Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha!

16.09.07, 21:34
szczególnie wśród kierowców autobusów mających pętlę na pl. Rodła i
dyspozytorów z tejże pętli. Całkiem niedawno kierowca nakrzyczał na mnie, że
chcę się z nim rozliczyć za sprzedany w autobusie bilet, bo musi mi oddać
resztę, a mija mu właśnie przerwa na posiłek. Cała tyrada zajęła mu więcej
czasu niż wydanie reszty.
    • Gość: ALEX cała prawda o pracownikach zditm IP: 83.168.75.* 16.09.07, 21:52
      chamscy, leniwi, większość czasu w pracy spędzają na plotkowaniu, piciu kawy i
      dzwonieniu po rodzince na koszt pracodawcy. jeszcze do niedawna uważali się za
      nietykalnych bo manduk ich nie zwolni. mam nadzieję, że nowy dyrektor zrobi tam
      porządek, pozwalnia większość tych darmozjadów tak aby zditm działało
      profesjonalnie i nie wchłaniało tyle pieniędzy co teraz.
      • djdark Re: cała prawda o pracownikach zditm 16.09.07, 21:58
        Chyba wiesz że w którymś kościele dzwoni tylko nie wiesz w którym. Mandruk był
        dyrektorem MZK, a nie ZDiTM-u.
      • Gość: xx Re: cała prawda o pracownikach zditm IP: *.chello.pl 17.09.07, 01:10
        Z treści artykułu wynika, ze pan redaktor szuka sensacji na siłę.
        Znając życie to w/w opisał sytuację opierając się tylko na relacji jednej strony
        – oczywiście tej lepszej. Dla pana redaktora, pracownik komunikacji jest nikim,
        natomiast oczekujący
        na przystanku i podżegająca kobieta do niepokoju, to jest ktoś. Co to ma być !!!!!!
        cytat …...,, Pani Ilona nie dała za wygraną. Przekazała informację pasażerom i
        znów zażądała odjazdu autobusu. Twierdzi, że w odpowiedzi dwukrotnie usłyszała
        od dyspozytorki: - Wynocha! A może było całkiem inaczej - w/w kobieta wraz z
        innymi wdarła się do pomieszczenia i próbowała dokonać linczu ????? W jaki
        sposób kierowca, dyspozytor, kontroler, ma się bronić przed rozwścieczonym
        tłumem. Czy podniesienie głosu w celu wyjaśnienia okoliczności opóźnienia, można
        traktować jako chamstwo ?????
        Czy zagrożony kierowca, nie ma prawa wezwać policji, kiedy niezadowolony tłum
        wdziera się do pomieszczenia w którym miał, zregenerować swoje siły do dalszej
        jazdy, czy to nie jest także człowiek, któremu należy się szacunek. Przecież to
        On odpowiada za bezpieczeństwo przewożonych. Pytanie do pana redaktora –
        dlaczego skarżącą się kobietę tytułuje pan, przez pani, natomiast pracowników
        komunikacji traktuje pan bezosobowo, czy wg pana są to ludzie drugiej
        kategorii, a może gardzi pan pracą człowieka który wykonuje zawód motorniczego,
        kierowcy, dyspozytora ???. Może także pan nie szanuje pracownika, który panu
        sprząta biuro ??? Poza tym na w/w zdarzenie jest przewidziana procedura.
        Należało poprosić o Książkę Skarg i wyłuszczyć swoja sprawę, przelewając swoje
        uwagi na papier. Tak się robi w całym świecie.Na podstawie w/w wpisu, wyjaśnia
        się okoliczności zdarzenia, lub doprowadza do konfrontacji zainteresowanych stron.
        • krzysztofsf zditm i rachunek za taxi 17.09.07, 08:03
          Gdzies spotkalem informacje, ze gdy nie ma rozkladowego autobusu, zwlaszcza w sytuacji, gdy jest to ostatni lub chodza bardzo rzadko,pasazer moze zamowic taksowke i domagac sie zwrotu kosztow od przewoznika - nie wiem na ile jest to skuteczne.
      • Gość: Wieśniak Re: cała prawda o pracownikach zditm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 22:33
        Faktycznie mogli być pewni, że Pan Manduk ich nie zwolni!!! No bo
        Pan Manduk nie tylko w ZDiTM nigdy nie szefował, ale nawet tam nie
        pracował :-).
      • Gość: mala23 Re: cała prawda o pracownikach zditm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 17:19
        widze ze myslenie nie jest twoja mocna strona czyli co ma piernik do wiatraka,
        tzn. tlumacze co ma Manduk do zditm??? Nie masz pojecia o tym o czym piszesz
        wiec tego nie pisz --> taka mala rada na przyszlosc
    • Gość: Beata Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.chello.pl 16.09.07, 22:02
      Własnie wróciłam z Wrocławia. Do pobliskich Radwanic kursują
      autobusy prywatnych linii. Pojazdy wygodne, bilety tańsze niż w
      Szczecinie sprzedawane przez kierowcę przy wejściu. Kultura i
      wygoda. Jednak może byc normalnie, tylko szkoda że nie u nas w
      Szczecinie.
    • Gość: gosia a propos kupna biletu w autobusie IP: 80.48.132.* 16.09.07, 22:04
      przecież jest napisane, żeby płacić odliczonymi pieniędzmi.
      • djdark Re: a propos kupna biletu w autobusie 16.09.07, 22:08
        Piszę: "Uprasza się uiszczać opłatę kwotą odliczoną", a taka prośba nie jest
        obligatoryjna. W Niemczech nie mają z tym problemów.
        • krzysztofsf Platnosc karta za sieciowke 17.09.07, 08:00
          Moze przy okazji ktos przepcha mozliwosc placenia kartami za sieciowki w kasach zditm

          Bo to juz jest zenujacem, ze chyba jedyni w Polsce nie mamy takiej mozliwosci (z wiekszych miast).
          • Gość: Wojtek Re: Platnosc karta za sieciowke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:01
            Idz do kasy biletowej na Wyszyńskiego lub Kollataja, napewno tam za
            sieciowke zaplacisz kartą.
            • krzysztofsf Re: Platnosc karta za sieciowke 17.09.07, 09:37
              Gość portalu: Wojtek napisał(a):

              > Idz do kasy biletowej na Wyszyńskiego lub Kollataja, napewno tam za
              > sieciowke zaplacisz kartą.

              Tydzien temu jeszcze nie bylo to mozliwe.
              Wiesz, ze wprowadzili, czy tylko sobie gdybasz?
              • Gość: Wojtek Re: Platnosc karta za sieciowke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:47
                radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=28891
                • krzysztofsf Re: Platnosc karta za sieciowke 17.09.07, 09:58
                  Czyli jest szansa, ze za miesiac zaplace karta.
                  W piatek jak zwykle placilem gotowka i jak zwykle kasjerka odpowiedziala, ze nic nie wie na temat mozliwosci placenia karta.
                  • krzysztofsf Re: Platnosc karta za sieciowke 17.09.07, 10:01
                    krzysztofsf napisał:

                    > Czyli jest szansa, ze za miesiac zaplace karta.
                    > W piatek jak zwykle placilem gotowka i jak zwykle kasjerka odpowiedziala, ze ni
                    > c nie wie na temat mozliwosci placenia karta.

                    www.zditm.szczecin.pl/kasy.php
                    Zadzwonilem do kasy na wyszynskiego - nie maja terminala i nic nie wiedza kiedy..
        • Gość: Talbot Re: a propos kupna biletu w autobusie IP: *.chello.pl 17.09.07, 10:17
          Podam Tobie przykład.
          Autobus linii 75 dojeżdża na przystanek końcowy przy dworcu.
          Z daleka widać tłum oczekujących pasażerów. Przyjechał pociąg.
          Kierowca ma TRZY minuty postoju - ustawia się kolejka
          piętnastoosobowa,aby zakupić bilet.
          Każdy wyciąga banknot,bo nie ma drobnych.
          Autobus odjeżdża z piętnastominutowym opóźnieniem.
          Na następnych przystankach jest podobnie.
          Na Krzekowo zajeżdża,mając 30 minut opóźnienia.
          Czy tak ma być?
          • Gość: gshegosh Re: a propos kupna biletu w autobusie IP: 81.210.107.* 17.09.07, 10:49
            To ja Tobie podam przykład :)

            Przyjeżdżam do obcego dla mnie miasta, Szczecina, pociągiem. Ktoś mi wskazuje że
            do centrum dojadę autobusem 75. Próbuję kupić bilet w kioskach na dworcu, ale
            tam ani biletów ani informacji nie uzyskam. Rozglądam się za jakimś automatem
            sprzedającym bilety - też nie ma.
            W końcu wsiadam do autobusu i proszę kierowcę o bilet bo jestem uczciwy i nie
            chcę jechać na gapę.

            Czy tak ma być? :>
          • Gość: Damian Re: a propos kupna biletu w autobusie IP: 213.76.141.* 17.09.07, 20:30
            Hmm nie wiem w Niemczech nie mają takiego problemu;
            Nie mówiąc o takim Londynie gdzie zawsze placiłem banknotami tak jak wielu
            pasażerów przede mną i wcale to jakoś nie stanowiło problemu
            inna sprawa że mieli taką zmyślna kasetke na drobne posortowane że wydawanie
            reszty trwało pare sekund a nie jak u nas grzebanie w wielkiej kupie drobnych i
            wyszukiwaniu po pieniązku
      • milena-schefs Re: a propos kupna biletu w autobusie 17.09.07, 10:41
        super
        to spróbuj rozmienić cokolwiek w niedzielę, jak jedziesz z okolic wiaduktu na
        Wilczej. Powodzenia!
        To, że jest napisane, nie znaczy, że zawsze będziesz mieć drobne... zwłaszcza
        jak autobus spóźni się na tyle, że bilet, który miał wystarczyć Ci na całą
        drogę, nagle się przeterminuje.
        • krzysztofsf Re: a propos kupna biletu w autobusie 17.09.07, 10:52
          milena-schefs napisała:

          > super
          > to spróbuj rozmienić cokolwiek w niedzielę, jak jedziesz z okolic wiaduktu na
          > Wilczej. Powodzenia!
          > To, że jest napisane, nie znaczy, że zawsze będziesz mieć drobne... zwłaszcza
          > jak autobus spóźni się na tyle, że bilet, który miał wystarczyć Ci na całą
          > drogę, nagle się przeterminuje.

          W Policach jakis czas temu (nie wiem, czy jest tak dalej) wprowadzili na liniach samorzadowych konduktorow.
          Stwierdzili wtedy, ze taniej im wyjdzie sprzedaz i kontrola biletow przez konduktora, niz osobne zatrudnienie samych kontrolerow.
    • Gość: Dorka Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.globalconnect.pl 16.09.07, 22:11
      Zachowanie dyspozytorki uważam za naganne, a tłumaczenia po prostu
      śmieszne. Przy okazji jednak chciałam poruszyć inny temat. Chodzi o
      kasowniki. Coraz częściej się zdarza, że kasowniki kasują tak, że w
      ogóle nie widać daty i godziny. Uważam, że tak nie może być.
      Dlaczego ja - człowiek, który uczciwie kasuje bilety mam się później
      tłumaczyć przed kontrolerami? Napisałam maila do ZDiTM i otrzymałam
      odpowiedź, że trzeba się zgłosić do kierowcy i kierowca ma obowiązek
      zapisać obok właściwa godzinę. Tylko pytam, jak mam się zgłosić do
      motorniczego,gdy jadę w drugim wagonie, jak mam to zrobić, gdy jest
      tłok, taki że ledwo można się przecisnąć. Poza tym raz zgłosiłam się
      do motorniczej i zostałam przez nią nakrzyczana. Nie chcę być tak
      traktowana. Proszę o zastanowienie się nad tym problemem.
      • djdark Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! 16.09.07, 22:14
        Daruj sobie, nic Ci nie mogą zrobić. To nie Ty musisz im udowodnić że jedziesz
        legalnie tylko oni Tobie że jedziesz na gapę :D
        • z00ropa Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! 16.09.07, 22:29
          ZDiTM robi wielką łachę, w szczególności źle traktowani są najwięksi
          płanicy komunikacji miejskiej - mieszkańcy prawobrzeża. O ile na
          lewym brzegu w miarę autobusy jeżdżą o czasie i dostatecznie często,
          to autobusy na prawym brzegu jeżdża rzadko, spóźniają się lub
          przyjeżdżają wcześniej (nigdy o czasie - autobusy 73, 79, 54). Nocne
          autobusy na drugą stronę to jakiś żart - jeżdżą jak chcą, albo nie
          jeżdżą w ogóle, bo pan kierowca do pracy nie przyjdzie. Autobusy i
          tramwaje są w tragicznym stanie (ostatnio spadła mi kropla smaru w
          tramwaju na moje spodnie, cholera wie skąd, a w autobusie "nowym" z
          Berlina zmokłam okrutnie podczas deszczu, bo dach przeciekał), a
          bilety horrendalnie drogie. Rozkłady jazdy są nei dość, że nie
          przestrzegane, jak i niezsynchronizowane i nieodpowiadają
          faktycznemu natężeniu ruchu. Kierowcy i dyspozytorzy są chamscy, nie
          mówiąc już o nadętych kanarach, którzy każdego pasażera traktują jak
          potencjalnego kryminalistę... niedobrze się robi...
          • Gość: agunia Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 14:02
            muszę Ci powiedzieć że takie problemy nie są tylko na prawobrzeżu.
            Mieszkam na skolwinie, nie dość że dojazd do centrum jest tragiczny
            i zajmuje 45 min do kołłątaja (63), to jeszcze pan kierowca potrafi
            sobie zrobic przerwe w połowie przystanku i skoczyć do sklepu po
            loda... Autobusy okropnie zatłoczone, długie jeżdża czasami i to po
            szczycie. Nie mówiąc już nic o dniach świątecznych...
      • Gość: Wojtek Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 08:59
        > Tylko pytam, jak mam się zgłosić do motorniczego,gdy jadę w drugim
        > wagonie...

        Jest to bardzo proste, musisz przesiąść sie do wagonu pierwszego.
        • Gość: Dorka Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.globalconnect.pl 17.09.07, 17:35
          Dziękuję Ci Wojtku za tę wspaniała uwagę. ja też wiem, że można sie
          przesiąść do pierwszego wagonu, tylko że w czasie tego jednego
          przystanku może być kontrola biletów i co wtedy? A zaręczam Ci, że
          już nie raz kasownik tak skasowała bilet, że nie było widać nic.
          Dosłownie same rozmazane cyferki lub po prostu praktycznie brak
          cyferek. I co mi Wojtku doradzisz, co powiedzieć kontrolerowi. A już
          nie poruszam tematu spóźnień, bo tez ciekawa jestem, kto ma zapłacić
          za drugi bilet, skoro autobus nie przyjechał o czasie?
    • Gość: wr Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 22:36
      Większość kierowców autobusów to normalni ludzie, ale przez kilku
      chamów, wszyscy mają starganą opinie. Dyspozytorki to inna bajka.
      • beatrix13 Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! 16.09.07, 22:38
        Gość portalu: wr napisał(a):

        > Większość kierowców autobusów to normalni ludzie, ale przez kilku
        > chamów, wszyscy mają starganą opinie.
        .............
        chyba jednak mniejszość, bo większość zamyka drzwi przed nosem
        nadbiegającym pasażerom,przycina drzwiami itp...
        • Gość: wr Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 23:11
          Jestem kierowcą mobilka i z tej perspektywy większoć z 'nich' jest
          OK choć i tu są egzemplarze wyjątkowe. Numery jakie potrafią odwalić
          to historie same w sobie ciekawe. Na kursach tego powinni uczyć.
        • Gość: lex Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.szczecin.mm.pl 17.09.07, 06:43
          Wcale nie prawda. Gdybyś poznał(a) chociaż jednego kierowce to pewnie twoje
          zdanie było by inne. Czasem nieuprzejmość co poniektórych wynika tylko ze
          zmęczenia, stresu i zdenerwowania. Kierowcy też są ludźmi.
          A nikt złośliwie nikogo w drzwiach nie zatrzaskuje. Kierowca który robi to 500
          któryś raz danego dnia ma prawo się w końcu pomylić, ale autobusy też są coraz
          bezpieczniejsze, bo w tych nowych czy używanych drzwi "odbiją" i się otworzą
          spowrotem gdy natrafią na pasażera.
          Więc nie piszcie bezmyślnie ze wszyscy kierowcy to chamy czy też motorniczowie.
          Tak samo jakby napisać, że wszyscy taksówkarze czy kierowcy samochodów
          ciężarowych są źle wychowani... a każdy człowiek jest inny.
        • Gość: Talbot Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.chello.pl 17.09.07, 10:25
          Człowiek,który dobiega do odjeżdżającego autobusu,nie jest pasażerem.
          Gdyby czekać na wszystkich biegaczy....po co rozkłady jazdy?
          • Gość: gshegosh Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: 81.210.107.* 17.09.07, 10:54
            To nie czekajcie na biegaczy, tylko na rozkładową godzinę odjazdu. Nawet jak
            jakimś cudem gdzieś rozkłady są zsynchronizowane (np. 3-minutowa przesiadka z C
            na 1 rano na Rodła), to i tak będzie się kwitnąć na przystanku, gdy C przyjedzie
            2 minuty później (nie wina kierowcy), a 1 odjedzie 3 minuty wcześniej (bo ciężko
            poczekać).

            Walczyłem z tym na różnych szczeblach różnymi środkami całą swoją
            licealno-studencko-pracującą młodość i g... wskórałem, jedyne co mi z tego
            przyszło to szczere obrzydzenie komunikacją miejską w Szczecinie.
            • krzysztofsf Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! 17.09.07, 11:02
              Gość portalu: gshegosh napisał(a):

              > To nie czekajcie na biegaczy, tylko na rozkładową godzinę odjazdu. Nawet jak
              > jakimś cudem gdzieś rozkłady są zsynchronizowane (np. 3-minutowa przesiadka z C
              > na 1 rano na Rodła), to i tak będzie się kwitnąć na przystanku, gdy C przyjedzi
              > e
              > 2 minuty później (nie wina kierowcy), a 1 odjedzie 3 minuty wcześniej (bo ciężk
              > o
              > poczekać).
              >

              Pospieszne z tego co widze staraja sie dbac o synchronizacje i rozkład.
              Niejeden raz widzialem jak autobus pospieszny stoi na przystanku ze 2 minuty dodatkowo, mimo, ze wszyscy wsiedli, zeby odjechac rozkladowo.
    • Gość: krako Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: 213.155.191.* 16.09.07, 23:42
      Oczywiście za wszystko winni są ci najniżej stający w hierarchii. Brak
      kierowców-dyspozytor,brak motorniczych-dyspozytor, remonty na drogach w jednym
      czasie na tym samym ciągu komunikacyjnym - dyspozytor, brak reszty z
      biletu-dyspozytor, brak taboru-dyspozytor. To oni zbierają największe baty a
      dyrektorzy i prezydenci z wysokości swoich stołków wyciągają konsekwencje (tylko
      nie od siebie). To dlaczego motorniczowie i kierowcy ociekają za granice?
      Na wszystko ma być lekiem prywatyzacja. No ciekawe-najpierw wchodza na rynek
      poniżej kosztów a potem jeżdżą jeszcze starszymi pojazdami za wyższe ceny
      (kapitalizm). Kto sie przejmuje tym ze jak maja być odliczone to odliczone
      pieniadze za bilety i jak powołujesz sie na Niemcy to powiedz o dyscyplinie
      niemieckiej - nie do pomyślenia żeby tam co drugi pasażer traktował kierowce
      motorniczego jak automat do rozmieniania grubych nominałów. Następni kierowcy
      chodzą na kursy językowe żeby wyjechać bo okazuje sie ze za ten bezwład i
      niedowład to jedyni winni to oni.

    • Gość: pisuar Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.oc.oc.cox.net 17.09.07, 07:22
      ten kierowca wyduldal piwko razem z dyspozytorka i nie mogl odjechac o czasie .
      przerwy na tej petli nagminnie na tym polegaja .tylko ze tam niema milicji
      szczecinskiej ./milicja to prawdziwa nazwa skorumpowanej policji szczecinskiej/
      • Gość: czarny trzezwosc kierowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 08:17
        Sugeruje, szczerze sugeruje, sprawdzic co czas jakis chociaz
        trzezwosc kierowcow z Klonowica. Szczegolnie linie nocne. Ale ranne
        tez. Absurdy dotyczace spozycia przezen alkoholu to nie tylko
        przypadki z Polic. A ci z dzialalnosci gospodarczej pozwalaja sobie
        na wszystko. Ale moze to ja jakis niereformowalny jestem.
    • Gość: midat pasażer: co pan, bydło pan wiezie?? IP: *.vx.pl 17.09.07, 08:50
      pasażer: co pan, bydło pan wiezie??
      kierowca: a co, ryja przyciąłem??

      ZDiTM - twoim przewoźnikiem.... hmm, a może jakaś konkurencja??
      • Gość: Wojtek Re: pasażer: co pan, bydło pan wiezie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 08:52
        ZDiTM nie jest przewoźnikiem!!! Zapamietajcie to sobie.
    • Gość: MV Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:11
      Oczywiście, to wina kierowcy autobusu, że są korki i że nie ma on czasu na
      posiłek, że nie ma choć tych 20 min. żeby odreagować stresy (dobrze, że chociaż
      20 min.). Kierowca to automat, który ma jeździć non stop i z uśmiechem reagować
      na wszelkie, a szczególnie te bezczelne uwagi pseudopasażerów, sprzedawać bilety
      w godzinach gdy nie musi, i wydawać resztę do 1,10 ze 100 PLN. Dyspozytorzy, gdy
      są godziny szczytu, też pracują na zwiększonych obrotach. Bo jakiś autobus
      wypadnie czy się spóźnia, czy może tramwaj wypadnie z trasy i
      trzeba dać "zatramwaje" lub robić regulacje. A pasażer wie wszystko i on ma
      zawsze racje.
      Parę dni temu byłem świadkiem sytuacji, gdy "wszechwiedząca pasażerka" pouczała
      kierowcę o tym co może robić podczas jazdy, w przypadku gdy nie miała wcale
      racji i nie znała przepisów. Ale wkurzyła kierowcę i sobie poszła. Ale stare
      sępy autobusowe wiedzą wszystko najlepiej... A zdenerwowany kierowca stwarza
      większe zagrożenie dla pasażerów i innych użytkowników drogi. Ale o tym nikt nie
      myśli. Bo i po co? Można też dodać to, gdy pasażerowie chcą aby autobus
      odjeżdżał o tej godzinie, o której im się wydaje dobrze, mimo spóźnienia, mimo
      korków, wbrew rozkładowi. Taki środek lokomocji, który sam wiezie i odjeżdża o
      tej godzinie o której chcemy i wysadza najczęściej WBREW PRZEPISOM RUCHU
      DROGOWEGO, STWARZAJąC ZAGROżENIE w miejscach wyznaczonych przez pasażera, nazywa
      się taksówka. Jak ktoś nie umie korzystać z komunikacji miejskiej, to niech nie
      korzysta.
      • Gość: agunia Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 14:19
        Piękne spojrzenie na świat. Tylko za co ja do diabła płacę?! Za
        kierowcę który musi skoczyć po loda do sklepu pomiędzy przystankami?
        Czy za to żebym nie mogła dojechać nidzie i nigdy na czas bo albo
        autobus jest spózniony albo wypada z trasy albo kierowcy nie chce
        się pracować i wogóle do pracy nie przychodzi? A chamstwo
        dyspozytorki z rodła naprawdę nie zna granic. Jak nie kożystasz z
        komunikacji miejskiej to owszem możesz widzieć wszysko pod takim
        kątem. a co do biletu to ciekawe jak mam sobie go kupic po 6 jak
        sklep jest czynny od 7 a kierowca nie musi mi już go sprzedać? A
        nawet w godzinach kiedy ma obowiązek najczęściej biletów i tak nie
        ma.
    • Gość: obieżyświat Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.chello.pl 17.09.07, 12:46
      Trudno nie przyznać, że gorszej komunikacji miejskiej niż w
      Szcz3ecinie nie ma w żadnym innym większym mieście Polski.
      Regularnie spóźnione, regularnie kursów mniej niż w planie, brud, a
      o zachowaniu kierowców to już lepiej nie mówić. Nie sądzę jednak,
      aby to był błąd kierowców, raczej kompletny niedowład organizacyjny
      przewoźnika.
    • Gość: ona FAJKI< FAJKI..... IP: *.atnet.vx.pl 17.09.07, 13:55
      Mnie najbardziej denerwują dwie rzeczy u kierowców...


      Zdarza się, że wyruszają w trasę PRZED czasem... (np. jadę A, wiem, ze mój
      zegarek w stosunku do tych z linii A spieszy się o 2 minuty-albo ich się
      opóźnia, wszystko jedno.. i teraz np. odjazd ma być 12:52. Oczywiście wg mojego
      zegarka to będzie 12:54,, ale co widzę? siedzę w srodku.. na zegarze w autobusie
      12:50, albo 12:51 a pan sobie rusza... pół biedy jak jestem w środku, ale jak
      kiedyś nie zdążę?)

      druga rzecz to PALENIE PAPIEROSÓW w autobusach...no normalnie nie mogę, jak taki
      koleś sobie siedzi na końcowym, albo w trakcie jazdy pali... oni mają ZAKAZ!!! i
      mają go przestrzegać.. ja jako pasażer nie mam zamiaru wdychać tego dymu...
      wystarczy, ze muszę wdychać ten smród fajek od innych pasażerów..

      pisałam do zditmu, ale oni tylko przepraszają... a co mi z tego..
      • Gość: Pracownik zditm Re: FAJKI< FAJKI..... IP: *.szczecin.mm.pl 17.09.07, 14:43
        Co do sytuacji to bylo troche inaczej niz mowi pani ilona ktora
        najpierw weszla do dyspozytorni i dowiedziala sie ze autobusu
        niebedze bo sie reguluje a jakby pojechal bez regulacji to by
        wtedy wyszlo spetlenie sie autobusow w jednym miejscu i jeszcze
        wieksze opoznienie(niemowiac juz ze kierowca jezdzil kilka godzin
        non stop w natezonym ruchu) wracajac do pani ilony ktora sie
        zdenerwowala poszla czym predzej na przustanek zwolala pasazerow
        zeby wszyscy poszli wymuszic na dyspozytrce zeby poscila autobos
        nietrudno sobie wyobrazic co sie dzialo w dyspozytorni jak blo
        osob na jedna osobe.Niestety te czasy ze na kazdym koncowym byly
        rezerwy sie skonczylybrakuje kierowcow,dyspozytorow itp itd
        spowodowane to jest oczywiscie niska placa .W szczecinie autobusy w
        porownaniu z innymi miastami kursuja naprawde bardzo dobrze a ze
        czesto na liniac h brrakuje tramwaju lub autobusu spowodowane jest
        czynnikami ktore wyrzej opisalem.
    • Gość: pynio Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 14:44
      Podobno dyspozytorka zaproponowała pocałunek
      w dupę na co pasażerka się zgodziła no i trzeba
      było przerwać ten romans.
    • piekielnica1 Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! 17.09.07, 21:22
      Czas rozpoczac kampanie:
      'Komunikacja miejska przyjazna pasazerom'

      Doswiadczylam ( ze zdziwieniem) tego w TORONTO i w RZYMIE.

      Jest to calkiem mozliwe.
      pod warunkiem, ze kierowca i dyspzytor maja swiadomosc (zaszczepiona
      przez przelozonych) w jakim c elu wykonuja swoja prace.
      • Gość: Gosc Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: 195.124.114.* 18.09.07, 09:05
        Z uwagi na roboty drogowe na ul. Goleniowskiej w Dąbiu przyjechał z
        35-minutowym opóźnieniem (o godz. 17.45). Kierowca oświadczył, że w
        stronę Dąbia odjedzie dopiero za 50 minut!

        roboty drogowe to nie jest zdarzenie nagle czy niespodziewane, nie
        ma co sie dop*** do kierowcy czy dyspozytorki tylko popatrzec dokad
        prowadza sznureczki, bo wyglada na to ze znow jakis matolek na
        stolku zawalil sprawe

        sprawe obslugi klienta przez dyspozytorke tez nalezy wyjasnic,
        dzielna pania Ilone prosimy o zlozenie pisemnej skargi

        moje typy: pani jezdzaca na linii 60 w sobote, wydaje sie ze jej
        ulubionym zajeciem jest ruszanie kiedy staruszka wdrapuje sie po
        schodach oraz mlodzieniec w niskopodlogowym B, ktory zawijal asfalt
        startujac z kazdych swiatel
        • Gość: byly pracownik zdi Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: 83.168.106.* 18.09.07, 11:23
          Co wy kolki wiecie o struktorze komunikacji komuna juz sie skonczyla
          niepodoba sie to jedz taksowka bo cena z tego co placisz to jedna
          czwarta wszystkich kosztow i proponuje sie naprzyklad pojechac do
          warszawy czy lodzi a zatesknicie za szczecinska komunikacjia a w
          zditm dyspozytorzy zarabiaja grosze wiec niema se co dziwic w koncu
          to nie ameryka a ludziom od kapitalizmu poprzewracalo sie w glowach
          mysla ze wszystko im sie na lezy a tak naprawde to g... prawda
          • skuter70 Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! 18.09.07, 12:12
            pojechac do
            > warszawy czy lodzi a zatesknicie za szczecinska komunikacjia

            bilet miesieczny na wszystkie linie

            łódź - 88 zł
            warszawa - 102zł
            szczecin - 138zł

            tęsknimy
            • Gość: WK Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 03:07
              Komunikacja to nie tylko ceny.

              Nie wiem jak jest w Łodzi, ale komunikacji szczecińskiej na warszawską mimo
              wszystko bym nie zamienił.
              • Gość: mariusz Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.szczecin.mm.pl 19.09.07, 13:07
                W kazdym miescie wiekszym jest tragedia a szczecin w porownaniu z
                innymi miastami ma naprawde jesli chidzi o kursowanie punktualnosc
                ilosc autobosow wypada naprwde bardzo dobrze tymbardziej ze teren
                szczecina jest strasznie rozlegly fakt ze ceny to w szczecinie sa
                strasznie wysokie ale pozatym czestotliwosc kursowania jak i
                mozliwosc dostania sie szybkiego w inny rejon miasta jest naprawde
                calkiem niezla mysle ze kto byl w innych miastach i korzystal z
                tatejszej komunikacji rozumie o czym mowie tylko te ceny niesa
                adekwatne do zarobkow zarobki mamy najnizsze w porownaniu z innym
                miastami a ceny najwyrzsze ale o to trzeba mniec pretensie do
                miasta bo to ona ustala cennik
                • Gość: abecadło Re: Dyspozytorka ZDiTM: pasażerko, wynocha! IP: *.szczecin.mm.pl 20.09.07, 10:12
                  Może troszkę nie zupełnie w temacie, ale... Powiedzcie co powinnam
                  zrobić, żeby Szanowny Pan Kierowca raczył zatrzymać się na
                  przystanku nż i zabrać mnie nędzną istotę z dzieckiem. Nie
                  wystarczy, że na pustym chodniku stoję na przystanku i widząc
                  nadjeżdżający autobus podchodzę z dzieckiem do krawędzi chodnika, a
                  autobus nie wjeżdża do zatoczki, kierowca tylko spojrzał i jechał
                  dalej. Czy moje zachowanie nie świadczyło, że czekam na autobus?
                  Powinnam skakać, machać rękoma, może jakiś transparent, może klęczeć
                  i wtedy łaskawie będzie mi dane zostać pasażerką luksusowego
                  pojazdu? Uświadomcie mnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja