Gość: JotEsKa
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
28.09.07, 21:49
Niedawno kupiłem duży samochód. Waga auta to 2200 kg, zwykle jeżdżę
sam to dochodzi moje 76, waga pokrywy kufra czasem coś w bagażniku
to daje w sumie prawie dwie i pół tony na drodze....Moje auto
kosztowało dużo pieniędzy, jednak nie kupowałem go za ostatnią kasę,
stać mnie na naprawę,ha mało tego, stać mnie też na nowy.
Niedawno spotkałem się ze znajomymi na popołudniowym spacerze na
Bartoszewie. Znajomi z dziećmi, ścieżka przez las. Dzieciaki małe
biegają jak głupie, bo są małe, głupie i pewnie jak są w lesie z
rodzicami to czują się bezpiecznie. Cóż, błąd rodziców bo w takim
kraju jak Polska poczucie bezpieczeństwa trzeba zwalczać u
dzieci "od małego". To fakt, że przez dłuższą chwilę, słychać było z
różnych stron odgłosy silnika, co powinno dla nas stanowić sygnał
żeby sp...dalać,no nie wiem chyba gdzieś w krzaki. Na ścieżkę wypada
jeden quad, za nim drugi. Dzieciaki nic nie widzą, rodzice mają w
oczach przerażenie. Sprint w kierunku bachorów, panowie na quadach
nie zwalniają nawet trochę. Udało się. Tata niewiadomo dlaczego
zdenerwowany, macha wolną ręką i coś krzyczy do panów. Quad wtedy
zwalnia i pan pokazuje przy pomocy jedego palca lewej ręki że
wszyscy możemy mu naskoczyć.
I tutaj zaczyna się moja tajemnicza przypadłość: od tego zdarzenia
zauważyłem u siebie, jako kierowcy dziwne reakcje. Kiedy zobaczyłem
na drodze w Pilchowie, przejeżdżający quad z jednej strony drogi na
drugą (często ostatni tam go widuję), jakoś tak omsknęła mi się
stopa i nie trafiła dobrze na hamulec. Potem wydało mi się, jadąc z
Polic w kierunku Tanowa, że jakiś cień wypada z lasu (nie wiem chyba
dzik) gwałtownie zahamowałem, dziwnym trafem akurat wtedy kiedy za
mną jechali dwaj motocykliści enduro. W obu tych przypadkach nie
doszło jednak do kolizji,ale mam jednak dziwne przeczucie, że coś
złego niedługo może się stać.
Niedługo zaczyna się zima, drogi śliskie, a ciężki samochód ma
bardzo długą drogę hamowania, zwłaszcza w przypadkach jak ktoś
wyjeżdża z podporządkowanej, albo , nie wiem, z lasu ...powiedzmy.
Jakoś tak czuję, że stęskniłem się za zimą.