Helena Freino: Miasto jest dla mieszkańców

07.04.08, 12:31
Wszystko pięknie i fajnie ale to co Pani napisała to jedna wielka
niemożliwa do zrealizowania teoria... Mam wrażenie że nigdy nie
przechadzała się Pani ulicą Śląską, Łokietka, Królowej Jadwigi,
Monte Cassino i wieloma podobnymi.. bo gdyby Pani częściej tamtędy
chadzała to zauważyła by Pani że z większością tych lokatorów nie
uda się nic a nic zrobić bo to patologia.. Myśli Pani że swoim
pięknym pomysłem przeniesionym z krajów o "wyższej kulturze" zdziała
coś Pani w szczecinie... hehe dobre sobie :) To co zostało by
odnowione i zrewitalizowane zostało by po miesiącu zdewastowane :)
    • Gość: m Re: Helena Freino: Miasto jest dla mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 13:27
      Pani Frejno to żaden autorytet nie jest, teoretyk urbanista i tyle. Uśmiechać
      się umie chyba tylko :)
      • Gość: ZED podsumowujac: nie robmy tam nic? IP: 78.152.254.* 07.04.08, 16:01
        wniosek po lekurze: zostawmy tak jak jest, dodajmy pare szkol i boisk?

        tyle, ze problem w tym, ze u nas srodmiescie nie jest opuszczone. jest bardzo
        gesto zasiedlone. co wiecej, za gesto. na dodatek w wiekszosci jest zasiedlone
        patologiami, ktore obojetnie jak motywowac, nie zaczna rozwijac przestrzeni, nie
        beda do niej wnosic kultury i zycia, tak jak i do tej pory nie wnosily.

        zachowanie funkcji mieszkalnej nastapi w sposob naturalny i zadna ustawa do tego
        potrzebna nie jest. gdy poprawia sie jakosc dzielnicy, BEZPIECZENSTWO, pojawiaja
        sie atrakcje ludzie sami tam ciagna. 25% przestrzeni mieszkalnej to bardzo
        malutko, biorac pod uwage funkcje srodmiescia, znikoma liczbe biurowcow oraz
        funkcje uslugowe skupione na parterach, powiedzialbym, ze w srodmiesciu mamy
        funkcji mieszkaniowej duzo wiecej niz 25%.
        • swantevit Jedyne wyjscie 07.04.08, 16:13
          zarzad komisaryczny
          i stan wyjatkowy.
          Zbolszewizowany katolak nie wie co to jest zycie w demokracji,
          samorzadzie i poszanowaniu praw.
          Pala, grzywna, mandat, oboz resocjalizacyjny - to jest wlasciwa
          droga.
          • Gość: ZED Re: Jedyne wyjscie IP: 78.152.254.* 07.04.08, 16:45
            swan nie dramatyzuj. jak mnie nie stac na kino czy kupienie sobie czegos nie
            krzycze,ze to rozboj i pozbawianie mnie praw. jak kogos nie stac na mieszkanie w
            miejscu gdzie podwyzsza sie standard i koszty to to tez nie jest rozboj ani
            bolszewicyzm.
            zycie w demokracji nie gwarantuje ci wyzywienia i wiecznej opieki na kazdym
            kroku. no, chyba, ze zyje sie tam gdzie ty, ale polska nie jest socjalistyczna.
            • andreas.007 Re: Jedyne wyjscie 07.04.08, 16:51
              kolego jak bym dostał w moje łapy Twoje mieszkanie,
              to tez m0ge tak standard i koszty podwyzszyc,
              ze Ciebie nie bedzie stac...
              i jazda poszedł mi z miasta!
              • Gość: ZED Re: Jedyne wyjscie IP: 78.152.254.* 07.04.08, 19:04
                Jesli bedziesz jego wlascicielem to prosze bardzo, masz prawo, jesli to twoja
                wlasnosc.
                • andreas.007 Re: Jedyne wyjscie 07.04.08, 19:08
                  tak rozumujac, to magistrat moze wprowadzic oplaty,
                  za wejscie do urzedu, duze oplaty i rozwiaze sie
                  problem interesantów!
                  • andreas.007 pan prezydent nie jest jedynie zarzadca budynków 07.04.08, 19:15
                    Problem chyba w tym, ze pan prezydent jest zwykłym urzednikiem,
                    który uwaza siebie za zarzadce budynków...
                    a nie prezydentem mieszkanców miasta, który ma sprawic, dbać,
                    by WSZYSTKIM mieszkancom zyło sie lepiej -
                    a nie tylko bagatym czy członko partyjniactwa...

                    Tak mysli, jak Ty, to kapitalista, który jako wlasciciel
                    podnosi standard i wyrzuca lokatorów...
                    • lukask73 Puknij się 08.04.08, 15:51
                      > Tak mysli, jak Ty, to kapitalista, który jako wlasciciel
                      > podnosi standard i wyrzuca lokatorów...

                      Po co podnosi standard? Żeby buda pusta stała? Żeby mieszkańcy
                      płacili większy czynsz. To chyba naturalne, że ktoś, kto wydał
                      niemałe pieniądze na nieruchomość, chce z niej czerpać jak
                      największy zysk.

                      A biedniejsi mieszkańcy bez problemów mogą się przeprowadzić w
                      miejsce, gdzie da się mieszkać za pół darmo.
                      • Gość: andreas Re: Puknij siÄ IP: 217.116.110.* 08.04.08, 16:19
                        Kolego pan Hiszpan kupił budynek po przychodni przy Pl. Grunwaldzkim i stoi pusty. To jest inwestycja w nieruchomość, wielki biznes inaczej kalkuluje. Pan prezydent ma miec na względzie interes wszystkich mieszkańców a nie tylko bogatych. Biedni tez muszą i maja prawo zyc. Prosze bardzo niech miasto zapewni i godne i tanie mieszkania to na pewno sie przeprowadza. Powtarzam należy doprowadzic do takich zmian a nie wymuszać wyrzucając ludzi. Puk puk
                        • andreas.007 Re: Puknij siÄ 08.04.08, 17:23
                          a jeszcze tylko zapytam Ciebie, bo widze zes zorientowany,
                          czy wszystkie lokale SCR sa sprzedane lub wynajete?
                          Bo odnosze wrazenie, ze wiele jest pustych!

                          Tak wiec jak widzisz chodzilo o przejecie lokali...

                          Przy deptaku nawet cale kamienice stoja w centrum miasta PUSTE!
                          A lokale zabite dechami!
          • andreas.007 Re: Jedyne wyjscie 07.04.08, 16:46
            tak dodajmy do tego łapanki i wywozenie do obozów pracy!
            Przeciez to wszystko to patologia, nie ma sie co patyczkowac!
            • Gość: gość po lizaku dla złego chłoptasia co maluje elewacje IP: *.cable.smsnet.pl 07.04.08, 20:10
              jak chcesz to rozdawaj lizaki, ale za swoje :)

              polityka miłości jest teraz w modzie :)
              • andreas.007 Re: po lizaku dla złego chłoptasia co maluje elew 07.04.08, 20:18
                ale co Ty myslisz, ze cały problem,
                to w tych dzieciakach co graffiti maluja?

                Jakiej miłosci, ja mówie o eksterminacji - mylisz,
                wyrzucenie kogos popdnoszac standard i koszty,
                bo to dzialanie ery drapieznego kapitalizmu,
                a pan Krzystek i magistrat nie ma zarzadzac masa komunalna,
                ale działac na korzysc i polepszac warunki zycia mieszkanców,
                a nie na korzyść budynków...!

                Rozumiesz to?
                • andreas.007 Re: po lizaku dla złego chłoptasia co maluje elew 07.04.08, 20:20
                  ja bym rozdawal lizaki - to krzyczysz zeby za moje,
                  ale jak rozdaja dotacje do wodolotu czy mieszkania,
                  to za czyje?
    • Gość: gryfita Helena Freino: Miasto jest dla mieszkańców IP: *.chemn.tuniv.szczecin.pl 07.04.08, 13:41
      Pani H.Freino ma piękną wizję i podejrzewam posiada także swoją
      propozycję na rewitalizację szczecińskiego śródmieścia. Może władze
      miasta zainteresują się jej profesjonolanym podejściem do tematu i
      wykorzystają Jej talent? Podpowiedział bym jeszcze do współpacy
      zespół architektów skupiony wokól G. Ferbera. Odnośnie mojego
      przedmówcy, to niestey tylko mogę potwierdzić jego opinię.
      Śródmieście stało się po części (ale na szczęście nie w większości)
      enklawą wszelkiego rodzaju "żuli". Poza tym mieszka w nim dużo ludzi
      starszych i nie ma co ukrywać biednych. Jest to trudny problem. Tych
      ludzi w perspektywie czasu, trzeba podmienić innymi mieszkańcami.
      Odnośnie przykładu Antwertpii, to mogę jedynie dodać, że na
      renowację wydano tam ogromne kwoty. Sam byłem ździwiny, że nawet
      tramwaj poprowadzono tam jak metro (pod ziemią) pod zabytkowym
      centrum miasta, które jest pełne restauracji i żyje. Należy jednak
      pamiętać, że mieszkańcy Antwerpii są bogoci i maja tradycyjny
      zwyczaj w weekend korzystać z tych restauracyjek. Po prostu chodzi
      się do nich całymi rodzinami. Daleko nam jeszcze nawykami, kulturą
      bycia i bogactwem portfeli do tamtego społeczeństwa:(.
    • andreas.007 nieprawda wszystko sie zmienia kolego Jarecki 07.04.08, 14:16
      Kolego Jarecki to chyba Ty tylko tamtedy przechodzisz...
      bo nie zauwazyłeś, ze ta ulica sie zmienia!

      Jest tam wiele sklepów, restauracji czy jadłodajni,
      ludzie sie tez zmieniaja, a jak stworzy sie im warunki,
      to takze potrafia zadbac o swoje!

      Twoje poglady sa kolego sprzed 20 laty chyba,
      i to z komuny, gdzie uczono ludzi nie szanowania,
      bo wspolne to niczyje!

      Ja mieszkam na ulicy uwazanej tez niegdys za niebezpieczne,
      a nasza kamienica w 70 proc. wykupiona, odremontowana przez 8 lat
      siłami lokatorów z funduszu remontowego po 140 zł,
      a i w czasie zbicia tynkow, to lokatorzy sami
      zalozyli internet, sprzatali i takie tam...

      Powtarzam mylisz sie - mieszkancow nie nalezy wyrzucac z miasta,
      bo wtedy to nie bedzie zadne centrum, tylko puste budynki,
      które wieczorami beda umierały!


      "Bo miasto jest dla jego mieszkańców i nawet chcąc za wszelką cenę
      uczynić je atrakcyjnym dla zwiedzających, nie możemy o nich
      zapominać..."

      O tym powinny pamietac wladze naszego,jeszcze naszego miasta!
      • jarecki1985 Re: nieprawda wszystko sie zmienia kolego Jarecki 07.04.08, 14:30
        to że na tych ulicach powstają restauracje nie sprawia że część
        mieszkańców tych kamienic staje się kulturalna :)
        a chodzę nimi często i to nie w godzinach porannych więc wiem jak
        sytuacja tam wygląda :)
        nie porównujmy antwerpii do szczecina bo takie coś się nie uda :)
        • Gość: Michal Re: nieprawda wszystko sie zmienia kolego Jarecki IP: 15.203.169.* 07.04.08, 14:34
          jarecki1985 napisał:

          > to że na tych ulicach powstają restauracje nie sprawia że część
          > mieszkańców tych kamienic staje się kulturalna :)

          kulturalna ?
          maja cie rano witac "bonjur" popalajac fajeczke przy filizance kawy
          i czytajac na stoliczkach przed bramami archiwalne wydania
          paryskiej "Kultury" ?



          • Gość: as za postawienie donic z kwiatami płaci sie karę IP: *.devs.futuro.pl 07.04.08, 14:38
            ZDiTM nakłada podatek o czym tu mówić jak ludziom którym sie chce by
            wokół było ładniej kara ich się
            • Gość: Michal Re: za postawienie donic z kwiatami płaci sie kar IP: *.europe.hp.net 07.04.08, 14:46
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=77265659&a=77265659
              :)))
          • andreas.007 Re: nieprawda wszystko sie zmienia kolego Jarecki 07.04.08, 14:50
            Trudno jest mi dyskutowac czy wiecej kulturalnych jest na Warszewie
            czy w innym osiedlu domków jednorodzinnych...

            To ze ktos ma malo pieniedzy, jest moze ubrany biedniej,
            ba ze stac go na piwko z samu tylko, a nie na pub,
            nie znaczy, ze jest mniej kulturalny, ale ze biedniejszy!

            Jak ludzie maja prace, dobrze platna,
            to ich "kultura" i potrzeba dbania o otoczenie tez rosnie!

            Kolego ja sie wychowałem na ulicy ludzi malo kulturalnych,
            znam takich co zostali w bramie i pija, bo nie maja alternatywy,
            ale na Slaskiej juz dawno nie widzialem pijanego!
            Ale nie znaczy, ze ci bez pracy nie sa "kulturalni"!

            Czasami rzeczywiscie tak sie zycie uklada, ze sie nie układa!
            Tez moglem byc uznawany za malo kulturalnego, bo mieszkam
            w takim a nie innym miejscu, ale to moja ulica,
            ja sie nie boje ani tych ludzi, ani tego miasta takze noca!
            Nigdy nic mi sie nie przytrafilo, a wrama nocami...

            A przyznam sie Tobie, ze bardziej niebezpieczni nie sa
            ci żule, ale zupełnie inni kolesie z miasta!

            To ze ktos wypije piwko przysiadzie na murku,
            to nie znaczy, ze jest niebezpieczny czy nie kulturalny,
            ale tylko, ze nia ma kasy i nie ma tam ławki!

            Czy naprawde niebezpieczni jedza dobrymi autami...
            • Gość: as Re: nieprawda wszystko sie zmienia kolego Jarecki IP: *.devs.futuro.pl 07.04.08, 15:00
              nie chodzi jak sie zachowują bo przecież gra w szachy na pl
              grunwaldzkim to atrybut Szczecina nie wyobrażam sobie by to zniknęło
              ale chodzi o to czy oni sa w stanie udzwignąć remont kamienic i bram
              klatek , elewacji by te miasto było w centrum odnowione , inna
              rzecz że miasto powinno sie dla zachety dołożyć.
              • andreas.007 Re: nieprawda wszystko sie zmienia kolego Jarecki 07.04.08, 15:08
                POwtarzam,moja wspolnota zbierała po 140 zl,
                osiem lat remontowala - zbijanie tynku, wymiana mediow, naprawa
                dachu, naprawa schodów i wymiana okien, nawet wzmocnienie budynku!

                Miasto powinno wspomoc takich ludzi, a nie wyrzucac ich z miasta!

                Dla ludzi biednych winny byc budowane tansze domy,
                ale naprawde tanie w budowie i eksploatacji nie jak TBS,
                ale nie wysiedlac na sile, ale dawac taka opcje
                sprzedazy-odstapienia mieszkania i wyprowadzki...

                A w tej chwili miasto, to biuro wysiedlencze,
                no taka ma polityke - wyrzucic mieszkancow z miasta!
                Tylko dlatego, ze biedni!

                Moja mama tez była biedna, a ja dzieki Bogu radze sobie!

                Starsi ludzie sie nie wyprowadza,
                ale mlodzi byc moze zobacza tam szanse na inne zycie,
                "sprzedadza" mieszkanie w centrum, a kupi bogatszy,
                wtedy wspolnoty bedzie stac na remont!

                TYLE myslenia!
                • andreas.007 Re: nieprawda wszystko sie zmienia kolego Jarecki 07.04.08, 15:49
                  taka polityka eksterminacji mieszkanców nie zda egzaminu,
                  raczej trzeba sie nastawic na dofinansowanie tych co chca remontowac,
                  a takze pokoleniowa polityke podnoszenia poziomu w szkolach,
                  a nie likwidowanie szkół!

                  Ludzie chca zyc w lepszych warunkach, takze jezeli chodzi
                  o wyglad domu, ulicy, ale czesto nie stac ich!

                  Eksterminacja mieszkanców, to nie pomysł na miasto!

                  Ludzie widzac ładne rzeczy staja sie piekniejsi...
                  niech miasto zadba o okolice takich ulic,
                  trawniki, ławeczki, miejsca do spedzania czasu,
                  wazne zeby były smietniki - moze toalety!
                  • Gość: ZED ghetto sie nie zmienia od kwiatkow IP: 78.152.254.* 07.04.08, 16:18
                    tak andreas, wszystko ladnie, pieknie, jedna rzecz zapomniana w tym wykladzie,
                    to fakt, ze tam gdzie jest bieda tam wzrasta przestepczosc, spada
                    bezpieczenstwo, rodza sie ghetta, spada jakosc zycia wszystkich dookola.

                    to, ze bedzie ladny trawnik albo brama nie sprawi, ze pan z piwem bedzie
                    bogatszy i nie wysika sie w bramie.
                    popatrzmy na zmiane bram w miescie. ktos powie, ze zrobilo sie ladnie i to
                    wygnalo z nich meneli. a prawda jest taka, ze wszystkie bramy zyskaly okna, i
                    przez to juz nie mozna w nich chowac sie z winem czy wysikac sie.

                    podobnie jest z podworkami, sam fakt odladnienia ich nie zmieni charakteru ludzi
                    mieszkajacych dookola nich. jedyne co zmienia to otworzenie ich na ludzi z
                    zewnatrz, wmpompowanie tam ruchu, ktory tez szuka pieknych i milych miejsc, ale
                    i bezpiecznych.

                    antwerpia leczyla opuszczona dzielnice, my (nie oklamujmy sie) leczyc musimy
                    ghetto.
                    • andreas.007 Re: ghetto sie nie zmienia od kwiatkow 07.04.08, 16:33
                      o powiedziales cos waznego - Antwerpia leczyła opuszczone dzielnice,
                      ludzie opuszczali te dzielnice, a nie ich wyrzucano!
                      Szczecin jeszcze bedzie prosil by ludzie wracali do miasta,
                      ale jak nie bedzie tu szkól, to ludzie nie wroca - miasto umrze!

                      Toz ja to wlasnie wykładam - dajmy ludziom alternatywe,
                      a nie wyrzucajmy, bo nie pójda!

                      Niech ci z tej komunalki, biedni, moze patologiczni,
                      maja szanse na "odstapienie" swojego lokum,
                      a niech im sie zaproponuje cos innego, ale godziwego,
                      a nie baraki na Stołczynie!

                      Getto od kwiatkow sie nie zmienia,
                      ale to nie jest getto, a te miejsca sa zupenie inne.
                      Ja tu mieszkam, łaze po nocach tymi ulicami,
                      to nie sa niebezpieczne miejsca, ale zapomniane!
                      Zapomniane przez magistrat, ktory nie dba o te dzielnice
                      czy tez ulice, kwietniki.... ludzie czuja sie zapomniani,
                      powiem wiecej czuja sie ZBEDNI temu miastu,
                      tylko dlatego, ze sa biedni - uciekaja w patologie,
                      ktorej boja sie ci, którzy sa kulturalni!

                      Ja mieszkam na takiej ulic mojego miasta...

                      Od pieknych rzeczy ludzie staja sie piekniejsi!

                      To ze ktos zaczyna dzien od piwka, to nic zlego,
                      ja zaczynam dzien od whisky....
                      ;)




                      Aya-Rl - Ulica miasta



                      Opowiem Wam
                      O mojej ulicy:

                      Na mojej ulicy
                      Nikogo nie dziwi człowiek
                      Na mojej ulicy
                      Nikogo
                      Człowiek nie dziwi
                      Na mojej ulicy
                      Nie mieszka już Chrystus
                      A Szatan się z niej wyprowadził
                      Na mojej ulicy
                      Gra chłód kamienicy
                      Chłód wciąż mniej żywych tkanek...
                      Chłód wciąż mniej żywych tkanek...
                      Chłód wciąż mniej żywych tkanek...

                      Bo moja ulica
                      Jest w sercu miasta...
                      Bo moja ulica
                      Jest w sercu miasta...

                      Na mojej ulicy
                      Żebrak nie rzeźbi swą starczą ręką
                      Worka pełnego pieniędzy
                      Na mojej ulicy
                      Alkoholicy spijają z kieliszków swe żale
                      A ich wyśnione
                      I wymarzone
                      Śpią w brudnej miłości pościeli...
                      Śpią w brudnej miłości pościeli...
                      Śpią w brudnej miłości pościeli...

                      Bo moja ulica
                      Jest w sercu miasta...

                      Na mojej uliocy
                      Okna wpatrzone w sąsiednie bramy
                      Płoną ze wstydu nocą...
                      Płoną ze wstydu nocą...
                      PŁONĄ ZE WSTYDU NOCĄ!!!
                      PŁONĄ ZE WSTYDU NOCĄ!!!
                      BO MOJA ULICA JEST W SERCU MIASTA!!!
                      BO MOJA ULICA JEST W SERCU MIASTA!!!
                      BO MOJA ULICA JEST W SERCU MIASTA!!!
                      Bo moja ulica
                      Jest w sercu
                      Miasta...




    • Gość: gosc Re: Helena Freino: Miasto jest dla mieszkańców IP: *.GtokyoFL102.vectant.ne.jp 08.04.08, 17:09
      jarecki1985 napisał:

      > Wszystko pięknie i fajnie ale to co Pani napisała to jedna wielka
      > niemożliwa do zrealizowania teoria... Mam wrażenie że nigdy nie
      > przechadzała się Pani ulicą Śląską, Łokietka, Królowej Jadwigi,
      > Monte Cassino i wieloma podobnymi.. bo gdyby Pani częściej tamtędy
      > chadzała to zauważyła by Pani że z większością tych lokatorów nie
      > uda się nic a nic zrobić bo to patologia..

      Wiekszosc lokatorow to patologia??? To pomylka. Wiekszosc to akurat
      dosyc normalni ludzie, ktorzy pracuja i normaklnie zyja. Okolo 10%
      to patologia, ale ci ludzie sa bez pracy i wlocza sie po ulicach
      dlatego to ICH widzisz. Gdybys mieszkal w tym rejonie mialbys
      zupelnie inne zdanie.
      Ciagle powtarzanie o patologii w tym rejonie jest pomylka i
      manipulacja. Wiekszosc tych ludzi z tzw. "patologii" nie placi
      czynszu i dawno powinni byc wyprowadzeni do lokali socjalnych -
      tanszych i latwiejszych w utrzymaniu przy znacznie nizszych
      kosztach. Niestety UM nic nie robi w tym kierunku i eksmisje sa
      bardzo rzadkie.
      Normalni lokatorzy czesto monituja zarzadcow i wlasciciela - czyli
      miasto - o tych patologiach na co miasto nie odpowiada. Jest to tez
      w interesie malej grupy ludzi ktorzy chca na swoj sposob i przy
      lukratywnych warunkach sprzedac te domy kiedys "wielkim" inwestorom
      pokroju Hiszpana dlatego tez wola utrzymywac taki stan rzeczy by
      spolecznosc Szczecina nie protestowala przciw "rewitalizacji" ktora
      w naszych warunkach przypomina dzialania mafii. To jest celowy
      sabotaz i nic poza tym. Sabotaz wladz miejskich i kolesi z PO plus z
      kilku innych klik.
      • andreas.007 Re: Helena Freino: Miasto jest dla mieszkańców 08.04.08, 18:36
        w mojej kamienicy mieszka jeden taki gosciu,
        którego wracajac któregos raza w nocy znalazłem na schodach,
        nie dał rady dojśc - pomogłem!
        Bywa ma takie problemy - moze na wlasne zyczenie,
        a moze i ja kiedys nie dam rady dojsc...
        Do dzis mówi mi dzien dobry i sie usmiecha!

        Nie uczestnicy w dzialaniach wspolnoty na rzecz lepszej kamienicy,
        ale tez nie szkodzi - zyje sobie obok!

        To nie przez te osoby jest jak jest,
        bo to sa jednostki, a cala sila i machina posiadajaca
        srodki i fundusze zwala tylko wine na takich,
        bo ktos musi byc winny, ale nigdy urzednik!

        Jak lokatorzy za wlasne pieniadze wystawili donice z kwiatami,
        to straz miejska wystawila im rachunek!
        A oni chcieli zeby było ładnie!

        Miasto przycina budzet na zielen, a wiec nie dba o zielen,
        tak wiec zaniedbane ogródki czy trawniki przy kamienicach,
        to wina nie tylko tych co zaczynaja dzien od piwka,
        ale wlasnie machiny administracyjnej, ktora budzet wydaje,
        ale na inne rzeczy niz ładny wyglad ulic i kamienic,
        w których mieszkaja ludzie!

        Ale wtedy, gdy uderzy sie z pretensjami uslyszymy,
        a po co mamy robic zeby bylo ładnie - i tak zniszczycie,
        bo wy patologia jestescie!
    • Gość: rowerzysta komunikacja rowerowa IP: *.chello.pl 17.04.08, 18:27
      cały czas brakuje w tym mieście intensywnych działań mających zachęcic mieszkańców do jazdy na rowerze na codzień. Jest bardzo wielu potencjalnych rowerzystów i moznaby w ten sposób zmniejszyć zatłoczenie na drogach... a im mniej hałasu, spalin itp to śrudmieście stanie sie przyjaźniejsze mieszkańcom.

      Problem w tym ze urzad miejski nie chce ścieżek komunikacyjnych, a co najwyżej jakieś leśna daleko poza miastem. Moim zdaniem jeśli nie zaczniemy uspakajać ruchu w mieście, inwestować w alternatywne formy komunikacji to na nic plany z rynkami i deptakami... popijać kawe siedząc przy ruchliwej ulicy jest mało atrakcyjne.
    • Gość: expert1289 Re: Helena Freino: Miasto jest dla mieszkańców IP: *.chello.pl 18.04.08, 10:21
      Wizja Bilbao chowa się wobec wizji StHetsziNA!

      Szczecin jest otwarty ...
      www.wachowicz.com.pl/admin/foto/1172835641.jpg
      ... i wywietrzał!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=75577326&v=2&s=0
Inne wątki na temat:
Pełna wersja