Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 19:40
dlaczego pogotowie wciaz nie ma historii lokalizacji pojazdow w oparciu o GPS?
    • kvakva Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu 27.12.07, 20:14
      Gość portalu: marcin napisał(a):

      > dlaczego pogotowie wciaz nie ma historii lokalizacji pojazdow w oparciu o GPS?

      Bo pan dyrektor znudzony Saabem, zapragnął pojeździć Hondą...
      • Gość: mazzy Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu IP: *.chello.pl 27.12.07, 20:33
        ładnie to tak w wigilje odrywać ludzi pracy od kolacji świątecznej ,
        co miał z pierogiem w gębie jechać, musiał mieć czas na przełknięcie.
        Lód kręcić się musi.
    • Gość: kiks Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,.. IP: *.toya.net.pl 27.12.07, 21:15
      z życia:
      zatrzymanie krązenia w wannie 56-latek z chorobą wieńcową. Żona i 2
      córki 15 minut dobijania się do łazienki, 10 minut zukania
      śrubokręta w piwnicy i otwieranie łazienki. Wyciąganie chorego (bez
      tętna) z wanny i wycieranie "żeby się nie zaziębił. Później szukanie
      dresów ubieranie i pod kołdrę - też żeby się nie zaziębił. Po tym
      wszystkim (jakieś 20 minut) telefon na pogotowie:
      - słabo mu się zrobiło w wannie
      - czy jest przytomny, oddycha, krwawi? - dyspozytorka
      Co sie K...wo dopytujesz macie natycmiast tu przyjechać bo sie
      zaziębi (autentyk)
      Karetka na miejscu po 7 minutach Powitanie;
      - nie śpieszyło sie wam k...a
      45minut reanimacji o dziwo powrót akcji serca
      W szpitalu kolejne zatrzymanie krążenia, reanimacja nieskuteczna.
      Efekt; pozwane pogotowie, szpital, telekomunikacja, bo pomoc
      nadeszła zbyt późno
    • Gość: Antypała Pałka (dyrektor) musi odejść! To on jest winien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 21:33
      Dopóki nie odejdzie ten krętacz Pałka, takie rzeczy będą się dziać w
      szczecińskim pogotowiu. To komercjusz on ma w du... nasze zdrowie.
      Jego interesi tylko kapucha...To wyjątkowy podlec!
    • exman Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu 27.12.07, 21:38
      Bardzo łatwo wydaje się osąd nad pracownikami pogotowia. Za łatwo. Tylko później
      jakoś nie ma komu odszczekiwać tych świństw.
      • Gość: mirek Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 23:03
        pan dyrektor Pałka od wielu lat jest bardzo skuteczny w ochranianiu
        swoich podwładnych. A to potrafi wytłumaczyć dlaczego karetka wogóle
        nie wyjechała, a to potrafi wytłumaczyć zaginięcie taśm z nagraniami
        dyspozytorki, i wiele innych podobnych przykładów. Gdyby tylko
        jeszcze tak skutecznie chronił życia pacjentów.
        • exman Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu 27.12.07, 23:07
          Trochę wam się dziwię, traktujecie pracowników pogotowia jak chłopców do bicia.
          Sądzicie że to są nastęopcy dr. Hannibala Lectera ? Naprawdę tak myślicie ?
          • Gość: mirek Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 09:27
            ja tylko oczekuję od dyrektora OBIEKTYWNEJ oceny zaistniałej
            sytuacji i wyciagnięcia odpowiednich wniosków. Jeżeli Pogotowie na
            podstawie odpowiednich zapisów nie jest w stanie udowodnić, że
            dojechało w ciągu 15 minut na miejsce zdarzenia, to należy przyjąć
            wersję przedstwianą przez rodzinę.Dlaczego brak jest w karetkach
            systemu monitorowania przez GPS? Bo same załogi są przecine temu
            rozwiązaniu. Nie można wyskoczyć do sklepu itp. W USA raz miałem
            kontakt z ich pogotowiem. Tam dyspozytor przez cały czas od
            zgłoszenia do przyjazdu karetki przez telefon monitorował sytuacją.
            Wyłączył się dopierow momencie pojawienia się ratowników. Jaki
            problem aby w podobny sposób prowadzona była akcja w Polsce. Koszt
            dyspozytora jest znacznie niższy od kosztu lekarza i całego zespołu
            karetki,a w ten sposób można również znacznie ograniczyć liczbę
            fałszywych wezwań. O poprawie sposobu traktowania pacjenta już nie
            wspominam.
            • Gość: x Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu IP: *.gprs.plus.pl 28.12.07, 12:35
              <ROTFL> Gosciu, idz na pogotowie, popros zeby pozwolili Ci posluchac jak Narod
              wzywa karetke. W 90% przypadkow podaja adres,a proby podtrzymania kontaktu
              przez dyspozytora, zebrania dokladniejszego wywiadu koncza sie wiacha wyzwisk i
              rzuceniem sluchawki. Ludzie na wsiach nie maja numerow na domach,a jak maja
              topo trafia podac inny numer niz na budynku - "no bo taki mam w dowodzie". Pol
              godziny jezdzenia po wsi murowane - ale pretensje ze za dlugo sa zawsze. O
              pozastawianych samochodami dojazdach do budynkow nie wspomne. Czego Ty
              oczekujesz?? Zejdz na ziemie. Zycie wyglada troche inaczej.
    • Gość: mała Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,.. IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.07, 22:27
      Jak to jest że w 90% przypadków winni są ludzie a nie pogotowie ?
      Czyżby pracownicy pogotowia byli idealni ? Zawsze wina innych .
      Szkoda że dopiero teraz dowiedziałam się o tym przepisie ( 15
      minut ) bo ja na pogotowie czekałam około 30 minut ... i jakoś
      dobrze to pamiętam mimo zdenerwowania ,a czekanie to zdenerwowanie
      potęgowało...
      • Gość: roleboy Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu IP: *.chello.pl 27.12.07, 23:40
        mała a co ci sie stało ze karetkę wołałaś?
    • Gość: ms Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,.. IP: 83.168.126.* 27.12.07, 23:57
      Kilka lat temu wezwaliśmy karetkę, bo tata bardzo źle się czuł. Było
      ok. 4-5 rano. Karetka przyjechała po ponad 20 minutach (pamiętam, bo
      zerkałem na zegarek). Jak się okazało, była to załoga z ul.
      Arkońskiej. Dodam, ze mieszkamy w Zdrojach, gdzie jest szpital (co
      prawda gł. dla dzieci i matek) oraz gdzie jest rzut beretem do
      pogotowia w Dąbiu. Wezwana karetka nie jechała na sygnale - być może
      jest to uzasadnione, w nocy przecież nie ma praktycznie ruchu na
      ulicach, jednak załoga nie wydawała się spieszyć.
      • Gość: H56 Re: Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minu IP: *.chello.pl 28.12.07, 07:10
        jak słyszę pania która przyjmuje flegmatycznie zgłoszenie i zadaje
        głupawe pytania to mnie krew zalewa. Wzywałem kilkakrotnie pomoc do
        osób nieznanych, pani z pogotowia chciała informacji jakbym był
        lekarzem. Jak chcę iść do lekarza specjalisty, to muszę iść jak
        idiota do jakiegoś konowała, aby on mógł sie dowartościować i
        stwierdzić jaki lekarz jest mi potrzebny. Cała ta służba zdrowia to
        jeden wielki burdel. Lekarze chcą zarabiać jak na zachodzie Europy,
        ale płacić podatki i robić zakupy tak jak na wschodzie. Dlaczego nie
        można przyjąć niemieckiego, sprawdzonego, modelu służby zdrowia ?
        bo u nas za dużo magistrów po teoologii, którzy teraz się
        doktoryzują w eksperymentach na ludziach w różnych wariantach.
        Oczywiście za każdego pomysła biorą zawrotne nagrody. Polska, to
        zacofane zadupie Europy.
    • Gość: tomasz124 Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,.. IP: *.net.fone.pl 28.12.07, 11:08
      Zgadza się , w służbie zdrowia jest burdel, bo co drugi poseł to
      idiota. Ja jednak dwa razy potrzebowałem pomocy karetki i spotkałem
      się z fachową i szybką pomocą , zarówno ze strony pogotowia jak
      również w szpitalu. A tak na marginesie to są ciężkie studia i też
      oczekiwał bym godnego wynagrodzenia. Nie chciał bym tej pracy i tej
      odpowiedzialności
    • Gość: panna z mokrą głow Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,.. IP: 213.155.189.* 28.12.07, 14:42
      w takich przypadkach pogotowie powinno używać teleportu, a nie wlec
      się po tych dziurawych drogach..
      A tak serio, to nie ma co szukać winnych w pogotowiu, tylko
      zastanowić się, co spowodowało zawał (o ile to był zawał, rodzina
      wie lepiej...). Moze ktoś z zaawansowaną chorobą wieńcową popijał
      sobie winko, a może wnuki zaczęły się kłócić o majątek i Babci serce
      pękło. A moze po zawołaniu pogotowia, zamiast udzielić kobiecie
      pierwszej pomocy, odliczali minuty do przyjazdu karetki... Ludzie,
      dbajcie o siebie i swoje rodziny
    • astos Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,.. 28.12.07, 21:15
      Jasne - zawsze winne jest pogotowie. Jak przyjedzie to "co tak
      szybko jeszcze nie spakowałam torby" jak nie przyjedzie to też
      wiadomo co usłyszymy a prawda jest taka, że czy to będzie 5 czy 10
      minut to i tak o kilka minut bezczynności rodziny za długo. A czas
      się dłuży niemiłosiernie gdy się nic nie robi a bliski umiera. I
      nie zagłuszy sumienia hasło " przecież nie jestem lekarzem"
    • Gość: max Ile jechała karetka? Rodzina zmarłej: 27 minut,.. IP: *.chello.pl 29.12.07, 19:03
      Ten cały dyrektor Pałka, to komisarz wojskowy ze stanu wojennego! Był lekarzem w jednostce przy ul. Ku słońcu, żyje już kilkanaście lat w symbiozie z miejscową "Solidarnością" , bo ci z koleji zrobili jego zastępcą swojego członka, byłego dyspozytora WKTS, Pana Michalczuka, no i tak się wspomagają wzajemnie! Wypłaty jak Prezydent Rzeczypospolitej mają! Żadnej kary za to nie będzie! O ile zakład? Tam u nich jest tak: jak w każdym zakładzie pracy, są debile! I są mądrzy ludzie! To wielka loteria kto do Państwa przyjedzie! I kiedy! Tak do godz.15.00., do puki na dyż. nie przyjdą mądrzejsi lekarze ze szpitali, to lepiej bezpośrednio, w razie zagrożenia życia, od razu do firmy pogrzebowej dzwonić, bo mało kto tam umie człowieka zaintubować w tych zespołach! I zbędnych nadzieji nie będzie, a i kultura u grabarzy większa! Raz taki cham lekarz, skupił się na udzielaniu mi reprymendy, kiedy wezwałem do chorego brata pogotowie, że co ja sobie myślę! Że on życie ryzykuje tu jadąc na sygnale! Dopiero kiedy mu pielęgniarka szepneła na ucho że tętno zanika, to trochę spanikował, i zabrał do szpitala, brat oczywiście umarł! Było to w czerwcu 2005r. Po czym dalej się w pogotowiu wymądrzał, że wezwanie było nie uzasadnione, ale już nie przy mnie, konował jeden! Ale problem jest inny! Pan Pałka, statutową działalność Pogotowia Ratunkowego, traktuje jako działalność uboczną. A to warsztat samochodowy, a to diagnostyka, samochodów oczywiście, nie pacjentów! A to międzynarodowe przewozy komercyjne! Lub inne płatne! Ma też umowy komercyjne ze szpitalami, ale paranoją i kpiną z ludzi jest to, że Pan Pałka za pieniądze od lekarzy rodzinnych, załatwia te zepchnięte jako nie nadające się dla pogotowia wizyty! Pogotowie w ogóle nie powinno mieć takiej alternatywy! Bo takie kwiatki zawsze co jakiś czas wyskoczą! Jemu się we łbie pomieszało! Już parę lat temu powiedział mu to w debacie TV, jeden z SLD-owskich ministrów zdrowia! Że Pogotowie Ratunkowe nie może być instytucją komercyjną! Tam prokuratora trzeba za to wysłać, a nie badać ile jechali! Ale jak już wspomniałem, nic im nie zrobią! Nic! Wszystko będzie pozamiatane! Ta klika już tam rządzi od 80-tych lat!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja