Pojechalem se do Reichu.................

IP: 212.160.165.* 17.12.01, 14:33
Na granicy normalka. Polak popatrzal sobie pol minuty na paszporty - Niemiec na
to samo potrzebowal 20 minut.
Pozniej byly juz tylko zaskoczenia.
Jechalem po trasie Kolbaskowo - Pasevalk (?) - Schwedt - Rosowek.

1.Ta droga! Malo orgazmu nie dostalem. Zeby u nas byly takie ekspresowki jak u
nich drogi lokalne.
2. Oni jezdza jakby co drugi samochod byl ukrytym radiowozem. Nie wala na
zlamanie karku, nie wyprzedaja na trzeciego itd
3. Oni sa dla nas mili (nie dotyczy Grenzschutz`u)! Kasjerki usmiechniete
(wiedzialy zem Polak) sprzedawczynie uczynne i skore do pomocy itd
Tylko w centrum handlowy w Schwedt panienka probowala mnie na porowce oszukac -
widac nasze markety to nie wyjatek.
    • Gość: Remislaw Re: Pojechalem se do Reichu................. IP: 10.144.25.* 17.12.01, 14:36
      > Na granicy normalka. Polak popatrzal sobie pol minuty na paszporty - Niemiec na
      >
      > to samo potrzebowal 20 minut.

      no to ja mam dokladnie to samo, tyle ze w druga strone. O ile Niemcow malo co
      obchodzi moj paszport, to Polacy zawsze wymagaja ode mnie dodatkowego dokumentu
      (dotyczy przejscia kolejowego Tantow - Szczecin Gumience)
    • Gość: skuter Re: Pojechalem se do Reichu................. IP: 192.168.0.* 17.12.01, 16:00
      Gość portalu: grogreg napisał(a):


      > Pozniej byly juz tylko zaskoczenia.

      do granicy rzut beretem a tu same zaskoczenia?:)


      > 2. Oni jezdza jakby co drugi samochod byl ukrytym radiowozem. Nie wala na
      > zlamanie karku, nie wyprzedaja na trzeciego itd

      ja kiedys zdebialem gdy jechalem rowerem waska droga i samochod nadjezdzajacy z
      przeciwka zjechal na pobocze i mnie przepuscil...
      a potem drugi zrobil to samo!
      juz chcialem sie do tego przyzwyczaic ale z czasem okazalo sie, ze "normalnych"
      kierowcow tez tam nie brakuje:)


      • Gość: Tomek Re: Pojechalem se do Reichu................. IP: 193.178.168.* 17.12.01, 16:20
        Paru "niemieckich" obyczajów to polscy kierowcy faktycznie mogliby się
        nauczyć... A Grenzschutz to patafiany (chociaż za to im płacą). Jechałem
        niedawno na 2 dni do Berlina i strażnik zapytał ile mam pieniędzy. Pokazałem mu
        dwie karty płatnicze / obie w dobrym złotym kolorze z niezłych banków obecnych
        też w Niemczech. Jak powiedział mi, że to nie pieniądze wybuchnąłem takim
        śmiechem, że już nic więcej nie mówił...

        Większość Niemców jest dzięki opatrzności, całkiem normalna. :-))
        • bbury Re: Pojechalem se do Reichu................. 18.12.01, 14:30
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Paru "niemieckich" obyczajów to polscy kierowcy faktycznie mogliby się
          > nauczyć... A Grenzschutz to patafiany (chociaż za to im płacą). Jechałem
          > niedawno na 2 dni do Berlina i strażnik zapytał ile mam pieniędzy. Pokazałem mu
          >
          > dwie karty płatnicze / obie w dobrym złotym kolorze z niezłych banków obecnych
          > też w Niemczech. Jak powiedział mi, że to nie pieniądze wybuchnąłem takim
          > śmiechem, że już nic więcej nie mówił...
          >
          > Większość Niemców jest dzięki opatrzności, całkiem normalna. :-))

          Było mu pokazać złotówki (najlepiej w starych mominałach) i powiedzieć że ichnie
          marki to też nie pieniądz. Bo przecież gdyby były porządne nie wymienialiby ich
          na euro ;))
          Ale by zdębiał ;)))

          Pamiętam że Niemiaszki zdębiały gdy skrytykowałem niepunkualność ich S-Bahnu. Na
          pytanie czy u nas komunikacja miejska się nie spóźnia - bez chwili wahania
          odrzekłem: "jasne że nie - u nas takie rzeczy są niedopuszczalne". Od razu
          nabrali szcunku dla naszego kraju ;))
          Kiedyś też udało mi się Niemco wcisną że te stare kwadratowe tramwaje które
          krążyły po Szczecinie są w istocie zabytkami a my jesteśmy z nich dumni bo
          nigdzie indziej takich nie ma. Niestety nasze MPK sprowadziło Helmuty na miejsce
          kochanych "N". Ale w wersję o zabytku i tak uwierzą ;))
        • Gość: A&Z Re: Pojechalem se do Reichu................. IP: *.pharmacia.com 18.12.01, 16:51
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Paru "niemieckich" obyczajów to polscy kierowcy faktycznie mogliby się
          > nauczyć... A Grenzschutz to patafiany (chociaż za to im płacą). Jechałem
          > niedawno na 2 dni do Berlina i strażnik zapytał ile mam pieniędzy. Pokazałem mu
          >
          > dwie karty płatnicze / obie w dobrym złotym kolorze z niezłych banków obecnych
          > też w Niemczech. Jak powiedział mi, że to nie pieniądze wybuchnąłem takim
          > śmiechem, że już nic więcej nie mówił...
          >
          > Większość Niemców jest dzięki opatrzności, całkiem normalna. :-))

          No i to ma byc ta zjednoczona Europa?
          Czy po przstapieniu Polski do U.E.dalej beda takie praktyki.
          • Gość: HSPS Re: Pojechalem se do Reichu................. IP: 141.202.246.* 18.12.01, 17:21
            No facet ma prostu taki job. Po to go tam postawili, żeby był podejrzliwy.
            Uważam, że nie jest tak krytycznie, a np. w LA i w NY spotkałem tak
            nieżyczliwych policjantów (np. mieli wydać odholowane auto - źle zaparkowane,
            trwało wszystko 2 dni !!!), że tych to bym chętnie pogonił.
            A ponieważ Polska nie jest jeszcze w Unii to żaden dziw (kolega dostał misia w
            paszporcie za pracę na czarno, jakoś muszą te misie egzekwować, inaczej będzie
            ta sama paranoja co w Polsce, "sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej
            stronie, pakuj granaty")

            O wiele ważniejsze jest się uczyć od siebie pozytywnych elementów. W obie
            strony.
            • Gość: Tomek Re: Pojechalem se do Reichu................. IP: 193.178.168.* 19.12.01, 05:13
              Genau! :-))
              • bbury Re: Pojechalem se do Reichu................. 21.12.01, 11:14
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > nauczyć... A Grenzschutz to patafiany (chociaż za to im płacą).

                Już niedługo. Wejdźmy do Unii i chłopaki stracą robotę ;)
Pełna wersja