Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję

IP: *.smsnet.pl 21.12.07, 23:29
No ja wiem, że komuszki nie lubią się zbytnio przemęczać... dlatego
przeszkadzała im długa praca - dla nich to po prostu wielka nowość :)
    • Gość: wacek To chore! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 23:54
      Oni nie zajmują się sprawami miasta tylko sami sobą! takiej chołoty
      to w Radzie Miasta jeszcze nie było!
      • Gość: Paweł 13 posterunek - Kraków Siemiradzkiego 24 IP: 62.233.214.* 22.12.07, 20:24
        ;;]] Z pijanego gangu :

        www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
        • Gość: Paweł Skansen UBekistanu – Kraków Mogilska 109 IP: 62.233.214.* 22.12.07, 20:25
          \\\ Z pijanego gangu :

          www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
    • andreas.007 gośc widze nie masz praktyki 22.12.07, 00:09
      to sa takie metody, na przepchniecie wszystkiego,
      wtedy radni nie maja juz siły,
      a nawet jeden drugiego wstrzymuje przed wydajacymi sie
      niepotrzebnymi ptaniami,
      a watpliwosci wydłuzaja przeciez... a tu swieta!

      Tak nie powinno sie postepowac!

      Nawet kierowcy musza robic przerwy w czasie jzady.

      A potem mamy takie uchawłąy radnych
      www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?p=708
      • Gość: gość Re: gośc widze nie masz praktyki IP: *.smsnet.pl 22.12.07, 00:54
        słuchałem obrad do 3 - nie słyszałem zbytniego zmęczenia. Raczej
        chodziło o to, że niktórym się po prostu nie chciało...wielkas łaska.
      • Gość: xxtoja Re: gośc widze nie masz praktyki IP: *.chello.pl 22.12.07, 03:42
        No i tak za strefę trzeba płacić, a ten budżet to i tak bedzie przyczynkiem do wiekszej emigracji z miasta Szczecina do ościennych wojewódz i via na świat. Nawet śledź dla Krzystka i Masojć nie pomoże.
        • Gość: as Re: nie wiem czemu PO tak organizuję tą pracę IP: 195.136.49.* 22.12.07, 07:29
          w radzie miasta . Z arytmetyki jasne jest że mogą uchwalić wszystko nawet że noc
          jest dniem i nie muszą tego z nikim uzgadniać.
          • Gość: jes,jes. Re: nie wiem czemu PO tak organizuję tą pracę IP: *.chello.pl 22.12.07, 07:43
            Niech w ramach protestu oddadzą mandaty, zamiast sie przygotowywac
            do świąt , urzadzaja sobie bezsensowne igrzyska. Tą suma diet to
            pożna sie podetrzeć, do lasu panowie , na palmy.
            • Gość: kiełbaska Widać tu jakiś błąd, fałsz w myśleniu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 09:10
              Święta, świeta, a przed świętami wydatki - ot i cała prawda.
              Kiełbaska pochwala taką demokrację, gdzie liczy się tylko głos
              władzy. Władza wybrana w demokratyczny sposób to i podejmuje decyzje
              popierane przez większość społeczeństwa. Widać tu jakiś błąd, fałsz
              w myśleniu?
              • Gość: Miś W dzień pracować, w nocy spać IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 22.12.07, 13:47
                Zgadzam się z LiD. Trzeba w dzień pracować, a w nocy spać. Gdy byłem
                w liceum to mieliśmy od 22 do 6:30 ciszę nocną. Tak trzeba zrobić w
                całej Polsce. O 22 wieczorem wszystkie samochody, samoloty, pociągi -
                wszystko się zatrzymuje i ludzie idą spać. Nie będzie nocnych
                wypadków drogowych. Policja i pracownicy pogotowia będą mogli się
                wyspać. Oczywiście radni i posłowie też mają prawo do 8-godzinnego
                dnia pracy. Może wpisać to do Konstytucji?

                Ciekaw jestem jak jest w Korei Płn? Tam wszyscy pracują dla
                wszpólnego dobra pod czujnym okiem Partii i sekretarza generalnego i
                premiera, Drogiego Przywódcy Kim Yong-il. Ale czy LiD chce Polskę
                updobnić do Korei Płn?
                • Gość: Admiral Pfi! Też mi wielka rzecz! IP: *.chello.pl 22.12.07, 14:26
                  Sesje Rady Warszawy zazwyczaj kończą się poźną nocą, nierzadko po
                  północy. Podobnie posiedzenia Sejmu. Kiedy pracowałem w Sejmie
                  pamiętam dobrze głosowania, które trwały do godz. 5 nad ranem... Nie
                  pamiętam, żeby ktoś się wtedy skarżył. W Kancelarii i w Biurach
                  Klubów (przynajmniej tych największych) zostawała podstawowa obsługa
                  a posłowie głosowali.
                  Co do wniosku o przerwę - nie wiem jakie są w tej sprawie
                  szczególowe zapisy w Regulaminie Obrad Rady Miasta Szczecina i
                  Satucie Miasta, ale ustawowo to Przewodniczący prowadzi posiedzenia
                  i to on decyzduje o takich sprwach jak przerwy, udzielanie głosu itp.
                  Zwyczajowo przyjęte jest, że Przewodniczący zazwyczaj zarządza
                  przerwy na wniosek klubów, ale są to krótkie przewy - 15 min, pół
                  godziny - na przedyskutowanie jakiejś kwestii i ustalenie stanowiska
                  klubu, czy też uzgodnienia z koalicjantami, radymi pozostałych
                  opcji, prezydentem (czy też odpowiedzialnymi za dane zagadnienie
                  jego urzędnikami). Może, ale nie musi.
                  Nikt panów z LiD-u nie zmuszał, aby zostawali radnymi. Bycie radnym
                  w duzym mieście to na prawdę cięzki kawałek chleba.
                  • andreas.007 Re: Pfi! Też mi wielka rzecz! 22.12.07, 19:20
                    widzisz tak sie mawia, ze to wszystko kwestia organizacji pracy!
                    Jak ktos pracuje po nocach, to nie zawsze znaczy,
                    ze taki pracowity, ale ze nie potrafi sobie zorganizowac pracy!

                    Ja lubie akurat pracowac w nocy.

                    Ale nie znaczy, ze jestem pracowity...
                    natomiast zawsze i duzo mam wolnego czasu,
                    bo sobie organizuje prace tak, by miec duzo wolnego....
                    jakie to proste!
                    • andreas.007 Re: Pfi! Też mi wielka rzecz! 22.12.07, 19:27
                      miałem dwóch takich pracowników -
                      jeden, jak sie zjawiałem, to czesto siedział, jadł,
                      a drugi zawsze cos robił...

                      Ceniłem tego co robił, bo myslalem, ze pracowity taki!

                      A jednego raza spytalem nadzorujacego go o to zjawisko,
                      a ten mi wytłumaczył, ze akurat sie zjawiam o takiej porze,
                      ze jeden szybko wykonuje swoja robote i akurat ma przerwe,
                      a tamten nie wyrabia sie i robi i robi powoli...nie nadąża.

                      Tak to własnie jest z tymi pracujacymi ponad miare...
                      • andreas.007 to jak na studiach 22.12.07, 19:39
                        Takie nasiadówy czesto wynikaja z tego,
                        ze nie przygotowano na czas uchwał, miały braki,
                        a potem trzeba na szybcika zatwierdzac, bo czas nagli,
                        bo jak sie z czyms nie zdązy to ucieknie jakis termin...

                        To jak przed sesja egzaminacyjna,
                        jeden student sobie slucha muzyki, a drugi zakuwa!
                        Ale to nie znaczy, ze ten co zakuwa, to dobry student,
                        on nadrabia czas zbumelowany i uczy sie jednej nocy
                        za cały semestr...

                        A drugi systematycznie uczył sie i wypoczywa!

                        Ja wole tego systematycznego, choc sam uczyłem sie po nocach...
    • pos3gacz U PO to już norma !!! 22.12.07, 09:52
      To widać im weszło już w krew-=-nocne zamachy.
    • Gość: dartek Re: Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 10:18
      zło zawsze działa nocą
    • remez2 Co za Baran. 22.12.07, 10:22
    • Gość: NiePracuś Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.chello.pl 22.12.07, 10:26
      Kurcze, wielka mi rzecz 18 godzin pracy... To najlepszy dowód na to, że Ci
      ludzie są oderwani od rzeczywistości.
      Mnie zdarzają się serie 5 dniowej pracy po 16 godzin, dzień w dzień od pon. to
      pt. i nie narzekam. Tak dzisiaj czasem trzeba pracować. A jeśli radni na to się
      oburzają to jest to najlepszy dowód na to, że do polityki idą bo nie mają
      najmniejszych szans na sukces w tzw. biznesie.
      • Gość: ddd Re: Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.chello.pl 22.12.07, 10:47
        Gość portalu: NiePracuś napisał(a):

        > Mnie zdarzają się serie 5 dniowej pracy po 16 godzin, dzień w
        dzień od pon. to
        > pt. i nie narzekam.

        do bycia przedstawicielem handlowym nie potrzeba zbyt dużego
        skupienia :)))

        > Tak dzisiaj czasem trzeba pracować.

        szkoda mi ciebie i twojej rodziny, jeśli naprawdę tak myślisz - dla
        mnie praca to tylko praca, zawsze na drugim miejscu :)

        > A jeśli radni na to się
        > oburzają to jest to najlepszy dowód na to, że do polityki idą bo
        nie mają
        > najmniejszych szans na sukces w tzw. biznesie.

        im mniej polityki w biznesie tym lepiej
        • Gość: edek Re: Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 11:58
          Praca akwizytora nie wymaga może zbyt wielkiego skupienia, ale np. lekarza tak.
          Nic się biedakom nie stanie jak raz w życiu posiedzą w magistracie przez noc.
          Mniej by się zmęczyli gdyby się tyle nie kłócili.
          • saszenka2 Re: Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję 22.12.07, 13:38
            Gość portalu: edek napisał(a):

            > Praca akwizytora nie wymaga może zbyt wielkiego skupienia, ale np.
            lekarza tak.
            > Nic się biedakom nie stanie jak raz w życiu posiedzą w magistracie
            przez noc.
            > Mniej by się zmęczyli gdyby się tyle nie kłócili.

            Nauka jasno mówi, że odpoczynek jest niezbędny, że nie da się
            wykonywać pracy w spoóśb należyty, gdy brakuje przerw i odpoczynku.
            Potem mamy takie buble prawne, źle uchwalony budżet i podanie
            niewłaściwego leku pacjentowi.
            • Gość: kokoroko prosze, przestan piepszyc IP: *.dyn.optonline.net 22.12.07, 17:04
              raz na rok musza troche wiecje popracowac i pomyslec, i juz i glowka
              boli. Za twoje pieniadze oczywiscie
    • Gość: siouks chcieliście PO to macie... ha ha ha IP: *.chello.pl 22.12.07, 10:41
      szpital miejski pa pa pa...
      • Gość: gosciu Re: chcieliście PO to macie... ha ha ha IP: *.chello.pl 22.12.07, 10:52
        Bazyli Baran? to ten geniusz Szczecina co wymyślił zmianę nazwy alei Jedności
        Narodowej na Pe Jot Pe Dwa? Żebyś gościu słyszał jakie ch... na tobie mieszkańcy
        wieszają idąc w kolejki po nowe kwity
      • Gość: ganges Re: chcieliście PO to macie... ha ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 11:07
        Za Szpitalem Miejskim pójdzie Szpital Dziecięcy na Wojciecha - nie
        pasuje ECE więc trzba go zlikwidować, prawda, panie Jrmoliński? Pan
        i pana kolesie się urządzą ale co z dzieciakami!!??
    • gdkj Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję 22.12.07, 11:40
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > No ja wiem, że komuszki nie lubią się zbytnio przemęczać... dlatego
      > przeszkadzała im długa praca - dla nich to po prostu wielka nowość :


      nowość - nie nowość. nie pie...l mi tu ,że za to zachowali wysoką jakość. olewam
      LID ale to co robi PO to czysty TKM. znamienne są jednak słowa nowego marszałka.
      już teraz wiem gdzie zapodział się AWS.
      • swarozyc Re: Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję 22.12.07, 12:00
        Czytajac to sprawozdanie, mialem wrazenie ze to opis ostatnich,
        chaotycznych dni w bunkrze Hitlera w 1945r..
        ..a to tylko opis pracy halastry katobolszewickiej, mieniacej sie
        wybrancami ludu..
        Tak trzymac i nie popuszczac, a bedzie lepiej..!
    • Gość: gryfita Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: 81.190.124.* 22.12.07, 12:40
      Opozycja powinna pomyśleć o ponaglaniu ekipy rządzącej w
      przygotowaniu i podejmowaniu ważnych uchwał znacznie wcześniej.
      Dlaczego do końca roku siedzieli cicho? Rolą opozycji jest
      konstruktywna kontrola władzy. Teraz gdy zagoniono ich do wysiłku
      (raptem jednego), potrafią tylko narzekać.Pan Arłukowicz nich nie
      mąci. Każda podejmowana uchwała jest znana radnym przed sesją. Mieli
      czas na zastanowienie się. Nikt nikogo nie zaskakiwał nieznanymi
      tematami, skąd więc mogły pojawić się błędy? Jak radny jest
      przygotowany do sesji, to błedów nie powinien popełnic, nawet gdy
      jest zmęczony. To są ważne uchwały i musiały zostać uchwalone
      teraz. Jest dla mnie niezrozumiały jeden problem. Dlaczego tak długo
      muszą trwać prace nad planami zagospodarowania przestrzennego
      rejonów nadodrzańskich. Rozumiem, że podzielono je na 7 kawałków,
      aby prace biegły szybciej. Jednak jeśli są już inwestorzy na
      określone tereny(np. Kępa Parnicka, Wyspa Zielona) to ten fragment
      powinien być przygotowany w pierwszej kolejności. Ale dlaczego
      przygotowanie terenów do iwestycji pod względem prawnym ma zająć aż
      3 kwartały przyszłego roku(jak dobrze pójdzie), tego wogóle nie
      rozumiem. Może wzorem tej sesji, osoby odpowiedzialne za
      przygotowanie planów zagospodarowania przestrzennego powinno się
      zagonić do ostrej roboty? Narazie wygląda na to, że pracują oni
      najwyżej 1 godzinę dziennie :(.
    • Gość: akjkjah Bazyli BARAN przewodniczącym :) IP: *.autocom.pl 22.12.07, 12:55
      Wiem, że śmianie się z nazwisk jest prymitywne... Baran, hehehe :)
    • Gość: HR Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: 77.223.229.* 22.12.07, 13:09
      Opozycja sama sobie winna. Wystarczyło poprzeć radnych PO i nie byłoby sprawy i długiego siedzenia po nocach. Radni PO mieli te same warunki i nie narzekają tylko wygodnisie z LiD. Najwygodniej sprzeciwiać wszystkiemu a potem rozliczać z niewywiązywania się z obietnic. Niestety, decyduje większość i trzeba z tym się pogodzić.
    • saszenka2 Re: Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję 22.12.07, 13:31
      To, co zrobiła PO, jest nienormalne. Im chodziło o to, żeby odwalić
      robotę jak najszybciej, nieważne w jaki sposób, bo muszą
      sobie "przygotowywać święta". Co normalnego pracodawcę obchodzi to,
      że Kowalska jeszcze nie upiekła piernika? Praca radnych to też
      praca, oni mają służyć obywatelom, więc praca powinna zostać
      wykonana w odpowiednich warunkach, dokładnie, starannie, żeby nie
      doszło do błędów i nic mnie nie interesuje, co musi zrobić radna
      albo gdzie wyjechać radny. Ich życie prywatne mnie nie interesuje,
      mają je tak dostsosować, aby nie kolidowało z pracą zawodową, bo to
      taka sama praca jak ta na kasach w hipermarketach. Jakoś tam nikt
      nie grzmi, że może dzisiaj pracować, bo za musi upiec ciasto,
      posprzątać mieszkanie. Jeśli radni PO nie potrafią radzić pracy
      zawodowej z życiem prywatnym, to może nie powinni być radnymi.
      • Gość: prosty Re: Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.szczecin.mm.pl 22.12.07, 13:42
        Jeśli radni PO nie potrafią radzić pracy
        > zawodowej z życiem prywatnym, to może nie powinni być radnymi.

        pewnie,że nie powinni, ale społeczeństwo ich wybrało
    • Gość: gosc USA Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.socal.res.rr.com 22.12.07, 14:08
      oczywiscie ze nie percypuja, ty radny idioto, za to ja uwielbiam
      Ameryke, blogoslawie dzien w 1989 roku kiedy wyjechalem z tego
      chorego kraju
    • Gość: sc jeden radny z PO nie ma problemu z praca w nocy IP: *.dedicated.hosteurope.de 22.12.07, 14:18
      od dawna na speedzie jedzie, choc slyszalem ze nie tylko on...
      • Gość: kruk Re: jeden radny z PO nie ma problemu z praca w no IP: *.adsl.alicedsl.de 22.12.07, 14:26
        przeciez w Brukseli takie mega nasiadowy sa na porzadku dziennym, ostatnio
        opowiadal o tym minister rolnictwa ktory wzial w czyms taki udzial i byl
        baaardzo zdzwiony ze to mozliwe
        diety radnych powinny wystarczac jako kompensata ze czasem (rzadko) trzeba
        troche dluzej posiedziec
    • Gość: brz Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.pl 22.12.07, 14:46
      i bardzo dobrze...
    • Gość: jinx Jak nie umieją sie zorganizowac, to niech siedzą IP: *.globalconnect.pl 22.12.07, 15:11
      po nocach. NIkt im nie kaze sie kłócic, ani (chyba?) nie płaci za
      godziny czczych dywagacji, kłótni i nieprowadzących do niczego
      dyskusji. Jesli tyle im zajmuje zrobienie czegokolwiek - to ich
      biznes. Moze jak się zmęczą to sie zastanowia...
      • Gość: man Re: Jak nie umieją sie zorganizowac, to niech sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 15:31
        dla przypomnienia hotnews.pl/artpolska-552.html na sobotni
        wieczór
    • suhar3 dobre 22.12.07, 15:38
      no chcieli chłopaki poświętować, to poświętowali! ;)
    • Gość: zmęczony styl rządów taki jak 148 metrów za 35 tys. IP: 195.28.182.* 22.12.07, 17:32
      Cóż - czego oczekiwać po szczecińskiej PO? Rozbity samochód na Trasie Zamkowej, Krzystek kupił za 35 tys. mieszkanie o powierzchni 148 metrów od państwa, zamykane są szkoły, trwa przygotowanie gruntów pod "inwestycje", podnoszone są opłaty i likwidowane szpitale.
    • Gość: roch Jak Waldemar Pawlak darował rekordową karę J&S Ene IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 22.12.07, 17:36
      Jak Waldemar Pawlak darował rekordową karę J&S Energy

      16 października 2007 r. spółka J&S Energy została ukarana rekordową
      (461,6 mln zł) karą za brak obowiązkowych rezerw paliwa. Był ogromny
      szum, konferencje prasowe, wreszcie zapowiedź odwołania. Szefowie
      J&S Energy twierdzili wówczas, że rezerwy mieli, a brakowało im
      tylko stosownych umów. Kara zaś była niesprawiedliwa. Dlaczego zatem
      nie ogłosili swojego zwycięstwa, gdy kilka dni temu minister
      gospodarki i wicepremier Pawlak uwzględnił ich odwołanie? Komu
      zależy na tym, aby było jak najciszej nad tą karą? 461,6 mln zł to
      dużo pieniędzy i trzeba wyjaśnić, czy były podstawy do uchylenia
      kary i podać je do publicznej wiadomości.

      W Agencji Rezerw Materiałowych nikt nie chciał komentować decyzji
      Waldemara Pawlaka. Sprawę badają nasi prawnicy - poinformował mnie
      rzecznik ARM.

      Przypomnijmy: zgodnie z prawem każda spółka, która handluje paliwem
      musi przechowywać jego odpowiednie rezerwy. Podczas kontroli w
      firmie J&S Energy wykazano brak paliwa. Co więcej mimo dwóch
      kolejnych terminów wyznaczanych przez ARM nie udało się firmie J&S
      Energy zgromadzić odpowiednich zapasów.

      "Wymierzenie kary zakończyło prowadzone od sierpnia postępowanie
      mające na celu wyegzekwowanie od J&S Energy SA wypełnienia przez
      firmę zobowiązań. Po zakończeniu kontroli, która ujawniła braki,
      sporządzeniu stosownego protokołu i wystąpienia pokontrolnego firma
      wezwana została do uzupełnienia braków w ciągu 21 dni. Termin ten
      upłynął 12 września 2007 r. J&S Energy SA wystąpiła o przedłużenie
      tego terminu o kolejne 21 dni. Otrzymała zgodę na termin 14-sto
      dniowy, który upłynął 15 października 2007 r. Kolejny wniosek J&S
      Energy SA o przedłużenie postępowania do końca października 2007 r.
      został rozpatrzony negatywnie." - to stanowisko ARM z października
      2007 r.

      Szefowie J&S Energy twierdzili, że wszystko było w porządku. W
      gazetach pojawiały się artykuły inspirowane zapewne przez firmę, że
      wszystko było w porządku, bo J&S Energy miał zapasy w PERN-nie,
      tylko brakowało mu umów pisemnych. Pomijając absurdalność takiego
      stanowiska (cytując klasyka Radka Sikorskiego: na gębę to jest krem
      Nivea), to zastanawia jedno: w jaki sposób J&S Energy wlał ropę do
      rurociągów PERN skoro nie miał stosownych umów? Zapytałem wówczas o
      to firmę MDI, która zajmuje się kontaktami z mediami w imieniu J&S i
      nie otrzymałem na moje pytanie odpowiedzi.

      Według mnie cała sprawa jest wielkim skandalem, przede wszystkim z
      uwagi na tajny tryb w jakim się to załatwia. Dlaczego resort
      gospodarki nie stara się wyjaśnić swojej decyzji? Dlaczego szefowie
      J&S Energy nie chcą triumfalnie ogłosić, że mieli rację? Czyżby
      realizowali taktykę "ciszej nad tą karą?" W końcu w okresie
      świątecznym gazety nie lubią takich nudnych tematów.

      P.S
      Poniżej pytania, na które nie odpowiedziała reprezentująca J&S
      Energy firma MDI.

      Wysłane 17.10.2007

      1) Dziennikarz gazety "Parkiet" pytał na konferencji prasowej
      Ministerstwa Gospodarki 17.10 br., powołując się na informację z
      Państwa firmy stwierdził, że do systemu rurociągów PERN wlaliście
      Państwo około 150 tys. ton ropy, tylko nie macie stosownych umów z
      PERN-em. Czy takie zdarzenie
      miało miejsce?
      2) Jeżeli tak, to na jakiej podstawie prawnej udało się Państwu wlać
      powyższą ropę do systemów polskich rurociągów? Jaki podmiot
      wskazaliście jako odbiorcę w Transniefcie? Co się stanie z ropą w
      rurociągach jeżeli PERN nie podpisze z Państwa firmą umowy?

      P.S 2

      Polska Agencja Prasowa podała dziś informację za tym blogiem (sami
      do niej wysłaliśmy - jak zwykle - zgłoszenie nowej
      informacji) "zapominając" o podaniu źródła i okoliczności. Ciekawe
      dlaczego?
    • Gość: rochcio Jak Waldemar Pawlak darował rekordową karę J&S Ene IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 22.12.07, 17:37
      Jak Waldemar Pawlak darował rekordową karę J&S Energy
      16 października 2007 r. spółka J&S Energy została ukarana rekordową
      (461,6 mln zł) karą za brak obowiązkowych rezerw paliwa. Był ogromny
      szum, konferencje prasowe, wreszcie zapowiedź odwołania. Szefowie
      J&S Energy twierdzili wówczas, że rezerwy mieli, a brakowało im
      tylko stosownych umów. Kara zaś była niesprawiedliwa. Dlaczego zatem
      nie ogłosili swojego zwycięstwa, gdy kilka dni temu minister
      gospodarki i wicepremier Pawlak uwzględnił ich odwołanie? Komu
      zależy na tym, aby było jak najciszej nad tą karą? 461,6 mln zł to
      dużo pieniędzy i trzeba wyjaśnić, czy były podstawy do uchylenia
      kary i podać je do publicznej wiadomości.

      W Agencji Rezerw Materiałowych nikt nie chciał komentować decyzji
      Waldemara Pawlaka. Sprawę badają nasi prawnicy - poinformował mnie
      rzecznik ARM.

      Przypomnijmy: zgodnie z prawem każda spółka, która handluje paliwem
      musi przechowywać jego odpowiednie rezerwy. Podczas kontroli w
      firmie J&S Energy wykazano brak paliwa. Co więcej mimo dwóch
      kolejnych terminów wyznaczanych przez ARM nie udało się firmie J&S
      Energy zgromadzić odpowiednich zapasów.

      "Wymierzenie kary zakończyło prowadzone od sierpnia postępowanie
      mające na celu wyegzekwowanie od J&S Energy SA wypełnienia przez
      firmę zobowiązań. Po zakończeniu kontroli, która ujawniła braki,
      sporządzeniu stosownego protokołu i wystąpienia pokontrolnego firma
      wezwana została do uzupełnienia braków w ciągu 21 dni. Termin ten
      upłynął 12 września 2007 r. J&S Energy SA wystąpiła o przedłużenie
      tego terminu o kolejne 21 dni. Otrzymała zgodę na termin 14-sto
      dniowy, który upłynął 15 października 2007 r. Kolejny wniosek J&S
      Energy SA o przedłużenie postępowania do końca października 2007 r.
      został rozpatrzony negatywnie." - to stanowisko ARM z października
      2007 r.

      Szefowie J&S Energy twierdzili, że wszystko było w porządku. W
      gazetach pojawiały się artykuły inspirowane zapewne przez firmę, że
      wszystko było w porządku, bo J&S Energy miał zapasy w PERN-nie,
      tylko brakowało mu umów pisemnych. Pomijając absurdalność takiego
      stanowiska (cytując klasyka Radka Sikorskiego: na gębę to jest krem
      Nivea), to zastanawia jedno: w jaki sposób J&S Energy wlał ropę do
      rurociągów PERN skoro nie miał stosownych umów? Zapytałem wówczas o
      to firmę MDI, która zajmuje się kontaktami z mediami w imieniu J&S i
      nie otrzymałem na moje pytanie odpowiedzi.

      Według mnie cała sprawa jest wielkim skandalem, przede wszystkim z
      uwagi na tajny tryb w jakim się to załatwia. Dlaczego resort
      gospodarki nie stara się wyjaśnić swojej decyzji? Dlaczego szefowie
      J&S Energy nie chcą triumfalnie ogłosić, że mieli rację? Czyżby
      realizowali taktykę "ciszej nad tą karą?" W końcu w okresie
      świątecznym gazety nie lubią takich nudnych tematów.

      P.S
      Poniżej pytania, na które nie odpowiedziała reprezentująca J&S
      Energy firma MDI.

      Wysłane 17.10.2007

      1) Dziennikarz gazety "Parkiet" pytał na konferencji prasowej
      Ministerstwa Gospodarki 17.10 br., powołując się na informację z
      Państwa firmy stwierdził, że do systemu rurociągów PERN wlaliście
      Państwo około 150 tys. ton ropy, tylko nie macie stosownych umów z
      PERN-em. Czy takie zdarzenie
      miało miejsce?
      2) Jeżeli tak, to na jakiej podstawie prawnej udało się Państwu wlać
      powyższą ropę do systemów polskich rurociągów? Jaki podmiot
      wskazaliście jako odbiorcę w Transniefcie? Co się stanie z ropą w
      rurociągach jeżeli PERN nie podpisze z Państwa firmą umowy?

      P.S 2

      Polska Agencja Prasowa podała dziś informację za tym blogiem (sami
      do niej wysłaliśmy - jak zwykle - zgłoszenie nowej
      informacji) "zapominając" o podaniu źródła i okoliczności. Ciekawe
      dlaczego?
    • dluga_rurka LID ma słabe zdrowie - wirus filipiński ... 22.12.07, 18:04
      się szerzy. I prawa goleń też jest chyba zaraźliwa...
      Dlatego nie dali rady w maratonie
    • dzakarta Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję 22.12.07, 18:24
      Buraki i czereśniaki na stołkach radnych!
    • Gość: lekarka Jak radni PO wycieńczyli nocą opozycję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 19:11
    • k0curek Mnie w tej chwili mija 36 godzin siedzenia w pracy 22.12.07, 19:25
      i usuwania awarii. Podobnie jak radni zrobiłem sobie trzygodzinną
      przerwę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja