Dla rowerów nie ma miejsca

25.04.08, 22:52
Debilom PT projektantom pozabierać auta i dopiero wtedy niech kuffa pokażą, co
potrafią.
    • Gość: bartek Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.chello.pl 25.04.08, 23:20
      Najgorsze jest to, że sespół do Spraw Komunikacji Rowerowej powinien za wszelką cene starać się propagować komunikacje roweroą. Tymczasem członkowie ZDITM za wszelka cene wmawiają że ściezki nalezy budować z polbruku a nie asfaltu, że położenie ścieżki nie ma znaczenia itd.
      Gdy rowerzyści mówią im o standardowych rozwiazaniach z zachodu to jest wielka nagonka urzędkoków że wymyślamy niestworzone rzeczy... Ich niewiedza rujnuje szczeciński system komunikacji rowerowej.
    • Gość: og debile urzednicy a nie projektanci IP: *.chello.pl 25.04.08, 23:28
      mam wrazenie ze projektanci znacznie lepiej sie znają na projektowaniu... problem w tym ze urzedasy nakazuja im jakies bzdury a inwestor ma decydujące zdanie a nie projektant.
      • shp80 Re: debile urzednicy a nie projektanci 26.04.08, 02:08
        Gość portalu: og napisał(a):

        > mam wrazenie ze projektanci znacznie lepiej sie znają na projektowaniu...

        Masz rację. Rodzimi projektanci dobrze znają się na projektowaniu, ale co najwyżej jezdni... Infrastruktura rowerowa i cała jej otoczka, to dla nich (patrząc po efektach) czarna magia - ścieżki wyglądają, jak taki drugi chodnik, a nie jak droga, po której poruszają się pojazdy. W efekcie mamy słupy na środku, wysokie krawężniki, łuki od ekierki, czy zakręty wykonane pod kątem prostym..

        > probl
        > em w tym ze urzedasy nakazuja im jakies bzdury a inwestor ma decydujące zdanie
        > a nie projektant.

        Zgadzam się. Inwestor może wiele. Ale projekt powstaje przecież w oparciu o wiedzę projektanta... Niestety, poziom projektowania dróg rowerowych w Polsce i zagranicą, to dwa całkiem odmienne światy..
    • Gość: expert1289 Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.chello.pl 25.04.08, 23:29
      Miejsce jest teraz tylko dla wizji!
      www.wachowicz.com.pl/admin/foto/1172835641.jpg
      Jednak trzeba ustanowić jakąś kolejkę!
      www.wachowicz.com.pl/admin/foto/1172835577.jpg
      A zacząć trzeba od włożenia kiełbaski do nosa!
      www.wachowicz.com.pl/admin/foto/1172835603.jpg
      A najlepiej to do roboty i wdrażać!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=75577326&v=2&s=0


    • Gość: zibi Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.chello.pl 26.04.08, 01:08
      Im więcej rowerów tym mniej samochodow i mniej korków... czemu wiec Urzad robi takie problemy?
      • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 26.04.08, 01:51
        Gość portalu: zibi napisał(a):

        > Im więcej rowerów tym mniej samochodow i mniej korków... czemu wiec Urzad robi
        > takie problemy?

        Bo urzędnicy panicznie boją się puszczania rowerów po jezdni.. A przecież, gdy nie ma ścieżki rowerowej, to zgodnie z polskim prawem, rowerem po tej jezdni jechać należy. Urzędnicy bardziej stawiają na drogi dla rowerów zdala od jezdni, kompletnie nie zważając na to, że rowerzysta kiedyś musi przeciąć skrzyżowanie. I wówczas takie drogi dla rowerów poza jezdnią stają się dużo bardziej niebezpieczne, bo kierowcy nie spodziewają się rowerzystów na drogach dla rowerów. Taka jest smutna prawda.
        Ale "chwilowo" odseparowane, dla urzędników znaczy bezpieczne. Nic bardziej mylnego. Może na szybkich wylotówkach, ale nie w gęstwinie śródmiejskich skrzyżowań, gdzie są tysiące celów podróży.

        Oczywiście, komuś, kto wsiada na rower raz w miesiącu, nie będzie przeszkadzało to, że dla własnego bezpieczeństwa, przed wjechaniem na przejazd dla rowerów, powinien się zatrzymać. Natomiast dla osoby, która często użytkuje rower, takie zatrzymywanie jest mocno upierdliwe - przecież w tej samej sytuacji, na jezdni, nie musiałaby tego robić (jeśli jechałaby drogą z pierszeństwem przejazdu), bo mimo wszystko, kierowcy zauważają rowery na skrzyżowaniach na jezdni...

        Dodatkowo urzędnicy nie widzą żadnego problemu w robieniu dróg rowerowych, tam gdzie nie są potrzebne. Wnosiliśmy o likwidację drogi dla rowerów przy Niepodległości (przy torach), bo niczemu ona nie służy (chyba tylko kierowcom parkującym obok samochody), prowadzi donikąd i zasegurowaliśmy zrobienie ścieżki bliżej Kaskady, gdzie rowerzyści z pewnością się pojawią.. I co? Usłyszeliśmy, że ta obecna droga dla rowerów przy Niepodległości jest dobra.. Ręce opadają..
    • cykler to samo w W-wie 26.04.08, 18:07
      Przy okazji budowy centra handlowego Arkadia zapomniano o cyklistach, a wręcz
      fatalnie pogorszono warunki jazdy rowerem.
      więcej www.zm.org.pl/?a=arkadia
    • Gość: baa Dla rowerów nie ma miejsca IP: 79.175.200.* 26.04.08, 21:38
      rowerem jeżdże codziennie ale nie korzystam ze ścieżek rowerowych.
      Nike ich nie peojrktuje jak drogi rowerowe, a jedynie jak chodniki i
      nie spelniaja jakichkolwiek standardów... ani bezpieczeństwa, ani
      użytkowalności...
    • akrzy utworzenia ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Krzywouste 27.04.08, 00:03
      Sprawa utworzenia ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Krzywoustego w
      Szczecinie!
      Zwracam się o poparcie na forum Zespołu ds. Komunikacji Rowerowej
      przy Prezydencie miasta inicjatywy - naprawienia niezrozumiałego
      błędu projektantów, którzy nie przewidzieli kilka lat temu ścieżki
      rowerowej przy okazji przebudowy ulicy Krzywoustego. Trasa ta jest
      bardzo ruchliwa i jazda rowerem po jezdni stwarza duże
      niebezpieczeństwo dla rowerzysty. Jednocześnie, jak mozna
      zaobserwować niewiele trzeba, aby stworzyć wystarczającą przestrzeń
      dla ruchu rowerowego na chodniku. Wystarczy przesunąć kosze na
      śmieci na linię latarni i drzew... AK

      • shp80 Re: utworzenia ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Krzyw 27.04.08, 00:59
        Niestety, ale na wyremontowanej Krzywoustego, przy obecnych rozwiązaniach, nie na miejsca na _normalne_ drogi rowerowe.
        Po pierwsze: przestrzeń zabierają betonowe murki.
        Po drugie: przestrzeń zabierają zatoczki autobusowe.

        A co do jazdy rowerem po jezdni na Krzywego - wcale nie jest tak źle. Z jezdnią trzeba się oswoić i po pewnym czasie okazuje się, że bardziej niebezpieczne bywają chodniki..

        No, ale zdaję sobie sprawę, że nie do każdego przemawiają takie argumenty.. Kompromis mógłby polegać na tym, by na niektórych chodnikach dopuścić ruch rowerowy, ale nie jako nakaz, tylko jako wolny wybór..
        • akrzy Re: utworzenia ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Krzyw 28.04.08, 01:32
          z jezdnia niektórzy są oswojeni, ja również, a jednak czasem wole
          ścieżkę gdzie naprawde czuje siebezpieczniej, nie mówiac o
          potencjalnych rowerzystach których mogloby byc duzo wiecej dzieki
          sciezkom... troche cie nie rozumiem, gdy radzisz oswojenie sie z
          jezdnią - szczególnie z tak ruchliwa jak Krzywoustego..
          Proponowane przesuniecie smietników moze udrożnic na dlugich
          odcinkach przestrzen dla rowerzystów - co byloby rekompensatą błedu
          projektantów. Ta "ścieżka" moglaby byc oznaczona jako tymczasowa. A
          swoją drogą czy ktoś zwracal uwagę na potrzebe sciezki przy
          przebudowie tej ulicy?...
          • shp80 Re: utworzenia ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Krzyw 28.04.08, 15:59
            akrzy napisał:

            > z jezdnia niektórzy są oswojeni, ja również, a jednak czasem wole
            > ścieżkę gdzie naprawde czuje siebezpieczniej,

            Też w niektórych miejscach wolałbym turlać się poza jezdnią, zwłaszcza na trasach wylotowych z miasta.

            > nie mówiac o
            > potencjalnych rowerzystach których mogloby byc duzo wiecej dzieki
            > sciezkom...

            Tylko czemu ścieżka musi ciągle przypominać taki inny chodnik?
            Dlaczego tak mało mamy np. pasów rowerowych w jezdni?

            > troche cie nie rozumiem, gdy radzisz oswojenie sie z
            > jezdnią - szczególnie z tak ruchliwa jak Krzywoustego..

            Krzywoustego wcale nie jest taka tragiczna. Miasto skierowało ruch tranzytowy na Narutowicza. A wolę jechać jezdnią, bo jest szybciej i wygodniej, niż telepanie się po nierównych płytach z dużą liczbą pieszych.

            > Proponowane przesuniecie smietników moze udrożnic na dlugich
            > odcinkach przestrzen dla rowerzystów - co byloby rekompensatą błedu
            > projektantów.

            Ale są wąskie gardła spowodowane prawoskrętami, murkami i zatoczkami autobusowymi.

            > Ta "ścieżka" moglaby byc oznaczona jako tymczasowa.

            Można by ją oznakować ewentualnie jako drogę dla pieszych z dopuszczonym, _nieobowiązkowym_, ruchem rowerowym. Wtedy każdy wybrałby, co mu lepiej pasuje. Czy poruszać się 5km/h po chodniku, czy szybciej jechać po jezdni.

            > A
            > swoją drogą czy ktoś zwracal uwagę na potrzebe sciezki przy
            > przebudowie tej ulicy?...

            Oczywiście. Ale miasto wolało zrobić ulicę "miejską" o charakterze przelotowym.
    • Gość: tt Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.cable.smsnet.pl 27.04.08, 09:05
      Gdańsk potrafi budować dobre ścieżki... czemu w szczecinie tak nie jest?

      a co do sciezki na krzywoustego. tylko jako nieobowiązkowa!
    • skuter70 zawsze powtarzam 28.04.08, 09:25
      rowerzysci powinni walczyc o to aby miasto NIE budowalo ścieżek
      rowerowych
      • Gość: as uprzejmie donoszę że na wojska polskiego IP: 85.219.206.* 28.04.08, 09:36
        droga rowerowa w pobliżu kortów słuzy jako miejsca postojowe dla
        samochodów.Jest to czyste zródło zwiekszenia dochodów miasta
        niestety słuzby miejskie nie chcą pochylić sie nad tymi pieniędzmi
        stąd mój donos obywatelski.
        • albert_c Re: uprzejmie donoszę że na wojska polskiego 28.04.08, 09:53
          moze sie poprawi jak bedziemy miec Plywajace ogrody - moze wtedy bedzie lepiej rowerowm wodnym, wszak w Wenecji Polnocy tak byc powinno.

          Tomek zwrocil uwage na zasadnicza sprawe - a mianowice na to ze punkt widzenia i cele urzednikow i rowerzystow sa rozbiezne.
          Rowerzysci maja i praktyke i wyobraznie, a urzednikom jej brakuje.

          Przyklady opisane przez Tomka jak zywo kojarza mi sie z urzedniczym socrealizmem - wydaje sie to byc ponad sily zdrowego rozsadku.

          • shp80 Re: uprzejmie donoszę że na wojska polskiego 28.04.08, 23:37
            albert_c napisał:

            > Tomek zwrocil uwage na zasadnicza sprawe - a mianowice na to ze punkt widzenia
            > i cele urzednikow i rowerzystow sa rozbiezne.

            Wiesz Albert. Ja się nie mogę wypowiadać za wszystkich rowerzystów, bo są zapewne tacy, którym pasuje to, co oferuje miasto.. Ja tylko przedstawiam punkt widzenia gościa, który rowerem jeździ niemal codziennie, przez okrągły rok (od 10 lat), zarówno użytkowo, jak i rekreacyjnie..
            I wkurza mnie to, że urzędnicy nie mogą sobie poradzić chociażby z tak prostym problemem, jak krawężniki, o których obniżenie zabiega się ładnych parę lat.. Każde nowe skrzyżowanie ze ścieżką rowerową wygląda tak samo - sterczące krawężniki, które dobijają oponę do obręczy (nie każdy rowerzysta wsiada na rower, by nim skakać)..
            Problem jest trywialny, ale to jedynie wierzchołek góry lodowej..
      • shp80 Re: zawsze powtarzam 28.04.08, 16:02
        skuter70 napisał:

        > rowerzysci powinni walczyc o to aby miasto NIE budowalo ścieżek
        > rowerowych

        Myślisz, że to takie proste? Nawet zlikwidować niektóre z nich jest ciężko :) Do projektu przebudowania ulic przy Kaskadzie wnosiliśmy o liwkwidację obecnej śmieszki rowerowej przy Niepodległości (tej przy torach), która służy chyba tylko wyłącznie kierowcom do dojścia do samochodów.. No, ale wg urzędników ta ścieżka jest "dobra"..
    • kotbehemot6 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 12:10
      A po h...rosołek jakiekolwiek ściezki rowerowe, jak notorycznie ścieżka sobie
      jest, a rowerzysta i tak będzie wjeżdzał smaochodom pod koła, bo to tak fajniej
      zamiast po ścieżce pościgac sie z samochodem.. zaczynam miec bardzo mordercze
      myśli.
      Z pozdrowieninaimai dla rowerzystów samobójców.
      • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 16:13
        kotbehemot6 napisała:

        > A po h...rosołek jakiekolwiek ściezki rowerowe, jak notorycznie ścieżka sobie
        > jest, a rowerzysta i tak będzie wjeżdzał smaochodom pod koła, bo to tak fajniej
        > zamiast po ścieżce pościgac sie z samochodem.

        Primo: Przecież o tym m.in. traktuje ten artykuł - infrastruktura rowerowa nie jest budowana z myślą o rowerzystach, więc co się dziwisz?

        Secundo: Pojeździj przez miesiąc, dzień w dzień, na rowerze - korzystając z tych dobrodziejstw, jakimi są ścieżki rowerowe. Może zrozumiesz.

        > zaczynam miec bardzo mordercze
        > myśli.

        Weź relanium.
        • kotbehemot6 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 18:20
          ad 1.słuszna uwaga, nie przeczytałam bo mi sie nie chciało
          ad2.Na rowerze nie jeżdzę ale za to na rolkach , po ścieżkach też a w zasadzie
          głównie po ściezkach rowerowych.nie widze przeciwwskazań, oprócz psów na
          smyczach tam prowadzanych
          ad3.Jak wezmę realnium to juz z pewnością i z całym rozmysłem wjadę w baławana,
          który posuwa rowerem po jezdni mając metr obok ścieżkę. jak w banku.
          • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 19:29
            kotbehemot6 napisała:

            > ad3.Jak wezmę realnium to juz z pewnością i z całym rozmysłem wjadę w baławana,
            > który posuwa rowerem po jezdni mając metr obok ścieżkę.

            Zapomniałeś napisać, że te metr obok jest często za kilkudziesięciocentymetrowym krawężnikiem, pasem zieleni, płotkiem itp.. Dodatkowo jazdę po ścieżkach uniemożliwiają niektórzy kierowcy, parkując tam swoje samochody. Więc zanim zaczniesz rozjeżdżać ludzi, przyjrzyj się dokładnie tej ścieżce i pomyśl, czy chciałbyś po takim czymś jeździć samochodem. Weź też pod uwagę, że rolkarz to nie rowerzysta i po ścieżkach jeździć nie może. Ja oczywiście nie mam nic przeciwko rolkarzom na ścieżkach - wręcz przeciwnie - im więcej osób wykazujących aktywność fizyczną w tym mieście, tym lepiej. Ale tak samo ktoś może powiedzieć, byś spadał z tej ścieżki, jak Ty do rowerzysty, by spadał z jezdni. Troszkę zrozumienia i będzie OK.

            Pozdr
            Tomek
            • kotbehemot6 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 20:37
              To, że trzymasz w ręku skalpel nie upoważnia cię do nazywania się lekarzem.
              Posiadanie roweru czy innego pojazdu nie zwalnia ze znajomości przepisów ruchu
              drogowego, a one nakazują jazdę po wyznaczonej drodze i brak elementarnych
              uprawnień jakimi była karta rowerowa nie zwalnia od odpowiedzialności, a jeśli
              nie opanowałeś przepisów na poziomie dziesięciolatka to lepiej używaj ścieżki
              rowerowej oznaczonej okrągłym niebieskim znakiem z białą postacią rowerzysty.
              To nie ma nic wspólnego z życzliwością, gdy Ciebie potrące wykonując gwałtowny
              manewr( nie wiem, będe uciekac przed innym debilem wyprzedzajacym na 3), to kto
              bedzie winien ja czy ty będąc nie tam gdzie powinieneś. po to powstały ścieżki
              by było bezpiecznie ,a nie dla twoejgo widzimisię. Nie widziałam(oprócz okoli
              Galaxy) samochodów parkujących na ścieżkach.Mi nikt nie powie zebym spadała ze
              ścieżki bo jako kierowca samochodu po ścieżkach nie jeżdżę ,natomiast jako
              kierowca powiem Ci wyraźnie-spadaj z jezdni.


              • kotbehemot6 ART 33 kodeksu drogowego 28.04.08, 20:53


                Kodeks drogowy w art. 33 jasno określa: rowerzysta musi korzystać z istniejącej
                drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych. Korzystając z tej drugiej,
                powinien zachować szczególną ostrożność i - uwaga! - jest zobowiązany ustępować
                miejsca pieszym (tylko na ścieżce rowerowej to rowerzysta ma pierwszeństwo).
                A jak się zachować, gdy nie ma drogi rowerowej? Wtedy rowerzysta powinien w
                pierwszej kolejności korzystać z pobocza, pamiętając o zasadzie nakazującej
                rezygnację z jazdy poboczem, jeśli utrudniłaby ona poruszanie się pieszych lub
                gdy pobocze nie nadaje się do jazdy. Dopiero gdy nie może skorzystać z pobocza,
                rowerzysta powinien jechać prawą stroną jezdni. Nie wolno mu jeździć po
                autostradzie ani po drodze przeznaczonej wyłącznie dla
                • kotbehemot6 Re: ART 33 kodeksu drogowego 28.04.08, 20:53
                  Nie wolno mu jeździć po
                  > autostradzie ani po drodze przeznaczonej wyłącznie dla samochodów

                  tyle tytułem komentarza ....
                • Gość: ogi Re: ART 33 kodeksu drogowego IP: *.cable.smsnet.pl 28.04.08, 22:04
                  O ile ta droga rowerowa jest oznakowana? A w każdej sa jakies braki lub nieścisłości w znakowaniu.

                  Panowie z ZDITM nie wiedza na przykład że trzeba wyznaczać przejazdy rowerowe, a gdy mówi sie im o przejeździe rowerowym na wzniesieniu wywalają oczy bo pierwsze słyszą o takiej "nowince"... straszne zacofanie panuje z ZDITM wiec nie ma co sie dziwić że rowerzyści boją sie jeździć ścieżkami...
              • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 20:56
                kotbehemot6 napisała:

                > Posiadanie roweru czy innego pojazdu nie zwalnia ze znajomości przepisów ruchu
                > drogowego, a one nakazują jazdę po wyznaczonej drodze

                Sam łamiesz przepisy jeżdżąc na rolkach po ścieżkach rowerowych, a wymagasz przestrzegania przepisów od innych?

                > i brak elementarnych
                > uprawnień jakimi była karta rowerowa nie zwalnia od odpowiedzialności, a jeśli
                > nie opanowałeś przepisów na poziomie dziesięciolatka to lepiej używaj ścieżki
                > rowerowej oznaczonej okrągłym niebieskim znakiem z białą postacią rowerzysty.

                Nie bój o to. Mam prawo jazdy i jeżdżę tak rowerem, jak i samochodem.

                > To nie ma nic wspólnego z życzliwością, gdy Ciebie potrące wykonując gwałtowny
                > manewr( nie wiem, będe uciekac przed innym debilem wyprzedzajacym na 3), to kto
                > bedzie winien ja czy ty będąc nie tam gdzie powinieneś.

                > po to powstały ścieżki
                > by było bezpiecznie

                Właśnie dzisiaj zostałbym potrącony przez samochód na drodze dla rowerów. Przejechałem kilkanaście km po jezdni i nic się nie działo, a jak wjechałem na drogę dla rowerów kierowcy zaczęli mnie olewać.

                > ,a nie dla twoejgo widzimisię. Nie widziałam(oprócz okoli
                > Galaxy) samochodów parkujących na ścieżkach.

                Wojska Polskiego, Mieszka I, Wierzbowa, Dworska, Wyzwolenia - to tylko niektóre przykłady.

                > Mi nikt nie powie zebym spadała ze
                > ścieżki bo jako kierowca samochodu po ścieżkach nie jeżdżę

                Ale jeździsz na rolkach. Pocztaj sobie PORD, na który tak zaciekle się powołujesz i zobacz, czym jest rower i czy rolki spełniają te założenia.

                > ,natomiast jako
                > kierowca powiem Ci wyraźnie-spadaj z jezdni.

                Gdy będę jechał samochodem i zobaczę kierowcę, który spycha rowerzystę z jezdni, z pewnością nie przejadę koło tego obojętnie..
                • kotbehemot6 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 21:02
                  pokaz przepis zabraniający rolkarzom jazde po ściezkach?????? albo
                  przedstawargument,który by sprawił ,iz uznam,ze rolkarz stanowi wieksze
                  zagrozenie od innego rowerzysty

                  Co do reszty, jeżlei widzisz,ze samochód blokuje ścieżke to zawiadom stoswne
                  słuzby, a dalej nie zwalnia cie to z obowiązku poruszania sie po ściezce.

                  Gdy będę jechał samochodem i zobaczę kierowcę, który spycha rowerzystę z jezdni
                  > , z pewnością nie przejadę koło tego obojętn
                  Słusznie zawiadom policje ,z pewnoscia wlepia mandat rowerzyscie poruszającemu
                  sie niezgodnie z pzepisami i narażającemu na niebezpieczeństwo innych
                  użytkowników drogi...byc moze bedę to ja będe tym kierowcą.
                  Skoro twoja znajomośc przepisów jest taka jak piszesz, to wcale nie jestem
                  spokojna o ruch na drodze,zwłaszcza,ze dostałes [prawo kierowania samochodem nie
                  znając ani pzrepisów ani nie mając podstawowego innstynktu zachowania bezpieczeństwa
                  • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 28.04.08, 21:48
                    kotbehemot6 napisała:

                    > pokaz przepis zabraniający rolkarzom jazde po ściezkach??????

                    PORD

                    "Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:

                    droga dla rowerów - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;"

                    rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem"

                    Nadto ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURYz dnia 31 grudnia 2002 r.
                    w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia:

                    § 53. 1. Rower powinien być wyposażony:
                    1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
                    2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające;
                    3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec;
                    4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.


                    Czy twoje rolki spełniają te wymogi?


                    > albo
                    > przedstawargument,który by sprawił ,iz uznam,ze rolkarz stanowi wieksze
                    > zagrozenie od innego rowerzysty

                    Tu nie chodzi o zagrożenia. Stosujesz mentalność Kalego, wg której Tobie wolno jeździć po ścieżkach na rolkach, a nie wolno rowerzystom po jezdni, pomimo istnienia ścieżki.
                    A jeśli chodzi o zagrożenie: rolkarz gibie się na wszystkie strony, nie jedzie w linii prostej i nie sposób go normalnie wyprzedzić.

                    Ale na szczęście nie jestem tobą. Nie będę rozjeżdżał ludzi, tylko dlatego, że dziwnie się poruszają.

                    > Co do reszty, jeżlei widzisz,ze samochód blokuje ścieżke to zawiadom stoswne
                    > słuzby,

                    Które jak zwykle, oleją sprawę. Dzięki. Ten etap przerabiałem już dziesiątki razy.

                    > a dalej nie zwalnia cie to z obowiązku poruszania sie po ściezce.

                    Rozumiem, że w takiej sytuacji mam się nauczyć lewitować?
                    Ścieżka jest nieprzejezdna, zjeżdżam na jezdnię. Koniec dyskusji.
                    Potrącisz mnie, ja być może dostanę mandat za nie jechanie po ścieżce, a ty za spowodowanie wypadku.

                    > Gdy będę jechał samochodem i zobaczę kierowcę, który spycha rowerzystę z jezdni
                    > > , z pewnością nie przejadę koło tego obojętn

                    > Słusznie zawiadom policje ,z pewnoscia wlepia mandat rowerzyscie poruszającemu
                    > sie niezgodnie z pzepisami

                    Nie. Stanę w obronie rowerzysty, jeśli zobaczę, że kierowca z premedytacją spycha go z jezdni. Blachy się wyklepie..

                    > i narażającemu na niebezpieczeństwo innych
                    > użytkowników drogi...

                    Jakoś nigdy, jako kierowca, nie czułem się zagrożony ze strony rowerzystów.

                    > byc moze bedę to ja będe tym kierowcą.

                    Stosując zasadę "duży może więcej" patrz lepiej do lusterek..

                    > Skoro twoja znajomośc przepisów jest taka jak piszesz, to wcale nie jestem
                    > spokojna o ruch na drodze,zwłaszcza,ze dostałes [prawo kierowania samochodem ni
                    > e
                    > znając ani pzrepisów

                    Zdałem za pierwszym razem. W przeciwieństwie do ciebie, rowerzyści nie muszą się mnie obawiać na drodze.
      • Gość: bartek Re: Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.cable.smsnet.pl 28.04.08, 18:16
        Myślisz że na ścieżkach jest bardziej bezpiecznie dla rowerzystów? Jesteś w wielkim błędzie :/ Scieżki sa dobre o ile są prawidłowo wykonane i dobrze oznakowane... pokaż mi chociaż jedną taką w naszym mieście ;)

        Ja omijam ściezki szczecińskie bo na jezdni czuje sie bezpieczniej. Na zachodzie gdy bywam rowerem, jeżdżę ścieżkami... ale tamte ścieżki to inna bajka... niestety.
        • tony1971 Jednego czego brakuje.... 28.04.08, 21:28
          ...szczecińskim ścieżkom to rowerzystów jadących po nich...
          Za to kilka dni temu na Mieszka jeden z bohaterów próbował się przepychać z moim
          kilkusetkilogramowym autem.... Dla mnie osoba pozbawiona instynktu
          samozachowawczego jest po prostu niepełnosprawna umysłowo i jako stwarzająca
          zagrożenie dla siebie i otoczenia powinna być odizolowana...
          Na zachodzie inną bajką jest zapłacenie kilkuset euro za jazdę poza ścieżką, a u
          nas nic ci za to nie grozi? Nic oprócz inwalidztwa, bo przed nim nie uchroni cię
          styropianowy kask. Tylko dlaczego ja mam mieć na sumieniu twoją głupotę?
          Użytkuję nasze drogi dłużej niż ty zapewnie żyjesz i pamientam czasy kiedy
          jedyną ścieżką w mieście była ta na Wojska Polskiego od kortów do Głębokiego i
          wtedy nie mając wyboru jeżdziłem po jezdni. Dziś nawet się nie zastanawiam tylko
          jadę ścieżką, a taką jak po Mieszka to czysta przyjemność.
          Jeśli ktoś tu pisze, że świadomie łamie przepisy to tylko sobie wystawia wiadome
          świadectwo.
          Nie chcę uchodzić za mentora, jestem za budową ścieżek rowerowych ale jastem
          także za ich używaniem i jestem za karaniem przez policję łamiących te przepisy.
          Z mojej strony jak spotkam cię na jezdni biegnącej obok ścieżki rowerowej nie
          spodziewaj się niczego innego jak kilku życzliwości i pamiętaj w starciu z
          jakimkolwiek samochodem nie masz szans, a wina będzie po twojej stronie...
          I jeśli nie masz innych rzeczowych argumentów lepiej już nie pisz...
          • Gość: bartek Re: Jednego czego brakuje.... IP: *.cable.smsnet.pl 28.04.08, 21:45
            Mój rzeczowy argument: Na ulicy nic mnie jeszcze nie potrąciło, na ścieżkach juz kilka razy.

            Już ci tłumaczyłem - by ścieżka była bezpieczna i funkcjonalna musi być odpowiednio zaprojektowana, a takich w szczecinie nie ma!!!

            Dlatego w trosce o moje bezpieczeństwo omijam większość ścieżek. Wole mandat od kolizji z samochodem.

            Pozatym szkoda mi roweru na podziurawione ścieżki z polbruku... Szczecin jest chyba ostatnia ostają tej gó..anej nawierzchni. Taka resztka PRLowskiego myślenia. Budować bez myslenia o przyszłości inwestycji.
          • shp80 Re: Jednego czego brakuje.... 28.04.08, 22:03
            tony1971 napisał:

            > ...szczecińskim ścieżkom to rowerzystów jadących po nich...

            Ciekawe, dlaczego..

            > Za to kilka dni temu na Mieszka jeden z bohaterów próbował się przepychać z moi
            > m
            > kilkusetkilogramowym autem.... Dla mnie osoba pozbawiona instynktu
            > samozachowawczego jest po prostu niepełnosprawna umysłowo i jako stwarzająca
            > zagrożenie dla siebie i otoczenia powinna być odizolowana...

            Dobrze, że chociaż sam byłeś odizolowany..

            > Na zachodzie inną bajką jest zapłacenie kilkuset euro za jazdę poza ścieżką, a
            > u
            > nas nic ci za to nie grozi?

            Na zachodzie wyznacza się sensowne ścieżki, które nie urywają się np. przed stacją benzynową..

            > Użytkuję nasze drogi dłużej niż ty zapewnie żyjesz i pamientam czasy kiedy
            > jedyną ścieżką w mieście była ta na Wojska Polskiego od kortów do Głębokiego i
            > wtedy nie mając wyboru jeżdziłem po jezdni.

            Czasy się zmieniają.

            >Dziś nawet się nie zastanawiam tylko
            > jadę ścieżką, a taką jak po Mieszka to czysta przyjemność.

            Straszna przyjemność, zwłaszcza, że na odcinku kilkudziesięciu metrów możesz dostać strzała od wypełzających ze stacji, spod hipermarktów kierowców..
            Na rowerze zrobiłem ponad 100 tys.km, większość po mieście... Ile Ty zrobiłeś?

            A co do ścieżki na Mieszka - bywa i tak:

            www.youtube.com/watch?v=-NicXIYty1U
            > Z mojej strony jak spotkam cię na jezdni biegnącej obok ścieżki rowerowej nie
            > spodziewaj się niczego innego jak kilku życzliwości i pamiętaj w starciu z
            > jakimkolwiek samochodem nie masz szans, a wina będzie po twojej stronie...

            Nie bądź taki pewny. Znajomy, który jechał rowerem po jezdni, miał na Duńskiej kolizję z samochodem. Obok jest ścieżka. Winą spowodowania wypadku policja uznała kierowcę. Rowerzysta dostał tylko mandat za niejechanie ścieżką.
    • Gość: bartek Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.cable.smsnet.pl 28.04.08, 21:51
      Szczecina ma szanse na stworzenie świetnej infrastruktury rowerowej... trzeba jedynie wyplewić z ZDITM myślenie z poprzedniej epoki, że rower tylko do lasu się nadaje...

      Szkoda że nie potrafią brać przykładu z innych miast w Polsce gdzie już od kilku lat powstaje świetna infrastruktura dorgowa (Gdańsk, Kraków, Wrocław).

      Szczecin zatrzymał się w rozwoju jesli chodzi o komunikacje rowerową... jest zaledwie kilka dobrych ściezek a reszta nie nadaje się do użytku.

      rowerzystom szczerze mówiąc odradzam z korzystania ze źle zaprojektowanych ścieżek, zbyt niebezpiecznie jest na nich...
      • tony1971 Dla rowerów jest miejsce... 28.04.08, 22:41
        ...dla idiotów nie ma.
        Zmianą czasów nikt mnie przekona do niestosowania się do przepisów.
        Licznik przejechanych kilometrów nie jest legitymacją do łamania prawa.
        Przyznaję, blachy mogę wyklepać, trudniej wyklepać potylicę po strzale w
        oponkę... I może nasza drogówka łaskawie częściej zacznie trzepać dwa kólka za
        łamanie przepisów?
        Najlepiej przemawia stosowny mandat i wykręcone wentyle...
        I ciągle brokuje mi waszej odpowiedzi, bohaterowie - dlaczego swoją głupotą
        narażacie innych uczestników ruchu drogowego?
        • Gość: . Re: Dla rowerów jest miejsce... IP: *.cable.smsnet.pl 28.04.08, 23:04
          głupota nazywasz bezpieszną jazde po ulicy...?

          Omijasz temat bezpieczeństwa na ścieżkach jak sie tylko da... moze zatem zdajesz sobie sprawe że tam jest bardziej niebezpiecznie niż na ulicy???

          bohaterze w samochodzie :D
        • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 28.04.08, 23:06
          tony1971 napisał:

          > Zmianą czasów nikt mnie przekona do niestosowania się do przepisów.
          > Licznik przejechanych kilometrów nie jest legitymacją do łamania prawa.

          Nie jest. Ale rzuca dodatkowe światło na pewne rzeczy. Daje dodatkowy punkt widzenia.

          > I ciągle brokuje mi waszej odpowiedzi, bohaterowie - dlaczego swoją głupotą
          > narażacie innych uczestników ruchu drogowego?

          Co masz na mysli mówiąc "głupota"? Że ktoś nie chce być rozjechany na ścieżce przez ślepych kierowców? Że ktoś nie chce się tłuc się po krawężnikach, krzywym polbruku, uskuteczniać slalom między pieszymi, słupami itp? Bo takie są właśnie szczecińskie realia, co widać chociażby na filmiku, do którego linka podałem.

        • Gość: bartek Re: Dla rowerów jest miejsce... IP: *.cable.smsnet.pl 28.04.08, 23:50
          To nie jest tak, że my nie chcemy jeździć ścieżkami rowerowymi.
          Jesli są one dobrze zrobione to jest sama przyjemność jechać ścieżką rowerową i chętnie to robie... w krajach na zachodzie ;)

          tutaj (w Szczecinie) jak na razie nie mam takiej możliwości i stoje przed wyborem: albo legalnie, albo bezpiecznie.

          Ja wybieram bezpiecznie i dlatego omijam ścieżki... oczywiście nie wszystkie bo jest na szczęście kilka dobrych po których można śmiało pedałować.
          • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 00:27
            Cieszę się, że podzielasz moje zdanie.
            Nie twierdzę, że wszystkie ścieżki są super jeśli jednak już są to nauczmy się z
            nich korzystać. Ja zawsze pamiętam, iż najszybciej hamuje pieszy, potem rower
            ... a na końcu jest pociąg. Gdyby wszyscy tak na to patrzyli, wielu by unikneło
            śmierci.
            Ścieżka brukowana, trudno, gładką nawierzchnię znajdziesz na torze kolarskim.
            Tylko dla luksusu jazdy po asfalcie zaryzykujesz swoim życiem?
            Duma i testosteron nie pozwalają wam przyznać, że racja jest po mojej stronie.
            Na marginesie, który z was ma lusterko przy kierownicy?
            • Gość: bar Re: Dla rowerów jest miejsce... IP: *.cable.smsnet.pl 29.04.08, 00:46
              Powtórzę raz jeszcze, specjalnie dla ciebie ;)
              Czasami nie korzystam ze ścieżek przede wszyskim we względu na BEZPIECZEŃSTWO.

              Lusterka nie mam, bo jest mi niepotrzebne.

              > Ścieżka brukowana, trudno, gładką nawierzchnię znajdziesz na torze kolarskim.

              Nie prawda. znajde na ścieżce od baszty do mostu długiego, przy alei fontann, na JPII, oraz na przestrzennej; mam także nadzieje ze już niebawem znajde ją na Przyjaciół Żołnierza.

              Tak wię reasumując ;) Omijam ściezki które pogarszają moje bezpieczeństwo. A jeśli chodzi o komfort to staram sie przekonywać urzędasów że warto budować na wysokim poziomie bo na bylejakość stać tylko bogatych... a szczecin miastem bogatym nie jest.

              Omijam też takie jak na Niepodległości przy torowisku... to tak jak byś nad morze jechał przez zakopane ;)


              A zresztą po co my tutaj mówimy o korzystaniu ze ścieżek. Zacznijmy (UM) budować infrastrukturę rowerową na Europejskim poziomie to nie bedzie dylematu czy rowerzysta jedzie ścieżką czy nie, bo po prostu nie bedzie sie oplacało korzystać z jezdni.
            • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 01:03
              tony1971 napisał:

              > Nie twierdzę, że wszystkie ścieżki są super jeśli jednak już są to nauczmy się
              > z
              > nich korzystać.

              Najlepiej, gdyby zademonstrowali to ci, którzy przyczynili się do powstania tych ścieżek. Żeby pokazali, jak prawidłowo wjechać i zjechać ze ścieżki w sytuacji, kiedy ta kończy się np. na płocie albo na chodniku.

              Bo teoretyzować to można i to właśnie zostało przedstawione w tym arykule.

              > Ścieżka brukowana, trudno, gładką nawierzchnię znajdziesz na torze kolarskim.

              Albo na jezdni.

              > Tylko dla luksusu jazdy po asfalcie zaryzykujesz swoim życiem?

              Miałem w swoim życiu kilka kolizji - większość na drogach dla rowerów. Poruszałem się zgodnie z prawem i co z tego?

              Łatwo założyć klapki na oczy i powiedzieć, że ścieżka rowerowa = bezpieczeństwo. Nie w polskich warunkach, gdzie rowerzyści jeżdżący ścieżkami są notorycznie olewani przez kierowców i pieszych. Pojedź chociażby do Niemiec i zobacz, jak tam działają i na czym polegają drogi dla rowerów.

              > Duma i testosteron nie pozwalają wam przyznać, że racja jest po mojej stronie.

              Żadna duma, tylko codzienna jazda rowerem po polskich drogach.

              > Na marginesie, który z was ma lusterko przy kierownicy?

              W jednym rowerze mam. W drugim nie. Ale co to ma do rzeczy?
              • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 10:53
                ...ale postawa roszczeniowa wielu rowerzystów i oczekiwanie, że będziesz
                traktowany jak święta krowa tylko z racji bycia rowerzystą jest nie na miejscu,
                a na pewno nie może mieć to miejsca na jezdni.
                Sam piszesz cyt:"Miałem w swoim życiu kilka kolizji - większość na drogach dla
                rowerów. Poruszałem się zgodnie z prawem i co z tego?"
                Dla mnie to sygnał, że nie panujesz nad tym co robisz. Bezpieczniej będzie piechotą.
                I dalej cyt: "Łatwo założyć klapki na oczy i powiedzieć, że ścieżka rowerowa =
                bezpieczeństwo. Nie w polskich warunkach, gdzie rowerzyści jeżdżący ścieżkami są
                notorycznie olewani przez kierowców i pieszych. Pojedź chociażby do Niemiec i
                zobacz, jak tam działają i na czym polegają drogi dla rowerów."
                Bezpieczeństwo zależy tylko od użytkowników. Jeśli prowadząc samochód na
                oblodzonej drodze wpadnę do rowu, policjant wlepi mi mandat za niedostosowanie
                prędkości do warunków jazdy ale jeśli w tym samym miejscu idąc pieszo złamię
                nogę to mogę wystąpić o odszkodowanie do zarządcy drogi za niewłaściwe
                utrzymanie stanu drogi, widzisz paradoks tej sytuacji?
                Kiedy obok jezdni będzie ścieżka rowerowa, a jakiś rowerzysta z
                niezrozumiałych dla mnie powodów znajdzie się pod kołami mojego auta, to uwierz,
                nie przyjmę mandatu od policjanta za spowodowanie wypadku i na pewno spotkam się
                z owym wygodnisiem przed sądem i tam udowodnię , że cała wina leży po stronie
                rowerzysty....
                Reasumując, jestem za rozwojem ścieżek rowerowych ale mam wrażenie, że wasza
                postawa wcale nie przekonuje władnych do budowy następnych, zwłaszcza kiedy owi
                władni roweru nie używają. Spytacie dlaczego? Odpowiedż jest prosta- po co im
                nowe, kiedy po starych nikt nie jeździ?
                PS. Lusterko na kierownicy roweru jest po to aby wiedzieć co dzieje się z tyłu
                bez potrzeby odwracania głowy podczas jazdy i mimowolnego skrętu kierownicy, co
                powoduje gwałtowny manewr kierującego rowerem i będącym najczęstszą przyczyną
                kolizji rowerzysty z samochodem. Nie wiecie o czym piszę? Sprawdżcie w praktyce
                jadąc po prosto namalowanej lini, co się dzieje za waszymi plecami mając
                lusterko przy kierownicy i niemając takowego. Szybko znajdziecie dychę na
                lustereczko, jeśli potraficie wyciągać prawidłowe wnioski. Miłej zabawy.
                • skuter70 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 11:05
                  > PS. Lusterko na kierownicy roweru jest po to aby wiedzieć co
                  dzieje się z tyłu
                  > bez potrzeby odwracania głowy podczas jazdy i mimowolnego skrętu
                  kierownicy, co
                  > powoduje gwałtowny manewr kierującego rowerem i będącym
                  najczęstszą przyczyną
                  > kolizji rowerzysty z samochodem.

                  hmm . Mozesz poprzesz swoja wypowiedź jakimiś danymi
                  statystycznymi , albo chocby opinia policji? Czy tylko tak sobie
                  pleciesz?

                  A słyszałeś kiedyś co mówia przepisy o wyprzedzaniu rowerzysty?
                  Myślę, że nie słyszałeś tak jak większość kierowców. Gdybyś słyszał
                  to nie miałbyś problemów z rowerzystą zmieniającycm trochę tor jazdy.


                  > Reasumując, jestem za rozwojem ścieżek rowerowych ale mam
                  wrażenie, że wasza
                  > postawa wcale nie przekonuje władnych do budowy następnych,

                  obyś miał rację!!!!
                  jako rowerzysta i kierowca wole aby rowerzysci jezdzili po
                  jezdniach.


                  Zeby tu bylo jedno stworzenie, ktore bym znal od dawna!- myslal
                  Muminek.- Ktos, kto nie bylby tajemniczy, ale zupelnie zwyczajny.
                  Ktos, kto tez obudzil sie i nie moze sie rozeznac w tym wszystkim.
                  • kotbehemot6 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 11:21
                    > A słyszałeś kiedyś co mówia przepisy o wyprzedzaniu rowerzysty?
                    > Myślę, że nie słyszałeś tak jak większość kierowców. Gdybyś słyszał
                    > to nie miałbyś problemów z rowerzystą zmieniającycm trochę tor jazdy.
                    >
                    >
                    Hmm to oświeć nic nie wiedząca gawiedż, bo jak dla mnie to rowezrysta powinien
                    zgdonie z pzrepisamai znajdowac się na chodniku lub ściezce rowerowej...a tam
                    chyba samochody nie jeżdżą,ale pewnie niedługo, mysłąc waszym tokiem rozumowania
                    zaczną, bo drogi kiepskie takie i nie tam gdzie bym chciała sobie pojechac.
                    • skuter70 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 11:44

                      > Hmm to oświeć nic nie wiedząca gawiedż, bo jak dla mnie to
                      rowezrysta powinien
                      > zgdonie z pzrepisamai znajdowac się na chodniku

                      ja cie chetnie oswiece
                      ale najpierw odpowiedz mi na jedno pytanie:
                      masz prawo jazdy?
                      • kotbehemot6 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 11:47
                        Słuchaj ]
                        nie mam prawa jazdy
                        nie mam samochodu
                        nie jeżdże na rowerze,hulajnodze,motorze
                        ani na niczym innym
                        nie umiem czytać ani pisać..ale za to żadna wiedzy jestem..oświec mnie skuterku
                        • skuter70 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 11:58
                          kotbehemot6 napisała:

                          > Słuchaj ]
                          > nie mam prawa jazdy
                          > nie mam samochodu

                          czy to nie jest cytat z twojego postu?:

                          >Mi nikt nie powie zebym spadała ze
                          >ścieżki bo jako kierowca samochodu po ścieżkach nie
                          >jeżdżę ,natomiast jako
                          >kierowca powiem Ci wyraźnie-spadaj z jezdni.

                          jestes kierowca bez prawa jazdy i pouczasz tu innych?
                          dziwne
                          • Gość: kotbehemot6 Re: Dla rowerów jest miejsce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 12:02
                            To skoro wcześniej sobie przeczytałeś to po co zadajesz głupie pytania. Moze
                            tylko dlatego,ze oprócz tego ,że
                            ścieżki sa krzywe, kręte, nierówne, i nie umiesz ominąc przeszody tam
                            znajdującej się nie masz nic merytorycznego ani mądrego do powiedzenia. tak
                            skuterku- masz nick stosowny do swoich mozliwości, chociaz hulajnoga była by
                            stosowniejsza....
                            • skuter70 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 12:32
                              Gość portalu: kotbehemot6 napisał(a):

                              > To skoro wcześniej sobie przeczytałeś to po co zadajesz głupie
                              pytania.

                              zadaje głupie pytania bo próbuje cie zmusić do refleksji.
                              Jestes kierowcą a nie znasz przepisów.
                              Próbuję naprowadzić Cię na taki dziwny pomysł: zamiast pisać głupoty
                              na forum poczytaj sobie PORD.

                              Moze
                              > tylko dlatego,ze oprócz tego ,że
                              > ścieżki sa krzywe, kręte, nierówne, i nie umiesz ominąc przeszody
                              tam
                              > znajdującej się nie masz nic merytorycznego ani mądrego do
                              powiedzenia.

                              A moze zacytujesz, w którym poście napisałem coś takiego co
                              próbujesz mi teraz wmówić? Czekam z utęsknieniem

                              >skuterku- masz nick stosowny do swoich mozliwości, chociaz
                              >hulajnoga była by
                              >stosowniejsza

                              dziękuję za komplement

                              Będę żył nadzieją ,że jednak zajrzysz do PORD. Dla naszego wspólnego
                              dobra- kierowców, rowerzystów, skuterzystów, rolkowców,
                              hulajnogistów i kociarzy:)





                  • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 12:03
                    Każdy to może sprawdzić organoleptycznie, najlepiej namaluj prostopadłą do
                    solidnego muru linię w odległości ok 1 m od takowego, mur powinien znajdować się
                    po twojej prawej ręce, wsiądż na siodełko, rozpędż stosownie rower i starając
                    się jechać po linii spojrzyj przez lewe ramię do tyłu, w tym momencie możesz
                    nabawić się solidnego bólu głowy...
                    Używając lusterka, całość doświadczenia jest bezbolesna.
                    Pozbawionych wyobrażni nie będę ostrzegał, że doświadczenie grozi kontuzją...
                    • Gość: kotbehemot6 Re: Dla rowerów jest miejsce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 12:06
                      Ależ Tony, przykład skuterka70 z małym...silniczkiem jest wystarczającym dowodem
                      nat,ze niejdnokrotnie juz jeździli przy murze i wykonywali wskazany manewr
                    • Gość: kotbehemot6 Re: Dla rowerów jest miejsce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 12:08
                      Ależ tony, przykłąd skuterka70 z małym..silniczkiem i innych pojawiających się
                      kolegów rowezrystów jest wystarczającym porzykładem na to,ze niejednokrotnie juz
                      wykonywali ten manewr-przy betonowym murze....
                • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 12:40
                  tony1971 napisał:

                  > Sam piszesz cyt:"Miałem w swoim życiu kilka kolizji - większość na drogach dla
                  > rowerów. Poruszałem się zgodnie z prawem i co z tego?"
                  > Dla mnie to sygnał, że nie panujesz nad tym co robisz.

                  Oczywiście, że panuję. Ale jak możesz zapanować w sytuacji, kiedy wjeżdża w ciebie samochód, który chce np. zaparkowac na scieżce, a nie ma gdzie uciekać, bo na trawniku stoi drugi samochód?

                  Kierowcy są ślepi, jeśli chodzi o rowerzystów poruszających się ścieżkami. Na jezdni nie miewam takich zagrożeń, choć zdarza się, kierowcy wyprzedzają na styk. Czy to oznacza, że nie potrafię jeździć, czy to, że drogi dla rowerów nie są dostosowane do normalnego poruszania się?

                  > I dalej cyt: "Łatwo założyć klapki na oczy i powiedzieć, że ścieżka rowerowa =
                  > bezpieczeństwo. Nie w polskich warunkach, gdzie rowerzyści jeżdżący ścieżkami s
                  > ą
                  > notorycznie olewani przez kierowców i pieszych. Pojedź chociażby do Niemiec i
                  > zobacz, jak tam działają i na czym polegają drogi dla rowerów."
                  > Bezpieczeństwo zależy tylko od użytkowników.

                  Wybacz, ale nie będę się zatrzymywał na każdym zielonym świetle, czy każdym wjeździe na parking do hipermarketu, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, które odbierają mi kierowcy, ignorując moją obecność.

                  > Kiedy obok jezdni będzie ścieżka rowerowa, a jakiś rowerzysta z
                  > niezrozumiałych dla mnie powodów znajdzie się pod kołami mojego auta, to uwierz
                  > ,
                  > nie przyjmę mandatu od policjanta za spowodowanie wypadku i na pewno spotkam si
                  > ę
                  > z owym wygodnisiem przed sądem i tam udowodnię , że cała wina leży po stronie
                  > rowerzysty....

                  Jasne..


                  > Reasumując, jestem za rozwojem ścieżek rowerowych ale mam wrażenie, że wasza
                  > postawa wcale nie przekonuje władnych do budowy następnych, zwłaszcza kiedy owi
                  > władni roweru nie używają. Spytacie dlaczego? Odpowiedż jest prosta- po co im
                  > nowe, kiedy po starych nikt nie jeździ?

                  Gdyby po starych nikt nie jeździł, mi dawałoby do myślenia i starałbym się dociec, czemu tak się dzieje.
                  Swego czasu w jednym z miast duńskich była taka sytuacja, że miasto wybudowało drogę dla rowerów, ale stwierdziło, że większość rowerzystów jedzie drogą razem z samochodami. Zbadali sytuację i okazało się, że wybudowana droga dla rowerów jest dłuższa i jeszcze parę innych rzeczy. Ostatecznie zmodyfikowali jezdnię, gdzie jeździli rowerzyści i tam wyznaczyli drogi rowerowe.

                  U nas najlepiej powiedzieć "rowerzyści nie jeżdżą po ścieżkach, więc nie ma sensu budować". Zgadzam się - _takich_ ścieżek nie ma sensu budować.. Co z tego, że wjadę na jakąś kilkusetmetrową ściechę, jak będę miał potem problemy, że zjechać z powrotem na jezdnię, bo projektant nie wyprowadził ruchu?

                  > PS. Lusterko na kierownicy roweru jest po to aby wiedzieć co dzieje się z tyłu
                  > bez potrzeby odwracania głowy podczas jazdy i mimowolnego skrętu kierownicy,

                  Ja panuję nad kierownicą i nie skręcam, jak się obracam. Da się nauczyć.

                  co
                  > powoduje gwałtowny manewr kierującego rowerem i będącym najczęstszą przyczyną
                  > kolizji rowerzysty z samochodem. Nie wiecie o czym piszę?

                  O niedostosowaniu minimum 1m odstępu wyprzedzającego od wyprzedzanego jednośladu?
                  • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 13:12
                    Postawa "ignorum per ignorum" do niczego nie prowadzi.
                    Twoje zapewnienia o panowaniu nad kierownicą słobo mnie przekonują, zwłaszcza
                    kiedy piszesz o ślepych kierowcach, bo przepraszam, tobie też wzrok odebrało?
                    Poruszam się różnymi pojazdami po drogach od blisko trzydziestu lat i kieruję
                    się podstawową zasadą braku zaufania do innych użytkowników drogi i na szczęście
                    wielokrotnie dzięki temu uniknełem przykrych wypadków. Jedynie boję się takich
                    niefrasobliwych kierowców, pieszych i rowerzystów , kiedyś nie zahamuję na czas.
                    Dla wielu niefrasobliwych użytkowników drogi i metra mało.
                    Spierając się o szczegóły, zazwyczaj jakiś jeden drobiazg powoduje dramat, taki
                    jak niedawna czołówka motocykli na pasie lotniska w małopolsce, tyle miejsca i
                    dwa trupy.....
                    Nie mam zamiaru przekonywać ciebie do bezpiecznego poruszania się po drodze,
                    jeśli uważasz, że jesteś szybszy, wytrzymalszy, wręcz niezniszczalny w starciu z
                    samochodem, nie staraj się mi tego udowodnić przed maską mojego, ani tu
                    publicznie, bo świadectwo wystawiasz tylko sobie.
                    I zamiast pisać mi tu o królestwie duńskim, wiedz, że są miejsca tak
                    uczęszczane, że tak nielubiany przez ciebie polbruk z tych ścieżek kradną....
                    • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 15:41
                      tony1971 napisał:

                      > Postawa "ignorum per ignorum" do niczego nie prowadzi.

                      Ależ prowadzi, czego dowodzi chociażby Twój głos na tym forum.

                      > Twoje zapewnienia o panowaniu nad kierownicą słobo mnie
                      przekonują, zwłaszcza
                      > kiedy piszesz o ślepych kierowcach, bo przepraszam, tobie też
                      wzrok odebrało?

                      Rozumiem, że jak ktoś Tobie skręci tuż przed maską albo wymusi
                      pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu, to będziesz winił swoje
                      oczy?

                      > Poruszam się różnymi pojazdami po drogach od blisko trzydziestu
                      lat

                      Najwyraźniej rowerem poruszasz się za mało i za rzadko.

                      > i kieruję
                      > się podstawową zasadą braku zaufania do innych użytkowników drogi
                      i na szczęści
                      > e
                      > wielokrotnie dzięki temu uniknełem przykrych wypadków.
                      Jedynie boję się takich
                      > niefrasobliwych kierowców, pieszych i rowerzystów , kiedyś nie
                      zahamuję na czas
                      > .

                      Przecież masz oczy, więc w czym problem?

                      > Dla wielu niefrasobliwych użytkowników drogi i metra mało.

                      Dla niektórych tak. W każdym razie przepisy mówią, że jest to
                      minimalna odległość. Natomiast odnośnie przestrzegania innych
                      przepisów: jak u Ciebie z ograniczeniami prędkości, czy
                      zatrzymywaniem się na zielonej strzałce? Konsekwentnie trzymasz się
                      wszystkich przepisów, czy wybierasz tylko te, które Ciebie nie
                      dotyczą?

                      > Nie mam zamiaru przekonywać ciebie do bezpiecznego poruszania się
                      po drodze,

                      Mnie nie musisz. Ale nie przekonasz mnie, że ścieżki są gwarantem
                      tego bezpieczeństwa.

                      > jeśli uważasz, że jesteś szybszy, wytrzymalszy, wręcz
                      niezniszczalny w starciu
                      > z
                      > samochodem,

                      Własnie dlatego, że tak nie uważam, często ignoruję ścieżki albo
                      jadę tam, gdzie ich nie ma.

                      > I zamiast pisać mi tu o królestwie duńskim, wiedz, że są miejsca
                      tak
                      > uczęszczane, że tak nielubiany przez ciebie polbruk z tych ścieżek
                      kradną....

                      Kolejny argument, żeby nie budować ścieżek z polbruku.
                      • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 16:23
                        Staram cię uczulić na twój brak wyobrażni i szacunku dla innych uczestników
                        poruszających się po drodze.
                        Ala widzę,że kiepsko u ciebie jak u większości młodych ludzi z umiejętnością
                        czytania ze zrozumieniem.
                        Szerokiej drogi i kup sobie lusterko...
                        • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 17:36
                          tony1971 napisał:

                          > Staram cię uczulić na twój brak wyobrażni i szacunku dla innych
                          uczestników
                          > poruszających się po drodze.

                          O moim szacunku już pisałem. Martwiłbym sie raczej o Twój.
                          To nie ja sugeruję tu "przypadkowe" potrącenia rowerzystów,
                          rzekomo "nagle" pojawiających się na jezdni, gdy obok jest droga dla
                          rowerów.

                          > Ala widzę,że kiepsko u ciebie jak u większości młodych ludzi z
                          umiejętnością
                          > czytania ze zrozumieniem.

                          Jeśli w Twoim nicku jest data urodzenia, to niewiele jesteś starszy
                          ode mnie.

                          > Szerokiej drogi i kup sobie lusterko...

                          To tyle, jeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem. O lusterku
                          wyraźnie pisałem..
                          • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 17:58
                            Nie o wiek chodzi a o doświadczenie życiowe, trzymając maminej spudnicy takowego
                            jeszcze nie nabyłeś i na takową polemikę nie zasługujesz i jeśli tylko chodzi o
                            twój post na wierzchu wygrałeś - wystarczy napisać pierwszy....
                            A który to uczestnik ruchu drogowego w Polsce jest świętą krową i nie
                            obowiązują go żadne przepisy za wyjątkiem własnych?
                            Chwała wszystkim rowerzystom ale to nie zwalnia ze znajomości przepisów ani z
                            tego jak się je stosuje. Dlaczego twoja głupota ma być powodem moich kłopotów?
                            Pojawienie się debila na rowerze, w miejscu gdzie go powinno nie być zaskakuje
                            kierowcę, tak jak ciebie zaskakuje zaparkowany samochód. Z doświadczenia wiem ,
                            że łatwiej ominąć samochód niż gwałtownie wyhamować z 70 do 20 na 5 metrach, a
                            może ty jesteś ten równy na drodze i też pocinasz 70? Jeśli tak to walizy pakuj
                            i do Pekinu czas, złoto masz gwarantowane i tam wszyscy na rowerach zasuwają, no
                            prawie wszyscy...Ale takim postępowaniem w moich oczach nie zyskasz niczego i
                            nie oczekuj szacunku na drodze z mojej strony - głupoty nie toleruję.
                            • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 19:51
                              tony1971 napisał:

                              > Nie o wiek chodzi a o doświadczenie życiowe,

                              To pochwal się swoim doświadczeniem życiowym za kierownicą roweru.

                              > trzymając maminej spudnicy takoweg
                              > o
                              > jeszcze nie nabyłeś i na takową polemikę nie zasługujesz i jeśli
                              tylko chodzi o
                              > twój post na wierzchu wygrałeś - wystarczy napisać pierwszy....


                              > A który to uczestnik ruchu drogowego w Polsce jest świętą krową i
                              nie
                              > obowiązują go żadne przepisy za wyjątkiem własnych?
                              > Chwała wszystkim rowerzystom ale to nie zwalnia ze znajomości
                              przepisów ani
                              > z
                              > tego jak się je stosuje. Dlaczego twoja głupota ma być powodem
                              moich kłopotów?

                              Jeśli potrącisz dobrze widocznego i przewidywalnie poruszającego się
                              rowerzystę, to choćby jechał tam, gdzie go nie powinno być, to
                              będzie to tylko i wyłącznie twoja głupota. Wiesz, ile miałem już
                              okazji, by rozjechać pieszych, spacerujących po ścieżkach rowerowych?
                              Tylko, że jak dotąd, konto mam czyste. O czymś to świadczy.

                              > Pojawienie się debila na rowerze, w miejscu gdzie go powinno nie
                              być zaskakuje
                              > kierowcę,

                              Za przeproszeniem, ale pieprzysz głupoty. Kierowców zaskakuje przede
                              wszystkim rowerzysta korzystający ze swojej infrastrukruty, i o tym
                              tu cały czas mówimy. Jakoś nie potrafisz się do tego odnieść.

                              > tak jak ciebie zaskakuje zaparkowany samochód.

                              Gdzie napisałem, że zaskakuje mnie zaparkowany samochód? Co jeszcze
                              sobie wymyślisz?

                              > Z doświadczenia wiem ,
                              > że łatwiej ominąć samochód niż gwałtownie wyhamować z 70 do 20 na
                              > 5 metrach,

                              Nawiązujesz do Mieszka I? Zobaczyłeś rowerzystę na jezdni dopiero,
                              jak ten był 5 metrów przed tobą? To niezbyt dobrze świadczy o twoim
                              wzroku.

                              > może ty jesteś ten równy na drodze i też pocinasz 70?

                              Samochodem, czy rowerem? Bo samochodem zdarza mi się _minimalnie_
                              przekraczać prędkość, jednak nie zwalam winy na pozostałych
                              uczestników ruchu.

                              Jeśli tak to walizy pakuj
                              > i do Pekinu czas, złoto masz gwarantowane i tam wszyscy na
                              rowerach zasuwają, n
                              > o
                              > prawie wszyscy...

                              Bliżej mi do mentalności Niemców lub Holendrów, którzy w dużo
                              większym stopniu, niż Polacy, szanują niechronionych uczestników
                              ruchu.

                              > Ale takim postępowaniem w moich oczach nie zyskasz niczego i
                              > nie oczekuj szacunku na drodze z mojej strony - głupoty nie
                              toleruję.

                              Jestem przekonany, że jak większość kierowców, byłbyś zaskoczony
                              moją obecnością na drodze dla rowerów, czy to podczas włączania się
                              do ruchu, czy podczas wykonywania manewru skretu np. w prawo, czy ww
                              lewo. Praktycznie w Polsce nie spotykam kierowców (prócz siebie),
                              którzy wykonując ww. manewry sprawdzają zawartość nie tylko samej
                              jezdni, ale i drogi dla rowerów.
                              • kotbehemot6 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 19:53
                                bla,bla bla koleś..nic nie usparwiedliwia łamania prawa i głupoty..pozdrówka
                                rowerzysto
                                • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 20:17
                                  kotbehemot6 napisała:

                                  > bla,bla bla koleś..nic nie usparwiedliwia łamania prawa i
                                  głupoty..pozdrówka
                                  > rowerzysto

                                  Tak.. Bo, jak się nie ma argumentów, to zaczyna się blablanie..
                                  • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 20:39
                                    > Tak.. Bo, jak się nie ma argumentów, to zaczyna się blablanie.

                                    I tu sie z Toba zgodzę:)))) W blablaniu jesteś niewatpliwym mistrzem

                                    a tu masz na wieczory i dobrejnocki
                                    www.wrower.pl/prawo/index.php
                              • tony1971 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 20:20
                                Choćbyś świecił jak supernowa , to na Mieszka twoje miejsce jako rowerzysty jest
                                na ścieżce dla takowych użytkowników ruchu przeznaczonej, wjeżdżjąc na jezdnię
                                łamiesz prawo, a przejeżdżając przez trzy pasy na rondzie Szyrockiego, nie
                                wskazując kierunku ruchu, co taki delikwent robi twoim zdaniem?
                                Po spotkaniu rowerzysty z pieszym, szkody raczej są niewielkie, kilka siniaków,
                                otarć, wpadając mi pod koła raczej nie przeżyjesz i nawet twoje organy do
                                przeszczepów zdatne nie będą.
                                Kolejny raz pytam : Jakim prawem swojągłupotą narażasz innych uczestników ruchu?
                                jeśli posługujesz się tylko jednym rodzajem kierownicy, a twoja wypowiedź mnie
                                tylko wtym utwierdza, wątpię czy posiadasz jakiekolwiek uprawnienia do
                                prowadzenia jakichkolwiek pojazdów, bo przy swoim uporze nie zdałbyś nawet na
                                kartę rowerową...Odrobina pokory by się przydała z twojej strony...
                                To twoim zdaniem jest tytlko infrastruktura dla rowerzystów?
                                Nie chcę mi się z takimi argumentami dyskutować, kiedy nie potrafisz czytać ze
                                zrozumieniem, po prostu obrażasz mnie jako współuprawnionego użytkownika drogi i
                                tylko dzięki mojej uwadze być może ty i kilku tobie podobnych kolesi jeszcze
                                kula się po naszych drogach...Być może następnym razem nie będziesz miał tyle
                                szczęścia...
                                Kończąc, jako jedyny napisałem, że jest miejsce na drogach dla rowerów ale nie
                                dla iditów na rowerach i nieprzeparcie odnoszę wrażenie,że bliżej ci do tych
                                drugich....
                                Nie widzę dalszej możliwości wymiany myśli, czuję że kopię leżącego, a to nie fair.
                                • shp80 Re: Dla rowerów jest miejsce... 29.04.08, 20:42
                                  tony1971 napisał:

                                  > Choćbyś świecił jak supernowa , to na Mieszka twoje miejsce jako
                                  rowerzysty jes
                                  > t
                                  > na ścieżce dla takowych użytkowników ruchu przeznaczonej,
                                  wjeżdżjąc na jezdnię
                                  > łamiesz prawo,

                                  Wiem. Jadąc ścieżką mógłbym złamać co innego.

                                  > a przejeżdżając przez trzy pasy na rondzie Szyrockiego, nie
                                  > wskazując kierunku ruchu, co taki delikwent robi twoim zdaniem?

                                  Rondo Szyrockiego nie wszędzie ma drogi dla rowerów. Spróbuj
                                  prawidłowo pojechać rowerem np. z Mieszka I w kierunku Piastów, albo
                                  z Dąbrowskiego w kierunku Mieszka I, czy Boh. Wawy.

                                  > Kolejny raz pytam : Jakim prawem swojągłupotą narażasz innych
                                  uczestników ruchu
                                  > ?

                                  Kogo narażam, jeśli sygnalizuję wszystkie swoje manewry i nie
                                  chwieję się na boki?

                                  > jeśli posługujesz się tylko jednym rodzajem kierownicy, a twoja
                                  wypowiedź mnie
                                  > tylko wtym utwierdza,

                                  Posługuję się dwoma, a nawet trzema rodzajami kierownicy.

                                  > wątpię czy posiadasz jakiekolwiek uprawnienia do
                                  > prowadzenia jakichkolwiek pojazdów,

                                  Oczywiście, że posiadam prawo jazdy. Dzięki wcześniejszemu
                                  spojrzeniu na ruch drogowy z poziomu siodełka, nie miałem żadnych
                                  problemów z zaliczeniem egzaminu. I jestem przekonany, sądząc po
                                  tym, co wypisujesz, że znacznie więcej uwagi zwracam na innych
                                  użytkowników drogi, niż ty.

                                  > To twoim zdaniem jest tytlko infrastruktura dla rowerzystów?

                                  A czym jest droga dla rowerów?

                                  > Nie chcę mi się z takimi argumentami dyskutować, kiedy nie
                                  potrafisz czytać ze
                                  > zrozumieniem,

                                  Jak narazie sam się mieszasz w tym, co piszesz. Ani razu nie
                                  odniosłeś się do bezpieczeństwa na drogach rowerowych. Jak mantrę
                                  powtarzasz, że skoro dla rowerów, to tam na pewno dla rowerów musi
                                  być bezpiecznie. Przypominasz mi tych urzędników, którzy mają takie
                                  samo podejście w budowaniu infrastruktury rowerowej. Przejedź się do
                                  Niemiec, Szwecji, Danii, Szwajcarii, Holandii i zobacz, jak się
                                  projektuje drogi dla rowerów i jak poruszają się po nich ich
                                  użytkownicy i jak ich traktują kierowcy. Bo to narazie, jak
                                  rozmawianie z łysym o grzebieniu.

                                • Gość: kierowca_S+R Re: Dla rowerów jest miejsce... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 15:10
                                  Dyskutować mogą ze sobą ludzie jeżdżący zarówno dużo samochodami jak
                                  i rowerami. Warunki trzeba znać z obu stron. Ja kiedy przesiadam się
                                  na rower czuję się bezpieczniej na jezdni niż na ścieżce. A
                                  szczególnym przekleństwem jest każda ścieżka rowerowa wybudowana
                                  wokół każdego ronda. Dla możliwości przejechania i dla
                                  bezpieczeństwa jadę jezdnią. Kiedy jadę ścieżką, żaden kierowca
                                  nawet nie zwolni wykonując prawoskręt, a przecież ścieżka taka jest
                                  jeszcze jednym pasem ruchu i rowerzysta ma na niej PIERWSZEŃSTWO
                                  przed prawoskrętami, a jeśli jest znak "uwaga na drogę z
                                  pierwszeństwem przejazdu", także i przed wjeżdżającymi na rondo.
                                  Również na Ku Słońcu można niechybnie zginąć pod kołami prawo/lewo-
                                  skręta, jadąc ścieżką.
    • enancjo jak to .. nie ma miejsca 29.04.08, 07:59
      .. wizja przewiduje szlaki i parkingi dla rowerów .. ale wodnych, co
      w dobie ocieplenia i przewidywań, że w najbliższym stuleciu poziom
      oceanów podniesie sie o ca 1 m i staniemy się neopolis jest słusznym
      podejściem!!
      Enancjo
    • Gość: as czy ktoś jechał rostocką pod górę rowerem IP: 85.219.206.* 29.04.08, 08:08
      albo wszystkich świętych przecież to sa tak wąskie drogi że tam przy
      mijance samochodów dla roweru nie ma miejsca a nie kazdy kierowca
      chce jechać za rowerem a alternatywą jest chodnik.
      • skuter70 Re: czy ktoś jechał rostocką pod górę rowerem 29.04.08, 13:22
        Gość portalu: as napisał(a):

        > albo wszystkich świętych przecież to sa tak wąskie drogi że tam
        przy
        > mijance samochodów dla roweru nie ma miejsca

        ja jezdze regularnie:)
        rower sie miesci, to samochody sie nie mieszczą:)
    • wizytka1 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 12:41
      Wizytka jeżdzi na rowerze. Nawet czasami do i z pracy. Ten ostatni
      wyczyn to moja codzienna nutka adrenaliny. Codziennie rano pukam się
      w czoło i mówię sobie - jesteś dużą, rozsądną dziewczynką, idź na
      tramwaj kobieto, nie ryzykuj !
      Prawda jest taka, że ogólnie jest do dupy, za przeproszeniem
      oczywiście.
      Z Pogodna do śródmieścia nie da się bezpiecznie przejechać. Zostaje
      mi kawałek ścieżki na Alei JP II (do UM) , chociaż i tam ostatnio
      zaplątałam się w smycz pieska spacerującego ze starszą panią. Obyło
      się bez ofiar.
      Najbardziej "rozczula" mnie piękna kostka (bordowy granit ?)
      wyłozona na "ścieżce rowerowej" wokół Pl.Grunwaldzkiego. Szkliwo na
      zębach pęka.
      Urocze krawężniki . Krawężniki początkujące i kończące
      nasze "ścieżki" zasługują na osobny wpis.90 % z nich ma średnią
      wysokośc 5-10 cm. Patrzenie pod koła jest głównym zajęciem Wizytki w
      czasie tych uroczych przejażdżek.
      Jeżeli przestanę wysyłać zdjęcia na nasze fotoforum to juz wiecie co
      to będzie znaczyło.
      • tony1971 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 13:18
        Z racji zawodu i samochodu narzędzia pracy, tylko pozazdrościć tobie mogę...
        Częściej jako pieszy po mieście się poruszam i mam nadzieję, że dalej zasilać ff
        fotkami będziemy...
        • wizytka1 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 13:25
          amen :)
          • enancjo Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 13:35
            .. na znanej mnie (regularnie odwiedzanej na 2 kolkach) trasie
            rowerowej na Glebokie tez sie nie da jezdzic .. bo miejscami mozna
            zgubic cale uzebienie .. a czasami (np w weekendy) jest taki tlok,
            ze podziwiam tych którzy pruja pelna predkoscia wsrod spacerowiczow,
            dzieci .. kompletny brak wyobrazni wsrod tych rowerzystow, niestety
            idiotow ..
            Enancjo
    • skuter70 chcialbym tylko przypomniec rozsierdzonym 29.04.08, 13:35
      kierowcom z tego watku:)

      Sprawcy wypadkow na szczecinskich ulicach jesteście przede wszystkim
      wy, to wy stanowicie najwieksze zagrozenie dla innych.

      dane szczecinskiej policji:

      W 2006 roku kierowcy samochodow osobowych maja na koncie 315
      wypadków.
      Ciężarowych – 39
      Rowerzyści – 14

      Calkowicie zgadzam sie z tym, ze ludzie lamiacy przepisy powinni byc
      karani przez policje. Ale nie tylko rowerzysci. Wszyscy uczestnicy
      ruchu powinni byc traktowani jednakowo: pieszy za chodzenie po
      sciezce rowerowej, rower za unikanie sciezki, kierowca samochodu za
      lamanie przepisow o obowiazujacej predkosci (przepisy respektowane w
      naszym kraju tylko i wylacznie przez elki!!!) , za nieprawidlowe
      wyprzedzanie (patrz kotbehemot- elki tez tego nie potrafia!!), za
      wymuszanie pierwszenstwa itp itd

      A budowa sciezek rowerowych w naszej praktyce, w miescie powoduje
      tylko jedno: zwieksza sie ilosc punktów kolizyjnych. Krzyzują sie
      juz nie tylk strumienie pojazdów i pieszych. Generowane są nagle
      dodatkowe punkty kolizyjne samochod- pieszy, piesi-rowerzyzsci,
      rowerzysci-pojazdy samochodowe.
      • shp80 Re: chcialbym tylko przypomniec rozsierdzonym 29.04.08, 15:29

        skuter70 napisał:

        > kierowcom z tego watku:)
        >
        > Sprawcy wypadkow na szczecinskich ulicach jesteście przede
        wszystkim
        > wy, to wy stanowicie najwieksze zagrozenie dla innych.
        >
        > dane szczecinskiej policji:
        >
        > W 2006 roku kierowcy samochodow osobowych maja na koncie 315
        > wypadków.
        > Ciężarowych – 39
        > Rowerzyści – 14

        Ja tylko dodam, że w 2006 r, w wypadkach, w których brał udział
        samochód i rower, rowerzyści byli sprawcami 30 kilku procent zdarzeń.
    • Gość: michal Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.08, 16:44
      A ja się zastanawiam dlaczego nie można wytyczyć drogi rowerowej
      wzdłuż autostrady poznańskiej. Kolejny rok bedzie się jeżdziło
      szosą, obok śmigających samochodów. Gdyby wytyczyć tam ścieżkę
      rowerową nie przy samej drodze , tylko nieco dalej byłoby to fajne
      miejsce także do spacerów.
      • Gość: kotbehemot6 Re: Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 16:52
        Hmm akurat jak sapceruje to stram sie byc jak najadalej od jakiejkolwiek drogi a
        już zwłaszcza autostrady,ale co kto lubi...chociaż zauważam ,ze wdychanie spalin
        powduje niejaką ociężałość umysłową, co niektórzy rowezryści potwierdzają w
        swoich wypwiedziach
        • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 17:44
          Gość portalu: kotbehemot6 napisał(a):

          > chociaż zauważam ,ze wdychanie spali
          > n
          > powduje niejaką ociężałość umysłową, co niektórzy rowezryści
          potwierdzają w
          > swoich wypwiedziach

          Dla własnego zdrowia powinnaś zamieszkać w lesie.
          • kotbehemot6 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 18:19
            O niczym innym nie marzę...i już mi sie nie chce ale sumując od panów
            ropwerzystów dowiedziałm się jedynie ,ze ściezki sa fatalnej jakosci i w związku
            z tym uprawnia ich to do łamania parwa i posuwania po jezdni. Ciekawe czy jako
            kierowca, który doszedł do wniosku,ze jezdnie są dziurawe, krzywe, niebezpieczne
            zacznę posuwać po chodniku, to tez mnie tak łatwo usprawiedliwiisz gdy niesforny
            pieszy, który bedzie szedł chodnikiem ulegnie wypadkowi. Wasze tłumaczenia są
            bez ładu i składu i dla włąsnej wygody usiłujecie usprawiedliwć łamanie przepsów
            i wmówić,ze wasza obecnośc na jezdni jest bezpieczna. Nie jest bezpieczna, jak
            jest ścieżka mijesce rowerzysty jest na scieżce i tyle, całe wasze tłumaczenie
            to nędzny bełkot, niczym oprócz waszego wygodnictwa połączonego z brakiem
            wyobraźni nie uzasadniony.
            • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 20:10
              kotbehemot6 napisała:

              > O niczym innym nie marzę...i już mi sie nie chce ale sumując od
              panów
              > ropwerzystów dowiedziałm się jedynie ,ze ściezki sa fatalnej
              jakosci i w związk
              > u
              > z tym uprawnia ich to do łamania parwa i posuwania po jezdni.

              A co z rolkami na ścieżkach? Niewygodne fakty zostały przemilczane?

              Ciekawe czy jako
              > kierowca, który doszedł do wniosku,ze jezdnie są dziurawe, krzywe,
              niebezpieczn
              > e
              > zacznę posuwać po chodniku,
              > to tez mnie tak łatwo usprawiedliwiisz gdy niesforn
              > y
              > pieszy, który bedzie szedł chodnikiem ulegnie wypadkowi

              1. Znajdź chodnik, ktory jest w lepszym stanie, niż jezdnia.
              2. Kierowcy rozjeżdżają chodniki, co widać tu i ówdzie.
              3. Gdyby kierowcy mieli takie jezdnie, jak ścieżki rowerowe, to z
              pewnością szukaliby innej alternatywy, a przynajmniej próbowaliby
              omijać wszelkie dziury.

              >. Wasze tłumaczenia są
              > bez ładu i składu i dla włąsnej wygody usiłujecie usprawiedliwć
              łamanie przepsó
              > w

              Tak właśnie jest. Interesuje nas miasto przyjazne dla rowerów, w
              którym korzystanie z roweru jest przyjemnością, a nie walką o życie.
              Wolimy czyste miasto, z mniejszą ilością samochodów (które notabene
              jakoś tobie nie przeszkadzają, mimo, że jesteś taka _ekologiczna_)

              > i wmówić,ze wasza obecnośc na jezdni jest bezpieczna.

              Normalnie poruszający się po jezdni rowerzysta nie jest żadnym
              zagrożeniem dla innych uczestników ruchu, chyba, że dla tych
              kierowców, którzy pomylili fotel pasażera z fotelem kierowcy.

              > Nie jest bezpieczna, jak
              > jest ścieżka mijesce rowerzysty jest na scieżce i tyle,

              Kocham takie teoretyzowanie.

              > całe wasze tłumaczenie
              > to nędzny bełkot, niczym oprócz waszego wygodnictwa połączonego z
              brakiem
              > wyobraźni nie uzasadniony.

              Wsiądź kiedyś na rower i spróbuj się nim przemieszczać po mieście
              np. przez miesiąc czasu, dzień w dzień, zgodnie ze wszystkimi
              przepisami. Jak już trochę nabędziesz innego punktu widzenia, to
              podziel się uwagami.
      • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 17:41
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > A ja się zastanawiam dlaczego nie można wytyczyć drogi rowerowej
        > wzdłuż autostrady poznańskiej.

        Zgodnie z projektem droga dla rowerów ma być na całej długości
        Austrady Poznańskiej. Pytanie dotyczy tylko jakości.

        > Kolejny rok bedzie się jeżdziło
        > szosą, obok śmigających samochodów. Gdyby wytyczyć tam ścieżkę
        > rowerową nie przy samej drodze , tylko nieco dalej byłoby to fajne
        > miejsce także do spacerów.

        Projekt przewiduje powstanie 3,5m szerokości ciągu pieszo-
        rowerowego, więc powinno być fajnie.
        • tony1971 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 18:08
          Fajnie to brzmi dumnie...ale ty i tak będziesz pocinał jezdnią, bo nią będzie
          fajniej kiedy ścieżka będzie z kostki....Tak trzymaj....
          • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 29.04.08, 20:27
            tony1971 napisał:

            > Fajnie to brzmi dumnie...ale ty i tak będziesz pocinał jezdnią, bo
            nią będzie
            > fajniej kiedy ścieżka będzie z kostki....Tak trzymaj....

            Są pewnie miejsca, gdzie rowerem się nie zapuszczę. Autostrada
            Poznańska jest takim miejscem, w którym zważywszy na odległości,
            brak skrzyżowań i natężenie ruchu, wolałbym poruszać się poza
            jezdnią. W tym miejscu nawierzchnia ma dla mnie mniejsze znaczenie,
            Choć, gdyby na ścieżce były kocie łby, to pewnie jechałbym jezdnią.
            Wolałbym jednak, by rowerzyści, czy rolkarze, mieli komfortowe
            warunki jazdy. Zwłaszcza, że potem nie ma chętnych do naprawiania
            dziur i krzywych bloczków..
      • Gość: baa Re: Dla rowerów nie ma miejsca IP: 79.175.200.* 30.04.08, 19:32
        mają robić. problem w tym ze moze być beznadziejnej jakości z kostki itp...
    • Gość: ogi morał jest jeden IP: *.cable.smsnet.pl 29.04.08, 20:27
      trzeba koniecznie budować drogi rowerowe na wysokim poziomie, tak by zachęciły ludzi do korzystania z roweru i by było bezpieczniej...


      reszty waszej dyskusji nie rozumiem ;)
    • Gość: pik-uś Dla rowerów nie ma miejsca IP: 83.168.111.* 30.04.08, 08:13
      Zgadzając się co do potrzeby istnienia ścieżek rowerowych, nie mogę
      się zgodzić z wyścigową jazdą po chodnikach przez wyrośniętych
      dryblasów, z karkołomnymi manewrami niektórych rowerzystów z jedni
      na przejście i odwrotnie, skręcających bez sygnalizacji, bez
      obserwacji i bez prawa do takiej jazdy. Brak ścieżek w żaden sposób
      nie uprawnia i nie usprawiedliwia groźnych ekscesów.
      • asdf401 Szczecińska MASA 30.04.08, 09:07
        Zamiast tak pokojowo jeździć na comiesięcznej masie krytycznej rowerzyści
        powinni w końcu pokusić się o jakiś prtotest. Zablokowanie ronda albo głównej
        drogi w centrum. Jeździcie na tej masie jak baranki poganiani przez Policję,
        która ma zresztą głęboko w d. ochronę ścieżek przed parkującymi autami. Po co ta
        masa? dla zabawy? Ok, ale może tak zaczniecie tworzyć tak liczną grupą jakieś
        presje wobec miasta a i media zauważą w końcu temat bo dotychczas
        zainteresowanie i znajomość problematyki wykazywana przez media to żenująca
        propaganda sukcesu śmieszek jako niedzielnej atrakcji na 200 metrach. TYLKO
        presja pozarządowych, obywatelskich struktur coś zmienia. Urzędnicy nie mają
        pojęcia i nie chcą mieć pojęcia o faktycznych problemach. Oni odpowiadają na
        pismo w miesiąc. Skarga do miasta skutkuje przekazaniem pisma do Straży
        Miejskiej i ZKMD i Policji a tam poczytają i skrobną pisemko w odpowiedzi. Cyrk
        trwa.
        • shp80 Re: Szczecińska MASA 30.04.08, 11:13
          asdf401 napisał:

          > Zamiast tak pokojowo jeździć na comiesięcznej masie krytycznej rowerzyści
          > powinni w końcu pokusić się o jakiś prtotest. Zablokowanie ronda albo głównej
          > drogi w centrum. Jeździcie na tej masie jak baranki poganiani przez Policję,
          > która ma zresztą głęboko w d. ochronę ścieżek przed parkującymi autami.

          Masz sporo racji. Natomiast co do blokowania głównej drogi - moim zdaniem trochę to bez sensu (chyba, że zablokowanie tych, którzy mają wpływ na kształt miejskiej przestrzeni). Trzeba przede wszystkim pokazać, że rowerzyści uczestniczą w ruchu drogowym. Dobrym pomysłem mogłaby być jazda dużej liczby rowerzystów, ale nie w zwartej grupie, tylko rozsianych nieco po centrum, bez żadnej policji.

          > Po co t
          > a
          > masa? dla zabawy?

          I tak i nie. Jedni protestują, dla innych to okazja do spotkania się ze znajomymi i wspólnego zwiedzania miasta :)

          > Ok, ale może tak zaczniecie tworzyć tak liczną grupą jakieś
          > presje wobec miasta a i media zauważą w końcu temat

          Dużo zależy od liczby uczestników. 260 osób, bo taki był rekord masowy, to trochę mało. Gdybyśmy zaczęli liczyć ludzi w tysiącach, jak Wawie, to i efekt przejazdu byłby lepszy.

          • asdf401 Re: Szczecińska MASA 30.04.08, 11:47
            Masa to jedyna zorganizowana grupa nacisku. Te 200 osób to bardzo dużo bo
            postaraj się zebrać tylu ludzi w innej ważnej sprawie. Wasz piknikowy nastrój
            jednak nie daje i nie da efektów. Upolitycznienie Masy dałoby jakąś "reakcję"na
            pewno. W końcu to Policja - za przyzwolenie niebezpiecznj i bezkarnej jazdy w
            mieście, Straż Miejska - za przyzwolenie na parkowanie na ścieżkach, wreszcie
            Miasto - za brak profesjonalizmu odpowiadają razem za to, że strach jeździć po
            Szczecinie rowerem. Pomimo górnolotnych deklaracji programowych polityków
            miejskich to służby miejskie dają ciała na całej lini.
            Zapewne kilka mandatów i może tymczasowe zatrzymania uczestników masy za
            np.zablokowanie w proteście miasta nie byłyby przyjemne ale to też nie takie
            znowu traumatyczne. Wymiana papierków ze służbami miejskimi daje - jak wiesz -
            małe efekty. Dopóki rowerzyści się nie wpienią przynajmniej lekko dopóty
            sytuacja będzie taka sam. Niestety.
            • asdf401 Re: Szczecińska MASA 30.04.08, 11:51
              ^ Przyajmniej zróbcie protest rowerzystów przed budynkiem Straży Miejskiej,
              przed budynkiem Policji i przed Urzędem Miejkim. To da więcej niż jeżdżenie
              gęsiego po mieście.
              • Gość: baa Re: Szczecińska MASA IP: 79.175.200.* 30.04.08, 19:27
                po 18:00 krzyczelibyśmy do ścian tylko ;)

                Za każdym razem gdy jest masa w mediach pojawia sie jakieś info o rowerach w miescie - i to jest nasz mały sukces. Zaczęło się o tym mówic a to już sporo.
    • Gość: Maciek Dla rowerów nie ma miejsca IP: *.szczecin.mm.pl 30.04.08, 19:29
      Jak rozumiem przedstawiłeś projektantowi swoją wizję układu ścieżek w tym rejonie?
      Co do zespołu to nie dziw się że nie przynosi on żadnego efektu skoro przychodzi
      na niego dwóch przedstawicieli waszego lobby i nawet oni nie potrafią między
      sobą ustalić wspólnego stanowiska.
      • shp80 Re: Dla rowerów nie ma miejsca 01.05.08, 02:46
        Gość portalu: Maciek napisał(a):

        > Jak rozumiem przedstawiłeś projektantowi swoją wizję układu ścieżek w tym rejon
        > ie?

        Nie swoją, tylko wspólną, wypracowaną wspólnymi siłami RS.
        I nie ja przedstawiłem, bo mnie akurat w tym dniu na spotkaniu nie było (znam tylko relację). Chieliśmy wcielić w życie rzeczy, których w Szczecinie jeszcze nie było, a które doskonale funkcjonują w miastach, gdzie urzędnicy o rowerowaniu mają nieco lepsze pojęcie.

        > Co do zespołu to nie dziw się że nie przynosi on żadnego efektu skoro przychodz
        > i
        > na niego dwóch przedstawicieli waszego lobby i nawet oni nie potrafią między
        > sobą ustalić wspólnego stanowiska.

        Akurat w kwestii infrastruktury rowerowej to w większości przypadków się zgadzamy, choć jak wszędzie pojawiają się drobne różnice zdań. A co do liczby uczestników RS na spotkaniach zespołu - przychodzą ci, którzy dysponują akurat czasem. Mamy swoje codzienne obowiązki, jedni studiują, drudzy pracują, jeszcze inni robią jedno i drugie. Działamy tyle, na ile pozwala nam czas.

        Nie jesteśmy w tych działaniach osamotnieni - współpracujemy w ramach sieci "Miasta dla rowerów" z innymi organizacjami rowerowymi rozsianymi po całej Polsce. Postulaty o zmianę części przepisów (PORD, czy rozporządzeń dot. infry rowerowej) już trafiły do rąk poselskich, choć jeszcze niewiadomo, ile z tego wyjdzie. Jakaś szansa jest - jedna z posłanek partii rządzącej założyła parlamentarną grupę rowerową, która liczy bodajże 40 osób.

        I tak, jak pisałem - w Szczecinie są pewne "jaskółki". Niektóre rzeczy zmieniły się na lepsze. Jednak do wielu rozwiązań, przy obecnym nastawieniu, jeszcze dłuuuuga droga.

        Zespół bierze się za wielkie inwestycje, za co mu chwała, a nie potrafi przez kilka lat doprowadzić do chociażby obniżenia krawężników przy obecnych ścieżkach. Mało tego - powstają inwestycje, które mnie tylko uświadamiają, że zarządcy dróg nie mają bladego pojęcia, co się dzieje w mieście. Przykładowo: na JPII oraz na skrzyżowaniu pl. Żołnierza z Niepodległości postawiono na środku dróg rowerowych słupy informujące o Strefie Płatnego Parkowania. Przecież ktoś musiał zrobić projekt, ktoś musiał go przyklepac, ktoś odebrał inwestycję.. Albo oznakowanie poziome, które nie zgadza się z oznakowaniem poziomym, czy znaki stawiane po nieodpowiedniej stronie itp, itd..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja