pali się 13 Muz!

19.11.07, 20:49
oczywiście nie w realu. płomieni nie ma, gmach stoi, nawet ładnie
podświetlony. Pali się tradycja tego ośrodka jako centrum
kulturalnego w Szczecinie. Sam eksentryk Gałczyński nawet po kilku
kielichach nie byłby wymyslił takiego biegu wydarzeń.

Owóż, jak doniosła mi ciocia Gafa, która była wczoraj na koncercie z
cyklu "Niedzielny Salon Muzyczny", po zakończeniu swego recitalu p.
Paweł Kluczko oznajmił słuchaczom, że to już ostatnia impreza z tego
cyklu. Publiczność była zaskoczona i ponoć zaczęto podpisywać jakiś
list protestacyjny przeciw procederowi eliminacji imprez
kulturalnych ze Szczecina. Impreza cykliczna z dziesięcioletnią
tradycją wyrzucona ot, tak sobie? Co to? Dyrekcja nie ma pieniążków,
bo dyrektor sobie chce zrobić nowy tatuaż na tyłku?

I wtedy - jak mówi ciocia Gafa - sala kominkowa Klubu zaczęła się
palić. Palić się symbolicznymi płomieniami zaczęła wieloletnia
tradycja, że to było zawsze miejsce związane z kulturą przynajmniej
w części wysoką, miejsce spotkań, dyskusji, pogadanek, wystaw.

Nowy dyrektor, Rafał Roguszka był już wielokrotnie ostro krytykowany
na tym forum. Najczęściej wytykano mu ewidentny fakt, że jest
wybrany z partyjnego klucza i będąc najsłabszym dzięki mocnym plecom
pokonał lepiej przygotowanych od siebie rywali. To oczywiście jest
skandaliczne, ale po jakimś czasie machnąłbym na to ręką, gdyby jako
dyrektor nie był przynajmniej o wiele gorszy od swojego poprzednika.

Tymczasem Roguszka reprezentuje sobą dno. To skrzyżowanie
dresiarstwa z japiszonerią, nieliczenie się z kulturalnym
dziedzictwem instytucji którą otrzymał. Niektórzy próbują obwiniać
go za to, że jest członkiem PO, ale to nie ma znaczenia. Czy w
szczecińskim PO nie ma tysięcy ludzi inteligentniejszych od
Roguszki. Dlaczego takie zero otrzymało stanowisko dyrektora XIII
Muz?! Toż jemu krowy pod Pyrzycami pasać, ewentualnie przygrywać im
na gitarze elektrycznej (tylko że wtedy kopią i dają czerwone
mleko).

Źle się dzieje w państwie duńskim. A w średniowiecznym państwie
duńskim znajdował się Szczecin.

Zaklinam wszystkich - na honor tej ziemi - aby bronić resztek
kultury miasta Szczecina przed takimi dewastatorami kultury jak
Roguszko!

Wieloletnia tradycja XIII Muz płonie!
SKANDAL!
    • exman Re: pali się 13 Muz! 19.11.07, 20:55
      To mi przypomina London's Burning ! To może jakiś mocny happening przy okazji
      kolejnej imprezy ?
      • wuk4 Re: pali się 13 Muz! 19.11.07, 21:17
        No widzisz, myślisz kategoriami happeningów i usiłujesz mi
        zaimponować swoim niezrozumiałym slangiem. A tu chodzi o kulturę w
        Szczecinie lub jej brak. To już opisałem wyżej.
        • exman Re: pali się 13 Muz! 19.11.07, 21:31
          Hola, skąd to przeświadczenie że częstuję Cię czymś miałkim i tanim ? Bo tak to
          się nazywa i kojarzy z Kaną lub Officyną ? Hej, wuk4, więcej wiary w ludzi,
          dobry happening to coś więcej niż bardzo dobry koncert w Alter Ego lub Ellite.
          • wuk4 Re: pali się 13 Muz! 19.11.07, 21:44
            No widzisz, ale jesteśmy wielbicielami różnych od siebie dziedzin
            ekspresji kulturalnej i nie rozumiemy się. Ja chcę bronić ostatnich
            wysepek kultury wysokiej w Szczecinie. Niestety, nie ma tu tego
            dużo. Jak by ktoś zechciał zlikwidować Alter Ego, to pewnie też
            byłbyś niezadowolony?

            Dodatkowo, w Szczecinie jest słaba edukacja muzyczna. W kołach
            zainteresowań związanych z muzyką poważną w Warszawie jest pełno
            młodzieży - wiem to, bo jeszcze parę lat jako student temu jeździłem
            prawie co miesiąc do Wawy na różne takie imprezy. Mialem tam kumpli,
            towarzystwo do dyskusji o Schubercie, Mahlerze czy Wagnerze. W
            Szczecinie kultura wysoka, opera, muzyka symfoniczna - kojarzy się z
            emerytami, a osoby jej słuchające mają zwykle średnią wieku powyżej
            60 lat. TO JEST CHORE - tak nie może być, więc dla dobra Szczecina
            trzeba coś zmienić, a przynajmniej nie psuć tego, co jeszcze
            pozostało.
            • exman Re: pali się 13 Muz! 19.11.07, 21:48
              Cały drugi akapit, tego co napisałeś jest tragicznie prawdziwy.
              Ale ja chcę bronić wszystkiego co jest bezwględnie dobre. Bezwzględnie. Taki
              śmieszny, naburmuszony wyraz.Prawda ? Pozdra, tymczasem wracam do Petera Greena.
              • Gość: kmicic Re: pali się 13 Muz! IP: *.chello.pl 19.11.07, 22:56
                > Ale ja chcę bronić wszystkiego co jest bezwględnie dobre.
                Bezwzględnie. Taki
                > śmieszny, naburmuszony wyraz.Prawda ?

                To poproś może kolegów z Platformy, żeby nie niszczyli w tym mieście
                wszystkiego, czego się tkną? Bo oni wyjadą sobie do Warszawy
                (Zaremba, Litwiński, Nitras, Marcinkiewicz), a nam zostaną
                zgliszcza. I jeszcze ta ich obłuda, że chcą łączyć rózne obiegi
                kulturalne... Przez likwidację muzyki poważnej chcą osiągnąć
                zrozumienie dla hip hopu? Dyskusja z własnoręcznie uśmierconym
                partnerem?
                • andreas.007 Re: pali się 13 Muz! 19.11.07, 23:39
                  przez likwidacje mozna osiagnac bardzo wysoki stan satysfakcji,
                  przekonał sie o tym pan Krzystek przy okazji likwidacji szkół...
                  kolej na inne likwidacje widocznie, ale to nie defekt -
                  dodałby pan Jarmoliński zapewne!
                • arkadiusz_litwinski Re: pali się 13 Muz! 21.11.07, 16:28
                  Gość portalu: kmicic napisał(a):

                  > > Ale ja chcę bronić wszystkiego co jest bezwględnie dobre.
                  > Bezwzględnie. Taki
                  > > śmieszny, naburmuszony wyraz.Prawda ?
                  >
                  > To poproś może kolegów z Platformy, żeby nie niszczyli w tym
                  mieście
                  > wszystkiego, czego się tkną? Bo oni wyjadą sobie do Warszawy
                  > (Zaremba, Litwiński, Nitras, Marcinkiewicz), a nam zostaną
                  > zgliszcza. I jeszcze ta ich obłuda, że chcą łączyć rózne obiegi
                  > kulturalne... Przez likwidację muzyki poważnej chcą osiągnąć
                  > zrozumienie dla hip hopu? Dyskusja z własnoręcznie uśmierconym
                  > partnerem?


                  Gwoli ścisłości: skoro ktoś ma mnie prosić bym " nie niszczył" to
                  rozumiem, że Twoim zdaniem coś niszczę. Będę wdzięczny za
                  sprecyzowanie co konkretnie.
                  • andreas.007 Re: pali się 13 Muz! 21.11.07, 16:40
                    panie Arkadiuszu jest pan promientnym ;) działaczem PO,
                    niestety musi sie pan z tym POgodzic, ze bedzie pan utozsamiany
                    z decyzjami innych prominentnych działaczy PO u władzy!

                    Ja tylko nie wiem czemu PO, pan Krzystek traktuje Szczecin
                    jak ziemie odzyskane, gdzie trzeba wszystko wykarczowac
                    i stawiac na nowo?

                    My tu juz zyjemy... ja jestem szczecinianinem!
                  • Gość: kmicic Do pana posła Litwińskiego IP: *.chello.pl 23.11.07, 19:47
                    > Gwoli ścisłości: skoro ktoś ma mnie prosić bym " nie niszczył" to
                    > rozumiem, że Twoim zdaniem coś niszczę. Będę wdzięczny za
                    > sprecyzowanie co konkretnie.

                    Po kolei.

                    1. Jest Pan, panie pośle, jedną z ważniejszych postaci w
                    szczecińskiej (zachodniopomorskiej) Platformie Obywatelskiej -
                    dwukrotny poseł, radny miasta-stolicy województwa, często
                    występujący w mediach, widywany na różnych spotkaniach polityczno-
                    kulturalnych (wiem, doceniam!), więc jest Pan też odpowiedzialny za
                    działania partii (chyba że zostanie Pan obdarowany stanowiskiem
                    ministerialnym, wtedy skoncentruje się Pan najbardziej na pracach
                    rządu, ale na to się na razie nie zanosi).

                    2. Niestety, regionalne struktury PO mają w ostatnim czasie fatalną
                    rękę w sprawach kadrowych. Momentami odnosi się wrażenie, że jest to
                    jakaś inna partia niż organizacja, do której należy Tusk, Rokita,
                    Niesiołowski, Komorowski, Kutz, z którą sympatyzuje profesor
                    Bartoszewski. Nie chodzi tylko o jakieś zdumiewające rotacje kadrowe
                    na stanowiskach urzędniczych (ktos poświęcił temu osobny wątek tu na
                    forum, wyliczając wszystkie przedziwne przypadki wygranych w
                    konkursach, gdy premiowano członków PO niezależnie od ich poziomu
                    merytorycznego), propozycje odnośnie osoby wojewody (co jeden
                    przykład nazwiska, to gorszy).

                    3. To także niemrawy zarząd województwa w sejmiku opanowanym przez
                    PO, bo przecież nie przez krasnoludki. Województwa przodującego w
                    zakresie bezrobocia - niestety, zarząd województwa jest najbardziej
                    znany z afery rozbicia samochodu przewodniczącego sejmiku przez
                    przewodniczącego partii (wiemy której?).

                    4. Wreszcie, co najbardziej widoczne i szokujące swoją
                    stronniczością/niesprawiedliwością, to ostatnie rotacje w kulturze
                    Szczecina. Rozumiem, że prezydent miasta z Państwa namaszczenia nie
                    radzi sobie przez rok ze sprawą "Pleciugi", "Kaskady" czy jak tam
                    nazwiemy to zagadnienie. Rozumiem, że przekracza intelektualne siły
                    władz miasta (czyli członków Pana partii) rozwiązanie problemu
                    rozsypujących się budynków w centrum Szczecina, popadającego w ruinę
                    byłego "Colosseum" oraz straszącego w tymże centrum "Kosmosu".
                    Niepokoją dziwaczne kontredanse wokół sprawy budowy gmachu
                    Filharmonii Szczecińskiej - ogłasza się wieloletnie terminy
                    realizacji, potem raptem powstają tajemnicze problemy finansowe itd.
                    Przez pół roku słuzby miejskie nie są w stanie wyremontować
                    dwustumetrowego odcinka torów tramwajowych (!!!), paraliżując
                    komunikację w samym sercu miasta. Nawiasem mówiąc, biegnąca w tym
                    samym miejscu jezdnia więcej ma wspólnego z polną drogą niż z
                    powiatowym miasteczkiem, ale aż strach pomyśleć, co będzie, jeśli
                    zamkną Państwo to miejsce do remontu - prawdopodobnie w tym czasie
                    można by wybudować drugą Trasę Zamkową, więc proszę już lepiej nic
                    nie robić...

                    5. To wszystko jednak przechodzi bez większego echa. Ale wyrzucenie
                    jednego dyrektora opery, motywowane tym, że tak zrobili Państwa
                    poprzednicy, w sytuacji, gdy podjęto pewne zobowiązania finansowe i
                    plany (zakup dekoracji do "Holendra Tułacza" w Teatrze Letnim za
                    ponad 100.000 zł, rozpoczęcie projektu "Opera w pałacach" itd.) - to
                    się naprawdę nie godzi. Następca z Państwa łaski, któremu, być może,
                    poprzednio stała się krzywda, gdy został zwolniony, nie został przez
                    Państwa zobowiązany do kontynuacji rozpoczętych projektów
                    poprzednika - i utopiono w błocie zarówno pieniądze, jak i ludzką
                    aktywność oraz pomysłowość. Wiem, można powiedzieć - nowe
                    kierownictwo ma INNĄ WIZJĘ. Tylko to się tak lekko mówi, a tymczasem
                    efektem Państwa działania (tj. wymiany dyrekcji po półtora roku
                    rządzenia) są straty ponoszone przez podatnika (zresztą "Opera w
                    pałacach" miała wspierać kulturę muzyczną poza Szczecinem, była więc
                    znakomitym pomysłem dla lekceważonego "terenu").

                    6. Kolejna Państwa decyzja (nie czarujmy się - dżentelmeni nie
                    dyskutują o faktach - wiadomo, że wszystkie trzy głosy w ostatnim
                    etapie konkursu pochodziły z kręgów UM, opanowanego przez PO) w
                    sprawie dyrekcji Klubu 13 Muz musiała wzbudzić szeroki protest - i
                    tak się stało. Miejsce kultury wysokiej, gdzie i Pan czasem bywał,
                    dźwigające się z trudem spod zwałów czarnej legendy "baru dla
                    pijanych artystów lokalnych", zostało z łaski PO oddane w pacht
                    ludziom, gotowym tam zrobić wszystko inne, tylko nie przybytek
                    kultury wysokiej: grafficiarnię, fryzjernię, restaurację z
                    publicznym gotowaniem zupy, wybieg dla modelek w sukniach
                    alternatywnych (z prezerwatyw? z woreczków po chlebie? z puszek po
                    konserwach?), konkurencję dla TVN24 i TV Regionalnej w postaci klubu
                    dyskusyjnego dla młodzieżówek partyjnych. Doprawdy, pomysły godne
                    wychowawcy kolonijnego - zreszta nowy dyrektor, już po trzydziestce,
                    nie ukrywał, że adresuje swoją ofertę "kulturalną" do młodzieży
                    licealnej. Czy uważa Pan, że zabawa we fryzjera albo pokaz mody z
                    folii malarskiej w wykonaniu szczecińskich dziennikarzy powinien
                    wyprzeć koncerty solowe muzyków, którzy są co najmniej fachowcami
                    (jeśli nie artystami) w swojej dziedzinie? Sztubackie wygłupy kontra
                    sonata Mozarta?

                    7. Co więcej, zaczyna się mówić o identycznych historiach w
                    odniesieniu do dyrekcji Zamku Książąt Pomorskich. Apetyt jest
                    większy, kąsek bardziej łakomy, afera będzie potężniejsza. Jak Pan
                    widzi, kultura wysoka jest w Szczecinie systematycznie rugowana
                    (albo jest w upadku jak w sprawie remontu i przebudowy centrum) -
                    niestety, głównie na skutek działań Pańskiego środowiska
                    politycznego. Pan jako poseł przebywa sporo czasu poza Szczecinem,
                    natomiast nam, szczecinianom-nieposłom, zostają resztki.

                    8. Dlatego napisałem, że Państwa środowisko wyjeżdża sobie do
                    Warszawy, aby tam prowadzić życie polskiego parlamentarzysty, a
                    Państwa ludzie (koledzy, przedstawiciele, ulubieńcy, wybrańcy -
                    niepotrzebne skreślić) zamieniają Szczecin w ruinę.

                    QED
    • Gość: Jaspis Niedługo Zamek sie zapali IP: *.szczecin.mm.pl 19.11.07, 23:56
      Muszyński ma być dyrektorem- już się chwali że ma zaklepane
    • eryk2 Na zgliszczach łatwiej się dekonstruuje 20.11.07, 01:03
      Drogi wuku4, kmicicu i wy, zacna forumowa publiczności!

      Masz całkowitą rację, że źle się dzieje. Domem kultury w centrum
      prawie czterystutysięcznego ma zarządzać absolwent Szkoły
      Hotelarstwa, twierdzący o sobie, że przez 8 lat zorganizował 100
      imprez kulturalnych (podaję link do tych faktów)
      www.miasto.wszczecinie.pl/informacje/teksty/11390/Nowi_dyrektorzy_instytucji_kulturalnych

      No cóż - może były to wydarzenia takie, jak to wyczytałem w
      definicji zamieszczonej na stronie internetowej p. Rafała, zanim
      jeszcze zdecydował się ją utajnić (nikt nie wie, dlaczego akurat w
      momencie ogłoszenia go dyrektorem Klubu 13 Muz - czyżby bał się, że
      ludzie, którzy pierwszy raz usłyszeli jego nazwisko, sięgną do jego
      przeszłości i zapoznają się z jego dotychczasową działalnością?
      czyżby nie był z niej dumny? czyżby chciał w niej coś podretuszować,
      zatuszować, uwydatnić?). Czyli - każda działalność mająca pozory
      sztuki w zasięgu ręki, a więc np. próba zespołu w klubie osiedlowym
      albo bycie DJ na dyskotece (zdaje się, że w radiu właśnie
      przedstawiono go jako specjalistę o zabaw tanecznych, czyli tzw.
      wodzireja). Mogę więc tylko zauważyć, że dowolny organista w
      wiejskim kościele, obsługujący mszę raz na tydzień, przeprowadza
      takich imprez artystycznych w roku ok. 60, licząc wszystkie tygodnie
      (52) i święta kościelne. Gdyby bowiem były to imprezy gromadzące po
      kilkuset uczestników co miesiąc przez osiem lat, to powinien być
      najbardziej znanym szczecińskim menedżerem kulturalnym - a tak
      przecież nie jest.

      Pisujący na tym forum zabawni dyletanci nie mają pojęcia o sztuce,
      bowiem zatrzymali się na poziomie wczesnej recepcji filozofii
      Nietzschego i sztuki M. Duchampa (początek XX wieku, prawie sto lat
      temu). Wydaje im się, że żyją w świecie bez wartości, gdzie
      wartością jest wszystko i nic, gdzie najistotniejszym działaniem
      artystycznym jest życie samo (takie rzeczy opowiadano już w czasach
      O. Wilde'a o dandyzmie, więc 120 lat temu), a więc wytworem sztuki
      nazywają gotowanie zupy, pokaz mody, koleżeńskie zgrywy, prowokacje
      artystyczne itd. Nie czytali "Tanga" Mrożka i nie wiedzą, że
      rozbieranie się do naga w galerii obrazów pour epater le bourgeois
      jest niemodne już od 40 lat. Są przekonani, że dom kultury powinien
      statutowo realizować działalność zgodną z ich gustami, resztę
      wysyłając do lamusa (do muzeum, na cmentarz, do zsypu - zależy, kto
      pisze na ten temat).

      Inteligentniejsi spośród nich przesunęli się w percepcji nieco do
      przodu - i zatrzymali na dekonstrukcjonizmie, czyli jakieś 20-25 lat
      temu. Utrzymują mianowicie, że jedyną drogą do poznania estetyki
      Lessinga jest czytanie Masłowskiej, a drogę do Mozarta widzą przez
      rap kielecki. W życiu nie zetknęli się z dydaktyką sztuki, która
      nawet na bardzo awangardowych akademiach jest wykładana
      chronologicznie, od form klasycznych do awangardowych. Tymczasem ich
      wizja denkonstrukcjonistyczna zakłada pierwotność parodii wobec
      oryginału, nawiązania wobec pierwowzoru, interpretacji wobec dzieła,
      błazeństwa wobec kapłaństwa. Dlatego najpierw zamierzają pokazać
      Monę Lizę z wąsami i powiedzą - "to obraz". Potem pokażą muszlę
      klozetową i powiedzą - "to rzeźba". Problem w tym, że publiczność,
      która potem zobaczy autentyczną Monę Lizę i np. rzeźbę Berniniego,
      nie zrozumie ani stosunku nawiązania, ani nie pojmie istoty obrazu i
      rzeźby. Prościej mówiąc: jeśli uznamy za muzykę ryk silnika
      spalinowego, to mechanik samochodowy, niemający pojęcia o Haydnie
      czy Szostakowiczu, będzie opowiadał na prawo i lewo, że
      jest ...zawodowym melomanem, bo przecież codziennie przebywa 8
      godzin w swojej filharmonii.

      Rozumiem, że niektórym ludziom dostarcza to poczucia wielkiego
      szczęścia - świadomość, że słuchany przez nich namiętnie zespół hip-
      hopowy to ta sama klasa, co Haendel (który ich usypia), a gwóźdź
      wbity w ścianę przez kolegę-"artystę z Bożej łaski" to dzieło na
      miarę Brancusiego (którego nie rozumieją). Nie wszyscy mogą być
      zawodowcami czy choćby tylko odbiorcami sztuki o lepiej
      wykształconym poczuciu estetyki. Humbug i kicz pseudoartystów jest
      potrzebny dla pseudoodbiorców. Zostawmy ich w błogiej nieświadomości
      rzeczy, których (być może nigdy) nie pojmą.

      Problemem jest natomiast, że wszystko to dzieje się:
      - publicznie;
      - za pieniądze podatnika;
      - z pogardą dla opinii publicznej i zwykłych odbiorców sztuki
      (sprawa Niedzielnego Salonu Muzycznego).
      No cóż - chłopcy w krótkich majteczkach są na razie młodzi i przy
      kasie (podatnika). Za kilka lat nie dojdą zapewne do wieku
      dojrzałego (i nie zmądrzeją), ale bedzie można ich grzecznie, acz
      stanowczo, odsunąć od kasy miasta. Tylko tyle - i aż tyle.
      • xxtoja_live Re: Na zgliszczach łatwiej się dekonstruuje 20.11.07, 06:45
        Przeciez to zamach na budynek i wyprowadzenie powoli XIII muz do Pałacu Młodzieży, dlatego taki dyrektor, uważam, że jest tam ukryty cel.
        • andreas.007 no przeciez wiadomo jaki cel... 21.11.07, 16:41

    • Gość: szczecin Re: pali się 13 Muz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 16:08
      przykre, ale prawdziwe...

      przy okazji decyzji trudnych zazwyczaj pojawiają się myśli o
      istnieniu jakiegoś "spisku" - zazwyczaj bezzasadne, rodzą się
      dyskusje, często niedobre, gdzie emocje biorą górę nad argumentami,
      gdzie nie chce się widzieć celu, lecz zawsze się zakłada, że
      działania podejmowane dla jego osiągnięcia są złe, realizowane w
      złej wierze i dla partykularnych jedynie korzyści.

      zazwyczaj...
      ale jeśli spróbować połączyć kilka elementów tej "układanki" to już
      przestaje wyglądać tak wzorcowo, a staje się mocno prawdopodobne:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72394395
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72197314
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71287754
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72336163
      niestety - każda władza DEMORALIZUJE.
      i to niemalże KAŻDEGO - to kwestia czasu.

      najszybciej ulegają jej ludzie mali i słabi.
      • Gość: demokrata Re: pali się 13 Muz! IP: *.szczecin.mm.pl 23.11.07, 18:16
        > niestety - każda władza DEMORALIZUJE.
        > i to niemalże KAŻDEGO - to kwestia czasu.
        >
        > najszybciej ulegają jej ludzie mali i słabi.

        wygląda na to,że PO ma samych takich
    • Gość: zed XIII Muz i dym IP: 78.152.243.* 23.11.07, 23:50
      Pali sie w XIII muzach piekna tradycja, oj, piekna:
      - pala sie imprezy dla zon marynarzy, gdzie topily smutki szukajac kochankow
      - pala sie popijawy notabli i smietanek, gdy wynoszono ich nad ranem do taksowek
      - pala sie mdle wydarzenia artystyczne dla kilkudziesieciu osob z
      czterystutysiecznego miasta
      - pala sie te wydarzenia i festiwale, ktore nie potrafily nigdy stac sie
      glosniejsze nawet w swoim miescie, a co dopiero w kraju
      - pala sie drzwi, ktore nie zapraszaly, nie otwieraly, a jedynie trzymaly w
      srodku to co w srodku zatrzymac chciano
      - pala sie cale tony papierow opisujacych jak to cos zrobic byle tylko nie
      uwolnic przy tym wiele kreatywnosci
      - plona te wszystkie wydarzenia zrobione tak, byle tylko nie promowac kultury a
      utrzymac status quo 13 muz
      - pali sie ta cala dzialalnosc, ktora mimo, ze sie dzieje, to przez wszystkich
      mlodych ludzi jest okreslana jako "w tym miescie nic sie nie dzieje"
      - pala sie zmarnowane szanse i perspektywy, zignorowane momenty, pomysly, wizje
      - pali sie kazda jedna z XIII muz, ktore tak bardzo sie wstydzily z tego jak
      marnuje sie ich potencjal
      Taka oto tradycja stanela w plomieniach, w krzyku i w placzu. A my?
      "A my nie chcemy uciekać stąd! Krzyczymy w szale wściekłości i pokory Stanął w
      ogniu nasz wielki dom! Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!"
      • Gość: x Beńdzie dżezi IP: *.chello.pl 24.11.07, 00:26
        Ooo, ooodezwał się nasz forumowy emeryt! Witamy! Jeśli pamiętasz tak
        dawne czasy w Muzach, to może jeszcze nam opowiesz, jak popijałeś
        tam wspólnie z Gałczyńskim, bo zapomniałeś tu jeszcze o nim
        wspomnieć, a to przecież obowiązkowa mantra! Jednak, co zrozumiałe w
        twoim wieku, skleroza ma swoje prawa. Twoi rówieśnicy w większości
        już nie żyją, a więc i ciebie niedługo zmiecie się pod dywan. Ale
        nie bój żaby - zamiast twoich pijanych kolesiów i kochanek z lat
        sześćdziesiątych, będzie się teraz z Muz wynosić prosto do karetki
        pogotowia młodziaków, zatrutych marychą. W najnowszym wydaniu "Co
        jest grane" imprę reklamuje maturzystka z II LO (przez litość dla
        jej rodziców przemilczę nazwisko). Najpierw salon maniukiur-
        pediukir, potem pokaz mody z pudeł kartonowych, bieg w workach,
        zbawa w dom (gotowanie zupy z patyków, żołędzi i liści), a na końcu
        wielkie pranie czyli burda z udziałem młodzieżówek faszystowskich i
        komunistycznych pod hasłem "Kultura gniewu". Do tego Red Bull,
        trawka i dużo muzyki nieistniejącego zespołu - po prostu zwykła
        dyskoteka, jak to na koloniach...
        • Gość: zed Re: Beńdzie dżezi IP: 78.152.243.* 24.11.07, 01:12
          oby twoje dzieci nie byly tak ograniczone jak ty, kolego x.
    • tersup Re: pali się 13 Muz! 24.11.07, 01:05
      alez Szczecin zasluzyl sobie WYBORAMI na taki stan kultury i tenze
      "pozar"
      • exman Re: pali się 13 Muz! 24.11.07, 06:24
        Nie palcie tej imprezy, Twister da radę oby tylko reszta performerów za nim
        nadążyła. Radio ABC 98,4 FM to dobra szkoła.
    • Gość: kmicic Re: pali się 13 Muz! IP: *.chello.pl 25.11.07, 01:37
      wuk4 napisał:
      >pali się 13 Muz!
      > oczywiście nie w realu. płomieni nie ma, gmach stoi, nawet ładnie
      > podświetlony

      Tymczasem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=70&w=72336163&a=72473687

      "po raz pierwszy widziałem wóz policyjny z migającym
      kogutem przed wejściem do Klubu: policjanci plus młodzieniec i na
      chodniku butelka po wódce i puszka piwa!; przed drzwiami palacze -
      prosiłem o wejście; na schodach wychodziła juz ekipa TVP; mnóstwo
      młodych ludzi a na piętrze łomot niesłychany"

      Policja już jest - pora na straż pożarną...
      • Gość: Staszek Leszek Re: pali się 13 Muz! IP: *.chello.pl 25.11.07, 08:33
        i wyszła świetna impreza. I Twister bez dwóch zdań dał radę.
        • Gość: gość ewentualnie kopci IP: *.chello.pl 25.11.07, 10:28
          tiaaaaaaaa

          wyszła a jakże

          zajrzałem i czułem się jak na połowinkach w liceum. jedzonka nie było, bar
          zamknięty, mozna było pragnienie muzyką /skainąd dobrą/ugasic. DJ Mary za CDkami.
          Nie czekałem na obiecana zupę, obawiałem sie że bedzie wydawana selekcyjnie jak
          redbull dla mlodzianków obojga płci przestrzeni wieku 17-22 lata. Innym juz nie
          dawano. Won, na smietnik. PANU juz dziękujemy
          Jeden rokendrolowiec Henio chyba był w charakterze maskotki, ale on żadnemu
          koncertowi nie przepuści. Reszta to średnia licealna. Panowie ochroniarze
          czujnie patrzący czy któś nie przypala, chyba że na zewnątrz. Szatnia czynna
          była, ale kurtek nie zdzierano z wchodzacych
          Ciekaw jestem, czy takie tłumy /w moich czasach pisało sie dziewcząt lub
          podlotków/ byłyby obecne, gdyby za wstęp do Świątyni Sztuki trzeba byłoby
          zapłacić np 30 zeta. Czy na salach królowałby plastic, klony Dody, białe
          kozaczki i kolesie o podwójnych karkach. Bo amatorzy kwaśnych jabłek nie chca
          rzucac się w oczy mediom
          • absztyfikant :)))))))) 25.11.07, 10:42
            youtube.com/watch?v=3NAGwzK5MO8
Pełna wersja