mamoniowa303
08.08.08, 11:08
Kosztowne zakupy Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego
Przed wyborami samorządowymi Platforma Obywatelska zapowiadała
zmniejszenie wydatków Urzędu Marszałkowskiego. Zamiast ograniczenia
wydatków, są jednak nowe zakupy, a ich lista jest długa.
Poseł Platformy Sławomir Nitras w 2006 roku mówił na naszej antenie
wprost. - Marszałkowie naprawdę mogą jeździć Fordami Focusami.
Od kilku dni dwóch członków zarządu jeździ wprawdzie nowymi Fordami,
ale z wyższej półki, bo Mondeo. I to z najmocniejszymi dostępnymi
silnikami - 2,5 litra o mocy 220 koni mechanicznych. Kosztowały w
sumie 214 tys. złotych. - Jednym z warunków przetargu była moc
minimum 200 koni mechanicznych, taka była konieczność - tłumaczy
wicemarszałek Witold Jabłoński. - Mocny i dobry silnik powoduje
większe bezpieczeństwo.
- Życzę Panu Jabłońskiemu, żeby umiejętności jako kierowcy pozwalały
mu na operowanie autami z tą mocą - odpowiada Krzysztof Zaremba,
senator Platformy Obywatelskiej.
- Ford Mondeo to nie jest ekskluzywny samochód - w ten sposób broni
decyzji urzędu Stanisław Gawłowski, przewodniczący Platformy w
regionie. - Gdyby to było Audi, czyli auto z wyższej półki, to zaraz
bym interweniował.
Urząd chciał też zakupić 2 samochody terenowe dla wydziału geodezji
oraz infrastruktury. Przetarg został jednak unieważniony. Ale to nie
koniec zakupów. W najbliższych dniach rozstrzygnięty zostanie
przetarg na zakup 40 laptopów, w tym roku w sumie urząd kupił już
170 komputerów za ponad 330 tys. złotych.
Pracownicy w najbliższych dniach otrzymają też nowe telefony
komórkowe, w sumie ma ich być 69. I to mimo tego, że prawdopodobnie
trzeba będzie zerwać stare umowy i zapłacić kary. Z danych
dostępnych na stronach urzędu wynika, że może to być nawet 30
tysięcy złotych. Wicemarszałek Jabłoński uważa, że może to okazać
się bardziej opłacalne, bo do tej pory urzędnicy mieli telefony w
różnych sieciach.
nasz lokalny Kubica, Nitras, bedzie mogl nowymi autami uprawiac
rajdy na Trasie Zamkowej...