jopekpl
16.05.08, 08:58
Niestety jestem jednym z tych rodziców którego dziecko się nie dostało do
przedszkola mimo że starsza córka właśnie przedszkole opuszcza i zwalnia
miejsce młodszy syn niestety pozostanie w domu ,jako że z żoną razem pracujemy
zostaliśmy z ręką w nocniku.okazuje się że pierwszeństwo w przyjęciu do
przedszkoli mają najpierw dzieci samotnych rodziców a następnie dopiero dzieci
rodziców którzy oboje pracują,niby słusznie ale w praktyce okazało się ze dla
tych drugich miejsc po prostu zabrakło bo w przedszkolu do którego chciałem
posłać dziecko przyjęto tylko dzieci z pierwszej grupy.Ciekawe skąd nagle jest
aż tak dużo dzieci z niepełnych rodzin??? otóż nikt nie jest w stanie
sprawdzić ile rodziców tych dzieci żyje w normalnych aczkolwiek nie
zarejestrowanych związkach (konkubinatach),a takie dzieci oficjalnie mają
jednego opiekuna i muszą zostać przyjęte do przedszkola, tak jak dziecko mojej
znajomej która się teraz że mnie podśmiewa żartując że powinniśmy wziąć rozwód
z żoną to nie będziemy mieli takich kłopotów.
I wiecie co chyba tak zrobimy .... jak kiedyś za komuny albo się brało śluby
albo rozwody zależnie od tego jaką korzyść miało to przynieść ludziom.
Bycie normalną rodziną w naszym lekko "porąbanym" świecie jest po prostu
nienormalne i po prostu sie nie opłaca.
Ps
Młodzieży jeżeli planujecie założenie rodziny to jednak się zastanówcie czy
ślub jest wam do tego akurat potrzebny, czy życie na "kartę rowerową" nie
będzie bardziej racjonalnym rozwiązaniem.
Pozdrawiam.