Gość: quba
IP: *.spx.pl / 10.0.5.*
13.09.03, 17:46
Nie wiem czy scr wykonało jakiekolwiek ekspertyzy przy planowaniu swojego
placu, ale śmiem w to wątpić. W artykule czytamy że "Tu ma bić serce miasta
pełne sklepików, kawiarenek, galerii sztuki..." Ciekaw jestem skąd się wezmą
te wszystkie kawiarenki, galerie itp. Czy ktos zbadał popyt na nowe lokale.
Te juz otwarte na Bogusława czasem świeca pustkami, kto miałby te wszystkie
kawiarnie odwiedzać? Szczecin to nie Paryż (choć podobnie rozplanowany) Nie
odwiedzaja nas miliony turystów a miasto zamieszkuje niecałe pół miliona
ludzi, którym w większości nie powodzi się najlepiej. Wyobraźmy sobie
kawiarnie na rynku, kawiarnie na deptaku, kawiarnie na podzamczu, gdzie
jeszcze kto je otworzy, kto je będzie odwiedzał? Czas wrócić na ziemię i
realnie popatrzyć na pomysł. Jeśli nawet SCR uda się zgromadzić najemców
lokali przy placu spowoduje to degradację deptaka Monte Cassino, Rayskiego i
części Jagiellońskiej, a może renowacja pozostałych kwartałów ograniczy się
jedynie do obmalowania fasad? Nie rozumiem dlaczego ciągle miotamy się w
poszukiwaniu tego serca miasta a kolejne pomysły sa coraz bardziej nie
trafione. SCR powinno pozostać przy dawnej koncepcji, w której centralnym
placem byłby Zamenhoffa, a nie byłe podwórko. PO CO TWORZYĆ NOWE PLACE SKORO
ONE JUŻ ISTNIEJĄ, TO JEST NIENATURALNE. Można sie jednak zgodzić co do
powstania podziemnego parkingu i wyburzenia szkoły. Powstałą przestrzeń
zamiast na plac proponowałbym przekształcić jednak na centrum rozrywki które
przyciągałoby w te okolice mieszkańców i turystów. Może w tym miejscu
wybudować park szczecińskich miniatur, może akwarium z róznymi okazami ryb i
morskich ssaków, jeśli grunt należy do SCR niech zacznie szukać inwestorów od
podobnych inwestycji a nie buduje plac który będzie świecił pustkami.