NFZ pyta: dlaczego pani rodziła w Schwedt?

    • Gość: emilaa Re: NFZ pyta: dlaczego pani rodziła w Schwedt? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.05.08, 10:26
      Popieram kobiety rodzące w Schwedt.ja urodziłam 2 dzieci, sama wybrałam szpital
      40 km od mojej miejscowości, bo chciałam rodzić szczęśliwie. jeśli ktoś nie
      rozumie co to jest poród i nie wie jak w Polsce pracują położne i lekarze , to
      niech nie oskarża kobiet, które rodziły w Schwedt. mamy prawo do normalnego
      traktowania w trakcie porodu, a w Polsce, w normalnym szpitalu to nadal luksus i
      fanaberia a nie standard. Niech NFZ urodzi jakiś dobry pomysł usprawnienia pracy
      szpitali i przychodni, ale niech rodzi w Polsce, w polskich warunkach, to
      zobaczy o co nam kobietom chodzi.
    • Gość: dziennikarka Re: NFZ pyta: dlaczego pani rodziła w Schwedt? IP: *.guj.de 14.08.08, 12:03
      Dzien dobry, czy jest jakas pani, ktora zgodzila by sie (oczywiscie anonimowo)
      porozmawiac na temat jej porodu w schwedt z redakcja niemieckiej gazety? jestem
      dziennikarka, sama pochodze z polski i bardzo chetnie chcialabym napisac o tym
      temacie z polskiej perspektywy. Tutaj w Niemczech czyta sie tylko o niemieckiej
      stronie widzenia, dlatego ja planuje opisac, jaka to jest wlasnie sytuacja w
      szpitalach w Polsce, ktora prowadzi do tego, ze kobiety decyduja rodzic w
      Niemczech.

      Bardzo prosze o e-maila do nawiazania kontaktu, chetnie odpisze z konkretnymi
      informacjami o gazecie i moim artykule. Dziekuje i pozdrawiam! D. Szarek
      (dszarek@web.de)
      • Gość: koks Re: NFZ pyta: dlaczego pani rodziła w Schwedt? IP: 195.124.114.* 18.09.08, 09:30
        policja zaczyna wzywac kobiety, ktore rodzily w Schwedt
        mozna olac to wezwanie ?
        • anika31 Rodzenie .... 18.09.08, 09:38
          Można urodzić w Niemczech na własny koszt a nie koniecznie NFZ o ile dobrze
          pamiętam kosztuje to około 800 EUR wiec nie jest to super powalająca kwota.
          Ja urodziłam w Polsce, w Szpitalu wtedy Kolejowym (taki miałam rejon) i rodzina
          i znajomi stwierdzili ze oszalałam i co ja robię, a było naprawdę doskonale,
          poród rodzinny, super opieka, pielęgniarka - położna, towarzyszyła mi non stop
          prawie 20 godzin, lekarz był co 30 minut. Umieli się zachować i byli
          przygotowani na naprawdę dramatyczną sytuację. Do dziś jestem im wdzięczna i
          pełna uznania:). Oczywiście rozumiem, ze ludzie chcą lepiej, fajnie ale niestety
          trzeba za to zapłacić.
          Poza tym nie cierpię wszelkich form cwaniactwa...i już
Pełna wersja