POsady dla znajomych czyli ustawianie konkursów

02.02.08, 08:46
w Warszawskim ratuszu. A Szczecin co POwie?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4885305.html

POsady dla znajomych
Dominika Olszewska, Jan Fusiecki
2008-02-02, ostatnia aktualizacja 2008-02-02 07:18

Prezydent Warszawy obiecywała, że żadnego kolesiostwa w rządzonym przez nią ratuszu nie będzie. Jednak grupa jej zaufanych wygrywa systematycznie konkursy na stanowiska w ratuszu. Ustawiono je tak, by osoby spoza urzędu nie miały szans


Fot. Robert Kowalewski / AG
Po wygranych wyborach Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiadała prowadzenie przejrzystej polityki w Ratuszu
ZOBACZ TAKŻE
Ratusz utknął w saskich piwnicach (25-01-08, 21:30)
Czy ratusz przejdzie na darmowe oprogramowanie? (24-01-08, 21:31)
Ustawione konkursy na stanowiska w Ratuszu (17-01-08, 21:08)
Ratusz zwleka z drugą linią metra (15-01-08, 00:00)
SERWISY
Aktualności
Polityka
Na rozstrzygnięty właśnie konkurs na stanowisko ds. wizerunkowo-promocyjnych w stołecznym biurze promocji zgłosiło się 18 chętnych, w większości z doświadczeniem pracy w samorządzie i promocji.

- Długo przygotowywałem się do testu i rozmowy. Jedna z pań, by wziąć udział w konkursie, przyjechała aż z Niemiec - mówi jeden z kandydatów.

Podwładna dobrze oceniła szefową

Na początku stycznia chętnych wezwano do ratusza. Pisali test. Potem były rozmowy kwalifikacyjne. Ku zdziwieniu kandydatów w konkursie wystartowała Katarzyna Ratajczyk, zaufana prezydent Warszawy i p.o. szefowa miejskiego biura promocji.

Ratajczyk przyszła do ratusza rok temu, razem z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Niedawno oskarżyła władze Krakowa o "bezczelne zawyżanie liczby uczestników sylwestra" (media podały, że w stolicy Małopolski bawiło się 100 tys. osób, w Warszawie tylko 20 tys.). Popierała pomysł kontrowersyjnej inscenizacji pacyfikacji warszawskiego getta, w trakcie której przebrani za Niemców miłośnicy militariów mieli zabić na ulicy żydowskiego chłopca.

Kandydatów oceniała komisja, w której prócz reprezentantów biura kadr i gabinetu prezydenta Warszawy zasiadła Hanna Kalińska, wiceszefowa biura promocji. Kwalifikacje Małgorzaty Ratajczyk oceniała więc jej podwładna.

- Myślałem, że pani Ratajczyk przyszła popatrzeć, jak przebiega konkurs. A tu widzę, że siada i pisze test. Szlag mnie trafił. Po co w ogóle nas tam ściągali? Nigdy nie widziałem tak bezczelnego ustawiania konkursu - denerwuje się jeden ze startujących.

Kalińska przyznaje, że w starcie Ratajczyk trudno doszukać się logiki. Ale dodaje, że nic nie mogła zrobić, bo polecenie przeprowadzenia tego konkursu "przyszło z góry". Wynik potwierdził przypuszczenia, konkurs wygrała Ratajczyk.

Konkursy wygrywają swoi

Wcześniej w podobny sposób warszawski ratusz rozstrzygnął cztery inne konkursy w gabinecie prezydenta miasta. Na stanowisko koordynatora kontaktów z kombatantami wymagano skończonych studiów z zarządzania. Dlaczego nie można było mieć innego wykształcenia, np. historycznego? Bo absolwentem zarządzania jest Renata Wiśniewska, jedna z najbliższych współpracownic Gronkiewicz-Waltz z czasów pracy w NBP. I to ona wygrała.

W poszukiwaniach specjalisty ds. transportu od kandydatów wymagano minimum dziewięciomiesięcznego stażu w administracji. Tak się złożyło, że dokładnie taki miał zwycięzca - Leszek Ruta, wcześniej namaszczony przez prezydent Warszawy na szefa Zarządu Transportu Miejskiego.

Aby objąć stanowisko "ds. zapewnienia wykonywania funkcji reprezentacyjnych prezydenta", trzeba było skończyć nauki polityczne, znać angielski i francuski, orientować się w problemach ustroju Warszawy. Dlaczego nie wymagano np. znajomości dwóch języków obcych, a wskazano poza angielskim francuski?

Okazuje się, że wszystkie ostre kryteria konkursu spełnia Tomasz Andryszczyk pełniący funkcję rzecznika ratusza. Studiował przez pewien czas we Francji. Od roku pracuje w urzędzie i musiał poznać problemy ustroju samorządowego. Nietrudno zgadnąć, kto wygrał.

Pitera: Piszcie skargi do prezydenta

Zapytaliśmy go, po co organizować konkursy pod kryteria żywcem przepisane z CV zaufanych prezydenta.

- No, nie wiem. Ale wszystko było zgodne z prawem, transparentne - odpowiada Andryszczyk. I po dłuższej chwili zastanowienia dodaje: - Chciałem pracować na normalnym etacie, a nie być ciągle p.o. zastępcy kierownika.

Kłopot najbliższych współpracowników Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) polega na tym, że nie mają wymaganego prawem dwuletniego stażu w administracji uprawniającego do starania się o stanowiska kierownicze. Mogą być tylko p.o. szefami. Dzięki fikcyjnym konkursom dostali stałe stanowiska i będą je łączyć z funkcjami p.o. dyrektorów.

Gdy Julia Pitera była warszawską radną opozycji, przez lata gromiła kolesiostwo i prywatę rządzących stolicą elit samorządowych, domagała się pełnej uczciwości i transparentności ratusza.

Dziś jako sekretarz stanu w kancelarii premiera i pełnomocnik rządu ds. opracowania programu zapobiegania nieprawidłowościom w instytucjach publicznych jest ostrożniejsza. - Oczywiście konkursy na stanowiska w samorządzie powinny być uczciwe. Jeśli się je ustawia, administracja publiczna traci reputację i zaufanie - mówi Pitera. Ale zastrzega: - O opisywanych przez was konkursach nie czytałam. A ludziom niezadowolonym z ich przebiegów radzę, by napisali skargę do prezydent Warszawy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
    • Gość: gość Re: POsady dla znajomych czyli ustawianie konkurs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 09:04
      > w Warszawskim ratuszu. A Szczecin co POwie?
      >

      A to bardzo proste, wystarczy na przykład sprawdzić jak
      zagospodarowano kilkadziesiąt milionów złotych na regaty i jakie
      frimy w jaki sposób obłowiły się przy tym. No i oczywiscie jak
      wyglądał dobór tych firm i "przetargi" :))))))))))))))
      • Gość: mariner Re: POsady dla znajomych czyli ustawianie konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 09:34

        Powolano tez Biuro d/s Morskich w Magistracie.Wszystkie stanowiska
        obsadzono typowymi urzednikami co zreszta bylo do przewidzenia
        patrzac na wymogi w ogloszeniu o konkursie.Praktyczna wiedza w
        sprawach morskich i zeglarskich w biurze nie dysponuje NIKT.
        Latwiej bedzie nimi sterowac bo wlasnego zdanie miec nie moga.
        • Gość: imc Re: POsady dla znajomych czyli ustawianie konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 08:09
          czy im wystarczy POkraków
          • Gość: mariner Re: POsady dla znajomych czyli ustawianie konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 10:00
            Ja nie przypuszczam zeby na te malo dochodowe etaty pchali sie
            dzialacze PO.Raducha jest niezlym URZEDNIKIEM.Problem lezy w czyms
            innym.Obsadza sie swiadomie biuro d/s Morskich ludzmi ktorzy o
            zagadnieniu nie maja pojecia, oni nie znajac zagadznienia sa
            bezwolni i firmuja wydawanie pieniedzy w idiotyczny sposob.
            Zapowiada sie zw na tegoroczne TSR ze Szczecina poplyna tylko jachty
            z prywatnie zebranymi zalogami ktore same za to zaplaca.
            Od 2006 na "remonty" flagowego "Daru Szczecina" wydano 340 tys zl
            czyli blisko 100 tys euro. "Dar " remont na ktoy ( za Polskim
            Radiem)potrzeba podobno 700 tys zl jeszcze sie nie rozpoczal.
            Banach z Prezydentem rozprawiaja o duzym zaglowcu a z eksploatacja
            malego jachtu nie potrafia sobie poradzic - a kasa plynie.
            • Gość: wieśniak Re: POsady dla znajomych czyli ustawianie konkurs IP: *.szczecin.mm.pl 03.02.08, 10:31
              Gość portalu: mariner napisał(a):

              > Ja nie przypuszczam zeby na te malo dochodowe etaty pchali sie
              > dzialacze PO.

              pchają się na wszystkie, zwłaszcza ci z "terenu", żeby zaistnieć w Szczecinie
Pełna wersja