Dodaj do ulubionych

Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg

08.08.07, 14:35
Zapraszamy do lektury
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,78940,4372561.html
i do dyskusji: jakimi jesteśmy sąsiadami? Czy sąsiad dziś znaczy
tyle samo, co kilkanaście lat temu?
Obserwuj wątek
    • Gość: bucz Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 14:45
      raczej przyjaciel, ale jak mieszkam w bloku i wprowadza sie jakiś buc, który
      zachowuje się arogancko i nawet się nie ukłoni, to niech nie liczy na to, że
      będę miłym sąsiadem
      • hanka41 Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 08.08.07, 15:32
        Sasiada, zwlaszcza nowego mozna sobie wychowac. Jesli uklonisz sie
        pierwszy, przywitasz nowego, przedstawisz sie i zapytasz jak mu sie
        mieszka i czy mozesz w czyms pomoc - zyskasz przyjaciela. Skoro
        zakladasz ze buc - bedziesz mial wroga.Byc moze on jest tylko
        niesmialy i nigdy jeszcze nie mieszkal w blokowej spolecznosci ?
        Usmiechem i sympatia sprawiamy ze ludzie sa milsi dla nas.
        Przyklad - TSR, nigdy jeszcze szczecinianie nie byli tak sympatyczni
        dla siebie i "obcych " i oby tak juz pozostalo.
        pozdrawiam
        • beatrix13 Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 08.08.07, 17:29
          chcesz liczyć licz na siebie
          • swarozyc Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 08.08.07, 22:35
            beatrix13 napisała:
            chcesz liczyć licz na siebie
            '''''''''''''''''''''''''''''''
            Ale ty jestes konfliktowa, Becia..
            :-)
        • barracuda7 Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 11.08.07, 09:04
          BRAWO HANKA !!! Spokojnie i rozważnie. W pełni popieram.
    • Gość: sasiad Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg IP: *.chello.pl 08.08.07, 18:57
      Od sąsiadki " lepsza" była tylko sąsiadka- przyjaciółka . Taka to przyszła na
      kawę , pozwierzać się , poogladać , pożyczyć pieniądze, a potem poczytałas
      sobie, babo, w aktach , co u ciebie w domu słychać.
      Taka przyjaciółka to też , ledwo wyjechałas na wczasy z dzickiem,lądowała z
      twoim chłopem w twoim łózku. Taka sąsiadka -przyjaciółka to i teraz wie gdzie i
      komu co powiedzieć, zeby ci z...ć
      życie.
    • Gość: jo Zaraz sąsiad. A sąsiadka? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.08.07, 21:42
      Jak mówi przysłowie nie da Ci Ojciec nie da Ci Matka tego co da Ci
      sąsiadka. Ja mam z sąsiadkami bardzo dobre doswiadczenia bez względu
      na dwuznaczność przysłowia.
      • barracuda7 Re: Zaraz sąsiad. A sąsiadka? 11.08.07, 09:01
        To nie jest przysłowie, tylko fraszka.

        "Nie da ci ojciec, nie da ci matka,

        Tego co MOŻE dać ci sąsiadka."

        Autorem jest (chyba) LEC.
    • piotr33k2 Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 08.08.07, 22:51
      wy tu nie pitolcie o jakiś sąsiadach tylko przegońcie w cholere tego
      debila co zmienił szate graficzną forum bo oczopląsu można dostać i
      nie każdy ma sokoli wzrok .
      • anika31 Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 09.08.07, 13:31
        W sprawie szaty to nie w tym miejscu jak sadze

        Sasiedzi sa wazni, ja ze swoimi zyje na kolezenskiej stopie zarowno
        z tymi mlodszymi jak i starszymi. Fakt ze nas mieszka niespelna 12
        rodzin w calej klatce.
        Jak napisal ktos wczesniej wystarczy usmiech i dzien dobry. Bez
        obawy zostawiam klucze sasiadom, wiem ze nic nie zginie a kwiaty nie
        uschna w czasie nieobecnosci a w lodoce pojawi sie jakis smakolyk na
        powitanie podroznikow.

        Dlaczego upadaja sasiedzkie przyjaznie? No coz jesli innym rozmowe
        zastepuje tv, net, mp4, komorka dvd i inne elektorniczne cudenka,
        to juz na realnych zywych ludzi nie ma ani czasu ani ochoty.

        Wystarczy popatrzec na to FORUM ilu z pisujacych na nim rozmawia z
        zywymi ludźmi? Zwlaszcza ci co pisuja popoludniami i wieczorem - kto
        normalny ma czas w sobote popoludniu siedziec na internecie i
        pisywac?!.....nie lepiej pojsc do sasiadow na kawe i porozmawiac?
        • rawe Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 09.08.07, 20:15
          anika, tylko pozazdrościć sąsiadów.. wierz mi, nie każdy ma takich. kiedy masz w klatce pijaków, rodziny w których 16 letnie córki sa już matkami, bądź plotkary ktore po podlaniu kwiatków powiedza wszystkim jaki to masz bałagan w mieszkaniu,bo nie włozyłaś po pakowaniu pozostałosci do szafy. nie wspominając o nastoletnich złodziejaszkach..

          nie twierdze ze nie ma dobrych sąsiadów, zdarzają się tacy co odbiora rachunek dla ciebie, da sie z nimi chwile pogadać, ale do kawy to jeszcze daleko..
      • Gość: Zbędny Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 18:05
        Jak nigdy się z Tobą zgadzam za wyjątkiem oczywiście typowych dla
        znerwicowanych trolli Twojego typo epitetów typu : debil
    • Gość: d.d Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg IP: *.chello.pl 09.08.07, 21:16
      Zdecydowanie nalezy unikać kontaktu z żywym człowiekiem-śmierdzi , kradnie ,
      kantuje, zabija, oczernia, knuje , szczuje, szpanuje,mobbinguje,żeruje,szpieguje.
      Sasiedzi to też ludzie?!
      • barracuda7 Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 11.08.07, 09:10
        Dodałbym: ...i pisze na Forum.
        • Gość: gość Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg IP: *.chello.pl 11.08.07, 11:59
          No, właśnie......
    • bubba49 Re: Sąsiad: twój przyjaciel czy wróg 11.08.07, 20:26
      W moim bloku mieszkają lokatorzy,a sąsiadów niema.Naprzeciw mieszka para buców,reszta też taka sama ale mówimy sobie dzień dobry.trochę to przykre ale ludzie tacy są,niechcą byc sąsiadami wolą byc lokatorami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka