Niemiecki koń trojański - ?

IP: *.oskarwegner.com.pl 17.09.03, 16:51
www.wprost.pl/ar/?O=49330
Hmm..., co o takim postawieniu sprawy sądzicie? Czy jesteśmy na tyle silnym
państwem, żeby ewentualnie takiego scenariusza się trzymać? Czy też artykuł
ma tylko na celu podtrzymanie na duchu zastraszonych i przestraszonych w
różnych środowiskach. Już nie raz spotkałem się z wręcz przekonaniem wśród
ludzi, że byli niemieccy właściciele, po naszym wejściu do UE, będą
odzyskiwać utracone mienie. Mnóstwo ludków naprawdę się tego boi, ten
artykuł, jest pierwszym, który znalazłem i, który pokazuje drugą stronę
medalu - przynajmniej tak mi się wydaje - czy to oznacza początek batalii?
Czy takie postawienie sprawy oficjalnie, mogłoby wytrącić oręż z łap różnej
maści ksenofobom i politykierom zbijającym kapitał na ludzkim strachu?

Pozdrawiam
Leszek
    • Gość: Janek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 18:46
      Polska od 12 lat jest wolna.Czemu Niemcy po pierwszej wojnie swiatowej,zrujnowani
      po 12 latach mieli juz 500 km autostrad,do 1939 2200 km,a Polacy maja 200 km,z tego 150 to autostrada w duzej czesci niemiecka,tylko wyremontowana.Nie liczy sie na darowizny tylko sie ciezko pracuje.Nawet Slask wam nie pomogl.W 1939 roku przegrane Niemcy mialy dochod 3-4 razy wyzszy niz Polacy.A kto Niemcom wtedy pomogl?
      • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 18.09.03, 10:08
        > Polska od 12 lat jest wolna.Czemu Niemcy po pierwszej wojnie
        swiatowej,zrujnowa
        > ni

        Zrujnowani? Przesadzasz, zdaje się, że na terenach, które im zostały po
        pierwszej rozpętanej przez nich wojny, niewiele było prowadzonych działań
        wojennych.

        > po 12 latach mieli juz 500 km autostrad,do 1939 2200 km,a Polacy maja 200
        km,z
        > tego 150 to autostrada w duzej czesci niemiecka,tylko wyremontowana.
        Polska w tym czasie, kleiła jeden organizm państwowy z trzech zupełnie różnych.
        Prowadziła wojnę z sowietami. Zbudowała Gdynię, później tuż przed drugą
        rozpętaną przez Niemcy wojną, zakończono budowę Centralnego Okręgu
        Przemysłowego.
        Dlaczego chcesz zapominać o pewnych sprawach?

        > Nie liczy s
        > ie na darowizny tylko sie ciezko pracuje.

        O jakich darowiznach piszesz? Przeczytałeś w ogóle artykuł?

        > Nawet Slask wam nie pomogl.

        "Wam" ?

        > W 1939 roku
        > przegrane Niemcy mialy dochod 3-4 razy wyzszy niz Polacy.A kto Niemcom wtedy p
        > omogl?

        Między innymi Polacy, dzięki którym pochód rewolucyjnych zastępów sowieckich
        zakończył się na linii Wisły i rewolta w Berlinie nie udała się. Przydało się
        również skonfiskowanie majątków żydwoskich, tak, to musiał być niezły zastrzyk
        do budżetu Wielkiej Rzeszy.
        Graruluję zacietrzewienia. Jeżeli przeczytałeś artykuł, to szkoda, że nawet nie
        wiesz o czym czytałeś.

        Pozdrawiam
        Leszek
        • Gość: Janek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.03, 14:27
          Gość portalu: Leszek napisał(a):

          > > Polska od 12 lat jest wolna.Czemu Niemcy po pierwszej wojnie
          > swiatowej,zrujnowa
          > > ni
          >
          > Zrujnowani? Przesadzasz, zdaje się, że na terenach, które im zostały po
          > pierwszej rozpętanej przez nich wojny, niewiele było prowadzonych działań
          > wojennych.
          >
          > > po 12 latach mieli juz 500 km autostrad,do 1939 2200 km,a Polacy maja 200
          > km,z
          > > tego 150 to autostrada w duzej czesci niemiecka,tylko wyremontowana.
          > Polska w tym czasie, kleiła jeden organizm państwowy z trzech zupełnie różnych.
          >
          > Prowadziła wojnę z sowietami. Zbudowała Gdynię, później tuż przed drugą
          > rozpętaną przez Niemcy wojną, zakończono budowę Centralnego Okręgu
          > Przemysłowego.
          > Dlaczego chcesz zapominać o pewnych sprawach?
          >
          > > Nie liczy s
          > > ie na darowizny tylko sie ciezko pracuje.
          >
          > O jakich darowiznach piszesz? Przeczytałeś w ogóle artykuł?
          >
          > > Nawet Slask wam nie pomogl.
          >
          > "Wam" ?
          >
          > > W 1939 roku
          > > przegrane Niemcy mialy dochod 3-4 razy wyzszy niz Polacy.A kto Niemcom wte
          > dy p
          > > omogl?
          >
          > Między innymi Polacy, dzięki którym pochód rewolucyjnych zastępów sowieckich
          > zakończył się na linii Wisły i rewolta w Berlinie nie udała się. Przydało się
          > również skonfiskowanie majątków żydwoskich, tak, to musiał być niezły zastrzyk
          > do budżetu Wielkiej Rzeszy.
          > Graruluję zacietrzewienia. Jeżeli przeczytałeś artykuł, to szkoda, że nawet nie
          >
          > wiesz o czym czytałeś.
          >
          > Pozdrawiam
          > Leszek


          Niemcy stracily po pierwszej wojnie nie tylko przemyslowy Slask,ale Alzacje i Lotaryngie ,tez z przemyslem ciezkim i kopalniami,a w Zaglebiu Ruhry staly dlugie lata wojska francuskie.Oczywiscie,ze Niemcy musieli zaplacic odszkodowania wojenne,oddac flote handlowa itd.Do 1939 roku Niemcy zdobyly najwiecej nagrod Nobla,2 razy tyle co Amerykanie.Czyli mozna,jak sie chce.A czy Polacy mieli w tym udzial,jak piszesz?Albo majatek Zydow?
          Powiedz jeszcze,ze dzisiejsze bogactwo Niemcow to dzieki zlotym zebom z obozow koncentracyjnych....
          • Gość: stasiek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 14:42
            Argumentacja wskazuje, że jednak Hans, a na dodatek Klos!
          • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 18.09.03, 15:48
            > Niemcy stracily po pierwszej wojnie nie tylko przemyslowy Slask,

            Śląsk straciły później. Pewnie hasło: Powstania Śląskie - niewiele Ci mówi.
            Poza tym również straciły większą część zaboru pruskiego. To rzeczywiście
            potwierdza Twoja tezę o zrujnowanych Niemcach po pierwszej wojnie.

            > ale Alzacje i L
            > otaryngie ,

            To teraz musisz napisać, kiedy je Niemcy zagarnęły?

            tez z przemyslem ciezkim i kopalniami,a w Zaglebiu Ruhry staly dlugi
            > e lata wojska francuskie.

            Podobnie, jak na Śląsku.

            I cóż te wojska tam robiły, czy chcesz powiedzeć, że paliły, grabiły,
            mordowały, a po ich wyjściu zostały jedynie zgliszcza i Niemcy musiały niemal
            od podstaw odbudowywać fabryki i miasta? Bo jeżeli pilnowali tego, by Niemcy
            płaciły Francji kontrybucje, nie rozwijały zbyt wcześnie swojej zbrojeniówki,
            to chyba nic dziwnego.
            Może przypomnisz ile istnień ludzkich pochłonęła ta wojna, bardzo zresztą
            mądrze prowadzona przez cały czas na obcych terytoriach.

            > Oczywiscie,ze Niemcy musieli zaplacic odszkodowania wo
            > jenne,oddac flote handlowa itd.

            No właśnie w artykule jest ile mieli zapłacić, a ile zapłacili - czytałeś?

            > Do 1939 roku Niemcy zdobyly najwiecej nagrod Nob
            > la,2 razy tyle co Amerykanie.Czyli mozna,jak sie chce.

            Ty wiesz oczywiście na pewno, ja nie wiedziałem i policzyłem (liczyłem tylko
            pomiędzy rokiem 16 a 39). Jeśli się nie pomyliłem to, masz rację Niemcy
            najwięcej, ale:

            Niemcy 20
            Wielka Brytania 17
            USA 13 (więc nie dwa razy, ale prawie dwa razy, chyba, że Ty liczyłeś od 1901)
            Francja 11
            Szwecja 7
            Dania 5

            Innych nie chciało mi się już zliczać.

            A czy Polacy mieli w tym
            > udzial,jak piszesz?

            Taki jak napisałem. Gdyby sowiecka armia przeszła przez Polskę, dalej w głąb
            Europy, a nie zaprzeczysz chyba, że taki był jej cel, nie byłoby wielu, nie
            tylko niemieckich sukcesów...

            > Albo majatek Zydow?

            Słyszałeś kiedyś o badaniach naukowych, na które nie trzeba łożyć kasy?

            > Powiedz jeszcze,ze dzisiejsze bogactwo Niemcow to dzieki zlotym zebom z
            obozow
            > koncentracyjnych....

            Czy Ty sam czytasz to, co piszesz, czy też szowinizm całkiem zarasta Ci oczy?
            Pamiętasz jeszcze o co pytałem w związku z artykułem we Wproście? Co chcesz mi
            udowodnić?

            Pozdrawiam
            Leszek
            • Gość: Janek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.03, 00:20
              Gość portalu: Leszek napisał(a):

              > > Niemcy stracily po pierwszej wojnie nie tylko przemyslowy Slask,
              >
              > Śląsk straciły później. Pewnie hasło: Powstania Śląskie - niewiele Ci mówi.
              > Poza tym również straciły większą część zaboru pruskiego. To rzeczywiście
              > potwierdza Twoja tezę o zrujnowanych Niemcach po pierwszej wojnie.
              >
              > > ale Alzacje i L
              > > otaryngie ,
              >
              > To teraz musisz napisać, kiedy je Niemcy zagarnęły?
              >
              > tez z przemyslem ciezkim i kopalniami,a w Zaglebiu Ruhry staly dlugi
              > > e lata wojska francuskie.
              >
              > Podobnie, jak na Śląsku.
              >
              > I cóż te wojska tam robiły, czy chcesz powiedzeć, że paliły, grabiły,
              > mordowały, a po ich wyjściu zostały jedynie zgliszcza i Niemcy musiały niemal
              > od podstaw odbudowywać fabryki i miasta? Bo jeżeli pilnowali tego, by Niemcy
              > płaciły Francji kontrybucje, nie rozwijały zbyt wcześnie swojej zbrojeniówki,
              > to chyba nic dziwnego.
              > Może przypomnisz ile istnień ludzkich pochłonęła ta wojna, bardzo zresztą
              > mądrze prowadzona przez cały czas na obcych terytoriach.
              >
              > > Oczywiscie,ze Niemcy musieli zaplacic odszkodowania wo
              > > jenne,oddac flote handlowa itd.
              >
              > No właśnie w artykule jest ile mieli zapłacić, a ile zapłacili - czytałeś?
              >
              > > Do 1939 roku Niemcy zdobyly najwiecej nagrod Nob
              > > la,2 razy tyle co Amerykanie.Czyli mozna,jak sie chce.
              >
              > Ty wiesz oczywiście na pewno, ja nie wiedziałem i policzyłem (liczyłem tylko
              > pomiędzy rokiem 16 a 39). Jeśli się nie pomyliłem to, masz rację Niemcy
              > najwięcej, ale:
              >
              > Niemcy 20
              > Wielka Brytania 17
              > USA 13 (więc nie dwa razy, ale prawie dwa razy, chyba, że Ty liczyłeś od 1901)
              > Francja 11
              > Szwecja 7
              > Dania 5
              >
              > Innych nie chciało mi się już zliczać.
              >
              > A czy Polacy mieli w tym
              > > udzial,jak piszesz?
              >
              > Taki jak napisałem. Gdyby sowiecka armia przeszła przez Polskę, dalej w głąb
              > Europy, a nie zaprzeczysz chyba, że taki był jej cel, nie byłoby wielu, nie
              > tylko niemieckich sukcesów...
              >
              > > Albo majatek Zydow?
              >
              > Słyszałeś kiedyś o badaniach naukowych, na które nie trzeba łożyć kasy?
              >
              > > Powiedz jeszcze,ze dzisiejsze bogactwo Niemcow to dzieki zlotym zebom z
              > obozow
              > > koncentracyjnych....
              >
              > Czy Ty sam czytasz to, co piszesz, czy też szowinizm całkiem zarasta Ci oczy?
              > Pamiętasz jeszcze o co pytałem w związku z artykułem we Wproście? Co chcesz mi
              > udowodnić?
              >
              > Pozdrawiam
              > Leszek


              Plebiscyt na Slasku Polacy przegrali 60do 40.I co to dalo?.
              Powstania Slaskie to byly powstania Polakow i polskich Gastarbeiterow na tym terenie.
              Alzacja i Lotaryngia zostala utracona.To fakt.Co ma do tego twoje glupie pytanie,kiedy ja Niemcy przywlaszczyli!
              Ukraincy nie cierpia Polakow.A byli przez Polske przywlaszczeni.(szabelka)
              Pierwsza wojna to nie byla wojna totalna jak druga,wiec straty materialne nie byly tak duze jak w drugiej.Ku zadowoleniu Anglikow,Francuzow i Polakow,bo mogli wiecej Niemcom rozdrapac.
              Niemcy do 1939 roku mialy 45 Noblistow,ty klamco i lejwodo.
              www.nobel.se/search/nationalities.html
              Napisz jeszcze,ze Niemcy dzieki przegranej wojnie tak sie rozwinely.
              Bo gdyby Polacy ja przegraly,tez by tak dobrze staly.
              Ale czemu gwozdz do podkow konskich nazywa sie po polsku Hufnal....
              Wystarczylo by troche pomyslec i cos swojego wymyslec,polskie papugi...

              • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 19.09.03, 11:27
                Gość portalu: Janek napisał(a):


                > Plebiscyt na Slasku Polacy przegrali 60do 40.I co to dalo?.
                > Powstania Slaskie to byly powstania Polakow i polskich Gastarbeiterow na tym
                te
                > renie.

                Państwo Polskie od pierwszego Powstania Śląskiego odcięło się od dążeń Ślązaków
                polskiej narodowości, za co mieli oni do niego długo pretensje. Skoro było ich
                tam tak mało, to jakim cudem regularna armia Niemiecka nie poradziła sobie
                Gastarbeiter'ami? Jakim cudem było ich, aż trzy (mówię o powstaniach)? Dlaczego
                musiały na Śląsku stacjonować wojska francuskie?
                Poza tym do Polski została wtedy przyłączona mniej niż 1/3 Śląska (Górny
                Śląsk). Cały Śląśk Opolski przypadł Niemcom.

                > Alzacja i Lotaryngia zostala utracona.To fakt.Co ma do tego twoje glupie
                pytani
                > e,kiedy ja Niemcy przywlaszczyli!

                W 1872 roku po wojnie prusko francuskiej. Dlaczego o to pytam? Bo również wtedy
                Niemcy straciły zagarnięte wcześniej polsie ziemie, które znalazły się w
                zaborze pruskim. Nie ma to dla Ciebie żadnego znaczenia?

                > Ukraincy nie cierpia Polakow.A byli przez Polske przywlaszczeni.(szabelka)

                Nigdy nie pisałem, że Polacy są ideałem, do którego powinny dążyć inne nacje.
                Europa, to był tygiel, w którym długo wrzało i Polacy, i Ukraińcy mają sobie do
                wybaczenia wiele krzywd.

                > Pierwsza wojna to nie byla wojna totalna jak druga,wiec straty materialne nie
                b
                > yly tak duze jak w drugiej.

                Nie pytałem o straty materialne, które wbrew temu co mówisz i tak były znaczne,
                ale liczbę ludzi, którzy zginęli na frontach, bądź zostali zamordowani.
                Szacuje się, że około 12 mln - jakieś 15% z tego to Niemcy - warto było?

                > Ku zadowoleniu Anglikow,Francuzow i Polakow,bo mogli
                > wiecej Niemcom rozdrapac.

                Tak, jeszcze dodaj Belgów, Czechów, Serbów... Biedni Ci Niemcy, nikt ich nie
                rozumiał i wszyscy chcieli rozdrapać.

                > Niemcy do 1939 roku mialy 45 Noblistow,ty klamco i lejwodo.
                > www.nobel.se/search/nationalities.html

                Napisałem Ci w jakich latach liczyłem. Nawet w zestawieniu, do którego link
                podajesz, jest 44 nie 45. Nerwy? Widzisz, nie Niemcy są problemem, tylko
                szowinizm, który prezentujesz.

                > Napisz jeszcze,ze Niemcy dzieki przegranej wojnie tak sie rozwinely.

                A wiesz, to ciekawy punkt widzenia. I przede wszystkim nie - się rozwinęły
                same, tylko, po nauczce I wojny i Traktacie Wersalskim, pewnie Ci co pokonali
                Niemcy od zachodniej strony, doszli do wniosku, że lepiej pozwolić Niemcom
                zbudować kontrolowany dobrobyt i kontrolowaną demokrację, niż zostawić ich
                sobie samych w nędzy. W końcu II wojna rozpętana przez Niemcy, przyniosła już
                ponad 5 razy więcej ofiar niż pierwsza, a i stosunek ofiar cywilnych do tych,
                którzy zginęli w bezpośredniej walce, drastycznie się zmienił - pamiętasz
                jeszcze dzięki jakim pomysłom? O planie Marshall'a słyszałeś? Więc za czyją
                kasę te Niemcy się odbudowały? Kaktem jest również, że w owym czasie gospodarka
                amerykańska, miała już za sobą kryzys lat dwudziestych i była mocno nastawiona
                na produkcję wojenną. Trzeba było to poprzestawiać i skoro rynek zbytu w
                postaci wojny się skończył, znaleźć nowe rynki zbytu. Zrujnowana, dzięki
                Niemcom, Europa świetnie się do tego nadawała. Nie odbieram Niemcom zasług w
                odbudowie swojego kraju, imiejętności organizacji, mądrości, ale nie mam
                zamiaru bezczynnie słuchać Twoich szowinistycznych bredni i nie zauważać
                szerszego kontekstu historycznego.

                > Bo gdyby Polacy ja przegraly,tez by tak dobrze staly.

                Pamiętasz jeszcze dysproporcje między NRD i RFN?

                > Ale czemu gwozdz do podkow konskich nazywa sie po polsku Hufnal....
                > Wystarczylo by troche pomyslec i cos swojego wymyslec,polskie papugi...

                No kilka słów sobie wymyśliliśmy. Nawet Ty, szowinisto, świetnie sobie z nimi
                radzisz. W polskim języku jest wiele słów pochodzenia niemieckiego, cóż w tym
                złego? A może świadczy to o tym, że częściej potrafimy doceniać cudze? Czego
                Tobie serdecznie życzę.

                Chciałem w tym wątku rozmawiać o czymś innym, ale pokazałeś mi, że Erika
                Steinbah, nie jest osamotniona w swoich poglądach i choć ona jest cynicznym
                politykiem, to jest w Niemczech i poza nimi, wielu ludzi, którzy wypełniają jej
                scenariusz gry politycznej i nadają mu sens istnienia, a moje obawy nie są
                bezpodstawne.

                Leszek

                Tak, teraz jestem przekonany, że nazwa Haken-Terrase powinna zostać
                uwidoczniona, a o takich Niemcach, jak Haken i Ackermann, powinno się mówić
                tutaj w Szczecinie częściej. Jestem dumny, że mieszkam w mieście, które Ci
                ludzie tworzyli, że jest to również moje miasto.

                Pozdrawiam
                Leszek
      • Gość: stasiek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 14:40
        A ty Janku jesteś Hans czy Johann?
    • Gość: rado Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: 111.111.51.* 17.09.03, 23:05
      Gość portalu: Leszek napisał(a):

      Już nie raz spotkałem się z wręcz przekonaniem wśród
      > ludzi, że byli niemieccy właściciele, po naszym wejściu do UE, będą
      > odzyskiwać utracone mienie. Mnóstwo ludków naprawdę się tego boi,

      zawsze se bali zupelnie bezpodstawnie zreszta.


      ten
      > artykuł, jest pierwszym, który znalazłem i, który pokazuje drugą stronę
      > medalu - przynajmniej tak mi się wydaje - czy to oznacza początek batalii?

      niesadze. w naszym interesie nie jest zaczynanie awantury z niemcami. to miala
      byc prowokacyjna odpowiedz na centrum wypedzonych w czasie gdy steinbach byal w
      polsce.


      > Czy takie postawienie sprawy oficjalnie, mogłoby wytrącić oręż z łap różnej
      > maści ksenofobom i politykierom zbijającym kapitał na ludzkim strachu?

      nie to mogloby ich tylko nakrecic. pozdrawiam rado
      • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 18.09.03, 11:04
        > Gość portalu: rado napisał(a):

        > zawsze se bali zupelnie bezpodstawnie zreszta.

        Czy aby na pewno bezpodstawnie? Niemal w każdym środowisku, w żartach lub nie,
        zdarzają się stwierdzenia - przyjdą Niemcy, zrobią pożądek - jakieś podstawy to
        musi mieć. Tyle lat po wojnie, a w nas wciąż głęboko zakorzenione poczucie
        niepewności zakwita nowymi kwiatkami.

        > niesadze. w naszym interesie nie jest zaczynanie awantury z niemcami. to
        miala
        > byc prowokacyjna odpowiedz na centrum wypedzonych w czasie gdy steinbach byal
        w polsce.

        Nie miałem na myśli batalii, którą Polska miałaby rozpocząć, w celu wyrównania
        rachunków. Zresztą artykuł wyraźnie mówi, że takie rozwiązanie może być jedynie
        użyte w przypadku kiedy trzeba byłoby się bronić przed ewentualnym atakiem
        roszczeniowym ze strony Niemiec.
        I właśnie ta Pani Erika, bardzo mnie martwi. W drodze do władzy może rozpętać
        potężną awanturę. Inną kwestią jest też dualizm stanowiska Niemiec. Oficjalnie
        twierdzą, że rachunków nieuregulowanych nie ma, ale z ich państwowej kasy
        utrzymywane są organizacje, które różne roszczenia wysuwają. I jeszcze
        prześwietny argument o odpowiedzialności zbiorowej. Pani Erika już niedługo
        będzie mogła powiedzieć - ja nic Wam nie zrobiła, dlaczego chcecie mnie karać
        za czyny moich dziadów?
        Natomiast z tego co wiem, nie przedawniają sie kwestie dotyczące własności
        prywatnej - nawet moralnie.

        > nie to mogloby ich tylko nakrecic. pozdrawiam rado

        Tu masz rację. Ten garb jeszcze długo będzie przyginał nas do nikczemnych
        rozmiarów.

        Pozdrawiam
        Leszek
        • Gość: rado Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: 111.111.51.* 18.09.03, 17:38
          Gość portalu: Leszek napisał(a):

          > > Gość portalu: rado napisał(a):
          >
          > > zawsze se bali zupelnie bezpodstawnie zreszta.
          >
          > Czy aby na pewno bezpodstawnie? Niemal w każdym środowisku, w żartach lub
          nie,
          > zdarzają się stwierdzenia - przyjdą Niemcy, zrobią pożądek - jakieś podstawy
          to
          >
          > musi mieć. Tyle lat po wojnie, a w nas wciąż głęboko zakorzenione poczucie
          > niepewności zakwita nowymi kwiatkami.

          no tak jesli o to chodzi to oczywiscie sa podstawy psychologiczne mentalne i
          historyczne do leku. nie ma jednak zadnych podstaw prawnych do obawiania sie o
          swoja wlasnosc.

          >
          > > niesadze. w naszym interesie nie jest zaczynanie awantury z niemcami. to
          > miala
          > > byc prowokacyjna odpowiedz na centrum wypedzonych w czasie gdy steinbach b
          > yal
          > w polsce.
          >
          > Nie miałem na myśli batalii, którą Polska miałaby rozpocząć, w celu
          wyrównania
          > rachunków. Zresztą artykuł wyraźnie mówi, że takie rozwiązanie może być
          jedynie
          >
          > użyte w przypadku kiedy trzeba byłoby się bronić przed ewentualnym atakiem
          > roszczeniowym ze strony Niemiec.

          na pewno nie byloby takiego ataku ze strony panstwa niemieckiego. moga byc
          jakies pojedyncze pozwy konkretnych osob. a rozpetywanie wojny z tego powodu
          bylo by z polskiej strony czysta glupota.

          > I właśnie ta Pani Erika, bardzo mnie martwi. W drodze do władzy może rozpętać
          > potężną awanturę. Inną kwestią jest też dualizm stanowiska Niemiec.

          ja sie nia nie martwie. ona zawsze istaniaala w polityce a wizerunek faszystki
          moze jej ta kariere skutecznie zablokowac. ona to wie.

          Pani Erika już niedługo
          > będzie mogła powiedzieć - ja nic Wam nie zrobiła, dlaczego chcecie mnie karać
          > za czyny moich dziadów?

          i bedzie miala racje.

          > Natomiast z tego co wiem, nie przedawniają sie kwestie dotyczące własności
          > prywatnej - nawet moralnie.

          nie rozumiem. moze byc jedyie spor o wlasnosc tu nie ma mowy o przedawnieniu.
          albo cos jest twoje albo nie.

          pozdrawiam rado
          • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 18.09.03, 18:31
            Gość portalu: rado napisał(a):

            > nie ma jednak zadnych podstaw prawnych do obawiania sie o
            > swoja wlasnosc.

            Sorki rado, ale ta Twoja wypowiedź pozostaje w, delikatnie rzecz biorą
            opozycji, do:

            > nie rozumiem. moze byc jedyie spor o wlasnosc tu nie ma mowy o przedawnieniu.
            > albo cos jest twoje albo nie.

            no właśnie, czyje jest, tym bardziej, że:

            > >Pani Erika już niedługo
            > > będzie mogła powiedzieć - ja nic Wam nie zrobiła, dlaczego chcecie mnie ka
            > >rać
            > > za czyny moich dziadów?
            >
            > i bedzie miala racje.

            Jak to w takim razie jest. Są podstawy, nie ma podstaw, będzie miala rację
            wysuwając roszczenia zwrotu majątków prywatnych osób, które teraz są albo
            mieniem komunalnym państwa Polskiego, albo majątkami innych prywatnych osób?
            Czy Niemcy mają prawo dochodzić prawa własności swoich majątków sprzed 39r. w
            indywidualnych pozwach? A nie muszą odpowiadać za swoją działalność
            historiotwórczą, jako naród.

            > na pewno nie byloby takiego ataku ze strony panstwa niemieckiego.

            Podobno "jeśli chodzi o Niemcy, to nigdy nic ne wiadomo". A ja dodałbym
            jeszcze, jeżeli chodzi o jakiekolwiek krzywdy, jakiegokolwiek narodu, to na
            pewno wiadomo, że będą one wywlekane tak długo, jak długo będą znajdywały
            oddźwięk społeczny. Zamknąć je mógłby raz, i to wcale nie wiadomo czy na
            zawsze, traktat pomiędzy państwami i mam nadzieję, że również nasze wejście do
            UE.

            > moga byc
            > jakies pojedyncze pozwy konkretnych osob. a rozpetywanie wojny z tego powodu
            > bylo by z polskiej strony czysta glupota.

            Poczekaj, poczekaj, wydaje mi się, iż to, że Polska pierwsza z roszczeniami nie
            wystąpi ustaliliśmy i jest to jasno w artykule napisane. Problemem są właśnie
            owe pozwy prywatnych osób i tego ludzie się boją. Czy 30 tys, pozwów w Czechach
            nie nazwałbyś już atakiem - choć tam historia wyglądała trochę inaczej.
            W czerwcu rozmawiałem z gościem, który ma piękny dom w Puszczy Wkrzańskiej
            (wieczysta dzierżawa), po prostu cudo, choć zapuszczone. Przez te wszystkie
            lata utrzymywał jakieś tam, poprawne stosunki, z córką byłych właścicieli i
            wszystko było OK. Ona przyjeżdżała do niego (do siebie?), zapraszała go do
            Niemiec (podobno nie korzystał), sielanka. Twierdzi ów gość, że dwa lata temu
            przyjechała zapewnić go, że już niedługo będzie on właściecielem, bo ona ma
            akty własności i po wejściu Polski do UE, przejęcie przez nią tego domu, będzie
            zwykłą formalnością. Kto dał jej takie przeświadczenie?
            Takich historii na tych ziemiach są tysiące. To właśnie rodzi zbiorową fobię.
            Raczej nie ma Polaków, którzy mieliby prawa własności do czegokolwiek tutaj,
            sprzed Jałty. To tam nadano nam własność zbiorową tych ziem, odbierając
            równocześnie inną, również w sposób zbiorowy.
            Roszczenia Polaków do własności na ziemiach utraconych, z tego co wiem,
            rozpatrywane są administracyjnie(?) w Polsce i to państwo Polskie wypłaca tym
            ludziom rekompensaty, czasami majątkiem na ziemiach, które po Jałcie temu
            państwu przypadły.
            Działanie Niemiec, jako Państwa, które oficjalnie nie wstępuje na drogę
            roszczeń, ale zezwala na takie roszczenia swoich obywateli i organizacji, jest,
            moim zdaniem, co najmniej dwuznaczne i niepokojące.

            Pozdrawiam
            Leszek
            • Gość: rado Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: 111.111.51.* 19.09.03, 15:58
              Gość portalu: Leszek napisał(a):

              > Gość portalu: rado napisał(a):
              >
              > > nie ma jednak zadnych podstaw prawnych do obawiania sie o
              > > swoja wlasnosc.
              >
              > Sorki rado, ale ta Twoja wypowiedź pozostaje w, delikatnie rzecz biorą
              > opozycji, do:
              >
              > > nie rozumiem. moze byc jedyie spor o wlasnosc tu nie ma mowy o przedawnien
              > iu.
              > > albo cos jest twoje albo nie.

              no nie widze tu problemu.

              >
              > no właśnie, czyje jest, tym bardziej, że:
              >
              > > >Pani Erika już niedługo
              > > > będzie mogła powiedzieć - ja nic Wam nie zrobiła, dlaczego chcecie mn
              > ie ka
              > > >rać
              > > > za czyny moich dziadów?
              > >
              > > i bedzie miala racje.
              >
              > Jak to w takim razie jest. Są podstawy, nie ma podstaw, będzie miala rację
              > wysuwając roszczenia zwrotu majątków prywatnych osób, które teraz są albo
              > mieniem komunalnym państwa Polskiego, albo majątkami innych prywatnych osób?

              nie no wyzej napisalaes ze ona powie ze nic nam nie zrobila i ja napisalem ze
              bedzie mialea racje. nie napisalem ze ebdzie miala racje wysuwajac roszczenia.
              zreszta ona sama nie ma do czego skldac roszczen bo pochodzi z terenow ktore
              zawsze byly polski a zostaly jedyie wcielone do rzeszy w 39 r.

              > Czy Niemcy mają prawo dochodzić prawa własności swoich majątków sprzed 39r. w
              > indywidualnych pozwach?

              oczywiscie ze maja prawo. kazdy ma prawo. my mozemy tez dochodzic naszych praw
              na wschodzie.

              A nie muszą odpowiadać za swoją działalność
              > historiotwórczą, jako naród.
              >

              ? nie rozumiem. czy ne musza odpowiadac za swoja historie? no musza. juz duzo
              poniesli z tego powodu strat ale moga miec prywatne roszczenia.

              > > na pewno nie byloby takiego ataku ze strony panstwa niemieckiego.
              >
              > Podobno "jeśli chodzi o Niemcy, to nigdy nic ne wiadomo". A ja dodałbym
              > jeszcze, jeżeli chodzi o jakiekolwiek krzywdy, jakiegokolwiek narodu, to na
              > pewno wiadomo, że będą one wywlekane tak długo, jak długo będą znajdywały
              > oddźwięk społeczny. Zamknąć je mógłby raz, i to wcale nie wiadomo czy na
              > zawsze, traktat pomiędzy państwami i mam nadzieję, że również nasze wejście
              do
              > UE.

              traktat bylby z naszego punktu wiedznia bezsensowny bo:
              1. dyplomacja polsjka uwaza sprawe za azmknieta a misiala by uznac za otwarta.
              2. nie zatrzymalo by to w zaden sposob roszczen prywatnych.

              >
              > Poczekaj, poczekaj, wydaje mi się, iż to, że Polska pierwsza z roszczeniami
              nie
              >
              > wystąpi ustaliliśmy i jest to jasno w artykule napisane. Problemem są właśnie
              > owe pozwy prywatnych osób i tego ludzie się boją. Czy 30 tys, pozwów w
              Czechach nie nazwałbyś już atakiem - choć tam historia wyglądała trochę inaczej.

              no pozwy to pozwy nie mozna mowic o ataku. w polsce tez sklada sie miliony
              pozwow o rozne cuda. najwazniejsza jest sprawa taka ze jak mowi nam prawo to
              spor o nieruchomosc rozstrzyga sad na terenie dzialalnosci ktorego lezy ta
              nieruchomosc.

              > W czerwcu rozmawiałem z gościem, który ma piękny dom w Puszczy Wkrzańskiej
              > (wieczysta dzierżawa), po prostu cudo, choć zapuszczone. Przez te wszystkie
              > lata utrzymywał jakieś tam, poprawne stosunki, z córką byłych właścicieli i
              > wszystko było OK. Ona przyjeżdżała do niego (do siebie?), zapraszała go do
              > Niemiec (podobno nie korzystał), sielanka. Twierdzi ów gość, że dwa lata temu
              > przyjechała zapewnić go, że już niedługo będzie on właściecielem, bo ona ma
              > akty własności i po wejściu Polski do UE, przejęcie przez nią tego domu,
              będzie
              >
              > zwykłą formalnością. Kto dał jej takie przeświadczenie?

              ja bym pokazl jej drzwi albo flinte na jego miejscu. a oni maja akty wlasnosci
              sprzed 39r. stad moze byc tak ze beda dwa akty wlasnosci na jedna nieruchomosc.
              i raczej nie jest mozliwe zeby polski sad uznal ten niemiecki a odrzucil polski.
              a w4jscie polski do ue niec tu nie zmienia. mogla ona sie tak samo sadzic i
              przed wejsciem.



              > Roszczenia Polaków do własności na ziemiach utraconych, z tego co wiem,
              > rozpatrywane są administracyjnie(?) w Polsce i to państwo Polskie wypłaca tym
              > ludziom rekompensaty, czasami majątkiem na ziemiach, które po Jałcie temu
              > państwu przypadły.

              niemcy tez dostali sporo kaski od swojego rzadu za tereny utracone.

              > Działanie Niemiec, jako Państwa, które oficjalnie nie wstępuje na drogę
              > roszczeń, ale zezwala na takie roszczenia swoich obywateli i organizacji,
              jest,
              >
              > moim zdaniem, co najmniej dwuznaczne i niepokojące.

              panstow nie moze zabronic komus wystepowania z roszczeniami prywatnymi to bylby
              jakis totalitaryzm. podobnie polacy bez problemu powinni pozywac niemcy za
              przymusowa prace, pobyt w obozach itd. pozdrawiam rado
              • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 19.09.03, 19:23
                Gość portalu: rado napisał(a):

                [...]

                > nie no wyzej napisalaes ze ona powie ze nic nam nie zrobila i ja napisalem ze
                > bedzie mialea racje. nie napisalem ze ebdzie miala racje wysuwajac
                roszczenia.
                > zreszta ona sama nie ma do czego skldac roszczen bo pochodzi z terenow ktore
                > zawsze byly polski a zostaly jedyie wcielone do rzeszy w 39 r.
                >
                > > Czy Niemcy mają prawo dochodzić prawa własności swoich majątków sprzed 39r
                > . w
                > > indywidualnych pozwach?
                >
                > oczywiscie ze maja prawo. kazdy ma prawo. my mozemy tez dochodzic naszych
                praw
                > na wschodzie.
                >
                > A nie muszą odpowiadać za swoją działalność
                > > historiotwórczą, jako naród.

                Chodziło mi o to, że skoro kwestie własności prywatnej się nie przedawniają, a
                już wkrótce nie będzie wśród żywych odpowiedzialnych za wojenną zawieruchę, to
                przy takim, postawieniu sprawy, pozostaną tylko jednostronne pretensje, na
                które nie będzie żadnych argumentów i zostaniemy z ręką w nocniku.
                Pewnie najlepiej byłoby faktycznie za wszystko się rozliczyć, ale to raczej
                przerasta obie strony.

                >...a oni maja akty wlasnosci
                > sprzed 39r. stad moze byc tak ze beda dwa akty wlasnosci na jedna
                nieruchomosc.
                > i raczej nie jest mozliwe zeby polski sad uznal ten niemiecki a odrzucil
                polski
                > .
                > a w4jscie polski do ue niec tu nie zmienia. mogla ona sie tak samo sadzic i
                > przed wejsciem.

                Rozumiem, że uważasz, iż prawo dochodzić mają, ale nie mają żadnych podstaw czy
                też szans, bo akty własności sprzed 39 czy 45, nie mają prawnej wartości na
                terenie obecnej Rzeczpospolitej. No cóż, prawdopodobnie, już niedługo się o tym
                przekonamy. Czy tak samo sprawa będzie wyglądała z własnością Skarbu Państwa?

                Pozdrawiam
                Leszek
                • Gość: rado Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: 111.111.51.* 19.09.03, 20:11
                  Gość portalu: Leszek napisał(a):

                  >
                  > Chodziło mi o to, że skoro kwestie własności prywatnej się nie przedawniają,
                  a
                  > już wkrótce nie będzie wśród żywych odpowiedzialnych za wojenną zawieruchę,
                  to
                  > przy takim, postawieniu sprawy, pozostaną tylko jednostronne pretensje, na
                  > które nie będzie żadnych argumentów i zostaniemy z ręką w nocniku.

                  argumentem jest polska wlasnosc. jesli masz akt wlasnosci na swoje mieszkanie
                  to to jest jedyny argument. koronny zreszta.


                  > >...a oni maja akty wlasnosci
                  > > sprzed 39r. stad moze byc tak ze beda dwa akty wlasnosci na jedna
                  > nieruchomosc.
                  > > i raczej nie jest mozliwe zeby polski sad uznal ten niemiecki a odrzucil
                  > polski
                  > > .
                  > > a w4jscie polski do ue niec tu nie zmienia. mogla ona sie tak samo sadzic
                  > i
                  > > przed wejsciem.
                  >
                  > Rozumiem, że uważasz, iż prawo dochodzić mają, ale nie mają żadnych podstaw
                  czy też szans, bo akty własności sprzed 39 czy 45, nie mają prawnej wartości na
                  > terenie obecnej Rzeczpospolitej.

                  prawie ze. nie wiem czy ich akty maja prawna wartosc na terenie RP. to
                  rozstrzygnie sad.

                  >Czy tak samo sprawa będzie wyglądała z własnością Skarbu Państwa?

                  mysle ze tak. pozdrawiam rado
    • Gość: klasyk Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 11:37
      Sądze, że strona niemiecka bada nasze reakcje i sądownictwo na potrzebę
      sytuacji gdy już będziemy w UE. Dopiero wówczas należy się spodziewać pozwów o
      zwrot majątków prywatnych niemcom. Dziś to wszystko co się dzieje nie ma
      żadnych prawnych konsewkencji, gdyż toczy się na poziomie bardzo teoretycznym,
      ale przypuszczam, że nie zatrzymamy pewnej fali działań z tym związanych.
      Pamiętajmy też, że kilku poważnych i wpływowych polskich prawników za
      pieniądze i podstawione osoby już przejeło określone majątki w Polsce i teraz
      czekają na dalszy rozwój wypadków. To taka piata kolumna, która musi dokończyć
      dzieła, którego się podejła kilka latem i za które od kilku lat bierze
      pieniązki. Tu dostrzegam największe niebezpieczeństwo.

      Niewatpliwie, będzie to trudna sytuacja, ale myśle, że Polska ma duże szanse
      na obronę swojego stanowiska, gdyż do 1991 roku była Państwem zależnym, czyli
      z ograniczoną możliwością samostanowienia. To może okazać się koronnym
      argumentem w UE do zamknięcia drzwi, które niemcy jak gdyby próbują uchylić.
      • Gość: rado Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: 111.111.51.* 18.09.03, 17:40
        Gość portalu: klasyk napisał(a):

        > Sądze, że strona niemiecka bada nasze reakcje i sądownictwo na potrzebę
        > sytuacji gdy już będziemy w UE.

        sytuacja w niczym sie nie zmienia po wejsciu polski do ue.


        > Pamiętajmy też, że kilku poważnych i wpływowych polskich prawników za
        > pieniądze i podstawione osoby już przejeło określone majątki w Polsce i teraz
        > czekają na dalszy rozwój wypadków.

        co? o co chodzi? jakis spisek? pozdrawiam rado
        • Gość: bj Re: Niemiecki koń trojański Hitler 2 IP: 155.37.231.* 19.09.03, 20:31
          Niemcom potrzeba tylko kolejnego Adolfa i III WS gotowa.
          • Gość: Jan Re: Niemiecki koń trojański Hitler 2 IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.03, 22:28
            Polacy znowu wygraja,i beda dalej biedni...
    • menel1 Re: Niemiecki koń trojański - ? 19.09.03, 22:49
      dlaczego ten jasio taki glupi jest?



      www.wprost.pl/cover/?I=1086
      • Gość: Jas Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.03, 23:06
        menel1 napisała:

        > dlaczego ten jasio taki glupi jest?
        >
        >
        >
        > www.wprost.pl/cover/?I=1086

        Ty polski zlodzieju,to ty ukradles szyne kolejowa na odcinku Zory-Orzesze
        www.fly-and-die.de/Tory2.jpg
    • absztyfikant Re: Niemiecki koń trojański - ? 19.09.03, 23:18
      Kto jest tym koniem ? Marian ? Ale on o Troi raczej nie slyszal...

      --
      Uciekajcie przez zboze, magazynier we wsi stoi




      • Gość: Ana Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 13:01
        kaligula konia zrobił senatorem...
        • absztyfikant Re: Niemiecki koń trojański - ? 22.09.03, 23:45
          Zaczyna mi sie ten Kaligula podobac. Mial facet fantazje. Przynajmniej tyle,
          bo rozumu tegiego to on chyba nie mial. Moze to przodek... No wlasnie kogo ?
          Hehe. Od razu powiem, ze tym razem nie chodzi mi o Od Nowe.


          --
          Uciekajcie przez zboze, magazynier we wsi stoi
          • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 23.09.03, 00:02
            absztyfikant napisał:

            > Zaczyna mi sie ten Kaligula podobac. Mial facet fantazje. Przynajmniej tyle,
            > bo rozumu tegiego to on chyba nie mial. Moze to przodek... No wlasnie kogo ?
            > Hehe. Od razu powiem, ze tym razem nie chodzi mi o Od Nowe.

            :-))) Ot flirciarz... Podobno szczytem kokieterii jest... :-)

            Pozdrówka
            Leszek

            P.S.
            A może by tak coś Acan Zalotnik na temat? Czy też absolutnie nieinteresujący?
            • absztyfikant Re: Niemiecki koń trojański - ? 23.09.03, 00:09
              BdV to taka niemiecka LPR. Ta Steinbach udarzajaco kojarzy mi sie z
              Giertychem. Pomysl centrum bylby trafiony, gdyby pokazywal uniwersalna
              tragedie wypedzen. Moje zdanie na ten temat zblizone jest do opinii Janusza
              Reitera - bylego abasadora RP w Berlinie. A okladka WPROST jest glupia i
              prowokujaca. Ciekawe, co sobie pomysleli niemieccy turysci w Polsce ogladajac
              citylighty z okladka WPROST.
              • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 23.09.03, 00:17
                absztyfikant napisał:

                > BdV to taka niemiecka LPR. Ta Steinbach udarzajaco kojarzy mi sie z
                > Giertychem. Pomysl centrum bylby trafiony, gdyby pokazywal uniwersalna
                > tragedie wypedzen.

                Arykuł nie porusza tej kwestii, nie o tym mowa!

                > A okladka WPROST jest glupia i
                > prowokujaca.

                Okładki Wprost'a takie są, taki mają styl i to odkąd pamiętam. Czy są głupie?
                Może i tak, na pewno są dosadne.

                > Ciekawe, co sobie pomysleli niemieccy turysci w Polsce ogladajac
                > citylighty z okladka WPROST.

                Fakt, ciekawe. Może choć ze dwóch pomyślało, że Eryka faktycznie i politycznie
                ujeżdża Kanclerza i nie tylko jego.
                Jeśli było ich dwóch, to uważam, że było warto, jeśli nie, to szkoda.
                Poza tym jeszcze jesteśmy u siebie.

                Leszek
                • absztyfikant Re: Niemiecki koń trojański - ? 23.09.03, 00:22
                  Moze i jestesmy u siebie. Mamy wolnosc slowa, ale najczesciej jest to wolnosc
                  do glupoty. Ta okladka niczego merytorycznegoi nie wnosi, a tylko zaostrza
                  sytuacje. Komentarze w niemieckiej prasie byly nieprzyjemne dla Polski. Trzeba
                  walczyc o swoje, a nie sie puszyc, tak jak to robi upadajacy tygodnik, ktory
                  autokreacje stwaia wyzje od polskiej racji stanu. Skad ja to znam...
                  • Gość: Leszek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.oskarwegner.com.pl 23.09.03, 00:41
                    absztyfikant napisał:

                    > Moze i jestesmy u siebie.

                    MOŻE!? O nie, ja odpadam, idę spać. Kolorowszych snów życzę. Już nawet nie
                    pytam skąd Waść to znasz. Choć chciałbym kiedyś się dowiedzieć jak:

                    > Trzeba
                    > walczyc o swoje,...

                    Poza tym na początku, że postawiłem pytania co do artykułu, link podałem do
                    treści, nie do okładki. Ale skoro papierek ważniejszy..., to sorki. Tylko
                    proszę, nie "wyjeżdżaj" z reklamą.
                    Aha, czy "puszeniem" nazywasz zestawienie strat spowodowanych przez okupację i
                    wojnę, czy może cytat z Cimoszewicza?

                    Leszek

                    P.S.
                    Czy inni też uważają, że artykuł jest polskim puszeniem się? Czy są tu jeszcze
                    jacyś inni?
                    Kurka wodna, może to ja jestem jakimś chorym nacjonalitą i rewizjonistą, a
                    nazywałem biednego Janka szowinistą?
                    • absztyfikant Re: Niemiecki koń trojański - ? 23.09.03, 00:46
                      Wprost powoli, acz systematycznie staje sie szmatlawcem (jak ktos woli to
                      niech bedzie tabloidem), a poziom jego publicystki pisanej na kolanie,
                      zwlaszcza tej miedzynarodowej, pozostawia wiele do zyczenia.
                  • Gość: Ana Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 09:17
                    Absztyfikancie,z tym"upadającym tygodnikiem"to prawda?A coś bliżej rzekniesz?
    • Gość: wiesiek Re: Niemiecki koń trojański - ? IP: *.cvx15-bradley.dialup.earthlink.net 24.09.03, 07:54
      Przypuszczaja ataki w mysl powiedzenia:
      'gdzie i diabel niemoze tam babe sie posyla'
      Bez owijania w bawelne slusznie pokazano i powiedziano WPROST.



      • absztyfikant Re: Niemiecki koń trojański - ? 24.09.03, 22:48
        Wprost falszuje wyniki sprzedazy. Sprzedaz (nie mylic z nakladem) spadla im
        okrutnie. Zwolnili polowe redakcji, a ich obecne pisanie to albo ploty, pseudo-
        skandale (np. ostatni tekst o tym jak biskupi w Watykanie chca zabic JPII)
        albo przedruki. Polityka, ze o Newsweeku nie wspomne bije ich na glowe na
        wplywach z reklam. Poza tym nie jest to dawne Wprost, najlepsi z Wroblewskim
        na czele odeszli juz dawno do Newsweeka.
Pełna wersja