Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem

04.08.08, 12:05
Prawidłowo - bez zwracania uwagi powinien zdzielić od razu obu śmiecących -
szkoda tylko, że odwagi dodał mu alkohol. W całej wiadomości w Gazecie brakuje
mi informacji czy gó..arze dostali mandat za śmiecenie. Wygląda na to, że w
ogóle nie dostali - przecież to biedni poszkodowani chłopcy z dobrego domu.
Bezczelna gó..arzeria wszędzie śmieci słonecznikiem, torebkami/pudełkami po
czipsach i papierosach oraz rozbijając butelki po piwie, którego nie powinni
pić w ogóle - jako niepełnoletni znajdujący się w miejscach publicznych. No
ale zawsze złapać dorosłego, który wyręczając policję i straż miejską zdzieli
takiego śmiecącego gó..arza - jego pech, że wcześniej wypił, a policjanci i
strażnicy to takie śmierdzące lenie...
    • freemarusia Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 04.08.08, 13:50
      Nie będę oryginalna, bo bardzo spodobała mi się opinia w innej
      lokalnej gazecie, pod którą podpisuję się obiema rękoma - MZK
      powinno wynająć dobrego adwokata i człowiek powinien mieć darmowe
      bilety do końca życia. Ale jak znamy życie, zaraz będzie wielka
      rozpacz, jak to biedne dziecko zostało skrzywdzone... Rozpuszczona
      dzicz...
      • exman Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 04.08.08, 13:58
        Nie dość, że dzicz, to jeszcze poskarżyć się nieomieszkali. Sprawa
        jak najbardziej do dyskusji, mam nadzieję, że ten wcięty gość nie
        beknie za obywatelskie, bądź co bądź, zachowanie.
    • favet1 Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 04.08.08, 14:34
      Chciałem obiema rękami podpisać się za moimi poprzednikami. Jestem
      całkowicie zbulwersowany tym, że to ten pan a nie młodzi mają stanąć
      przed sądem. Gazeta pisze że 14-to latek "zwrócił uwagę" starszemu
      od niego panu. Ale nie piszą w jaki sposób, jakimi słowami tego
      dokonał. Ot tak, za nic dostał ? Trzymam kciuki za pana !! A swoją
      drogą, młodzi śmiecili bo czuli się bezkarni i nie obawiali się
      niczego. Inaczej by tego nie robili.
    • Gość: szczecinianin A co za tytul odpowie a moze nie odpowie IP: 212.14.54.* 04.08.08, 15:28
      Brawo dla tego obywatela sam bym chetnie wpie..l chamstwu zracemu
      slonecznik i inne pestki. Caly sczecin zafajdany i zasrany, a co
      lenie ze STRAZY MIEJSKIEJ MOZE by wzieli gnojstwo i wpieprzyli
      mandaty , jaka byla reakcja motorniczego czy wszyscy sie rzucili na
      podchmielonego obywatela.
      W koncu mial prawo sobie wypic nie smoiecil nie robil awantur.
      Bezczelne gnojki jescze uwage zwracac starszemu. Juz widze rodzicow
      tej mlodziezy jacys wytatuaowni , pewnie nie palcacy czynszu z
      dzielnic dziadowskich.
      Panie podrozny nie martw sie pan jak trzeba to doloze do adwokata,
      pozdrawiam
    • andreas.007 odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 16:42
      prosze panstwa odrobina umiaru
      jestem ciekaw czy jak dostaniecie informacje,
      ze szpitala o tym, ze tam jest wasze dziecko
      albowiem smieciło i pracownik MZK przypie..ł mu kilka razy,
      to ma wlasnie operacje... czy tak samo zareagujecie?

      A jak by gosciu miał bron, to moze smiecacego
      lekko postrzelic w kolano?

      Dobrze, ze reagujemy na takie przypadki zasmiecania,
      ale czy jak ktos rzuci papierek na ulice, a ja go leciutko
      w nerke dwa razy, a to bedzie wasz syn, a ból straszny...
      to tez z taka aprobata wystapicie?

      Kazdy czyn ma swoja kare,
      ale tez nie kazdy jest od wymierzania tej kary!
      • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 16:44
        a jakby nauczyciel tak za nieuctwo
        walil z piąstki w brzuch... - to prawdziwy przypadek.
        ;))
        • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 17:08
          wracałem po umiarkownej imprezce podpity,
          ja tam łaze po ciemnych ulicach, bo to moje ulice,
          tak wiec sie nie boje, a lubie nocami pieszo...

          Stalo przy bramie kilku mlodzienców, moglem ominac druga strona,
          ale nie chcialem pokazac, ze sie boje...
          przygotowany byłem na atak!
          Juz wiedziałem, jak to zrobie...

          Jak przechodzilem miedzy nimi jeden jakby tracil mnie,
          ja juz wiedzialem co mam robic i.... PRZEPROSIŁ!
          A gdyby nie zdążył byc moze okazalo by sie,
          ze mlodzi chlopcy staneli w bramie, a gosciu ich zaatakował,
          bo czuł sie zagrozony, a ze byl pod wplywem...

          Na pewno nalezy zwrócic uwage smiecacemu,
          moze poinformowac motorniczego...

          W Tychach niedawno gosciu wyszedł powiedziec chlopakom,
          zeby ciszej byli na tej ławce, bo to noc...
          jeden wyjął nóż i go zadzgał na smierc!

          A gdyby, ktorys z zaatakowanych chlopców miał nóż,
          poczułby sie zagrozony i zaczął bronic...
          dobrze, ze chłopcy mieli wiecej rozumu od tego goscia,
          a moze mniej czy w ogóle alkoholu, ze zamiast odpowiedziec recznie
          zdecydowali sie na zgłoszenie tej sprawy stosownym organom!

          Chłopcy zachowali sie rozsadnie, a pan niestety nie!
          • ta-ewa Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 18:28
            Bez urazy andreas.007, ale mam wrażenie, ze też jesteś z pokolenia
            tej wyluzowanej młodzieży. Rzadko jeżdzę tramwajami, ale zdarza się
            i zachowanie g...rzy woła o pomstę do nieba i naprawdę nie dziwie
            się gostkowi, bo sama bym przy... niejednokrotnie. Wyobrażam sobie,
            jak to mogło wyglądać - nadęty gó..arz, któremu wydaje sie, ze
            wszystko mu wolno, pluje i patrzy z lekceważeniem na innych. Na
            pewno padły jeszcze inne mocna słówka i nie dziwię się, ze człowiek
            nie wytrzymał. A gdyby to spotkało mojego syna, uwierz, dostałby
            poprawkę. W końcu nie oberwał za darmo.
            Myślę, ze skoro tyle ludzi jest zbulwersowana zachowaniem g..rzy, to
            może powinniśmy jakoś pomóc temu człowiekowi?
            • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 18:36
              Bez urazy, ale nie wyobrazam sobie, ze gsy jakis kierowca,
              a czesto to widze - popełni jakies karygodne przewinienie
              wyjde z auta i nastrzelam go po pysku... albo zbije szybe,
              a do tego to sie sprowadza!

              Zauwaz, ze chłopcy POTRAFILI, tak poprowadzic przebieg zdarzen,
              ze zjawiła sie policja i sprawa ma swój ciag, byc moze w sadzie!
              A pan widział tylko jedno wyjscie - pobic!
              Pozwole sobie podkreslic, ze pan mial 1,3 promilla!

              Co chcesz by na ulicy odbywały sie samosady, rekoczyny?

              A jak ktoregos razu okaze sie, ze skopie Twojego dzieciaka,
              za to ze smiecil na ulicy, a sie potem okaze, ze to nie on,
              a kolega był, ale dla mnie było bez roznicy, bo mialem 1,3 promilla?
              • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 18:38
                naprawde chcecie na ulicach kult siły i przemocy?

                Jak za zasmiecanie zlapie mlodzienca,
                a ten sie okaze ode mnie silniejszy, no walne, a ten mi odda,
                to moge wyjac nóż - by jednak porzadek zwycieżył...
                • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 18:41
                  czy w jak w trakcie szamotaniny o smieci
                  dzgnie go nozem albo poddusi zbyt silnie...
                  tez staniesz po stronie bijacego?
                  • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 18:43
                    jak Twój dzieciak podejdzie z kolegami do mojego auta,
                    a ktorys wybije szybe - widzac to z okna moge do nich strzelic...
                    w koncu chcieli ukrasc lezacy na siedziu mp3?

                    Naprawde?
                    • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 18:47
                      tak uczynil emerytowany wojskowy,
                      ktoremu probowano zabrac radio z auta...
                      widzac to z balkonu strzelil na tyle celnie, ze zabił!
                      • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 19:04
                        poza tym ten pan obraził towarzyszaca im dziewczyne,
                        co jest bardziej kwalifikujace sie na pobicie?
                        Smiecenie czy obrazenie kobiety?
                        • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 04.08.08, 19:08
                          a moze by wystarczyło, jak by ten pan ich obrabował po prostu,
                          mozna by powiedziec, ze poniesliby kare finansowa?
                • Gość: Paweł Re: odrobina umiaru prosze państwa IP: *.chello.pl 05.08.08, 21:02
                  Rozumiem że jak tobie ktoś pluje w twarz to mówisz że to deszcz? Jak Cię lżą to
                  udajesz że nie słyszysz, jak kopią to udajesz że nie Ciebie? Bo do tego
                  sprowadzają się twoje wywody..
                  • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 05.08.08, 21:13
                    znaczy koledzy wygladajacy jak pit bule na sterydach
                    lzyli pana podpitego, a ten sie wku..l i im przypie..l,
                    to koledzy wezwali policje... bo sie bali!

                    Jakos nie trafilo mi sie zeby mnie ktokolwiek lzył,
                    a wiec trudno mi powiedziec, jak ja bym sie zachował.

                    Ostatni raz jak pamietam stanąłem w obronie dziewczyny,
                    ktora zaczepiało w nocy dwóch kolesi - postawilem sie,
                    dziewczyna poszla, a koledzy do mnie szurali,
                    ale uznalem, ze sprawe zalatwilem i nie czulem potrzeby bicia sie,
                    to sobie poszedłem....
                    • andreas.007 Re: odrobina umiaru prosze państwa 05.08.08, 21:21
                      zgodnie z kodeksem honorowym Boziewicza nie kazdy zasluguje
                      na pojedynek - wybacz jako szlachta z rodowodem i herbem
                      nie bede sie z byle łachmanami szarpał na ulicy!

                      A szmaciarze zaczepiajacy kobiete w nocy,
                      to dla mnie jak kundle... odgonic wystarczy,
                      a niech sobie warcza - szkoda buta na kopa w dupe!
      • Gość: Vlad.H. moment moment IP: 80.53.41.* 04.08.08, 21:04
        jesli ktos komus zwraca uwage a ten nie reaguje to nastepuje zmiana jezyka.
      • floating.president Re: odrobina umiaru prosze państwa 05.08.08, 08:59
        andreas.007 napisał:

        > prosze panstwa odrobina umiaru
        > jestem ciekaw czy jak dostaniecie informacje,
        > ze szpitala o tym, ze tam jest wasze dziecko
        > albowiem smieciło i pracownik MZK przypie..ł mu kilka razy,
        > to ma wlasnie operacje... czy tak samo zareagujecie?
        >
        > A jak by gosciu miał bron, to moze smiecacego
        > lekko postrzelic w kolano?
        >
        > Dobrze, ze reagujemy na takie przypadki zasmiecania,
        > ale czy jak ktos rzuci papierek na ulice, a ja go leciutko
        > w nerke dwa razy, a to bedzie wasz syn, a ból straszny...
        > to tez z taka aprobata wystapicie?
        >
        > Kazdy czyn ma swoja kare,
        > ale tez nie kazdy jest od wymierzania tej kary!
        Pozdrówka od oczekującego Godota :-) a obecnie floating president
        2050
      • Gość: Paweł Re: odrobina umiaru prosze państwa IP: *.chello.pl 05.08.08, 20:58
        Czytaj ze zrozumieniem - gość mu przyłożył nie tylko za słonecznik, ale też za
        to że go lżyli i szarpali. Chyba nie zdarzyło ci się spotkać na mieście grupki
        "rozbawionej" i pewnej siebie gó..arzerii
    • andreas.007 od wymierzania kary sa sady 04.08.08, 18:45
      W tym przypadku, potrafili to zrobic chlopcy,
      pan powinien zwrocic uwage - nie poskutkowało,
      to powiedziec o tym motorniczemu - ten ma kontakt z baza,
      a jak wiem tam zawsze sa tez specjlane ekipy do dzialan doraznych,
      a w ostatecznosci maja policje....
      • Gość: Vlad.H. niestety nie jest tak jak piszesz IP: 80.53.41.* 04.08.08, 21:00
        inercja sytemu prawa w Polsce (celowo pisze prawa a nie sprawiedliwosci) jest
        tak potezna ze ludzie zmuszeni sa bronic sie sami przed agresja innych - wierze
        ze jeden facet nawet lekko wypity nie atakowalby sam kilkuosobowej grupy.
        Zaluje tylko iz sprawa jest tak przedstawiana iz wyglada na to ze pijak i
        degenerat jest agresorem a grupka pokornej i spokojnej mlodziezy ofiarami
        brutalnej napasci.
    • Gość: Andrzej W Uczestnik zajscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 20:47
      Drodzy Państwo,
      To nie było tka, jak opisują gazety lokalne. Dobrze wiecie, co dzisiaj wyprawia
      tutejsza młodzież. Nie dość, że wchodząc do tramwaju zostałem obrażony
      wulgarnymi słowami, opluty słonecznikiem to do tego ten mlody czlowiek probowal
      mnie bic. Ja na poczatku delikatnie zwrocilem uwage, ale miarka sie przebrala.
      Nastolatek (ktory nie wygladal na niego, tylko jak kulturysta po silowni ze
      sterydami) skakał, bo miał za sobą grupkę kolegów. Przyznajęsię, że wypiłem 4
      piwa, ale kto tego w wakacje nie robi. Sam nie jestem pewien czy ta mlodziez
      byla trzezwa. Prosilem niejednokrotnie policje o przesluchanie swiadkow,
      rozeznanie sie w sytuacji i rowniez zbadanie pozostalych agresywnych uczestnikow
      zajcia. Kilku jego kolegow zaczelo mnie okladac, wieszac sie na poreczach
      gornych i wtey mnie kopalo. Niestety zawiodlem sie na reakcji jednostki
      bezpieczenstwa. Sytuacja odegrala sie w piatek wieczorem a w sobote bylem juz w
      domu. Gazety nie dosc, ze uzyly przeklamania prasowego to podali dodatkowo
      bledne daty i przebieg wydarzen (zajecie mialo zdarzenie dnia 1 sierpnia 2008 o
      godz: 20:00 tramwaj nr 1 - był to piątek). Prosze o kontakt świadków zdarzenia,
      ktorzy byli wtenczas w tym tramwaju. Moj e-mail: andrzej_szczecin8@o2.pl. Bede
      mial nauczke na cale zycie, ze nie nalezy spelniac obowiazkow obywatelskich,
      nalozonych przez Konstytucje RP. Nigdy już nie pomogę potrzebującym, nawet jak
      bedą bili, kopali, wyzywali. Policja i tak nie zareaguje, straz miejsca tez nie,
      ani motorniczy. Mialem te nieszczescie, ze wszedlem do tego tramwaju. Szukam
      pomocy, prosze pisac na e-mail!
      • Gość: Vlad.H. Re: Uczestnik zajscia IP: 80.53.41.* 04.08.08, 20:54
        Zaloze ze naprawde jestes tym za kogo sie podajesz, chcialem Ci podziekowac za
        to ze miales cywilna odwage zareagowac, przykro mi ze ze sprawa potoczyla sie
        tak jak opisaly ja gazety i jak opisujesz ja Ty. Mam nadzieje ze sad podzieli
        twoja wersje wydarzen i skazani zostana ci ktorzy cale zajscie sprowokowali.
        Prosze bys w miare regularnie pisal na tym forum jak toczy sie sprawa i nie
        przejmowal sie durnymi komentarzami ktore niewatpliwe beda sie zdarzac.
        Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziekuje.
        • andreas.007 Re: Uczestnik zajscia 04.08.08, 21:14
          banda chlopakow wygladajacych jak pit bule PRÓBOWAŁA nieskutecznie
          pobic goscia z 1,3 promilla i ten walnał chlopaka...
          wtedy sprowadzono policje... Vlad...

          Sadzac po opisie, to te chlopaki byli w amoku,
          jak policja interweniujaca w Mielnie wobec pana Majdana...
          • Gość: Vlad.H. Re: Uczestnik zajscia IP: 80.53.41.* 04.08.08, 22:34
            ech andreasie - nie prozumiemy sie poniwaz pare razy musialem ostro scierac z
            bandami mlodych gowniarzy i tylko sobie zawdzieczam ze konczylo sie w miare
            bezpiecznie dla mnie - kiedys zwrocilem gowniarzowi ktory byl z kolegami i
            dewastowal autobus by dal sobie na luz - caly autobus pelen, wszyscy udaja ze
            nie widza a gowniarze bezkarnie dewastuja... tylko ze u mnie jest krotka pilka -
            nie ma zmiluj i sie skonczylo, gowniarze woleli wysiasc.

            Napisz jeszcze andreasie kto plul pestki slonecznika - moze ten pijany? Pamietaj
            byla akcja i byla reakcja - slonecznik nie materializowal sie w wyniku cudu.
            Przyzwolenie na chamstwo i agresje w takich sytuacjach bedzie powodowac dalsza
            eskalacje chamstwa i agresji.
            W tej sprawie wierze czlowiekowi z 1.3 promila a nie bandzie smarkow.
            • andreas.007 Re: Uczestnik zajscia 05.08.08, 08:35
              w tym przypadku mechanizm zadzialal,
              bo zapewne nie pan Andrzej wezwal policje, a ta sie zjawila...
              • Gość: Vlad.H. Re: Uczestnik zajscia IP: 80.53.41.* 05.08.08, 19:44
                jestes pewien ze zadzialal? a zadzialalby gdyby chodzilo o slonecznik? ile
                godzin trzeba byloby czekac?
                Poza tym kto wymyslil to pobicie? przeciez to jest naruszenie nietykalnosci
                cielesnej i to bez koniecznosci hospitalizacji na okres dluzszy niz 7 dni.
    • Gość: szczecinianin Panie Andrzeju nic panu nie zrobia IP: 212.14.54.* 04.08.08, 22:25
      na Pana miejscu zlozylbym skarge do prokuratora o to ze zabrali Pana
      do Izby wytrzezwien. Niech teraz zaplaca ci co zdecydowali o tym
      zatrzymaniu.
      Gratuluje dzialnia , bydlo nalezy tepic w zarodku.
      To tych gnojkow pod sad niuech rodzice zapalca za brudzenie tramwaju
      i napasc na pasazera.
      Swoja droga dziennikarzyna z GW znowy wysmarowal paszkwil.
      Sami ludzie widzicie co sie dziej w srodach komunikacji i na ulicach.
      Gdyby moj syn cos takiego zrobil jeszce by dostal lanie tegie i
      musial przeprosic pana Andrzeja.
      Iedys w Singapurze zostal zlapany obywatel USA jak sprayem malowal
      auta na ulicy.
      Kara byla surowa 30 batow . Prosil prezydent Clinton prezydenta
      Singapuru zeby darowac. Sad w Singapurze zmnijeszyl na 15 batow.
      ZwykLi Amerykanie byli za tym aby gowniarz dostal baty, wrecz byla
      ogolna euforia, David Letterman w swoim Late Show nie raz o tym
      mowil z nieukrywanym zadowoleniem.

      Gowniarz dostal te baty a one sa straszne za kazdym razem traci sie
      przytomnosc i skora jest przecinana.
      TYm mlodzieniaszkom z 1- dynki dalbym tak po 15 batow.
      mysle ze powinno sie powiadomoic Z.Ziobro on wydal walke patologiom
      napewno pomoze. Pozdrawiam
      A swoja droga WPKM co robi aby podrozni mogli bez[piecznie korzystac
      z komunikacji miejskiej. Dlaczego nie zabrano gnojkow tylko
      ofiare,mysle ze Andrzejowi nalezy sie przeproszenie i rekompensata
      • exman Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 07:17
        Panie Andrzeju, proszę przyjąć moje wyrazy szacunku. Pańska reakcja
        była klinicznie czysta i prawidłowa. Mam nadzieję, że mimo Pańskich
        GORZKICH SŁÓW, ta sytuacja nie zmieni Pańskich przekonań. Jak Pan
        widzi ma Pan nasze wsparcie, na razie tylko wirtualne ale oby
        wystarczyło :) Salut !
        • andreas.007 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 08:04
          Exmanie ja tam w szamotaniny nie lubie sie wdawac,
          zawsze nosze przy sobie nóż - mam nadzieje,
          ze gdy Twój syn bedzie smiecił, to jak podetne mu sciegno,
          pretensji nie bedziesz miał?

          Koledze zwinął gnojek torbe, doszedł ktory to,
          dla ukarania go i naklonienia do uzbierania pieniedzy jako zwrot
          wywiezli go do lasu i naklaniali.... policja i sad
          mieli odmienne zdanie, niz zapewne WY, co do kwalifikacji czynu!

          Dodam tylko, ze zorganizowane grupy przestepcze zwane mafiami
          dzialaja wsród osob prowadzacych nielegalna dzialalnosc,
          tak wiec handlujacych nielagalnymi papierosami czy alkoholem,
          albo uzyskujacymi dochód z nierzadu osob trzecich czy narkotykow -
          zapewne tutaj tez popieracie taki system opodatkowania...
          • exman Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 08:15
            Andreas, walisz jak chory do basenu. To jedyny komantarz na jaki
            zasługujesz. Amen. Bez odbioru.
            • andreas.007 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 08:26
              Naprawde nie rozumiesz, ze moge zwrócic uwage gnojkowi,
              a moze to byc Twój syn, ktory nie zareaguje,
              a ja nie bede bawił sie w szamotaniny...

              Do tego sprowadza sie Wasz aprobata... do przemocy,
              tylko nie zdziw sie, jak po takiej interwencji w tramwaju
              jakis malolat zostanie kaleka na cale zycie!
              Bo komus nie chcialo sie wzywac sluzb MZK czy policji,
              ale wolal samemu wymierzyc "sprawiedliwosc"...

              Oczywiscie zle zaparkowanym autom nalezy wybijac szyby przednie,
              a przechodzacym nie po pasach nastrzelac po pysku wybijajac zęby...
              no czasami moze sie okazac, ze moze sie to zle skonczyc.

              Poseł PiS odepchnal jakiegos upierdliwego klienta,
              a ten upadajac uderzyl glowa w kraweznik i zmarl...
              a teraz wyobraz sobie, ze Twój syn rzucil gume do zucia,
              za co od porzadnego obywatela dostal z kopa w skron i...
              • andreas.007 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 08:34
                Naprawde Exmanie, gdy sie dowiesz, ze Twój syn
                lezy w szpitalu, bo w tramwaju smiecił słonecznikiem,
                a pan Andrzej majac 1,3 promilla nie dosc dobrze dobrał
                sile ciosu i chlopak, ma roztrzaskana cała twarz,
                to sie ucieszysz, ze ktos zareagował?

                Zauwaz, ze po uderzeniu jednak szybko sprowadzono policje,
                a wiec tu mechanizm zadzialal... zreszta w przypadku MZK,
                maja swoje sluzby i policja reaguje!
                • freemarusia Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 09:06
                  Wiesz andreas, wydaje mi się, ze jesteś jednym z tego pokolenia
                  beztroskiej gó..arzerni, której wszystko wolno. Za moich czasów
                  nauczyciel miał prawo przyrżnąć (moi koledzy nie raz dostali pałką z
                  włókna szklanego bądź pasem od dyrektora), że czasami łez nie można
                  było powstrzymać i wydaje mi się, że nikt przez to nic nie stracił.
                  A spróbowałbyś się poskarżyć - to jeszcze w domu wpier...Osoby jak
                  matka, ojciec, nauczyciel, osoba dorosła miały autorytet. Wy dzisiaj
                  nie macie żadnych autorytetów. Myślicie, ze wszystko wam wolno.
                  Powiem krótko, pokolenie beznadziejne. I nie wjeżdżaj na sumienie,
                  ze gdyby to "twój syn leżał w szpitalu pobity". Ma, co chciał.
                  • andreas.007 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 11:53
                    Marusiu nie bez kozery boimy sie ludzi ze wschodniej granicy,
                    bo oni wlasnie sa wychowywani w kulcie przemocy...
                    my jestesmy na granicy.

                    Siła, przemoc, jak srodek wychowawczy dziala chwilowo
                    tylko do momentu, w ktorym czlowiek tak wychopwywany czuje strach,
                    gdy strach znika zostaje podswiadoma chec zemsty.

                    Moze to trafic na psa, ktorego ktos skopie,
                    moze na jakiegos dzieciaka ze szkoly,
                    a moze w nocy na przechodnia, ktorego rano znajda zmasakrowanego!

                    Chyba nie wierzysz w resocjalizacje przez wiezienie...
                    tak samo nie ma wychowania przez bicie!
              • Gość: Ja Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 18:57
                Andreas jakby we mnie gó..arz pluł słonecznikiem to jak boga kocham wróciłby w
                worku do domu i bez głowy... tu nie chodzi, że śmiecił tramwaj, a pluł w
                człowieka i szukał typek (takie gówienko po podstawówce, które z nocnika nie
                wyrosło) zaczepki z dorosłym człowiekiem... Andreas przyznaj się, że ty byłeś
                tym typkiem i będzie loozik.
                • andreas.007 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 19:35
                  ja jestem nikłej postury i zawsze mam nóz przy sobie,
                  wiem, ze tylko nagły i zdecydowany atak jest moja siła,
                  nie plułbym slonecznikiem...

                  Byc moze widac to po mnie, bo nikt nigdy mnie nie zaczepił.
                  • beatrix13 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 19:43
                    andreas.007 napisał:


                    > Byc moze widac to po mnie, bo nikt nigdy mnie nie zaczepił.
                    .......................
                    ani z jedną ani z drugą częścią zdania złożonego nie zgadzam się
              • Gość: Ja(cek) Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 10:12
                andreas.007 napisał:
                > Oczywiscie zle zaparkowanym autom nalezy wybijac szyby przednie,
                > a przechodzacym nie po pasach nastrzelac po pysku wybijajac zęby...

                A wiesz jakie by to było skuteczne wychowawczo?
                90% kierowców nie zaparkowała by nie przepisowo auta wiedząc że po powrocie do
                niego na pewno nie będzie miała szyb; przechodnie, wiedząc że ileś tam osób
                straciło już zęby, głęboko by się zastanawiali w którym miejscu przechodzić ;-)

                > a teraz wyobraz sobie, ze Twój syn rzucil gume do zucia,
                > za co od porzadnego obywatela dostal z kopa w skron i...

                Kiepski argument, bo moja córka wie że śmieci wyrzuca się do kosza, i co więcej
                - tak właśnie robi, dla tego Twoja wizja jakoś mnie nie przeraża.
                Bardziej boje się tego że jakiś s...el który czuje się bezkarny bo nikt nigdy
                nie zwrócił mu uwagi na to że powinien przestrzegać pewnych norm społecznych,
                będzie ją po chamsku zaczepiał w tramwaju.

                A wracając do zdarzenia z tramwaju - całą dyskusja zaczyna przypominać bicie
                piany przez ludzi którzy nie mają pojęcia co tam naprawdę się stało. Czy to pan
                pobił 'dzieci', czy dzieci 'dały się pobić' - to wiedzą tylko uczestnicy
                zajścia. Gdyby w tym tramwaju był działający monitoring, nie było by żadnych
                niejasności.

                Jeszcze jedna rzecz - gdybym szarpał się z kimś i świadkami tego byli by moi
                kumple to ze wszystkich zeznań wynikało by że to ja jestem ofiarą brutalnej
                napaści... Takie jest życie, i dlatego zeznania grupowe nie wzbudzają mojego
                zaufania
                • floating.president Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 06.08.08, 10:21
                  >A wiesz jakie by to było skuteczne wychowawczo?
                  >90% kierowców nie zaparkowała by nie przepisowo auta wiedząc że po
                  >powrocie doniego na pewno nie będzie miała szyb; przechodnie,
                  >wiedząc że ileś tam osób straciło już zęby, głęboko by się
                  >zastanawiali w którym miejscu przechodzić ;-)
                  Ooooo! Kolejny syn pańszczyżnianego chłopa z przeproszeniem
                  pańszczyżnianych chłopów....
                  Rozwinięte cywilizacje obmyślały inne metody rozwiązywania tego typu
                  problemów.
                  Szkoda tłumaczyć Ci cokolwiek bo nie zrozumiesz.
                  • lukask73 Rozwinięte cywilizacje 06.08.08, 11:40
                    > Rozwinięte cywilizacje obmyślały inne metody rozwiązywania
                    > tego typu problemów.

                    Na koszt podatników urządza się ośrodki pomocy, z psychologami. Tam
                    młodzież jest zawożona (na koszt podatników) i resocjalizowana. Po
                    czym wychodzi i więcej niż pół nic sobie z tego nie robi.

                    Wychowanie dziecka jest zadaniem jego rodziców. Jak im się nie uda,
                    odpowiedzialność powinni ponosić tylko oni. Po ukończeniu przez
                    latorośl 18 lat powinna ona zdawać sobie sprawę ze swojej
                    nienormalności i zacząć odpowiadać za siebie.
                    • andreas.007 Re: Rozwinięte cywilizacje 06.08.08, 11:56
                      lukask73 napisał:
                      Na koszt podatników urządza się ośrodki pomocy, z psychologami. Tam
                      > młodzież jest zawożona (na koszt podatników) i resocjalizowana. Po
                      > czym wychodzi i więcej niż pół nic sobie z tego nie robi.
                      =================================


                      a ja powiem, ze na połowe to DZIAŁA!
                      A ta druga połowa trafi tam byc moze drugi raz,
                      a jak nie pomoze to trafia do osrodkow odosobnienia!

                      Ale zauwaz - zadziałało na polowe,
                      a wiec ilus tam istnien nie skrzywdzili juz!

                      zawsze warto podejmowac takie dzialania,
                      bo nastawienie sie tylko na przemoc
                      nie wyrwie nas z kregu Białorusi...

                      Musimy odzalowac jakis grosz z konsumpcji,
                      bo razem jedziemy tym samym tramwajem jako spolecznosc,
                      tak wiec musimy takze zadbac i o tych, ktorzy
                      nie potrafia sie przystosowac, ktorzy szukaja akceptacji,
                      ale nie potrafia... trzeba im pomóc!

                      gdy im nie pomozemy to zaplacimy duzo wiecej
                      w formie krzywd i niezbednej przemocy...
                      a hołdujac przemocy i sile dalej bedziemy stali na plazy
                      kopiac pod soba dołki, a nie budujac pensjonaty!
                  • Gość: Ja(cek) Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 20:51
                    floating.president napisał:
                    > Ooooo! Kolejny syn pańszczyżnianego chłopa...

                    Jeśli już to wnuk, mojego ojca zaliczono już do chłopo-robotników. Chciałeś mnie urazić albo ośmieszyć? to ci nie wyszło bo jestem dumny z tego kim byli moi dziadkowie i jakimi byli ludźmi. Może nie byli oczytaną yntelygencyą, ale we krwi mieli szacunek dla innych ludzi i wpojone postępowanie wg. ogólnie przyjętych norm moralnych. W tym samym duchu wychowywali swoje dzieci, tak samo ja byłem wychowywany, a teraz staram się przekazać to swojej córce.
                    Naprawde cieszę się że moi dziadkowie byli chłopami a nie miastowymi żulami.

                    Piszesz o rozwiniętych cywilizacjach... jak już będziemy rozwiniętą cywilizacją to możemy wrócić do tematu, tymczasem chodząc po Szczecinie nie zauważam zbyt wielu przejawów tego rozwoju :-(
                    Tłumaczyć czegokolwiek rzeczywiście mi nie musisz - mam zakodowane że każda akcja pociąga za sobą reakcję, i raczej nie jest nią nadstawianie drugiego policzka.

                    Z mojej strony EOT bo nadajemy na różnych częstotliwościach i próby przekonywania się do innych racji do nikąd nie doprowadzą.
                    • Gość: floating.president Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 21:15
                      >jak już będziemy rozwiniętą cywilizacją to możemy wrócić do tematu,
                      Będzie trudno z uwagi na mnogość prostackich osobowości jak właśnie
                      w tym wątku a w związku z tym cokadencyjne wybieranie prostackich
                      polityków nie zblizy nas do etapu rozwiniętej cywilizacji.
                      > tymczasem chodząc po Szczecinie nie zauważam zbyt wielu przejawów
                      >tego rozwoju :-(
                      No właśnie dlatego, że żyją tu takie prymitywne ludy jakie właśnie
                      wpisały się w tym wątku.
                • andreas.007 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 06.08.08, 11:08
                  zgadzam sie z Toba Jacku o nieuchronnosci kary,
                  to jest podstawa dobrego systemu sprawiedliwosci!
                  To nie musi byc wybijanie szyby, ale mandat przeciez,
                  pewny i na pewno sciagalny!

                  Natomiast nie zgadzam sie co do bicia piany...
                  ta dyskusja ma sens, bo samo wydarzenie nie jest tu najwazniejsze,
                  ono jest jedno i niezbyt tragiczne, ale jest efektem
                  zupelnie czego innego, co moze narastac i stac sie grozne,
                  temu trzeba umiejetnie przeciwadzialac i dobrze,
                  ze nie dyskutujemy o panu Andrzeju, ale poszlismy dalej,
                  tam gdzie sa przyczyny, a nie zostalismy przy skutkach!
      • beatrix13 Re: Panie Andrzeju nic panu nie zrobia 05.08.08, 19:17
        Gość portalu: szczecinianin napisał(a):

        > na Pana miejscu zlozylbym skarge do prokuratora o to ze zabrali
        Pana do Izby wytrzezwien.
        .....................

        tak się skłąda,że Izby Wytrzyźwień "służą" trzeźwieniu pijanych
        awanturników, więc prawidłowo trafił

        >bydlo nalezy tepic w zarodku.

        ........................

        jesteś faszystą?

        > To tych gnojkow pod sad niuech rodzice zapalca za brudzenie
        tramwaju i napasc na pasazera.
        ...................
        napaść? to nastolatek ranny został, o obrażeniach pijanego nic ani
        on sam ani prasa nie pisali


        > Gdyby moj syn cos takiego zrobil jeszce by dostal lanie tegie i
        > musial przeprosic pana Andrzeja.

        ...........................
        jak często bijesz członków rodziny rozładowując swoją agresję?

        > Z.Ziobro on wydal walke patologiom napewno pomoze.

        .........................
        buhahahahah
    • Gość: pasażer Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem IP: *.um.szczecin.pl 05.08.08, 08:48
      boimy się już wzędzie tzw. naszych dzieci. To bardzo często dzicz
      bez żadnych zasad. często słyszę odzywki wulgarnych "dzieci" ale
      kobiety się boją odezwać a facet zrobił bardzo dobrze, może ktś
      wreszcie coś zrobi z tą chuliganerią w tramwajach i autobusach.
      Chyba że policja ma interes żeby chronić chuliganów
    • floating.president zastanów się 05.08.08, 08:58
      cest.l.a.vie napisała:

      > Prawidłowo - bez zwracania uwagi powinien zdzielić od razu obu
      śmiecących -
      Ty cest.l.a.vie , patrz jaki z faceta porządny chłop. Mógł zabić za
      śmiecenie na ulicę a On tylko pobił.
      • Gość: kiełbaska Straż miejska niech nadal udaje służbę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 09:16

        Smutna to sprawa. Z jednej strony brak wpojonych społecznych
        zachowań u dzieci, a z drugiej niepotrzebne mordobicie. Brak
        szacunku dla człowieka w ogóle to też czynnik braku zahamowań z obu
        stron.
        Czy powinni pluć? Nie.
        Czy powinien bić? NIE!
        Co powinien zrobić? Nie wiem.

        Straż miejska niech nadal udaje służbę.
        • andreas.007 Re: Straż miejska niech nadal udaje służbę 05.08.08, 11:26
          Kiełbasko nikt nawet nie próbował zawiadomic SM czy innych,
          powtarzam MZK ma na bazie ekipe, ktora jest w stanie szybko dotrzec.
          Zreszta po pobiciu jednak dotarla policja.

          Niestety z takim nastawieniem i mentalnoscia,
          jaka prezentuja moi interlokutorzy, to my doganiamy
          cywilizacje wschodu, a nie zachodu - bo wszyscy tu piszacy uwazaja,
          ze ich dzieci to nie dotyczy... a zdziwiliby sie bardzo,
          gdyby tak pan Andzrej zaczął sumiennie napie..c,
          to nie jeden rodzic wydałby na leczenie swojego dziecka,
          ktore uwazal za idealne!

          Cała sztuka polega nie napie..niu, bo takie wzorce
          przenosi potem to dziecko do swojej rodziny,
          tylko ze po 4 piwach jest to wychowywanie, a po pół litra
          staje sie znecaniem i maltretowaniem!

          Ale na wychowywaniu!

          Kult bicia nie jest wychowawczy, a wrecz przeciwnie patologiczny!
          Bo tak wychowywany czlowiek wczesniej czy pozniej odda to komus...
          moze swojemu dziecku, a moze komus na ulicy!

          Tylko ze narastajaca agresja powodujue,
          ze pozniej juz sie nie bije zeby bic,
          ale zeby zabic....

          Zaloze sie, ze ten kolo, ktory goscia zabil nozem w Tychach
          był wlasnie tak wychowywany jak sugerujecie...
          a to sa efekty tego!
          • andreas.007 Re: Straż miejska niech nadal udaje służbę 05.08.08, 11:41
            Holender nie mial zielonego pojecia, ze jak nie odda mp3,
            to Polak go zabije... ale w Polsce obowiazuje prawo silniejszego!

            Takie same zasady obowiazuja na naszych drogach - brak kultury,
            najchetniej bluzganie i wyzywanie, a nawet rekoczyny!

            Zapewne to efekt takiego wychowania, zarówno w szkole,
            gdzie nauczyciel majac 30. uczniow nie ma czasu na wychowywanie,
            jak i w domu, gdzie rodzice maja inne sprawy...
            wychowuja przez danie wpie.... a to oprócz agresji, strachu,
            nie jest zadnym wychowywaniem, bo jak tylko wyzbedzie sie strachu,
            to moze zadzgac kogos nozem...
            • andreas.007 nawet psy nie wolno tak szkolic 05.08.08, 11:49
              nawet psy nie szkoli sie karzac dotkliwym pobiciem...
              jest system nagród i kar, ale kara nie moze byc pobiciem!
    • Gość: rowerzysta Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Izby Wy IP: 212.14.54.* 05.08.08, 09:25
      trzezwien, taka zasrana nasza komunikacja, mpotornoiczy chowa glowe
      w piasdek udaje ze nioc nie widzi , lenie ze starzy miejskiej i z
      ZDTIM woza dupy przeroznymi wygodnymi pojazdami najchetniej reaguja
      a w komunikacji dziejA SIE CUDA PIJA PALA ROZRABIAJHA BRUDZA, tna
      soiedzenia i maluja. Ukarac gnojstwo przykladowo, powinni przeprosic
      pasazera i zapalcic na kolegium za brudzenie i wywolanie awantury ,
      panienka ma ponoc 18 lat, wiec juz wielka panna a zadnych zasad ,
      ciekawe koim sa rodzice co takie smieci wychowali wstyd.. powinni
      dobrego pasa i synalka i coreczke w dupe nalac.... Nie stac nas na
      takiec indywidua w komunikacji potem taki brud mamy
      • andreas.007 Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 12:01
        te gnojstwo, jak piszesz to efekt wychowywania przez bicie,
        w domu sa grzeczni, bo sie boja, a w tramwaju sie nie boja,
        na meczu tez sie nie boja - potrafia zabic!

        To efekt takiego wychowywania blizszego kulturze wschodu
        nizli zachodu - niestety widac nasze miejsce raczej
        przy Białorusi... tam cale spoleczenstwo wychowuja
        prze wlasnie bicie...
        • freemarusia Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 13:14
          To nie jest wychowanie przez bicie, to jest wynik wychowywania
          bezstresowego. Współczuję przyszłym pracodawcom, kiedy będą zmuszeni
          zatrudniać tą naszą "cudowną" młodzież.
          A kultura wschodu, jak piszesz andreas, uczyła przynajmniej szacunku
          do ludzi, czego sorry, ale brakuje kulturze zachodniej.
          • andreas.007 Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 13:33
            wydaje mi sie, ze mylisz kulture wschodu,
            jako przeciwstawienie kulturze zachodu -
            z kultura dalekiegowschodu...

            Nie moja droga, to jest efekt wychowywania przez bicie,
            mlodzie bita w domu, ze strachu zachowuje sie przykladnie,
            ale w gronie swoich wyzbywa sie strachu... a dominuje agresja,
            poparta checia zemsty za ten strach!

            Czy jak Polak zabija nozem Holendra w celu wziecia jego mp3,
            to uwazasz, ze to wynik bezstresowego wychowania...
            NIE, to wynik agresji i strachu w jakim był wychowywany!

            Idac tym torem "wychowywania przez bicie",
            to nalezaloby wprowadzic mozliwosc bicia
            pracownikow przez pracodawcow!

            Przeciez niektorzy pracownicy zle pracuja, obijaja sie,
            moze jak by tak wynajac ochroniarzy, ktorzy czasami
            takiemu praciwnikowi by porzadny wpie..dali...
            byłby porzadek i czysto, jak na Białorusi!
            • exman Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 13:54
              I wówczas nazwalibyśmy to pewnie "wychowaniem przez obicie"...ech,
              Andreas, my tu o reagowaniu na chamstwo a ty o Korczaku....
              • andreas.007 Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 14:03
                to wszystko jest system naczyn połaczonych...

                Jak w domu ktos dziecku wpie..,
                to dziecko, jako male skopie psa, bo musi sie wyładowac,
                a jak bedzie wieksze to skopie rówiesnika albo mlodszego,
                a jako mlodzież zakatuje przechodnia...

                Pero, pero bilans musi wyjśc na zero...
                • ziege77 Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 14:13
                  Andreas idź się przewietrz!!
                  pzdr
                  • andreas.007 Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 14:18
                    ide, wecie dzieci do domu...
                    bo jak ktore mi sie nawinie, a cos zrobi,
                    to wykonam prace wychowawcza...
                    • ziege77 Re: Skandal, Anrzej zapalcil bilet a trafil do Iz 05.08.08, 14:24
                      szerokiej drogi...
                      goń ambitnie węże
                      a jak jakiś bachor ci się nawinie
                      lej równo jak popadnie...

    • andreas.007 Naprawde nie widzicie innego sposobu wychowywania 05.08.08, 13:59
      Naprawde nie widzicie juz innego sposobu wychowywania,
      jak tylko przez bicie i moze wiezienie?

      Tyle lat stosowano ten system - bezskutecznie,
      a wy dalej ... wpie..c to sie nauczy!

      Nawet psa nie wolno bic pretem metalowym, zeby ukarac,
      ale zwinieta gazeta, ktora robi wiecej hałasu...

      Nie dziwmy sie, gdy w szkole ktos waszego dzieciaka
      poturbuje mniej czy bardziej dotkliwie,
      zapewne tak był wychowywany prze bicie i w ten sposób
      waszemu dziecku chciał przekazac swoja wole...
      bo tak go uczono komunikowania sie z ludzmi przez wpie..
      • andreas.007 Re: Naprawde nie widzicie innego sposobu wychowyw 05.08.08, 14:10
        wychowujac przez bicie, nawet chamstwo, to zawsze
        któregos raza trafimy na silniejszego, moze lepiej wyposazonego,
        a wtedy nasze argumenty wychowawcze w postaci piesci przegraja.
      • Gość: Leszek Nie, nie widzimy IP: 213.155.183.* 05.08.08, 14:24
        andreas.007 napisał:
        > Naprawde nie widzicie juz innego sposobu wychowywania,
        > jak tylko przez bicie i moze wiezienie?

        Taka młodzież - blokowa, miejska, która nie ma żadnego kręgosłupa i wychowania,
        która od razu wita wyzwiskami (czy kopaniem) jest już stracona i jej się
        wychować nie da. Są gorsi od bandytów - po prostu FUBR (i nie chodzi o
        "fouled"). Można ich izolować, albo pokazać kto jest silniejszy. Inaczej będą
        się czuli coraz bardziej bezkarni.
        • andreas.007 Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 14:34
          ta młodziez jest wychowywana wlasnie przez bicie,
          zbiera sie w grupy i czuje sie silna.

          Potem w pubie spotyka sie taki dla ktorego jest kult sily
          z takim, ktory jest tolerancyjny... niestey, ten wychowywany,
          ze jedynym sposobem na przekazanie swoich wartosci jest bicie
          łapie kufel piwa i zabija czlowieka na ulicy!

          Dalej nie widzisz?

          Ten który zabił pod pubem czlowieka był wlasnie wychowywany
          w kulcie bicia i przemocy, on po prostu tylko tak potrafił
          kontaktowac sie, bo tak go nauczono!

          Potem zeznawał, ze nie wie czemu to zrobił...
          to był jego sposób kontaktu, tak go wychowywano przez bicie!
          Odreagował...

          Psy nie sa z natury agresywne, to czlowiek czyni je
          agresywnym lub spokojnym!
          • Gość: anty--------klamca Andreas.007 czemu kłamiesz? czemu kłamiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 18:17
            Co ty za bzdury piszesz? O jakich "ekipach do działań doraźnych" piszesz? Widze,
            że fantazja jest w każdym Twoim poscie na forum gazety.

            Żadna ze spółek komunikacyjnych w Szczecinie nie ma takich ekip i dlaczego
            miałaby mieć? Mieliby jeździć po mieście i bić się z chuliganami? Dobre...

            Kierowca autobusu czy tramwaju w takich sytuacjach informuje zajezdnię, a
            zajezdnia informuje straż miejską lub policję. W przypadku, gdy kierowca
            zareaguje często zdaża się, że agresja jest wyładowywana na kierowcy (np. sprawa
            ugodzenia nożem kierowcy autobusu pół roku temu).

            Miałem podobną sytuację. Dresiarz pluł (nie słonecznikeim tylko slina) na środku
            autobusu, znieważał pasażerów i nikt sobie z tego nic nie robił tylko odwracał
            głowę. Jak podszedłem i zwróciłem mu uwagę to zaraz brawa od części autobusu (a
            może by mi ktoś pomógł a nie bił brawo?). Wyszła szamotanina (nie ja zacząłem).
            Gość uciekł z autobusu na przystanku i czekał za drzwiami z tekstami "no chodź,
            no chodź". Pokazałem mu "miły" gest i nie miał odwagi znów wsiąść. A od dwóch
            gości siedzących przy drzwiach usłyszałem "trzeba było go bić, byśmy
            pomogli".... JASNE!

            Andreas, nie odpowiadaj na tego posta. Jak nie wiesz jak się zachowuje teraz
            bydło to chyba w innym kraju żyjesz, albo sam jesteś takim bydłem.
            • andreas.007 przewoznik woli zeby pasazerowie sami sie bronili? 05.08.08, 18:37
              pisząc o ekipe do dzialan doraznych nie mialem na mysli ochroniarzy,
              ale z tego co piszesz wynika, ze powinni miec najwyrazniej -
              wtedy byc moze zaoszczedzono by krocie
              na zniszczonym sprzecie i ryzyku zarowno pracownikow,
              jak i pasazerów!

              Ciekawym natomiast jest, ze w przypadku kolizji z tramwajem
              NATYCHMIAST zjawia sie auto MZK - wiem to z mojego zdarzenia,
              a panowie szybko przekonuja o winie kierowcy auta...
              stad pomyslalem, ze rownie szybko zjawia sie pomoc
              w takich przypadkach, bo czemu tylko do kolizji?

              Nawet jezeli nie ma komu przyjechac z pomoca,
              to baza moze zawiadomic policje!

              Powinni miec ochrone - skoro tak zle dzieje sie na tych liniach,
              a sam podajesz takie przyklady, niszczenia i bicia sie,
              natomiast ochrone ma wiekszosc jezeli nie wszystkie zaklady
              dlatego nie widze powodów, by komunikacja miejska nie miala.

              A swoja droga czy nikt nie pilnuje
              zajezdni i zgromadzonego tam majatku?
              A czemu nie ma byc dozorowany majatek w ruchu
              skoro motorniczy nie moga zapanopwac nad chuliganstwem -
              to chyba problem przewoznika?

              Jezeli nie moga zapanowac nad biciem, niszczeniem,
              to motorniczy nie moga udawac ze niczego nie widza
              dla swojego bezpieczenstwa, ale powinno sie im,
              a szczególnie pasazerom to bezpieczenstwo ZAPEWNIC!

              Wybacz myslalem, ze w zwiazku z tyloma przypadkami
              niebezpiecznych zdarzen, niszczenia, ktos juz dawno
              POMYSLAL O TYM, ZE TRZEBA ZAPEWNIC BEZPIECZENSTWO...

              Widac rzeczywiscie w komunikacji miejskiej pracuja niereformowalni,
              ktorzy niszczenie i bicie pasazerow traktuja normalnie,
              a motorniczy udaja, ze nic sie nie dzieje...

              CZAS Z TYM SKONCZYC!

              Nie moze byc tak, ze pasazerowie musza sie sami bronic,
              wystarczy umowa z firma ochroniarska - w razie potrzeby
              w ciagu pieciu minut zjawia sie z pomoca, a jak trzeba -
              skoro baza MZK tego nie potrafi, to zawiadomia policje!

              Rzeczywiscie tej komunikacji miejskiej potrzebna jest reforma,
              moze nawet prywatyzacja....bo podkreslam - do kolizji
              auto MZK zjawia sie natychmiast!
              • andreas.007 Re: przewoznik woli zeby pasazerowie sami sie bro 05.08.08, 18:46
                Pasazer kupuje bilet, a przewoznik zobowiazuje sie go przewieźć,
                ale takze zapewnic bezpieczenstwo - dla mnie to zrozumiale.

                Maja stosowne słuzby koleje, tak wiec powinny miec
                takze przewoznicy komunikacji miejskiej!

                Pasazerowie, ktorzy zostali narazeni na napasc
                w tramwaju czy autobusie powinni do sadu podac w pierwszym rzedzie
                przewoznika za brak dozoru i narazanie pasazerów...

                Jak byle pub, dyskoteka czy restauracja ma ochroniarza,
                nie widze powodu, a nawet uwazam to za narazanie pasazerow,
                by nie bylo ochrony linii komunikacji miejskiej!
                WTEDY NIE BYŁOBY WALK PASAZERÓW I NISZCZENIA!

                To ewidentna indolencja i granie zyciem pasazerów
                ze strony komunikacji miejskiej, szczególnie, ze tak czesto
                dochodzi tam do takich sytuacji, jak tu kolega opisuje!
                • exman Re: przewoznik woli zeby pasazerowie sami sie bro 05.08.08, 18:51
                  Andreas,
                  albo chcesz mieć bana w MPK albo robisz sobie jaja a pasażerów, przecież innej
                  alternatywy, w stylu, andreas wraca na łamy prasy codzinnej nie ma, am i Right ?
                  Kolega zapali faję, Jah Rastafari :)
                  • andreas.007 Re: przewoznik woli zeby pasazerowie sami sie bro 05.08.08, 18:57
                    bo my tu sie spieramy czy pasazer moze pie..ac pasazera,
                    a tu rzeczywiscie PRZEWOZNIK powinien zapewnic bezpieczenstwo,
                    a nie dopuszczac i tolerowac zeby pasazerowie sie pozabijali
                    czesto w obronie mienia tegoz przewoznika!

                    To nie pasazerowie maja sie bronic sami, kopiac sie,
                    a moze dzgajac nozami - w obronie swoim i mienia,
                    ale powinni byc ochroniarze, ktorzy w razie potrzeby zjawia sie,
                    a jak trzeba sprowadza policje!
                    • andreas.007 Re: przewoznik woli zeby pasazerowie sami sie bro 05.08.08, 19:00
                      robi sie z nas zwierzeta i napuszca wzjem na siebie!
                      A my gotowi jestesmy siebie pozagryzac -
                      placac jeszcze za ta watpliwa przyjemnosc!
          • Gość: Leszek Re: Nie, nie widzimy IP: 213.155.183.* 05.08.08, 23:55
            andreas.007 napisał:
            > ta młodziez jest wychowywana wlasnie przez bicie,
            > zbiera sie w grupy i czuje sie silna.

            Nie, ta młodzież jest wychowana przez brak wychowania. Większości już się nie
            zmieni. Teraz za czyn trzeba karać. Nawet kretym będzie rozróżniał podstawowe
            wartości i nie wmówi, że nie wiedział, że bicie, straszenie, śmiecenie są
            karalne. Oni doskonale wiedzą, że robią źle, ale robią to, bo bezstresowo ich
            wychowywano i nie pokazano granic. teraz trzeba silną ręką karać za zło, którego
            świadomie dokonują. Nie można nie karać. Jeśli ktoś ukradnie, zabije, to nie
            uczy się go (i nie żałuje) ale karze, bo kara musi być NIEUCHRONNA. System
            resocjalizacyjny ma pokazać, że za zło spotka kara - strach przypomina o
            granicach, których nie chcą respektować. Obywatel ma prawo bronić się przez
            pogwałcaniem jego praw - zwłaszcza, jeżeli służby do tego powołane obywatelowi
            nie chcą pomóc.
            • andreas.007 Re: Nie, nie widzimy 06.08.08, 00:19
              Mylisz Leszku bezstresowe wychowanie z brakiem wychowania,
              TO NIE JEST TO SAMO!

              Opisani przez Ciebie nie byli nigdy wychowywani,
              a nie wychowywani bezstresowo, bo to sa zupelnie inne rzeczy!

              Puszczenie dzieciakow na ulice bez wychowywania,
              to nie jest bezstresowe wychowanie!
              • andreas.007 Re: Nie, nie widzimy 06.08.08, 00:22
                "- wychowanie bez jasnych norm i zasad wcale nie jest bezstresowe"
                www.wychowawca.pl/miesiecznik/miesiecznik_nowy/2004/12_144/07.htm
        • Gość: kiełbaska Re: Nie, nie widzimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 18:55
          Panie Leszku, naprwdę jest pan tak zdegenerowany?
          • Gość: xyz Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 19:09
            Mnie śmieszą komentarze typu: biedne dzieci, jakby twoje dziecko tak, w
            Holandii. Halo mamy tutaj Polske i nikt nie czuje sie bezpiecznie, nawet w
            tramwajach. Malo to wynoszono martwych/pobity z srodkow komunikacji miejsciej
            doroslych przez mlodziez. Wg mnie ta polityka bezstresowego wychowywania dzieci
            to o dupe rozbil. Krotko i na smyczy powinni trzymac te dzieci. A uderzenie w
            luk to zadne pobicie. Ja nawet mysle, ze sam sobie gowniarz to zrobil na pokaz
            (i kazdy wie, ze rozciety luk brwiowy krwawi - wyglada ostro, ale sie nie
            wykrwawi). Jeszcze po zebach powinien dostac, zeby nie mial czym dlubac tego
            slonecznika. Andreas ja zycze Tobie, zeby Cie gowniarz oplul pestkami kopnal w
            ryj i w krocze a na koniec wezwal policje, ze go rzekomo pobiles i udawal
            biednego, dobrze wychowanego chlopca. Nie oszukujmy sie jaka jest mlodziez w
            towarzystwie rowniesnikow. Dobrze gosc zrobil. 1,3prom. tez mi co, z 2 prom.
            policjanci prowadza auto i jest dobrze. Dla mnie policja konsekwentnie stanela w
            obronie chuliganow nie wnikajac w sprawe - z lenistwa. Lepiej ukarac wciętego
            niz zaczac dochodzenie. Ludzie pamiętajcie nie pijcie piw w lato na ochlodzenie
            nawet podczas imprez masowych, bo mlodziez zacznie Was zaczepiac baaa i jeszcze
            za obrone wlasna traficie na izdebke.

            Andreas juz wiekszosc z nas doszlo do wniosku, ze to ty z tą swoją siostrą
            latawicą, która jeździ w tramwaju i kradnie portfele nadstawiajac to i tamto.
            Baliscie sie konsekwencji wiec gazetki zostaly hahaha.

            Marni z Was ludzi i Wasi opiekunowie prawni. Za kilka lat wyjdzie szydlo z worka
            i nie zdziwie sie jak wyladujecie za kratami. Pozdrawiam.
            • andreas.007 Re: Andrzej 05.08.08, 19:26
              Byc moze pare przegranych spraw przez przewoznika
              za nie zapewnienie bezpieczenstwa w czasie podrózy
              natychmiast zmieniłoby sytuacje na liniach komunikacji,
              bo okazaloby sie, ze jednak mozna zapewnic ochrone mienia,
              a nie liczyc na to, ze pasazerowie sie wzajem pozabijaja
              by chronic siedzenia czy przed pluciem slonecznikiem pojazd...

              To przykre, ze tak sie traktuje pasazerów,
              a motorniczych zmusza do udawania ze nic nie widza...
              bo wiedza, ze sa bezradni, zas baza i policja nie reaguje
              na wezwania o pomoc!

              Moze by na ten przykład kontrolerów rzucic do takich akcji?
              Jak wiem zwiekszono liczbe kontrolerów i kary za jazde bez biletu.
              Przeszkolic, odziac w stosowne mundury polowe, wyposazyc i do akcji!
              Do akcji w obronie pasazerow i mienia przewoznika!
            • Gość: Vlad.H. Re: Andrzej IP: 80.53.41.* 05.08.08, 20:08
              > luk to zadne pobicie. Ja nawet mysle, ze sam sobie gowniarz to zrobil na pokaz
              > (i kazdy wie, ze rozciety luk brwiowy krwawi - wyglada ostro, ale sie nie
              > wykrwawi). Jeszcze po zebach powinien dostac, zeby nie mial czym dlubac tego

              pewnie sie szarpali i gowniarz zaczepil o cos glowa - stad obrazenia - moim
              zdaniem to nei pobicie jak przedstawial to gw ale naruszenie nietykalnosci
              cielesnej a i to watpliwe bo tak naprawde ta relacja nie wydaje mi sie zbyt
              wiarygodna (jeden nawet podpity facet przeciw grupie). Przypuszczam ze zaczela
              sie pyskowka, po pyskowce doszlo do szamotania jak gowniarze zaczeli goscia
              prowokowac i tyle, zlapali sie za oszewki i smarkacz zaczepil glowa i tyle -
              podejrzewam ze ten ktorego oskarzono o pobicie nawet nie probowal nikogo bic.
              • andreas.007 pasażerowie powinni dobierac sie w grupy 05.08.08, 20:23
                czyli pasazerowie autobusów i tramwajów powinni
                dobierac sie w grupy, by razem jakos sie wspolnie chronic
                w pojezdzie komunikacji miejskiej, a takze chronic
                tenze pojazd przed zniszczeniem!

                Tak zapewne rozumuje kierownictwo tychze zakladów komunikacji
                skoro martwia sie o zwiekszenie liczby kontrolerów biletów,
                a nie przyszło im nawet do łba zapewnienie pasazerom bezpieczenstwa!
                • Gość: kiełbaska Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 20:39
                  Problem taki sam jak w wypadku wielu niemocy w tym naszym kraju.
                  Gadanie i na tym koniec. Za wszystko winni są obywatele. Kupa na
                  chodniku, smród szambowy w centrum, sterty śmieci gdzie się da,
                  stosy gnijących śpiworów na trawnikach itd, za wszystko winni
                  obywatele! Ok, mogą podzielać taką opinię, ale jest też druga strona
                  medalu; od czego utrzymujemy to całe badziewne państwo, gminę, straż
                  miejską, zditm, tych wszystkich bęcwałów tam pracujących? Czy po to
                  by nam klarowali tę jedynę prawdę jaką znają?
                  W środkach komunikacji miejskiej jest niebezpiecznie, to dlaczego
                  nie ma super połączenia pomiędzy motorniczym a kimś tam, pomiędzy
                  rodzajem kanarów porządku a czymś tam, czymś co reagowało by jak
                  pogotowie, policja i inne takie służby? Smiecisz, guzik, i za dwa
                  przystanki, lub jeden już cię kują i płacisz za sprzątanie, chodzisz
                  po suficie, szlifujesz szybę, guzik, i już siedzisz dwa miesiące w
                  na trawniku i koledzy oglądającię jaki jesteś gościu z taką łopatką
                  i grabkami.
                  To proste, tylk ogadać trzeba przestać, a robić zacząć.
                  Dla strażników miejskich idą miliony na durne systemy, a oni tylko
                  tyłki otłuszczają!
                  • andreas.007 Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy 05.08.08, 20:45
                    a dlaczego tak nie jest, bo tan pracuja becwały,
                    którym bezpieczenstwo pasazerów po prostu wisi,
                    traktuja nas, jak napisał i nazwał mnie jeden z pracowników,
                    jak BYDŁO... a bydło niech sie samo zadepcze w tym smrodzie!

                    Byc moze nawet tak mowia miedzy soba na pasazerów - BYDŁO.
                • Gość: Vlad.H. Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy IP: 80.53.41.* 05.08.08, 21:47
                  byc mzoe rozumuje ale ludzie nie dobieraja sie w grupy stad 80 - 90% podobnych
                  przypadkow konczy sie tym ze ludzie spuszczaja glowy i pokornie daja sie
                  teroryzowac bandytom. Tym bardziej nalezy oecnic cale zdarzenie we wlasciwej
                  skali - sprzeciw nawet podpitego obywatela wobec bandytyzmu - szkodliwosc
                  spoleczna moim zdaniem dopuszcza przywoalnie delikwenta do porzadku z zuyciem
                  umiarkowanych arguemntow silowych - nie mwoie o odcinaniu glowy, lamaniu zeber
                  czy wylupianiu oczu ale wyraznie zaznaczonym braku akceptacji dla chuliganki -
                  chodzi o szybkie rozstrzygniecie pozycji w stadzie - samiec dominujacy wygrywa
                  pojedynek - zazwyczaj poejdynki mimo ze wygladaja groznie nie oznaczaja ciezkich
                  ran.
                  • andreas.007 Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy 05.08.08, 22:41
                    Ty operujesz pojeciem z dziedziny zwierzat,
                    a ja zostawiam sobie kodeks honorowy Boziewicza!

                    Zgłaszam motorniczemu, ze koledzy zanieczyszczaja pojazd,
                    jest przedstawicielem wlasciciela pojazdu i ma stosowne narzedzia,
                    zeby temu przeciwdzialac... zasmiecanie nie wymagalo
                    natychmiastowej reakcji - inaczej by było w przypadku
                    zaatakowania ktoregos z pasazerów!



                    Jezeli przedsyawiciel wlasciciela pojazdu nie uznalby sytuacji
                    za godna jakiejkolwiek reakcji, to widac maja takie instrukcje,
                    ze pojazdach mozna pluc i brudzic!
                    • Gość: Vlad.H. Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy IP: 80.53.41.* 06.08.08, 00:17
                      no i ok, powiedziales, on cie olal, ty jedziesz dalej w chlewie a osmieleni
                      bezkarnoscia bandyci zaczynaja cie atakowac...
                      • andreas.007 Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy 06.08.08, 00:28
                        kolego jezelimprzedstawiciel wlasciciela pojazdu
                        zdecydowal, ze mozna zanieczyszczac pojazd, to TY
                        czujesz sie wazniejszy i bardziej doinformowany
                        czujesz potrzebe zareagowania - mimo ze wlasciciel pojazdu
                        swojemu pracownikowi wydal inne instrukcje?

                        Bedziesz teraz wymyslal sytuacje, a ja mam odpowiadac,
                        a Ty wszystko zablokujesz i policje i SM i motorniczego,
                        to w ten sposob dojdziemy do sytuacji, w ktorej powiem,
                        ze wyciagam pistolet i wszystkich zabijam...
                        to nie ma sensu!

                        Powtarzam zgalaszam motorniczemu, ten nie reaguje -
                        uznaje ze mozna smiecic w pojedzie
                        widocznie to uwzglednia cena biletu!

                        Natomiast jezeli mnie atakuja - wyciagam pistolet
                        i oddaje strzał ostrzegawczy w kolana chlopakow...
                        • andreas.007 Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy 06.08.08, 00:34
                          zreszta jezeli zglaszam motorniczemu, a ten stwierdza,
                          ze wszystko jest zgodnie z instrukcja i moga tak robic,
                          to znaczy, ze nieslusznie zwrocilem uwage chlopcom
                          widocznie wolno zanieczyszczac pojazd komunikacji miejskiej,
                          a wiec nalezy przeprosic chlopcow... widac tak wolno!

                          Vlad nie widzisz paranoi sytuacji?

                          Jezeli opiekun pojazdu, przedstawiciel, jedyna osoba upowazniona,
                          majaca narzedzia i komunikacje stwierdzi, ze nic sie nie dzieje,
                          to znaczy, ze bilet obejmuje takie uslugi plucia...
                          • Gość: Vlad.H. Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy IP: 80.53.41.* 06.08.08, 20:31
                            > Jezeli opiekun pojazdu, przedstawiciel, jedyna osoba upowazniona,
                            > majaca narzedzia i komunikacje stwierdzi, ze nic sie nie dzieje,
                            > to znaczy, ze bilet obejmuje takie uslugi plucia...

                            Nie masz racji, jestem pasazerem i nie mam ochoty byc w zasyfionym pojezdzie -
                            skoro jest zakaz palenia to jest i zakaz smiecenia - jesli chcesz miec smiecenie
                            to postuluj wprowadzenie wydzielonej strefy dla smieciarzy.
                            • andreas.007 Re: pasażerowie powinni dobierac sie w grupy 06.08.08, 23:29
                              sugerujesz, ze pracownicy przewoznika nie interesuja sie,
                              ze niektorzy pasazerowie nie przestrzegaja regulaminu?
                              A czy w tym regulaminie mowi sie
                              o zapewnieniu bezpieczenstwa pasazerom?
          • Gość: Vlad.H. Re: Nie, nie widzimy IP: 80.53.41.* 05.08.08, 20:02
            to nie kwestia zdegenerowania ale uwaznej obserwacji - w zyciu codziennym liczy
            sie prosta i brutalna sila - zalbo zajebiesz ty i reszta grupy sie zastanowi
            zeby nie oberwac albo ciebie zatluka zespolowo - potem beda krecic, sad nikomu
            nic nie udowodni, skonczy sie na dozorze kuratorskim - i tak sami wychowamy
            kolejnych mordercow.
            Jak rozmawiac z kims kto zabija dla 7zl?
            • exman Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 20:26
              vlad, super zajawka ! Popieram każde słowo,.
              • andreas.007 Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 20:35
                oj koledzy nie znam Was, ale znam kolegów,
                którzy na siłowni dzwigaja setki kilogramow,
                cwicza judo i inne brazylijskie...
                trafisz kiedys na takiego, to złozy was we czworo i schowa
                do torebki po chipsach!

                Naprawde myslicie, ze nie ma silniejszego na Was?

                Nie ma co udawac silnego, trzeba byc madrym po prostu!

                A jak juz bedziecie starsi panowie,
                to z wasza taktyka na zycie z domu nie wyjdziecie ze strachu?
                • exman Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 21:28
                  A jak juz bedziecie starsi panowie,
                  > to z wasza taktyka na zycie z domu nie wyjdziecie ze strachu?

                  oj Abdreas chojraku ty nasz forumowy, mam w głębokim poważaniu te twoje ciepłe
                  wypociny i zmnień sobie forum kolego, bo zaczynasz już wyraźnie odstawać od
                  pionu mimo chwilowego braku fąfelek z PiS
                  • andreas.007 Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 21:33
                    ja nie jestem chojrakiem ani realnym, ani forumowym...

                    Za to Ty jak zwykle nie omieszkasz wtracic troche partyjniactwa,
                    bo inaczej zachorujesz i wysypki dostaniesz...pasujesz tu jak ulał!
                    • Gość: ja_aska endju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 21:42
                      po 1: skoro byla pyskowka to chyba bylo zwrocenie uwagi?
                      po 2: uwazasz, ze z powodu obawy przed dostaniem w ryj nalezy
                      odwracac wzrok od chuliganstwa?
                      po 3: kilka lat temu jakis zwyrodnialec zgwalcil brutalnie
                      dziewczyne kilka metrow od przystanku na wielkiej, pamietasz? pelno
                      ludzi stojacych na przystanku udawalo, ze nic nie widza.
                      • andreas.007 Re: endju 05.08.08, 21:53
                        oczywiscie, ze nalezy reagowac, ale z opisu sytuacji
                        wynika wyraznie, ze zaatakowal pan Andrzej!

                        W tym wypadku nalezalo to zglosic motorniczemu,
                        ze chlopcy zanieczyszczaja pojazd, ktorym kieruje
                        ten powinien zawiadomic baze i SM czy policje!
                        Jak widac zjawila sie dosc szybko na wezwanie chlopakow!

                        Natomiast podawane drastyczne przypadki potwierdzaja
                        co napisalem powyzej, ze w pojazdach komunikacji miejskiej
                        jest niebezpiecznie, ale nie mozna ani wina, ani odpowiedzialnoscia
                        obarczac pasazerów, ktorzy wykupili bilety na przewóz,
                        a tym bardziej wymagac zapewnienia bezpieczenstwa od pasazerów!

                        Musza byc specjalne sluzby, jak ma PKP lub firma ochroniarska,
                        ktora jak w wielu zakladach czy firmach zapewni bezpieczenstwo
                        pasazerom i ochrone mienia!

                        Nie rozumiem czemu do tej pory tego nie ma!

                        A to, ze ktos gdzies tam nie zareagował,
                        to o czym ma swiadczyc, ze mamy nosic ze soba bron i strzelac?
                        Ja Ciebie prosze...
                        • Gość: Vlad.H. Re: endju IP: 80.53.41.* 05.08.08, 22:03
                          > to o czym ma swiadczyc, ze mamy nosic ze soba bron i strzelac?
                          > Ja Ciebie prosze...

                          No coz... dopoki policja i inne sluzby powolane do tego by dbac o nasze
                          bezpieczenstwo beda skutecznie uchylac sie od tego czym maja sie zajmowac to byc
                          moze nie ma wyjscia - nie mowie tu o linczu ale o wyraznym przywolaniu i
                          zdyscyplinowaniu osob nie stosujacych sie do ogolnie przyjetych zasad.
                          Mam nadzieje ze odrozniasz wziasc kogos za oszefki i wystawic z autobusu czy
                          nawet sprzedac mu pare szturchancow od ciezkiego pobicia tak ze pacjent ma
                          polamane konczyny, zlamanie podstawy czaszki i skonczy zycie wegetujac jako warzywo.
                          • andreas.007 Re: endju 05.08.08, 22:13
                            poseł PiS nie wygladajacy na pit bula
                            odepchnął pijaczka, ktory go zaczepial,
                            ten upadajac uderzyl glowa o kraweznik i zmarl!

                            Pamietaj, ze stosowne sluzby w tym policja
                            szkolona jest nie w pobiciu, ale w obezwladnianiu!
                            O to zreszta w tym wszystkim chodzi nie zeby pobic,
                            ale zeby obezwladnic, jak ktos to lubi i mu sie chce,
                            to niech jezdzi tramwajami i autobusami i walczy ze zlem,
                            jak ten superman, ale ja uwazam, ze podatki place
                            takze za ochrone mnie, jako obywatela Polski!

                            W tym celu wystarczy gaz obezwladniajacy!

                            Najsmieszniejsza historyjke jaka uslyszalem,
                            to przy kolizji aut kierowca wyskoczył z jednego z bejsbolem
                            rzucil sie do znajomego,a ten uchylil okno
                            strzelil do niego kilka razy z gazu i zadzwonil po policje!
                            Co sie bedzie szarpal na bejsbole...
                    • Gość: * andreas.007 - idź między swoje choinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 22:09
                      z tymi dyrdymałami. Nie po raz pierwszy okazuje się, że na takie zachowania
                      najlepsza jest krótka i błyskawiczna reakcja na miejscu. Jeżeli będziesz czekał
                      na porządkowych czy jakiś tam wymiar pseudo sprawiedliwości, wyjdziesz jak wielu
                      innych na durnia. Miałem m.in. kłopoty z gó..arzem, który włamywał się mi do
                      samochodu. Przypilnowałem, złapałem i zaprowadziłem do rodziców. Nie pomogło.
                      Następnym razem zaangażowałem w to policję i szczeniaka wypuszczono bez dalszych
                      następstw, bo spowodowane straty nie przekroczyły uznanego granicy szkodliwości
                      społecznej. Zrobiłem to po swojemu i cudowna latorośl mija mój dok na odległość
                      kilometra. Podobnie nauczyłem porządku pewnego psiarza, który mimo uwag
                      wyprowadzał swego psa pod moją bramę.

                      Nie do wszystkich trafiają same argumenty słowne a liczenie na stosowną reakcję
                      służb porządkowych jest porównywalne z wygraną w totolotka. Daruj więc sobie te
                      pejoratywno-pedagogiczne pogadanki o baśniach tysiąca i jednej nocy wobec
                      faktów, których nie zagadasz.
                      • andreas.007 Re: andreas.007 - idź między swoje choinki 05.08.08, 22:22
                        do tej pory nigdy nikt mnie nie zaatakował,
                        nikt mnie nie prowokował, ani lzył, ani opluwał,
                        nie mialem takze jakis uprczywych wlaman,
                        byly dwa do auta sporadyczne w roznych miejscach!

                        O przepraszam raz w lokalu, bylem mocno wstawiony i chyba mnie
                        jakis gosciu chcial pobic, ale ochrona zlapala go i wyprowadzila,
                        nawet nie zauwazylem co sie stalo, tylko jego dziewczyna
                        prosila mnie zeby go wpuscili znowu, to mi powiedziala...

                        Nie wiem czemu Was spotykaja takie sytuacje,
                        a mnie dzieki Bogu nie... nie wygladam groznie moze dlatego!

                        A chadzam czesto ppo roznych nocnyc lokalach
                        typu Kafe Jerzy, Rocker, Ellite, Trezor - jak byl,
                        a nawet bywalem w Piwnicy dawne 999,
                        potem nocami wracam pieszo do domu!
                        • Gość: kiełbaska Re: andreas.007 - idź między swoje choinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 22:27
                          Agresja nie jest rozwiązaniem, nawet jeśli był w danej sprawie i
                          sytuacji konieczna.
                          • andreas.007 Re: andreas.007 - idź między swoje choinki 05.08.08, 22:47
                            tak, tu moze tkwi sedno sprawy!
                            Ja nie mam w sobie agresji - inni jej nie wyczuwaja,
                            tak wiec nie spotykam na swojej drodze agresywnych!
                            Wyładowuje sie na silowni po prostu...

                            A jak ktos wprost pała agresja, a inny tez naladowany agresja,
                            to jak sie spotkaja, to wzajemnie az iskra miedzy nimi skacze...
                            stad jeden przed drugim, jak Vlad okreslil próbuje,
                            jak zwierzeta w stadzie cos zaprezentowac,
                            napiąc sie i stad konflikty!

                            Ja nie mam takiej potrzeby...
                      • Gość: Luiza Re: andreas.007 - idź między swoje choinki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 12:18
                        Z podobnym problemem spotkał się znajomy, który parę lat temu
                        prowadził pawilon handlowy. Notorycznie grupa trzech nastolatków
                        kradła mu spodnie z dżinsu. Policja nie pomogła, bo to tzw. znikoma
                        szkodliwość czynu (spodnie za 120 zł). Młodzi śmiali dosłownie mu
                        sie w twarz. Kiedyś jeden z nich ponownie został złapany na
                        kradzieży, znajomy zamknął si z nim w pawilonie i nauczył go rozumu
                        (ręcznie). Miał świety spokój do końca prowadzenia swojej
                        działalności. Do większości przemawiają tylko tzw. wciry (jak
                        mówiła moja ukochana babcia).
                • Gość: Vlad.H. Re: Nie, nie widzimy IP: 80.53.41.* 05.08.08, 21:55
                  > oj koledzy nie znam Was, ale znam kolegów,
                  > którzy na siłowni dzwigaja setki kilogramow,
                  > cwicza judo i inne brazylijskie...
                  > trafisz kiedys na takiego, to złozy was we czworo i schowa
                  > do torebki po chipsach!

                  a skad wiesz co ja cwicze i jak wygladam?
                  nie ukrywam ze raczej nie mam oporow zwrocic uwagi bandytce i to juz ci powinno
                  dac do myslenia
                  pewnie ze nie ma takich ktorzy sa niesmiertelni ale z moich obserwacji wynika ze
                  sklonnosc do agresji maleje zdecydowanie z zdecydowaniem ktore prezentuje -
                  proste slowa zrozumiale poparte odrobina perswazji gdy jest to konieczne czynia
                  cuda - a moj widok wcale nie zacheca do stawiania sie - ja moge zatluc golymi
                  rekoma jesli bedzie taka potrzeba - wiem jak i nawet sie nie zmecze i co
                  wazniejsze nie bede sie nawet zastanawial bo wychodze z zalozenia ze lepiej
                  zatluc bandyte i odsiedziec wyrok niz dac sie zatluc bandycie.
                  • andreas.007 Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 21:57
                    no to miłej zabawy w zatłukiwanie sie,
                    a potem w odsiadywanie czy jak tam wolisz!
                    • exman Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 22:46
                      jak trafie na karka z kijami od golfa, dostanie podwójnie, dzięki tobie
                      • andreas.007 Re: Nie, nie widzimy 05.08.08, 22:51
                        alez golfisci to bardzo mili i bezkonfliktowi ludzie...
                        ;))

                        Zreszta oni wola sie dobrze zabawic, niz sie dobrze pobic!
                        Ale kazdy ma to co lubi...
                        jeden kije do golfa, a inny kije bejsbolowe!
                        • Gość: Vlad.H. Re: Nie, nie widzimy IP: 80.53.41.* 06.08.08, 00:22
                          nie musze miec kija by sie obronic a na chuliganow wiele nie trzeba - dobrze
                          strzelic w gebe z plaskacza i nagle konczy sie gintojra - pokornieja, ten
                          ktoremu leci farba z nosa to nawet przepraszam powie...
                          Napisalem o tym ze w sytuacji kryzysowej ja nie bede sie zastanawial co zrobic
                          tylko to zrobie.
          • Gość: Leszek Nie - tylko zrozpaczony IP: 213.155.183.* 05.08.08, 23:45
            Mam takie bydło pod blokiem. Na nich nie ma siły. Gdy zwróci się uwagę
            (powtarzam: uwagę, a nie rzuci groźby), to lecą wiązanki. Ja wychowuję swoje
            dziecko w duchu poszanowania dla innych. On daje świadectwo o mnie - wiem czego
            mogę spodziewać się po moim nastolatku. Ta śmiecąca, wulgarna młodzież to
            przyszli bandyci. Codziennie śmieci pod blokiem, nikt ze służb porządkowych nie
            reaguje, bo nie chce się nawet zjawić. Gó..arze boją się tylko użycia siły. Po
            prostu nie widzę innego sposobu, bo rodzice tych dzieciaków już na nich
            postawiły krechę, nie próbują i nie próbowali ich wychowywać. Dlaczego mnie ma
            na nich zależeć? Dla mojego i sąsiadów spokoju mogliby się pozabijać na jakiejś
            ustwace, mogliby być zastrzeleni przez policję przy kradzieży samochodu. Bylem
            miał spokój, bo ciężko na niego pracuję i dbam o WŁASNE dzieci. Gdzie tu moja
            degeneracja? Jest wina - musi być kara. Dlaczego kiedyś było tego mniej? W
            szkole LALI po łapach, na komisariacie pałowali bandytów, itp. Bandzior się bał,
            a młodzież miała respekt przez władzą i starszym. Teraz wyjmuje nóż i CIEBIE
            straszy, bo NIE WIDZI i NIE BOI się konsekwencji, bo tysiące psychologów
            udowodni jaki on nieszczęśliwy i z patologicznej rodziny. Żałowanie bandyty
            nigdy nie pomoże - trzeba go ustawić do pionu lub odizolować/unicestwić. Jestem
            zwolennikiem silnej ręki i surowych kar. Jeżeli MOJE wolności i prawa mają być
            być ograniczone, bo jakiś gó..arz nie zna granic, to dlaczego nie mam się
            bronić choćby ostrą wypowiedzią? Mam podkulić ogon? Właśnie tego ci gó..arze
            chcą - naszej uległości, bo wówczas poczują władzę.
            • andreas.007 Re: Nie - tylko zrozpaczony 06.08.08, 00:08
              siła społecznosci tkwi nie w jednostce i przemocy,
              ale wlasnie w jednosci spoleczenstwa, w systemie i pewnej karze!
              Policja moze wygrac z przestepca nie dlatego,
              ze jakis policjant jest silniejszy, ale ze stanowia grupe,
              policja nie musi scigac sie po ulicach, ale zrobi blokade!
              W tym jest sila!

              Odpowiadajac im na agresje agresja powodujesz,
              ze byc moze przed Toba ulegna, ale skopia mnie na ulicy...

              Mozna ich nekac nasylajac policje, ale zapewne oprocz
              siedzenia na ławce i smiecenia nic im sie nie zarzuci!

              Zapytac by mozna czemu siedza na tej ławce,
              a zapewne, bo nie maja co robic innego,
              jak zauwazyles nie zajmuja sie nimi rodzice ich,
              nie zajmuje szkola, bo nauczyciel ma 30. uczniow i program,
              nie maja co robic, nie maja celu...

              Tak masz racje w takim stanie stanowia zarzewie bandytki!

              Ale przegonienie ich, moze nawet wyzwanie czy pobicie
              spowoduje ze zmienia miejsce przesiadywania tylko,
              a nie zmieni to ich zycia!

              Tu jest rola spoleczenstwa, ktore nie powinno
              im pokazywac tylko kare, ale takze marchewke...
              niestety, nie mamy im nic do zaproponowania!

              Ja bym w takich przypadkach widzial role szkoly duza,
              ale nie w likwidowanych szkolach, nie w tworzeniu klas 30.osobowych,
              ale mniej licznych - takich by nauczyciel zajal sie wychowaniem,
              bo jak tego nie uczynimy w szkole, to musimy zwiekszyc
              liczbe policjantow - tego jestem pewny!

              Mamy do wyboru - szkola i wychowywanie
              albo walka potem z bandytyzmem na ulicach i w komunikacji!

              Zapewne jak to sie dzialo i dzieje takze w USA,
              co zauwazyl pan Krzystek bedac tam, beda sie tworzyly dzielnice zla,
              beda stamtad wyprowadzac sie ludzie porzadni do innych dzielnic,
              by zapewnic swoim dzieciom lepsza szkole i bezpieczenstwo.

              W Warszawie jest problem z odgrodzonymi dzielnicami,
              dziela przestrzen miasta na enklawy za murem -
              bedzie to takze u nas, zreszta juz jest!

              Ale powtarzam, tego nie zalatwi sie jednostkowymi akcjami silowymi,
              ale to musi byc system wychowywania, bo inaczej bedziemy
              musieli sie chowac za murem dzielnic pod ochrona!
              Ale pamietajmy, ze czasami bedziemy musieli wyjsc...
              i co wtedy, co z naszymi bliskimi?

              Nie silowe rozwiazania, ale wychowawcze...
              tylko niestety wladza jeszcze nie widzi tego problemu!
              • andreas.007 Re: Nie - tylko zrozpaczony 06.08.08, 00:14
                w wielu krajach tworzy sie szkólki sportowe,
                ci ludzie byc moze nie widza swojego zycia w nauce,
                ale mozna im stworzyc miejsce, gdzie moga probowac sie wykazac
                swoimi umiejetnosciami fizycznymi ukierunkowujac to na sport!

                Moze byc to pilka nozna - gdyby udalo sie zrealizowac,
                to co pan Krzystek obiecal, czyli 3 boiska z zapleczem i terenerem
                na kazdej dzielnicy...

                Cala sila i madrosc spoleczenstw polega na tym wlasnie,
                by zapobiec tworzeniu sie enklaw przestepczych,
                a nie na tym by potem z tym walczyc
                z wieliki trudnosciami i ofiarami...
              • Gość: Leszek Re: Nie - tylko zrozpaczony IP: 213.155.183.* 06.08.08, 00:58
                andreas.007 napisał:

                > siła społecznosci tkwi nie w jednostce i przemocy,
                > ale wlasnie w jednosci spoleczenstwa, w systemie i pewnej karze!

                No to w czymś się zgadzamy - "w pewnej karze". Poza tym idealizujesz świat i
                piszesz o utopii, której nie osiągniemy. Nie wiem, czy jesteś filozofem czy
                księdzem ale uważam, że częściowo jesteś oderwany od rzeczywistości, która nie
                jest taka jakbyśmy chcieli, żeby była... Na szkółki itp. nie ma, na policję i
                straż nie ma. Jak się ustawić do tej rzeczywistości, w której samemu nie ma się
                czasu na wychowanie obcych dzieci, a ich rodzice tego nie robią? Na to odpowiedz
                zamiast pisać o sytuacji do jakiej powinniśmy dążyć, a nie osiągniemy w tej
                dekadzie i pewnie nie w przyszłej.
                • andreas.007 Re: Nie - tylko zrozpaczony 06.08.08, 11:04
                  ja zyje na tych ulicach, to moje miasto.

                  Nie wiem wszystkiego - tu masz racje,
                  tak samo nie znam odpowiedzi na wszystkie watpliwosci...

                  Wiem jedno, musimy cos zrobic, zebysmy nie obudzili sie w miescie,
                  ktorego bedziemy sie bali..

                  Na pewno trzeba przeznaczyc wiecej pieniedzy na wychowanie,
                  ale takze na bezpieczenstwo - kosztem moze konsumpcji,
                  moze kosztem jakiejs drogi czy wizji 2050!

                  Jednemu z zakapiorow na mojej ulicy kiedys pomoglem,
                  wracalem pozno, a on lezal wzielem go pod reke i zaprowadzilem
                  do jego domu - do dzis mowi mi dzien dobry!
                  Jest w nim czlowiek.
    • andreas.007 podsumowujac drodzy moi to 05.08.08, 23:01
      Przede wszystkim nie dajmy sie zepchnac przez przewoznikow
      do roli zwierzat, ktore musza miedzy soba walczyc o przetrwanie!
      Jak to okreslil pracownik tychze - do roli BYDŁA!

      Płacimy opłate za przewóz, magistrat z naszych podatkow
      takze dofinansowywuje przewoznikow - mozemy i musimy wiec
      wymagac w ramach tego biletu zapewnienia nam bezpieczenstwa
      w pojazdach komunikacji miejskiej!

      Dziwi mnie, ze do tej pory o to nie zadbano i nie ma podpisanej
      umowy z firma ochroniarska na zadbanie o bezpieczenstwo,
      ale przeciez takze o mienie panstwowe w postaci pojazdów,
      juz nie wspominajac o bezpieczenstwie pracownikow!

      Jezeli kierownictwo nie potrafi o to zadbac,
      nie wie jakie znalezc rozwiazanie, a moze nawet nie widzi problemu,
      bo ich zdaniem pasazerowie maja sie pozabijac broniac siebie,
      a takze mienia przewoznika - to nalezy natychmiast zwolnic tychze,
      a zatrudnic osoby, ktore zreformuja to myslenie!

      Nie dajmy sie zepchnac do roli zwierzat,
      ktore mozna traktowac jak bydlo!

      Zreszta przewozac bydlo tez nalezy zadbac o ich bezpieczenstwo!

      A sprawe nalezy wytoczyc przewoznikowi
      za brak bezpieczenstwa...
      • exman Re: podsumowujac drodzy moi to 05.08.08, 23:06
        podsumowując drodzy moi to, idżmy spać, ku.. mać :( adios :)
        • Gość: ja_aska endju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 23:11
          nie popieram mordobicie. ale bardziej chyba boje sie obojetnosci i
          braku reakcji na chuliganerie. to bardziej demoralizujace. strach
          przed brakiem pomocy powoduje cely syf.
          • andreas.007 Re: endju 05.08.08, 23:17
            zgadzam sie, ale namawianiem do mordobicia sie nawzjem
            na pewno nie uregulujemy tej sprawy - to nie zapewni bezpieczenstwa
            ani w pojazdach komunikacji, ani na ulicach!

            Zauwaz, ze Niemcy nie sa chetni do bijatyk,
            ale nie sa obojetni nawet na lamanie przepisow drogowych,
            potrafia zadzwonic na policje i zglosic, a ta zjawia sie momentalnie!
            • Gość: Vlad.H. Re: endju IP: 80.53.41.* 06.08.08, 00:35
              a wiesz ze policja w Niemczech ma rzeczywisty szacunek wsrod spoleczenstwa - nie
              ma zmiluj a u nas okazuje sie ze policjanci sa czesto wspolpracownikami bandytow...
              Andreasie Ty masz racje we wszystkim co piszesz ale w obecnej sytuacji mamy
              pozar, pali sie chalupa a ty podnosisz problem przestrzegania przepisow p.poz. i
              braku instalacji zraszajacej (masz racje ze gdyby przestrzegano przepisow p.poz.
              i byla instalacja zraszajaca to do pozaru by nie doszlo) chalupa sie pali i
              trzeba ja gasic...
              Obecnie mamy sytuacje podobna do tej ktora byla w Angli na pcozatku lat 80
              ubieglego wieku - policja angielska wtedy nie miaal zadnego powazania a
              bandytyzm stadionowy kwitl w pelni - podjeto trud reform i w tej chwili policja
              angielska cieszy sie rzeczywistym szacynkiem i powazaniem w spoelczenstwie - u
              nas jeszcze nie zaczeto nawet opracowywania zalzoen takiej reformy policji -
              policja w wielu wypadkach dziala przeciwko obywatelowi i jest mu nieprzyzjazna a
              w najlepszym razie obojetna.
    • floating.president Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 06.08.08, 09:01
      Widać w tym wątku wyrażnie podzial typowy dla obecnego społeczeństwa
      polskiego. Jest po prostu (tak!) polactwo :
      exman,Vlad.H,freemarusia,vavet1,szczecinianin, ta-ewa,Paweł z
      poglądami aktywistów samobrony w jej fazie wczesnej (wagonowo-
      komornikowej) fazie rozwoju oraz ludzie cywilizacji człowieka jak
      Andreas.
      Właśnie to polactwo neistety jest przyczyną iż społeczeństwo a więc
      i policja, prokuratura,sądy działaja jak działają.
      Polactwo widzi jedno rozwiązanie : radż sobie sam jak masz
      siłę, ...nóż, kufel po piwie, broń i ...widać za oknem.
      Polityka , władza, gospodarka jest emanacją umysłów społecznych i w
      tym wątku trolle zaprezentowały odpowiedż na pytanie : dlaczego jest
      jak jest. Osobiście popieram wizję Andreasa. Nie pierwszy raz
      zresztą. Na tybecie rozpoznaje się charakter człowieka m.in. po tym
      jak reaguje na przemoc.
      • andreas.007 Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 06.08.08, 10:29
        to nie jest dokładnie tak, bo byt kształtuje swiadomosc,
        czlowiek, jako gatunek, a nie konkretne jednostki,
        potrafi przystosowac sie do wszelkich warunkow.

        W tym przypadku jednostki musza jakby bronic sie same,
        gdyz nie maja wsparcia z systemu, zauwaz Jaasia czuje sie
        bezpieczna wiedzac, ze jest taki Vlad...
        tragedia bedzie, gdy Vlad nie wsiadzie do tego tramwaju!

        Madre spoleczenstwo dobiera sobie madrych przywódców,
        a ci tworza system, w ktorym nie bedzie miala znaczenie
        jednostka jako taka, ale sila jednosci spoleczenstwa.

        Wtedy bazuje sie nie na aktywnosci jednostki,
        ktora jak taki superman stanie w obronie slabszych,
        ale na systemie, ktory broni czlonkow spolecznosci,
        zadba by przestrzegano przyjetych reguł w spoleczenstwie...

        System czyli taki "guzik" jak napisał Kielbaska,
        ktory przyciskamy i zjawia sie system, czyli ochroniarz...
        ale niestety nasz system zawsze dzialal przeciwko spoleczenstwu,
        dalej pokutuje taka opinia i brak zaufania!
        Nie maja obrony w systemie, ktory przecie oplacaja,
        ale wrecz przeciwnie system widza, jako wykorzystujacy ich!
        Musza bronic sie sami - liczac na solidarnosc jednostek!

        Ludzie nie widza zwiazków przyczynowo-skutkowych,
        widza mlodziez, ktora staje sie zagrozeniem dla nich,
        oczekuja przemocy jako dictum, ale wtedy sila musi byc zawsze,
        bo jak tylko sily zabraknie, to zlo zwyciezy...
        a to nie tedy droga - dzialanie kazdego czlowieka
        ma swoje przyczyny, gdzies jest umocowane i wtedy
        stosownie dzialajac mozemy uzyskac oczekiwane efekty
        zamiast potem stosowac wieczna przemoc - zadzialac madrze!

        To sa moim zdaniem dwie drogi!

        Pierwsza, to madre wychowywanie i stwarzanie dobrych sytuacji,
        ktore spowoduja okreslone zachowania ludzi...
        Druga, to system, ktory zadba o przestrzeganie reguł.

        Niestety, nadal nie ufamy systemowi,
        nadal system dziala przeciwko nam...

        Niemiecka spolecznosc zrozumiala to juz dawno,
        ale na skutek roznych wydarzen jestesmy sto lat za nimi,
        wszystkiego musimy sie uczyc na przyspieszonych obrotach...
        musza zrozumiec to takze nasi przywódcy, ze chwilowa korzysc,
        tak naprawde nie jest w perspektywie dlugiego czasu zadna korzyscia
        bo tak naprawde satysfakcje z naszego zycia nie daje nam
        posiadanie, bogactwo, ale umiejetnosc korzystania z tego!

        Wiem napisałem tu wiele rzeczy, bo jakby chcialem powiedzeiec
        wszystko na raz, ale to wszystko jest system naczyn polaczonych,
        to wszystko wlasnie dziala razem...
        • andreas.007 Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 06.08.08, 10:37
          dopóki bedziemy porównywac sie do stada zwierzat,
          w ktorym silniejszy zagryza slabszego - bo ma takie prawo,
          tak przeciez interpretujemy polityke w Polsce,
          to niestety bedziemy musieli zachowywac sie jak zwierzeta
          by przezyc, by zapewnic byt naszym bliskim...

          Tylko swiadomosc, ze jednak mamy rozum i madrość,
          ze mozemy kierowac sie nie zwykła siła, ale wlasnie
          madroscia, ktora pozwoli nam korzystac z bogactwa,
          które mamy - wtedy staniemy sie silna spolecznoscia,
          staniemy sie silnym krajem... silnym miastem!

          Mozna powiedziec, ze wybór nalezy do nas,
          ale takze jest poza nami.... ale tak sie stanie!

          Stanie sie tak, bo spoleczenstwo madrzeje wolno,
          ale jest to proces ciagly - dojrzejemy, zmadrzejemy...
          moze dopiero w 2050 roku...
          ;))
        • floating.president Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 06.08.08, 10:57
          Oczywiście, że liczy się s y s t e m. To p o d s t a w a. Tak
          zaczęła się rozwijać cywilizacja i tak (w systemie) przetrwały
          ewolucję słabe pojedynczo ale mocne w systemie zwierzęta.
          • andreas.007 bogactwo i sila w madrości, a nie przemocy 06.08.08, 11:14
            madrośc spolecznosci polega na wykorzystywaniu nie sily fizycznej,
            ale wlasnie bogactwa madrosci i wiedzy - tylko na tym budujac
            sile spolecznosci staniemy sie naprawde silni!

            Prymitywne spolecznosci wykorzystujace sile fizyczna, przemoc,
            zostaja dalej prymitywnymi... tylko grupy potrafiace
            wykorzystac bogactwo madrosci sa zdolne rozwinac sie cywilizacyjnie!
            • Gość: kiełbaska Wiecie co to jest kiełbaska? To Wasza mentalność. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 11:51
              O takich, którzy chcą by odpowiednie instytucje robiły to co do nich
              należy, a odpowiedni ludzie wykonywali swoje obowiązki mówi się tu
              (i nie tylko) MALKONENCI.
              Całość problemów bierze się z faktu nie egzekwowania obowiązków
              spoczywających na urzędnikach, władzy wszelakiej, instytucjach i
              służbach. W zamian za to promuje się sposób myślenia wyrazony w
              dowodzie: Koń to zwierzę, kot to zwierzę, więc koń i kot to jedno.
              Jest brudno, bo ludzie brudzą. Jest niebezpiecznie, bo ludzie są
              niebezpieczni. Jest głupio, bo ludzie są głupi.
              Szkoda gadać. Do wyborów i kajajcie się za wszystko!!!
              • andreas.007 Re: Wiecie co to jest kiełbaska? To Wasza mentaln 06.08.08, 12:06
                zatoczylismy kolo i wrocilismy do polityki,
                ale przeciez to polityka decyduje o naszej rzeczywistosci!

                Dopoki jako grupa, jako spolecznosc nie zrozumiemy,
                ze do kierowania musimy dobierac ludzi madrych,
                a nie lojalnych, dopóty nie bedziemy potrafili sobie,
                jako spolecznośc poradzic z podstawowymi problemami,
                ktore madre spolecznestwa juz dawno rozwiazaly i ida dalej,zyja
                bezpiecznie i wygodnie i bogato!

                Prosze Panstwa toz jezeli dyrektorem mojej firmy bedzie kolega,
                to nie moge spodziewac sie efektów ekonomicznych,
                ale co najwyzej moge liczyc na fajne imprezy...
                dlatego moi znajomi nie zatrudniaja w swoich firmach kolegów,
                ale zatrudniaja ludzi, ktorzy sa madrzy i potrtafia!

                Musimy tego sie nauczyc jak spoleczenstwo,
                wtedy system zbuduje wszystko co potrzebuje spolecznosc!
                • andreas.007 Re: Wiecie co to jest kiełbaska? To Wasza mentaln 06.08.08, 12:13
                  jezeli tego nie zrozumiemy, to bedziemy dalej stali na tej plazy
                  kopiac pod soba dołki i sypiac sobie piachem po oczach,
                  a inni beda budowali pensjonaty dla wlasnej wygody i komfortu!

                  My bedziemy krzyczeli zeby wiecej pał dac i bic,
                  a oni na lezaczkach popijac beda drinki
                  popatrujac na nas i opowiadajac sobie dowcipy!

                  Spolecznosci musi stawiac na madrych,
                  bo stawiajac na silnych zostajemy plemieniem prymitywnym!

                  Niesteyt madrzy wyjezdzajac z Polski staja sie przebojem swiatowym...

                  Bogactwo polega nie na posiadaniu,
                  ale na wykorzystywaniu tegoz!
                  • Gość: kiełbaska Re: Wiecie co to jest kiełbaska? To Wasza mentaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 22:13
                    Co do wyborów. Jest prosty test (jest ich kilka) dzięki któremu
                    możemy ocenić czego może dokonać nasz wybraniec. Popatrzmy skąd
                    pochodzi, co zrobił i z kim współpracuje.
                    Kżystek - wystarczy go podstawić do tabelki i mamy wynik na ulicach.

                    Został wybrany, bo znał cenę biletu tramwajowego!
                    • andreas.007 kazde partyjniactwo dziala jak Czerwoni Khmerzy 07.08.08, 12:15
                      Kazde partyjniactwo w Polsce działa jak Czerwoni Khmerzy,
                      którzy jak tylko doszli do wladzy,
                      to zabijali inteligencje i likwidowali szkoly...

                      A myslac o rozwoju i postepie powinni ludzi madrych
                      raczej porzyciagac, pozyskiwac do swoich koncepcji,
                      to kazde zwalnia z pracy, a zatrudnia w to miejsce swoich!
                      Bez analizy efektow pracy...

                      W ten sposób jestesmy tu gdzie jestesmy...
                      TYLKO BOJKOT WYBOROW, a wiec z kasy panstwa nie wychodziloby
                      107 mln na partie jak teraz, ale moze 10 mln,
                      to wtedy te partyjniactwa by pozdychaly!

                      Ja nie jestem historykiem i mam kiepskie pojecie,
                      ale wydaje mi sie, ze Hitler nie zabijał naukowców,
                      ale wykorzystywał ich do swoich projektow...
                      To zreszta polityka niemiecka jest... zaprzegniecie wszystkich
                      do rozwoju gospodarki!
    • Gość: DOradca Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 12:37
      Ojciec dziecka tego nerwusa mgłby gdyby np był zawodowym bandyta lub
      mafiossem w odwecie kazać wydłubać oczy małżonce tego pana równiez z
      tego powodu iz sąd nie dałby tu sprawiedliwości.
      • andreas.007 Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem 06.08.08, 17:23
        Gość portalu: DOradca napisał(a):

        > Ojciec dziecka tego nerwusa mgłby gdyby np był zawodowym bandyta
        lub
        > mafiossem w odwecie kazać wydłubać oczy małżonce tego pana równiez
        z
        > tego powodu iz sąd nie dałby tu sprawiedliwości.

        ====================

        wtedy musiałby rozstrzygac ojciec chrzestny chyba...
    • Gość: Fugazi czego się dziś nauczył 14stolatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 21:42
      Dorosły powinien być dojrzały zarówno fizycznie jak i psychicznie.
      Winien dawać w pierwsxzej kolejności przykład dziecku zamiast
      besztać, grozić a w końcu bić.
      Zastanówcie się obrończy czystości tramwajowej, jaki przykład lewym
      sierpowym dał dziecku nasz 'bohater'?
      Smuci nie fakt, że wzorem dla was jest pijany Rambo-dzieciobijca ale
      to, że dzisiejszy 14-latek za kilkanaście lat przypie..
      czternastolatkowi za chichy pod jego adresem. Tego się dziś nauczył.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • Gość: ja_aska fugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 22:48
        czego dzis nauczyl sie 14 latek:
        1. mozna syfic na potege,
        2. wyzwac frajera 30 lat starszego
        3. wezwac paly i robic za ofiare, oczywiscie niewinna
        • andreas.007 Re: fugi 06.08.08, 23:04
          masz racje Jaasiu - tego nauczył 40.latek tego 14.latka...
          a gdyby pan Andrzej wezwał policje,
          to by policja ukarała tego 14.latka za zasmiecenia
          i byc zle zachowanie...!
          Byc moze wezwano by rodziców,
          byc moze rodzice musieliby zaplacic za sprzatanie pojazdu...
          NAUKA BYŁABY NA CAŁE ZYCIE,
          a tak ... samam widzisz, sama widzisz!
          • Gość: Vlad.H. Re: fugi IP: 80.53.41.* 07.08.08, 00:22
            policja nie przyjedzie bo nei ma czasu, nie ma radiowozu wolnego bo wszystkie sa
            na interwencji - najwczesniej radiwoz bedzie za 3 godziny, przyjada, spisza
            zeznanaia a pozniej ze wzgledu na niewykrycie sprawcow umorza sprawe.
            • andreas.007 Re: fugi 07.08.08, 11:04
              jako jednak przyjechali i sprawce pobicia zlapali!
              • andreas.007 Re: fugi 07.08.08, 11:05
                A wlasnie, ze policja by przyjechala w ciagu 5 minut...
                • Gość: Vlad.H. Re: fugi IP: 80.53.41.* 07.08.08, 19:28
                  dokladnie to byliby w 283.433333 sekundy! nie mam co do tego watpliwosci,
                  podobnie jak nie mam watpliwosci ze prezydent Krzystek jest najlepszym
                  prezydentem miasta w Europie i jak nie mam watpliwosci ze do 2011 bedzie w
                  Szczecinie ponad 38.921km metra a takze ze do 2015 metro zostanie uzupelnione
                  45.01km maglev!
              • Gość: Vlad.H. Re: fugi IP: 80.53.41.* 07.08.08, 19:22
                a bo to juz inny paragraf!
            • Gość: Fugazi odpowiadam Asi i Vladowi. Andreas jest mi bliski. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 14:21
              Ma Polacy niepotrzebnie sie napinamy i to w sytuacjach zupełnie
              niepotrzebnych i nie wystarczających.
              Spróbujcie popatrzeć jeszcze raz na tę sytuację z boku, z uśmiechem,
              życzliwościa dla plujących słonecznikiem.
              Czy uśmieszki i kpiące docinki pod adresem podpitego jegomościa są
              wystarczających powodem do dawania po ryju? Jak wyglądałby świat
              gdyby każdy unosił się tak źle pojmowanym honorem, spinał się w
              złości i wyładowywał agresję oraz frustracje na nastolatkach.
              Love an peace powinienem zawołać i przypominać, że każdy z nas był
              kiedyś dzieckiem. Dajmy młodzieży przykład miłości i tolerancji,
              kultury i zyczliwości.
              Nie napinajmy sie tak moi mili. Wybaczajmy drobnostki innym i skupmy
              sie na swoich błędach.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • Gość: Vlad.H. Re: odpowiadam Asi i Vladowi. Andreas jest mi bli IP: 80.53.41.* 07.08.08, 19:31
                hehehe ty prowokatorze - nie obrazisz sie rzecz jasna jak ktos wydyma ci zone?
                Love an peace!!!
                • Gość: Fugazi Re: odpowiadam Asi i Vladowi. Andreas jest mi bli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 19:52
                  Był już na forum taki co sie żony mej czepiał. Dziś jest moim
                  przyjacielem, spotykamy sie rodzinami i żłopiemy razem pifko.
                  Nigdy się nie przekonasz dopóki nie podasz ręki, jak blisko jest twa
                  bratnia dusza, jak miło się z antagonistą przebywa i jak w gruncie
                  rzeczy wszyscy jesteśmy do siebie podobni.
                  Tak więc love & peace.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • Gość: Vlad.H. Re: odpowiadam Asi i Vladowi. Andreas jest mi bli IP: 80.53.41.* 07.08.08, 19:57
                    > Był już na forum taki co sie żony mej czepiał.
                    ja sie twojej zony nie czepiam (wole mlodsze i mniej przechodzone choc mezatki
                    maja swoj urok) ale rozumiem ze jestes otwarty i przyjmujesz postawe
                    przywalajaca gdyby ktos probowal ja przeleciec.

                    love & peace

                    PS
                    rzecz jasna twoj zadek tez stoi otworem dla kochajacych inaczej...
                    • Gość: Fugazi Re: odpowiadam Asi i Vladowi. Andreas jest mi bli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 20:14
                      Żona jest wolna. Jako ten wolny człowiek ma prawo decydować o dupie
                      wedle własnej woli. Nie sądzę jednakże aby była zainteresowana
                      jakąkolwiek poza moja skromną pupą.
                      Ale próbuj. Dam jej twój numer telefonu. Może zadzwoni :-)

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • Gość: Vlad.H. Re: odpowiadam Asi i Vladowi. Andreas jest mi bli IP: 80.53.41.* 07.08.08, 21:07
                        > Ale próbuj. Dam jej twój numer telefonu. Może zadzwoni :-)

                        napisalem juz ze nie jestem zainteresowany - nie badz rajfurem...(choc wiem ze
                        sa faceci ktorych podnieca swiadomosc ze ich zona kopuluje z innymi samcami)

                        PS
                        wrzuc swoj numer telefonu moze znajda sie chetni geje to zadzwonia

                        PS1
                        ja w kazdym razie pozostane w mniej przyzwalajacej postawie spolecznej i jak
                        ktos przekroczy pewne granice to zostanie przeze mnie o tym wyraznie
                        poinformowany w wyrazny i zrozumialy sposob - tak by nie bylo ewentualne
                        tlumaczenie ze nie zrozumialem - ja staram sie nie przekraczac pewnych granic i
                        tego oczekuje od innych - jesli ktos narusza te granice to musi liczyc sie z
                        moim sprzeciwem.
          • freemarusia Re: fugi 07.08.08, 13:43
            A dlaczego rodzice mieliby płacić za sporzątanie. Niech sprząta
            g...rz przez miesiąc popołudniami tramwaje w zajezdni społecznie,
            rzecz jasna. Też się Wam zapewne nie spodoba? Bo wychowanie przez
            pracę to zaprzeszłość komunistyczna.
            • andreas.007 Re: fugi 07.08.08, 21:23
              Marusiu czemu sie przejmujesz brudnym pojazdem,
              skoro wlasciciel tego pojazdu, ktorego reprezentuje pracownik
              nie przejmuje sie w ogóle... mimo jakiego regulaminu!

              Uwazasz, ze pasazerowie powinni sie pozabijac, zmasakrowac,
              zgwlacic swoje zony wzajem, wydymac sie wzjemnie - jak podaje Vlad,
              a przyczynkiem czego jest smiecenie w pojezdzie,
              ktore absolutnie nie przeszkadza wlacicielowi...

              Natomoast wlasciciel nie czuje sie nie tylko w potrzebie
              zainteresowanc pracownikow, ze ktos smieci czy nawet niszczy tenze,
              ale nawet nie czuje sie w obowiazku
              zapewnic bezpieczenstwo pasazerom...


              Placisz biletm jako pasazer i masz zabic innego pasazera jeszcze,
              bo ten smieci slonecznikiem... moze jeszcze powinnismy
              kierownictwu zakladu komunikacji miejskiej paczki podziekowania slac,
              ze udalo sie nam dojechac gdzie chcielismy...

              NAPRAWDE...

              Niech w takim razie Vlad jezdzi i masakruje tych co smieca,
              w przypadku powazniejszych zasmiecen gwalci zony czy matki,
              a moze nawet kolezanki tychze, a nawet tychze smiecacych...
              • Gość: Vlad.H. Re: fugi IP: 80.53.41.* 08.08.08, 00:28
                > Uwazasz, ze pasazerowie powinni sie pozabijac, zmasakrowac,
                > zgwlacic swoje zony wzajem, wydymac sie wzjemnie - jak podaje Vlad,
                > a przyczynkiem czego jest smiecenie w pojezdzie,
                > ktore absolutnie nie przeszkadza wlacicielowi...

                uuu nieladnie andreasie - klamiesz ciezko... - nie mowie o tym co napisales -
                ale rozumiem ze z braku arguemntow probujesz moje arguementy doprowadzic do
                absurdu - ja jednak nie zgadzam sie i nie pozwalam bys je wykorzystywal do tego
                by klamac...

                > Niech w takim razie Vlad jezdzi i masakruje tych co smieca,
                > w przypadku powazniejszych zasmiecen gwalci zony czy matki,
                > a moze nawet kolezanki tychze, a nawet tychze smiecacych...

                ...zenujace - nie spodziewalem sie takiej demagogi po tobie... no ale takie jest
                zycie i trzeba kazdego uwazac za klamce...
                • andreas.007 Re: fugi 08.08.08, 01:10
                  rzeczywiscie przegięłem - przepraszam, naprade,
                  - jednak CEL USWIECA ŚRODKI -
                  ale w zadnym razie nie w poczuciu klamania,
                  bo przeciez Twoje slowa sa wystukane doslownie kilka postow wyzej,
                  ale w poczuciu wlasnie wykazania absurdalnosci, a przede wszystkim,
                  dlatego, ze te zdarzenia gwalty i inne, to TY PRZYTOCZYLES,
                  a to tez w rozmowie z Fugim nie byly zadne argumenty,
                  a powiem raczej proba obrazenia go - ja tak to odebralem!

                  A ze wiem, ze najlepiej odczuwa sie swoje slowa,
                  gdy sa skierowane do mowiacego je...

                  Wydaje mi sie Vlad, ze powiedzielismy juz wszystko,
                  co kazdy z nas mial w tym temacie do powiedzenia,
                  nawet byly to wazne i madre slowa z kazdej strony,
                  a teraz powtarzamy sie i wymyslamy jakies abstrakcyjne,
                  a nawet absurdalne sytuacje (gwalty i inne)...
                  dlatego tez potraktowalem to juz nie jako ciag dalszy,
                  ale bardziej rozrywkowa czesc dyskusji...
                  bo chyba inaczej Twoich przykladów z Fugim nie moge potraktowac,
                  chcialem sie wiec dopasowac...

                  Bo co mam napisac, jak Ty mi napiszesz
                  czy bede dalej przeciw przemocy, gdy.... zgwalca, zabija...
                  tak masz racje, wezme pistolet i zabije wszystkich
                  czlonkow rodziny tej osoby do drugiego pokolenia wlacznie -
                  to chciales uslyszec?

                  Nie wiem Vlad jak sie zachowam i mam nadzieje,
                  ze nigdy ani ja, ani Ty, ani Fugi o tym sie nie przekonamy!
                  Choc wychpwala mnie ulica i to bandycka,
                  gdzie przemoc byla normalka... i tak sie rozstrzygalo spory!
                  • andreas.007 Re: fugi 08.08.08, 01:20
                    Vlad mam nadzieje, ze sie nie obraziles,
                    bo nie to było moim celem... przynajmniej nie tym razem... ;))

                    Przepraszam jeszcze raz!

                    Grunt to poczucie humoru, nawet na pogrzebie...
                    Zreszta polecam Tobie taki film angielski,
                    Zgon na pogrzebie!
                  • Gość: Vlad.H. Re: fugi IP: 80.53.41.* 08.08.08, 21:27
                    > rzeczywiscie przegięłem - przepraszam, naprade,
                    > - jednak CEL USWIECA ŚRODKI -
                    > ale w zadnym razie nie w poczuciu klamania,
                    > bo przeciez Twoje slowa sa wystukane doslownie kilka postow wyzej,

                    to nie sa moje slowa - nazwales mnie gwalcicielem mimo ze gwaltem sie brzydze a
                    jesli CEL USIWECA SRODKI to przyznajesz ze mozna dac w morde za zniewazenie.

                    > ale w poczuciu wlasnie wykazania absurdalnosci, a przede wszystkim,
                    > dlatego, ze te zdarzenia gwalty i inne, to TY PRZYTOCZYLES,
                    > a to tez w rozmowie z Fugim nie byly zadne argumenty,
                    > a powiem raczej proba obrazenia go - ja tak to odebralem!

                    ja tylko podalem przyklad czy fugazi przyzwalalby na to by atakowano go i
                    zniewazano choc nie wprost - fugazi wykrecal sie z odpowiedzi imputujac ze
                    jestem zainteresowany jego zona i niech to ona rozstrzyga...

                    > A ze wiem, ze najlepiej odczuwa sie swoje slowa,
                    > gdy sa skierowane do mowiacego je...

                    nie, ja nigdy nie mowilem o gwalcie a co gorsza ty nazwales mnie gwalcicielem.

                    > Wydaje mi sie Vlad, ze powiedzielismy juz wszystko,
                    > co kazdy z nas mial w tym temacie do powiedzenia,
                    > nawet byly to wazne i madre slowa z kazdej strony,
                    > a teraz powtarzamy sie i wymyslamy jakies abstrakcyjne,
                    > a nawet absurdalne sytuacje (gwalty i inne)...
                    > dlatego tez potraktowalem to juz nie jako ciag dalszy,
                    > ale bardziej rozrywkowa czesc dyskusji...
                    > bo chyba inaczej Twoich przykladów z Fugim nie moge potraktowac,
                    > chcialem sie wiec dopasowac...

                    moje przyklady nie mowily o zadnym gwalcie... chcialem dowiedziec sie gdzie
                    przebiega granica tego co powiedzial fugazi czyli love&peace - gdzie jest
                    granica po przekroczeniu ktorej zmuszeni jestesmy zareagowac

                    > Bo co mam napisac, jak Ty mi napiszesz
                    > czy bede dalej przeciw przemocy, gdy.... zgwalca, zabija...
                    > tak masz racje, wezme pistolet i zabije wszystkich
                    > czlonkow rodziny tej osoby do drugiego pokolenia wlacznie -
                    > to chciales uslyszec?

                    Nie, ja chce uslyszec kiedy trzeba love&peace a kiedy juz sie nie da, kiedy nie
                    da sie dluzej przymykac oczu na agresje

                    > Nie wiem Vlad jak sie zachowam i mam nadzieje,
                    > ze nigdy ani ja, ani Ty, ani Fugi o tym sie nie przekonamy!
                    > Choc wychpwala mnie ulica i to bandycka,
                    > gdzie przemoc byla normalka... i tak sie rozstrzygalo spory!

                    przeciez ja nie nawoluje do przemocy - ja tylko mowie ze w sytuacji gdy sposoby
                    bez przemocy sa nieskuteczne czasem zmuszeni jestesmy zareagowac na cudza
                    agresje kontragresja.
                    nie rozumiem jak mogles nazwac mnie gwalcicielem... po prostu nie rozumiem... by
                    udowodnic pewna niezbyt dobrze umocowana teze nie omieszkales wytoczyc czegos co
                    jest bardzo agresywne i bardzo nieprawdziwe i zrobiles to imie walki z agresja...
                    • Gość: Fugazi Re: fugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 22:16
                      Prymitywcze, czy naprawdę nie widzisz granicy pomiędzy czynami a
                      słowami?
                      Zobacz, pomimo wulgarnych zaczepek typu
                      'nie obrazisz sie rzecz jasna jak ktos wydyma ci zone?' albo
                      'rzecz jasna twoj zadek tez stoi otworem dla kochajacych inaczej...'
                      nie zrażam się, nie napinam a próbuję z tobą rozmawiać i
                      przekonywać, że granica dawania po ryju nie leży obok plującego
                      słonecznik, nie leży obok śmiejącego się gó..arza czy durnego
                      sugerującego mi analne stosunki Vlada.
                      Wyczucie tej granicy to kwestia wychowania, kultury osobistej i
                      zdrowego rozsądku.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • Gość: Vlad.H. Re: fugi IP: 80.53.41.* 08.08.08, 23:10
                        > Zobacz, pomimo wulgarnych zaczepek typu
                        > 'nie obrazisz sie rzecz jasna jak ktos wydyma ci zone?' albo
                        > 'rzecz jasna twoj zadek tez stoi otworem dla kochajacych inaczej...'

                        rozmawiasz ale poziom frustracji narasta - co wiecej masz klopot z opanowaniem
                        dyskusji i miast ja uspokoic antagonizujesz.
                        wydyma moim zdaniem jest tak samo dobrym okresleniem jak bzyknie, wyrucha czy
                        zerznie itd...

                        > nie zrażam się, nie napinam a próbuję z tobą rozmawiać i
                        > przekonywać, że granica dawania po ryju nie leży obok plującego
                        > słonecznik, nie leży obok śmiejącego się gó..arza czy durnego
                        > sugerującego mi analne stosunki Vlada.

                        alez ja nie sugeruje ci stosunkow analnych - mowie tylko ze sa granice gdzie
                        odlozysz na bok love&peace i zwyczajnie zaprotestujesz a nie bedziesz probowal
                        prowadzic dyskusji.
                        Nie nazwalem cie durniem wiec odbieram ten epitet w kategorii braku argumentow i
                        przejscie do agresji slownej wiec nie ma tu miejsca na dyskusje i jak
                        najbardziej zarazasz sie, napinasz i nie probujesz ze mna rozmawiac a probujesz
                        mnie obrazic... nie na dlugo starczylo ci love&peace

                        > Wyczucie tej granicy to kwestia wychowania, kultury osobistej i
                        > zdrowego rozsądku.

                        rozumiem... powiedz mi tylko jeszcze czy granice te maja ustalic obie strony czy
                        pozostaje to wylacznie w gestii strony biernej?
                        mam nadziej ze rozumiesz iz brak zdecydowanej i ostrej reakcji moze byc
                        odbeirany przez niektorych jako zacheta do eskalacji agresji i poznawania granicy...
                        poza tym... co jesli twoj adwersarz jest zle wychowany, nie ma kultury osobistej
                        i zachowuje sie wbrew zdrowemu rozsadkowi?
                        (nie wiem czy zgodzisz sie ze mna ale ktos kto zanieczyszcza pojazd komunikacji
                        miejskiej jest moim zdaniem niewychowany, pozbawiony kultury osobistej i dziala
                        wbrew zdrowemu rozsadkowi).
                        W dobie fascynacji takimi idolami jak gangsterzy traktujacy kobiety jak suki i
                        mordujacymi bez zmruzenia oka prowadzenie dyskusji w oparciu o argumenty
                        humanistyczne wydaje mi sie niezbyt fortunnym sposobem regulacji relacji
                        miedzyludzkich - o humanizmie, postawach prospolecznych i empatii mozna
                        rozmawiac ze studentkami psychologii specjalnej - to powinno byc wdzieczne
                        audytorium.
                        • andreas.007 Vlad 09.08.08, 16:27
                          Vlad powtorze jeszcze raz, przepraszam, ale chyba juz
                          powiedzielismy wszystko, co było madrego do powiedzenia,
                          bo wyraznie gonimy w pietke... TO CHCIALEM WYKAZAC!
                          Ale dobra gonmy...

                          Wybacz, ale stwierdzenie, ze "ktos wydyma Twoja zone",
                          ma pejoratywna wymowe nadto jezeli odrzucimy gwałt,
                          co wobec tego wulgarnego slownictwa nasuwalo sie,
                          to znaczy, ze jego zona zrobilaby to z wlasnej woli,
                          a wiec dlaczego mialby reagowac agresywnie -
                          byłaby to wola jego zony i decyzja...

                          Tylko GWALT, ktory TY sugerowales moglby sprowokowac
                          do dzialania zaniechajacego nie czynienie przemocy...

                          Chyba, zagoniles sie...

                          Czlowiek jest istota, ktora sama siebie nie rozumie i nie zna,
                          jestesmy zdolni do rzeczy, ktore pozornie odrzucamy!
                          Przystosujem sie do kazdej rzeczywistosci!

                          Jest w nas agresja i przemoc, jak u kazdego zwierzaka
                          sa to zapewne instynkty pierwotne, ale jako czlowiek,
                          powiedzmy stawiajacy sie cywilizacyjnie wyzej staramy sie
                          raczej siegac do innych narzedzi, ktore to powoduja,
                          ze jednak jestesmy przy kompach, a nie dalej na drzewach...

                          Mimo to bywaja sytuacje, w ktorych mozemy uczynic cos,
                          mysle tu o rzeczach powaznie naruszajacych nasze zasady
                          z czym do tej pory sie niezgadzalismy....

                          Byc moze, gdyby ktos uczynil mi czy mojej rodzinie krzywde,
                          okaleczyłbym tego kogos na cale zycie...
                          Jest we mnie nienawisc, jest we mnie zlo, jest zemsta,
                          ale cala sztuka polega na kontrolowaniu tego!
                          Rozumiesz, nikt nie powie, ze nie ma w nim agresji i zla,
                          ale kultura, cywilizacja polega na kontrolowaniu tego!

                          Przeciez, jak ktos uderzy mnie, nie powiem, ze nie boli,
                          choc ja akurat mam obnizony poziom odczuwania... ;))
                          nad niektorymi odczuciami musimy umiec zapanowac,
                          to cechuje czlowieka rozumnego!

                          Jezeli ktos powiedzmy mnie obrazi, a widze, ze jest pijany
                          moge go skopac, moge wyjac nóz i zabic...
                          ale moge sie usmiechnac i odwrócic!
                          Wybór nalezy do nas - kodeks honorowy Boziewicza
                          sugeruje, ze niektorzy nie sa w stanie nas obrazic,
                          bo czy jest w stanie obrazic Ciebie malpa w ZOO...

                          Za mlodu wielokrotnie nie potrafilem tego kontrolowac,
                          byc moze i teraz w skrajnych sytuacjach mialbym problemy,
                          ale cale zycie uczymy sie i pracujemy nad soba.

                          W przypadku tego chlopaka ze slonecznikiem,
                          byc moze zwrocilbym uwage, zorientowal sie czy motorniczy wie,
                          ale na pewno nie uczynilbym nic wiecej...
                          bo bicie sie z grozba okaleczenia jes bezsensu!

                          Juz to pisalem, dwoch kolesi w nocy zaczepialo dziewczyne,
                          nie chcieli jej puscic, zareagowalem puscili ja,
                          probowali sprowokowac mnie do bojki,
                          ale odwrocilem sie i poszedlem - choc bylem przygotowany do akcji!
                          Jaki sens mialoby moje bicie sie z nimi?

                          Tak samo w tym przypadku, pan Andrzej zachowal sie
                          bardzo niedojrzale...

                          Co do Twoich przykladów z Fugim, to zapewniam Ciebie,
                          ze ani ja, ani Fugi, ani Ty tak naprawde nie wiemy,
                          jak bysmy sie zachowali, bo moze sie okazac,
                          ze nie zapanujemy nad instynktem...

                          ale to nie zmienia faktu, ze jestesmy ludzmi,
                          ze chcemy by nie przemoc, a madrosc nami kierowala,
                          by nastepowal rozwoj, a nie bysmy wrócili na drzewo!

                          Decyzja nalezy do nas - czy przyjmiemy sposoby, moralność
                          prymitywnych ludzi cofajacych nas w rozwoju i zachowamy sie jak oni
                          czy tez jednak mimo pozornych poczatkowych porazek
                          jednak pojdziemy nasz droga...

                          Zaiuwaz, ze nawet w historii krajów wczesniej czy pozniej
                          jednak wygrywa, ze tak powiem dobro w naszym rozumieniu,
                          a nie silowe rozwiazania - oczywiscie zyjemy krocej niz panstwo,
                          ale jestesmy jednak swiadkami,
                          ze nie przemoc wygrywa na dluzsza mete!

                          Wybór nalezy do kazdego z nas czy holdowac bedziemy przemocy,
                          czy tez madrosci... nawet w tak krotkim naszym zyciu!
                          Byc moze pozornie przegramy czasami,
                          ale na dluzsza mete wygramy lepsze zycie i przyjaciół!
                          • andreas.007 Re: Vlad 09.08.08, 16:47
                            rozumiem, ze moich przeprosin nie przyjąłes i moge sie spodziewac,
                            ze na ulicy dostane od kogos w pysk... ;)))))

                            Dyskusja jest najlepszym sposobem przekonania samego siebie
                            do tego, ze mamy racje...
                          • Gość: Vlad.H. Re: Vlad IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.08, 17:26
                            > Wybacz, ale stwierdzenie, ze "ktos wydyma Twoja zone",
                            > ma pejoratywna wymowe nadto jezeli odrzucimy gwałt,
                            > co wobec tego wulgarnego slownictwa nasuwalo sie,
                            > to znaczy, ze jego zona zrobilaby to z wlasnej woli,
                            > a wiec dlaczego mialby reagowac agresywnie -
                            > byłaby to wola jego zony i decyzja...

                            wiesz gwalt jest aktem agresji wobec zony i to ona jest poszkodowana - wydymanie
                            czyli np zdrada jest zas aktem agresji wobec niego i jego swiata - ma rodzine,
                            zone, zyje w przeswiadczeniu ze wszystko jest ok a tu nagle pech... jest to akt
                            agresji
                            co do wydymania - nie uwazam tego okreslenia za specjalnie wulgarne - prostackie
                            i niekulturalne tak ale nie wulgarne - tak samo jak wulgarne nie jest plucie na
                            podloge w tramwaju.

                            > Tylko GWALT, ktory TY sugerowales moglby sprowokowac
                            > do dzialania zaniechajacego nie czynienie przemocy...

                            kontunujesz strategie klamania - nigdzie nie sugerowalem gwaltu - ja w trakcie
                            pisania nie wpadlem nawet na pomysl gwaltu bo bylaby to zupelnie inna sprawa.

                            > Chyba, zagoniles sie...

                            jasne... najwazniejsze zebys ty sie nie zagonil...

                            > Czlowiek jest istota, ktora sama siebie nie rozumie i nie zna,
                            > jestesmy zdolni do rzeczy, ktore pozornie odrzucamy!
                            > Przystosujem sie do kazdej rzeczywistosci!

                            acha...

                            > Jest w nas agresja i przemoc, jak u kazdego zwierzaka
                            > sa to zapewne instynkty pierwotne, ale jako czlowiek,
                            > powiedzmy stawiajacy sie cywilizacyjnie wyzej staramy sie
                            > raczej siegac do innych narzedzi, ktore to powoduja,
                            > ze jednak jestesmy przy kompach, a nie dalej na drzewach...

                            czytasz czasem to co napiszesz? wracasz do tego po jakims czasie?

                            > Mimo to bywaja sytuacje, w ktorych mozemy uczynic cos,
                            > mysle tu o rzeczach powaznie naruszajacych nasze zasady
                            > z czym do tej pory sie niezgadzalismy....

                            j.w.

                            nie pytaczam duzej czesci bo jest podobna

                            > Tak samo w tym przypadku, pan Andrzej zachowal sie
                            > bardzo niedojrzale...

                            zachowal sie bo wiekszosc nie zachowuje sie wcale - wlasnie dlatego jest problem
                            - ze ci ktorzy zareaguja moga reagowac przesadnie bo maja juz dosc znoszenia
                            agresji innych - wtedy czara goryczy sie przepelnia - czy jednak ma byc to
                            powodem potepiania tego czlowieka? moim zdaniem skupiamy sie tu na analizie
                            reakcji wyolanej cudza agresja - dlaczego nie skupiamy sie na analizie tego co
                            wywolalo jego reakcje? nie bylo tak ze pijak zaatakowal trojke mlodych osob
                            ktore podrozowaly pojazdem komunikacji miejskiej, ze zrobil to podstepnie, ze
                            zrobil to nie sprowokowany.

                            nie jest kwestia tego czy ktos cie obrazi czy nie ale to czy probuje cie obrazic
                            i eskaluje uzywane do tego srodki - przypuszczam ze gdyby na zwrocona uwage
                            zareagowali mlodociani bandyci to nie byloby daleszgo ciagu - mlodzi bandyci
                            osmieleni przewaga liczebna, wiekiem a takze dotychczasowa bezkarnoscia
                            eskalowali konflikt - jesli o mnie chodzidalej bede twierdzil ze nawet zlapac za
                            oszewki mlodego bandyte i zasygnalizowac mu ze jego asgresja nie bedzie bezkarna
                            jest usprawiedliwone - nie doszlo do niczego co mogloby powodowac
                            niewspolmiernosc reakcji. moim zdaniem reakcja ta miescila sie w granicach
                            dopuszczonych przez normy spoleczne.
                            nie owimy tu o ciekizh obrazeniach ciala, kalectwie, zagrozeniu zycia i zdrowia...
    • Gość: ktoś Re: Odpowie, bo pobił za śmiecenie słonecznikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 22:29
      Zakaz wyrzucania śmieci... ;/

      Zapraszam na www.wblaz2.tnb.pl i klikajcie na banner :D Margonem przy okazji
      zarejestrujcie się. ;)
    • andreas.007 źle zaparkowała - skakal po aucie 12.08.08, 17:19
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,90277,5579887,Wjechala_na_dzialke__wiec_skakal_jej_po_aucie.html

      No to mamy... żle zaparkujesz, to mozesz spodziewac sie,
      ze ktos zniszczy Twoj samochód... rzucisz slonecznik - masz w pysk!
    • andreas.007 czy nadal popieracie samosady 18.09.08, 14:26
      miasta.gazeta.pl/szczecin/1,90287,5704006,Tragiczny_final_bojki_w_autobusie_linii_A.html

      Podkreslam to nie wina, ani rola pasazerów!

      Bezpieczenstwo i porzadek w srodkach masowej komunikacji
      osobom korzystajacym powinien zapewnic przewoznik!

      A takie samodzielne dzialania pasazerów moga doprowadzic
      do takich smiertelnych zdarzen...
      • andreas.007 Re: czy nadal popieracie samosady 18.09.08, 15:03
        "Mężczyzna zmarł w niedzielę wieczorem, wskutek obrażeń doznanych
        podczas bójki. Ciało znaleźli policjanci, po otrzymaniu informacji,
        że na pętli bije się dwóch mężczyzn. Po przyjeździe na miejsce, ok.
        godz. 23.30 policjanci zobaczyli ciało 34-letniego mieszkańca
        Szczecina. Nie było żadnych świadków. Policja ustaliła jednak, że
        sprawcą śmiertelnego pobicia jest mężczyzna w wieku ok. 20-25 lat,
        który jechał z ofiarą autobusem linii A z al. Wyzwolenia na os.
        Bukowe, między godz. 22.40 a 23.



        - Do autobusu wsiedli osobno. Najprawdopodobniej nie znali się.
        Zaczęli się awanturować i bić, ale zostali rozdzieleni przez
        pasażerów - mówi st. sierż. Tomasz Bartosiak z Komendy Miejskiej
        Policji w Szczecinie. - Do śmiertelnego pobicia doszło na pętli. 34-
        mężczyzna, który zmarł, był pod wpływem alkoholu."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja