plazzek
06.08.08, 17:50
Po dwutygodniowym odcięciu od merdiów i spraw wszelakich kraju
naszego byłem dziwnie spokojny, że w nie zaszły żadne POzytywne
zmiany.
I faktycznie, rząd, a szczególnie premier tak zajęci są nieróbstwem,
że aż Dziennik czy inny szmatławiec poświęca kilka stron na
rozważania, z jakim to zapałem Donaldinho gra w nogę. Zapomnieli
tylko dodać, że umiejętność kopania w piłkę to nie jest
wystarczająca kwalifikacja do sprawowania jakiejkolwiek funkcji
państwowej. Ponieważ z funkcji premiera Tusku lubi się urywać na
boiskowe gierki, może byśmy zdjęli z niego to brzemię?
Nasi okupanci znaleźli sposób na wygodne uziemianie osób
niewygodnych. Wystarczy zlecić pracownikowi służb specjalnych
zeznanie, że obył z tym niewygodnym rozmowę na tematy korupcyjne i
już ptaszek jest w sieci. Szczególnie kuriozalne jest ostanie
uzasadnienie decyzji o aresztowaniu Sumlińskiego możliwością
mataczenia - po blisko trzech miesiącach od zaistnienia sprawy. Cóż,
sąd nie dba o swoją wiarygodność czy (obce słowo) honor, sąd dostaje
polecenie i je posłusznie wykonuje. Na szczęście są jeszcze
solidarni dziennikarze i już zamykają się w klatce przed Sejmem, jak
podczas obrony dziennikarza z Polic. Chyba mi się nie przywidziało?
Tymczasem niejaki Marek Groniec pyta w szmatławcu Metro "dlaczego
stołeczna policja nie łapie motocyklistów". Panie Marku Grońcu,
zapewne Pan nie widzisz związku Pana pytania z powyższymi tematami.
Jak Pan zobaczysz, to Pan nie będziesz zadawał głupich pytań.