Gość: Cezas74@gazeta.pl
IP: 81.190.125.*
23.09.07, 21:16
Pani prokurator ma racje - to nie bylo zabójstwo tylko pobicie ze
skutkiem smiertelnym. Tak samo jak pijany wsiada do samochodu i po
pijaku zabija człowieka - to przecież wypadek ze skutkiem
śmiertelnym a nie zabójstwo. Uczono mnie, ze prawo jest po to by
bronić obywateli, po to by obywatel czuł się bezpiecznie. Polski
wymiar sprawiedliwości jest ślepy - i tu podzielam zdanie ojca,
który stracił syna - ze bandyci wykręcą sie kilkoma latami a wyjdą
po połowie za dobre sprawowanie. Nie wiem, czy nie trzeba byłoby
wrócić do zasady linczu, skoro polskie prawo chroni bardziej
bandytów niż poszkodowanych i ich rodziny.