Sternik jachtu: nie wiem jak to się stało

11.08.08, 18:53
Byłem w pobliżu, na Roztoce Odrzańskiej...
Dopływaliśmy w sobotę do Stepnicy tuż przed 17-tą, kiedy
zobaczyliśmy na zachodzie bardzo ciemne chmury, które pędziły w
naszym kierunnku. Zrzuciliśmy więc grota i zwinęliśmy do połowy
genuę, oraz (na wszelki wypadek) włączyliśmy silnik. Po chwili
przyszedł tak mocny szkwał, że musieliśmy zwinąć genuę do końca.
Mieliśmy szczęście, że byliśmy już bardzo blisko Stepnicy, i po
chwili schowaliśmy się w kanale prowadzącym do przystani jachtowej.
Ale o sile wiatru może świadczyć fakt, że gdy skręciliśmy na północ,
w stronę w/w kanału, i ustawiliśmy łódź bokiem do wiatru, to
płynęliśmy w mocnym przechyle, jak przy ostrym bajdewindzie,
a przecież nie nieśliśmy ani skrawka żagli...
    • taziuta Byłem w pobliżu... 11.08.08, 18:54
      Byłem w pobliżu, na Roztoce Odrzańskiej...
      Dopływaliśmy w sobotę do Stepnicy tuż przed 17-tą, kiedy
      zobaczyliśmy na zachodzie bardzo ciemne chmury, które pędziły w
      naszym kierunnku. Zrzuciliśmy więc grota i zwinęliśmy do połowy
      genuę, oraz (na wszelki wypadek) włączyliśmy silnik. Po chwili
      przyszedł tak mocny szkwał, że musieliśmy zwinąć genuę do końca.
      Mieliśmy szczęście, że byliśmy już bardzo blisko Stepnicy, i po
      chwili schowaliśmy się w kanale prowadzącym do przystani jachtowej.
      Ale o sile wiatru może świadczyć fakt, że gdy skręciliśmy na północ,
      w stronę w/w kanału, i ustawiliśmy łódź bokiem do wiatru, to
      płynęliśmy w mocnym przechyle, jak przy ostrym bajdewindzie,
      a przecież nie nieśliśmy ani skrawka żagli...
      • taziuta Nie wiem jak to się stało, że poszły 2 posty :) 11.08.08, 18:55
        taziuta napisał:
        Re: Byłem w pobliżu...

    • miela Sternik jachtu: nie wiem jak to się stało 12.08.08, 10:36
      Jak mógł wiedzieć, skoro był pijany?
      • taziuta Re: Sternik jachtu: nie wiem jak to się stało 12.08.08, 10:52
        miela napisał:

        > Jak mógł wiedzieć, skoro był pijany?

        0,4 promila to jedno większe piwo, a więc raczej się zagadał,
        i nie zwrócił uwagi na nadciągające chmury burzowe...
        • trb74 ale 0,4 bylo po ciezkim wysilku fizycznym, no i 12.08.08, 14:32
          po pewnym czasie od katastrofy, holowania, pomocy karetki itp, czyli na jachcie
          musial miec duuzo wiecej.
          Wielu ludzi - jak widac nawet z 10letnim stazem, nie docenia Zalewu
          Szczecinskiego, niestety. Woda to zywiol, a wielu o tym zapomina.
    • bernabeu17 Głupota - tak to się stało 12.08.08, 13:02
      j.w.
Pełna wersja