćby na chwilkę :)

        Chcę zachować w pamięci to, co przeżyłam i widziałam na Wałach.
        Resztą będziemy się martwić później.

        +++++++++
        Pozdrawiam rowerowych maniaków.
        P.S. I jak nowe okulary?
        • shp80 Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 06.08.07, 14:37
          Gość portalu: Naganna napisał(a):

          > Zgadzam się z Tobą. Słyszałam tylko, że Hydrobudowa ruszy zaraz po imprezie;
          > śliczny asfalt na Wałach ma zniknąć tak szybko jak się pojawił, aby prace
          > mogły zostać dokończone.

          Jeśli faktycznie tak ma być.. Cóż.. Termin budowy rurociągu niefortunnie się zbiegł z terminem TTSR.. Jednak lepiej, jak ludzie chodzili po naprawionej drodze, jak po błocie, piachu itp..

          > P.S. I jak nowe okulary?

          U mnie? Przypomnij, bo nie za bardzo jestem w temacie :P


          Pozdro
          Tomek
          • Gość: naganna Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:40
            :>
            Widać więcej w tym mieście "rowerowych Tomków".

            Bez asfaltu nie było by mowy o imprezie.
        • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:49
          > Chcę zachować w pamięci to, co przeżyłam i widziałam na Wałach.
          > Resztą będziemy się martwić później.

          Jestem za i oczywiście uważam, że to odczucie się liczy. Subiektywne miłe
          wrażenia i miła pamięć widoku żaglowców, oraz wszelkie inne wspomnienia z
          imprez i regat są zawsze fajne.
      • Gość: czapski Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.07, 17:47
        Przebudowa Gryfinskiej i Struga to akurat miastu zadnych korzysci nie
        przyniesiecie, tylko wlascicielowi domu handlowego, a mieszkancom dala kilka
        tygodni korkow i troche wypadkow.
        • shp80 Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 08.08.07, 21:27
          Gość portalu: czapski napisał(a):

          > Przebudowa Gryfinskiej i Struga to akurat miastu zadnych korzysci nie
          > przyniesiecie,

          Nie sądzę. Budowa bezkolizyjnej sygnalizacji przynosi korzyści w postaci mniejszej ilości wypadków. Ponadto, droga jest równiejsza, niezależenie od tego, czy chcesz skorzystać z tego domu handlowego.
    • beatrix13 Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 06.08.07, 16:22
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > UWAGA!!! Na forum pojawiają się coraz bardziej obraźliwe posty wobec
      > mieszkańców i forumowiczów mających krytyczne uwagi na temat regat. Używane
      > są obelgi wobec innych i jednocześnie wychwala się bezkrytycznie organizację
      > i całe regaty.

      .....................
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=67054285&wv.x=2&a=67059552
      to ewidentny przykład na twoje kłamstwa,bo agresywni są tu narzekający na
      TSR ,zapewne od przegranej Lubińskiej
      • Gość: miejscowy Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 19:35
        problemem szczecina sa ludzie przegrani, ktorych to biedne miasto
        przygarnelo w swojej milosci i daje im nawet zyc
        • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 21:03
          > problemem szczecina sa ludzie przegrani, ktorych to biedne miasto
          > przygarnelo w swojej milosci i daje im nawet zyc

          To bardzo ciekawa wypowiedź. To miasto ma swoich zwycięzców. Prezio
          i jego ekipa plus koledzy i partia. Kilka klik urzędniczych
          usadowionych w różnych urzędach oraz innych spółkach miejskich lub
          im podobnych. Niewielka grupa ludzi, do tego kilku cwanych adwokatów
          i dziennikarzy. Reszta mieszkańców jakoś tam sobie daje radę
          większość z pewnym trudem.

          "Probelem Szczecina to ludzie przegrani" - tak przegrani bo
          łajdactwo tu rządziło i nie dało się tego w żaden sposób wyplenić.
          Miasto upadło, a wraz z nim ekonomia i mieszkańcy. Mieszkańcom
          obiecuje się przed wyborami same cuda i złote góry, po to gdy się
          już rządzi ordynarnie ich obrażać. Więc kto napisał ten post? Ktoś
          kto nie jest przegrany, więc być może z jakiejś miejskiej spóki,
          ważnej partii, urzędu? Niech zgadnę.

          Miasto nie odczuwa miłosci. Miasto to jest kupa martwej materii.
          Szczecin wypełniają ludzie, z czego ci co decydują tutaj o mieście i
          jego mieszkańcach przeniesli się do epoki feudalnej i traktują
          miasto i jego mieszkancow jak swoją własność, jak swój folwark.
          Resztę nazywając przegranymi, których jak mówią
          eufemistycznie "miasto przygarnęło w swojej miłości". Co za szczyt
          bezczelności i arogancji!
          • Gość: DamaKier BIedny Gościu! IP: 83.18.220.* 06.08.07, 22:13
            > Więc kto napisał ten post? Ktoś
            >kto nie jest przegrany, więc być może z jakiejś miejskiej spóki,
            >ważnej partii, urzędu? Niech zgadnę.
            Rzeczywiście uważasz, że jeśli sie nie jest w miejskiej spółce,
            ważnej partii lub urzędzie, to musi się być przegranym? Zapewniam
            Cię, że na wygrane życie potrzebne jest zupełnie co innego.
            Wierzę, że się w porę zorientujesz!
            • Gość: gość [..] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:30
              Ach szkoda że admin usunął ten post. To był majstersztyk! Tego się
              spodziewałem i nie zawiodłem się! Jakiż to przewidywalny kraj i
              przewidywalni forumowicze. Jestem zachwycony! Szkoda, że nie mogę
              zacytować.

              Mogę tylko powtórzyć:

              UWAGA!!! Na forum pojawiają się coraz bardziej obraźliwe posty wobec
              mieszkańców i forumowiczów mających krytyczne uwagi na temat regat.
              Używane są obelgi wobec innych i jednocześnie wychwala się
              bezkrytycznie organizację i całe regaty.
            • Gość: gość Biedna Damo :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:33
              > Rzeczywiście uważasz, że jeśli sie nie jest w miejskiej spółce,
              > ważnej partii lub urzędzie, to musi się być przegranym?

              Nie ja tak nie uważam. To ci którzy tam siedzą tak myślą :)))

              > Zapewniam
              > Cię, że na wygrane życie potrzebne jest zupełnie co innego.
              > Wierzę, że się w porę zorientujesz!

              Już się zorientowałem. I też wiem że to jest coś zupełnie innego.
              Dziękuję za miłe wsparcie :) jesteś naprawdę damą! :)
    • Gość: . [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 22:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • januszcz Tu się urodziłem - pisze autor wątku... 06.08.07, 23:49
        "tu się urodziłem
        i wychowałem, i pamiętam lata świetności miasta w latach 60-tych. Ciekawie
        było, nawet bardzo, ale tylko do 68. Pozniej zjazd atmosfery - syf polityczny w
        Polsce zniszczył Szczecin mocno. Gierek dał odetchnąc, ale tylko do 77, 78."

        ================
        Ciekawe, że autor wychwala czasy późnego Gomułki i wczesnego Gierka.
        O ile jeszcze za Gierka rzeczywiście coś drgnęło - rozwinęło się budownictwo,
        wprawdzie wielka płyta i "leningrady" to za Gomułki był totalny syf. Z taką
        optyką, kolego, lepiej się nie wypowiadaj bo nazwę Ciebie komuchem i pewnie
        specjalnie się nie pomylę, nieprawdaż?

        J.
        • Gość: gość Re: Tu się urodziłem - pisze autor wątku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 01:20
          > Ciekawe, że autor wychwala czasy późnego Gomułki i wczesnego
          Gierka.
          > O ile jeszcze za Gierka rzeczywiście coś drgnęło - rozwinęło się
          budownictwo,
          > wprawdzie wielka płyta i "leningrady" to za Gomułki był totalny
          syf. Z taką
          > optyką, kolego, lepiej się nie wypowiadaj bo nazwę Ciebie komuchem
          i pewnie
          > specjalnie się nie pomylę, nieprawdaż?

          Widać kolego, widzę, że wiele wiesz o naszym mieście i wiele
          pamiętasz z tamtego okresu. Ale Ci opowiem małe co nieco.

          W Szczecinie na początku lat 60-tych ruszył taki festiwal młodych
          talentów. pewnie nie wiesz co to było. Na nim debiutował komuch -
          Niemem, komunistka - Kasia Sobczyk i wielu innych :) wszystko to
          oczywiście komuchy! A ja mieszkałem akurat na jakieś 20 metrów od
          wejścia do teatru letniego, oczywiście jako komunista - tam mnie
          partia postawiła.

          W Szczecinie mieliśmy wówczas świetny chór Politechniki
          Szczecińskiej - który zdobył 1 miejsce na festiwalu bodaj w Nowym
          Jorku, i w telewizji pokazywano powitanie naszej szczecinskiej ekipy
          przez prezydenta Richarda Nixona i Paty Nixon [wszystko to byli
          komuchy jak cholera - szczegółlnie towarzysz Nixon] do tego
          wszystkiego moja profesor od muzyki była dokładnie pokazana w czasie
          powitania. Radośc była wielka i zrobiliśmy jej wielka owację po
          powrocie :) oczywiście komuszą owację. Po czym zamiast zajęć
          mieliśmy godsziny popowiadań o Ameryce - kraju komunistycznym, jak
          zapewne wiesz.
          Na arenie międzynarodowej komuszy Szczecin zasłynął jak jeden z
          głównych szlaków szmuglu diamentów i brylantów, za co pewne słynna w
          całym Szczecinie ciocia poszła siedzieć. Później były jeszcze
          ciekawe czasy szmuglowania złota z czego zrobiła się straszna
          kryminalna opowieść, ale to był juz tylko cień lat 60-tych. No i
          mieliśmy największą w powojennej Polsce aferę cukrową na ponad 80
          mln. zł co wówczas było multimilionowym majątkiem, a do kicia
          złapana nawet księży, nie mówiąc o prywaciarzach,i dyplomatach z
          Brazylii, tych chyba szybko wypuszczono. Szczecin w latach 60-tych
          stał się oazą dla Skandynawów i mieliśmy ich co nieco na każdą
          sobotę i niedzielę.

          Szczecin miał całkiem sprawnych prywaciarzy z szczecińscy Żydzi
          zapewniali nam delikatesy o jakich mogła wóczas Polska sobie
          pomarzyć.

          Szczecin był miastem literatów. Odbywały się tu ciekawe spotkania z
          naszymi rodzimymi pisarzami i 13 Muz było niezłą wylęgarnią róznych
          dziwnych a ciekawych rzeczy.
          Byliśmy potęgą jeśli chodzi o bardzo popularną wówczas literaturę
          marynistyczną. Z tego Szczecin był znany.

          W teatrach mieliśmy świetnych aktorów min. śp Krysię Feldman
          Wałaszka i innych. Oczywiście wszystko to były komuchy, no mówię Ci.
          No jak cholera. Szczecin w całej tej komunie to było niezłe okno na
          świat. Szeroki i daleki świat.

          Co więcej, choc gruzy na Wyszyńskiego leżały do początku lat 60-
          tych - sam po nich biegałem w poszukiwaniu przygód, to w wielu
          miejscach zachowały się jeszcze poniemieckie urządzenia i
          infrastruktura. Ciekawe miejsca w Parku Kasprowicza, ogród różany -
          ten oryginalny z dawną kafejką i restauracje miały jeszce dawny
          wygląd - ciekawy. Dzisiaj tego nie ma. Nic się nie zachowało, nic
          nie odrestaurowano. Wiele rzeczy zniszczono. Co więcej mieliśmy małą
          dumę miasta - kino Kosmos. Tak, to był strzał na skalę Polski. Kino
          było b. dobre jak na ówczesne warunki z bardzo dobrą bryłą i
          mozaiką. W Polsce byliśmy kimś - my szczecińskie komuchy oczywiście.

          Tak więc jak piszesz za Gomułki był totalny syf :)))

          > Z taką
          > optyką, kolego, lepiej się nie wypowiadaj bo nazwę Ciebie komuchem
          > i pewnie specjalnie się nie pomylę, nieprawdaż?

          A nazywaj sobie jak chcesz. Komuch OK. Myślisz, że co? że ja się
          boję że ktoś mnie nazwie komuchem, sbekiem etc.? Z byjka chyba
          chłopi spadłeś. Ja się nie bałem, ani mocno kryminalnego Szczecina,
          ani SBecji i co, i mam się wystraszyć Twojego nazywania mnie
          komuchem? Buhahahahahahahahahahahahahahahahaha -dziecko, nie wiesz
          co gadasz.
          Fajnie też, że zabroniłeś mi się wypowiadać -też się cholernie
          przejąłem - ja komuch! Kurka - to zaczyna brzmieć dumnie!!!
          68 rok, marzec czystka na uczelniach i gdzie się dało, wyjazdy z
          miasta i z kraju oraz dramaty wielu wartościowych ludzi, fajne
          sklepy padły natychmiast [po czym otwarto je w Hamburgu], zrobiło
          się ponuro, na jesieni 68 strach przed wojną i kolumny wojska w
          mundurach polowych w zamaskowanych chełmach - maszerujące kolumny
          piechoty na Mickiewicza. Zgroza. Szczecin brał udział w pacyfikacji
          Czechosłowacji. Później już było dziwnie i syfiasto, a następnie
          grudzień 70, po czym strajki w styczniu 71 i ostra postawa
          robotników POLMO, Stoczni, portu etc. Gierek przyjechał i wszystko
          odpuściło, bo się dogadali i nikt do nikogo nie strzelał a robotnicy
          na szczęście nie wyszli na ulice. Gierek obiecał i później nawet
          chyba coś zrobił dla miasta.
          I nie wielka płya tu drgała wyłącznie za Edwarda, ale zrobiono jakiś
          wreszcie wjazd do Szczecina - ul. Gdańska. Wcześniej tam były kocie
          łby i syf straszny. Pojawiły się nowe sklepy i zrobiono nowoczesną
          ul. W. Polskiego. Miasto trochę odżyło. Wyremontowano zamek, sam tam
          pracowałem przy wykopaliskach i poczyniono wiele inwestycji. Przede
          wszystkim rozbudowano Police, całą największą fabrykę chemiczna
          przeniesiono z Francji. Miasto zaczęło żyć na nowo i to dość
          intensywnie po późnym i gnuśnym Gomułce. Po 76 zaczęło byc mniej
          ciekawie i wszystko stanęło - tak jak w całym PRL-u.
          • januszcz Re: Tu się urodziłem - pisze autor wątku... 07.08.07, 09:24
            Rozumiem, że wspominasz młodość, która - jeśli radosna - przysłania ci rzetelne
            widzenie problemów tamtych czasów. Oczywiście nie zmienia to faktów a te już
            mniej różowe, wszak sam piszesz o gruzach. Oaza dla Skandynawów, to, gdyby
            młodzież czytająca tego nie wiedziała, uznanie przez ciebie dla lokalnego
            ku..twa, które pewnie w stylu tow. Wiesława traktowałeś jako zdobywanie dewiz
            dla kraju:))

            Sukcesy chóru politechniki traktujesz jako sukcesy miasta - może być,
            choć wówczas młodzież garnęła się do chóru ponieważ chór dawał możliwości
            wyjazdu za granicę... ale już wychwalanie kawiarni Różanej, która mieściła się w
            małym rozpadającym się poniemieckim baraczku - przesadzasz...
            W tych "wspaniałych czasach" nie umiano utrzymać ani zieleni na terenie różanki
            ani owych wspaniałych obiektów. Dziwnym trafem właśnie teraz to się zmieniło.

            Festiwal młodych talentów był na kortach tenisowych a nie w teatrze letnim.
            Impreza w stylu ludowym, która wykreowała kilku znanych później wykonawców z
            Niemenem na czele. Jak wówczas Niemen śpiewał po angielsku...żenada. O
            pozostałych wykonawcach nikt już nie pamięta. Kasia Sobczyk czy Karin Stanek w
            dzisiejszych czasach mogłyby co najwyżej śpiewać do kotleta.

            Kina...nie kompromituj się proszę. Nijak ich porównać do dzisiejszych kin się
            nie da. Szczecińscy Żydzi swoje powodzenie w interesach zawdzięczają tylko
            sobie. Miasto gnębiło ich jak mogło nasyłając skarbówkę z domiarami. Delikatesy,
            którymi handlowali można dzisiaj nabyć w każdym sklepiku osiedlowym o
            supermarketach nie wspominając.
            Jak już piszesz o "sukcesach" to nie zapomnij dodać słów kilka o kilometrowych
            kolejkach do rzeźnika czy do delikatesów jeśli rzucono pomarańcze czy cytryny.

            Napisz jeszcze, że byłeś wówczas zakochany, że dziewczyny były piękniejsze niż
            dziś a imprezy plenerowe w stylu The Tall Ships'Races robiono z większym
            rozmachem niż ta, która dzisiaj się właśnie kończy.

            Może zatem nazwanie ciebie komuchem było przesadą. Może jesteś po prostu
            zgorzkniałym człowiekiem, który świetnie sobie radził w czasach słusznie
            minionych a w nowej rzeczywistości nie już nie.
            Za swoje niepowodzenia próbujesz obciążyć innych. Rzeczywiście masz problem bo
            powrotu do komuny nie będzie...

            J.
            • Gość: gość Re: Tu się urodziłem - pisze autor wątku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 09:54
              > Może zatem nazwanie ciebie komuchem było przesadą. Może jesteś po
              prostu
              > zgorzkniałym człowiekiem, który świetnie sobie radził w czasach
              słusznie
              > minionych a w nowej rzeczywistości nie już nie.
              > Za swoje niepowodzenia próbujesz obciążyć innych. Rzeczywiście
              masz problem bo
              > powrotu do komuny nie będzie...
              >
              > J.

              Jesteś zabawny, oczywiście że jesli porównujesz czasy lat 60-tych do
              tego co jest dzisiaj, np. kino Kosmos [ha ha ha ha] do dzisiejszych
              kin, to zdruzgoczesz tamte lata. Chyba nie za bardzo rozumiesz czym
              był Szczecin w tamtych czasach, w tamtych warunkach, i na tle
              Polski. I chyba nie rozumiesz o czym pisałem.

              Powrotu tamtych czasów nie chcę i wolę dzisiejsze kina - tylko
              takich to jeszcze w latach 60-tych Europie nawet nie było :) więc
              nie manipuluj, proszę. Sam napisałeś, że okres Gomułki był fatalny,
              a akurat pamiętam całkiem nieźle lata 60-te jako nie najgorsze w
              Szczecinie. Jedyny bezpośrednio odczuwalny mankament to były
              piekielnie niskie pensje. Choć ja w ogóle nie pisałem o Gomułce w
              pierwszym poście tylko o latach 60-tych, to ty zmanipulowałeś mój
              post i nadałeś temu wymiar polityczno-komunistyczny odnosząc to
              szybko do Gomułki. Widać inaczej nie potrafisz dyskutować i świat
              jawi ci się wyłącznie jako komunstyczny lub poprawny i
              niekomunistyczny. Nie będę analizował Twojego stanu umysłu, na co Ty
              sobie pozwalasz wobec mnie, ale swoją drogą to specyficzna musi być
              psychika, która wyłącznie tak postrzega świat.

              Być może, że u Jacka Nierzychowskiego - mojego sąsiada były te
              festiwale. Śmianie się z Niemena i jego angielskiego - nie bądź
              podły, kto wóczas śpiewał dobrze po angielsku? Choć nie przypominam
              sobie jego piosenek w angielskim języku. Mieszkałem dokładnie
              pomiędzy kortami i parkiem, choć pamiętam jak grali w parku :)
              akurat w tym czasie jeszcze jedną zapomnianą sportową dumę mieliśmy
              w Szczecinie - II ligowy klub hokejowy, mający dobre notowania w
              Polsce.

              Co do zaniedbanej zieleni w Sczecinie, to chyba kpisz sobie dość
              dwornie. To właśnie później przestano dbać o zieleń. Twoje
              przekręcanie faktów i szukanie jakiś wiadomości o Szczecinie w
              latach 60-tych zapewne na internecie jest zabawne i ułomne.

              Jeszcze raz powtarzam - Szczecin na tle Polski był do 68 roku
              miastem ciekawym i żywym. Z wyższą kulturą czym wyróżniał się w
              Polsce. A Twoje dość bezczelne personalne wycieczki co do tego czy
              wówczas byłem zakochany i co robiłem etc. świadczą tylko o Twojej
              kulturze i poziomie. A sugestie że za swoje niepowodzenia usiłuję
              obciążać innych to już szczyt pospolitego chamstwa i ostra osobista
              maninpulacja.
              • Gość: ja Re: Tu się urodziłem - pisze autor wątku... IP: 83.168.96.* 07.08.07, 11:44
                Była "Bajka";"Kaskada"; mewki; i jak to powiedział stały bywalec "13Muz"-
                "k...a, złodziej i glina to obraz szczecina".
                • Gość: gość "13Muz"-" ..., złodziej i glina to obraz sz. :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 20:03
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > jak to powiedział stały bywalec "13Muz"-
                  > "k...a, złodziej i glina to obraz szczecina".

                  z historia.szczecin.pl

                  "13 muz .......
                  Warto wspomnieć również o teatrze „13 Muz”, który powstał w 1958
                  roku z inicjatywy L. Mazurkiewicza przy Klubie Związków i
                  Stowarzyszeń Twórczych „13 Muz”, pl. Żołnierza Polskiego 2. Sztuki
                  realizowano bez dekoracji, kostiumów, czasem z rekwizytem,
                  najczęściej z egzemplarzem sztuki w ręce, aktorzy czytali swoje
                  kwestie. W ciągu pierwszych czterech lat przygotowano
                  premiery: „Łysa śpiewaczka” i „Lekcja” Ionesco, „Indyk” i „Policja”
                  Mrożka, „Drugi pokój” Herberta. Z upływem czasu w spektaklach
                  teatru „13 Muz” coraz częściej stosowano tradycyjne środki wyrazu.
                  Niezmienny powstawał jednak brak wyraźnego podziału na scenę
                  i widownię. Teatr „13 Muz” wyruszał również w teren do klubów i
                  domów kultury...."

                  Czyli co? Te kur...y i złodzieje grali w sztukach Ionesco, Mrożka i
                  Herberta? to musiało być bardzo ciekawe mniasto :)))))))))))
              • januszcz Re: Tu się urodziłem - pisze autor wątku... 07.08.07, 17:44
                Gość portalu: gość napisał(a):
                > Jesteś zabawny, oczywiście że jesli porównujesz czasy lat 60-tych do
                > tego co jest dzisiaj, np. kino Kosmos [ha ha ha ha] do dzisiejszych
                > kin, to zdruzgoczesz tamte lata. Chyba nie za bardzo rozumiesz czym
                > był Szczecin w tamtych czasach, w tamtych warunkach, i na tle
                > Polski.

                Czym był na tle np. Gdańska, Warszawy, Krakowa czy Poznania?
                Nie przesadzaj. Był po prostu dziurą. Pewnie uważasz, że jedna impreza "Festiwal
                młodych talentów" spowodowała nawiązanie do kulturalnej czołówki. Ja uważam, że
                zaledwie była krokiem w dobrą stronę. Niestety, dalszy ciąg nie nastąpił...

                Kino wg tego samego projektu miała wcześniej Warszawa. Było to kino Moskwa. Czy
                w innych miastach powstały również kina wg. tego socrealistycznego pomysłu - nie
                wiem, ale wiem, ze należałoby ten potworek architektoniczny rozebrać bo szpeci
                ulicę.

                Sam napisałeś, że okres Gomułki był fatalny,
                > a akurat pamiętam całkiem nieźle lata 60-te jako nie najgorsze w
                > Szczecinie. Jedyny bezpośrednio odczuwalny mankament to były
                > piekielnie niskie pensje. Choć ja w ogóle nie pisałem o Gomułce w
                > pierwszym poście tylko o latach 60-tych, to ty zmanipulowałeś mój
                > post i nadałeś temu wymiar polityczno-komunistyczny odnosząc to
                > szybko do Gomułki. Widać inaczej nie potrafisz dyskutować i świat
                > jawi ci się wyłącznie jako komunstyczny lub poprawny i
                > niekomunistyczny. Nie będę analizował Twojego stanu umysłu, na co Ty
                > sobie pozwalasz wobec mnie, ale swoją drogą to specyficzna musi być
                > psychika, która wyłącznie tak postrzega świat.

                No tak...lata sześćdziesiąte nie były zdominowane myśleniem tow. Wiesława. Jeśli
                ja wycofałem się z nazywania ciebie komuchem to proszę nie uciekać się do
                osobistych wycieczek pod moim adresem.
                Jestem mieszkańcem Szczecina od 1949 roku i nie muszę uciekać się do poszukiwań
                w internecie aby znać historię tego miasta. Nie znaczy to, że będę wpadał w
                zachwyt szczególnie na wyjątkowo jałowe lata o których piszesz i które
                wychwalasz podając za przykład wizyty szwedzkich śmieciarzy, którzy wreszcie
                mogli tu się napić taniej wódki i korzystać z uciech, które oferowały portowe
                dziwki.


                Jeszcze raz powtarzam - Szczecin na tle Polski był do 68 roku
                > miastem ciekawym i żywym. Z wyższą kulturą czym wyróżniał się w
                > Polsce. A Twoje dość bezczelne personalne wycieczki co do tego czy
                > wówczas byłem zakochany i co robiłem etc. świadczą tylko o Twojej
                > kulturze i poziomie. A sugestie że za swoje niepowodzenia usiłuję
                > obciążać innych to już szczyt pospolitego chamstwa i ostra osobista
                > maninpulacja.

                Bez komentarza...

                J.
                • Gość: gość Re: Tu się urodziłem - pisze autor wątku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:20
                  > potworek architektoniczny rozebrać bo szpeci
                  > ulicę.

                  I mniemam, że jak budowano ten "potworek" to byłeś wyjątkowo przeciw
                  tej budowie :) cały czas mieszasz to co dzisiaj z tym, co było
                  kiedyś. Ale z każdą rzecza i wszędzie tak można zrobić - żaden
                  problem. I w każdym państwie i mieście to też żaden problem. Dzisiaj
                  oczywiście jest słusznym, że ten obiekt należy rozebrać - nie mam
                  żadnych sentymentów. Ale zgodnie z Twoją dewiza to należało go
                  rozebrac od razu po zbudowaniu :) i zostawić wolny plac.
                  Tylko że jakoś wówczas mieszkańcom nie przeszkadzał, i długie
                  kolejki ustawiały się pod nim - nie w ramach protestu. Nie mieszaj
                  tego co dzisiaj z historią, bo tak można ośmieszyć wszystko. I to
                  jest manipulacja.

                  > Bez komentarza...

                  Dokładnie - bez komentarza. Ty masz swoją percepcję, a ja swoją.
                  Jeszcze do tego zechciałeś sobie swobodnie chodzić mi po odciskach.
                  Bardzo "wrażliwy" jesteś waćpan :)))
                  • Gość: gość lata 60-te w Szczecinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 19:57
                    Z ciekawości spojrzałem na stronę historia.szczecin.pl bo zacząłem
                    mieć wątpliwości czy mieszkałem w tym mieście w latach 60-tych.

                    Oczywiścei ewidentnie i wyraźnie nastąpił boom kulturowy w tym
                    czasie w mieście. Ośmieszany przez januszacz Festiwal Młodych
                    Talentów, wg strony opery szczecinskiej "dokonał stylistycznej i
                    pokoleniowej zmiany w polskiej muzyce rozrywkowej". Ten impuls
                    wyszedł ze Szczecina. O reszcie dziwacznych spornych argumetnów
                    nawet nie chcę już pisać, bo mi się przykro zrobiło na takie jawne
                    krętactwo, jak się komuś wszystko tylko z Gomułką kojarzy.

                    Na innej stronie historycznej miasta o Kosmosie napisano - "w 1959
                    roku otworzono nowoczesne, panoramiczne kino Kosmos". Ktoś kto nie
                    rozumie, że wówczas nie było powszechnego dostępu do telewizji, nie
                    jest też w stanie zrozumieć jakie miało znaczenie kino w tamtym
                    czasie. W 1960 roku w Szczecinie kina miały 4 mln 300 tysięcy
                    widzów. To chyba nieco więcej niż obecne regaty :))))

                    O literatach, i teatrach i ich pozycji w polskiej scenie aktorskiej
                    nie będę już pisał, zainteresowanych odsyłam do stron o tym
                    mówiących. Naprawde po raz pierwszy zrobiło mi się przykro, że ktoś
                    może podważać osiągnięcia miasta i jego twórców w tamtych trudnych
                    latach.
                    • januszcz Re: lata 60-te w Szczecinie 07.08.07, 20:10
                      W 1960 roku w Szczecinie kina miały 4 mln 300 tysięcy
                      > widzów. To chyba nieco więcej niż obecne regaty :))))
                      ===============
                      Przez cały rok...czy regaty trwały rok?
                      Najlepiej porównywać rzeczy nieporównywalne a o wszelkie niegodziwości oskarżać
                      interlokutora.

                      A tak na marginesie...co ci się w tych regatach nie podobało?
                      Pytam, bo nie napisałeś nic merytorycznie.

                      J.
                      • Gość: gość Re: lata 60-te w Szczecinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 22:04
                        januszcz napisał:

                        > A tak na marginesie...co ci się w tych regatach nie podobało?
                        > Pytam, bo nie napisałeś nic merytorycznie.
                        >

                        No to na marginesie odpowiadam.

                        Regaty całkiem fajna impreza. Dużo żagli dzisiaj sobie oglądałem
                        odpływające w spokoju i samotności ze wzgórz goleniowskich. Idealna
                        widoczność. Nie czytałeś wczesniejszych postÓw więc nie wiesz
                        najwyraźniej w czym tkwi problem. Odnoszę się więc do własnego
                        wcześniejszego postu w tym wątku:

                        Mariner napisał:
                        > Oczywiscie nie ma imprezy ktorej nie mozna byloby zorganizowac
                        > lepiej, byly niedociagniecia mniej i bardziej widoczne ale
                        > najwazniejsze ze impreza sie udala i taka pozostanie w pamieci
                        > uczestnikow z innych krajow.
                        > Pozdrowienia

                        Na co odpowiedziałem:

                        "Też tak uważam. Impreza była bardzo dobra dla zainteresownaych. A
                        tych było wielu. Ale to co się działo na forum sięgnęło dna i
                        szczytu chamstwa i bezczelności. Dlaczego założyłem ten przekorny
                        temat?
                        Spójrz na temat
                        "TSR - Najwspanialsza impreza w historii miasta!"
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=67053919
                        i na pierwszy post zakończony haniebie:

                        "Jak zwykle na forum GW grupa szczecinian, ktorzy dopiero co
                        wypelzli ze swoich czworakow, szuka dziury w calym, steka i marudzi.
                        Zgnijcie we wlasnym bagnie!"

                        I wówczas pomyślałem: "Zaraz zaraz, dlaczego przy niby
                        najwspanialszej imprezie w historii Szczecina - co jest swoją drogą
                        przesadą i megalomanią, bo miał w swojej historii znacznie lepsze
                        imprezy - wyzywa się ludzi? Dlaczego forumowicze zachwyceni do
                        granic przytomności regatami posuwają się do wyzwisk, wobec
                        krytyków? Czy każdy z nas nie może wyrazic swojej opinii -
                        przychylnej, krytycznej czy neutralnej - bez odwoływania się do
                        personalnych przytyków i wyzwisk? To ta niby wspaniała
                        impreza "kulturalna" generuje tyle chamstwa, podłości i plugastwa
                        słownego?"
                        Wtedy pomyślałem, że ta impreza jest koszmarna, bo przy okazji
                        regat, wizyt żaglowców, itp. dzieją się na forum rzeczy niesłychane.
                        Nieprzyzwoite i chamskie. Uprawiane przez zwolenników
                        imprez "kulturalnych" w Szczecinie. Ciekawe, ciekawe............."
                        • januszcz Re: lata 60-te w Szczecinie 07.08.07, 22:51
                          ...czyli napisałeś post z przekory aby zachwyconym imprezą do beczki miodu dodać
                          nieco dziegciu. Posłużyłeś się prowokacją aby wywołać dyskusję. Zamierzony cel
                          osiągnąłeś, tylko...co dalej?
                          Co mają wypowiedzi niektórych forumowiczów do rzetelnej oceny żeglarskiej imprezy?

                          J.
                          • Gość: gość Wulgaryzmy i chamstwo jak odp. na krytykę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 09:37
                            januszcz napisał:

                            > ...czyli napisałeś post z przekory aby zachwyconym imprezą do
                            beczki miodu doda
                            > ć
                            > nieco dziegciu. Posłużyłeś się prowokacją aby wywołać dyskusję.
                            Zamierzony cel
                            > osiągnąłeś, tylko...co dalej?
                            > Co mają wypowiedzi niektórych forumowiczów do rzetelnej oceny
                            żeglarskiej impre
                            > zy?
                            >
                            > J.

                            Prowokacja? Zacznij czytać wcześniejsze posty w końcu i przede
                            wszystkim pierwszy post. Oraz spójrz co ludzie wyprawiają i co piszą
                            na najmniejszy przejaw krytycznej uwagi.
                            Uważam, że z ludzi wyszedł jakiś demon przy okazji tych regat -
                            dlatego nazywam je najgorszą imprezą w historii miasta. Co niektórzy
                            nie są w stanie się powstrzymać by nie dokopać innym. Dlaczego to
                            robią? W jakim celu? Nie ja jestem tutaj problemem. Choć niewygodne
                            pytania na forum być :)))

                            I nie minimalizuj, pisząc, że - co mają wypowiedzi NIEKTÓRYCH
                            forumowiczów? Poczytaj co inni ludzie spoza Szczecina krytycznie
                            napisali o organizacji i jaki był odzew na to. I faktem jest, że sam
                            zadaję sobie pytanie: co dalej?
                            Jak dalej to wszytko będzie wyglądało i czy spłyniemy w dół po równi
                            pochyłej chamstwa i manipulacji? To forum czyta wielu ludzi. To nie
                            jest niszowe forum zamkniętej subkultury. Spróbuj kiedyś tu na forum
                            wypowiedzieć jakąkolwiek rzetelnę krytykę na temat tego co się
                            dzieje w Szczecinie. Zobacz jaki będzie odzew. Z pewnością się nie
                            zawiedziesz :)))

                            Co do prowokacji to uważam, że prowokacją był post, z powodu którego
                            podjąłem ten temat. Myślałem, że tamten post będzie o dobrych
                            wrażeniach z regat i brzmiał zachęcająco - naj... impreza w historii
                            Szczecina - a był po prostu szczytem bezczelności i chamstwa. Co nie
                            pierwszy raz pojawiło się w czasie regat na tym forum. Być może przy
                            każdym innym wypadku bym nie reagował, ale tu pojawiło się to
                            zjawisko przy szczególnej okazji. Ilość wulgaryzmów, które się
                            posypały na każdą krytykę, nawet zupełnie niewinną, w wielu
                            podobnych wątkach na temat regat przeszła granicę przyzwoitości. Być
                            może nie zwracasz na to uwagę, ale dla mnie to był szok. Resztę
                            znasz.
    • Gość: . Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:49
      Cholera!!
      I teraz nie wiem czy to moje wykoszone.
    • Gość: . Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:54
      U....
      uuuuuu...
      Ale koszą.
    • Gość: mariner Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 11:53
      Nie nalezalem do optymistow i sympatykow obecnych szczecinskich
      wladz.Uwazam ze na pytania postawione przez Ciebie nalezy sie nam
      mieszkancom i podatnikom wyczerpujaca informacja.
      W imprezie uczestniczylem od Arhus do Szczecina i z ogromna radoscia
      uznaje zakonczenie regat za ogromny sukces, ktorego przyznaje sie nie
      spodziewalem.Juz w Kotce mialem nadzieje ze nie bedziemy najgorsi
      a obecnie wiem na pewno ze w ocenie uczestnikow regat pobilismy
      Sztokholm i zdobylismy ogromne uznanie.
      Oczywiscie nie ma imprezy ktorej nie mozna byloby zorganizowac
      lepiej, byly niedociagniecia mniej i bardziej widoczne ale
      najwazniejsze ze impreza sie udala i taka pozostanie w pamieci
      uczestnikow z innych krajow.
      Pozdrowienia
      • Gość: u2 Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: 195.116.32.* 07.08.07, 12:32
        wiecie co- tak czytam i z podziwu wyjść nie mogę.
        Największa impreza jaka dotychczas odbyła się w zapyziałym Szczecinie
        w miarę dobrze zorganizowana, misto nareszcie żyje i można śmiało
        powiedzieć otwarło się na świat, zainteresowanie ludzi ogromne (i
        wcale im się nie dziwię), a malkontenci marudza i marudzą i
        narzekają.
        Taka chyba nasza (Polaków)natura.
        P.S. Do wszystkich niezadowolonych: nie martwcie się jak dobrze
        pójdzie to następna tak masowa impreza w naszym kochanym aczkolwiek
        z lekka zapomnianym miasteczku za mniej więcej 50 lat
        miłego dnia
      • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:45
        > Oczywiscie nie ma imprezy ktorej nie mozna byloby zorganizowac
        > lepiej, byly niedociagniecia mniej i bardziej widoczne ale
        > najwazniejsze ze impreza sie udala i taka pozostanie w pamieci
        > uczestnikow z innych krajow.
        > Pozdrowienia

        Też tak uważam. Impreza była bardzo dobra dla zainteresownaych. A
        tych było wielu. Ale to co się działo na forum sięgnęło dna i
        szczytu chamstwa i bezczelności. Dlaczego założyłem ten przekorny
        temat?
        Spójrz na temat
        "TSR - Najwspanialsza impreza w historii miasta!"
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=67053919
        i na pierwszy post zakończony haniebie:

        "Jak zwykle na forum GW grupa szczecinian, ktorzy dopiero co
        wypelzli ze swoich czworakow, szuka dziury w calym, steka i marudzi.
        Zgnijcie we wlasnym bagnie!"

        I wówczas pomyślałem: "Zaraz zaraz, dlaczego przy niby
        najwspanialszej imprezie w historii Szczecina - co jest swoją drogą
        przesadą i megalomanią, bo miał w swojej historii znacznie lepsze
        imprezy - wyzywa się ludzi? Dlaczego forumowicze zachwyceni do
        granic przytomności regatami posuwają się do wyzwisk, wobec
        krytyków? Czy każdy z nas nie może wyrazic swojej opinii -
        przychylnej, krytycznej czy neutralnej - bez odwoływania się do
        personalnych przytyków i wyzwisk? To ta niby wspaniała
        impreza "kulturalna" generuje tyle chamstwa, podłości i plugastwa
        słownego?"
        Wtedy pomyślałem, że ta impreza jest koszmarna, bo przy okazji
        regat, wizyt żaglowców, itp. dzieją się na forum rzeczy niesłychane.
        Nieprzyzwoite i chamskie. Uprawiane przez zwolenników
        imprez "kulturalnych" w Szczecinie. Ciekawe, ciekawe.

        Z tego powodu twierdzę prześmiewczo,że ta impreza jest najgorszą w
        historii Szczecina. Cały zewnętrzny blichtr, to tylko przykrywka na
        rzeczy złe. I te w pełni się ujawniły. Przy okazji już wcześniej się
        okazało, że krytykowani za różne sprawki w mieście ludzie
        wypowiadają się na forum i nerwy im czasami mocno puszczają i nie
        cofają się przed wyzwiskami, krętactewm, kłamstwami i manipulacją.
        Cudowne, wspaniałe, no i w ogóle super :))))))))))))))))))))))
    • Gość: ja Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.devs.futuro.pl 07.08.07, 12:50
      Alez oczywiscie, najlepiej pomarudzic, prawda?
      Nie, nie pracuje ani w UM ani przy TSR - klania sie zwykly obywatel
      Szna :)
      Ludzie, czy wam wiecznie malo, czy wiecznie musicie byc
      niezadowoleni?
      Moze nie wszystko bylo dopiete na ostatni guzik (zgadzam sie) ale
      przeciez to chyba najwieksza z tego typu imprez w naszym miescie
      wiec mamy prawo jeszcze popelniac bledy i na nich sie uczyc.
      Najlepiej usisc i piep... glupoty jak to bylo beznadziejnie,
      swoja droga perspektywa siedzenia w parku przy budce z piwem czy
      przed TV zawsze lepsza,prawda?
      Ciesze sie, ze taka impreza miala miejsce wlasnie u nas, ze ktos
      zauwazyl na mapie swiata takie miasto jak szczecin -nie oszukujmy
      sie..
      ciesze sie ze sznanie mogli sie spotkac i oderwac od tej szarej
      rzeczywistosci i smutnego na co dizen miasta.
      a tak poza tym ilu z nas mialo by okazje obejrzec tak piekne
      zaglowce we wlasnym zakresie?

      Wiec przestancie wiecznie narzekac bo az sie slabo robi od tych
      wszystkich komentarzy.

      Pozdrawiam i wiecej optymizmu zycze ;)
    • Gość: LB1989 Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: 217.153.7.* 07.08.07, 13:00
      To dziwne, ale narzekają głównie mieszkańcy Szczecina
      (bo "szczecinianie" byłoby zbyt mocnym słowem), żeglarze i turyści
      głównie chwalą. Doszło już do zabawnej sytuacji, gdy krytykujemy
      własne miasto, podczas gdy inni je chwalą.
      • Gość: portrecista Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.smsnet.pl 07.08.07, 17:17
        januszcz napisał:

        ....< Napisz jeszcze... że dziewczyny były piękniejsze niż
        dziś >..

        O właśnie ,gdzie sie podziały , dokąd wyjechały?Bo ja przypatruje się
        współczesnym idąc chodnikami ,jadąc komunikacją,będąc w klubach i co ? depresja
    • Gość: czapski Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.07, 17:51
      Frekwencja i zadowolenie uczestnikow wskazuja wyraznie, ze impreza TSR to byl
      sukces. Co wcale nie powoduje, ze ogromne sumy wydatkowane z pieniedzy
      publicznych nie powinny zostac dokladnie przebadane, bo znajac rzadzace
      srodowisko, kilka osob i firm moglo dorobic sobie pod plaszczykiem szybkiego
      nadrabiania zaleglosci przed TSR.
    • grogreg Eh, podlosc jurczylkowcow nie zna granic. 07.08.07, 21:00
      I nikt was nie przekona ze biale jest biale, co?
    • Gość: KubaG Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.177.wmc.com.pl 07.08.07, 21:31
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > UWAGA!!! Na forum pojawiają się coraz bardziej obraźliwe posty
      wobec
      > mieszkańców i forumowiczów mających krytyczne uwagi na temat
      regat. Używane
      > są obelgi wobec innych i jednocześnie wychwala się bezkrytycznie
      organizację
      > i całe regaty.
      > Podejrzewam, że autorami tych postów są osoby związane z
      organizatorami,
      > usiłujące zagłuszyć wszelką krytykę. To taka nowa forma demokracji
      i wolności
      > wypowiedzi. Nie dajcie się :))) powodzenia i dajcie odpór
      manipulacjom.
      >
      > Mieszkańcy Szczecina mają prawo do pełnej wiedzy dotyczącej
      organizacji
      > regat, wydatków, ich struktury, kto ile dostał, jakie firmy brały
      w tym
      > udział i jak były powiązane z włodarzami oraz mamy prawo do
      wyjaśnienia jakie
      > były powody niedociągnięć.

      Teraz już wiem, że to ty jesteś największym manipulantem na tym
      forum, a czepiasz się innych, którzy mają odmienne zdanie niż ty.
      Nigdy nic ci sie nie podoba. Nawet jakby postawili wieże Eiffla w
      Szczecinie to byś powiedział, że jest ona za mała, albo za brzydka.
      Taka jest prawda kolego, jesteś szarym mieszkańcem i tak naprawde
      nic nigdy cie nie zadowoli, chocby ktoś poruszył niebo i ziemie.
      Widze tylko jedno wyjście - musisz się stad chyba wyprowadzić!
      • Gość: gość Do Kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 09:57
        > Teraz już wiem, że to ty jesteś największym manipulantem na tym
        > forum, a czepiasz się innych, którzy mają odmienne zdanie niż ty.


        Nie Kubuś. Już kilka razy o tym było w Twoim wydaniu i nie pierwszy
        raz każesz mi się wyprowadzić ze Szczecina :) ale mogę wcześniej
        pozbierać papierki na ulicy. Obiecuję ;)

        A poza tym "największy manipulant" to brzmi dumnie, nie sądzisz :)))

        A tak poważnie. Szanuję zdanie innych i nawet akceptuję jak jest
        odmienne. Nawet jeśli się nie do końca albo w ogóle nie zgadzam z
        interlokutorem. Pomijam wypowiedzi jawnie przekręcające fakty. Ale
        nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem w pierwszym poście.
        Cytuję:
        "Na forum pojawiają się coraz bardziej OBRAŹLIWE posty wobec
        mieszkańców i forumowiczów mających krytyczne uwagi na temat regat.
        Używane są OBELGI wobec innych i jednocześnie wychwala się
        bezkrytycznie organizację i całe regaty". Powtórzę Ci jeszcze raz, z
        sympatii do Ciebie i ze znajomości forumowej.

        Jeśli ktoś jest tak zachwycony imprezą, wspaniałymi koncertami i
        występami, wzruszony reakcją żeglarzy, to dlaczego taki jeden z
        drugim "miłośnik kultury" nazywa innych "bagnem"? Dlaczego pisze
        że "wypełźliśmy" z "czworaków"? Nie wspomnę już o wyjątkowo
        wulgarnych postach, które zdążyłem przeczytać zanim łaskawy admin
        zdążył je usunąć. I takie posty pojawiają się pod hasłem tematów jak
        NAJWSPANIALSZA IMPREZA etc. Wyjaśnij mi to, jak to jest możliwe, bo
        chyba jestem za młody i za krótko żyję, żeby takie meandry kultury
        komunikacji między ludźmi pojąć.
        Idę zbierać papierki, jak obiecałem :))))))))

        Sorrrry już tylko ostatnia sprawa. Całkiem prywatna do Ciebie, bo
        coś mnie rozbawiło.
        Zupełnie nie rozumiem i nie wiem jak "największy manipulant", może
        być "szarym mieszkańcem"? Przecież to jakaś semantyczna hmmmmmm ...
        no po prostu jednym słowem brak logiki :))))
        Nie obrażam się nawet o tego szarego mieszkańca, co go nigdy nic nie
        zadowoli, a co jest, jak chyba sam rozumiesz - insynuacją. Znam Cię
        i wiem, że masz dobre serduszko i nie masz w sobie nic złego. I
        często w dobrej wierze takie rzeczy mówisz. Pozdrawiam.
        • grogreg A ty jestem mieszkancem Szczecina? 08.08.07, 10:42

        • Gość: KubaG Re: Do Kuby IP: *.177.wmc.com.pl 08.08.07, 18:04
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Zupełnie nie rozumiem i nie wiem jak "największy manipulant", może
          > być "szarym mieszkańcem"? Przecież to jakaś semantyczna
          hmmmmmm ...
          > no po prostu jednym słowem brak logiki :))))

          Może być. "szary mieszkaniec" niezadowolony dosłownie z niczego i
          narzekający na wszystko. W tym sensie szary mieszkaniec może być
          manipulantem - próbującym przekonać innych do swojej racji. Akurat
          jesteś tutaj w mniejszości bo 98% ludzi było zadowolonych z imprezy
          i poco na siłe wbijać szpile i mówić, że to nie prawda skoro prawie
          wszystkim sie podobało.
          Akurat co do obrazliwych uwag to masz racje, choc z drugiej strony
          ciesze sie, że mieszkańcy Szczecina zaczeli bronić swoje miasto i
          stać za nim murem. Jeszcze niedawno było to nierealne.
          • Gość: gość Re: Do Kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 20:15
            > Akurat co do obrazliwych uwag to masz racje, choc z drugiej strony
            > ciesze sie, że mieszkańcy Szczecina zaczeli bronić swoje miasto i
            > stać za nim murem. Jeszcze niedawno było to nierealne.

            Kuba, no co Ty no?! Tu zawsze na forum są dyżurni, którzy szybko
            obrzucają nas błotem. Spróbuj powiedzieć coś nie tak :)))
            Wyraź krytykę o Szczecinie, władzach miasta, polityce mieszkaniowej,
            prywatyzacji i jesteś wówczas:

            przygłup
            idiota
            komuch
            debil
            menel
            lub się komuś radzi: wynieś się z miasta
            etc etc etc etc
            o niecenzuralnych wyzwiskach nawet nie wspomnę.

            Więc dlaczego mówisz, że "mieszkańcy Szczecina ZACZĘLI bronić swoje
            miasto"? Na forum zawsze "broniono miasto", a tak naprawdę i
            zasadniczo to róznych ciemnych typów drwiących sobie z mieszkańców,
            a miastem zarządzających. I to jest wg Ciebie obrona miasta? To jest
            raczej obrona osób odpowiedzialnych za upadek miasta, za brak
            rozwoju etc. a nie żadna tam obrona miasta, co zresztą brzmi
            strasznie eufemistycznie.

            Niekiedy mam wrażenie, że to "obrona" jakiegoś dziwacznego kultu
            jednostki, co mnie nie dziwi kiedy piszą to osoby uzależnione od
            tych mocodawców... tylko że tacy ludzie piszą w swoim własnym
            interesie, nie w interesie miasta :))))))))
            • Gość: Optymista Re: Do Kuby IP: *.globalconnect.pl 08.08.07, 20:21
              haha chyba rzadko bywasz na tym forum... większośc to zabawa partyjnych
              legitymacji i masa krytykanctwa... Ja zawsze jestem prostowany za jakieś
              pozytywne komentarze...
              • ulan_forumowy Re: Do Goscia2 08.08.07, 20:25
                czytajac twoje posty dochodze do wniosku ze jestes czlowiekiem
                sukcesu. nie rozumiem tylko jedno, czy takiego goscia nomen omen jak
                ty naprawde nie stac na kawalerke we wroclawiu? zobacz ile by tamto
                miasto zyskalo przejmujac twa osobowosc. przemysl to a moze wroci ci
                humor i meskie hormony oraz sily witalne
                • Gość: gość Re: Do Goscia2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 21:30
                  ulan_forumowy napisał:

                  > czytajac twoje posty dochodze do wniosku ze jestes czlowiekiem
                  > sukcesu. nie rozumiem tylko jedno, czy takiego goscia nomen omen
                  jak
                  > ty naprawde nie stac na kawalerke we wroclawiu? zobacz ile by
                  tamto
                  > miasto zyskalo przejmujac twa osobowosc. przemysl to a moze wroci
                  ci
                  > humor i meskie hormony oraz sily witalne

                  Oba miasta kupiły mnie w 1996 roku jak dobrze pamiętam. We Wrocławiu
                  mam dom, a w Poznaniu duże mieszknie w samym centrum. Ale dziękuje
                  za radę :))) humoru mi nie brakuje, a w razie czego włączam sobie
                  kabarety na kabarety.tworzymyhistorie.pl/ radzę Ci tam
                  spojrzeć, to zachowasz swoje hormony i siły witalne :)))))))))))))
                  ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
                  • ulan_forumowy Re: Do Goscia2 08.08.07, 22:25
                    to musze przyznac ze miales zaradnych rodzicow ze tak dostatnie
                    ustawili taka sierote jak ty w zyciu:)
              • Gość: gość Re: Do Kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 20:55
                Gość portalu: Optymista napisał(a):

                > haha chyba rzadko bywasz na tym forum... większośc to zabawa
                partyjnych
                > legitymacji i masa krytykanctwa... Ja zawsze jestem prostowany za
                jakieś
                > pozytywne komentarze...

                Dobre, dobre :))))))))))
                ale też zależy jak pozytywne są Twoje komentarze, ponieważ niektóre
                posty pojawiające się na forum przekraczają zabawną barierę bajki i
                przypowieści. Za taką np. przypowieść o pięknym księciu uważam
                obecne posty na temat Szczecina i regat sugerujące, jak to regaty
                odmienią nasze miasto i naszą w nim przyszłość. Bo tego po prostu
                nie sposób teraz stwierdzić. Jeśli to byłaby jakś szansa - w co
                szczerze wątpię, aczkolwiek rozumiem odmienne zdanie - to jest to
                tylko pewna potencja, być może, ale nie przesądzenie o wspaniałej
                przyszłości niechybnie nas czekającej.
                Szczecin może pokazać na co go stać - zupełnie abstrakcyjne
                powiedzenie, bo miasto nic nie pokazuje, a ludzie - jeśli pojawi się
                mądre rządzenie miastem, bo my zwykli mieszkancy nie mamy wiele tu
                do powiedzenia. Gdybyśmy mieli cokolwiek do decydowania i do
                powiedzenia, to dawno Szczecin wyglądałby inaczej. Może gorzej, może
                lepiej, tego nie da się dzisiaj stwierdzić.

                Więc ta cała bajka o odmianie naszego szczecinskiego losu z powodu
                regat, może stać się prawdą tylko wtedy, jeśli ktoś rządzący w tym
                mieście i posiadający siłe polityczną, bedzie miał wole by tu coś
                zmieniać i rzeczywiscie o tym zadecyduje, znajdzie pieniądze, i nikt
                mu nogi nie podstawi, co w polskich i szczecinskich warunkach jest
                wielece niepewne :)))

                Ale wierzę, że dzisiaj w Szczecinie i na tym forum są tacy, którzy
                wierzą, że doświadczyliśmy Edenu i polityczne wariactwa nigdy nas
                więcej nie dotkną, wątpliwe decyzje nigdy się nie powtórzą, a
                niekompetencja władz miejskich należy do przeszłości. Oczywiście sam
                bym chciał żeby tak było, ale do tej pory niewiele władze dla miasta
                zrobiły, więc dlaczego miałoby się to zmienić? Jak znam życie to
                wraz z ponownym rozkopaniem J. z K. i ponownymi kłopotami
                komunikacyjnymi nastroje się nieco zmienią i opadną ha ha ha ha :)))
                Nie wróżę więc cudu nad Odrą z powodu regat. Same jachty były fajne,
                a imprezy były nie najgorsze. To tyle :)))
                Za chwilę wróci miejska proza :))))
                i do tego bardziej się przygotowuję niż do regat :)))) ahoj!
            • Gość: KubaG Re: Do Kuby IP: *.177.wmc.com.pl 08.08.07, 20:40
              Już wiele razy mówiłem, że krytyka jest jak najbardziej wskazana i
              ja np nie uważam nikogo za przygłupa kto wyrazi swoje jakies
              niezadowolenie bo ma do tego prawo, ale nie można popadać w jakas
              fobie i robić ze Szczecina jakiś największy gnuj w Polsce, bo sam
              widzisz, że tak nie jest. Przyjechali ludzie z Poznania, Wrocławia,
              Gdańska, z całego kraju, a nawet z zagranicy i byli zachwyceni
              nietylko żaglami, ale także miastem.
              Krytykujmy jakies złe inwestycje, złe zorganizowania czy nieudolne
              rządy OK, ale sam widzisz, że Szczecin nie jest takim zepsutym
              miastem, powiem więcej depcze po piętach już takim miastom jak
              Gdańsk, Poznań i Wrocław. Jestem przekonany, że w najbliższych
              latach będzie traktowany na równi z nimi i uważany zarówno za
              godnego konkurenta jak i partnera. Zajrzyj na forum Gdańska tam już
              się boją, że Szczecin może prześcignąć Gdańsk.
              Doskonale rozumiem twój post, bo jak pamiętasz kiedy napisałem coś
              takiego, że Szczecin dorówna kiedyś Poz. i Wro. to zostałem
              obrzucony błotem i wytykany palcem przez niektórych i usłyszałem
              takie teksty "co ty pieprzysz" albo wez "idz wytrzeżwiej".
              Krytycy na forum też sa potrzebni jak najbardziej, ale nie tacy
              przez których przemawia tylko sceptycyzm, troche optymizmu też
              potrzeba.
              • Gość: gość Re: Do Kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 21:23
                > Krytykujmy jakies złe inwestycje, złe zorganizowania czy nieudolne
                > rządy OK, ale sam widzisz, że Szczecin nie jest takim zepsutym
                > miastem, powiem więcej depcze po piętach już takim miastom jak
                > Gdańsk, Poznań i Wrocław.

                O Gdańsku nie mam pojęcia, ale co do Poznania i Wrocławia, to
                szczerze wątpię. Akurat pracuję dośc regularnie w obu i niestety nie
                jesteśmy nawet na ogonie tych 2 miast. Szczecin jest opóźniony w
                swoim rozwoju - taka jest prawda. Wiele możliwości i szans przeszło
                nam koło nosa z powodu niekompetencji włodarzy. Nia ma ich nawet jak
                z tego rozliczyć, bo bezczynność i niekompetencja nie są karane
                polskim prawem. Oczywiścei Szczecin jest ciekawy jako obiekt i
                bmiejska bryła, ale to akurat zasługa Niemców, którzy dokonali
                niesłychanego wysiłku by wybudować to miasto i użyli świetnie do
                tego okazję trybutów francuskich po wygranej wojnie. Dla
                współczesnego Szczecina była to rzeczywiścia największa impreza w
                jego historii. I z owocó tego do dzisiaj korzystamy. Gdyby nie ta
                decyzja i praca z czasów Bismarcka to Szczecin wyglądałby być może
                trochę lepiej niż Chojna, czy Pyrzyce, ale różnica byłaby
                nieznaczna. Oczywiście zamek by wyróżniał Szczecin i parę obiektów,
                ale na tym byłby koniec :)))
                a dzisiaj "ten Szczecin, który nie jest takim zepsutym miastem", nia
                ma pieniędzy na dokończenie renowacji śródmieścia, ma zawężone
                perspektywy gospodarcze -bo tak napradę nikt tu nic nie robi.

                Poznań i Wrocław rozwijają się dynamicznie i są na czołowych listach
                ekonomicznych prognoz światowych. Nie wiedziałeś? Szczecina tam nie
                ma. I to naprawdę nie jest problem, że tu Szczecin, a tam Poznań,
                Wrocław czy Kozia Wólka - pies ganiał te całe porównywanie.
                Problemem jest sam Szczecin. Nic ponad to. Inaczej sięgamy do logiki
                "a u innych biją murzynów". Nie musimy martwić się o inne miasta -
                my musimy zajmować się Szczecinem. Takie jest moje zdanie.
                • Gość: KubaG Re: Do Kuby IP: *.177.wmc.com.pl 08.08.07, 21:54
                  Ja myślę, że Szczecin jednak za jakiś czas znajdzie się w czołówce,
                  bo kryzys ekonomiczny nie może trwać wiecznie. To jest miasto
                  portowe i to jest jego największy atut. Słyszałem o pewnej
                  modernizacji naszego portu, budowie tunelu do Świnoujścia, budowie
                  nowego drapacza chmur na miejscu Dany.
                  Jeżeli te wszystkie planowane inwestycje się powioda to naprawde
                  Szczecin zabłysnie i badzmy dobrej myśli, bo nasze miasto naprawde
                  dużo może, trzeba to tylko umiec wykorzystac.


                  • Gość: Optymista Re: Do Kuby IP: *.globalconnect.pl 08.08.07, 22:27
                    Walcz KubaG walcz! Jest nas niewielu a ktoś musi przeprowadzic to stado
                    malkontentów przez "morze czerowne"...
                    • Gość: irenka Re: Do Kuby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 12:42
                      szczecinowi potrzebny jest prezydent o bardzo złożonej
                      osobowości.nieprzeciętny człowiek.
                  • Gość: gość Re: Do Kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:30
                    Gość portalu: KubaG napisał(a):

                    > Ja myślę, że Szczecin jednak za jakiś czas znajdzie się w
                    czołówce,
                    > bo kryzys ekonomiczny nie może trwać wiecznie. To jest miasto
                    > portowe i to jest jego największy atut.

                    Zaczął się około 1997 roku. Najpierw nie było to zbyt groźne ale do
                    2001 skutecznie spadliśmy na cztery litery. Obchodzimy właśnie 10
                    lecie. I co? I nic.
                    Modernizacja portu mówisz. Daj spokój wymuszona i w atmosferze
                    awantur. Nawet nie wiesz kto to zrobił tak naprawdę. Oczywiście coś
                    się robi, ale chłopcy z zarzadu portu pokazali jak im się
                    wyjątkow "chce". Tylko że im się zawsze chce inaczej. To państwo i
                    jego własność to nieustanny układ partyjny i tak nasze państwo chce
                    trwać.

                    W Świnoujściu coś się być może ruszy bo gdzieś mi mignęło że jakiś
                    prywatny inwestor kupił dużą cześć akcji portu. Sam jestem ciekaw co
                    z tego wyniknie. Oby znowu nie skończyło się jakimś numerem.
                    Porty to moje życie i hobby i jakiś chyba życiowy los, bo praowałem
                    w wielu i znam mechanizmy ekonomiczne portów. To są żyły złota.
                    Oczywiście konieczne jest rozwijanie innych źródeł dochodów i gałęzi
                    gospodarki, ale port to zawsze napedza. Tak się dzieje wszędzie na
                    świecie. Porty to są najbogatsze miasta na świecie.

                    Nasz port powinien utrzymywać cały region , a my powinniśmy rozwinąć
                    w pełni dumę z powodu sukcesów gospodarczych i płynącej forsy.
                    Myślisz, że w mieście kogoś to kiedyś interesowało? Ha ha ha ha -
                    zapomnij. Szczecin jest biedny z wyboru jego władzy i decydentów.
                    Których naprawdę podejrzewałem już o sabotaż i jakąś psychiczną
                    skazę. A tego argumentu wyjątkowo nie lubię i nie znoszę używać.
                    Częściowo oczywiście taka sytuacja w Szczecinie jest z powodu
                    warszawki, ktorej szczerze życzę jak najgorzej. Od warszawki
                    niestety wciąż w tym mieście za dużo zależy. Wszystkie lepsze
                    sprawy, które trafiały do Sz. warszawka dość bezceremonialnie sobie
                    zabierała i zawsze tak było.
                    Ostatnio pod wpływem lobby gdanskiego w Warszawie zdecydowano, że
                    szczecinskie Police, które jeszcze generują jakieś tam zyski mają
                    ratować swoim kapitałem stocznię w Gdyni, za którą już dawno ktoś
                    powinien odpowiadać przed prawem. I tak to jest - niestety.

                    Tak, Szczecin zabłyśnie, ale jak odejdą stąd zawalidrogi w postaci
                    polityków wszystkich opcji. Panowie i panie, którzy są przynoszeni w
                    teczkach, i którzy nigdy nie musieli się utrzymywać z własnej pracy,
                    a zarządzają takim organizmem i wielkim interesem jak ponad 400
                    tysięczne miasto. Wieczni urzędnicy, nie znający się na niczym,
                    polityczni bonzowie przyzwyczajeni do stołków i synekurek - to
                    nowotwór Szczecina. To cholernie mała grupa ludzi, którzy nigdy nie
                    oddadzą za żadne skarby swoich wpływów, wpływików i drobnych
                    przywilejów. Poza tym zginęliby bez tego dworu i układu
                    towarzyskiego i nawet jak mają jakieś tam interesy, to są zazwyczaj
                    znajomości które umieszczą ich na dobrych posadach :))) taka ekipa
                    rządzi Szczecinem i decyduje o nim. Dlatego nie wiem czy Szczecin
                    zabłyśnie. Choć sam bardzo bym chciał.
                    Twoje pokolenie, jeśli się będzie pilnie uczyć i tu zostanie, co nie
                    za bardzo wydaje mi się możliwe, być może coś zmieni. Moje już nie.

                    Odchodzi stąd na Ku Słońcu, a tam cichutko, nikt się nie kłuci, a
                    zawzięci wrogowie czasami leżą obok siebie w zupełnej harmonii. Tam
                    też nie bedziemy już toczyli czczych bojów forumowych :)))))
                • ulan_forumowy Re: Do Kuby 08.08.07, 22:28
                  lubisz duzo pisac gosciu. dobra rada jednak na przyszlosc ze
                  milczacego glupca mozna uznac za medrca;) zastosuj ja w tych dwoch
                  miastach moze jeszcze nie odkryli o tobie tam tego co odkryli w
                  szczecinie
                  • Gość: gość Re: Do Kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:40
                    ulan_forumowy napisał:

                    > lubisz duzo pisac gosciu. dobra rada jednak na przyszlosc ze
                    > milczacego glupca mozna uznac za medrca;) zastosuj ja w tych dwoch
                    > miastach moze jeszcze nie odkryli o tobie tam tego co odkryli w
                    > szczecinie

                    :))))))))))

                    Chyba nie pytałem o żadną osobistą radę, więc się nie martw, mną się
                    nie musisz w ogóle zajmować. A głupca jeśli już, to można poznać
                    po czynach, mędrca też - to moja rada, w podziękowaniu za Twoją. I
                    zdradzę Ci sekret wszytkich sekretów :) chama można bardzo szybko
                    poznać - po słowach :))) Bez urazy ...............
                    • ulan_forumowy Re: Do Kuby 08.08.07, 22:42
                      Gość portalu: gość napisał(a):

                      I
                      > zdradzę Ci sekret wszytkich sekretów :) chama można bardzo szybko
                      > poznać - po słowach :))) Bez urazy ...............


                      takiej samokrytyki akurat sie nie spodziewale, wystarczylo piec
                      minut i idziesz ku lepszemu;)
    • zeroq Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 13.08.07, 00:34
      Zdjęcia żaglowców podczas zlotu The Tall Ships' Races 2007 robione z Elewatora
      Ewa - gorąco polecam -
      floos.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=142&Itemid=135
    • Gość: Stary Wraq Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 13:05
      Miałem okazję być w Szczecinie w czasie Operacji i nie podzielam
      zdania krytykantów. Z mojego miejsca - a byłem w rejonie, w którym
      stacjonowali m. in. Norwegowie z "Radicha" - rzecz wyglądała całkiem
      znośnie.
      Wydaje się, że jak wszędzie, tak i przy TSR znalazła się grupa
      malkontentów, którzy zamiast delektować się widokiem najładniejszych
      chyba żaglowców Europy, wyszukiwali dziury w całym.
      Przy okazji mały dodatek do historii Opsail. Otóż idea spotkań
      żaglowców szkolnych to rzecz trochę chyba starsza, niż ja (rocznik
      1956!), bo choćby pan kapitan Borchardt opisał w swoim "Znaczy-
      Kapitanie" takie spotkanie z roku bodaj 1938 lub 1939 w Sztokholmie.
      Uczestniczyły w nim na pewno: "Dar Pomorza" i norweski "Chr. Radich"
      (który w danym czasie miał ledwie dwa lata!)
      Na koniec mała uwaga pojednawcza. Widok najpiękniejszych z
      istniejących na świecie statków powinien sam w sobie być czymś
      ekstra, więc jeśli spotkamy się z nimi znów nad Odrą w którymś z
      następnych lat - nie zawracajmy sobie głowy wyszukiwaniem błędów i
      usterek, bo pomyłki zdarzają się każdemu, naszym Drogim Malkontentom
      też. Ja miałem frajdę, wizytując "Radicha" i rozmawiając z jego
      ludźmi.
      • exman Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 13.08.07, 13:19
        Trudno jest schrzanić kompletnie taką imprezę. Żaglowce same w sobie
        stanowią swoisty samograj i już sam ich widok działa euforycznie na
        WSZYSTKICH. Dobrze też, że pogoda dopisała, bo gdyby przesunęła się
        o tydzień, pewnie byłoby duuuużo gorzej. Niemniej jednak oferta
        lądowa była tylko powieleniem jarmarcznej budy znanej nam z Dni
        Morza. Chyba że uznamy, że o taki rodzaj "kultury" akurat chodziło.
        Bo jeśli tak, to mam żal do organizatorów, że nie zaprosili grupy
        Boys. Wielki żal.
        • Gość: mix Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.08.07, 13:24
          NO właśnie o takich exmanach mówię... piękny to był tydzień gdy ich głoś był
          promilem. Dodam że takim jak exman przynależność partyjna nie pozwala na
          pozytywne opinie bo groziło by to karą finansową ze strony partii.
          • exman Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 17.08.07, 06:53
            Mix,cienki bolku odchrzań się ode mnie. Jka nie masz rzeczowych
            argumentow, nie przypinaj mi partyjnych łatek, o które pewnie w
            twoim otoczeniu wielu zabiega.
        • Gość: gosc mierzyn Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 15:23
          Zakładając że ją ratowano przez ostatnie 9 miesięcy to ....można było ją
          poprostu sp.............ale odpowiem tak.

          Po pierwsze była to pierwsza od wielu lat tak duża impreza
          Po drugie: tylko ten kto nie pracuje nie popełnia błędów
          Po trzecie: też widziałem niedociagnięcia. np. tylko jedna stacja benzynowa dla
          łodzi ( na marinie AZSu bo o tej na Pogoni nie wspomnę)
          Poza tym jestem ciekaw kto płacił za przewóz rodzin i kolesi statkami portowymi?
          Kilka jeszcze uwag mógłbym przytoczyć ale.............
          To naprawdę była udana impreza podobająca się przyjezdnym, marynarzom i miejscowym
          Jeżeli chcemy pokazać co wymaga przy takich imprezach poprawy to stwórzmy taka
          listę i niech GW wyśle ją do prezydenta.


      • Gość: mix Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.08.07, 13:21
        Witam proszę się nie przejmować tym wątkiem, bo to jest tylko odpowiedź na wiele
        tematów w których opinie regatach były wręcz euforyczne i ten stan ducha unosił
        się na tym forum jeszcze kilka dni po regatach. A ten wątek ze względu na swój
        prowokacyjny tytuł jest podbijany - bo wielu malkontentów zawsze się tu
        pojawiało - choć po regatach byli wręcz nieprzyzwoicie przygnieceni falą
        zadowolenia, co rzadko się tu zdarza bo co do jednego wszyscy są pewni że dawno
        nie było tak świetnej imprezy w Szczecinie. Zresztą będą jak rozumiem
        uczestnikiem regat mógł pan z pewnością zauważyć że tłum przewijających ludzi
        był naprawdę zadowolony. Pozdrawiam
    • ja22ek Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta 14.08.07, 10:40
      Najgorsza to przesada. Byłem w poniedziałek i wyglądało to całkiem
      nieźle. Z kolei mój koleś koncertujący w sobotę i niedzielę jest jak
      najlepszego zdania o imprezie.

      Plusy:
      - Darmowe przejażdżki statkiem spod Wałów na Łasztownię.
      - Koncerty (ależ dudniło po nocy, nie sądziłem, że Niebuszewo jest
      tak blisko Odry :).
      - No i wreszcie Szczecin się dowiedział, co to są korki uliczne :)

      Minusy:
      -Pożegnanie statków - miejscowa gazeta namawia ludzi, żeby się
      gromadzili na brzegu golęcińskim w jakichś krzaczorach, a kilkaset
      metrów dalej teren Urzędu Morskiego - zadbany, ale puściutki i
      zamknięty dla publiki.
      - Podłoże na Łasztowni jakieś zdradliwe (jak deski odpadają, to
      można było jakiegoś dyżurnego z młotkiem puścić).
      • Gość: Kacper Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: 77.88.178.* 14.08.07, 14:48
        Jest strona, która sie nie bała powiedzieć jak było na prawdę a przynajmniej jak
        widział sprawę autor zamieszczonego artykułu. Wejdźcie i zobaczcie sami. Powiem
        tylko, że tytuł brzmi Organizacja na "2".
        czyszczecin.pl/organizacjaNa2.php
        • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 14:57
          > czyszczecin.pl/organizacjaNa2.php

          To jest najlepsza ilustracja kompetencji władz miasta :))) wszystko
          tak się tu robi. Łącznie z renowacją śródmieścia :))))
        • Gość: bigos Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: 62.69.202.* 14.08.07, 16:29
          E no nieźle w końcu się ktoś chce wziąść za to miasto bo jakoś z tą czystościa
          róznie... ciekawe czy będą gonili urzędasów :P
    • Gość: irenka Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 12:22
      popieram kontrole finasową a zwłaszcza pracowników BOR-u . CZy i jak
      mieli płacone za nadgodziny przesiedziane w pracy po godzinacha ile
      wynosiła ich pensja jaqk to się miało w czasie 3 lat. Co się z tymi
      ludzmi stanie po regatach czy tak odpłyną jak zaglowce i zapadnie
      cisza . czy dostali jakieś premie czy tylko satysfakcję. czy była to
      praca etatowa czy wolontariat
    • Gość: aci Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.chello.pl 16.08.07, 16:46
      jak widac gosciowi podoba sie jątrzyć i specjalnie draznic
      normalnych ludzi. Ale ten typ tak ma więc z tym kretynem ktorego
      najwyrazniej w mlodosci molestowal ksiądz nie można już nic zrobic.
      Mozna go tylko słusznie jechac za to co wyrabia, bo podyskutować
      się z nim nie da. Dziwie się tylko ze ludziom umieszczonym na
      Mącznej dają dostęp do internetu. Jak sobie gosciu to zalatwil??
      • Gość: gość Re: TSR - najgorsza impreza w historii miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 00:12
        Gość portalu: aci napisał(a):

        > jak widac gosciowi podoba sie jątrzyć i specjalnie draznic
        > normalnych ludzi. Ale ten typ tak ma więc z tym kretynem ktorego
        > najwyrazniej w mlodosci molestowal ksiądz nie można już nic
        zrobic.

        :)))))))

        To jest właśnie to, na co "normalnych" w tym mieście ludzi
        stać. "Normalni" nazywaja innych "kretyni, ktorych najwyrazniej w
        mlodosci molestowal ksiądz". Brawo aci jesteś klinicznym przykładem
        posta który otworzył dyskusję. Tego nam trzeba, jesteś nadzieją
        Szczecina :)))))
      • Gość: Zbędny i Ty aci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 06:56
        I ty aci bluzgając kogoś brutalnie chcesz tu robić za normalnego ?
        Takich normalnych jak Ty jest na tym forum sporo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja