lokke
16.03.08, 00:52
Do niezwykle ciekawego zdarzenia doszło w zeszłym tygodniu na drodze między
Pilchowem a Głębokim. Człowiek, który jeździł quadem razem z synem po ścieżce
rowerowej, mijając spacerujące starsze małżeństwo został opierniczony przez
mijanego pana, który zwrócił uwagę, że ścieżka pieszo-rowerowa nie służy do
jeżdżenia po niej tego typu pojazdem. Człowiek od quada, dojechał do
Głębokiego, zostawił dziecko w domu, po czym wsiadł do samochodu, dogonił
spacerujących ludzi i brutalnie pobił starszego człowieka. Scena podobno była
tym bardziej drastyczna, że bity prosił o litość, mówiąc że ma wszczepiony
rozrusznik serca. Bandyta od quada odjechał samochodem, a pobity trafił do
szpitala.