ulan_forumowy 20.04.08, 22:26 cale szczescie ze mamy z tej wojny same korzysci a nasze panstwo jest supermocarstwem i zandarmem swiata, bo inaczej moglbym podejrzewac ze to nie ma najmniejszego sensu Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: roz-poznawczy Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.chello.pl 20.04.08, 22:45 dla szmalu jadą głównie żołnierze- niestety ale tak jest, watażkowie plemienni Pakistanu są już przeciw prezydentowi tego kraju = będzie w Afganistanie dużo trupów, w tym niestety naszych też bo całe pogranicze afgańsko-pakistańskie będzie dla band i talibów, a ci będą nie do wyłapania czy porażka USA w Wietnamie oraz ZSRR w Afganistanie niczego nie nauczyła decydentów ....a potem z honorami będziemy chować naszych obywateli, na pytanie po co tam jadą odpowiedzieli już dawno rządzący: mamy zobowiązania, zresztą co mnie to obchodzi, chce ktoś zginąć niech jedzie sobie Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 07:40 Żołnierze nie jadą na wojnę, aby ginąć. Jadą po to, aby w praktyczny sposób uczyć się ZABIJAĆ wrogów. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieknn Kto i po co i na ile 21.04.08, 08:11 Żołnierze jadą, bo moga zarobic kasę. Za misję dają porządny żołd, więc chetnych nie brakuje i nie bedzie brakować. Ciekawostką jest kilka zdań o budowaniu się w bazach w przyszłości. Czyli nie wycofywanie się, ale przygotowania do wieloletniej wojny partyzanckiej. Która przy amerykańskim braku poszanowania dla życia, godności i praw tubylczej ludności zostanie przegrana. Na początku amerykanów witano uśmiechami, teraz ponurymi minami. Yankesom się wydaje, że jak rzucą garść dolarów jako odszkodowanie to wszystko bedzie OK. Nie bedzie, a tradycje zemsty są tak troskliwie kultywowane. Jak komuś zginie matka, ojciec, syn, to pieniążki szcześcia mu nie dadzą. Wyda ja na pukawkę i odeśle amerykanom ( ablo ich sojusznikom) jako porcje ołowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kto i po co i na ile 21.04.08, 08:25 Jest na to sposób: Nie płacić żadnych odszkodowań! Odpowiedz Link Zgłoś
w_u_j_e_k Niestety jadą 21.04.08, 10:29 A my za to płacimy, nie wiadomo po jaką cholerę. Czy naprawdę nie ma już na co wydawać pieniędzy w kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinio Re: Niestety jadą IP: *.cor.europa.eu 21.04.08, 11:09 Dlatego nie przymuję do wiadomości wszelkich lamentów typu: "nie stać nas na porządną służbę zdrowia", "nie stać nas na autostrady", lub choćby nawet samoloty dla VIP-ów. Czy angażowanie się w wojny tysiace kilokemtów stąd to naprawdę narodowy interes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zolnierze? Re: Niestety jadą IP: 212.185.40.* 21.04.08, 13:13 czy to przypadkiem nie sa zwyczajni najemni mordercy, ktorzy za kilka dolarow angazuja sie w nie-swoja wojenke? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Niestety jadą 21.04.08, 14:18 Profesjonalni zabójcy naszych wrogów - bardzo dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powróciłem! Jadą najlepsi! Jadą do ... pracy za dużą kasę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 15:46 Jak w każdej ciężkiej pracy istnieje ryzyko utraty zdrowia a nawet życia. Giną zawodowi kierowcy, gółrnicy, hutnicy, bodowlańcy więc żołnierzowi tymbardziej nie wypada płakać nad losem jaki sobie wybrał za pieniążki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toudi taki zawód IP: 194.119.254.* 21.04.08, 15:49 w zawod zolnierza wojna jest wpisana tak jak w zawod strazaka gaszenie pozarow. Wiedzieli co robia decydujac sie zostac w wojsku. Mam nadzieje, ze wyszkola sie na tych Talibach, przetestuja sprzet, przecwicza umiejetnosci itd. bo jak na razie nasze wojsko jest czysto teoretyczne, a generalowie dostawali odznaki nie poprowadziwszy w zyciu zadnej ofensywy a nawet malej potyczki. Trzymajcie sie chlopaki i wracajcie w kompecie! t. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: taki zawód 21.04.08, 17:18 masz racje - chłopaki zabijajcie tam wszystkich i testujcie sprzet, wyszkolicie sie to jak wrócicie do kraju, bedzie dla Was robota... potrzeba takich wyszkolonych w zabijanu, na bramke w lokalach nocnych i agencjach! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: taki zawód 22.04.08, 10:38 Robota na pewno będzie: - Królewiec - Łukaszenko Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Beda bronic Israela do ostatniego Polaka 22.04.08, 15:17 Beda bronic Israela do ostatniego Polaka. Dla tego warto umierac. To jest nasza misja. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Niestety jadą 21.04.08, 14:17 Niestety, sąsiadując z szaloną Białorusią, niestabilną Ukrainą oraz okupowanym przez Rosję okręgiem Królewca, a w dodatku mając na zachodzie część Niemiec bez wojsk okupacyjnych, musimy mieć armię o doświadczeniu bojowym. Kto nie chce płacić na rodzime wojsko, będzie płacił na cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toudi narodowym interesem jest przetestowanie wojska IP: 194.119.254.* 21.04.08, 15:56 dopiero w warunkach wojennych okazalo sie, ze naszym zolnierzom rozpadaja sie buty, ze karabiny sie zacinaja, ze mundury sa do d..., ze samochody to zlom nie zapewniajacy podstawowego bezpieczenstwa itd., itp. Nie mowiac juz o wszystkich oficerach WP, ktorzy o wojnie maja pojecie czysto ksiazkowe. Wojsko musi cwiczyc, sprawdzac sie i podnosic umiejetnosci. Dlatego nasza sprawa narodowa (!) jest finansowanie ich wyjazdu na "poligony" do Iraku czy Afganistanu. A ze to niebezpieczne misje? Przeciez TO SĄ ŻOŁNIERZE - wojna to ich zawód. Więcej ludzi ginie w Polsce w tydzień na drogach niż naszych żołnierzy w rok w Iraku czy Afganistanie!!! t. PS. Jakoś nikt nie zabrania strażakom gaszenia pożarów, tylko dlatego, że to niebezpieczne dla ich zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: narodowym interesem jest przetestowanie wojsk 21.04.08, 17:50 dlatego własnie wybiera sie pewne rejony, znaczy supermocarstwa wybieraja i tam testuja swój sprzet! No i szkola wojsko... Rosja ma swoja Czeczenie. Kieruje sie tam wojsko i sprzet, szkoli, testuje, a ponadto przyzwyczaja do zabijania ludzi. Potem jak takie chłopaki stana na bramce w nocnym lokalu, to nikt im nie podskoczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toudi Re: narodowym interesem jest przetestowanie wojsk IP: 194.119.254.* 22.04.08, 11:22 wojsko jest po to, zeby bronic kraju. Jesli uwazasz, ze nasz kraj jest 100% bezpieczny, to nalezalo by zlikwidowac zupelnie wojsko a te OGROMNE pieniadze przeznaczyc na drogi/szkoly/szpitale/... . Niestety prawda jest taka, ze wojsko jest potrzebne, bo nie wiadomo co np. Lukaszence uderzy do łba za 5 lat, albo czy Europa nie bedzie sie musiala zbrojnie bronic przed imigrantami z poludnia (Turcja, Maroko, Libia, Bliski Wschod,...) za np. 20 lat. Nasze wojsko jak na razie zajmuje sie glownie piciem wódki, a generalowie nie maja pojecia o prawdziwej walce. Dlaczego Ameryka ma najlepsza armie na swiecie? Bo od 70 lat nieustannie prowadzi wojne (II swiatowa, Korea, Wietnam, Afganistan (pomoc Mudżahedinom) Afryka, Am. Płd.). Ich oficerowie wiedza jak prowadzic bitwy, a sprzet maja przetestowany w prawdziwym boju, a nie w laboratorium. t. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GROSZ-ek Re: narodowym interesem jest przetestowanie wojsk IP: *.ip.netia.com.pl 22.04.08, 13:10 Największą - tak, najlepszą - raczej nie. Patrz: Wietnam, Somalia. Zresztą, to nie jest najlepszy wyznacznik. Naziści mieli lepszą armię niż Sowieci, ale i tak przegrali - bo tamci mieli zdecydowanie więcej determinacji wygrania i więcej zasobów (ludzkich, materiałowych itd) do osiągnięcia tego. Bo tak naprawdę liczy się ona - detrminacja - jak dużo jesteś w stanie poświęcić, aby wygrać. I tu zachodzi pytanie, jak dużo Polska, tudzież UE/NATO ma w tej gotowości do poświęceń. I czy przypadkiem Talibowie mie mają jej więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: narodowym interesem jest przetestowanie wojsk 22.04.08, 19:38 jednakowoz wysylanie wojska do innego kraju, ktory stal sie celem mocarstwa, by szkolic swoich w zabijaniu i testowac sprzet uwazam za odrobine przesadzone... Moze Rosja wystrzeli w naszym kierunku rakiety zeby sprawdzic swoj sprzet? Równie dobrze mozemy wiezniow lokowac na poligonach, uzbroic ich, a zolnierzom kazac ich zabijac... tez przeszkolimy wojsko i sprawdzimy sprzet! Odpowiedz Link Zgłoś
wi42 Zig - albo pukniety albo z narodu wybranego 21.04.08, 14:01 Inaczej twoich wypowiedzi tlumaczyc sie nie da Odpowiedz Link Zgłoś
jantar15 Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 11:43 Masz rację, ale to jest tak piękne, jak u Szekspira " Ktoś musi zginąć, aby mógł nauczyć się ktoś ".... Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 N wojnie jedni dużo zyskują, a inni wszytko tracą 22.04.08, 15:13 bilans musi wyjść na zero. Wojny są doskonałym i bardzo szybkim byznesem. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 08:34 Zolnierze ( w wiekszosci) biora udzial w tych wojnach nie dla szmalu ,ale z faktycznego przymusu.Wiekszosc z nich podejmowala sluzbe wojskowa ,gdy Polska nie angazowala sie w zbrodnicze wojny na Bliskim Wschodzie.Teraz nie maja wyboru.Brakuje im wyslugi lat. Odmowa wyjazdu rowna sie nie przedluzeniem kontraktu zawodowego. A to oznacza brak dalszych perspektyw zyciowych.Wyjezdzajac na te wojny z wlasnych pieniedzy uzupelniaja osobiste wyposazenie (kamizelki kuloodporne ,obuwie itp), bo to co otrzymuja od Wojska nie daje zadnych szans na "przezycie".Zold jaki tam otrzymuja jest tak zenujaco niski ,ze az wola o pomste do nieba.Polskie Panstwo w tym wypadku wrecz szydzi z wlasnego zolnierza. Taka jest prawda o tzw. misjach wojskowych.Warto ja znac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yuki Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.maius.am.poznan.pl 21.04.08, 09:59 Czyli co? Super kasa jak się siedzi w bazie w Polsce w czsie pokoju i nic nie robi, a jak przyjdzie co do czego to płacz bo zwolnią jak nie pojadę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pit_44 Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.chello.pl 21.04.08, 10:03 A do tej pory myśleli, że wojsko to pieczenie kiełbasek i śpiewanie piosenek? To trzeba było do skautów się zapisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HuGo W. czyli jada dla szmalu IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 12:48 chodzi tylko o kasiore - duzo sie nagadales, ale efekt ten sam - jak nie pojedzie bedzie mial mniej kasy, a jak pojedzie to moze wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toudi Bo dotychczas nasi "żołnierze" spokojnie pili piwo IP: 194.119.254.* 21.04.08, 16:01 na zmiane z wódeczka i czekali do "zasłużonej" emerytury, zajmując mieszkania służbowe, a na koniec dostając kilkusettysięczną odprawę. A teraz ktoś ich "zmusza" do ruszenia dupy i zarobienia na wszystkie swoje przywileje w tym emerytalne. No, skandal po prostu! I to jest prawda o polskim wojsku! Żołnierz dostaje rozkaz i go wykonuje, a jak sie nie podoba, to znaczy, że powinien zostać ministrantem, a nie żołnierzem. t. Odpowiedz Link Zgłoś
michr Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 10:49 Nie wiem czy to prawda że jeżeli jesteś żołnierzem zawodowym to musisz jechać, tak że nie tylko dla szmalu Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 15:33 No to pytam sie, po co sie zostaje zawodowym zolniezem ? Zeby byc waznym i dymnym ? Zeby zrobic prawo jazdy ? Chyba wlasnie z powodu KASY. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny-malkontent Brawo! MON w ogóle ich wyposażył! Niemożliwe... 20.04.08, 22:46 Po prostu nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać... polscy żołnierze dostają pierwszy odpowiedni sprzęt - pewnie to 5 razy za mało i wiele braków się ukrywa, ale przecież pierdzące w stołki generałki nie odbiorą sobie od ust, żeby zapewnić plebsowi sprzęt jemu niezbędny. Odpowiedz Link Zgłoś
ohne_zucker Re: Brawo! MON w ogóle ich wyposażył! Niemożliwe. 20.04.08, 22:48 POwodzenia chłopaki i do zobaczenia, nie dajcie się szuszfolom :)! Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ....Okazuje sie......... 21.04.08, 07:05 ze za rzadow Tuska bedzie tylu zolnierzy poza granicami jak za rzadow PiS.Nawet w Czadzie bedziemy po Francuzach najwieksza ilosciowo ekipa.Obluda rzadzacych nie ma granic. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę 21.04.08, 07:16 Ogromnie boleje ,ze w Polsce brak jest sily politycznej, ktora w sposob zdecydowany wystapilaby przeciwko udzialowi naszych zolnierzy w tej zbrodniczej wojnie w Iraku i w Afgani- stanie.Wbrew propagandzie to nie jest wojna w obronie szczytnych idealow wolnosci i sprawiedliwosci.Stanowimy,jako Polacy, jedynie darmowe mieso armatnie w sluzbie amerykanskich interesow. W tej zbrodni uczestniczy Kosciol Katolicki.Hierarchowie na tysiac roznych sposobow ingeruja beszczelnie w zycie spoleczne , natomiast zaden z nich nigdy nie potepil tej agresji na Irak i Afganistan i nie zazadal wycofania Polski z tej wojny.To sa najzwyczajniej w swiecie Chrystusowi zaprzancy.Jesli jest Pieklo ,to z pewnoscia nie zabraknie w nim miejsca dla nich.To jest jeden z glownych powodow dla ktorych odszedlem od tego Kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
kwicolek Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 07:55 edi54 napisał: > > Ogromnie boleje ,ze w Polsce brak jest sily politycznej, > ktora w sposob zdecydowany wystapilaby przeciwko udzialowi > naszych zolnierzy w tej zbrodniczej wojnie w Iraku i w Afgani- > stanie.Wbrew propagandzie to nie jest wojna w obronie szczytnych > idealow wolnosci i sprawiedliwosci.Stanowimy,jako Polacy, jedynie > darmowe mieso armatnie w sluzbie amerykanskich interesow. > W tej zbrodni uczestniczy Kosciol Katolicki.Hierarchowie > na tysiac roznych sposobow ingeruja beszczelnie w zycie > spoleczne , natomiast zaden z nich nigdy nie potepil tej > agresji na Irak i Afganistan i nie zazadal wycofania Polski > z tej wojny. Za to później dostają zaszczytne funkcje jak np.Głódź. Papież w chameryce też nie piernął słowem o Iraku,czyli popierają. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig571 Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 10:46 "To sa najzwyczajniej w swiecie Chrystusowi zaprzancy.Jesli jest Pieklo ,to z pewnoscia nie zabraknie w nim miejsca dla nich.To jest jeden z glownych powodow dla ktorych odszedlem od tego Kosciola" Więc mówisz że odszedłeś z kościoła katolickiego bo politycy nie dotrzymują obietnic wyborczych? Może coś bardziej przekonującego napisz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arm Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.chello.pl 21.04.08, 14:34 Czytaj ze zrozumieniem. Napisal o klerze. Obowiazki i mdłe i irracjonalne prawa dla wiernych, dla kleru jakas inna moralnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chętny Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę IP: 82.160.224.* 21.04.08, 07:22 Czy faceta po 40 też by przyjęli do tej misji. Nie mam dobrze płatnej roboty, doświadczenie mam z LWP /jakby ktoś nie wiedział to Ludowe Wojsko Polskie/ no i chęci mam? Gdzie skierować zapytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 07:24 Jezeli nie przekroczyles 40 lat mozesz zapisac sie do Legione Etrangere(Legia Cudoziemska) Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 07:27 www.legion-recrute.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 07:33 Tu jest po polsku www.legion-recrute.com/pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Boicie się ataków wroga? 21.04.08, 07:39 To atakujcie sami, z wyprzedzeniem! Odpowiedz Link Zgłoś
darthnaciek Re: Boicie się ataków wroga? 21.04.08, 10:40 Właśnie taki jest plan - zrobimy w Stanach więcej atomówek i z wyprzedzeniem uderzymy prewencyjnie na cały świat, i wreszcie zapanuje pokój. Odpowiedz Link Zgłoś
irini Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę 21.04.08, 08:05 A, ze Szczecina, tam gdzie największe w kraju bezrobocie. Wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
michr Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 11:55 irini napisała: > A, ze Szczecina, tam gdzie największe w kraju bezrobocie. Wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 dlaczego na wojnę nie jeżdżą żołnierze z Warszawy? IP: *.chello.pl 21.04.08, 08:19 przecież tam teś są jednostki wojskowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Re: dlaczego na wojnę nie jeżdżą żołnierze z Wars IP: 212.244.179.* 21.04.08, 08:58 wlasnie ze nie ma w warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurza melodia Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę IP: *.acn.waw.pl 21.04.08, 08:22 Idiota dziennikarz, pozal sie boze, Gorka, uslyszal "Nawaigiro" i zrobil z tego Mavai i Giro... Wysylaja mlodych debili, podnieconych mianem "dziennikarza wojennego", a ci pokazuja co im armia pozwoli i napinaja sie z dumy. Wiecej uwagi niech pan poswieci pracy, panie redaktorze i sprawdza wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kroliklesny Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę 21.04.08, 08:45 Fajne: "spia w tymczasowych namiotach". A czy sa "stale" namioty?! A tak na powaznie, pytanie: co Polacy robia w Afganistanie i czym roznia sie od potepianej kiedys inwazji radzieckiej? Odpowiedz: niczym sie nie roznia i sa takim samym agresorem dla ludnosci miejscowej. Hanba! Polacy do domu! I z Afganistanu i z Iraku! Odpowiedz Link Zgłoś
michr Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 12:02 kroliklesny napisał: > Fajne: "spia w tymczasowych namiotach". > A czy sa "stale" namioty?! > A tak na powaznie, pytanie: co Polacy robia w Afganistanie i czym > roznia sie od potepianej kiedys inwazji radzieckiej? > Odpowiedz: niczym sie nie roznia i sa takim samym agresorem dla > ludnosci miejscowej. Różnią się. Rosjanie mieli na czapkach czerwoną gwiazdę a Polacy orzełka > Hanba! > Polacy do domu! I z Afganistanu i z Iraku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERT5Y43Y Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę IP: 212.106.23.* 21.04.08, 08:57 WRESZCIE PIERWSZY MINISTER POWIEDZIAŁ BEZ KŁAMANIA,ŻE W AFGANISTANIE I IRAKU JEST WOJNA A NIE JAKAŚ TAM SYTUACJA WYJĄTKOWA A POLACY TO OKUPANCI A NIE MISJA STABILIZACYJNA!!...EKIPA ZŁODZIEJA MILERA I POTEM KACZKI PRÓBOWĄŁY CHRZANIĆ O JAKIEJŚ MISJI STABILIZACYJNEJ!!PO DRUGIE CI ŻOŁNIERZE JADĄ SAMI Z WŁASNEJ NIE PRZYMUSZONEJ WOLI, TYLKO PYTANIE DLACZEGO JA I 30 MLN NARODU MA ZA TO PŁACIĆ???,JAK BRAKUJE KASY NA WIELE INNYCH RZECZY A ROCZNIE NA NASZYCH NIBY=DROGACH GINIE TYLE LUDZI A NAWET WIĘCEJ NIŻ AMERYKANÓW, NAJNOWOCZEŚNIEJSZEJ ARMII NA ŚWIECIE( PONOĆ??,) W IRAKU OD 2003 ROKU!!ALE TO NASZYCH SZPECÓW OD DRÓG Z WARSZAWY GRZEJE TO BARDZO!! Odpowiedz Link Zgłoś
gugula Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę 21.04.08, 09:08 Rzołnierze są po to, aby walczyć. Jeśli sie boją, niech zmienią zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
szanownypantentego Afganistan to wspolczesna wojna opiumowa 21.04.08, 09:14 Historia handlu narkotykami w rejonie Azji Centralnej jest bezpośrednio związana z tajnymi operacjami CIA w tym regionie. Przed wojną sowiecko-afgańską produkcja heroiny w Afganistanie nie istniała. W ciągu dwóch lat od zaangażowania CIA, rejony graniczne między Pakistanem a Afganistanem stały się głównym miejscem produkcji heroiny, zaspokajając 60% amerykańskiego popytu na ten narkotyk. W Pakistanie uzależnienie od heroiny wzrosło od prawie zera w roku 1979 do 1,2 mln uzależnionych w 1985 r. Jest to najszybszy wzrost zanotowany na świecie. Region Centralnej Azji jest regionem strategicznym prosperuje tam bowiem biznes produkcji opium. Roczne dochody z transakcji narkotykowych w tej strefie są oceniane na blisko 1/3 światowych obrotów z handlu narkotykami, którego całość ONZ ocenia na 500 mld dolarów. Był taki czas, kiedy Imperium Brytyjskie walczyło o prawo do sprzedaży opium w Chinach. Dziś NATO prowadzi rzekomo walkę zmierzającą do wyeliminowania opium w Afganistanie. Tym razem cel jest więc ponoć inny. Według rządu brytyjskiego nielegalny handel prowadzony przez Afgańczyków stanowi poważne zagrożenie dla długotrwałego bezpieczeństwa, rozwoju i skutecznego zarządzania krajem. Szczególnie w sytuacji, gdy – jak się uważa – największymi beneficjentami sprzedaży narkotyku są talibowie. Tymczasem uprawy maku wzrosły właśnie z chwilą inwazji amerykańskiej. Rząd Talibów zakazywał upraw makowych i był w stanie bardzo skutecznie egzekwować ten zakaz. Afgański eksport opium stanowi obecnie od jednej do dwóch trzecich produktu krajowego brutto. Brytyjski tygodnik "The Observer" napisał, że lokalni dowódcy wojskowi wznowią w Afganistanie produkcję opium, której w ubiegłym roku zakazali talibowie. Przysporzy im to miliony dolarów - przewiduje gazeta. "Skutki dla Zachodu będą wymierne - 90 proc. heroiny dostępnej w krajach europejskich pochodzi z opium uprawianego w Afganistanie" - napisał korespondent brytyjskiego tygodnika z Peszawaru, Paul Harris. Mak, z którego produkowane jest opium, uprawiany jest w 10 spośród 29 prowincji Afganistanu. W okresie obowiązywania zakazu produkcji opium wprowadzonego przez talibów mak uprawiano na terytoriach kontrolowanych przez opozycyjny Sojusz Północny, gdzie areał upraw wzrósł - jak twierdzi "The Observer" - trzykrotnie. Wiecej informacji na temat prawdziwych przyczyn wojny w Afganistanie i Iraku mozna znalezc tutaj: www.szanownypantentego.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adaś_M. Gdzie jest wódz, co na rzezie tłumy te wyprawia? IP: *.zus.pl 21.04.08, 09:15 Czy dzieli ich odwagę? Czy sam pierś nadstawia? Nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: intel-ligo natychmiast wycofac sie z tego ludobójstwa IP: *.aster.pl 21.04.08, 09:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kom Trepy na usługach usa. Mordercy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 09:39 Zwierzęta w ludzkiej skórze! Hańba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Trepy na usługach usa. Mordercy! IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 16:09 > Zwierzęta w ludzkiej skórze! Hańba! Hańbisz siebie pomawiając naszych żołnierzy o zbrodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxio No po co tam nasze wojsko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 09:30 Po co wysyłają tam naszych żołnierzy? Wysłać tam zomoli i ormowców oni najlepiej potrafią pacyfikować i okupować, a nie dawać im kombatanckie uposażenia za "Wujka", "Hutę Katowice" i za Gdańsk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: No po co tam nasze wojsko... IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.08, 10:32 Walczyli solidarnie o wolność dla Kulczyka ,Czarneckich,Jastrzębskich, Wilczków,Stoklosy nia dla Polski.Teraz za chlebem jadą do Angli, Iraku Afganistanu.A od ZOMO won, teraz masz AT i widać jak traktują ,metodami przyjętymi od bandytów w kominiarce, człowieka schyla do ziemi trzymając za skute ręce z tyłu aby nie naruszyć godności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antoni99 Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:04 a w Iraku nasi żołdacy wypoczywają ? Czy walczą z tzw. " terrorystami" ! prawdziwą bronią !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ox Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.paylane.park.gdynia.pl 21.04.08, 10:10 W razie czego zawsze moga liczyc na 5 korpus inwazyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andi Brudna wojna i brudne psy wojny ... IP: *.zetosa.krakow.pl 21.04.08, 10:31 Jaka to polska racja stanu decyduje o wyslaniu polskich zolnierzy na brudna wojne ? Czy Polacy maja ginac za polityke Ameryki ? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Brudna wojna i brudne psy wojny ... 21.04.08, 14:23 Nie. Polscy żołnierze powinni uczyć się, w towarzystwie najlepszej na świecie i sojuszniczej US Army, jak ZABIJAĆ wrogów naszej cywilizacji. Niech giną talibowie i ruscy. Obojętne, za co. Odpowiedz Link Zgłoś
kain_brat_abla Re: Brudna wojna i brudne psy wojny ... 21.04.08, 14:53 Lepiej niech strzelają do żydów, w końcu to tylko podludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
darthnaciek Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę 21.04.08, 10:37 Stany Zjednoczone dziękują za dostarczenie taniego mięska armatnego. W zamian dostaniecie kolejny fajny offset, a my nie pobrudzimy sobie rączek. Kochane Polki! Rodźcie nam więcej mięska armatniego, na świecie jest przecież wciąż wielu terrorystów i antyamerykanizmu, musimy sobie z nim jakoś radzić nie brudząc własnych rączek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludzik ciekawy sposob na samobojstwo ;D IP: *.113.3.52.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 21.04.08, 10:38 pewnie bedzie tam 0 psychologow i z 6 kapelanow - i to oni powinni byc w pierwszej lini Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojnę 21.04.08, 11:14 "- Niemal codziennie dochodzi tu do jakichś ataków, albo miny pułapki, albo ostrzał konwoju. Działają tu talibowie i zwykli bandyci, którzy rabują konwoje - powiedział nam jeden z podoficerów w Ghazni." Kiedys w Polsce dzialali "polscy bandyci". Ktos sie wiele w kwestii okupacji nauczyl skoro nawet propagande te sama stosuje... _________________________________ Widzieliscie cenzure na google? Dotyczy strony zliczajacej straty wojsk okupacyjnych w Afganistanie - www.icasualties.org/oef/ www.google.pl/interstitial?url=http://www.icasualties.org/oef/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 11:30 Jesteś kolejnym ignorantem obrażającym tych "polskich bandytów", żołnierzy polskiego podziemia porównując ich do terrorystów. I obrażasz polskich żołnierzy walczących z terrorystami porównując ich ze zbrodniczą armią niemiecką. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 12:22 > Jesteś kolejnym ignorantem obrażającym tych "polskich bandytów", żołnierzy > polskiego podziemia porównując ich do terrorystów. > I obrażasz polskich żołnierzy walczących z terrorystami porównując ich ze > zbrodniczą armią niemiecką. A nie pomyslales, ze to polscy zolnierze obrazaja czesc wszystkich ktorzy walczyli o wolnosc naszego kraju? Zauwazyles, ze sa po drugiej stronie, dokladnie po tej, po ktorej byli Niemcy? Polscy wojacy okupujacy Irak i Afanistan nawiazuja do tak "chwalebnych" wydarzen z historii jak tlumienie powstania na Haiti w 1803 albo w Czechoslowacji w 1968. Wieczna sromota i nienagrodzona krzywda... (ty naprawde lykasz te propagande o "terrorystach"? Obrazasz w ten sposob okreslenie "sapiens" w nazwie naszego gatunku...) ______________________________ Oto jak wygladaja tzw. "terrorysci" w Afganistanie: "W latach 80. Mirwais walczył jako partyzancki komendant z Rosjanami. Potem, gdy pokonawszy armię radziecką, afgańscy mudżahedini rzucili się sobie nawzajem do gardeł, walcząc o władzę i podział łupów, Mirwais, jak wielu innych komendantów, rozczarowany wrócił do wsi, gdzie odbudował meczet i został imamem. Otworzył też przy meczecie jedyną w okolicy szkołę, w której poza Koranem dzieci uczyły się rachunków i pisania. Kiedy w połowie lat 90. w Afganistanie nastali talibowie, Mirwais przystał do nich, widząc w ich surowych rządach jedyny ratunek na bezprawie i chaos. Gdy Amerykanie przegnali talibów, mułła Mirwais złożył broń, wrócił do meczetu, a w 2004 r. pomagał nawet nowym władzom przeprowadzić w jego dolinie prezydenckie wybory, choć talibowie wzywali, by je zbojkotować. Mirwais miał jednak w dolinie wielu wrogów. Jedni zazdrościli mu bogactwa. Inni, głównie Tadżycy z północnej części doliny, nie darowali, że jako Pasztun oddał wieś swoim rodakom talibom. Kiedy wiosną w dolinie znów pojawili się talibowie, nieprzyjaciele Mirwaisa zaczęli pisać na niego donosy do Amerykanów, a ci kilka razy przychodzili nocą do domu mułły i zabierali go na przesłuchania. Wreszcie w pewną majową noc ktoś ostrzelał w pobliżu wioski patrol amerykańskich żołnierzy. Od tej pory Mirwais przestał nocować w domu. Nie było go też tej nocy, gdy nad jego domostwo nadleciał samolot i zrzucił na nie bomby. Wszyscy domownicy, prawie 20 osób, cała rodzina Mirwaisa, zginęli. Amerykanie twierdzili, że ich szpiedzy donieśli im, iż w domu Mirwaisa ukrywali się talibowie. Ale nawet przedstawiciele ONZ, którzy przeprowadzili specjalne śledztwo, przyznali "Gazecie", że we wsi nie było żadnych talibów, a do Amerykanów strzelano nie z chałupy Mirwaisa, lecz ze zbocza góry. Przyznawszy się do pomyłki, amerykańscy oficerowie przyjechali kilka dni później do wioski i wręczyli miejscowej starszyźnie prawie 40 tys. dol. odszkodowania. Starszyzna uznała, że pieniądze należą się Mirwaisowi i oddali mu je, gdy którejś nocy pojawił się we wsi. Mirwais zabrał pieniądze Amerykanów, kupił za nie dwie terenowe toyoty, karabiny i granaty, skrzyknął we wsi kilkunastu chłopaków i poszedł w góry." serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34182,4204612.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 14:55 > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34182,4204612.html Ciekawy artykuł. Ale to Amerykanie zrobili, a nie Polacy prawda? Ja nie uważam, że operacja w Afganistanie jest w 100% słuszna i sprawiedliwa, i że Amerykanie i Polacy nie popełniają błędów. Zwracam uwagę tylko na bardziej rozsądne dobieranie porównań. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 16:36 > Ciekawy artykuł. > Ale to Amerykanie zrobili, a nie Polacy prawda? > Polacy maja na koncie pacyfikacje wioski Nangar Khel. To z rzeczy, ktore ujrzaly swiatlo dzienne. To po pierwsze. Po drugie: wyobrazmy sobie taka sytuacje, ze kilku bandziorow obrabia bank, a jakis inny stoi na czatach ubezpieczajac im tyly i de facto umozliwiajac tamtym robote. Czy ten ktos stojacy na czatach jest niewinny, bo osobiscie nic nie zrobil? Analogie do Afganistanu wyciagnij sobie sam... > Zwracam uwagę tylko na bardziej rozsądne dobieranie porównań. A ja wyobraz sobie nie rozrozniam "dobrych" okupantow i "zlych" okupantow. Sa po prostu okupanci. (ciekawe iluz to w Polsce bylo "dobrych" hitlerowcow - czy kogos to interesuje?) ___________________________________ Polski zolnierz w Iraku, chinski zolnierz w Tybecie. Znajdz roznice: pl.indymedia.org/pl/2008/03/35619.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 17:17 > A ja wyobraz sobie nie rozrozniam "dobrych" okupantow i "zlych" okupantow. Sa po prostu okupanci. (ciekawe iluz to w Polsce bylo "dobrych" hitlerowcow - czy > kogos to interesuje?) Grasz słowami. Możliwe, że definicja słowa okupant jest na tyle ogólna, że można by było nazwać tak Polaków w Afganistanie. Ze słownika języka polskiego: okupacja 1. «czasowe zajęcie obcego terytorium przy użyciu siły zbrojnej; też: czas trwania tego stanu» Ale ty porównujesz Polaków do konkretnych okupantów z przeszłości - do Niemiec hitlerowskich, a to już ma inne znaczenie niż słowo okupacja. Ja odróżniam zdarzenie w Nangar Khel od rozstrzeliwania dziesiątków ludzi na ulicach za to, że zginął jeden niemiecki żołnierz i dlatego takie porównanie uważam za podłość, bez względu na to jakimi szczytnymi ideami się kierujesz. > Analogie do Afganistanu wyciagnij sobie sam... Czyli, wg Ciebie sytuacja wygląda tak, że Amerykanie dokonują masowych mordów na ludności, a Polacy osłaniają ich tyły? Nie dostrzegasz różnicy między słabym wywiadem, nonszalancją w wykorzystaniu ciężkiej amunicji w wyniku czego ginie ludność cywilna od celowej eksterminacji? Przypadki gdy Amerykanie prowadzą walki nie licząc się z ludnością cywilną są godne potępienia, ale to nie to samo co okupacja hitlerowska. Ja to widzę tak, że dzięki temu, iż Polacy uczestniczą w misji ginie mniej postronnych ludzi, bo Polacy działają z większym wyczuciem i poszanowaniem ludności cywilnej. A tym, że udzielają pomocy medycznej ofiarom wybuchów min, rozminowują pola minowe, budują tam szkoły, szkolą afgańską armię to nie ważne, bo to hitlerowcy i kropka? Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 17:45 > Grasz słowami. Możliwe, że definicja słowa okupant jest na tyle ogólna, że możn > a > by było nazwać tak Polaków w Afganistanie. > > Ze słownika języka polskiego: > okupacja > 1. «czasowe zajęcie obcego terytorium przy użyciu siły zbrojnej; też: czas > trwania tego stanu» > > Ale ty porównujesz Polaków do konkretnych okupantów z przeszłości - do Niemiec > hitlerowskich, a to już ma inne znaczenie niż słowo okupacja. > Moge ci podac rowniez przyklady okupantow z przeszlosci i z roznych miejsc globu. co to ma do rzeczy? Podalem ci przyklad z Polski i jeszcze w miare swiezy. Okupacja jest okupacja, to, ze ta w Polsce nazywala sie "hitlerowska", nie znaczy, ze ta w Afganistanie przestaje byc "okupacja". Prawda? W twoja definicje to co robia Polacy sie wpisuje. Okupacja i tyle. (zlosliwie ci musze pomoc zauwazyc, ze nie nazwalem okupacji Afganistanu "okupacja hitlerowska") > Ja odróżniam zdarzenie w Nangar Khel od rozstrzeliwania dziesiątków ludzi na > ulicach za to, że zginął jeden niemiecki żołnierz i dlatego takie porównanie > uważam za podłość, bez względu na to jakimi szczytnymi ideami się kierujesz. > > > Analogie do Afganistanu wyciagnij sobie sam... > Czyli, wg Ciebie sytuacja wygląda tak, że Amerykanie dokonują masowych mordów n > a > ludności, a Polacy osłaniają ich tyły? Tak. Dokladnie tak uwazam. > Ja to widzę tak, że dzięki temu, iż Polacy uczestniczą w misji ginie mniej > postronnych ludzi, bo Polacy działają z większym wyczuciem i poszanowaniem > ludności cywilnej. O jak szlachetnie... Ojojoj... To chyba tak jak Cezary Baryka idacy na czele demonstracji by przed nia ostrzegac - za duzo klasyki, za malo realiow... Ktos polskich wojakow tam zapraszal i prosil o pomoc? Kwiatami ich witano? Cos z troche innej beczki: zauwazyles moze jakiego skoku cywilizacyjnego dokonala Polska w okresie zaborow? Moze nawet niektore grupy spoleczne mialy przez to lepiej niz za najjasniejszej pierwszej Rzeczypospolitej, nie miesci sie w glowie, nie? A znasz kogos, kto wobec tego chwali zabory?!? > A tym, że udzielają pomocy medycznej ofiarom wybuchów min, rozminowują pola > minowe, budują tam szkoły, szkolą afgańską armię to nie ważne, bo to hitlerowcy > i kropka? Te pomoc, to mozna o kant dupy rozbic. Najpierw zniszczyc a potem szlachetnie zbudowac od nowa i jeszcze sie bezczelnie tym chwalic? I jak to sie dzieje, ze pomoc wojskowych zawsze pojawia sie tam, gdzie jest spektakularna, a nie tam gdzie jest potrzebna, niepojete...: "Pracownicy międzynarodowych organizacji humanitarnych, od lat pomagający Afganistanowi, przeklinają jednak dobroczyńców w mundurach, twierdząc, że nie tylko psują im pracę, ale narażają na śmiertelne niebezpieczeństwo. - Organizacje zajmujące się pomocą rozwojową czy humanitarną też popełniają błędy, ale przez kilkadziesiąt lat nauczyły się przynajmniej paru podstawowych zasad - mówi Anna Minkiewicz, od lat pracująca w międzynarodowych organizacjach pomocowych. Ostatnich pięć spędziła w Afganistanie. - Po pierwsze - trzeba robić to, co jest potrzebne Afgańczykom, a nie to, co nam może się wydać spektakularne i prestiżowe. Po drugie - trzeba mieć cierpliwość i dobrze poznać środowisko, w którym przyjdzie nam działać, dowiedzieć się np., czy jakieś miejscowe waśnie nie uniemożliwią nam realizacji przedsięwzięcia. Po trzecie - aby miejscowi szanowali to, co się dla nich robi, sami muszą uczestniczyć w przedsięwzięciu. Po czwarte - aby nasza pomocowa inwestycja miała sens, należy też przeszkolić miejscowych, by umieli się posługiwać tym, co dla nich stwarzamy. Według pracowników międzynarodowych organizacji pomocowych wojsko w Afganistanie nie spełnia żadnego z tych podstawowych warunków. - Jeśli już koniecznie muszą, to niechże żołnierze zajmują się rozminowywaniem pól czy budowaniem mostów, a niech nie pchają się do wszystkiego, czym dotąd zajmowały się wyspecjalizowane organizacje wraz z weterynarią czy uprawą szafranu - twierdzi Minkiewicz." serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34274,4771424.html ___________________________ Polski zolnierz w Iraku, chinski zolnierz w Tybecie. Znajdz roznice: pl.indymedia.org/pl/2008/03/35619.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek okupacja IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 18:11 > W twoja definicje to co robia Polacy sie wpisuje. Okupacja i tyle. Zgadzam się, że zgodnie z tą definicją to jest okupacja. > (zlosliwie ci musze pomoc zauwazyc, ze nie nazwalem okupacji > Afganistanu "okupacja hitlerowska") Ale taką aluzję: "porównanie do okupacji hitlerowskiej" odczytałem z Twojej wypowiedzi. Jeżeli nie miałeś na myśli takiego porównania to przepraszam. Rozumiem Twój sprzeciw wobec polskiej okupacji Afganistanu. Po prostu jestem przeciwny takim aluzjom z powodów jasno przeze mnie przedstawionych. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: okupacja 21.04.08, 18:32 > Rozumiem Twój sprzeciw wobec polskiej okupacji Afganistanu. Stanelismy na tym, ze w Afganistanie mamy "polska okupacje". Od razu tak mozna bylo :) Pozdawiam, musze konczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
michr Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 12:47 Gość portalu: Przemek napisał(a): > Jesteś kolejnym ignorantem obrażającym tych "polskich bandytów", żołnierzy > polskiego podziemia porównując ich do terrorystów. > I obrażasz polskich żołnierzy walczących z terrorystami porównując ich ze > zbrodniczą armią niemiecką. Przestań chrzanić. Wszystko zależy od punktu widzenia. Dla Niemców polskie podziemie to bandyci. A dla Polaków to bohaterzy i na odwrót walczacy z wojskami okupacyjnymi dla Irakijczyków i Afgańczyków to są bohaterowie(czy bohaterzy). Uczciwiej by było że walczymy z partyzantką a nie z terrorystami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek porównanie do IIWŚ. IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 14:09 > Przestań chrzanić. Wszystko zależy od punktu widzenia. Nie zależy od punktu widzenia, tylko od faktów. To może wg Ciebie * Polacy w Afganistanie robią łapanki na ulicach * wywożą Afgańczyków do obozów śmierci, albo na roboty przymusowe do Polski. * rozstrzeliwują bez sądu 50 Afgańczyków, za każdego zabitego Polaka * pacyfikują wsie Nie wnikam w słuszność naszej misji w Afganistanie. Można ją krytykować z różnych powodów, sam nie wiem co o niej myśleć. Nie zmienia to tego, że uważam, iż ktoś kto porównuje to co robią Polacy teraz tam, z tym co robili Niemcy za okupacji jest albo: głupim trolem forumowym, historycznym ignorantem, idiotą, kłamcą lub wrogiem Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
wi42 Re: porównanie do IIWŚ - TAK 21.04.08, 14:18 Narazie jeszcze nie w Afganistanie. Ale w Iraku: ilosc ofiar ludnosci cywilnej ponad 1 mln, wypedzonych z domow ponad 4 mln. Akt godny najwiekszego barbarzynstwa - nie musi byc tak jak za okupacji niemeickiej. Efekty podobne lub gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: porównanie do IIWŚ - TAK 21.04.08, 14:28 Oto efekty nadmiernej pobłażliwości Amerykanów wobec terroryzmu. Oto efekty najazdu na Irak terrorystycznych band z Syrii, Libii i Iranu. Ale już niedługo Damaszek, Trypolis i Teheran będą wyglądać znacznie gorzej niż Bagdad dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: porównanie do IIWŚ - TAK IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 14:29 Zmieniasz temat. Ale jak chcesz o Iraku mówić, to akurat jeszcze gorzej trafiłeś z porównaniem, bo chyba nie uważasz, że polscy partyzanci wysadzali się w powietrze na bazarach zabijając Polaków, żeby zrobić na złość Niemcom. Ten rzekomy milion ofiar to dzieło Polaków tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: porównanie do IIWŚ - TAK 21.04.08, 17:18 > Ale jak chcesz o Iraku mówić, to akurat jeszcze gorzej trafiłeś z porównaniem, > bo chyba nie uważasz, że polscy partyzanci wysadzali się w powietrze na bazarac > h > zabijając Polaków, żeby zrobić na złość Niemcom. A iraccy partyzanci wysadzaja sie na bazarach robiac komus na zlosc? Komu? Zastanowmy sie moze wspolnie komuz to zalezy, zeby w Iraku trwala wojna domowa, ktora antagonizuje partyzantke dzialajaca przeciwko wojskom usa i ich wasali (zamiast walczyc z okupantami walcza miedzy soba), a ponadto co lepiej usprawiedliwia "stabilizacje" jak wojna domowa. Nic tylko ja podsycac... Teraz trzy ciekawe rzeczy: 1. Sen zloty syjonistow - tzw. "balkanizacja" krajow muzulmanskich: "The idea that all the Arab states should be broken down, by Israel, into small units, occurs again and again in Israeli strategic thinking. For example, Ze'ev Schiff, the military correspondent of Ha'aretz (and probably the most knowledgeable in Israel, on this topic) writes about the "best" that can happen for Israeli interests in Iraq: "The dissolution of Iraq into a Shi'ite state, a Sunni state and the separation of the Kurdish part" (Ha'aretz 6/2/1982). Actually, this aspect of the plan is very old." www.the7thfire.com/new_world_order/zionism/zionist_plan_for_the_middle_east.htm www.uruknet.info/?p=20891 2. Zamach na zloty meczet w Samarze - od niego zaczela sie wojna domowa miedzy szyitami a sunnitami w Iraku: "February 26, 2006 The AFP is reporting that the bombing of the Golden Domed Mosque "was the work of specialists" and that the "placing of explosives must have taken at least 12 hours." Construction Minister Jassem Mohammed Jaafar said, "Holes were dug into the mausoleum’s four main pillars and packed with explosives. Then charges were connected together and linked to another charge placed just under the dome. The wires were then linked to a detonator which was triggered at a distance." Clearly, the bombing was not carried out by rogue elements in the disparate Iraqi resistance. This is the work of highly-trained saboteurs and bomb-experts who were executing a precision-demolition to incite sectarian violence. The blast bears all the hallmarks of a covert Intelligence agency-operation. Who benefits from such a vicious attack on the foundations of Islamic identity and culture? The AFP’s report is consistent with earlier analysis provided by a Baghdad blogger who convincingly demonstrates that the destruction of the mosque was a "controlled demolition" which required considerable time and professional expertise. The photographs of the nearby, but untouched, minarets provide a shocking example of the bomber’s skill. Eyewitness accounts have appeared on various web sites attesting to the fact that there were "unusual activities" taking place at the mosque the night before the bombing. One witness reported that he heard their "cars the whole night until the next morning". Another witness who lives near to the mosque says that at 8:30 that evening he was told "to stay in your shop and don’t leave the area" while Iraqi National Guard and American troops "patrolled the area until the next morning". At 6:30 AM the American troops left. At 6:40 the first explosion went off. " www.uruknet.de/?p=21034 3. Kim wlasciwie jest ta oslawiona "al-kaida" i komu sluzy? (bo ze dostarcza swietnych pretekstow dla usa to chyba kazde dziecko widzi) "Amerykanie nieoficjalnie rozpoczęli już wojnę w Iranie - podaje telewizja ABC. Wg tej stacji, władze USA wspierają terrorystów Al-Kaidy, którzy przeprowadzają ataki na terytorium Iranu." serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,4038198.html > Ten rzekomy milion ofiar to dzieło Polaków tak? Patrz analogia ze staniem na czatach przy napadzie na bank... ____________________________ wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5124019.html "W świecie arabskim nie budzi natomiast obaw perspektywa posiadania przez Iran broni atomowej: 67 proc. badanych uważa, że Iran ma do tego prawo. Połowa badanych Arabów jest zdania, że zdobycie jej przez Teheran będzie miało pozytywne konsekwencje dla regionu." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: porównanie do IIWŚ - TAK IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 17:35 > A iraccy partyzanci wysadzają sie na bazarach robiac komus na zlosc? > Komu? Amerykanom robią na złość, bo w Ameryce znajdują się ludzie, którzy wychodzą wtedy na ulice i krzyczą, "skończcie z rozlewem krwi, zostawcie tych dzielnych partyzantów, wracajcie do domu". Ci ludzie nie mogą pojąć, że to nie amerykański żołnierz się wysadził na bazarze, tylko szalony Irakijczyk zabijając innych Irakijczyków. Skutkiem ubocznym tych mordów terrorystów na własnej ludności jest wysyp ignorantów historycznych na forach internetowych w Polsce, którzy za niedługo zaczną pisać: "zostawcie dzielnych irakijskich partyzantów spokoju, bo przecież dokładnie tak samo żołnierze AK wysadzali się w powietrze zabijając Polaków" Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: porównanie do IIWŚ - TAK 21.04.08, 18:06 > Amerykanom robią na złość, bo w Ameryce znajdują się ludzie, którzy wychodzą > wtedy na ulice i krzyczą, "skończcie z rozlewem krwi, zostawcie tych dzielnych > partyzantów, wracajcie do domu". Jeszcze troche i zaczniesz pisac, ze to "wewnetrzna sprawa usa" i jak na przyklad media przekaza informacje o zbrodniach dokonanych w Faludzy, to... jest to na zlosc usa i w ogole "terrorystyczna propaganda". Ostatnio zauwazylem, ze google cenzuruje strone opisujaca straty usa i reszty okupantow w Afganistanie. Tez pewnie jest to "terrorystyczna propaganda"... Tu strona: www.icasualties.org/oef/ A tu co o niej google napisal: www.google.pl/interstitial?url=http://www.icasualties.org/oef/ Wczoraj sluchalem w 1. programie polskiego radia wywiadu z jakims kretynem bedacym rzecznikiem kk, mowil po polsku, wiec chyba jakis lokalny w naszym kraju. Tlumaczyl, ze papiez b16 bedac w usa nie chcial poruszac sprawy wojny w Iraku jako, ze w usa trwa kampania prezydencka i byloby to - uwaga! - ingerencja w wewnetrzne sprawy usa. No ku...! _____________________________ "300-tysieczna sunnicka Faludza, polozona na zachód od Bagdadu w prowincji Anbar, przed wojna byla wlasciwie nieznana. Po inwazji Stanów Zjednoczonych stala sie matecznikiem rebeliantów i symbolem irackiego ruchu oporu. Tragedia rozpoczela sie juz 28 kwietnia 2003 r., kiedy w tym do tej pory spokojnym miescie amerykanscy zolnierze otworzyli ogien do Irakijczyków protestujacych przeciw zakwaterowaniu sil okupacyjnych w szkole podstawowej. 18 demonstrantów zginelo, kilkudziesieciu odnioslo rany. Od tej pory Faludza stala sie jednym z najgoretszych ognisk irackiej rebelii. 31 marca 2004 r. terrorysci usmiercili tu w zasadzce czterech amerykanskich "kontraktorów". Ich ciala rozwscieczony tlum spalil, rozszarpal i wlóczyl po ulicach." www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=7848 A tu film o pacyfikacji Faludzy z wloskiej telewizji (wersja po angielsku, 270 MB) www.rainews24.rai.it/ran24/inchiesta/video/ranucci_ing.mpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek zbacza Pan z tematu IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 18:14 Ja rozumiem, że twoja wiedza o sytuacji politycznej na świecie jest obszerna, ale nijak się ma do mojej tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: zbacza Pan z tematu 21.04.08, 18:29 > Ja rozumiem, że twoja wiedza o sytuacji politycznej na świecie jest obszerna, > ale nijak się ma do mojej tezy. Tezy o robieniu usa "na zlosc"?!? I tak, ze mi sie chcialo cos takiego komentowac... Moze wysunmy jeszcze teze, ze wysadzanie pojazdow wojsk okupacyjnych jest "na zlosc" obroncom srodowiska, bo przeciez przyczynia sie do globalnego ocieplenia? No litosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: zbacza Pan z tematu IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 18:40 Nie, Miałem na myśli tezę, że porównywanie tych co się wysadzają w powietrze zabijając swoich do polskich partyzantów jest podłością. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: zbacza Pan z tematu 21.04.08, 19:09 Dlatego ja nijak nie nazwe "partyzantka" tych typow, ktorzy zabijaja ludnosc cywilna - do takich rzeczywiscie pasuje slowo "terrorysta". Ale... to nie znaczy, ze brak w Iraku prawdziwych "partyzantow" i wrzucanie wszystkich do jednego worka - "terrorystow" jest jawna propaganda. Dla wyjasnienia "terrorystami" nazywam kazdego, kto zabija ludnosc cywilna. Zolnierze usa czy polski sie wpisuja w te definicje. _______________________ Polski zolnierz w Iraku, chinski zolnierz w Tybecie. Znajdz roznice: pl.indymedia.org/pl/2008/03/35619.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek terroryści IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 20:08 > Dlatego ja nijak nie nazwe "partyzantka" tych typow, ktorzy zabijaja ludnosc > cywilna - do takich rzeczywiscie pasuje slowo "terrorysta" Brawo. > Dla wyjasnienia "terrorystami" nazywam kazdego, kto zabija ludnosc cywilna. > Zolnierze usa czy polski sie wpisuja w te definicje. Chciałbym zakończyć tą dyskusję, ale bardzo jeszcze jestem ciekaw danych na temat mordów ludności cywilnej dokonanych przez "polskich terrorystów" w Iraku jak ich nazywasz. (ze słowami jakich używasz nie będę się już kłócił, bo widzę, że używasz swoich definicji, drobna rada, w dyskusjach podawaj zawsze te definicje, żeby uniknąć nieporozumienia). Jakieś linki, analizy, opracowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: terroryści 22.04.08, 13:15 > Chciałbym zakończyć tą dyskusję, ale bardzo jeszcze jestem ciekaw danych na > temat mordów ludności cywilnej dokonanych przez "polskich terrorystów" w Iraku > jak ich nazywasz. (ze słowami jakich używasz nie będę się już kłócił, bo widzę, > że używasz swoich definicji, drobna rada, w dyskusjach podawaj zawsze te > definicje, żeby uniknąć nieporozumienia). > Jakieś linki, analizy, opracowania. Zdajesz sobie pewnie sprawe, ze nie mozna okreslic dokladnej lacznej liczby ofiar cywilnych w Iraku. Istnieja jedynie oszacowania przygotowane chocby przez pismo medyczne "Lancet". Tak w Iraku "stabilizacja", ze nawet nie da tego policzyc, a jak ktos poda za duze liczby to od razu "terrorystyczna propaganda". Po tym jak google ocenzurowal strone podajaca straty wojsk okupujacych Afganistan (przygotowywana w usa), to juz nic nie powinno dziwic... A ty domagasz sie dokladnych liczb dotyczacych Polakow!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: terroryści IP: *.ghnet.pl 22.04.08, 19:29 Nie chodzi mi o dokładne liczby. O kilka relacji, przynajmniej jedną z mordów jakie dokonali Polacy. Wywiad z rodziną Iracką, która opowiada jak to Polacy przyszli w nocy i zamordowali ojca rodziny. Coś takiego. Zauważ, że mamy dostęp do informacji nieporównywalnie lepszy od tego, który był na przykład w czasie drugiej wojny światowej, a w wtedy relacje o zbrodniach dochodzi do społeczeństw zachodu, to dlaczego teraz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: terroryści 23.04.08, 13:24 Wiesz dobrze, ze wyszla na jawa tylko jedna sprawa, Nangar Khel z afganistanu. I jaka od razu afera. Gdyby bylo cos innego wszyscy by o tym uslyszeli, i ja, i ty rowniez. Caly czas zwracam uwage na analogie ze staniem na czatach... PS: Slyszales o tym, ze polskie wojska aktywnie uczestniczyly w napasci na Irak - Grom zdobywal port Um Kasar - wiedziales o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek o tych co się wysadzają IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 18:44 Przyznaję niefortunne sformułowanie "na złość". Proszę użyj w takim razie bardziej odpowiadających twoim zdaniem słów do opisania tego co robią ci co się wysadzają na bazarach i dla czego to robią i w jakim celu. Odpowiedz Link Zgłoś
wi42 Wielce obrazliwyPrzemku- Ci zolnierze w Afganista 21.04.08, 14:11 nie sa tym za kogo ich uwaza ludnosc miejscowa, a nie internauci przy klawiaturze tacy jak ty. Jedz i zobacz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Wielce obrazliwyPrzemku- Ci zolnierze w Afgan IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 14:23 Ja nie dyskutuję z ludnością Afganistanu. Tylko z internautą, który używa głupiego porównania. Między terrorystą a polskim partyzantem z IIWŚ jest jeszcze wiele stanów pośrednich. Tak samo jak między misją stabilizacyjną, a zbrodniczą okupacją. Twierdzę jedynie i jeśli chcesz ze mną dyskutować odnieś się do tej tezy: Że stwierdzenie, że jak talibowie nie są terrorystami to od razu bohaterskimi partyzantami, oraz że jak misja naszych żołnierzy nie jest stabilizacyjna to od razu jest zbrodniczą okupacją, jest fałszywe i pewnych ludzi obraża. Odpowiedz Link Zgłoś
kroliklesny Re: Wielce obrazliwyPrzemku- Ci zolnierze w Afgan 21.04.08, 15:48 Przemek przestan, bo nie masz racji. I sam o tym wiesz. Jak sie kto zwal, tak sie zwal, ale wazne sa fakty, czyli: co do Holery robi tam polski zolnierz oprocz wypelniania zadan amerykanskich? Bo bohaterem Wolnosci napewno nie jest. Jest Okupantem z orzelkiem na czapie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek nie mam racji, bo nie mam racji IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 15:57 Może odnieś się do moich argumentów. A do tezy, że nie mam racji użyj innego argumentu niż argument, że "nie mam racji", bo to niczego nie dowodzi, jak nie na rozum to na wiarę to przyjmij. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Wielce obrazliwyPrzemku- Ci zolnierze w Afgan 21.04.08, 17:26 > Między terrorystą a polskim partyzantem z IIWŚ jest jeszcze wiele stanów pośred > nich. > Tak samo jak między misją stabilizacyjną, a zbrodniczą okupacją. Moim zdaniem, stosujac te nowomowe, w Polsce w latach 1939-1945 mielismy niemiecka "misje stabilizacyjna". Przeciez to dokladnie to samo co "okupacja", a te stany posrednie to chyba tylko w kategorii slowotworstwa mozna okreslac... Masz jakas specjalna definicje "misji stabilizacyjnej"?!? (tylko zlituj sie i nie pisz, ze jak napadaja Polske to nie jest to "misja stabilizacyjna", a jak napada Polska to jest to "misja stabilizacyjna". Sam rozumiesz, ze to moralnosc Kalego...) _______________________________ Polski zolnierz w Iraku, chinski zolnierz w Tybecie. Znajdz roznice: pl.indymedia.org/pl/2008/03/35619.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Ci zolnierze w Afgan IP: *.ghnet.pl 21.04.08, 17:50 > Między terrorystą a polskim partyzantem z IIWŚ jest jeszcze wiele stanów pośrednich. Nie zrozumiałeś mnie. Nie upieram się przy nazywaniu tego co jest w Iraku "misją stabilizacyjną" Chodzi mi o to, że jest wiele sytuacji bardzo różniących się w ocenie moralnej. Ale wg Ciebie, jak tylko żołnierz znajdzie się poza granicami swojego kraju to jest zbrodniczym okupantem. I jak ktoś strzela do tego żołnierza, to niezależnie od sytuacji i motywów jest bohaterskim partyzantem. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Ci zolnierze w Afgan 21.04.08, 18:25 > Ale wg Ciebie, jak tylko żołnierz znajdzie się poza granicami swojego kraju to > jest zbrodniczym okupantem. > > I jak ktoś strzela do tego żołnierza, to niezależnie od sytuacji i motywów jest > bohaterskim partyzantem Dobrze rozumiesz. Przynajmniej w sytuacji polskich wojakow okupujacych Irak i Afganistan. Zeby ci bardziej zagmatwac: znalazlyby sie oczywiscie misje (ale onz nie nato), co do ktorych nie mam zastrzezen. Tyle, ze te w Iraku i Afganistanie sie w to nijak nie wpisuja... ____________________________ "Mija piąty rok, odkąd wolność zawitała do Iraku. Największą zmianą jest zamordowanie lub wygnanie milionów Irakijczyków. Myślę, że rekordy Saddama zostały już dawno pobite" serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34216,5039879.html Odpowiedz Link Zgłoś
alexis_corner Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 11:33 To wstyd i hańba dla polskiego munduru! Mam nadzieję, że odpowiedzialni za to, zapłacą właściwą cenę... - wredna alexis www.youtube.com/watch?v=48KVZXroyjA Odpowiedz Link Zgłoś
michr Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 12:20 kijwoko napisał: > "- Niemal codziennie dochodzi tu do jakichś ataków, albo miny pułapki, albo > ostrzał konwoju. Działają tu talibowie i zwykli bandyci, którzy rabują konwoje > - > powiedział nam jeden z podoficerów w Ghazni." > > Kiedys w Polsce dzialali "polscy bandyci". Ktos sie wiele w kwestii okupacji > nauczyl skoro nawet propagande te sama stosuje... > Niemcy nie mówili o terrorystach mówili o polnische banditen Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Żołnierze ze Szczecina jadą na regularną wojn 21.04.08, 12:25 > Niemcy nie mówili o terrorystach mówili o polnische banditen Przeciez to to samo... ale jak brzmi... (pewnie wtedy jeszcze slowko "terrorysta" nie bylo tak powszechnie... naduzywane) _________________________ Polski zolnierz w Iraku, chinski zolnierz w Tybecie. Znajdz roznice: pl.indymedia.org/pl/2008/03/35619.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf co z nerwicami powojennymi? 21.04.08, 11:52 Czy sluzba zdrowia jest przygotowana, zeby przywrocic do normalnej spolecznosci tych z powracajacych, ktorzy beda mieli problemy z adaptacja do normalnego zycia? Czesto jest to dlugie leczenie, czasami nieskuteczne konczace sie renta, Zolnierze wracaja do rodzin i otoczenia nieznajacych wojny, stad kontrast i trudnosci adaptacyjne, nieporownywalne do przejscia od wojny do pokoju np. po II wojnie swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: media Czekamy na pierwsze jesionki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 13:01 Odpowiedz Link Zgłoś