mamoniowa303 03.06.08, 21:16 A te i tak nieliczne sciezki rowerowe najczesciej sluza za parkingi badz deptaki... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Vlad.H. To moglaby byc jedna z kilku szans Szczecina IP: 80.53.41.* 03.06.08, 22:09 polozenie nacisku na rower jako jeden z podstawowych srodkow komunikacji. problem jednak w tym ze dla wiekszosci Polakow rower jest synonimem nedzy a samochod synonimem awansu spolecznego - ich zdaniem rowerem poruszaja sie ludzie ubodzy, tacy ktorzy nie byli dosc zaradni by kupic samochod... takie myslenie jest charakterystyczne dla wielu osob podejmujacych decyzje dotyczace infrastruktury komunikacyjnej. Brak drog dla rowerow, deprecjonowanie roweru jako srodka komunikacji, wycinka drzew przy drogach, lamanie konwencji Wiedenskiej...wszystko to wskazuje na okreslone postrzeganie roweru i rowerzysty jako gorszych i slabszych a wiec bez prawa glosu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamoniowa303 Re: To moglaby byc jedna z kilku szans Szczecina 03.06.08, 22:38 zgadza sie, ale proba zmiany kierunku myslenia, mentalnosci to walka z wiatrakami. Zwroc uwage na to ilu palaczy przejmuje sie dniem bez papierosa, ilu zmotoryzowanych nie uruchamia swoich aut w dniu bez samochodu ...itp. Niestety, aspiracje iscie europejskie, ale myslenie i zachowanie nadal zasciankowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bicyklistka Re: To moglaby byc jedna z kilku szans Szczecina IP: *.chello.pl 03.06.08, 22:59 Niejeden kierowca chciałby mieć auto w cenie mojego roweru. Ale jakby nie w tym rzecz, bo wyjdę na snobkę. Nigdy nie zmieni się nic w naszym mieście dopóty, dopóki nie będzie on otwarty (czyt. atrakcyjny) dla np zachodnich studentów (nie reprezentuję już tej grupy od wielu lat). Z rowerów słynie Holandia... ale czy widział kto Danię? Bornholm? Panowie (Pani?) decydenci: Zróbcie sobie taką wycieczkę jednodniową do Kopenhagi. Będziecie w szoku! I dopiero możemy rozpocząć rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bicyklistka ad.wyżej IP: *.chello.pl 03.06.08, 23:03 Acha! Uważajcie tam na tej jednodniowej wycieczce. Rowerzysta ma absolutne pierwszeństwo. Nie dziwcie się zatem, że być może to nie jest "Wasza" zmiana świateł, tudzież, że rozpędzony rowerzysta przetrąci Wam kark za wejście na jego pas. Odpowiedz Link Zgłoś
mamoniowa303 Re: To moglaby byc jedna z kilku szans Szczecina 03.06.08, 23:12 Moja droga, na boga chinskiego nie podpowiadaj decydentom kolejnej wycieczki turystycznej !!!Po powrocie jeszcze gotowi uznac, ze te sciezki rowerowe to ...cytuje za klasykiem, pierdoly ! Dopoki publiczne czyli nasze pieniadze beda trwonione ( takie tam 38 melonow...)przez przyglupich rzadzacych, mozemy zapomniec o czyms co w innych krajach jest normalne, a u nas nadal pozostaje w sferze marzen... Odpowiedz Link Zgłoś
krecik23 Rowerzyści, walczcie o swoje! 03.06.08, 22:24 vlad ma racje najpierw trzeba walczyc o zmiane mentalnosci, sposobu myslenia o rowerze cyt. " co ja glupia zebym rowerem jezdzila"!!! to nie rzadkosc takie podejscie do jazdy rowerem w Polsce. A tak naprawde to wcale nie trzeba wielkich nakladow aby poprawic warunki do jazdy rowerem w Szczecinie: poobnizac krawezniki, oznaczyc pasy ruchu dla rowerow itd.. sa cale ulice wzdluz ktorych juz teraz mozna wyznacyc calkiem porzadne sciezki rowerowe np. ul. Wernyhory, Janickiego Mickiewicza, Zolnierska , Szeroka itd.. tylko trzeba chcec Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! 03.06.08, 22:42 Faktycznie ścieżek rowerowych jak na lekarstwo,ale....jak jest długa ścieżka rowerowa np.Duńska to i tak rowerzyści jadą ulicą:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad.H. Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! IP: 80.53.41.* 03.06.08, 23:00 zgadnij dlaczego? po pierwsze: sciezka musi byc zgodna z rozporzadzenim wlasciwego ministra - wiekszosc sciezek (a wlascwie drog rowerowych) nie spelnia tychze wymogow i dziwie sie ze policja nie kwestionuje oznakowania takich tworow nazywanych slusznie zreszta przez samych rowerzystow "smieszki rowerowe" po drugie: niejasnosci naszego prawa o ruchu drogowym powoduja ze moze dochodzic do wypadkow pomiedzy rowerami a samochodami - rowerzysci nie sa chronienie mimo ze sa slabszymi uczestnikami ruchu, po trzecie: drogi dla rowerow wykorzystywane sa czesto jako chodniki i/lub parkingi, po czwarte: przejazd droga rowerowa jest trudniejszy niz jezdnia - dla kogos kto duzo jezdzi rowerem droga rowerowa oznacza koniecznosc czestego przerywania jazdy - drogi dla samochodow pozwalaja po prostu na plynna jazde co nawet jak mi sie wydaje wazniejsze zdaniem moim i wielu troche bardziej zaawansowanych rowerzystow (osob ktore traktuja rower jako normalny srodek transportu a nie sposob na rekreacje) jazda droga z samochodami jest po prostu bezpieczniejsza - kierowcy zwracaja wieksza uwage i zachowuja sie w sposob znacznie bezpieczniejszy gdy rower jedzie razem z samochodami Pomine tu juz kwestie tego ze wiele osob korzystajacych z roweru w sposob naprawde zaawansowany jest w stanie poruszac sie w miescie sprawniej i szybciej niz kierowca samochodu - bez problemu dla osoby o dobrej kondycji fizycznej i przywoitym rowerze jest rozwijanie predksoci zblizonych do typowych miejskich predkosci samochodow. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! 04.06.08, 02:55 Gość portalu: Vlad.H. napisał(a): [ciach] Nic dodać, nic ująć. Staram się przestrzegać przepisów, jak tylko mogę, ale często się zastanawiam, dlaczego w ten sposób sam sobie kopię dołki... Na śmieszkach rowerowych wcale nie trzeba dużych prędkości, by narażać się na niebezpieczeństwo.. Wystarczy takie 20km/h.. Jak nie piesi, to kierowcy wypełzający z posesji, stacji benzynowych, skręcający na skrzyżowaniu bez rzucenia okiem na zawartość równoległej drogi dla rowerów...Ze śmieszek korzystam najczęściej, gdy mam dużo wolnego czasu lub jestem po prostu zmęczony.. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! 04.06.08, 02:41 malgosiek2 napisała: > Faktycznie ścieżek rowerowych jak na lekarstwo,ale....jak jest długa > ścieżka rowerowa np.Duńska to i tak rowerzyści jadą ulicą:) Cóż.. W najlepszym przypadku jazda polskimi wyrobami ścieżkopodobnymi szybciej od spacerującego pieszego może grozić kalectwem. To nie są drogi tworzone z myślą o pojazdach. Często dla decydentów rower to taki inny pieszy. Wiadomo, że Duńska leży na górce i w zasadzie bez żadnego wysiłku, w jedną stronę, rower rozpędza się do 40km/h. A tam po ścieżce często łażą piesi i nic sobie z tego faktu nie robią (ciekawe, że na jezdni nie odstawiają takich numerów), natomiast kierowcy w ogóle nie zwracają uwagi na rowerzystów jeżdżących drogami dla rowerów. Czy nie można jechać wolniej? Pewnie, że można, ale skoro na jezdni jest ograniczenie prędkości bodajże do 60km/h, to czemu rowerzysta miałby snuć się 5km/h? Przecież to 1,5 tonowy pojazd rozpędzony do 60km/h stwarza znacznie większe zagrożenie. Dlatego w takim przypadku jazda po jezdni (jeśli ktoś nie chce wymieniać co tydzień klocków hamulcowych - rower niestety silnikiem nie zahamuje) jest po prostu bezpieczniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:32 A do tego dodajmy, że naprawdę ciężko jest jechać rowerem szosowym po ścieżce z fazowanego polbruku. Na góralu tego się nie czuje, ale szosówka wyłapuje każdą najmniejszą nierówność, przez co jazda po takiej nawierzchni staje się koszmarem, gdy w perspektywie masz 60, 80 czy 120 km w ciągu dnia. Dobrze, że chociaż jest porozumienie, że nowe ścieżki będą teraz budowane z asfaltu (który jest, nota bene, tańszy!) Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! 04.06.08, 13:28 > Dobrze, że chociaż > jest porozumienie, że nowe ścieżki będą teraz budowane z asfaltu (który jest, n > ota bene, tańszy!) Dokładnie to samo powiedział na zespole Benno Koch: asfalt jest tańszy. W Berlinie, kilkanaście lat temu, jako nawierzchnię dróg rowerowych stosowano trzy rodzaje materii: betonową kostkę, duże prostokątne płytki oraz asfalt. Teraz nowe drogi mają mieć już tylko nawierzchnie asfaltowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mdn Rowerzyści, walczcie o swoje! 04.06.08, 00:28 scieżek??? Ścieżką dziekujemy!!! Ządamy pasór rowerowych, kontrapasów, słuz rowerowych i innej przyjaznej infrastruktury dla rowerzystów w mieście!!! Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Rowerzyści, walczcie o swoje! 04.06.08, 03:02 "- Niemcy działają na rzecz rowerzystów od dwudziestu lat, a budżet na ścieżki rowerowe mają taki, jak my na wszystkie drogi - mówił Michał Przepiera, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska szczecińskiego magistratu." W tym roku na infrastrukturę okołorowerową Berlin ma przeznaczyć 10 mln EURO, tylko, że.. Berlin jest "nieco" większy, niż Szczecin i ma "nieco" więcej mieszkańców.. Nie są to więc jakieś astronomiczne nakłady.. A jednak jakościowo i ilościowo wygląda to dużo lepiej, niż u nas.. Autostrady mamy droższe, ścieżki mamy droższe, zarobki mniejsze.. W dziwnym kraju żyjemy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Wystarczy 10-15 km drog rocznie robic i byloby IP: 85.219.206.* 04.06.08, 07:24 po sprawie ale taki przepiora zawsze powie ze za biedni jestesmy. Nikt nie kaze robic wszystkiego od razu.Bądzmy szczerzy rządzący w Szczecinie komunikację rowerową mają gdzieś chociaż w deklaracjach słownych szczególnie w kampaniach o rowerzystach pamiętają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiełbaska kiełbaska z cebulką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 07:37 Berlin jest miastem przyjaznym ludziom, w tym rowerzystom, kierowcom, pieszym, wszystkim. Szczecin reprezentuje raczej stalinowskie podejscie do tematu przychylnści. Mówiąc o jakiejś grupie, automatycznie pomija się drugą, a to ponoć jedna społeczność? Ponoć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: kiełbaska z cebulką IP: *.szczecin.mm.pl 04.06.08, 09:05 trzymam za Was kciuki (choc czasem klnę cichutko pod nosem jak Was spotkam na jezdni) ... zatwardziały kierowca ps. kto wie - moze i ja wtedy dokonałbym redukcji z 4 na 2 kółka... a tak na serio - to to co mnie najbardziej odstrasza od jazdy rowerem to problem parkowania owego w mieście - z jazda sobie czasem radzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: kiełbaska z cebulką IP: 85.219.206.* 04.06.08, 09:17 parkowanie to najmniejszy problem słupy latarnie płot pełno ich Odpowiedz Link Zgłoś
mamoniowa303 Re: kiełbaska z cebulką 04.06.08, 09:34 Pelno tez jest amatorow cudzuch jednosladow ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: kiełbaska z cebulką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:36 O parkowanie się nie bój - 99% rowerów ginących z ulic to te przypięte na tzw. makaron, czyli zapięcie rowerowe o grubości nitki takowego. Piszę teraz z Poznania, ale moje doświadczenia swobodnie można przenieść na Szczecin: osobiście mam U-locka (czyli taką solidną kłódkę z grubej stali) i od dobrych trzech lat przypinam rower wszędzie, czasem, jeśli zajdzie potrzeba, nawet w ścisłym centrum. Pod większością budynków mojej uczelni zdarzało mi się już zapinać na 4-6 godzin i nikt nigdy nawet nie próbował się dobierać do zapięcia, bo nie ma na nim najmniejszych śladów. A powinno kusić, bo rower mam z nieco wyższej półki. Warto zainwestować w solidną kłódkę i mieć spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig-gniew Re: kiełbaska z cebulką 05.06.08, 09:11 > O parkowanie się nie bój - 99% ... Warto zainwestować w solidną > kłódkę i mieć spokój. Dokładnie. Dobra kłódka to mniej niż połowa wydatków na paliwo do samochodu. Jest też druga sprawa z parkowaniem: najlepiej miec rower który nie przyciąga uwagi. Nie musi to być od razu zardzewiały rozpadający się holender ale wystarczy trochę brudny porysowany i bez super hiper wypasionego osprzętu. Nie może się za bardzo błyszczeć - wiadomo, złodzieje (i od nich kupujący) mają mentalnośc sroki ;). Odpowiedz Link Zgłoś
mamoniowa303 Re: kiełbaska z cebulką 05.06.08, 09:15 czyli najlepeij przesiasc sie na hipermarketowe "gorale" na sis-ach?:) Odpowiedz Link Zgłoś
zbig-gniew Re: kiełbaska z cebulką 05.06.08, 09:31 mamoniowa303 napisała: > czyli najlepeij przesiasc sie na hipermarketowe "gorale" na > sis-ach?:) Nie. One właśnie strasznie błyszczą ;). Najlepiej znaleźć starego używańca - nawet markowego. Ja mam "markowego" górala który ma ~13-15lat. Odkąd go kupiłe wymieniłem w nim tylko napęd i koła reszta oryginalne. Nigdy nie malowałem poobklejałem nalepkami masowymi które teraz jak się poobdzierały wyglądają jak ostatnie nieszczęście itp... Przez kilka lat jeżdziłem na dziurawym siodełku co dopełniało obrazu nądzy i rozpaczy ale rodzinka tego nie wytrzymała i teraz jedyną "ładną" rzeczą jest właśnie siodełko i o nie właśnie się boje ;) To samo z samochodem ... i wszystkim. Po co ma się rzucać w oczy. Jak potencjalny złodziej zobaczy, że nie wyciągnie z niego więcej niż 50-100 zł u pasera (czy 1000 w przypadku samochodu) to mu się odechce. Trzeba tylko wyrobić sobie taką jedną cechę ... jakby tu ją nazwać. Nie można być szpanerem :D Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! 04.06.08, 09:37 .. ale taka walka jest skazana na porażkę .. .. w tym mieście nikt nie jest tym zainteresowany, a rozwiąznia wprowadzane pod presją się nie sprawdzają ... .. w tym mieście cała komunikacja leży .. od komuny, poza łataniem dziur i kilku nawierzchni nic nie zrobiono ... leży kwestia ciagów komunikacyjnych dla samochodów, tras tramwajów, autobusów, chodniki nadają sie do ruchu pieszych, ale np większość przejść to strefy wysokiego ryzyka, sterfy parkingowe zostały zrobione jedynie pod kątem zbierania kasy, tras rozwerowych nie ma .. np słynny bursztynowy szlak przez miasto to mżonka ... .. przy takiej sytuacji i podejsciu wladz miasta to tzw walka rowerzystow to czyste machanie pedałem ... walka z wiatrakami .. tu potrzeba zmian w mentalności polityków zarzadzajacych szczecinem .. a Ci obecnie sa takimi samymi urzsedasami jak ich poprzednicy ... Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
zbig-gniew Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! 05.06.08, 09:24 enancjo napisał: > .. ale taka walka jest skazana na porażkę .. > ... A możesz napisać coś o czym wszyscy już od dawna nie wiedzą ? Pomysły, pomysły pomysły i działanie a nie tylko narzekanie ... Tu nie chodzi o walkę. Tu trzeba jeździć na rowerze (czy o co tam walczymy) i pokazywać się, pokazywać że się jest, że jest się w ruchem. Promować wśród znajomych. Wśród rodziny. To jest środowisko na które możemy mieć wpływ. Żeby nauczyć się jak wywierać wpływ na innych ludzi (tego w końcu chcemy od kierowców i polityków - coś im przekazać) trzeba zacząć od najbliższych i to tak żeby im nie naubliżać i nie nazwać ich ignorantami itp. To właśnie robimy z kierowcami i politykami i z wszystkim "po drugiej stronie" - najpierw ich zmieszamy z błotem a potem chcemy, żeby byli mili i coś dla nas zrobili. Nie tędy droga .... Trzeba być twardym, nieustępliwym a nie ofiarą która się skarży i wymaga od innych wysiłku ... Oj, zacząłem generalizować. To nie odnosi się do rowerzystów ale ogólnie do narzekaczy. U mnie w pracy (około 100 osób) w ciągu dwóch lat liczba dojeżdżających na rowerze podskoczyła z 2-3 osób do 7-8. To na tym polu trzeba działać - nie moja zasługa ale miło patrzeć na pełny stojak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baa Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! IP: *.cable.smsnet.pl 06.06.08, 23:43 Pasy w jezdni, kontrapasy, parkingi rowerowe - Ot, czego chcemy! Ściezki rowerowe dobre sa na turystykę i przy bardzo ruchliwych ulicach, reszta powinna być robiona jako pasy w jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rata Re: Rowerzyści, walczcie o swoje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:52 walczcie o swoje, popieram ------------------------------ czytaj www.naszdziennik.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś