Moja propozycja jest taka - bawta sie, szalejta...

19.10.07, 10:47
Ani Mru Mru - "Jestem rolnik"

Żeby człowiek był syty,
Musi bardzo dużo mięsa jeść,
Ale mnie się robić nie chce,
Bo do miasta wyjechała cała wieś.

Więc protestuję,
Więcej nic nie wyhoduję.
Jestem rolnik, rolnik,
Rolnik sam w dolinie!

Mam dwadzieścia sześć hektarów,
Chodzę po nich wolnym krokiem.
Chociaż nigdy nic nie siałem,
Jęczmień rośnie mi pod okiem.

Więc protestuję,
Więcej nic nie wyhoduję.
Jestem rolnik, rolnik,
Rolnik sam w dolinie!

Blokowałem autostradę,
Lecz to wszystko nic nie daje.
Na stodole napisałem
'Koniec świata' żółtym sprajem.

I tak protestuję,
Więcej nic nie wyhoduję.
Jestem rolnik, rolnik,
Rolnik sam w dolinie!

Pisać, czytać nie potrafię,
Ale w sercu mam nadzieję.
Będę rządził naszym krajem,
Odkąd zdjęcie mam z Andrzejem.

Najpierw na mnie zagłosujcie,
Potem z tyłu pocałujcie,
Jestem rolnik, rolnik,
Rolnik sam w dolinie!
    • swantevit spoko.. przyjdzie walec i wyru.. 19.10.07, 10:58

      budowaliśmy z kumplami coś płaskiego, jakby drogę,
      a że praca była ostra i częściowo za darmochę,
      droga wyszła całkiem prosta, tylko wyboista trochę

      lecz świeciła nam myśl główna,
      którą tak bym ujął tu:
      przyjdzie walec i wyrówna,
      przyjdzie walec i wyró,
      przyjdzie walec i wyró!

      więc choć się z początku sporo orłów na niej wywijało,
      niemniej, rzecz ogólnie biorąc, iść się po tej drodze dało,
      sprawa była oczywista, siwy mróz czy lipiec duszny,
      nic, że droga wyboista, ważne, że kierunek słuszny!

      niezależnie zaś myśl główna,
      wciąż nam dodawała tchu,
      przyjdzie walec i wyrówna,
      przyjdzie walec i wyró,
      przyjdzie walec i wyró!

      aż ktoś dostrzegł, że wertepy szlak nasz znaczą jako żywo,
      nie z nadmiernej, panie, krzepy, nie z romantycznego zrywu,
      tylko nacią od pietruszki wisi ludziom ta robota
      tylko każdy własnej dróżki szuka cichcem po wykrotach

      ale krzyczy, jak on krzyczy!
      jak on krzyczy, że rzecz główna
      ale wiecie, szybciej, naprzód, lu,
      przyjdzie walec i wyró,
      przyjdzie walec i wyró!

      a kto sobie koleiny już wydeptał, bierze szmalec
      i odwala partaninę powołując się na walec,
      więc nie martwię się, broń Boże, ale gdzie ta, ale gdzie ta,
      gdy się komuś nagle może nie spodobać ta kaseta,

      no to co, że forma brudna
      i że błędy tam i tu?
      przyjdzie walec i wyrówna,
      przyjdzie walec i wyró,
      przyjdzie walec i wyró!
      • Gość: kiełbaska Teraz wam moi dopie..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 11:44
        Czterech ich było.
        Pierwszy grał w karty.
        Drugi dawał pieniądze.
        Trzeci je zgarniał.
        Czwarty mówił: to moje.

        Pierwszy gadał jak kiedy, gdzie i komu.
        Trzeci, że mało, i że tak, że znowu nie stało.
        Czwarty straszył domiarem.
        Drugi zarabiał, lecz ciągle za mało.

        Pierwszy - Beze mnie nic!
        Czwarty - Ja pilnuję wszystkiego!
        Trzeci - Mi się należy!
        Drugi - Mam już dosyć tego.

        Pierwszy - stawka jest, musi, będzie wysoka
        Czwarty - a jak, a jak?
        Trzeci - o tak, ooo tak.
        Drugi - teraz będzie wspak!

        Pierwszy stał się czwartym,
        Trzeci drugim (to dopiero kara),
        Czwarty pierwszym,
        Drugi miejsce trzeciego zachwala.

        I ten co był pierwszym narzeka.
        I trzeci z czwartym też biadolą.
        Drugi co teraz trzecim krzyczy: Victoria!
        - Teraz wam moi dopie..!
        • andreas.007 no to ja przebijam 19.10.07, 22:46
          Przebijam Grzegorz Ciechowski wszystko wyspiewał...

          MOJA KREW

          moja krew
          co chyłkiem płynie w głębi ciała które kryje się
          po ciemnych korytarzach w alkoholu w ustach kobiet krew
          podskórne życie me mierzone w litrach i płynące wspólną rzeką w
          morze krwi
          moja krew moja krew
          mrożona wysyłana i składana w bankach krwi
          bankierzy przelewają ją na tajne konta tajna broń
          moją krwią
          tajna broń konstruowana aby jeszcze lepiej
          jeszcze piękniej
          bezboleśniej ucieleśnić krew
          moją krew
          wypijaną przez kapłanów na trybunach na mównicach
          na dyskretnych rokowaniach
          moja krew

          aaaaaaaaaaaa

          moja krew
          to moją krwią
          zadrukowane krzyczą codzień rano
          stosy gazet nagłówkmi barwionymi krwią
          moją krew
          wykrztusił z gardła spiker na ekranie liczę ślady mojej krwi
          moją krwią moją krwią
          leciutko podchmielone damy delikatnie przechylają szkło
          na rautach w ambasadach
          tak to moja krew
          to moją krwią
          podpisywano wojnę miłość rozejm pokój wyrok układ czek na śmierć

          moja kreeeeeeew!
          aaaaaaaaaaaa

          moja krew!

          moja krew
          i twoja też
          i twoja też
          i moja też
          moja krew
          i wasza też
          i wasza też
          i nasza też
          i moja krew
          wasza też
          i twoja też
          nasza krew
          i moja też
          nasza też
          moja krew
          moja krew
          wasza też
          i twoja też
          moja krew...
          • andreas.007 ocal go czasem w sobie... 20.10.07, 10:01
            Ratuj człowieka w sobie - RYKOSZEPT ze Szczecina!!!

            Co to za piękno co jest w pikselach,
            przejrzyste niebo bez chmur w blueboxie,
            kanał głęboki od słów jak rzeka,
            lecz temat rozpłynął się w jej wodzie.

            Jaki to obraz na brud zbyt czysty,
            czy wybór ścieżek i dróg po sklepie,
            skłębiona nić puszcza się w labirynt,
            zła gra a coraz lepsze jej wersje.

            Kto w czyśćcu urodził się niech wstanie,
            kto w czyśćcu urodził się niech słucha
            i raju w samym sobie niech szuka
            i raju niech szuka...

            Pokora skarbem jest, nie żadnym towarem,
            Słoną cenę płacę za nieodkrywalnie,
            W otwarte karty grać, wszystkie inne schować...

            Lecz kiedy sodogłowie daje znać o sobie
            To buciorami wchodzę w progi za wysokie
            I z pamięci mi wypada co wypada mi pamiętać...

            Rozrywka tania a ciuchy drogie,
            chodzą po głowie myśli pozłacane,
            jak mam ocalić człowieka w sobie myślą, czynem, słowem...
            ratuj człowieka w sobie, ocal go w sobie czasem
            ratuj człowieka w sobie, ocal go w sobie czasem
            ratuj człowieka w sobie, ocal go w sobie czasem
            ratuj człowieka w sobie, ocal go w sobie czasem...

            Co to za przebój co jest o niczym,
            nie wpływa treść, uczuć w niej pustynia
            opada tępo na dno klepsydry,
            czas trwania, bezduszny czas już mija.
Pełna wersja