taziuta
11.08.08, 18:53
Byłem w pobliżu, na Roztoce Odrzańskiej...
Dopływaliśmy w sobotę do Stepnicy tuż przed 17-tą, kiedy
zobaczyliśmy na zachodzie bardzo ciemne chmury, które pędziły w
naszym kierunnku. Zrzuciliśmy więc grota i zwinęliśmy do połowy
genuę, oraz (na wszelki wypadek) włączyliśmy silnik. Po chwili
przyszedł tak mocny szkwał, że musieliśmy zwinąć genuę do końca.
Mieliśmy szczęście, że byliśmy już bardzo blisko Stepnicy, i po
chwili schowaliśmy się w kanale prowadzącym do przystani jachtowej.
Ale o sile wiatru może świadczyć fakt, że gdy skręciliśmy na północ,
w stronę w/w kanału, i ustawiliśmy łódź bokiem do wiatru, to
płynęliśmy w mocnym przechyle, jak przy ostrym bajdewindzie,
a przecież nie nieśliśmy ani skrawka żagli...