głupota ludzka nie zna granic :(

01.07.08, 09:39
pewna rodzinka mająca dziecko i dwa yorki wzięła trzeciego pieska
ale okazało się, że piesek urósł i nie pasuje im do yorków
w sumie nawet nie wiedzieli, że mają sunię a nie psa
sunia ma około 7 miesięcy,średniej wielkości, zdjęcia w tym tygodniu
wrzucę na naszą stronę
musiała być bita przez tych ludzi bo jak się do niej podchodzi to na
początku kuli ogon pod siebie i stara się schować, dopiero jak
widzi, ze nie robi się jej krzywdy zaczyna machać ogonem i strasznie
się garnie do człowieka
mam wielką prośbę - jeżeli nikt z Was nie może dać jej domu to
popytajcie się chociaż wśród swoich znajomych
psina jest cudowna
    • rudolfrudy Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 10:31
      Wspaniała suczka szuka kochającego domu. Czy ktoś zechce pomóc?
      • ziege77 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 10:34
        Sunia jest wspaniała !
        tylko jak zwykle ludzie zawiedli :(
    • switonemsi Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 10:38
      Smutne :(
    • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 10:44
      dodatkowe informacje o suni
      w książeczce ma datę urodzenia - styczeń 2008
      jest mieszanką z coli
      odrabaczana w styczniu i lutym
      zaszczepiona przeciw wściekliźnie - kwiecień
      ma chipa
      • Gość: zgryzliwy Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 10:47
        dominkadg napisała:
        > ma chipa
        i poprawilo to jej osiagi?

        a powazniej. jesli jestescie ta sama grupka od zuzi to watpie ze po tej
        ostatniej jezdzie co zrobiliscie temu facetowi ktokolwiek powaznie was
        potraktuje. sloma z butow drodzy panstwo
        • ziege77 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 10:52
          zgryzliwy
          to nie ta sama grupa
          a historia Zuzi byla nie co inna najwyraźniej nie doczytałes pierwszego watku o
          Zuzi
          a pamietasz tylko Pana (ktory wział sunie na pare godzin do siebie i odwozł)z
          ktorym wszystko zostalo wyjasnione
          jak nie masz ochoty pomoc to przynajmniej nie przeszkadzaj

          • Gość: zgryzliwy Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 17:19
            ziege77 napisała:
            najwyraźniej nie doczytałes

            a ja ci cos wtedy zacytowalem co rowniez mi zarzucilas i zamilklas na wieki. i
            znow ten sam argument? zalosne
        • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 11:02
          zgryźliwy - nie jesteśmy tą samą grupą co Zuzia
          ale, żeby się o tym przekonać to trzeba umieć czytać ze
          zrozumieniem, a nie od razu obrażać
          słoma z butów jak na razie mi nie wystaje, ale jak zniżę się do
          Twojego poziomu to wtedy będzie
          daruj sobie, choć rozumiem, że jako zgryźliwy tym żyjesz, ale dla
          mnie najważniejsze jest, żeby ten pies, który trafił od szczeniaka
          na niewłaściwych ludzi w końcu miał szczęście
          a żebyś nie miał wątpów, wysil się i poczytaj o nas a potem się
          wypowiadaj
          • Gość: zgryzliwy Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 17:27
            dominkadg napisała:
            1) zgryźliwy - nie jesteśmy tą samą grupą co Zuzia
            2)trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, a nie od razu obrażać
            3)słoma z butów jak na razie mi nie wystaje, ale jak zniżę się do
            Twojego poziomu to wtedy będzie

            troche logiki:
            jesli pkt 1 jest prawdziwy po co agresja w pkt 3 a zachowanie i maniery
            przekreslajace wasze idealy w pkt 2 nawiazujace do grupy w pkt 1?:))
            • bella1 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 17:43
              Inny pies - ten sam 'marketing'....
              Zaczynajacy sie od tego,ze ktos byl glupi i zly.....Blad....
              • Gość: fa Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 18:09
                A ludzie głupi, bo yorki mają. Kto mądry kupuje psie maskotki?
                Idioci skończeni.
                Mają też dziecko, a to durnie!
              • demonsbaby Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 19:53
                Niekoniecznie marketing ... czasami realia. Czasami też
                oszacowanie "okiem" psiarza czy kociarza z kim / z czym ma do
                czynienia.... "koneser sztuki" nie może pokusić się o krytykę?
                dominika nie jest przedstawicielem 16letnich
                wolonatariuszy "och..ących" i "achujących" na dogomanii, ale osobą
                rzeczową - wykonującą konkretne działania. Nie sprowadzają się tylko
                do adopcji zwierząt, o czym miałam się okazję przekonać jakiś czas
                temu przy "aferze" z SDZ ;)
                • bella1 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 19:57
                  Nie mam zadnych watpliwosci...,co nie znaczy,ze nie powinno sie tych zdolnosci
                  udoskonalac :)
                  • demonsbaby Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 23:01
                    Nadal nie rozumiem kwesti opisywanych "zdolności", ale zaczynam
                    rozumieć nierealność wdrożenia uszczegółowionych i restrykcyjnych
                    zapisów wykonawczych rodem z zachodu / tudzież zza jednego z
                    oceanów.
                    Czyli kwestia odpowiedzialności za życie zwierzęcia jest wszem i
                    wobec traktowana drugorzędnie. Brak odpowiedzialności należy
                    traktować obyczajowo.
                    Co więcej należy się podniecać pogryzieniami astków, pitbulli i
                    innych osobników ras bojowych czy też obronnych - bo przecież
                    niezaprzeczalny fakt zaistnienia tragedii - to pies, a pies -
                    gryzie. Jak można obarczyć odpowiedzialnością człowieka, który kupił
                    psa - bo jest moda, niekoniecznie rekina rodem z astków, ale np.
                    labka, a ten też ma paszczę z zębami i gryzie, czasem nawet odgryzie
                    przedramię ... No jeny, jeny - co za sztuka. I dalej ... Tylko łysi
                    mają APBT i AST, ale nikt nie robi nic w tym kierunku, żeby
                    wszystkie hodowle były uznawane na podsatwie rejestracji w ZK i
                    przeprowadzeniu badań nie tylko osobnikom, ale na róni potencjalnym
                    właścicielom ... No po co? Można kupić sobie bojownika za 500-700zł
                    (no kto w końcu wyda 2000-5000 tys - tylko znawca ras i pasjonata)-
                    nie być zdziwionbym, że "hodowla" psa wyda, a jeszcze w
                    niedoświadczone ręce - "mały, rudy pikuś".
                    No pewnie - macie rację ... jaka odpoiwedzialność. ta kwestia jest
                    pomijalna.
                    Teraz dominika wszystkich zbiorowo przeprosi za swoją
                    niefrasobliwość i zbyteczną trzeżwą ocenę sytuacji ... Tyle.
                    Pańcia kupiła yorkusie, miał być trzeci yorczko-podobny ... wyszedł
                    prawie, że kaukaz i teraz w związku z zanikiem przestrzeni domowej -
                    schron / adopcja / drzewko w lesie i struna. U nas to normka ... a
                    dominika chce zmienić świat ... no pomyliła się - więc wybaczcie
                    dziewczynie.

                    Co dfo dogomanii ... no cóż od jakiś 2 lat dominują tam 16letnie
                    dzieci - ochające i achujące ... więc aktywistów Ci tam mniej.
                    Sam lincz nalezy traktowac ulgowo - wszak pojmowanie faktów przez
                    nastolatka jest mocno ograniczone.
    • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 18:43
      owszem dla mnie to co zrobili to ludzie to głupota, gdyż argument że
      pies urósł i nie pasuje do yorków może swiadczyc tylko o niskim
      poziomie danych ludzi
      zgryźliwy - ja jeszcze agresywna nie zaczęłam być i to Ty pierwszy
      zaczynasz obrażać ludzi, których nawet nie znasz, więc nie odwracaj
      kota ogonem
      więc z tą logiką to uważaj, przeczytaj wpierw co sam napisałeś, ja
      Ci tylko odpowiedziałam
      teraz do Wszystkich, którzy uważają, że ta sama metoda - obrażanie
      to nie jest obrażanie tych ludzi, ja nie traktuję zwierząt jako
      przedmiotu, a pies który im urósł i przestał pasować do yorków
      został wywieziony na wieś by został psem przy budzie
      pies, który przez 6 miesięcy był w domu, pies, który po jego
      zachowaniu widać, że był bity
      ja tych ludzie nie obrażam, ja i tak takie coś za kulturalnie
      nazwałam
      sami nawet sie nie pofatygowali i nie zaczęli szukać domu dla niego,
      wywiezienie na wieś było najłatwiejszym rozwiązaniem
      i trudno tu mówić o inteligencji, skoro nawet nie wiedzieli jaką
      pies ma płeć
      skoro dla niektórych z Was takie zachowanie tych ludzi jest ok, to
      gratuluję Wam empatii i mam nadzieję, że nikt nigdy przez Was nie
      ucierpi
      • Gość: ja_aska Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 18:59


        a moze bez szczekania tylko ktos poszuka domu dla psa?
        • Gość: fa Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 19:01
          a dlaczego dla dużego psa, który potrzebuje przestrzeni wieś jest
          złym rozwiązaniem??
          • demonsbaby Re: głupota ludzka nie zna granic :( 02.07.08, 08:00
            wieś z pewnością nie jest. Tylko lekko mnie szokuje wiązanie 8m-
            cznego kajtka na 1,5 metrowym łańcuchu do budy ...
      • bella1 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 19:03
        Ale trudno nie zauwazyc,ze wzbudzanie empatii - poprzez nazwanie idiota
        poprzedniego wlasciciela - moze wzbudzic w nastepnym strach...."Bo co - jak cos
        nie pojdzie 'z platka'....Jak pies sie okaze np. bestia i bede zmuszony jednak
        oddac?Trafie na liste idiotow....Po co - jak moge nawet nie probowac....";)
        A to -ze roznie moze byc - to Ty - jako znawca i milosniczka psow i spraw
        ludzko - psich - powinnas wiedziec lepiej...../szacunek :)/
        Takie wstepy reklamujace psine - to antyreklama w typie' Nie dla idiotow'......
        • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 19:22
          a gdzie ja ich nazwałam idiotami??
          napisałam, że głupota ludzka nie zna granic, jeszcze z nich idiotów
          nie zrobiłam
          dlaczego nie wieś - pies przez 6 miesięcy był w domu, tam gdzie
          został oddany nie ma warunków, jest rozpadająca się buda i łańcuch,
          nie ma nikogo kto odpowiednio by się nim zajął
          a sunia garnie się do ludzi i jest psem średnim, dlatego chcę
          znaleźć dla niej normalny dom
          a jeżeli ma sie znaleźć następny ktoś, kto po 6 miesiącach
          stwierdzi, że pies urósł i np nie pasuje mu do tapety po właśnie ją
          zmienił to wolę, żeby do takich ludzi nie trafiła i żeby kolejnej
          traumy nie przeżywała
          • bella1 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 19:40
            ....Jeszcze nie?;)
            Bledy w decyzjach o psie - nie sa obce i psiarzom....
            Watek Zuzi to poswiadcza.....
            www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111137&page=12
            Wiem,ze to nie watek o Zuzi,ale o psie bez farta w zyciu...
            Zuzia dalej nie ma stalego domu....
            • Gość: Majka Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 19:58
              to przykre
            • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 20:47
              bella1 Zuzia została wyciągnięta przez wolontariuszkę ze schroniska
              w Warszawie
              została wysłana do Szczecina, dziewczyna która chciała psa innego
              dostała właśnie Zuzię, chorą na dodatek
              wyleczyła ją, umowa adopcyjna nie została podpisana
              ze zwględów zdrowotnych, gdyż grozi jej szpital psa musiała oddać,
              swojego pierwszego też oddaje
              fakt - zjechanie faceta, który wziął ją do domu i na drug dzień
              oddał było żenujace
              ale wypraszam sobie podciąganie mnie pod wypowiedzi, które nie
              wypłynęły ode mnie
              powołujesz się na błędy - co jest błędem w tym przypadku ze strony
              tych ludzi?? rozumiem, że nic, że to wina psa - bo urósł (ciekawe
              czemu nie wzorował sie yorkach i nie postanowił zostać mały), bo nie
              pasował do yokrów (ciekawe, że od razu tego nie widzieli)
              zgadzam sie, że ludzie moga popełniac błędy - ale to nie są błędy,
              to jest głupota, brak odpowiedzialności i traktowanie zwierzęcia
              przedmiotowo
              starając się udowodnić, że Ci ludzie popełnili błąd przykładasz się
              do akceptacji takich zachowań
              to jest wątek o psie, który trafił do nowobogackiej rodzinki
              traktującej zwierzę jako ozdobę, jak mebel, więc przestań mi tu
              pisac o tym, że pies może okazać się złosliwy itp
              to nie był powód oddania tego psa z ich strony
              jestem kociarą, ale jakoś temu psu to nie przeszkadzało, nie
              warczał, nie rzucał sie na mnie, wręcz się łasił i chciał się bawić
              jak tego nie rozumiesz i starasz się dorobić ideologię do
              prymitywizmu to przykro mi
              z mojej strony to wszystko, Ci którzy będą chcieli pomóc, popytać
              sie wśród znajomych - wielkie dzięki
              Tym którzy tylko pieprzą by pieprzyć poponuję znaleźć sobie zajęcie,
              zacząć sie rozwijać i robić coś pożytecznego w życiu, macie jeszcze
              szansę na to - uwierzcie w to
      • Gość: zgryzliwy Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 20:50
        dominkadg napisała:
        bla bla bla...

        tak to ten sam marketing jak juz zauwazono
        • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 21:06
          zgryźliwy, żal mi Ciebie, ale dzięki za podbijanie wątka
          nie zniżę się jednak do twojego poziomu, aż tak nisko nie potrafię -
          sorrki, jak dłużej tu posiedzę to postarm się Ci dorównać
          buziaczki, kocham Cię zgryźliwy
          • Gość: zgryzliwy Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 21:24
            podbije ci jeszcze raz. zal to mi psa ze zajmuja sie nim ludzie twojego pokroju.
            jestes arogancka a wrecz chamska, malo tego myslisz ze zjadlas wszystkie rozumy
            swiata. najlepiej twoje dokonania pokazala bella1. ona cie po prostu upokorzyla.
            nie roznicie sie od tych z dogomanii. ludzie sie was boja. sam osobiscie nigdy
            nie chcialbym miec do czynienia z waszymi bandami po tym jak oceniacie ludzi. wy
            nie jestescie od tego tylko od pomocy zwierzetom!
            kazdy wie ze pies upodabnia sie do pana. jesli mowisz ze jest on od jakis
            idiotow wiadomo ze byl zle traktowany i ma odbitki. takich rzeczy sie nie mowi.
            mowi sie ze piesek jest milutki a wlascicielowi sie znudzil. ty jednak mimo
            swojego wielkiego poziomu ktorego niegodny jest nawet chyba papiez nie mozesz pojac
            teraz idz z tym calym swoim intelektem do byle jakiego sprzedawcy samochodow bez
            szkoly i dowiedz sie jak zachwala sie towar. uwazaj, mozesz przezyc szok...
            zycze suni madrzejszych ludzi w przyszlosci niz tych z ktorymi ma do czynienia
            teraz. dobrze swoja droga ze byla szczepiona na wscieklizne...
            • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 21:54
              zgryźliwy, misiaczku - bla, bla, bla
              ranisz me serce
              mów do mnie jeszcze, za taką rozmową tęskniłam lata, Twoja kultura i
              inteligencja robi na mnie tak pioronujące wrażenie, że aż dech mi
              odbiera
              właśnie dzięki takim ludziom jak Ty, mam przez całe życie co robić i
              komu pomagać
              wkładasz w me usta słowa, których nie wypowiedziałam, jestes
              niesamowity
              i tylko jeszcze na koniec, zrób sobie chłopie dobrze, bo
              eksplodujesz od tego jadu, który siedzi w Tobie, to, że mi
              przypisujesz swoje walory pewnie i by schlebiało, gdyby nie były tak
              niskiego lotu
              ale i tak od dzisiaj jesteś moim ukochanym misiaczkiem
              bla, bla zgryżliwy - to najlepiej rozumiesz
              buziaczki, już się nie moge dozekać kolejnej "inteligentnej"
              wymiany, na Twoim poziomie, biegnę na pole po siano, czekaj na mnie
              luby
    • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 01.07.08, 21:08
      zdjęcia suni juz na stronie, dałam jej imię Misia
      jeszcze raz - kto może niech pomoże
      a dla zgryźliwego specjalne - bla, bla, bla misiaczku (pewnie
      rozumiesz)
      • Gość: zgryzliwy głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 22:44
        w sumie nawet nie wiedzieli, że mają sunię a nie psa

        w książeczce ma datę urodzenia - styczeń 2008
        jest mieszanką z coli
        odrabaczana w styczniu i lutym
        zaszczepiona przeciw wściekliźnie - kwiecień
        ma chipa

        -jedno wyklucza drugie. W książeczce jest plec psa



        owszem dla mnie to co zrobili to ludzie to głupota

        a gdzie ja ich nazwałam idiotami??

        -No tak w sumie mala roznica, jeszcze jakims belkotem zapisana


        to jest wątek o psie, który trafił do nowobogackiej rodzinki

        trudno tu mówić o inteligencji, skoro nawet nie wiedzieli jaką
        pies ma płeć

        -i znow ci co maja pieniadze sa najgorszymi idiotami co nawet nie wiedza jak
        wyglada członek i jak pies sika. Co za kraj…

        może swiadczyc tylko o niskim
        poziomie danych ludzi

        to nie jest obrażanie tych ludzi

        -nie skad, tu się zgodze otrzymałem podobne komplementy od ciebie. A propos
        każdy kto ma inne zdanie od ciebie ma ta latke. wychodzi na to ze jako jedyna
        masz racje a swiat jest szalony. Ale to daje dobremu obserwatorowi duzo do myslenia…


        nie zniżę się jednak do twojego poziomu, aż tak nisko nie potrafię, wkładasz w
        me usta słowa, których nie wypowiedziałam:
        Tym którzy tylko pieprzą
        zrób sobie chłopie dobrze
        żebyś nie miał wątpów

        -moze nie wkladam a tylko kopiuje i wklejam. Budka z piwkiem, tam radze szukac
        zrozumienia
        • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna 01.07.08, 23:13
          zgryźliwy, wiem, że mierzysz swoją miarką, więc już skarbie biegnę i
          szukam najbliższej budki z piwem, mam nadzieję, że tam Cię znajdę
          cieszę się, że zaczęłam bełkotać, większe więc mam szanse, że mne
          zrozumiesz, gdyż tylko na to liczę
          przykro mi tylko z jednego powodu, nie jestem wstanie zmienić tego
          co ma pies napisane w książeczce zdrowia, gdyz to nie ja ją
          wypełniałam, pies w rubryce płeć ma wpisany symbol "@", tu me srece
          pęka z bólu, iż nie moge sobie przypisac tych wykluczeń by do końca
          Cię zadowolić
          a pisania komplementów uczę Cię od Ciebie, na początku tego wątku w
          życiu bym nie przypuszczała, że tak znakomita postać jak Ty,
          zwrócisz się w tak wyszukany sposób do kobiety i pokażesz jej co to
          znaczy kultura, a ponieważ staram się Ci dorównać - wybacz moje
          pewne niedociagnięcia
          co do kopiowana i wklejania to niestety luby coś Ci to kiepsko
          wychodzi, ale rozumiem, że nie mozna być idealnym we wszystkim
          siana jeszcze nie znalazłam, ale namiętnie szukam
          teraz jednak biegnę do budki z piwem, by Cie odnaleźć, misiaczku
          ble, ble, ble, luby mój
          • Gość: zgryzliwy Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 23:23
            nie tylko na dogomanii pisza opetane 16latki
            • demonsbaby Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna 02.07.08, 07:47
              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

              > nie tylko na dogomanii pisza opetane 16latki

              w 80% - tak jest. Ci, którzy działają - wypowiadają się tam raczej
              formalnie bądz w kwestii informacyjnej.
        • Gość: bella1 Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna IP: *.hsd1.fl.comcast.net 01.07.08, 23:15
          Podbije watek ....
          Gdyby Zuzie i Miski mowily - brzmialoby to tak......:)
          www.youtube.com/watch?v=FbFQa4SeY48&feature=related
          • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna 01.07.08, 23:33
            a ja, chamska, arogancka ze słomą w butach i ze złamanym sercem
            przez zgryźliwego (mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni)moge
            jedynie podbić w ten sposób - znaleźliśmy dom tylko dla 72
            zwierzaków do tej pory, wszystko to przeze mnie, zgryźliwy otowrzył
            mi oczy, Misiu prykro mi, że szukam dla Ciebie domu - przeze mnie wg
            zgryźliwego nie masz szans
            ale mam nadzieję, że zgryźliwy jest człowiekiem o wielkim sercu
            (nawet, jeżeli nie chce go okazać mi) i ratując psa, sam zacznie
            działać by go wyswobodzić z rąk takiej osoby jak ja (tzn
            niedokładnie z rąk takich jak ja, bo psa u mnie ne ma, ale tak mi
            się poetycko jakoś chce pisać dzięki zgryźliwemu)
            a dla zgryźliwego za jego wdzięk i kulturę specjalny wątek
            załozyłam, ble, ble mój misiaczku
        • demonsbaby Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna 02.07.08, 07:57
          Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

          A propos
          > każdy kto ma inne zdanie od ciebie ma ta latke. wychodzi na to ze
          jako jedyna
          > masz racje a swiat jest szalony. Ale to daje dobremu obserwatorowi
          duzo do mysl
          > enia…

          Zgryżliwy - masz rację. Ten pies trafił w odpowiedzialne ręce. O to
          przeciez chodzi - kupic dzieciom zabawkę. Co tam odpowiedzialność za
          życie - zgodnie z twoim tokiem myślenia - kolejny wątek obyczajny.

          Dla mnie nadal niezaprzeczalny pozostaje fakt - GŁUPOTA, to jedyne
          wytłumaczenie dla ludzi kupujących pieski:
          - bo tanio (no w końcu 100, 200 - 700zł - można wydać - nieważne czy
          to inbredy siostrzane, jakie elementy zostały utrwalone - a to
          akurat JAKBY kluczowe zagadnienie w kwestii zakupów pieseczków
          bojowych czy obronnych.... a pseudohodowle - niech nam rosna w
          siłę :))) ;
          - bo będziemy miec zabawkę dla dziecka. Niewazne, że to szczenię ma
          4-6tyg w piaskowniocy obok łopatki, tez poleżeć w upale może;
          - no i modne sa w końcu niektóre ... a zaraz tam wgłębiac się w
          lekturę w kwestii chowu, dominacji i szkoleń;
          - a dlaczego nie kupić to kompletu yorko-szmorka, który wyrósł na
          potworka ... ojejej i jeszcze nam przestrzeń mieszkalną ograniczył -
          buda, łańcuch i kij - pewnie 8m-czny szczeniak jest teraz w 7
          niebie....

          Masz rację - to norma, która nie podega żadnej krytyce. Oby tak
          dalej!!!!
          • Gość: zgryzliwy Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 08:06
            demonsbaby napisała:
            Ten pies trafił w odpowiedzialne ręce.

            ten pies trafia uz drugi raz w zle rece. uwielbiam zwierzeta dlatego nie moge
            patrzec kiedy takie towarzystwo wzajemnej adoracji zabiera sie za cos w takim
            stylu. zobacz na poczatku skowyt na poprzedniego wlasciciela, oblanie gownem jak
            tylko sie da. juz widzialem tu jedna akcje i powiem szczerze ze balbym sie z
            wami miec cos wspolnego a zwierzaka szukalbym w schronisku. caly czas czytam
            jakies bzdury autoreklamujace swoje "dobre serce" a ton wypowiedzi tak
            nienawistny az obciekajacy piana. potem jakies bzdury dobre dla nastolatek typu
            papiery adopcyjne. czy was porabalo z taka terminologia? moze becikowe tez dajecie?
            nie chodzi o ta sunie tylko o wasze podejscie. wasze zachowanie jest zalosne.
            wyswiadczacie jej po prostu niedzwiedzia przysluge. ale krytyka dla was nie ma
            na celu wyciagniecia wnioskow tylko bronienie wlasnej osoby. bo ona jest tu
            najwazniejsza. zwykle gnojki.
            tyle moich uwag, madrej osobie dosc po slowie
            • demonsbaby Re: głupota ludzka nie zna granic. oj nie zna 02.07.08, 08:24
              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

              > demonsbaby napisała:
              > Ten pies trafił w odpowiedzialne ręce.
              >
              > ten pies trafia uz drugi raz w zle rece. uwielbiam zwierzeta
              dlatego nie moge
              > patrzec kiedy takie towarzystwo wzajemnej adoracji zabiera sie za
              cos w takim
              > stylu.

              Dobrze ... dziękuję za rozpoczęcie dyskusji na poziomie - o pewnych
              wątkach nie wiem.

              zobacz na poczatku skowyt na poprzedniego wlasciciela, oblanie
              gownem ja
              > k
              > tylko sie da.

              Na właściciela, który wziął psa do kompletu yorków i przypiął
              szczenię na 1,5m łańcuchu do budy??? No jako miłośnik dobermanów,
              które wysypiają się u mnie na fotelach - pajaca kopnęłabym w
              dooopsko ...

              juz widzialem tu jedna akcje i powiem szczerze ze balbym sie z
              > wami miec cos wspolnego a zwierzaka szukalbym w schronisku.

              Tam jest troszkę dziwnie ... i lekko dziwi mnie pdejście ZUKu do
              takiego nadzoru.

              caly czas czytam
              > jakies bzdury autoreklamujace swoje "dobre serce" a ton wypowiedzi
              tak
              > nienawistny az obciekajacy piana.

              Jesteś na pewno - człowiekiem, któremu dobro zwierzaka lezy na
              sercu? Mi osobiście podnosi się ciśnienie na relacje w
              stylu "kupiliśmy - przestał pasowac do mebli".

              potem jakies bzdury dobre dla nastolatek typu
              > papiery adopcyjne. czy was porabalo z taka terminologia? moze
              becikowe tez daje
              > cie?

              Nie wiem czemu zwracasz się do mnie " w kwestii wy " przechodzimy na
              terminologię rosyjską?

              Spiesze wyjaśnić, gdzie taka terminologia funcjonuje i jakie
              uzasadnienie ma prawne.
              Wiadomo usankcjonowana jest u naszych przyjaciół na zachodzie u nas
              nie ... Nie ma zachowanej formy cywilno - prawnej (czyt. umowy
              cywilnej), zatem nie podlega pod kodeks prawa cywilnego ... Nie
              uważasz jednak, że taki zapis, gdzie złożono pod nim podpis jest
              pewną formą środka dyscyplinujacego i w skrajnych przypadkach -
              czyt. znęcania się nad zwierzęciem może stanowić o świadomym
              wyrządzaniu krzywdy ... (czyt. materiał dowodowy).

              > nie chodzi o ta sunie tylko o wasze podejscie. wasze zachowanie
              jest zalosne.

              Czy naprawdę sądzisz, że ludzie mówiący językiem psiarza (prosze o
              cytat - gdzie wypowiadam się / zachowuję żałośnie) są żałosni?
              Przedstawiono mi sytuację: "pies kupiony do mebli / kompletu .. etc -
              przestał się podobać to sru go - wiocha i struna" - jest to faktem
              czy nie??? Jeżeli jest to twierdzę, że mam do czynienia z betonem
              odpornym na skruszenie - czytaj dotychczasowych właścicieli.

              > wyswiadczacie jej po prostu niedzwiedzia przysluge. ale krytyka
              dla was nie ma
              > na celu wyciagniecia wnioskow tylko bronienie wlasnej osoby. bo
              ona jest tu
              > najwazniejsza.

              Jej działania - nie można ująć, że nic nie robi - bo działa
              aktywnie - o czym miałam okazję się przekonać. Znasz sytuację -
              zbieraczki psów rodem viollety spod Szczecina?


              >zwykle gnojki.

              W stosunku do mojej osoby - waż slowa.
    • ziege77 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 02.07.08, 07:19
      do belli i zgryzliwego macie racje nie mam
      serca dla ludzi,nie mam juz 16 lat a szkoda- (niestety od jakis dwoch lat na
      dogomanii ten wiek przeważ czyt 16 lat i czasami te mlode miloscniczki psiaków
      popełniaj błedy, wprowadzają ludzi w bład),nie umiemie zrozumiec pstepowania
      ludzi ktorzy biora psiaka i oddaj bo nie apsuje do reszty zwierzyńca,
      i nie mam ochoty dyskutowac z dwojka ludzi ktorzy uwazaja ze wiedza wszystko i
      bardzo latwo wypisuja tutaj ze jestem upss dominika jestesmy osobami ktorym
      słoma z butow wychodzi :)
      coz ...
      Sunia nadal szuka domu !!!
      • Gość: gosc Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 07:37
        W kwestii formalnej, mogłabyś choć raz przeczytać co napisałaś,
        zanim wyślesz? Szanuj innych.
    • dominkadg do zgryźliwego 02.07.08, 08:34
      misiaczku, wywalę kawę na łąwę
      gó..arą nie jestem i zważaj w końcu na swój jęzor bo Ci może
      odpaść, a raczej zbuntuje sie klawiatura
      rozumiem, że swoje życie poswięcasz na net i słusznie bo w realu
      musisz być tak przemądrzały i żałosny, że szkoda mówić
      śmiesz obrażać innych, dobrze, że w ogóle znasz jakieś słownictwo
      widzisz to co chcesz, obawiam sie więc, że Twoje uwielbienie dla
      zwierząt polega właśnie na dobieraniu zwierzaka do aktualnego
      wystroju mieszkania
      jak zaczniesz robić dla zwierząt choć tyle, że zacznie sie o Tobie
      mówić - w sensie pozytywnym, to bedziesz mógł sie misiaczku wymądrzać
      a jak na razie lecz dalej swoje małe kompleksiki (choć myślę, ze
      wcale takie małe nie są)
      • Gość: bella1 Re: do zgryźliwego IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 08:46
        A gdyby pokusic sie o stwierdzenie,ze zamiast 72 adopcji / pieknie :)/ - mogloby
        byc wiecej / jeszcze piekniej/... - gdyby nie strach przed ludzmi,ktorzy kochaja
        zwierzeta,a maja za nic ludzi....JUz to przerabialismy z Guillermo Vargasem.....
        Przeciez to ludzie adoptuja psy....To tak - jakby miec w dupie klienta na
        samochod,a chwalic tylko samochod do zbycia.....
        A - tak z ciekawosci....skad znacie historie snoba,ktory pewnie bil
        psa...?Przedstawil sie...."Jestem snob i bilem MIske?".....Przeciez to
        domysly....i kto wie...- moze calkiem zmyslone...,
        • dominkadg Re: do zgryźliwego 02.07.08, 08:53
          bella1 tak się skłąda, ze Ci ludzie co przywieźli tego psa sami to
          stwierdzili
          i szczerze mówiąc, jak zwierzęta mają trafiać do takich ludzi jak
          Ty, albo zgryźliwy to ja jestem za humanitarną eutanazją
          wolę to, niż kolejny raz zwierze ma trafić do nieodpowiedniej osoby
          i znajdź se kobieto w końcu zajęcie, bo zestarzejesz sie przy tym
          kompie i nawet zgryźliwy będzie miał wątpy
          mam dośc tłumaczenia, Twoje intelektualne wypociny zostaw dla
          równych sobie, ja chamska i argonacka gó..ara nie kleję tego
          poziomu, jeszcze słomy nie znalazłam i w związku z tym zostawiam Wam
          szerokie pole do popisu, tylko pamietaj, ze życie toczy się jeszcze
          na zewnątrz, nie tylko przy kompie
          i może Ci się tylko wydawać, że jest się tu anonimowym - chciałabyś
          tego :D
        • demonsbaby Re: do zgryźliwego 02.07.08, 09:05
          Gość portalu: bella1 napisał(a):

          > Przeciez to ludzie adoptuja psy....To tak - jakby miec w dupie
          klienta na
          > samochod,a chwalic tylko samochod do zbycia.....

          I tu się nie zgodzę. W żadnym wypadku - nie oddałabym psa z
          tymczasówki do domu, gdzie sama się nie pofaytgowałam zobaczyć jak
          jest, po rozmowie czy człowiek rozumie - co znaczy pies ...
          Wiesz bella taki standardzik - rózniący zbyt samochodów od psów.
          Stąd często pieski "wędrują" - a szczególnie te asdoptowane ze
          schronów. Przyczyna jest prosta ... i niestety jest efektem właśnie
          niskiej świadomości potencjalnych "nabywców" takich zwierząt.
          Okazuje się bowiem często w domu, że:
          - piesek ma sraczkę, wymioty ... ale nikt nie doczytał chociazby
          podstawowegio informatora, że pies w schronie był karmiony inaczej
          niż w domu - gdzie z fobrego serca psiaczowi podsuwa się
          delikatesiki;
          - piesek sika i wysrywa obych w domu - ale potencjalny właściciel
          nie doczytał / dowiadywal się, że pies był trzymany w kojcu z
          wybiegiem (może nie tyklo w schronie, ale od "zawsze") - a nauczenie
          czystości psa dorosłego to sztuka;
          - pies jest asocjalny i odpowiada agresją ... Niestety u nas w
          schronie to prawie reguła. Nie ma wolontariatu, nie ma zgody na
          wychodzenie z podopiecznymi schronu na spacery i możliowść
          obserwacji zachowań, kiedy pies nie jest już w srodowisku
          stresującym - czyt. kojec wypchany psami - odpowiednio - do
          wielkości (czyt. "czuje bata") może być agresywny - szczególnie w
          sytuacjach, gdy jest samcem w okresie prób dominacji -a to się może
          zakończyć tragicznie w przypadku dużych osobników.
          Stad też często psy - wracają skąd przybyły.

          > A - tak z ciekawosci....skad znacie historie snoba,ktory pewnie bil
          > psa...?Przedstawil sie...."Jestem snob i bilem MIske?".....
          Przeciez to
          > domysly....i kto wie...- moze calkiem zmyslone...,

          Ja tego nie doczytałam???
          - pies został kupiony ... do mieszkania / domu z yrokami - urósł i
          sru do budy na łańcuch;
          - pies reaguje lękiem na gestykulację ... domniemamanie - mogła być
          bita. Może nie z yorczkami ... może tam, gdzie została przypięta na
          łańcuch.
          Bella oddałabyś psa w miejsce - gdzie zostałby pozbawiony normalnych
          kontaktów z włacicielem? Nietety, ja - nigdy.

          Owszem nie zawsze dom z yorkami to dom snobów - tu się zgodzę. Na
          obronę sytuacja: pewna pani dzwoniła do mnie ze śląska, że znalazła
          uwiązaną do drzewa, za tylne łapy, sukę dobermana - zabrała ją do
          domu, ale błaga o pomoc - bo w domu są yorki i boi się ewentualnych
          starć. Zajęło kilku osobom odebranie pieska w przeciągu 2 dni, więc
          yorczki były ocalone ;)
          Owszem nie szufladkujmy ... Niestety ta domena dotyczy nas
          wszystkich z jednego i drugiego frontu ;) W końcu to od loży
          szyderców słysze, że AST i APBT to psy łysych karków.
          • dominkadg demonsbaby 02.07.08, 09:45
            demonsbaby - odpuść, nie jesteśmy na ich poziomie intelektualnym,
            żeby byli wstanie zrozumieć co się pisze
            Ci ludzie wcale nie interesują sie losem psa, oni chcą istnieć, a że
            jedyną szansą, zeby ktoś się do nich zwracał, o nich mówił jest net -
            to to jest ich świat
            ja arogancka, chamska, gó..ara ze słoma w butach nie zamierzam
            osiagać ich wyzyn intelektualnych i kulturalnych, wolę zostać na
            swoim poziomie
            dzięki mnie zarówno bella1 jak i zgryźliwy oraz inni
            wszystkowiedzący mogą poklepać sobie znowu w klawiaturę
            dajmy im tą przyjemność, bo widać, że innej nie znają, ich życie
            opiera się na sieci i mam nadzieję, że w niej pozostaną
            żadne tłumaczenie tu niczego nie zmieni, zarówno Ty i ja wiemy, że
            stwierdzenie nie ważne komu byleby oddać psa czy innego zwierzaka
            jest o kant dupy, a oni niech dalej sobie mają takie
            przeświadczenie - na szczęscie nie pomagają zwierzakom, więc żaden
            przez nich nie będzie zdany na łaskę potencjalnego biorcy
            i zmiłuj się - nie wym,agaj od nich czytania ze zrozumieniem, daj im
            szansę wkładania w me usta słów, których nie użyłam, to ich jedyna
            rozrywka i dzięki niej czują sie tacy inteligentni i ważni, nie
            burzmy im ich świata
            pozdrawiam
        • demonsbaby Pytanie do belli 02.07.08, 09:55
          Gość portalu: bella1 napisał(a):

          ."Jestem snob i bilem MIske?".....Przeciez to
          > domysly....i kto wie...- moze calkiem zmyslone...,

          Bella miałam do czynienia z 2 socjopatami - niestety jestem "wąsko-
          okrojona";) wspomagam adopcje dobermanów.
          1) przypadek suni - odbieram psa z miasta X na prośbę właściciela,
          który przysyła mi zdjęcia suki uwiązanej na łańcuchu ... mam
          wątpliwości co do współpracy z psem ... nie mniej jadę zobaczyć co z
          tego wyniknie.Wątpliwości są oczywiście podyktowane relacjami z
          psem, który nie nadaje się do życia w "obchodzie", kojcowym, etc.

          Pies reaguje naturalnie - jak na psa chowanego do pilnowania
          obejścia, wita mnie przypięciem łap na przysłowiowa klatę "reaguje
          na ryk komendy" ... ufff przynajmniej karna.
          Slucham pana Y co zmusza go do oddania ... nie zadaję pytań: czemu
          pies "rasy" (jest oczywiście rasopodobna) doberman jest utrzymywany
          w ten sposób, zapobiegając tym samym własciwemu prowadzeniu psa
          uzależnionego od współpracy z człowiekiem. Dlaczego? Poniewaz
          boję "focha" i braku możliwości zabrania psa, a potem zapewne
          uśpienia / tudziez schronu.
          Zaieram ją na spacer (w towarzystwie pana Y) - oczywiście środki
          ostrożności na miejscu - kaganiec. Próbuję róznych psich zabaw w
          stylu aportowanie - gdzie pies na widok kija - ucieka i boi się
          podejść ... Hmmmm pewnie tak ma ... prawda bella ... żadnych
          domniemań.
          Ryzyk - fizyk zabieram psa do siebie na kilka dni.
          Obserwacje:
          - pies na gestykulację przyjmuje postawę wyczekiwania ...
          najwyrażniej czujna, "uśmiechnięta";
          - żadnych oznak zaufania w stylu walnę sie na bok możesz mnie
          pogłaskać;
          - na pieszczoty w stylu: dłoń na łbie - reaguje z "niedowierzaniem" -
          w stylu: głaszcz, ale ja sobie awaryjnie powarczę;
          - jedzenie podawane do michy na mój wyrażny znak ... próba dominacji
          zaczęła być tepiona od "dzień dobry" ...
          No i szczęsliwe zakończenie ... pies oswoił się w ciągu kilku dni,
          na tyle, że zaufał, polubił pieszczoty, harcuje za kijkami, śpi w
          nogach pańci, z radości nosi kapcie ... jest stróżem rodziny,
          największym przyjacielem 10latka, w domu którego przebywa od ponad
          roku.
          Żadnych wniosków na temat bicia na pierwszy rzut oka???


          2) przypadek dominanta - wyciągnięty ze schronu. Nie okazywał
          agresji. Wiek okreslony na 1,5 - 2 lata. Ciekawy przypadek ... istny
          jekill i mr hyde.
          Nie znał pieszczot, ale przynajmniej próbowal się uczyć. Znający
          podsatwowe komendy - karny - za dnia. Po zmierzchu - demon. Atatki
          przypinane na kark, wycieranie głową właściciela podlóg, rzuty
          na "klatę" - szał na dworze - nie do utrzymania na smyczy. Cholernie
          podekscytowany ... Kastracja ... hmmm
          Pies został uśpiony - potraktowałam to jako osobistą porażkę. W
          schroniksu nie wiedzieli, skąd pochodził. Po prostu kolejny
          porzucony ... Nikt nie miał okazji go zaobserwować w środowisku
          neutralnym ... wyszedł mały szczególik w rozmowie, że na wizyty
          weterynarza zakładano mu kaganiec i na łańcuch przypinano do
          kaloryfera, który udało mu się raz wyrwać.
          No cóż domniemania:
          - bity???
          - a może po prostu uczestniczył w światku walk psów (to by tlumaczyo
          jego ekscytację podczas godzin wieczornych i lekką szajbę) ... taki
          granat bez zawleczki ...

          Dlaczego w sytuacji oszacowania - pierwszych
          objawów "niepokojących", ktoś kto ma prawo sie znac na oszacowaniu
          takich objawów - zostaje opluty?
          Zauważ pewną zalezność. W domach, gdzie zachodza prawidłowe relacje
          między domownikami a psami, te należą najczęściej do ufnych,
          reagując albo ignoracją na obcego albo chęcią przywitania. Ten drugi
          objaw - chęci zachowania relacji "przyjacielskich" - występuje
          szczególnie u młodych osobników ... tutaj pies (tak wynika z
          relacji) reaguje czujnością i lękiem. Ewidentnie jest coś nie tak.
          • Gość: zgryzliwy ku przestrodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 11:37
            demonsbaby napisała:
            Jej działania - nie można ująć, że nic nie robi - bo działa
            > aktywnie - o czym miałam okazję się przekonać.

            ja rowniez
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=81617170
            i zastanawiam sie czy osoba o ograniczonej poczytalnosci lub problemach z
            srodkami odurzajacymi (inaczej nie moge interpretowac tego tematu) moze zajmowac
            sie zwierzetami? jesli ja znasz porozmawiaj z ta pania i namow na jakas terapie.
            tu juz mowie bardzo powaznie, bo widze ze zwierzeta maja powazny problem pod
            plaszczykiem milosci
            • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 11:47
              oj zgryźliwy, zgryźliwy Ty jednak jesteś strasznie głupi, skoro
              myślisz, ze to co piszę w stosunku do Ciebie jest prawdą i aż sie
              powołujesz na moją niepoczytalność, wysokie ego masz, oj wysokie
              ale muszę przyznać, jeszcze żadna z osób na tym forum nie
              dostarczyła mi takiej polewki jak Ty i bella1
              weseli jesteście - mozna sie z Was bynajmniej posmiac
              przykro to mowić, ale kompromitacja to nic w porównaniu z Twoją
              kutlurą i inteligencją
              i jeszcze jedno, nie zasłaniaj się miłością do zwierząt - ich nie
              trzeba kochać, je trzeba szanować i traktować jak żywe istoty
              miłość przemija, moze nawet się przemienić w nienawiść, szacunek
              zostaje, ale Ty to wiesz najlepiej, luby
              • Gość: zgryzliwy Re: ku przestrodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 11:48
                wytrzezwialas?
                • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 11:51
                  nie luby, miłość do Ciebie mi na to nie pozwala, bla, bla, bla
                  trzeba było nie być takim szarmanckim i kulturalnym w stosunku do
                  mnie no i nie polecać mi sprawdzonej budki z piwem
                  • Gość: zgryzliwy Re: ku przestrodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 11:53
                    tobie bardziej zalezy skompromitowac do konca ten temat, swoje towarzystwo, czy
                    sama siebie?
                    • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 11:57
                      szczerze mówiąc jesteś nikim, zebym sie miała akurat Tobą
                      przejmować, ale wierz dalej, ze to ja dalej z siebie durnia robię a
                      nie Ty z siebie
                      juz Ci napisałam, ze masz wysokie ego skarbie, bardzo wysokie,
                      tylko, ze pofałdowanie Twojej kory mózgowej za tym ego nie nadąża
                      ale i tak zostaniesz moim misiaczkiem, bla, bla
                    • Gość: bella1 Re: ku przestrodze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 11:57
                      Dominiko.... - zdejmij 'tatuaz- link',ktory ciagniesz za soba w prywatnych
                      watkach....To nie pomaga....Robisz z tego brudnopis.
                      Miej litosc.
                      • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 12:01
                        bella1, to jest mój brudnopis, zrób sobie swój, będziesz w końcu
                        mogła coś pożytczengo w życiu zrobić
                        Wasze tyrady i obrażanie mnie, spływają po mnie, za to ubaw mam
                        przedni
                        ble, ble
                        • Gość: bella1 Re: ku przestrodze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 12:06
                          Nie.To nie jest Twoj link.TO jest link tych zwierzat wokol nas.A Ty zaszczepiasz
                          cos....- czego sama nie rozumiesz.Link -to tez forma reklamy.Albo antyreklamy....
                          Rob to - co dobrze robisz...Bo to jest piekne w Tobie.Nie stawiaj siebie ponad z
                          powodu zlego humoru.
                          Ja to rozumiem....Jestesmy ludzmi.:)
                          • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:00
                            bella1 zwierzeta wokol nas to ja i nasze stowarzyszenie, to moja
                            idea fix
                            jeżeli to ma być antyreklama dla takich ludzi jak Wy, to ja się z
                            tego ogromnie cieszę, im mniej z takimi ludźmi jak Wy do czynienia
                            tym lepiej
                            i to nie jest zły humor z mojej strony, zaserwowaliście tu chamstwo,
                            na które Wam odpowiedziałam i nie było dla Was ważne, ze chodzi tu o
                            psa
                            z waszej strony był atak, pies był tylko przykrywką, więc odpuść
                            sobie teraz te nagłe tłumaczenie, że jesteśmy ludźmi i Ty to
                            rozumiesz
                            poczytaj sama uważnie swoje wypowiedzi i zobacz jak bardzo Ci leżało
                            dobro tego psa na sercu
                            bo ja twierdzę, ze Wam od samego początku chodziło o atak i
                            rozrywkę, a to, że w końcu przestałam sie tłumaczyć i zaczęłam robić
                            sobie jaja jeszcze bardziej Was zirytowało
                            przestańcie sie więc zasłaniać dobrem psa iz wierząt bo nie macie
                            akurat o tym jak widać najmniejszego pojęcia
                        • Gość: Psiara Re: ku przestrodze IP: *.gprs.plus.pl 02.07.08, 12:08
                          No cóż ja na "misję" Pani Dominiki też już spojrzę chłodniejszym okiem. Ciekawe
                          co na takie podkopywanie autorytetu Stowarzyszenia powie Pan Leśniak?
                          • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 12:53
                            tak, macie rację, spójrzcie na moje poczyniania chłodnym okiem
                            jedno jest, ze to akurat ja załozyłam wraz z ludźmi, którzy chcieli
                            działać a nie klepać w klawiaturę owe stowarzyszenie
                            to mi sie chciało i im, a nie Wam ruszyć dupę i coś zrobić dla
                            zwierzaków
                            jeżeli chodzi o podkopywanie autorytetu stowarzyszenia, gratuluję,
                            radze poczytać co to jest ironia, bo większość z towarzystwa, które
                            tu klepie ma z tym problemy
                            jeżeli wyobrażaliscie sobie, że po obrażaniu mnie przez zgryźliwego
                            i belli1 zacznę przepraszać za coś czego nie zrobiłam, że zacznę
                            udowadniać, ze nie jestem złym człowiekiem, chamką ze słoma w butach
                            to szczerze mówiąc Was pogieło
                            gdybyście byli ludźmi, którzy faktycznie chcą pomóc zwierzętom, to
                            moje wypowiedzi byłyby inne, ale Waszym głównym zadaniem jest
                            obrażanie, a ja nie zamierzam zniżac się do tego poziomu, wolę się
                            ponabijać bo na nic innego nie zasługujecie
                            nauczcie sie czytać ze zrozumieniem, ruszcie dupę by pomóc
                            zwierzętom, a potem oceniajcie tych co coś robią
                            a teraz drogie dzieci pocałujcie Misia w.....nos, a internet nie
                            jest anonimowy, chociaż sie tu niektórym tak wydaje
            • demonsbaby Re: ku przestrodze 02.07.08, 12:19
              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

              > demonsbaby napisała:
              > Jej działania - nie można ująć, że nic nie robi - bo działa
              > > aktywnie - o czym miałam okazję się przekonać.
              >
              > ja rowniez
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=81617170
              > i zastanawiam sie czy osoba o ograniczonej poczytalnosci lub
              problemach z
              > srodkami odurzajacymi (inaczej nie moge interpretowac tego tematu)
              moze zajmowa
              > c
              > sie zwierzetami? jesli ja znasz porozmawiaj z ta pania i namow na
              jakas terapie
              > .
              > tu juz mowie bardzo powaznie, bo widze ze zwierzeta maja powazny
              problem pod
              > plaszczykiem milosci


              Nie wiem zgryżliwy co mam ci odpowiedzieć ... aczkolwiek żałuję, że
              nie wdałeś się ze mną w dyskusję na temat j/w (a szczególnie w
              zakresie tematu postu - zadalam konkrente pytania - otrzymałam żadne
              odpowiedzi). Z bellą upatrzyliście sobie kilka fragmentów, z którego
              dorobiliście teorię albo rzeczywiste zarzuty - przy czym pozbawileś
              mnie szansy zrozumienia o co chodzi.
              Staram się zachowac jak najbardziej obiektywizm:
              - na wątek "nieodpowiedzialności / głupoty/ bicia / nieumiejętności
              rozpoznania płaci (i tutaj nie czarujmy się ... znam tez takie
              przypadki - mimo zakupu psa w komplecie z ksiażeczką szczepień -
              gdzie wyjaśniam po zakończeniu zestawu szczepień szczeniaka,
              następne wypadają średnio przed upływem roku - pańciowie
              rzeczywiście mogli wrzucić książeczkę do szuflady i eufroii
              posiadania yorko-szmorka zapomnieli co mają. Nadmieniam, że pieski
              potrafią dość długo sikać jak "suczki" ;) ... z drugiej strony,
              jesli sie psem człowiek przestal interesować i przypiął do budy na
              dworze ... )
              Co do dominiki ... wracając w kwestii zachwiań psychicznych i mojej
              znajomości tematu ... Milczę. Znam - od strony ratowania zwierząt i
              jako osobie szczerze zaangazowanej - nie mogę nic zarzucić.

              Twierdzę nadal, że mówimy o nieodpowiedzialności, głupocie ... etc.
              Skoro objawy zaniedbania / kretyznizmu zostały zrelacjonowane skąd
              ten atak i opluwanie. Wniosek, że potecjalni "aktywiści" na rzecz
              zwierząt mają odstraszac "potencjalnych klientów"...

              Otóż zgryzliwy - jesli ratuję psa rasy cieszącej się złą sławą ...
              jestes pewien, że wsadzę takiego osobnika w nieodpowiednie łapy???
              Nie, najpierw udowodnię sobie i zainteresowanym, że taka osoba się
              nadaje - dla psiacza. I nie prowadze chywtów marketingowych. Nie
              sprzedaję tez samochodu.
              Rozumiem - papiery adopcyjne, cały w twoim mniemaniu cyrk ... To
              taki trochę (dla mnie nad wyrost - z tytułu braku odpowiedniej
              legislacji) styl z zachodu ... Adoptujesz zwierzę ... ktoś się
              poświęcił i zabrał / odchował/ wyleczył - daje Tobie - chce być
              pewien, że skoro tymczasówka wkłada w chów psiacza serce - to w
              twoim domu ma mieć zapewnione zblizone / takie same warunki. Owszem
              w krajach zachodnich, gdzie legalnie działają słuzby w stylu
              RSPCA "podopieczni" pozostają do końca życia własnością organizacji
              i w przypadku stwierdzenia zaniedbań - taki zwierz jest bezpowrotnie
              odbierany.
              • Gość: bella1 Re: ku przestrodze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 13:01
                Zeby wstrzymac mnie przed wskazaniem na niekonsekwencje...- wskaz tekst,ktory
                napisalam ,a ktory jest obrazliwy.
                • demonsbaby Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:02
                  Gość portalu: bella1 napisał(a):

                  > Zeby wstrzymac mnie przed wskazaniem na niekonsekwencje...- wskaz
                  tekst,ktory
                  > napisalam ,a ktory jest obrazliwy.

                  Ja gdzieś śmiałam stwierdzić, że rzucone zostały "obrażliwe
                  epitety"??? :)
                  • Gość: bella1 Re: ku przestrodze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 13:05
                    Nie Ty....Wpisalam pod ostatnim...:)
                    • demonsbaby Ludzie psiarze i potencjalni nabywcy 02.07.08, 13:09
                      ;)
                      Be zbędnych emocji ... obrzucanie się gównem nie lezy nikomu na
                      duszy, a już szczególnie nie temu psiaczowi.
                      Zgryżliwy nie graj teraz aniołka - sam wsadziłes kij w mrowisko i
                      bella ci jeszcze pomogła rozdmuchać burzę ;)

                      Trochę poważniej ... mówię do nie-psiarzy ;)
                      Czy kwestia sprawdzenia potencjalnego domu "nabywcy" - jest zlą
                      ideą?
                      Jesli tak, dlaczego?

                      Czy kwestia - rozeznania się w wraunkach - i ułożenia w
                      słowa "skrajny debilizm" - jest niesłuszna? W odnisieniu do tego
                      psa - Miśki, jest nieuzasadniona? Dlaczego?

                      Dziękuję jak mnie ktoś oświeci ...
                      • Gość: zgryzliwy Re: Ludzie psiarze i potencjalni nabywcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 13:30
                        demonsbaby napisała:
                        Zgryżliwy nie graj teraz aniołka - sam wsadziłes kij w mrowisko

                        i co? trafiona zatopiona...
                        • demonsbaby Re: Ludzie psiarze i potencjalni nabywcy 02.07.08, 13:37
                          Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                          > demonsbaby napisała:
                          > Zgryżliwy nie graj teraz aniołka - sam wsadziłes kij w mrowisko
                          >
                          > i co? trafiona zatopiona...

                          Ja ... dlaczego? Cały czas moje pytania zostały bez odpowedzi ...
                          "kij w mrowisko" - owszem. Masz jakiegos "konika"? W czymś się
                          konkretnym specjalizujesz? Okreslę się, tak ... (JA NADAL NIE WIEM
                          O CO CHODZI Z ZUZIĄ I NIKT NIE RACZYŁ MNIE OŚWIECIĆ SKĄD TEN "ATAK")
                          Gdybyś był fachowcem w konkretnej dziedzinie i w tej dziedzinie -
                          niekoniecznie (zakładam) z twojej winy trafiła by się po żołniersku
                          mówiąc "wtopa" ... chciałbyś mieć doszywane łaty w kolejnych
                          przedsięwzięciach, a kolejne twoje wyiłki spotykałyby się z murem???

                          Wytłumacz mi, czy wg. ciebie takie traktowanie psa nie zasługuje na
                          krytykę? Bo w moim owszem, ale śmiem się uznawac za pasjonta
                          konkretnej rasy, mając na uwdzę dobro każdego zwierzaka ... bo jakiś
                          świr mnie tam lekko męczy pod tym kątem. Mówię szczerze ... ze
                          strony pomocy w uratowaniu chociazby jednego psa, nakarmienia
                          bezdomnych kotów, pomocy w sparwdzeniu jednej ze zbieraczek - tutaj
                          moglam liczyć na pomoc.
                          Czy za słowa krytyki - w moim mniemaniu słusznej - nalezy pluć na
                          człowieka i szukac kontrargumentów na zasadzie:
                          - papier adopcyjny ...
                          - zuzia (nie wiem o co chodzi) ....
                          - you tube - tym bardziej nie wiem o co chodzi ...
                          • Gość: zgryzliwy Re: Ludzie psiarze i potencjalni nabywcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 13:43
                            nawet nie czytam twoich odpowiedzi. czy naprawde tak trudno zrozumiec ze caly
                            czas pisze o twojej znajomej?
                            • demonsbaby Dzięki za rzeczowosc wypowiedzi 02.07.08, 18:03
                              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                              > nawet nie czytam twoich odpowiedzi. czy naprawde tak trudno
                              zrozumiec ze caly
                              > czas pisze o twojej znajomej?

                              i własne obnażenie "pobudek". Tym samym potwierdzasz brak słuszności
                              swojej argumentacji i robienia zgrzytów dla zgrzytów ...
                              Nie czytasz innych postów, bo ważna jest JEDYNA TWOJA SŁUSZNA RACJA -
                              rozumiem tzw. "trollizm".
                              Nie możesz pisac akurat o dominice, z tego co widzę jej wyczynów nie
                              znasz. Oszacowałes je na 2 wersach - mając na myśli przypisanie jej
                              dzialań, z którymi nic wspólnego nie miała.

                              Z drugiej beczki - napisała prosto z mostu jak do "psiarzy" i tu
                              żaden efekt "zdziwienia" by się nie pojawił, gdyby ci własnie byli
                              odbiorcami... Pewnie u ciebie pojawiłaby się taka oznaka nawet nie
                              jedna, gdybyś na jednym z psich forów pochwalił dokarmianie
                              psa "chappi". Stos i samozapłon gotowy... Mówimy o pasjonatach.

                              Patrząc z mojej perspektywy ... może nie do końca zachowuję chłodny
                              obiektywizm, sądzę, że gdybym psa odbierała, skonfrontowała warunki -
                              na podobny komentarz bym się skusiła wobec odpowiedzialności czy
                              jej braku w przypadku właścicieli. Nie mniej nie wiem czy dałabym
                              się wciągnąć w utarczki słowne ... Chciałabym również zobaczyć w
                              twoim wykonaniu - chłodną pozę |jak na razie bawisz się w
                              prowokowanie, rzucanie suchych sloganów nie do końca wiążących, a
                              jednoczesnie podsycasz ogień - co nie mniej jest wiążące z twoim
                              nickiem) - w sytuacji gdyby twoim działaniom przyszywac łaty, z
                              którymi nie masz nic wspólnego.

                              Z własciwej sobie tezy "ludzie ze stowarzyszeń / fundacji /
                              wolonatariatu to nwiedzenie psychole, którym nie lezy na serc dobro
                              psa... Zastanawiałeś sie kiedyś nad stopniem uświadomienia
                              przeciętnego nabywcy psa nad konsekwencjami jego posiadania? Nie
                              sądzę, sam zresztą przyznałeś, że twoja celowośc wypowiedzi jest
                              jedna - ATAK NA CZŁOWIEKA, jednak w jednym musze przyznać tobie i
                              belli rację - nie agresją człowiek "innowacyjne" podejście powinien
                              przedstawiać. U nas niestety - odpowiedzialność za życie psa
                              jest "INNOWATORSKA"

                              Co do Zuzi ... No cóż ... słowa krytyki - ZASŁUŻONE, o ile powodem
                              oddania była agresja ... ale nie dziwi Cię, że pies jednak przebywa
                              w czyimś domu i do tej agresji tam nie dochodzi ???... w innym razie
                              tam by nie był.
                              • Gość: zgryzliwy Re: Dzięki za rzeczowosc wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 18:28
                                jakie sa zas twoje pobudki obrony osoby niezrownowazonej emocjonalnie? krotko i
                                konkretnie - umiesz? bez kopiowania moich tez jako twoich?
                                • demonsbaby Re: Dzięki za rzeczowosc wypowiedzi 02.07.08, 19:28
                                  Obrony osoby ... czy postawy, którą W TYM PRZYPADKU (psa zwanym
                                  Miśka) WYKAZAŁABYM PODOBNĄ? Pytanie na pytanie, tak w twoim stylu
                                  zgryzliwy - gdzie kopiuje twoje wypowiedzi podpsiuję, że są moje?
                                  • Gość: zgryzliwy Re: Dzięki za rzeczowosc wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 19:45
                                    demonsbaby napisała:
                                    gdzie kopiuje twoje wypowiedzi podpsiuję, że są moje?


                                    quick response
                                    Gość portalu: zgryzliwy napisał(a): 02.07.08, 13:45
                                    > Zgryzliwy....znajdz jeden post moim palcem......POmoz im......

                                    to kazdy w ktorym masz czelnosc watpic w ich jedyna sluszna droge


                                    demonsbaby napisała: 02.07.08, 18:03
                                    bo ważna jest JEDYNA TWOJA SŁUSZNA RACJA

                                    rozmowe z toba uwazam za zakonczona. chec obrony tylka "mariolki" ktora
                                    przyniosla wstyd swoim dziecinnym i prostackim zachowaniem oderwala cie od
                                    reali. teraz mam 200% pewnosci ze byla jedna z tych ktorzy wtedy pluli na tego
                                    faceta pod tym badz innym nickiem. jak napisalas brak ci obiektywizmu. mi nie i
                                    widze nie tylko mi ale rowniez osoba zwiazanym z wasza "sekta" wzajemnego
                                    poparcia. nie wazny rezultat wazne pochwaly, jakie to... zalosne. zegnam nie
                                    licz na dalsze wpisy
                                    • demonsbaby No żałuję 02.07.08, 19:59
                                      ...z tego co widzę nastąpił zanik rzeczowości wypowiedzi,a tym samym
                                      kontrargumentacji.
                                      • Gość: Z doskoku Re: No żałuję IP: *.centertel.pl 02.07.08, 20:18
                                        Czy on kobieto musiałby Ci w twarz jeszcze napluć, żebyś zrozumiała, że właśnie
                                        on Ci wyżej podsunął TWÓJ WŁASNY cytat przy którym brak Ci słów?
                                        • demonsbaby Re: No żałuję 02.07.08, 21:01
                                          Gość portalu: Z doskoku napisał(a):

                                          > Czy on kobieto musiałby Ci w twarz jeszcze napluć, żebyś
                                          zrozumiała, że właśnie
                                          > on Ci wyżej podsunął TWÓJ WŁASNY cytat przy którym brak Ci słów?


                                          buahaha ... ale "jaki własny cytyat" - świadczący o licytacji na
                                          argumenty, czy braku udowdonienia mi "plagiatu"?
                              • Gość: zgryzliwy Re: Dzięki za rzeczowosc wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 18:32
                                demonsbaby napisała:
                                z tego co widzę jej wyczynów nie
                                > znasz.

                                to "mariolka" potrafi jeszcze wiekszy chlew zrobic? nie widzisz jej prostactwa
                                czy po prostu dla ciebie to normalny tryb wypowiedzi? i znow prosba - zamknij
                                sie w ok. 300 znakach
                                • demonsbaby Re: Dzięki za rzeczowosc wypowiedzi 02.07.08, 19:38
                                  nie wiem czy "mariolka", ale z chlewem w stosunku do działań - nie
                                  mam wątpliwości, że żadnych cech wspólnych nie ma ... I cały czas
                                  kusisz się o prowokowanie do pieszych, osobistych wycieczek - które
                                  sam zacząłeś ... zrozumiałe byłoby dla mnie, gdybyś jej działania
                                  obnazyl pod kierunkiem krecenia dobrego biznesu. Jak na razie
                                  sprowadzasz sprawę do zaczepek, na które zareagowała. Oczywiście
                                  wiem, że rozmawiam z laikiem w tym zakresie - jezeli idzie o stopień
                                  uświadomienia z zakresu odpowiedzialności za życie psa ... stąd mój
                                  brak "agresywnych" odpowiedzi - mimo jakiś tam kierowanych do
                                  mnie "gnojków". Wychodzę z założenia uczyć, uczyć i uświadamiać.
                                  Niwe każy widac potrafi być stonowanym, a chamstwa tolerowac nie
                                  musi. I w tych 300 mi nie wyszło ...
                        • dominkadg Re: Ludzie psiarze i potencjalni nabywcy 02.07.08, 13:46
                          zgryźliwy, za wysokie progi na Twoje nogi, zebyś mógł uznać, za
                          zatopioną
                          jesteś zwykłym chamem, ale jakoś mnie to nie dziwi, wręcz odwrotnie
                          Twoja irytacja, brak rzeczowych argumentów, chamskie odzywki od
                          samego początku bawią mnie
                          starasz sie odwrócić kota ogonem, ale jeszcze trochę Ci do tego
                          brakuje
                          nic na to niestety nie poradzimy, że jesteś prymitywem, który na
                          siłę stara się wykreować na inteligenta - i teraz, zeby nie było
                          niedomówień, nie obrażam Cię, stwierdzam jedynie fakt
                  • Gość: zgryzliwy Re: ku przestrodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 13:20
                    ruszcie dupe, pieprzycie, zrob sobie dobrze, watpy itd itp.

                    www.youtube.com/watch?v=8hmaR0DDxbk&feature=related
                    • demonsbaby Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:23
                      Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                      > ruszcie dupe, pieprzycie, zrob sobie dobrze, watpy itd itp.
                      >
                      a tego już zupełnie nie rozumiem. Zarzucasz dominice chamstwo
                      tudziez rozchwianie eomjonalne ... pod moim postem wrzucasz nie
                      bardzo rozumiem z jakiego zakresu tematykę?
                      • Gość: bella1 Re: ku przestrodze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 13:26
                        Demon - pomoz Dominice....Znajdz obrazliwy post mojego autorstwa.
                        • demonsbaby Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:30
                          Gość portalu: bella1 napisał(a):

                          > Demon - pomoz Dominice....Znajdz obrazliwy post mojego autorstwa.

                          Ale co wy ludziska ode nmie chcecie ??? :) Ja się nie bawię w
                          szukanie kto komu kiedy jak ... Zadałam kilka pytań w temacie wątku -
                          znaczy prawidlowości oszacowania sytuacji i tudziez "zelżenia"
                          włascicieli ... gdzie to jest??? Bo mam problemy z oszacowaniem
                          sytuacji. I jaka zuzia ??? O co z nią chodzi?
                          • Gość: bella1 Re: ku przestrodze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 13:34
                            Zgryzliwy....znajdz jeden post moim palcem......POmoz im......
                            • Gość: bella1 Re: ku przestrodze IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 13:44
                              Nie ma?......Ale od czego wyobraznia i nadinterpretacja......
                              Latwo zrobic krzywde?
                              Zbieram swoj brudnopis i spadam....To byla wazna lekcja......
                              • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:49
                                nie, nie ma bella1, bo gdybyś czytała uważnie zobaczyłaś, że kieruję
                                swoją wypowiedź zarówno do Ciebie jak i do zgryźliwego
                                niestety, obawiam się, ze z tej lekcji nic nie wyciagnęłaś
                                a na pewno, w najmniejszym swoim poczynianiu nie pomogłaś psu i tu
                                się różnimy, ja sie staram budować, a Ty sie starasz niszczyć, ale
                                skoro nie umiesz nic innego, to Twoja droga
                                żyj dalej w przekonaniu, ze Ty jesteś ok, a ja nie
                                szczerze mówiąc - wali mnie to :D
                            • Gość: zgryzliwy Re: ku przestrodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 13:45
                              Gość portalu: bella1 napisał(a):

                              > Zgryzliwy....znajdz jeden post moim palcem......POmoz im......

                              to kazdy w ktorym masz czelnosc watpic w ich jedyna sluszna droge
                              • Gość: bella1 ........... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.07.08, 13:48
                                :) ...i dzieki.
                          • Gość: zgryzliwy Re: ku przestrodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 13:41
                            demonsbaby napisała:
                            I jaka zuzia ??? O co z nią chodzi?

                            to co wychodzi ze do tej pory pisalas o czyms o czym nie masz pojecia. ok to ci
                            wytlumacze.
                            calkiem niedawno byl tu podobny temat. szukano domu dla suczki zuzi. byly
                            slodkie ochy i achy. w koncu pojawil sie jakis facet wzial psa. wielbiono go i
                            milowano. ale po jednym dniu ja oddal gdyz pies byl w stosunku do niego
                            agresywny. zelzono go od najgorszych ze jest wrecz smieciem ludzkim drac sie
                            nawet na niego ze pies do wlasciciela moze sie nawet przyzwyczajac latami(!!!).
                            goscia ktory sie przyznal ze sobie z nia nie poradzi po prostu obrzucono gownem
                            w sposob prostacki identyczny z subtelnoscia naszej forumowej "mariolki".to na
                            celu mial moj pierwszy post z zapytaniem czy to ta sama holota od zuzi. okazalo
                            sie ze chyba nie ta sama ale PR identyczny.
                            bardzo ciesze sie ze sa ludzie gotowi pomoc zwierzetom, ale niech oni nie
                            zapominaja zeby miedzy ludzmi zachowywali sie tez... po ludzku. podkreslam -
                            sloma z butow
                            • demonsbaby Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:43
                              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                              > demonsbaby napisała:
                              > I jaka zuzia ??? O co z nią chodzi?
                              >
                              > to co wychodzi ze do tej pory pisalas o czyms o czym nie masz
                              pojecia. ok to ci
                              > wytlumacze.
                              > calkiem niedawno byl tu podobny temat. szukano domu dla suczki
                              zuzi. byly
                              > slodkie ochy i achy. w koncu pojawil sie jakis facet wzial psa.
                              wielbiono go i
                              > milowano. ale po jednym dniu ja oddal gdyz pies byl w stosunku do
                              niego
                              > agresywny. zelzono go od najgorszych ze jest wrecz smieciem
                              ludzkim drac sie
                              > nawet na niego ze pies do wlasciciela moze sie nawet przyzwyczajac
                              latami(!!!).
                              > goscia ktory sie przyznal ze sobie z nia nie poradzi po prostu
                              obrzucono gownem
                              > w sposob prostacki identyczny z subtelnoscia naszej
                              forumowej "mariolki".to na
                              > celu mial moj pierwszy post z zapytaniem czy to ta sama holota od
                              zuzi. okazalo
                              > sie ze chyba nie ta sama ale PR identyczny.
                              > bardzo ciesze sie ze sa ludzie gotowi pomoc zwierzetom, ale niech
                              oni nie
                              > zapominaja zeby miedzy ludzmi zachowywali sie tez... po ludzku.
                              podkreslam -
                              > sloma z butow


                              I dziękuję ...
                              • szarotka11 Re: ku przestrodze 02.07.08, 14:08
                                Ludzie!
                                opamiętajcie się!
                                Chyba chcieliście znależć dom dla Misi!
                                Dla przedstawienia swoich "jedynie słusznych opinii" załóżcie inny wątek.
                                DAJCIE SZANSĘ MISI
                            • esmeralda_2 Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:49
                              Zgryźliwy i tutaj masz rację. Te całe towarzystwo, nie wie jak się pomaga i
                              obarcza innych ludzi problemem, a sami tego problemu na siebie nie biorą i tylko
                              mają te poczucie, że oni są dobrzy, tylko zapominają, że diabeł też w nich siedzi.
                              • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 13:53
                                esmeralda tak sie składa, ze za własne pieniądze dajemy ogłoszenia
                                dla tego psa i tak się składa, ze to my szukamy jej domu, nie Ty
                                więc zmiłuj się kobieto bo już w ogóle bredzisz
                                a co do Zuzi, powtarzam, nie ja ją ściągnęłam do szczecina, nie ja
                                ją adoptowałam, na naszej stronie pojawił sie tylko anons o tym, że
                                szuka domu, a wszystko było koordynowane przez dogomanię
                                tylko, ze trzeba się wykazać umiejętnością czytania a nie
                                przypinania mi cudzych łat
                                • ziege77 Re: ku przestrodze 02.07.08, 14:00
                                  zgryzliwy a ty kim jestes skoro ja jestem holota - wypraszam sobie !!!!
                                  czasami lepiej sie zamknać
                                  Zuzia to calkowicie inny temat o ktorym TY gó.. wiesz
                                  skoro tak bardzo przejoles sie jej losem to caly czas Zuza jest do wziecia
                                  jest w domu tymczasowym w Warszawie
                                  jesli chcesz podam ci tel do dziewczyny!!!
                                  co do stowarzyszenia to ono nie mialo nic wspolnego!z adopcja Zuzy!!
                                  a na koniec
                                  wszyscy milosnicy zwierząt
                                  moze zakonczmy te wasnie
                                  my bedziemy szukac Misce, Zuzi i innym zwierzakom domu a Wy od czasu do czasu
                                  zagladnijcie na strony stowarzyszen , fundacji i schronisk dzialajacych na rzecz
                                  zwierzat i przygarnijcie jakies zwierzatko to pomaga w wielu dziedzinach a
                                  najbardziej na zdrowie psychicznie i fizyczne :)

                                • esmeralda_2 Re: ku przestrodze 02.07.08, 14:17
                                  Po prostu przypomniał mi się Bruno. Niestety niektóre są psy nie do uratowania.
                                  Przez taka właśnie dobroć, przez chciejstwo pomocy krzywdzi sie innych ludzi, a
                                  nawet jak sie anons umieszcza, to sie sprawdza, bo to jest po prostu
                                  odpowiedzialność.
                                  • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 14:25
                                    esmeralda, sprawdź sobie jak funkcjonuje nasza strona
                                    są adopcje koordynowane przez nas i są wtedy podowane numery
                                    telefonów do nas
                                    i są akcje, które zgłaszają ludzie i wtedy są ich dane, tam jest też
                                    umieszczona informacja, że nie bierzemy za to odpowiedzialności,
                                    gdyż nic nie wiemy na temat tych zwierząt ani tych ludzi
                                    po Zuzię z tego co wiem to zgłosił się akurat wtedy cżłowiek, nie
                                    przez naszą stronę, ale z dogomanii
                                    a Bruno został uśpiony, chociaż Sandra starała sie go uratowac i
                                    Bruno też nie był przez nas wystawiany do adopcji
                                    była to sprawa TOZ, schronu i innych osób
                                    więc sprawdźcie wpierw przy jakich adopcjach bylismy, co robiliśmy,
                                    a nie na dzień dobry zostajemy obrażeni i przyszywa nam sie cudze
                                    łaty, bo komuś sie nawet czytać nie chce
                                    • esmeralda_2 Re: ku przestrodze 02.07.08, 14:44
                                      Ja tylko pamietam, co wtedy pisałyście na forum.Przecież nie piszę, że źle
                                      robicie, tylko, że chciejstwem czasami się krzywdzi, a takie pisanie,że jest
                                      informacja, że nie bierzemy za to odpowiedzialności,
                                      > gdyż nic nie wiemy na temat tych zwierząt ani tych ludzi, to jest dobre dla
                                      ludzi żerujących na psiej nędzy i na czyjeś naiwności, bo chyba nie wszyscy to
                                      czytają. Jeżeli się szanujecie i faktycznie chcecie pomóc, to sprawdzajcie lub
                                      zabezpieczajcie sie na inny sposób.
                                      • dominkadg Re: ku przestrodze 02.07.08, 15:13
                                        kto, co i kiedy niby wtedy pisał na forum?
                                        tu masz wątek, który był na blogu prowadzonym przeze mnie
                                        zwierzetawokolnas.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
                                        sprawę opisywały:
                                        Joanna Sieradzińska
                                        Ewa Czerniawska
                                        Anna Kiepas-Kokot
                                        i powiedz mi łaskawie, kto to jest "pisałyście"??, bo ja raczej wiem
                                        co pisuję i nie wiem z kim miałabym się tym dzielić
                                        ponieważ widzę, ze jesteś zorientowana w temacie - prosze podaj mi
                                        przepisy prawne i rozwiązania prawne, dzieki którym będę mogła się
                                        zabezpieczyć i nie będę musiała pisać, na forum, ze akurat o tych
                                        zwierzakach nic nie wiem i tylko ich opiekunowie mogą coś powiedzieć
                                        a może uważasz, ze lepiej tych ludzi, którzy nie wyrzucają
                                        zwierzaka, tylko proszą nas o umieszczenie ich danych, że chcą oddać
                                        zwierzaka posłać do diabła? może wtedy trafią do schroniska, na
                                        ulicę, albo do lasu, ale w końcu co mnie to będzie ochodzić,
                                        przecież ja mam się szanować, a nie starać się pomagać zwierzakom
    • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 02.07.08, 15:18
      z mojej strony to już EOT, zdjecia suni są na naszej stronie
      Ci którzy będa chcieli pomóc, super
      reszta niech zacznie się orientować w stowarzyszeniach, które
      istnieją, tym co robimy a czego nie, bo nie chce mi sie udawadniać,
      że to jest akurat nasza robota, a ta nie
      atak, który się rozpoczął z pomaganiem ma tyle wspólnego co ja z
      Mesjaszem i szczerze mówiąc robi mi się nie dobrze
      życzę powodzenia i trwania w dalszym przeświadczeniu, że my jesteśmy
      beznadziejni, o przepraszam, nie my - tylko ja, a Wy jesteście tacy
      cool
      tylko zmiłujcie sie nad sobą i zacznijcie czytać uważnie, ze
      zrozumieniem, bo ciągle będziecie ludziom zarzucać coś czego Ci nie
      zrobili
      a ja dalej będę starała sie powiększyc liczbę z 72 na większą,
      biorąc jednak pod uwagę to kim sa potencjalni adoptujący
      • Gość: renche Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 22:07
        jeżeli z psem nadal aktualne to może zabierze go Julka ?
        daj znac przez Andrzeja L.
        • Gość: gość Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 00:12
          Za dużo jadu w tym stowarzyszeniu by uwierzyć w jego dobre intencje
          • szarotka11 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 03.07.08, 14:08
            Masz rację. Ludzie zniechęcacie swoimi jadowitymi postami innych do traktowania
            was poważnie. Szkoda, bo taka pomoc cierpiącym i bezdomnym zwierzakom to
            wyjątkowa sprawa. Tylko z sensem i bez zacietrzewienia...
    • unfathomable2 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 04.07.08, 11:49
      przeczytałam cały wątek, chociaż nie było łatwo;

      nie przygarnę tego psa bo nie mam na to warunków ale skłaniam się ku kilku
      opiniom które już się tu pojawiły: gdybym chciała zabrać zwierzaka do domu, nie
      skorzystałabym z pomocy autorki wątku, a i z samej fundacji też nie bardzo; bo
      jeśli miałabym spotkać tam tak zajadłych, niesympatycznych, jadowitych ludzi jak
      autorka to dzięki wielkie;

      a szkoda, bo cel szczytny...
      • bella1 Re: głupota ludzka nie zna granic :( 04.07.08, 12:00
        Z zupelnie innej strony....To nie o fundacji....,a o psie w potrzebie....Czy nie
        lepiej wygarniac zwierzaki ze 'zlych lap"?
        • dominkadg Re: głupota ludzka nie zna granic :( 04.07.08, 13:39
          tak tylko w kwestii wyjaśnienia, ten pies nie jest u nas, więc nie
          macie co się przejmować, że pomagając jemu pomagacie nam
          i dziękuje wszystkim za tyle komplementów, jestem pod wielkim
          wrażeniem
          to, że akurat nie weźmiecie zwierzaka, dla którego szukamy domu to
          naprawdę nie nam robicie na złosć, chociażby pewnie bardzo byście
          chcieli
          my się nie musimy tym zajmować, nam za to nie płacą, my poprostu
          widząc i spotykając zwierzaka w potrzebie staramy sie znaleźć dom
          dla niego, ale wybaczcie, żebym pozwalała sie obrażać i zeby ktoś
          zarzucał mi coś czego nie zrobiłam
          a i tak uważam, ze długo starałam sie wytłumaczyć, ze to nie od nas
          szła Zuzia jak i również, że przedmiotowe traktowanie zwierząt jest
          dla mnie głupotą
          a teraz życzę dalszego, miłego szkalowania mojej osoby, enjoy
          yourselves
          • Gość: Prof.Miodek Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:05
            dominkadg napisała:
            yourselves
            Używając języków obcych starajmy się je znać
            • Gość: złośliwy Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 15:23
              Miodek naucz się zwrotnych i potem się wymądrzaj
              • Gość: Prof.Miodek Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 15:40
                Szanowny Pan dalej rzuca się na forumowiczy nie rozumiejąc całkowicie sensu
                mojej wypowiedzi
                • Gość: złośliwy Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 15:57
                  a był w niej sens?? i jakie rzucanie - to już nadinterpretacja Panie
                  Miodek
      • motylembylam Re: głupota ludzka nie zna granic :( 04.07.08, 13:30
        też przeczytałam, a również swtierdzam, że nie było łatwo
        ale ja z kolei uważam, że bez podstaw została ona zaatakowana,
        trudno się dziwić, że po takich tekstach złośliwego i po
        tłumaczeniu, które szło na marne zareagowała w ten sposób
        nie uważam, że powinna dawać się obrażać, niby dlaczego?
        a tłumaczenie się, że nie pomogę psu bo ludzie którzy chcą mu pomóc
        mi nie odpowiadają jest marnym wytłumaczeniem na brak pomocy ze
        własnej strony
        i szczerze mówiąc wpsółczuję ludziom, którzy chcą coś w tym mieście
        robić, większość wątków działaczy jest w dość dziwny sposób
        traktowana, a później ludzie mają pretensje, że panuje zobojętnienie
        ja na miejscu dominki rzuciłabym to w cholerę, niech się inni martwią
        bo zamiast spokojnych rad, podpowiedzi było obrażanie
        z tego co mają na stronie to robią to w swoim własnym wolnym czasie
        i nie dość, że mają do czynienia ze zwierzakami potrzebujacymi
        pomocy to jeszcze z małostkowymi i sfrustrowanymi ludźmi, którzy
        uważają, że wiedzą lepiej jak pomagać zwierzakom, tylko nic w tym
        kierunku nie robią
        współczuję, ja bym to miała gdzieś
    • unfathomable2 Re: do dominki 04.07.08, 15:27
      No ale przyznaj sama dominka, poniosło Cię i chyba zupełnie niepotrzebnie. Ja
      Cię nie szkaluję ani nie obrażam, stwierdzam tylko fakt że jesteś zajadła i
      niesympatyczna bo taki obraz siebie wykreowałaś w tym wątku wdając się w
      pyskówki z kimś komu nie starczyło odwagi by się zalogować. I kto (to przecież
      oczywiste) spędza swój wolny czas wysnuwając, często niesłuszne zarzuty wobec
      innych. Od niego (i od innych mu podobnych) niczego innego się nie spodziewam,
      ale od Ciebie jako od osoby która reprezentuje na tym forum ważne i potrzebne
      stowarzyszenie wymaga się jednak pewnego poziomu kultury. Ty wymagasz jej od
      pani w sklepie, w urzędzie, od bileterki w kasie, bibliotekarki, lekarza w
      przychodni, słowem każdego kto reprezentuje instytucje z którymi stykasz się w
      swoim życiu. Podobnie jest ze mną: Ty reprezentujesz fundację, dlatego wymagam
      od Ciebie kultury, opanowania i pewnego profesjonalizmu.
      Napisałaś: "to, że akurat nie weźmiecie zwierzaka, dla którego szukamy domu to
      naprawdę nie nam robicie na złość, chociażby pewnie bardzo byście chcieli" -
      sama widzisz, w tym zdaniu odnosisz się także do mnie, bo ja też tak jak inni
      nie wezmę tego psa. Napisałam dlaczego i uważam że nie biorąc go do miejsca w
      którym nie miałby warunków na rozwój nie robię nic złego a Ty na mnie skaczesz,
      znowu z jadem i sarkazmem. Dlatego nie dziw się że będę starała się unikać
      kontaktu z Tobą i Twoim stowarzyszeniem.
      Troszkę dystansu :)
      • dominkadg Re: do dominki 04.07.08, 15:55
        owszem poniosło mnie bo powinnam wiedzieć, że ludzie , którzy
        zaczynają od ataku i nie chcą słuchać żadnych wytłumaczeń są zerem i
        niewarci dyskusji
        wybacz - miej o mnie zdanie jakie Ci się żywnie podoba, nie
        zamierzam pozwalać sie obrażać i tyle, i nie widzę powodu dlaczego
        mam pozwalać na siebie pluć i się usmiechać
        ciekawe tylko, ze jedynie mnie byłas wstanie ocenić a nie wypowiedzi
        tych, którzy zaczęli
        więc może i ja jestem niesympatyczna, zajadła etc, ale Ty za to
        jestes nieobiektywna i tyle
        i sorry, ale ja tu nie zabiegam o popularność ani o kontakty
        a wypowiedź była nie tylko do Ciebie skierowana
        Ty będziesz unikać mnie i stowarzyszenia, a ja będę unikać ludzi
        obrażajacych mnie, nieobiektywnych, którzy ferują wyroki jednostronne
        i tyle, EOT
        • Gość: gość Re: do dominki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 19:38
          > zaczynają od ataku i nie chcą słuchać żadnych wytłumaczeń są zerem i
          > niewarci dyskusji

          jak widać twoja metoda obrony przed atakiem to rzucanie obelgami i obrażanie innych, pamiętaj, że nawet jeśli argumenty w dyskusji są słuszne, to twój ton i forma wypowiedzi są nie do przyjęcia
          • Gość: gość Re: do dominki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:41
            Żeby pomagać zwierzętom trzeba także kochać ludzi, bo tylko dzięki nim można pomóc.
        • Gość: RR Re: do dominki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:42
          dominkadg napisała:
          ludzie , którzy
          zaczynają od ataku i nie chcą słuchać żadnych wytłumaczeń są zerem i
          niewarci dyskusji

          Jezu co za obmierzły babsztyl!!! Jej naprawdę tylko zwierzęta zostały bo ta
          faszystka nienawidzi ludzi!!!!
          • Gość: bella1 Re: do dominki IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.07.08, 22:45
            Adopcja wirtualna towarzystwa 'Zwierzeta wokol nas'...........poprosze o
            rozszerzenie tematu...
            • Gość: bella1 Re: do dominki IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.07.08, 23:31
              I jeszcze jedno pytanie....Towarzystwo pomoglo 72 przypadkom....W ilu
              przypadkach - znalezienie domu bylo niemozliwe i co stalo sie z tymi
              zwierzetami.....
              • ziege77 Re: do dominki 05.07.08, 15:51
                Gość portalu: bella1 napisał(a):

                > I jeszcze jedno pytanie....Towarzystwo pomoglo 72 przypadkom....W ilu
                > przypadkach - znalezienie domu bylo niemozliwe i co stalo sie z tymi
                > zwierzetami.....

                napisze Ci w tajemnicy
                powiezlismy je do baruz kuchnia wietnamska w Gryfinie zaraz koło granicy z
                Niemcami !jedz sprawdz smacznego
                • Gość: ... Re: do dominki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 16:56
                  ziege77 napisała:
                  > napisze Ci w tajemnicy
                  > powiezlismy je do baruz kuchnia wietnamska w Gryfinie zaraz koło granicy z
                  > Niemcami !jedz sprawdz smacznego

                  To by nikogo nie zdziwiło czytając te posty.

                  Nikt nie zauważył jednej rzeczy. Że nienawidzą ludzi to jedna bajka, ale
                  patrzcie z jaką nienawiścią ci obrońcy psów piszą o tych yorkach.
                  • Gość: bella1 Re: do dominki IP: *.hsd1.fl.comcast.net 05.07.08, 17:11
                    Ziege - jezeli masz moc prawna odpowiadac na pytania dotyczace Towarzystwa.... -
                    odpowiedz konkretnie.....
                • Gość: gość Re: do dominki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 17:06
                  ziege77, piłaś coś? bełkoczesz :)
    • Gość: lol Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: 195.205.202.* 06.07.08, 00:41
      s6.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=113314
      • Gość: bella1 Re: głupota ludzka nie zna granic :( IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.07.08, 02:48
        Nie dalo sie skasowac?Przykro.....
        Z czego utrzymuje sie Towarzystwo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja