krzysiekpartyka
27.11.07, 12:27
Pewnego dnia przejeżdżając obok myjni samochodowej przy
Os.Zawadzkiego wpadłem na genialny pomysł aby go umyć.Skorzystałem
z myjni samobsługowej.Wrzuciłem odpowiednią monete i do dzieła!
Muszę zaznaczyć że byłem tam pierwszy raz(i ostatni).Podczas
zmiany programu mycia ujrzałem przycisk stop.Jakie wielkie było
moje zdziwienie , że wrzucone przed kilkoma sekundami pięć złotych
skasowało się.Zdziwiony zacząłem sprawdzać dlaczego tak się
stało,okazało się ,że przycisk ten oprócz funkcij stop jest
wyłącznikiem awaryjnym i po wciśnięciu jego tracimy (impulsy)
pieniądze.Napis wyłącznik awaryjny na pulpicie znajduje się pod
napisem stop i w pierwszym momencie nie widzimy tego
napisu.Wyłącznik awaryjny jest źle oznakowany i brakuje informacji
że po wciśnięciu jego pozbędziemy się dalszej możliwości mycia.W
ten sposób na źle oznakowanym wyłączniku zarabia właściciel nie
ponosząc żadnych kosztów czyli woda itd.Pierwszy raz spotykam się z
takim jawnym oszustwem.Przycisk awaryjny powinien być oznaczony w
sposób widoczny (żółte tło czerwony przycisk napis wyłącznik
awaryjny) natomiast na tym pulpicie rzuca się w oko napis
stop.Ciekawe ile osób na to się nabrało?Po rozmowie z pracownikiem
obsługującym myjnię dowiedziałem się ,że pieniądze przepadły i
ŻYGAJ SOS DALEJ czytając regulamin nie ma rzadnej wzmianki na temat
korzystania z tego wyłącznika.