Czy gminom naprawdę zależy na utrzymaniu czysto...

08.07.08, 21:27
Dlaczego nie skorzystała ze śmietnika, tylko postanowiła pozbyć się
odpadów w lesie? - Nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Zbydlecenie ludzi tu mieszkajacych przechodzi moje pojecie..
..jak kwestia rozprawienia sie z tym procederem.
400 zl placi sie za wyrzucenie peta na chodniku a nie workow ze
smieciami w lesie! To "wielka szkodliwosc spoleczna czynu"! i kazde
takie przypadki powinny byc kierowane do sadu i kara minimum 5000 zl.
    • Gość: rmaciejx Czy gminom naprawdę zależy na utrzymaniu czysto.. IP: 83.168.106.* 09.07.08, 06:45
      Często jeżdżę rowerem nie tylko po terenie miasta, ale wybieram się i na obrzeża
      Szczecina. To co tam się dzieje w lasach, przechodzi ludzkie pojęcie. Tony
      śmieci,a nawet przy drogach leżą co kilkadziesiąt metrów części z rozebranych
      samochodów. Wszystkie zbędne elementy wyposażenia, a szczególnie plastikowe ,
      szyby i siedzenia. Wysyłałem zdjęcia leżących starych lodówek, telewizorów i
      całe wory śmieci do urzędu miasta pocztą elektroniczną, to nawet nikt nie raczył
      odpowiedzieć. Kary powinny sięgać do 50 tyś. i to obligatoryjnie. Tak by nie
      opłacało się podrzucać śmieci do lasów i na boczne drogi. Na ulicach miasta i
      ścieżkach rowerowych nagminnie są tłuczone butelki po piwie i nikt za to nie
      odpowiada. Na poboczach ulic i skwerkach miejskich jest pełno walających się
      śmieci i nikt tego nie sprząta.
      Należało by utworzyć grupę ludzi ,dobrze opłacaną , która by codziennie
      sprzątała takie tereny. Fundusze na utrzymanie takiej grupy mogły by pochodzić z
      kar nałożonych na wszystkich brudasów śmiecących i podrzucających śmieci. Tylko
      służby miejskie musiałyby się zabrać za łapanie tych szkodników społecznych. MR
    • enancjo Re: Czy gminom naprawdę zależy na utrzymaniu czys 09.07.08, 08:37
      .. trzeba zlikwidować efekt przypadkowości w karze ...
      .. dziś skutki kary są równe 0, efekt edukacyjny 0, efekt społeczny
      0, .. bo szanse na powtórną karę za ten sam czyn są jak granie w
      totka ... niemal 0,
      .. np na Gdanskiej neimal wszyscy prują znacznie szybciej niż
      prędkość dozwolona, grzecznie zwalniają przed radarem ustawionym
      bzdurnie bo na zjeździe z górki, a po jego minięciu .. prują
      dalej .. tego problemu nie załatwi ani bmw, ani radar w formie
      kubła.. który i tak trzeba pilnować by go nikt nie ukradł ..
      .. a może by tak by zmobilizować kontrolerów do pracy i zamiast
      spacerowania po naszych parkach, powinni oni być na prowizji od
      mandatu .. wówczas dbając o własną kieszeń prawcowaliby na 300%
      normy lub lepiej by tylko utrzymać swój poziom dochodów,
      .. oczywiści prowizje nie powinny być wprost, ale dla firmy która je
      wystawia .. a tam powinien istneić regulamin co do sposobu
      wykorzytania tych środków ..
      .. dlaczego tak? ... widziałem kiedyś w parku, jak wlepiono (chyba)
      mandacik Panu za psią kupę, z tym, że efekt był taki, że następnego
      dnia ten sam pies i ten sam Pan robili dokładnie to samo, a
      strażników nie było .. ot jednego dnia mieli pecha i tyle ...

      .. takie prowizje to byłby też miernik sensu istnienia np Straży
      Miejskiej, gdyż zapewne dochody z tytułu manadtów wzrosłyby w
      poczatkowym okresie, a później malałyby .. gdy ludzie w końcu
      połapią się, że nie ma przeproś .. bo manadat stałby się sprawą
      nieuchronną ..
      Enancjo
      • Gość: Fugazi komu zależy na czystości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 09:35
        > .. trzeba zlikwidować efekt przypadkowości w karze ...

        Trzeba zlikwidować służby którym nie zależy, bez misji, bez celu
        byleby tylko trwać i pobierać wynagrodzenie.
        Fikcja dbania o porządek musi być zastąpiona reakcją na każde nawet
        najdrobniejsze przewinienie przykładowo plucie na chodnik, rzucanie
        petów czy zostawienie kupy.
        Żebym został dobrze zrozumiany reakcja wcale nie musi kończyć się
        wręczeniem mandatu ale MUSI być.

        Dzisiaj strażnik miejski jest ślepy i głuchy i nie jest rozliczany z
        efektów tzn z jakości swoich usług. Jest bylejaki, mierny, jak
        mierny jest jego szef często z kolesiowskiego nadania. Zdecydowani i
        uczciwi stróże nie są im do niczego potrzebni.
        Apanaże straży miejskiej powinny zależeć nie od ilości mandatów ale
        od jakości, innymi słowy od CZYSTOŚCI MIASTA!
        Podobał mi się pomysł prezydenta Ś-cia wysłania urzędników celem
        pogryzienia przez komary po zleconym odkomarzaniu. Gdy urzędnik
        zostanie ugryziony więcej niż 10 razy za odkomarzanie miasto nie
        płaci.
        Czemu nie iść tą drogą i nie wysłać urzędasów celem znalezienia
        brudów i tym samym odebraniu wynagrodzenia czy to zukowi czy straży
        miejskiej.
        Po dupie trzeba lać zarówno śmiecących jak i sprzątających aby
        wszystkim zależało.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • Gość: Ciekawy Re: komu zależy na czystości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 10:32
          Jeszcze kilkanaście lat temu po miastach i wsiach chodził urzędnik
          gminy i milicjant. Sprawdzano czystość a mandaty były nawet za
          niewykoszone chwasty.A gdyby tak do tego powrócić? Dzisiaj mamy tzw
          demokrację to i śmiecić można wszędzie:(
          • Gość: gość Re: komu zależy na czystości? IP: *.chello.pl 09.07.08, 14:37
            Ale w miejscach "niczyich" to się nie sprawdzi... A śmieci wyrzucają gnoje
            zawsze na terenie, który gospodarza nie ma, albo ma, ale daleko...
Pełna wersja