Gość: z
IP: 195.94.211.*
11.01.08, 09:29
www.tvn24.pl/-1,1534990,wiadomosc.html
KTO ZNISZCZYŁ TE 75 TOMÓW I KIEDY?
"Sam Lech Wałęsa nie jest zaskoczony planami wydawniczymi IPN. - Słyszałem, że coś tam przygotowują. Proszę bardzo, nie mam nic przeciwko tej publikacji, ale chciałbym, żeby było w tym dziele zaznaczone, że zostało zniszczone 75 tomów akt na mój temat, że jest udowodnione, iż w przypadku mojej osoby dokumentacja była podrabiana i fałszowana przez SB. Poza tym wszystkie materiały na mój temat, które widziałem w archiwach IPN, to kserokopie, jakieś świstki. Żadnych oryginałów - komentuje Lech Wałęsa. Zapowiada jednak twardo: - Jeśli w książce będzie nieprawda, to spotkamy się w sądzie.
Prezydent Lech Wałęsa znalazł się na tzw. liście Macierewicza w 1992 r., gdzie figurował jako TW o pseudonimie Bolek. W 2000 r. był lustrowany w trybie wyborczym. Sąd uznał, że nie był agentem bezpieki. Na tej podstawie dwa lata temu IPN przyznał mu status pokrzywdzonego przez komunistyczną bezpiekę."