plazzek
06.08.08, 18:03
Żeby nie było, że widzę tylko plusy ujemne...
Ostatnio ekipa Tuska zaczyna kipieć pomysłami. I to nawet dobrymi.
Pierwszy pomysł to zawodowa armia. Może nie tyle samo zawodowstwo
(bo mówi się o tym od lat), ale krótki termin jego wprowadzenia. Co
prawda na razie mamy tylko jakieś 70 tysięcy zawodowego żołnierza,
ale jak rząd mówi, że za dwa lata będzie 120 000, to wie co mówi.
Będzie cud lub się weźmie malkontentów w kamasze, a może Chńczyków
zatrudnimy.
Drugi pomysł, jeszcze lepszy, to odpowiedzialność urzędników za
błędne decyzje - własnym majątkiem. Sam ten pomysł daje nam
wyobrażenie, ile zarabiają urzędnicy, skoro będzie ich stać na takie
spłacanie. Ciekawe, że pomysł narodził się nie w ministerstwie
finansów (tam takich odpowiedzialnych znalazłoby się najwięcej) ani
w kancelarii premiera, tylko gdzieś w zakamarkach ministerstwa
gospodarki. Będę z sympatią śledzić losy tego projektu aż do jego
wylądowania w koszu na śmieci.
Trudno też nie wspomnieć o pośle Palikocie, który sam z siebie kipi
w komisji "przyjazne państwo". Wprawdzie góra urodzi mysz, ale młoda
polska inteligencja rozumie i docenia te starania. NiePOwodzenia
będą oczywiście winą Kaczyńskich.