Gość: man IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 09:02 tiny.pl/j9g2 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
swantevit Re: Marszałek Polski Józef Piłsudski na Jasnej Gó 11.11.07, 12:04 To sa wiesci z zakladu zamknietego czy pisze to egzaltowana szesnastolatka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ostry1 Re: Marszałek Polski Józef Piłsudski na Jasnej Gó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 14:05 albo dorośnij albo doucz sie inaczej nie zakumasz Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Lenin w Poroninie 11.11.07, 14:16 Janusz Minkiewicz - fragmenty wiersza „Lenin w Poroninie” (1951 r.) [...] Na małej stacji w wiosce Poronin, Gdy pociąg stanął wśród zgrzytu szyn, Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim Raźno wyskoczył na peron syn. [...] Ojciec przystanął, pomyślał chwilę Spojrzał na syna i tak mu rzekł: „Tu, po tych dróżkach, dawno już temu Za moich młodych dziecinnych lat Chodził na spacer człowiek, któremu Nową epokę zawdzięcza świat. Wiesz, o kim mówię?” „Wiem, o Leninie. Czy Lenin tutaj mieszkał, tu żył?” „Tak, na tej ziemi, tu, w Poroninie Przed żandarmami cara się krył. Nim rewolucja wstrząsnęła światem, Zanim się carski zawalił tron, Lenin dwukrotnie mieszkał tu latem, Tu swe zwycięstwa obmyślał on. Tu przemyśliwał nad tym jak skruszyć W ojczyźnie swojej ucisku rząd... Tutaj przyjmował proletariuszy I swe wskazania dawał im stąd”. Zamilknął ojciec. I zamyśleni Obaj w skupieniu i ciszy szli Podgórską ścieżką, po której Lenin Być może chodził za dawnych dni. [...] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Piłsudski był protestantem, na Wawelu nie chcieli IP: *.chello.pl 11.11.07, 16:15 go pochować watykańscy czarodzieje. Jakaś nowa katolacka legenda ? Ten rozwodnik Piłsudski Tak jak ojciec Maciej Giertych z namiętnością oddawał się misji zwalczania legendy Piłsudskiego. W latach 70. prowadził w tej sprawie polemiczną korespondencję z Andrzejem Micewskim, publicystą katolickim. Chodziło o prawo Piłsudskiego do katolickiego pochówku i złożenia jego prochów w katedrze na Wawelu, obok monarchów I RP. Poszło o recenzję książki ks. Józefa Warszawskiego, jaką Micewski zamieścił w "Tygodniku Powszechnym" w sierpniu 1978. Teza książki była mniej więcej taka: odpis aktu rekonwersji Piłsudskiego z luteranizmu na katolicyzm powstał prawdopodobnie w wyniku machlojek wiernych Marszałkowi oficerów i przy pomocy księdza Korniłowicza po to, by umożliwić katolicki pochówek na Wawelu. Oburzenie Micewskiego: jak można rozgrzebywać po tylu latach kwestię o znaczeniu pozaziemskim? "Smutna, zawstydzająca sprawa" - brzmiał tytuł recenzji. W obronie ks. Warszawskiego Giertych napisał list do "Tygodnika Powszechnego", którego ten jednak nie opublikował. "Ks. Korniłowicz świadomie w tym uczestniczył, mistyfikując sprawę przytomności Marszałka w chwili, gdy udzielano mu warunkowo ostatnich sakramentów - pisał Giertych w liście opublikowanym później w jednej z jego broszur. - Co się naprawdę działo w duszy Piłsudskiego, nie naszą rzeczą jest sądzić, ale ziemskie czyny Marszałka i twórców jego legendy należą do historii, a próby ich naświetlania zasługują na szacunek. Nie uda się ich zbyć moralizatorską pogardą". Micewski odpowiedział Giertychowi prywatnym listem: „Zawsze reprezentowałem pogląd, że tak Piłsudski, jak i Dmowski przyczynili się do odbudowy niepodległości Polski, i nie widzę sensu umniejszać jednego z nich, aby wywyższać drugiego. (...) Czy warto ciągnąć spór, którego fakty i tak nie rozstrzygną, bo są nie do odtworzenia, a Pan Bóg już i tak go rozstrzygnął? I czy Piłsudski jest teraz dla Polski najgroźniejszy? Mógł Pan ostatnio w »Trybunie Ludu « przeczytać, że piłsudczycy i endecy to tacy sami faszyści (...)”. A Giertych (w kolejnym liście) swoje: "Nie Piłsudski jest dla Polski dziś groźny, ale jego ideologia rewolucyjna, powstańcza, antyrosyjska i proniemiecka, spiskowa i filomasońska, autokratyzm i areligijność. Czy można z tym wszystkim przestać walczyć?" Również w III RP Giertych nie daje za wygraną. W obszernej broszurze "Dmowski czy Piłsudski" (1995) lustruje życie religijne Marszałka, jego małżeństwa, konwersje, sakramenty... - bo "sprawa, o której pisał ks. Warszawski, stała się znowu aktualna. Postacie historyczne mają to do siebie, że żyją w legendzie i są używane do bieżących celów politycznych. Kult Marszałka Piłsudskiego w sposób wyraźny się odradza. Stawiane są pomniki, ulice nazywane jego imieniem (...). Kult ten jest w sposób niegodziwy nadużywany. (...) Publicznych Mszy św. nie wolno odprawiać np. za samobójców. Podobnie nie wolno odprawiać ich za niekatolików, a tym bardziej za odstępców od katolicyzmu. (...) Ponieważ Piłsudski odstąpił od katolicyzmu, przyjmując wyznanie ewangelicko-augsburskie 24 V 1899 r., by poślubić rozwódkę, Marię z Koplewskich Juszkiewiczową, uprawnienie do pogrzebu katolickiego na Wawelu i do odprawiania za niego publicznych Mszy św. opiera się na rzekomym akcie rekonwersji i rzekomym przyjęciu Ostatnich Sakramentów od katolickiego kapłana. Na tym opierał się Watykan, dając zgodę na katolicki pochówek". Jak dowodzi Giertych - powtarzając za księdzem Warszawskim - akt rekonwersji sfałszowano po śmierci Piłsudskiego, zaś Ostatnich Sakramentów Marszałek przytomnie nie przyjął. O powrocie Piłsudskiego na łono Kościoła w 1916 r. na froncie wołyńskim świadczyli (wedle Giertycha - fałszywie) generałowie Kazimierz Sosnkowski i Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Również katolicki ślub Piłsudskiego z Aleksandrą Szczerbińską w 1921 r. nie jest dla strażnika katolickich procedur żadnym dowodem. Odpowiedz Link Zgłoś