Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli

01.04.08, 08:25
Z roku na rok zmieniaja sie proporcje przedszkola publiczne-
niepubliczne w stronę tych drugich.Skoro do każdego dziecka jest
dopłata z miasta 308 zł, to dlaczego opłata w przedszkolach
niepublicznych jest dużo wyzsza niż w publicznych 600 do 280
zł.Zawsze uczono że prywatny lepiej sie gospodarzy ale z tych danych
wychodzi że nie.Gdzie giną pieniadze w prywatnych.
    • dyzurny-malkontent Masojciowa zapłaci za niedobór miejsc w przedszkol 01.04.08, 11:26
      Ciekaw jestem, czy można ściągnąć z hojnych premii, jakie dostaje Pani Masojć opłatę za te dzieci, które dzięki jej kilkuletniej bezmyślnej polityce nie będą miały miejsc w przedszkolach? Czy ta osoba odpowie za brak miejsc? A może to celowa polityka pod dyktando Krzystka?
      • anamar dobro dziecka 01.04.08, 11:34
        prywatne przedszkola oferują zazwyczaj zdecydowanie wyższy standard
        usług.najlepiej umówić się na wizytę"zapoznawczą"potem dać dziecko na próbne
        kilka godzin...jeśli te próby wypadna o.k. może wart przestać się szarpać o
        kilka zł i wybrać to,co bez łaski masojciowej i do tego lepsze dla dziecka?ja
        tak zrobiłam i nie żałuję.
        • jack_sparrow_pl Re: dobro dziecka 01.04.08, 11:37
          ja
          > tak zrobiłam i nie żałuję.

          myślisz,że każdego stać ? gratulacje !!!
          jeśli kobieta zarabia 1200-1500, to zapłaci za przeszkole 600 ?
        • Gość: Mieszkaniec Re: dobro dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.08, 11:38
          Nie wszyscy należą do grupy bogatych, czy ktoś o tym pomięta?
          • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 85.219.206.* 01.04.08, 12:11
            300 zł miesiecznej różnicy w opłacie to znaczna kwota. Na pewno
            praca w publicznym przedszkolu jest bardziej komfortowa bo jest
            Karta nauczyciela to moze sie przekładać na humor pani i rotacje w
            prywatnych bo każda pani z prywatnego będzie dażyć do publicznego.W
            prywatnych płaci sie za dziecko nawet w wakacje.Bilans przedszkola
            publicznego jest non profit natomiast w prywatnym musi zarobić
            właściciel bo by przeniósł działalnośc w inną sferę.Publiczne
            oferują pełen pakiet zajęc dodatkowych dodatkowo płatne ale jest to
            ok 20 zł/miesiecznie za 1 zajęcie czyli za 5 zajęć 100 zł, ponoć w
            prywatnym jest to w cenie.Wychodzi mi że te 300 zł na dziecko
            róznicy to 100 zł dodatkowe zajecia , 100 zł karta nauczyciela i 100
            zł zysk właściciela
            • anamar Re: dobro dziecka 01.04.08, 16:27
              Gość portalu: as napisał(a):
              > Karta nauczyciela to moze sie przekładać na humor pani i rotacje w
              > prywatnych bo każda pani z prywatnego będzie dażyć do
              publicznego..........................................................
              jest akurat odwrotnie.panie z państwowego chcą pracować w prywatnym,bo mogą się
              rozwijać i lepiej zarabiają.

              >w prywatnych płaci sie za dziecko nawet w
              wakacje..............................................................
              to nieprawda.w" zaczarowanym domku" za wakacje się nie płaci,chyba,że dziecko
              chodzi w wakacje.

              > publicznego jest non profit natomiast w prywatnym musi zarobić
              > właściciel bo by przeniósł działalnośc w inną
              sferę.................................................................
              i bardzo dobrze.jeśli przedszkole jest prowadzone dobrze-niech właściciel
              zarobi.co w tym złego????????????
              • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 195.136.49.* 01.04.08, 20:06
                Która z kobiet woli pracować 40 godz zamiast 18 jak przy twojej odpłatności 450
                zł bez dotacji miasta może dobrze zarabiać tam nauczyciel. Oczywiście prywatne
                przedszkole z odpłatnościa 600 zł i dotacja miasta porównywalną z publiczną jest
                lepsze niż publiczne i za te pieniądze można na samo dziecko wydać z 500 zł ale
                przy odpłatnosci jak w twoim przypadku 450 bez dotacji miasta to sobie policz
                ile idzie pieniędzy na same twoje dziecko po odliczeniu zysku właściciela i
                opłaceniu obsługi jak powiedziałaś drogiej 200 zł.
        • Gość: dobro- dziecka Re: dobro dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 13:09
          jak dobze pamietam z tego forum to twoje dziecko nie chodzi do
          przedszkola tylko do jakiejs przechowalni
          • albert_c Re: dobro dziecka 01.04.08, 14:20
            1. przedszkola niepublioczne otrzymuja wg rozporzadzenia prezydenta miasta z tego co pamietam 75% wartosci dotacji na dziecko w przedszkolu publicznym - te 308 zl podanych w tym watku dot przedszkola publicznego.

            2. Zasadnicznych roznic pomiedzy przedszkolem publicznym, a niepublicznym nie ma - niezaleznie co Anamer bedzie na ten temat twierdzic.

            3. Dziecko Anamar z tego co wiem to wciaz nie chodzi do zadnego przedszkola tylko do tzw. Klubu Malucha takiego czegos co jest przechowalnia dzieci a nie przedszkolem.
            • Gość: gościu Re: dobro dziecka IP: 212.244.66.* 01.04.08, 15:13
              moje dziecko zaczęło od przedszkola publicznego (wybłaganego przy
              pobocy znajomych, bo z zapisu elektronicznego się nigdzie nie
              dostało...), a obecnie chodzi do prywatnego i stanowczo twierdzę, że
              zasadnicze różnice jednak są:
              - grupa liczy nie 30, a kilkanaścioro dzieci
              - dzieci sa lepiej dopilnowane i zadbane
              - mają ciekawsze zajęcia i nawet średniaki chodzą do muzeum,
              Pleciugi, a nawet filharmonii :)
              - do jedzenia dostają pełne sztućce (w państwowym grupie 4-latków
              kazano jeść kotlet ręką!!!!! "bo rozdawanie dzieciom widelców jest
              niebezpieczne"!)
              - jak wychodzą na dwór są dokładnie ubrane i pozapinane, co przy 30
              było (chyba) niemożliwe w państwowym
              - nie zdarzyło się nigdy, żeby niedopilnowane dziecko wyszło samo z
              przedszkola i obcy rodzice musieli je zawrócić od furtki na ulicę do
              budynku!
              - rozmawia się z dziećmi, tłumaczy różne rzeczy i rozwija, w
              państwowym o żadnej pracy rozwojowej przy 30 sztukach nie może być
              mowy! (moje własne doświadczenie, poparte opinią psychologa...)
              - I.T.D., jak pisał K.V.
              • anamar Re: dobro dziecka 01.04.08, 16:11
                Gość portalu: gościu napisał(a):

                > moje dziecko zaczęło od przedszkola publicznego (wybłaganego przy
                > pobocy znajomych, bo z zapisu elektronicznego się nigdzie nie
                > dostało...), a obecnie chodzi do prywatnego i stanowczo twierdzę, że
                > zasadnicze różnice jednak są:
                > - grupa liczy nie 30, a kilkanaścioro dzieci
                > - dzieci sa lepiej dopilnowane i zadbane
                > - mają ciekawsze zajęcia i nawet średniaki chodzą do muzeum,
                > Pleciugi, a nawet filharmonii :)
                > - do jedzenia dostają pełne sztućce (w państwowym grupie 4-latków
                > kazano jeść kotlet ręką!!!!! "bo rozdawanie dzieciom widelców jest
                > niebezpieczne"!)
                > - jak wychodzą na dwór są dokładnie ubrane i pozapinane, co przy 30
                > było (chyba) niemożliwe w państwowym
                > - nie zdarzyło się nigdy, żeby niedopilnowane dziecko wyszło samo z
                > przedszkola i obcy rodzice musieli je zawrócić od furtki na ulicę do
                > budynku!
                > - rozmawia się z dziećmi, tłumaczy różne rzeczy i rozwija, w
                > państwowym o żadnej pracy rozwojowej przy 30 sztukach nie może być
                > mowy! (moje własne doświadczenie, poparte opinią psychologa...)
                > - I.T.D., jak pisał K.V.

                ja mam b.podobne doświadczenia w porównaniu przedszkoli prywatnych i
                państwowych.cholera wie dlaczego admin i jego przydupas dostają z tego powodu
                wścieku...w cytowanym na górze artykule pani dyrektor państwowego mówi:"mam
                miejsca na 100 dzieci,ale jak będzie trzeba-przyjmę nawet 120" niech to
                wystarczy za cały komentarz...a w ogóle niech każdy posyła dzieci tam gdzie chce...
              • Gość: mamaprzedszkolaka Re: dobro dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 11:34
                Do złego przedszkola miałeś pecha trafić bo moje dziecko przeciwnie
                chodzi do przedszkola publicznego i nie mam z tego powodu żadnych
                złych doświadczeń a mianowicie:

                Gość portalu: gościu napisał(a):

                >> - grupa liczy nie 30, a kilkanaścioro dzieci

                grupa liczy 24 osoby - 2 Panie do opieki

                > - dzieci sa lepiej dopilnowane i zadbane
                Dzieci sa bardzo dobrze zadbane od najmłodszej do anjstarszej grupy

                > - mają ciekawsze zajęcia i nawet średniaki chodzą do muzeum,
                > Pleciugi, a nawet filharmonii :)

                zajęć im nie brakuje również z wyjściami do teatrów, muzeów,
                wyjazdów na wycieczki plenerowe łacznie z wyjazdami całodniowymi nad
                morze i to równiez maluchy

                > - do jedzenia dostają pełne sztućce (w państwowym grupie 4-latków
                > kazano jeść kotlet ręką!!!!! "bo rozdawanie dzieciom widelców jest
                > niebezpieczne"!)

                Zawsze dostawały normalne sztućce

                > - jak wychodzą na dwór są dokładnie ubrane i pozapinane, co przy
                30
                > było (chyba) niemożliwe w państwowym
                > - nie zdarzyło się nigdy, żeby niedopilnowane dziecko wyszło samo
                z
                > przedszkola i obcy rodzice musieli je zawrócić od furtki na ulicę
                do
                > budynku!

                na dwór wychodza równiez w zimie i zawsze sa dokładnie ubrane, nie
                ma możliwości aby dziecko samo wyszło bo wyjście jest dobrze
                zabezpieczone

                > - rozmawia się z dziećmi, tłumaczy różne rzeczy i rozwija, w
                > państwowym o żadnej pracy rozwojowej przy 30 sztukach nie może być
                > mowy! (moje własne doświadczenie, poparte opinią psychologa...)
                > - I.T.D., jak pisał K.V.

                z dziećmi rozmawiaja i to na wiele tematów a dzieci z przedszkola są
                chwalone w szkołach za dobre przygotowanie do nauki

                Jak widać nie można genaralizowac i od razu stwierdzać publiczne bee
                a prywatne super bo to też działa w drugą stronę, w niektórych
                prywatnych wcale nie jest tak różowo. Ważne aby dobrze sprawdzić
                placówke do której posyłamy nasze dziecko bez względu na to czy jest
                ono publiczne czy prywatne.
            • anamar Re: dobro dziecka 01.04.08, 16:07
              albercie,przestań się kompromitować.powtórzę raz jeszcze:moje dziecko chodzi do
              przedszkola na kossaka.jestem z niego b. zadowolona,dzieciak chodzi tam
              chętnie,są dobre posiłki,fajne panie,dziecko chodzi chętnie i dużo się tam
              uczy.jeśli to dla ciebie takie istotne-przyjdź i zobacz.ocenisz sam i
              przestaniesz wypisywać kacapały.a swoją drogą nie wiem skąd u ciebie te
              emocje,jeśli chodzi o MOJE dziecko?chcesz-posyłaj wnuczka do
              państwowego;chcesz-sam go zabawiaj-twoja sprawa,a od tego gdzie posłam moje
              dziecko się odczep.
              • Gość: kiełbaska Re: dobro dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 16:59
                Tylko prywatne. Przynajmniej tak długo, jak socjalizm będzie
                mieszkał w tych drugich.
                A swoją drogą to "myślałem", że anamar to jakaś starsza pani, a tu
                proszę dziecko w przedszkolu.
                • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 195.136.49.* 01.04.08, 19:39
                  ale niech ktoś wreszcie powie to na kosaka jaką ma tabliczkę na budynku
                  zaczarowany ołówek i co dalej.
                  • Gość: Teresa Re: dobro dziecka IP: *.opera-mini.net 01.04.08, 23:13
                    A co za roznica jaka tabliczka skoro rodzice sa zadowoleni? Gdybys chodzil do prywatnego, to bys wiedzial, ze Kossak pisze sie przez 2s.
                    • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 85.219.206.* 02.04.08, 07:49
                      oczywiście że nie chodzi o tabliczkę tylko o to ,że w przechowalni
                      wydaje się bezposrednio na dziecko 250 zł w publicznym jakieś 350 a
                      w prywatnym może i 500 zł. Nie wiedziałem że w prywatnych
                      przedszkolach dzieci przerabiają literaturę i historię malarstwa .
                      Cała dyskusja jest pod tytułem że ubywa przedszkoli publicznych bo
                      taka jest polityka miasta i niektórzy rodzice zmuszeni( wyniki
                      rekrutacji pierwszego wyboru jasno o tym świadczą) sa dawać do
                      prywatnych albo do przechowalni albo co gorsza zwolnić sie z pracy.
                      • Gość: Teresa Re: dobro dziecka IP: *.opera-mini.net 02.04.08, 09:49
                        To ty zeby poprawnie napisac Kossak musisz najpierw przestudiowac historie malarstwa? A co do przedszkoli-wolna wola! Kazdy niech wybiera jakie chce.
                        • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 85.219.206.* 02.04.08, 10:24
                          Po tym co piszesz stwierdzam a że nie umiesz czytać tekstu ze
                          zrozumieniem. Są rodzice którzy nie mają wyboru bo po prostu nie ma
                          miejsca dla ich dzieci w przedszkolu tam gdzie by chcieli je
                          umieścić i muszą posyłać wbrew swej woli do innego często
                          niepublicznego czy przechowalni. Na ten rok takich rodziców jest 20
                          % co 5 rodzic nie dostanie miejsca w przedszkolu w którym chciałby
                          umieścić swoje dziecko.Kumasz co to długie listy rezerwowe to sa
                          dzieci dla których nie ma miejsca tam gdzie chcą chodzić.
                      • anamar Re: dobro dziecka 02.04.08, 13:53
                        jeśli nie chodzi o tabliczkę,to po co o nią w kółko pytasz?
                        • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 85.219.206.* 02.04.08, 14:15
                          bo sam chce otworzyć taką przechowalnie bez sanepidu , kuratorium i
                          nie wiem jak nazwać czy swietlica całodzienna czy centrum opieki nad
                          dzieckiem przedszkolnym. Miasto wycofując sie z przedszkoli
                          stworzyło popyt na tego rodzaju usługę dlaczego nie skorzystać tylko
                          nie wiem jak to nazwać.
                          • albert_c Re: dobro dziecka 02.04.08, 14:35
                            As nazwij to Klubem Malucha;-)

                            osobiscie nie mam nic naprzeciw Klubom Maluchow - ma racje Anamar piszac zeby kazdy decydowal gdzie chce poslac dziecko - to swiete prawo kazdego rodzica.

                            Clue sprawy to jednak to, ze wladze naszej gminy nie stwarzaja zasad wolnego rynku edukacyjnego w naszej gminie, ktorych to zasad z kolei domaga sie i slusznie Kielbaska.
                            Brak wolnego rynku skutkuje tym, ze rodzice sa zmuszeni do wybrania np. Klubu Malucha czy innej formy quasi przedszkola, bo nie ma miejsc w przedszkolach czy to publicznych czy tez prywatnych.
                            Ponadto skutkiem braku wolnego rynku tej podstawowej formy opieki edukacyjnej jest zapewne rowniez i to, ze poziom opieki i edukacji spada, bo nawet jezeli jedna czy druga placowka bedzie 'wykladac' na to jak prowadzi zajecia, jak liczne sa grupy itp. to i tak i tak rodzice beda tam posylac swoje dzieci.

                            Najbardziej zsocjalizowanym lbem okazuje sie byc w naszym miescie p. Masojc i ci wszyscy ktorzy akceptowali i akceptuja jej pomysly.
                          • anamar Re: dobro dziecka 02.04.08, 14:41
                            nazwij "u przydupasa".koniecznie mnie zaproś na otwarcie!
                            • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 85.219.206.* 02.04.08, 15:00
                              pamietaj że zafundowałaś dziecku swojemu w wieku 5 lat zmiane
                              otoczenia ze wzgledu na obowiązek szkolny i albo dasz do szkoły je w
                              wieku 5 lat albo do prawdziwego przedszkola na 1 rok . a zmiana
                              otoczenia dla dziecka to jest poważny stres a winna temu jest
                              polityka miasta.A skad taka propozycja nazwy.
                              • anamar Re: dobro dziecka 02.04.08, 16:22
                                jak za kilka lat będzie z zerówkami tego jeszcze nikt nie wie. zmiana otoczenia
                                z przedszkolnego na szkolne jest w końcu i tak dla dziecka nieunikniona...póki
                                co,chodzi do miejsca które lubi i w którym dobrze się czuje.a co do propozycji
                                nazwy-najlepsze są nawiązujące do rzeczywistości...
                                • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 195.136.49.* 02.04.08, 19:06
                                  i tu podsunełaś pomysł nazwa musi przystawać do rzeczywistosci czyli Dom
                                  zbędnych dzieci wykluczaonych przez miasto, albo ODR ostatnia deska ratunku.I
                                  tak by można stworzyć sieć ODR-ów rozumiem że ODR- Pogodno funkcjonuje ale z
                                  tamtego roku pamiętam przydałby sie ODR-gumieńce , odr- warszewo,odr- bukowo
                                  itd.Rekrutacja pokaże ile odrów i gdzie należy budować przy takiej POlityce
                                  miasta ta sieć będzie sie rozwijać.
                                  • Gość: Teresa Re: dobro dziecka IP: *.opera-mini.net 02.04.08, 21:23
                                    Trzeba miec naprawde chory leb zeby nazwac szczesliwe dzieciaki niepotrzebnymi. Brzydze sie czyms takim.
                                    • Gość: as Re: dobro dziecka IP: 85.219.206.* 03.04.08, 07:26
                                      i znowu braki w czytaniu ze zrozumieniem.Dla miasta ok 2000 dzieci
                                      jest wykluczonych z systemu oswiatowego i tj. fakt, które znajdą
                                      miejsce w ODR-ach bez kontroli kuratorium i sanepidu na zasadzie
                                      dzisiaj mam hurtownię ale przekształcam na przechowalnię bo ta
                                      działalnośc gospodarcza przyniesie wieksze profity.
                                    • anamar Re: dobro dziecka 03.04.08, 11:29
                                      Gość portalu: Teresa napisał(a):

                                      > Trzeba miec naprawde chory leb zeby nazwac szczesliwe dzieciaki niepotrzebnymi.
                                      > Brzydze sie czyms takim.

                                      widzisz tereso,z tymi typkami tak to już jest.gotowi
                                      obrażać,ubliżać,zmyślać,kombinować...tylko po to by
                                      przywalić,opluć...zazdrość?kompleksy?głupota?pojęcia nie mam....
                                      • Gość: as Re: dobro dziecka IP: *.devs.futuro.pl 03.04.08, 12:25
                                        i to sie zgadza pojęcia nie masz o POlityce oswiatowej miasta a
                                        wszyscy co widzą że ta POlityka oswiatowa kupy sie nie trzyma i nie
                                        rokuje dobrze na przyszłość to jacyś szatani a jak wiadomo szatani
                                        są liczni i czynni jak mawiał Ujejski.
                                        • anamar Re: dobro dziecka 03.04.08, 14:05
                                          Gość portalu: as napisał(a):

                                          > i to sie zgadza pojęcia nie masz o POlityce oswiatowej miasta a
                                          > wszyscy co widzą że ta POlityka oswiatowa kupy sie nie trzyma i nie
                                          > rokuje dobrze na przyszłość to jacyś szatani a jak wiadomo szatani
                                          > są liczni i czynni jak mawiał Ujejski.


                                          wiele zdrowia życzę!
    • Gość: czekając.na.godota i tu jest konkret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 18:22
      ...i tu jest konkret nt jakie warunki stwarza miasto właśnie młodym
      ludziom bo kto ma takie małe dzieci jak nie młodzi. To nie ulotka
      wyborcza PO i program gdzie mówiono o tym , że będą podejmowane
      starania i decyzje takie aby młodzi nie musieli wyjeżdzać do np
      Irlandii. To konkretny efekt wyboru Krzystka-kandydata PO.
      Niesamowite, szkodliwe, barbazyńskie , ...
      • albert_c Re: i tu jest konkret 02.04.08, 21:33
        Godot od PO to lapy z daleka - warunki stwarza ot chociazby teraz bedzie
        Floating Garden...

        wiec po ch.. komus jakies przedszkola czy to publiczne czy prywatne jeszcze
        • Gość: Teresa Re: i tu jest konkret IP: *.opera-mini.net 02.04.08, 22:40
          Admin to nie jest normalne. Kazda dyskusja dla ciebie ma sens tylko wtedy, gdy mozesz przywalic P.O. Nic innego cie tak naprawde nie interesuje. Bardzo smutny ten twoj swiat.
          • Gość: czekając.na.godota opera-mini.net IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 06:29
            Teresa.To broń w tym przypadku tego PO.No,dawaj argumenty a
            najlepiej w sprawie pogarszania warunków życia młodych szczecinian
            na przykładzie przedszkoli, niszczącej i szkodliwe decyzji.Tylko
            proszę nie pisz o biurowcach klasy A.
            • Gość: as Teresa gwarantuje przyjęcie dzieci w każdym przeds IP: 85.219.206.* 03.04.08, 07:15
              do którego składano papiery tak więc daj namiary na siebie i
              pozytywnie załatw te dzieci żeby dostały sie tam gdzie bedą chciały,
              wszak to gwarantujesz.
              • albert_c Re: Teresa gwarantuje przyjęcie dzieci w każdym p 03.04.08, 09:43
                Tereso, bardzo Ciebie i innych przepraszam za to ze krytykuje wladze PO w miescie za ich polityke oswiatowa, ktora wg mnie jest destrukcyjna dla nas wszytskich i jest zabarwiona wyjatkowo tepym mysleniem socjalistycznym.

                PO w tej dziedzinie bardzo skutecznie kontynuje polityke jaka mial Jurczyk (wszak to u niego Masojc zaczynala realziowac swoje plany) i ja nie dostrzegam w sprawach edukacji ZADNEJ roznicy pomiedzy tym jak myslal Jurczyk a jak mysli dzis Krzystek i cala PO w Szczecinie.

                W tej polityce ramie w ramie z PO i Jurczykiem idzie SLD, ktore wielokrotnie wsperalo w czasie glosowan likwidacje przedszkoli.

                Wydaje mi sie ze tylko radny Maciej Kopec dostrzega szkodliwe skutki tego co czyni Masojc - innych swiadomych nie dostrzegam.
                • Gość: Teresa Re: Teresa gwarantuje przyjęcie dzieci w każdym p IP: *.opera-mini.net 03.04.08, 21:53
                  Zrozum ograniczony czlowieku, ze mam gdzies twoje polityczne fobie. Pisze o dzieciach i rodzicach. Trzeba byc szurnietym zeby w kolko gadac o P.O.
    • sroka40 Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli 03.04.08, 17:14
      A kto ogranicza dostęp do przedszkoli? To podła zbrodnia Krzystka i
      jego ekipy. Likwidować i zamieniać na sklepy, biurowce itp. -
      wszystko dla mamony! Wstyd! Żenada. Mieszkaniec Szczecina staje się
      zbędnym dodatkiem dla "niezbędnego" Krzystka.
    • Gość: v2 Opus Dei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 19:25
      Może Opus Dei przejmie przedszkola. Mają poparcie Krzystka, mogą je
      wziąc, tak jak próbują skubnąć za darmo fajną działkę na Mickiewicza
      ( od miasta, którą zawiaduje przyboczny Fiuk z parku naukowo-
      technologicznego)
    • dyzurny-malkontent Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli 04.04.08, 23:39
      Z dwojga złego lepiej przekazać Opus Dei, bo ta z pewnością tam coś wybuduje i zrobi dla dzieciaków, niż pozwolić sprzedać Krzystkowi, Nitrasowi, Łuczakowi... bo Ci ludzie tylko wyciągną tę kasę z budżetu i tyle te pieniądze będzie widać. A na tym miejscu jeszcze dostaną ze zniżką jakiś apartament w kamienicy...
      • Gość: Teresa Re: Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli IP: *.opera-mini.net 05.04.08, 10:19
        Czasem mam wrazenie ze trafilam do domu wariatow. Dla was naprawde poza Nitrasem swiat nie istnieje?
        • Gość: as Re: Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli IP: 195.136.49.* 05.04.08, 16:30
          nie do wariatów tylko szatanów którzy są liczni i czynni.
          • Gość: Teresa Re: Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli IP: *.opera-mini.net 06.04.08, 00:19
            Znowu nie wziales tabletek.
            • anamar Re: Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli 07.04.08, 16:19
              Gość portalu: Teresa napisał(a):

              > Znowu nie wziales tabletek.

              tereso,on tak się zachowuje jak weźmie tabletki!jest wtedy znośny.natomiast,jak
              nie weźmie...
          • anamar Re: Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli 07.04.08, 11:34
            Gość portalu: as napisał(a):

            > nie do wariatów tylko szatanów którzy są liczni i czynni.


            taki malutki kaczyński-a jakie spustoszenia w umysłach niektórych ludzi poczynił!
            • Gość: as Re: Zaczyna się wyścig do miejskich przedszkoli IP: *.devs.futuro.pl 07.04.08, 12:33
              nie wsród ludzi tylko wsród bydła jak mawiał człowiek o nicku
              profesor i nie kaczor tylko konrad ujejski . Akurat kaczor
              powtórzył za klasykiem by sprawdzić czy dorn miał rację nazywając
              niektórych wykszytałciuchami i jak widac dorn sie nie mylił.
              • anamar oczywista oczywistość 07.04.08, 16:17
                po pierwsze:jaki tam z ujejskiego klasyk (co ty możesz wiedzieć o klasykach,jak
                nie potrafisz poprawnie napisać KOSSAK);po drugie:małpki powtarzają za
                kaczorem,a o tym,że to słowa z dramatu ujejskiego-też się od kaczorka
                dowiedziały,wcześniej o tym nie miały pojęcia...po trzecie:że kaczorek większość
                ludzi za bydło uważa-nie musisz mnie przekonywać.wiadomo.po czwarte...coraz
                mniej ma to wspólnego z przedszkolami,których wątek dotyczy...
Pełna wersja