Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce?

09.04.08, 12:38
Przyjmuje załozenie, ze te słupy wykonano zgodnie z norma,
a wiec ta norma juz musi byc zmodyfikowana!
Widac bywaja sytuacje, ze nie wytrzymuje norma!

Czy z tej lekcji wyciagna wnioski na cała Polske?

Albo mniejsze odległosci, albo wieksza wytrzymałośc,
albo goscie do stracania oblodzenia... z przewodów!
    • exman Re: Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce? 09.04.08, 12:59
      Andreas, idąc tropem twego rozumowania, wszystkie samochody osobowe
      powinny zacząć być budowane tak, by ludzie mogli przeżyć czołowe
      zderzenia aut z TIRami, wszystkie rzeki i zbiorrniki wodne winny być
      przygotowane do katastrofalnych opadów deszczu bądż fali
      powodziowych jakich nie było tu od 100 lat, itd, itd, itd. Uświadom
      sobie, że normy technologiczne obowiązują na całym świecie. Jedyne w
      co mozna inwestować to alternatywne, awaryjne linie zasilające.
      • jack_sparrow_pl Re: Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce? 09.04.08, 13:02
        Jedyne w
        > co mozna inwestować to alternatywne, awaryjne linie zasilające.

        i gdzie te awaryne linie?, czemu nie zadziałały ?, a może ich nie
        ma ?
        • exman Re: Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce? 09.04.08, 13:20
          jack_ nie szukaj problemu, tam gdzie go nie ma. System energetyczny
          zasilający Szczecin nie jest gorszy od systemów innych miast, to co
          powinno być, z pewnością jest rezerwowane na poziomie zdrowego
          rozsądku i aktualnych moŻliwości finansowych Enea. Przypomnijcie
          sobie słynne blackout'y...dotykały największych i najbogatszych
          aglomeracji świata. Pewnych spraw nie sposób przewidzieć. Kropka.
          • jack_sparrow_pl Re: Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce? 09.04.08, 13:25
            exman, ja nie szukam problemu, ja się zastanawiam, gdzie był błąd,
            tak na przyszłość, bo skoro wszystko jest tak świetnie, to czemu
            było tak tragicznie ?
      • andreas.007 ale po kazdej awarii zmienia sie normy 09.04.08, 13:16
        Exmanie alez dokładnie tak sie dzieje!
        Normay na bezpieczenstwoaut sa notoryczmnie zwiekszane,
        takze samo, jak na zanieczyszczenia wytwarzane przez auta!

        Własnie wyciaganie wniosków powoduje, ze teraz mamy auta
        z poduszkami dla wszystkich pasazerów, z bocznymi...
        nadto sa rózne systemy antyposlizgowe, wyrównujace i takie tam,
        ba nawet sa czujniki automatycznie blokujace wpadniecie
        na przeszkopde czolowa!

        Jezeli chodzi o fale powodziowe tez nastepuja po kazdej
        dzialania zapobiegawcze - budowanie zapór, zakazy budowania
        domow na terenach narazonych na powodzie,
        pogłebianie i regulacja rzek!

        Tak sie dzieje ze wszystkim!

        Jezeli ta awaria byla spowodowana warunkami niezaleznymi,
        to nalezy wyciagnac z tego wnioski zwiekszajac bezpieczenstwo,
        bo ta awria nie tylko utrudniala zycie, ale mogła byc
        przyczyna bezposrednia śmierci ludzi czy zniszczenia domostw!

        Kazda awria czy tragedia powoduje w kazdej dziedzinie
        zwiekszanie norm bezpieczenstwa - no chyba ze normy sa OK...
        a zawinił, jak zwykle człowiek!
        • andreas.007 Re: ale po kazdej awarii zmienia sie normy 09.04.08, 13:42
          nawet narty i buty i zapiecia ulegaja zmianom
          nie pod wplywem mody tylko, ale wlasnie wyciagania wnioskow...
        • Gość: czekając.na.godota Re: ale po kazdej awarii zmienia sie normy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 19:35
          Jestem w stanie wskazać tak z mety, w kilku miejscach Szczecina
          rażące nieprawidłowości jak m.in. przewody trakcji napowietrznej
          przebiegające w koronach drze lub między gałęziami tych drzew. Od
          lat ! Zbyt wielkie słowa o normach o klęsce energetycznej w LA itp.
          To zwykła, standardowa "polska gospodarka" ale wnioski są takie jak
          powiedział w TVP3 Dobrzyński, który nosił teczkę za Wieczorkiem więc
          wszystko wie- ENEA będzie budowała elektrownię o mocy 1000 MW . Se
          chłopcy postanowili i se wybudują :-) Czyżby Jarek przypomniał sobie
          jakiś skecz z kabaretu Afera ?
    • Gość: gość a ile to kosztuje? IP: *.cable.smsnet.pl 09.04.08, 12:59
      Tak jest! A za wszystko zapłaci Andreas! :). Nie wiem czy wiesz, ale
      nasza energetyka ledwo ciągnie, a ty wymagasz super trwałych słupów,
      bo pierwszy raz zdarzyło się, aby jednocześnie padła cała linia.
      Dorzuć do tego jeszcze po tysiąć beczkowozów "tak na wszelki
      wypadek". Proponuję również wymianę drzewostanu, bo obecne drzewa
      nie wytrzymują wyjątkowo ciężkiego i lepkiego śniegu.

      Andreas, a tak na serio, bo wiesz, że często sobie żartuję;) cała
      energetyka wymaga ogromnych nakładów. Ja zamiast Euro 2012 skupiłbym
      się na bezpieczeństwie energetyczny. Odpolitycznił i sprywatyzował
      elektrownie, bo obecnie wygląda to tak, że na wysokich stanowiskach
      zatrudniają się tam politycy, a nie eksperci.
      • andreas.007 Re: a ile to kosztuje? 09.04.08, 13:24
        Wiesz co Kabel, swiat z kazdym dniem sie posuwa do przodu,
        a to jest zwiazane z kosztami...
        Twoje auto jest tez bezpieczniejsze niz było to 10 lat temu.
        Drogi tez zauwaz sa bezpieczniejsze - prostuje sie zakrety,
        ustawia specjalne zasłony... uczymy sie na błedach!

        Kazde miasto, kazdy czlowiek po jakis przypadkach
        wyciaga wnioski i stara sie zapobiegac na przyszłosc,
        tylko w komunizmie traktowano to jak staly element gry,
        liczac ze juz nie bedzie katastrofy...

        Kolego drzewostanu nie trzeba wymieniac,
        ale mozna i sie to przewiduje - przycinanie drzew,
        tak by nie zagrazaly bezpieczenstwu....

        Nie wiem musze takie rzeczy tlumaczyc jak szóstoklasiscie!
        Co udało sie - testu nie musiałes pisac?
        • andreas.007 Re: a ile to kosztuje? 09.04.08, 13:31
          Co do kosztów to Kablu drogi,
          jest taka droga w Polsce do uzdrowiska nad morzem,
          gdzie było ze 60 zakretow i wiesz co...
          Zamiast wylac tylko asfalt, to tam prostowano zakrety!
          Bo tam czesto ludzie zabijali sie na drzewach!
          Patrz postawiono na zycie ludzkie i bezpieczenstwo,
          a nie na koszty jak w komunizmie!
        • Gość: gość Re: a ile to kosztuje? IP: *.cable.smsnet.pl 09.04.08, 13:51
          Andreas nie stresuj się - napisałem przecież, że często sobie
          żartuję ;). Oczywiście, że w przypadku planowanej wymiany słupów
          warto byłoby uwzględnić to co się ostatnio działo, ale też nie widzę
          powodu, aby na hurra wymieniać w Polsce wszystkie słupy, bo nikt na
          to nie ma kasy (nawet USA). Swoją drogą - widziałeś Andreas słupy
          energetyczne pozostawione po Niemcach? są u nas chociażby w Puszczy
          Bukowej. Zrobione z żelebetu i miewają się bardzo dobrze.
          • andreas.007 Re: a ile to kosztuje? 09.04.08, 16:15
            Kabel prosze Ciebie bardzo...
            jak wchodza nowe normy na auta,
            to starych aut nie wycofuje sie z ulic!
    • swantevit Re: Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce? 09.04.08, 12:59
      To co sie stalo wykracza daleko poza energetyke.
      Rodzace sie pytania musza zachaczas o bezpieczenstwo panstwa w
      szerszym wymiarze.
      Katastrofa CASY pokazala wlasnie nieobliczalnosc naszej wierchuszki..
      • swantevit . 09.04.08, 13:28
        Zobaczcie jak wyglada zabezpieczenie przeciwpowodziowe, zapobieganie
        skutkom suszy, jaki stan reprezentuje Obrona Cywilna OC, Obrona
        terytorialna, OT, utylizacja smieci i tysiace innych WAZNYCH spraw w
        krainie krasnoludkow i jasia pawelka drugiego..
    • masakra_teksanska Normy? A co one mają do tego? 09.04.08, 13:23
      Jeśli przy byle jakim silniejszym wietrze, zaczyna brakować prądu, bo
      na linie lecą konary lub pękają słupy, to jest to wina norm?
      To po prostu brak inwestycji, krojenie klienta, olewanie codziennych działań
      (choćby wycinki drzew w pobliżu linii) . Dopiero jak coś pie.r.olnie to mozna
      zwołac sztab, ogłosic wielką akcję i noi odtrąbić sukces służb.
      Zapraszam tych baranów do odwiedzin okolicznych miejscowości - nie tylko od
      wilekiego dzwonu (czyli katastrofy), ale w zwykły dzień.
      Przyjrzyjcie się mądrale stanowi linii, słupów, transformatorów.
      Zacznijcie pracować codziennie, a nie gdy coś walnie.

      M_T
      • andreas.007 Re: Normy? A co one mają do tego? 09.04.08, 13:28
        ja tylko nawiazuje do informacji,
        ze winne sa warunki pogodowe... bo wtedy nalezy zmienic normy!
        A jak zawiniło zaniedbanie, to nalezy znaleźć winnych!
        • Gość: gość Re: Normy? A co one mają do tego? IP: *.cable.smsnet.pl 09.04.08, 13:54
          pokazywali w TV powalone słupy i one były w szczerym polu :)
          • Gość: docent Bociany są winne. IP: *.chello.pl 09.04.08, 16:40
            Przyleciały za wcześnie i w dodatku nieodpowiedzialnie siadają gdzie popadnie.
            A bocian to ciężki ptak. Szczególnie mokry.
            Siadł taki na słupie, testował miejsce na gniazdo.
    • Gość: Vlad.H. Albo grzane przewody... IP: 80.53.41.* 09.04.08, 20:33
      konstrukcja przewodu ktora umozliwi jego ogrzanie w sytuacji gdy bedzie to
      niezbedne...
      • exman Re: Albo grzane przewody... 09.04.08, 22:22
        Vlad...dzięki Tobie uśmiechnąłem się przed snem, Dzięki :)
        • Gość: Vlad.H. Re: Albo grzane przewody... IP: 80.53.41.* 09.04.08, 22:53
          ?
          Nie przesadzaj - to kwestia wylacznie konstrukcji przewodu.
          • andreas.007 Re: Albo grzane przewody... 09.04.08, 23:03
            Vlad jak mnie objasnił człowiek znajacy sie na tem,
            to własnie przewody przez które plynie prad sie grzeja
            stad ten snieg topniał na przewodzie, ale temperatura ujemna
            powodowała, ze stopiony stawal sie lodem...
            jak na szybach samochodowych!
            Na to dopadał snieg i gruchło!

            Tu albo liczyc, ze sie nie powtórzy,
            albo mniejsze odleglosci miedzy slupami lub mocniejsze slupy!

            No chyba ze mozna bluetoothem przesyłac... ;))

            A swoja droga, jak mnie Enea skazala na budowanie trafostacji,
            to kazali linie ciagnąć jak by w kolo, czyli wyjscie z trafo
            potem przez kolejne obiekty powrót do trafo,
            niby ze jak linia wysiadzie, to przelacza w druga strone...
            a czy oni tak nie robia...
            • Gość: karlos Re: Albo grzane przewody... IP: *.chello.pl 09.04.08, 23:23
              A czy nie można tych najbardziej strategicznych odcinków linii
              wysokiego napięcia po prostu chowć głęboko w ziemie? Z tego co wiem,
              to tak robili niemcy już przed wojną.
            • Gość: Vlad.H. Re: Albo grzane przewody... IP: 80.53.41.* 11.04.08, 02:05
              kazdy przewod sie grzej, to sa straty i po to sa wlasnei wysokie napiecia by
              minimalizowac straty przy pprzesylaniu energi na duze odleglosci. Problem w tym
              ze przewod konstruuje sie tak by grzal sie jak najmniej - gdyby skonstruowac go
              tak by mozna byla czasowo zwiekszyc straty ale np pozbyc sie oblodzenia i po
              odciazeniu przewodu powrocic do trybu z mala stratnoscia to moznaby eliminowac
              ryzyko uszkodzenia lini napowietrznej. Problemem jest raczej przelaczanie bo
              przy tych napieciach i pradach nie jest to trywialna sprawa.
    • andreas.007 a nieopodal w Niemczech mieli inna aure? 10.04.08, 12:18
      Podobniez w nieomal sasiednich domach w Niemczech maja prad,
      a w polskich domach oddalonych o 1000 metrów nie ma!

      czyzby w Niemczech mieli inna pogode...
      • andreas.007 Re: a nieopodal w Niemczech mieli inna aure? 10.04.08, 13:00
        moze tam maja inne normy na takie linie przesyłowe?
    • skuter70 Re: Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce? 10.04.08, 13:01
      > Przyjmuje załozenie, ze te słupy wykonano zgodnie z norma,
      > a wiec ta norma juz musi byc zmodyfikowana!

      norma pewnie m owi, ze slup stawia sie na 20 lat
      a w praktyce stoi sobie 50 i w koncu nawet bez sniegu sie zawali
    • dyzurny-malkontent od 2006 roku wiedziano, że jest problem 10.04.08, 13:07
      W systemie sieci elektroenergetycznych wysokiego
      napięcia brakuje stacji zasilających. Istotnym
      problemem są istniejące sieci napowietrzne wysokiego
      napięcia, utrudniające optymalne przestrzenne
      zagospodarowanie miasta. Linie elektroenergetyczne
      wysokiego napięcia na obszarze zabudowy
      miejskiej powinny być zastąpione liniami kablowymi
      110 kV.
      strona 39 Raportu o stanie Szczecina bip.um.szczecin.pl/umszczecinbip/files/40450986273D482DAA88E9B4EC9938CF/000%20SZCZECIN%20-%20Raport%20o%20stanie%20miasta%202004-2005%20z%20okladka.pdf
      • andreas.007 Re: od 2006 roku wiedziano, że jest problem 10.04.08, 14:16
        to jezeli chodzi o miasto, ale tzw. teren jeszcze jest bez pradu!
        Czyli te wszystki linie, to sie posypaly, jak domino...
        nie dlatego ze snieg spadł, ale ze ich stan byl taki!
    • esmeralda_2 Re: Czy ta katastrofa zmieni normy w energetyce? 10.04.08, 14:17

      Andreasku, a konserwacja urządzeń - to historia, a za to sie pieniążki bierze.
      Ile lat miały slupy i przewody energetyczne. Jak ja sie nie mylę kable mają
      swoje specjalne zwojenie, a jak były popękane i pomiędzy nimi śnieg z deszczem,
      to wiadomo jakie jest wyładowanie, jeden wielki błysk i padu do ziemi. Patrz na
      drzewa, gałęzie martwe nie wytrzymały i się położyły, podobnie z kablami i tyla.
      A ktoś za konserwację i wymianę brał pieniążki.
    • andreas.007 a czy sa stosowane "korki"... a tu nie ma? 10.04.08, 14:29
      w mieszkaniach mam tzw. korki, to jest najslabszy element,
      to znaczy, ze jak mamy przeciazenie, to ida korki,
      a nie cala linia sie pali...

      Czy takie slupy, zeby nie padaly jak domino nie maja
      takich zabezpieczen, ze jak jeden sie wali i ciagnie,
      to po prostu pekac powinien przewód w najslabszym miejscu,
      a nie ciagnac kolejne slupy!

      Przeciez musza uwzgledniac dylatacje
      czyli wydluzanie i skracanie linii, to na pewno tez i ewentualny
      efekt domina musiano przewidziec!
      Czy takiego czegos nie ma ?
      Nie wierze...
      • dyzurny-malkontent Re: a czy sa stosowane "korki"... a tu nie ma? 10.04.08, 14:43
        ekspert napisał, że zazwyczaj co 4 słup jest wzmocniony konstrukcyjnie...

        a co do prądu, to właśnie zadziałały "korki"... tyle, że linie są tak słabe, że wyłaczenie jednej spowodowało lawinę
        • andreas.007 Re: a czy sa stosowane "korki"... a tu nie ma? 10.04.08, 16:05
          oprocz wzmocnienia powinna byc linia najmniejszego oporu,
          tak by przy przewrotce jednego nie ciagnął za soba reszty!
          Na pewno to musi byc, ale czemu nie zadzialalo...

          Byc moze trzeba zapytac Niemcow jak oni to robia,
          skoro im nie powywracalo slupow....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja