Po tragedii na Dziewokliczu

IP: 217.97.130.* 05.08.03, 08:39
Możliwe, że dziewczynki doznały hipotermi dlatego nikt nie
zauważył, że coś się dzieje.
    • Gość: pas Re: Po tragedii na Dziewokliczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 09:17
      wczoraj nowa tragedia.tym razem głębokie.
    • Gość: czytelnik Re: Po tragedii na Dziewokliczu IP: 62.233.219.* 05.08.03, 09:25
      Hipotermia to stopniowe wychłodzenie organizmu, w tej
      temperaturze wody trwałoby to kilka godzin! Chodziło raczej o
      szok termiczny - ale czy to możliwe kilkanaście metrów od
      brzegu i u dwóch sióstr jednocześnie? Ta tragedia ma chyba inne
      dno...
      • Gość: Dominika Re: Po tragedii na Dziewokliczu IP: *.*.*.* 05.08.03, 12:48
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > Hipotermia to stopniowe wychłodzenie organizmu, w tej
        > temperaturze wody trwałoby to kilka godzin! Chodziło raczej o
        > szok termiczny - ale czy to możliwe kilkanaście metrów od
        > brzegu i u dwóch sióstr jednocześnie? Ta tragedia ma chyba inne
        > dno...

        Chciałam tylko napisać, ze strasznie drażni mnie iż wszyscy obwiniają za
        nieszczęście ratowników. O.K. Może to ich wina bo nie widzieli. Ale gdzie była
        matka dziewczynke?????????????? Powinna dzieci z oczu nie spuszczać a
        ona "zauważyła" o 18, ze dzieci nie ma. Byc może to własnie jej nieuwaga przede
        wszystkim była przyczyną utonięcia.
    • Gość: ewa Re: Po tragedii na Dziewokliczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 22:30
      Myślę,że pisanie w ten sposób o matce dziewczynek jest
      nietaktem.Po pierwsze ona przeżywa tragedię ,po drugie
      dziewczynki były na tyle duże ,że się ich nie kontroluje w ten
      sposób.W ich wieku chodziłam na kąpielisko tylko z kolegami ,a i
      na koloniach byłam puszczana samopas.Co innego, gdyby one miały
      po 5 ,7 lat. Nie znamy okoliczności wypadku, nie zauważyłam, aby
      ktoś obwiniał ratowników ,lecz oczywistym jest pytanie,co oni
      wtedy robili .W końcu za pilnowanie kąpiących biorą pieniądze.
      Mam nadzieję,że to się wyjaśni , nie przesądzam też o ich
      winie.Jednak taka opinia o matce ,która jest w rozpaczy to mówiąc
      delikatnie ,niedelikatność.
      • Gość: e.beata Re: Po tragedii na Dziewokliczu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 14:47
        Ewa to że ktoś przeżywa życiową tragedię nie zwalnia go od odpowiedzialnosci.
        Jak znam życie to matka i tak czuje się winna.
Pełna wersja