Wojsko? - przedszkole!

IP: *.icm.edu.pl 15.08.07, 14:08
Święto Wojska i kondycja
W południe na szczecińskich Jasnych Błoniach oddano hołd poległym w bitwie
warszawskiej w 1920 r. W trakcie uroczystości kilku żołnierzy biorących udział
w apelu zaczęło się osuwać na ziemię i konieczna była pomoc pogotowia.

ww2.tvp.pl/244,20070814542314.strona

Kogo oni teraz do tej armii biorą?
    • Gość: on Re: Wojsko? - przedszkole! IP: *.chello.pl 15.08.07, 14:17
      Za moich czasów nie było tego.
      Taka teraz młodzież.
      Wychowana przed komputerem.
      Wypasiona na dragach i amfie.
      Ślamazarna.
      Mocna w gębie.
      I w kupie.
      Ot. Obrońcy.
      Znów jak w 39.
    • nedfan Re: Wojsko? - przedszkole! 15.08.07, 15:28
      A pomyslales o ty, ze moze chlopaki po prostu nie dostali sniadania?

      Jakies dwa lata temu mialem przyjemnosc uczestniczyc w
      uroczystosciach w Wyzszej Szkole Oficerskiej we Wroclawiu. Zolnierze
      padali jak kawaki, bo prostu nie dostali sniadani.
      Nawet jeden taki oficerek w trakcie wymachiwania szabla osunal sie
      na trawe.
      Brala w tym udzial takze kompania honorowa ze Szczecina - chlopy jak
      deby i chyba trzech padlo.
      Wiec nie oceniaj pochopnie - stan sobie na ten przyklad 2 godziny w
      sloncu i w mundurze, bez porzadnego posilku.
      Jak wytrzymasz, jestes KTOS.
      • Gość: hardy Re: Wojsko? - przedszkole! IP: *.chello.pl 15.08.07, 15:54
        To było wczoraj, wewnętrzna uroczystość urzędnicza i nikt tego nie
        widział. Dobrze ,że Krzystek nie zemdlał, bo choruje na oczy.
      • Gość: szwej Re: Wojsko? - przedszkole! IP: *.chello.pl 15.08.07, 16:49
        nedfan napisał:

        > A pomyslales o ty, ze moze chlopaki po prostu nie dostali sniadania?
        >
        > Jakies dwa lata temu mialem przyjemnosc uczestniczyc w
        > uroczystosciach w Wyzszej Szkole Oficerskiej we Wroclawiu. Zolnierze
        > padali jak kawaki, bo prostu nie dostali sniadani.
        > Nawet jeden taki oficerek w trakcie wymachiwania szabla osunal sie
        > na trawe.
        > Brala w tym udzial takze kompania honorowa ze Szczecina - chlopy jak
        > deby i chyba trzech padlo.
        > Wiec nie oceniaj pochopnie - stan sobie na ten przyklad 2 godziny w
        > sloncu i w mundurze, bez porzadnego posilku.
        > Jak wytrzymasz, jestes KTOS.

        Chłopie. Ja byłem w wojsku. O czym Ty mówisz. Żołnierz może nie dostać
        przepustki, ale spróbuj mu śniadania nie dać. Dyletancie. A w naszym
        wojsku dają śniadania,
        • Gość: zona.pijaka Tylko ludzie po wojsku budzą mój szacunek IP: *.icm.edu.pl 15.08.07, 16:55
          A zwłaszcza dawniej kiedy obrona ojczyzny była najważniejsza. Tak
          było do 89-go. Zaden z obecnych polityków, od Kaczorów, po
          Brudzińskiego - uchylając się od służby w obronie ojczyzny - nie
          zasługuje na jakikolwiek szacunek. Dla nich liczy sie tylko koryto.
        • piotr33k2 Re: Wojsko? - przedszkole! 15.08.07, 17:41
          dokładnie ,dodam jeszcze że teraz śniadania i wyzywienie ogólnie
          jest nieporównywalnie lepsze i smaczniejsze niż za "naszych
          czasów" ,serki ,jogurciki, owoce wedlinki itd itp. no ale wtedy sie
          nie ćpało tylko ewentualnie wódeczki napiło , he he.
        • nedfan Re: Wojsko? - przedszkole! 16.08.07, 11:56
          Oczywiscie, ja jestem dyletant, bo ty BYLES W WOJSKU i wiesz lepiej.
          Uch, jak ja nie cierpie "besserwisserow".
          Powiedz mu, ze cos takiego mialo miejsce, to nie, nie prawda, tak
          nie bylo!
          Oczywiscie cala te historie sobie wymyslilem... Ech, co za ludzie!
          • piotr33k2 Re: Wojsko? - przedszkole! 16.08.07, 21:45
            a czy ja mówię że nie padali? a że nie dostali śniadania to mi sie
            wierzyć nie chce ,padali napewno nie z tego powodu ,dostać musisz
            zjesć już nie jak nie chcesz,to wszystko.
    • Gość: KNT Jak motywują w polskiej armii? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.08.07, 18:43
      Jak polska armia motywuje ludzi do wstępowania do niej? Jak tłumaczą młodemu
      chłopakowi, że bardziej warto narażać życie podczas eskortowania delegacji z
      zakładów Bumar, ministra, który nie obsługuje komputera albo podczas
      przeszukaniu chaty afgańskich wieśniaków?
      Kiedyś widziałem film na DVD, który motywuje żołnierzy amerykańskich na Bliskim
      Wschodzie. W podkładzie macho-metal, powiedzmy śpiewa James Hetfield,na ekranie
      arabscy terroryści, wieże WTC albo czołgi prujące przez pustynię. Gdzieś w
      przekazie, niesiemy demokrację dla ciemiężonych przez dyktaturę. Ok. można sobie
      wyobrazić, że to działa jak chłopak ma poniżej 90IQ, ale jak ktoś jest trochę
      bardziej lotny to materiał ciężko żenuje. Cóż, odpada też motywacja stosowana
      przez drugą stronę, czyli hurysy opiekujące się tobą po śmierci u boku Allacha…
      można próbować ale to raczej nie zagra. Jest jeszcze biskup Sławoj Leszek, który
      w płomiennym kazaniu powie, że to honor i najwyższa godność i jakąś akrobacją
      dowiedzie, że mają żołnierze okupujący Irak mają coś wspólnego z powstańcami z
      Warszawy albo legionami Piłsudskiego. To, że Bóg wynagrodzi pewnie podobnie
      motywuje jak te hurysy, ale pewnie działało lepiej kiedy wiara w Boga była
      bardziej powszechna. Łupy wojenne odpadają , zwłaszcza jeżeli chodzi o
      Afganistan, kraj o jednym z najniższych przychodów na głowę mieszkańca. Gwałty
      na dzieciach i korzystanie z taniej prostytucji za żywność, są ostatnio
      ryzykowne, bo stosunkowo często wychodzą na jaw jak te w Somalii, czyli też nie
      mogą stanowić obietnicy nagrody.
      Mnie to dziwi, że tylu ludzi decyduje się zostawić małe dzieci, żony, kochanki,
      wakacje na nartach, naukę, żeby umrzeć w tak mało chwalebnych okolicznościach,
      za pewnie niewielką kasę. Co ich nakręca? Wizja orderu pośmiertnego? Możliwość
      zabawy z bronią?
      Pragnienie przygody, które można przecież bezpieczniej zrealizować jadąc
      turystycznie, do innego kraju na Bliskim arbo Środkowym Wschodzie gdzie akurat
      nie ma wojny. Może ktoś wie bo chętnie korzystając z tej wiedzy będę motywował
      ludzi w firmie.
    • Gość: SromotnikBezwstydn Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? IP: 83.168.124.* 15.08.07, 21:59
      Czy prokurator wojskowy zainteresował się tymi grupowymi omdleniami????
      Chyba,nie jest to normalność w WP,że żołnierz bez strzelania pada na froncie !
      Chciałbym znać przyczynę tych "omdleń"!
      • Gość: szwej Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? IP: *.chello.pl 15.08.07, 22:05
        Gość portalu: SromotnikBezwstydn napisał(a):

        > Czy prokurator wojskowy zainteresował się tymi grupowymi omdleniami????
        > Chyba,nie jest to normalność w WP,że żołnierz bez strzelania pada na froncie !
        > Chciałbym znać przyczynę tych "omdleń"!

        Chłopie. Przyczyna jest jak najbardziej zwyczajna. Wóda, pety, dragi. Zero wf-u.
        Z cywila przyniesiony down-nizm postkomputerowy. I tyle.
        Młodzież. He he he.
        • Gość: ert Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? IP: 83.16.237.* 15.08.07, 22:56
          Sam tam stałem, zanim stanęliśmy na błoniach kilka godzin już
          staliśmy tego dnia w innych miejscach. Postójcie sobie tak parę
          godzin na baczność. Co prawda nie zemdlałem, ale kręgosłup mnie boli
          że nie mogę się schylić. Czy nie możnaby na każdą uroczystość
          wystawić innej kompani? Po paru godzinkach stania, gdzie nawet nogą
          nie można ruszyć każdemu może się zemdleć. Nawet po śniadaniu.
          Pozdrawiam.
          • Gość: o_O Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? IP: *.icm.edu.pl 15.08.07, 23:13
            Gość portalu: ert napisał(a):

            > Sam tam stałem, zanim stanęliśmy na błoniach kilka godzin już
            > staliśmy tego dnia w innych miejscach. Postójcie sobie tak parę
            > godzin na baczność. Co prawda nie zemdlałem, ale kręgosłup mnie boli
            > że nie mogę się schylić. Czy nie możnaby na każdą uroczystość
            > wystawić innej kompani? Po paru godzinkach stania, gdzie nawet nogą
            > nie można ruszyć każdemu może się zemdleć. Nawet po śniadaniu.
            > Pozdrawiam.

            Chłopcze!(bo inaczej chyba nie można napisać?) - jesteś w WOJSKU! rozumiesz? nie
            ma taryfy ulgowej! postałeś na baczność? i co? umarłeś z tego powodu? a może
            wolałbyś pobiegać 30 km w pełnym oporządzeniu? wtedy "kręgosłup by cię nie
            bolał", na pewno!

            zrobić zawodową armię, bo coraz gorsze ofermy nas "bronią"
            • Gość: ert Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? IP: 83.16.237.* 15.08.07, 23:39
              OK, jak jesteś taki mądry to sam sobie biegaj 30 km w oporządzeniu
              (ciekawe ile przebiegniesz, wtedy pogadamy). Żołnierze to nie roboty
              i nie będą stać w nieskończoność. W końcu padną. Ja nie narzekam, że
              mnie boli kręgosłup-ok, to moja praca, ale człowiek-nawet żołnież ma
              swoją wytrzymałość, tym bardziej żołnierze służby zasadniczej,
              którzy dopiero nabierają tężyzny fizycznej.
              ps.a chłopcem nie jestem już dawno, ale dzięki za odmłodzenie.
            • krzysztofsf Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? 15.08.07, 23:51
              > Chłopcze!(bo inaczej chyba nie można napisać?) - jesteś w WOJSKU! rozumiesz? ni
              > e
              > ma taryfy ulgowej! postałeś na baczność? i co? umarłeś z tego powodu? a może
              > wolałbyś pobiegać 30 km w pełnym oporządzeniu? wtedy "kręgosłup by cię nie
              > bolał", na pewno!

              Chyba w Orzyszu takie wyscigi robia a nie w normalnej sluzbie zasadniczej.

              >
              > zrobić zawodową armię, bo coraz gorsze ofermy nas "bronią"

              Jak najbardziej zrobic zawodowa, bo zolnierze z poboru faktycznie maja coraz gorsza kondycje fizyczna, jak ladnie to okresliles nazywajac ich ofermami.

              A jedna z najciezszych sluzb, jest wlasnie udzial w roznego rodzaju uroczystosciach, czesto po nieprzespanych nocach, wartach itp.
        • krzysztofsf Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? 16.08.07, 00:03
          Gość portalu: szwej napisał(a):

          >
          > Chłopie. Przyczyna jest jak najbardziej zwyczajna. Wóda, pety, dragi. Zero wf-u
          > .
          > Z cywila przyniesiony down-nizm postkomputerowy. I tyle.
          > Młodzież. He he he.

          Czyli na unitarce nie zdobyli wystarczajacej tezyzny fizycznej.
          Albo stan zdrowia nie predysponuje ich do sluzby, skoro satndardowa unitarka nie przywrocila formy, albo za wczesnie wyznaczono ich do takiej sluzby jak uroczystosci.
          Niewazna przyczyna - wazne, ze zdrowie w chwili skierowania na uroczystosci nie predysponowalo do udzialu w nich. Ciekawe, jakie papiery od lekarzy zignorowano (chociaz, jak pisalem w innycm poscie - raczej mniej sprytni ida do zasadniczej, to i papierow nie maja z leczenia, tylko glupio sie tlumacza na komisji, ze jak dluzej pobiegna to krwia spluwaja, albo "cosk tam z tylu strzyka") przy komisji poborowej.
          • Gość: ert Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? IP: 83.16.237.* 16.08.07, 00:44
            A choćby byliby zdrowi to przez miesiąc unitarki nie zdobędą tężyzny
            fizycznej. Do tego potrzeba więcej czasu. A ludzie z cywila mają
            prawo nie być wyćwiczeni. Od tego jest wojsko, żeby ich wyćwiczyć.
            Jeszcze raz powtarzam, że wystarczyłoby wystawić choćby dwie
            kompanie honorowe i nikt by nie mdlał. A jeśli jedna "obskakuje" 2-3
            imprezy dziennie, gdzie na każdej stoi ponad godzinę, czasem i
            dłużej (zależy od przemawiających) to nie dziwne, że mdleją. Ale
            tego, że takie stanie to ciężka mordęga nie zrozumie ten, co nigdy
            nie stał.
            • chyba_normalny Re: Czy prokuratura wojskowa już zajęła się ??? 16.08.07, 18:54
              Gość portalu: ert napisał(a):

              > A choćby byliby zdrowi to przez miesiąc unitarki nie zdobędą tężyzny
              > fizycznej. Do tego potrzeba więcej czasu. A ludzie z cywila mają
              > prawo nie być wyćwiczeni. Od tego jest wojsko, żeby ich wyćwiczyć.
              Masz rację - dwa miesiące . Codziennie po jednej godzinie rano i jednej godzinie
              przed apelem południowym ćwiczeń na OSF-ie ( lub małpim gaju ) i zobaczysz jaką
              będą mieli kondycje . Sam przeszedłem to więc wiem .
    • blooml Re: Wojsko? - przedszkole! 15.08.07, 23:47
      no spoko. Nie wiemy co sie stalo wiec nie ma sie po co obruszac na
      chlopakow.

      Komisje wojskowe maja (i mialy chyba zawsze) to do siebie, ze jesli
      poborowy przychodzi na komisje o wlasnych silach to znaczy, ze jest
      zdolny do sluzby. Zdarzaja sie zatem przypadki, ze chlopaki z wadami
      serca, niewydolnoscia ukl. krazenia itp. trafiaja do sluzby.

      A moze zostali nakarmieni nieswieza kielbasa ;)

      Pozdrawiam,
      Leopold
      • krzysztofsf Re: Wojsko? - przedszkole! 15.08.07, 23:56
        blooml napisał:

        > no spoko. Nie wiemy co sie stalo wiec nie ma sie po co obruszac na
        > chlopakow.
        >
        > Komisje wojskowe maja (i mialy chyba zawsze) to do siebie, ze jesli
        > poborowy przychodzi na komisje o wlasnych silach to znaczy, ze jest
        > zdolny do sluzby. Zdarzaja sie zatem przypadki, ze chlopaki z wadami
        > serca, niewydolnoscia ukl. krazenia itp. trafiaja do sluzby.

        Norma musi byc zrobiona - brakuje zdrowych, to dobieraja z chorych.
        A pomysl jeszcze o (nie obrazajac nikogo) przecitnej inteligencji w wojsku z poboru. Kto zdal mature idzie na chociazby wyzsze studia kroju szycia i obrebiania, po ktorych zostaje podchorazym rezerwy lub jest zwalniany ze sluzby, a do zasadniczej ida ci, ktorzy nie byli w stanie zdac matury, czy nawet skonczyc wczesniejszych szkol.


        >
        > A moze zostali nakarmieni nieswieza kielbasa ;)

        Albo cwiczyli do upadlego kilka dni z rzedu...

        >
        > Pozdrawiam,
        > Leopold
    • nepota Re: Wojsko? - przedszkole! 16.08.07, 00:44
      jesli byli ze służby zasadniczej to ok
      jeśli niby zawodowi to wpieprzyć im służby co niedziele i każde
      święta !
      • piotr33k2 Re: Wojsko? - przedszkole! 16.08.07, 00:56
        ze służby zasadniczej to już z reguły mają tylko pomocnicze
        zadania ,jakies kuchnie, zabezpieczenie logistyczne,warty
        itd .itp.służba taka teraz trwa 9 miesiecy czy nawet mniej, nie
        opłaca ich sie szkolic na drogim specjalistycznym sprzecie np.czołgu
        bo jeszcze sie dobrze nie wyszkolą a juz idą do cywila .,chyba że
        szeregowy z poboru podpisuje kontrakt na kilka lat i zostaje tzw.
        nadterminowym.
    • Gość: ta Re: Wojsko? - przedszkole! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 19:58
      taaaaaa?
    • kara_barz Re: Wojsko? - przedszkole! 23.08.07, 22:27
      haha śmiać Mi sie z Ciebie chce wojsko pewnei widziałes tylko na
      zdjeciu albo z opowiesci kolegow. Ci Żołnierze z pewnościa byli
      wycieczeni i nie kazdy kto tam trafia staje sie zołnierzem.. 3/4
      jest z przymusu wybaczcie z obowiązku. Szkolenie wszedzie powinno
      przebiegać tak samo fakt ze nie każda jednostka ma kase ale jak sie
      chce to mozna szkolic wszystko wina kadry. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja