konflikt w Gruzji pokazuje prawdę o kacapach

11.08.08, 20:25
wreszcie cywilizowana europa zrozumie jak ważna jest wojna energetyczna .
Rosja ja prowadzi od 10 lat a europa tego nie rozumiała i pozwalała nawet
gazpromowi wchodzić w spółki przesyłowe. Troche w kropce jest angela bo jak tu
zerwać pakt energetyczny z kacapami. Ale damy pretekst środowiskowy i po
zawodach.Tę rurę trzeba uwalić jest droga i grozi środowisku.Dzięki ekologom
ale nie polskim bo ci dziwnie zamilkli da się to zrobić.
    • Gość: A. oto jak Rosja niesie wolność narodom uciśnionym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 07:59
      jak nam w 39 roku tiny.pl/22n7
      • sobiepan1 Re: oto jak Rosja niesie wolność narodom uciśnion 12.08.08, 08:52
        Tak jest! Dokladnie tak.

        Sobiepan
        ...jestem sobie panem; wójtem, plebanem...
        • Gość: kiełbaska Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 09:03
          Rosja to wolny kraj i ma prawo napaść kogo się jej podoba! A wam
          nic do tego.

          • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 10:01
            Gebels mawiał, ze kłamstwo powtarzane wielokrotnie, staje się prawdą. I tak
            postępują nasze rusofoby. Do znudzenia powtarzają, że to Rosja napadła na
            Gruzję. Robią to tak często, że już sami w to uwierzyli. Niestety prawda jest
            "nieco" inna. To Gruzja napadła na Osetię.

            I ciekawy tekst z TVN24. Pan redaktor był łaskaw stwierdzić, że napaść Gruzinów
            na Osetię, to dla Rosji pretekst do wojny. Na to rosyjska dziennikarka odparła,
            iż 2000 zabitych trudno nazwać pretekstem i ona nie potrafi powiedzieć, jak
            ohydne jest takie stwierdzenie pana redaktora. Na to pan redaktor TVN zamknął
            się niepyszny.
            • gradus2004 Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 10:23
              xyz-xyz napisał:

              > Gebels mawiał, ze kłamstwo powtarzane wielokrotnie, staje się prawdą. I tak
              > postępują nasze rusofoby. Do znudzenia powtarzają, że to Rosja napadła na
              > Gruzję. Robią to tak często, że już sami w to uwierzyli. Niestety prawda jest
              > "nieco" inna. To Gruzja napadła na Osetię.
              >

              jak napadla na Osetie skoro to sa tereny nalezace do Gruzji? Co prawda tereny
              zbuntowane ale nie sa uznane przez zadne panstwo za autonomiczny byt.
              Ruscy chca nie dosc, ze przejac cala Osetie to jeszcze w Gruzji zainstalowac
              swojego kacyka i wciagnac ja w swoja strefe wplywu...
              • Gość: as Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: 85.219.206.* 12.08.08, 10:33
                Gori jest w gruzji a tam są wojska rosyjskie i to są fakty kto kogo.
                • Gość: sid15 kto gorszy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 10:38
                  nie wiem kto jest gorszym bydlakiem, ten który morduje niewinnych
                  ludzi, czy ten który próbuje brać go w obronę i dorabia ideologię do
                  jego zbrodniczych czynów...w tej chwili na forum widzimy wyraźnie
                  moralne oblicze stałych dyskutantów czerwono-różowego stronnictwa i
                  to ile ci ludzie sa tak naprawdę warci..
                  • xyz-xyz Re: kto gorszy.. 12.08.08, 10:54
                    Masz na myśli swojego prezydenciunia? Saakaszwili odpowiada za śmierć ok. 2000
                    ludzi w stolicy Osetii Pd. Zaś twój prezio dorabia ideologię do jego
                    zbrodniczych czynów.
                    I masz rację. Widać wyraźnie, że PiSdowaci uwierzą w każdą bzdurę jeśli ta źle
                    pokazuję Rosję, której nienawidzą. I to pokazuje ile warte są intelekty PiSdowatych.
                • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 10:50
                  Problem polega na tym ,że tylko Gruzini twierdzą, że Rosjanie są w Gori. Nawet
                  polski ksiądz, który tam przebywa twierdzi, że Rosjan w Gori nie ma. Andreas
                  przytaczał dziennikarzy Programu III PR, którzy też twierdzą, że Rosjan w Gori
                  nie ma.
              • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 10:48
                > jak napadla na Osetie skoro to sa tereny nalezace do Gruzji? Co prawda tereny
                > zbuntowane ale nie sa uznane przez zadne panstwo za autonomiczny byt.

                Czy to samo prawo dasz Serbom w Kosowie? Kosowo do niedawna też było terytorium
                serbskim.

                Gdyby Serbowie najechali Kosowo, nazwałbyś to agresją. A to dokładnie taka sama
                sytuacja.


                > Ruscy chca nie dosc, ze przejac cala Osetie to jeszcze w Gruzji zainstalowac
                > swojego kacyka i wciagnac ja w swoja strefe wplywu...

                Wątpię. Moim zdaniem Rosjanie rozwalą całkowicie gruziński sprzęt i zostawią
                taką wydmuszkę Amerykanom. Ale prawdą jest, że doprowadzą do całkowitego
                oderwania Osetii i Abchazji od Gruzji.
                • gradus2004 Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 10:52
                  xyz-xyz napisał:

                  > > jak napadla na Osetie skoro to sa tereny nalezace do Gruzji? Co prawda te
                  > reny
                  > > zbuntowane ale nie sa uznane przez zadne panstwo za autonomiczny byt.
                  >
                  > Czy to samo prawo dasz Serbom w Kosowie? Kosowo do niedawna też było terytorium
                  > serbskim.
                  >
                  > Gdyby Serbowie najechali Kosowo, nazwałbyś to agresją. A to dokładnie taka sama
                  > sytuacja.


                  ja nie uznawalem zadnego Kosowa... nikt sie mnie o zdanie nie pytal.

                  >
                  >
                  > > Ruscy chca nie dosc, ze przejac cala Osetie to jeszcze w Gruzji zainstalo
                  > wac
                  > > swojego kacyka i wciagnac ja w swoja strefe wplywu...
                  >
                  > Wątpię. Moim zdaniem Rosjanie rozwalą całkowicie gruziński sprzęt i zostawią
                  > taką wydmuszkę Amerykanom. Ale prawdą jest, że doprowadzą do całkowitego
                  > oderwania Osetii i Abchazji od Gruzji.

                  a co im przyjdzie z rozwalenia sprzetu jak moga zainstalowac swojego kacyka,
                  ktory bedzie robil to co zechca?
                  • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 10:58
                    ja nie uznawalem zadnego Kosowa... nikt sie mnie o zdanie nie pytal.

                    Czy zatem uważasz, że Serbowie, tak jak według ciebie Gruzini, maja prawo
                    ustalać w Kosowie swoje porządki?

                    > a co im przyjdzie z rozwalenia sprzetu jak moga zainstalowac swojego kacyka,
                    > ktory bedzie robil to co zechca?

                    W takiej sytuacji Gruzja byłaby problemem rosyjskim. Możesz Rosjan nie lubić,
                    ale chyba nie powiesz, że są głupi. Rozbrojona Gruzja będzie problemem
                    amerykańskim. Kosztownym...
                    • gradus2004 Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 11:29
                      xyz-xyz napisał:

                      > ja nie uznawalem zadnego Kosowa... nikt sie mnie o zdanie nie pytal.
                      >
                      > Czy zatem uważasz, że Serbowie, tak jak według ciebie Gruzini, maja prawo
                      > ustalać w Kosowie swoje porządki?

                      zalozmy, ze Niemcy sa w miare slabym panstwem. Na terenach przygranicznych
                      osiedla sie coraz wiecej Polakow, Niemcy sa systematycznie wypierani (np. plona
                      im samochody, czesto sa ofiarami rabunkow). W pewnym momencie juz 80%
                      mieszkancow w promieniu 50 km od granicy ma obywatelstwo polskie... no i ten
                      kawalek ziemi oglasza niepodleglosc a nastepnie prosi o wlaczenie do Polski.
                      Sytuacja czysto hipotetyczna bo Niemcy sa silnym panstwem ale gdyby w takiej
                      sytuacji interweniowali to uznalbys, ze robia swoje porzadki czy mieszaja sie w
                      sprawy innych?

                      W sprawie Gruzji jest jeszcze problem tego co sie nam jako Polsce najbardziej
                      oplaca. Nie sadze, zeby nam sie oplacala coraz mocniejsza i potezna Rosja majaca
                      ambicje kolonialne i posiadajaca wszelkie mozliwosci energetycznego
                      szantazowania naszego kraju...

                      > > a co im przyjdzie z rozwalenia sprzetu jak moga zainstalowac swojego kacy
                      > ka,
                      > > ktory bedzie robil to co zechca?
                      >
                      > W takiej sytuacji Gruzja byłaby problemem rosyjskim. Możesz Rosjan nie lubić,
                      > ale chyba nie powiesz, że są głupi. Rozbrojona Gruzja będzie problemem
                      > amerykańskim. Kosztownym...

                      niby jakim problemem? Takim samym jakim jest i teraz.
                      • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 11:39
                        > zalozmy, ze Niemcy sa w miare slabym panstwem. Na terenach przygranicznych
                        > osiedla sie coraz wiecej Polakow, Niemcy sa systematycznie wypierani (np. plona
                        > im samochody, czesto sa ofiarami rabunkow). W pewnym momencie juz 80%
                        > mieszkancow w promieniu 50 km od granicy ma obywatelstwo polskie... no i ten
                        > kawalek ziemi oglasza niepodleglosc a nastepnie prosi o wlaczenie do Polski.
                        > Sytuacja czysto hipotetyczna bo Niemcy sa silnym panstwem ale gdyby w takiej
                        > sytuacji interweniowali to uznalbys, ze robia swoje porzadki czy mieszaja sie w
                        > sprawy innych?


                        Nawet w tej hipotetycznej sytuacji nie wyobrażam sobie, że nawet słabe Niemcy
                        wjeżdżają do zbuntowanej prowincji na czołgach. Ale jest druga ciekawsza część
                        Twojej hipotezy. Co byś powiedział, gdyby w tej hipotetycznej sytuacji, po
                        najeździe niemieckim, Wojsko Polskie dało Niemcom w dupę. Nazwałbyś Polaków
                        agresorami?

                        > W sprawie Gruzji jest jeszcze problem tego co sie nam jako Polsce najbardziej
                        > oplaca. Nie sadze, zeby nam sie oplacala coraz mocniejsza i potezna Rosja majac
                        > a
                        > ambicje kolonialne i posiadajaca wszelkie mozliwosci energetycznego
                        > szantazowania naszego kraju...

                        Nam sie w ogóle nie opłaca ropa. Co widać na stacjach benzynowych. Dla nas nie
                        ma znaczenia, czy ON kosztuje 5 zł na BP, czy tyle samo na Lukoilu.
                        A biorąc pod uwag interes kraju, to kogo uznasz za dbającego o interesy kraju?
                        Kaczora, który mordę drze na Rosję i leci wspierać Gruzinów. Czy może
                        Sarkozjego, który pojechał do Moskwy i załatwił sprawę. Kto według Ciebie
                        wynegocjuje lepsze warunki zakupu surowców od Rosji? Mamy chyba zupełnie rożne
                        pojecie interesu.

                        > niby jakim problemem? Takim samym jakim jest i teraz

                        Raczej nieco bardziej potrzebujący finansowania problem. Myślę, że w Gruzji
                        niebawem pojawią się amerykańskie bazy. Co wbrew pozorom będzie Rosji na rękę.
                      • andreas.007 Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 11:39
                        Gradusie mozemy sobie wymyslac sytaucje...
                        czy tak samo kombinowałes w przypadku Kosowa?

                        W 1918 juz Osetia wyrywała sie spod władzy Gruzji!!!!!
                        Bolszewia wtedy dala jej autonomie,
                        ale w ramach terytorium Gruzji!

                        To nie jest taki przyklad, jak podałes!

                        Prawda jest, ze ludzie uciekali stamtad,
                        bo tam byla wieczna wojna!
                        • gradus2004 Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 15:41
                          andreas.007 napisał:

                          > Gradusie mozemy sobie wymyslac sytaucje...
                          > czy tak samo kombinowałes w przypadku Kosowa?

                          ja bylem przeciwny szybkiemu uznawaniu niepodleglosci Kosowa. Szczegolnie, ze
                          taki narod jak Kosowsczycy chyba nie istenieje :)

                          >
                          > W 1918 juz Osetia wyrywała sie spod władzy Gruzji!!!!!
                          > Bolszewia wtedy dala jej autonomie,
                          > ale w ramach terytorium Gruzji!

                          teraz tez jest autonomicznie w ramach Gruzji. Natomiast Putin chce, zeby byla
                          autonomicznie w ramach Rosji bo to strategicznie mu sie oplaca.

                          > To nie jest taki przyklad, jak podałes!

                          a ja nie mowie, ze jest taki sam... dalem taki przyklad tak dla zastanowienia
                          sie co jest czyja wewnetrzna sprawa i jak takie sprawy sie ogolnie zalatwia :).
                          Podobna sprawa jak wlasnie z Kosowem.

                          > Prawda jest, ze ludzie uciekali stamtad,
                          > bo tam byla wieczna wojna!

                          a Ruscy wysylali swoich, dawali im paszporty... teraz pomysl, ze na Ukrainie,
                          Litwie czy Lotwie tez jest pelno ludzi z obywatelstwem rosyjskim. To nie o
                          Gruzje w sumie chodzi tylko glownie o mocarstwowe i kolonialne plany Putinlandii
                          :) A tak poza tym to i o nasze cele strategiczne... lepiej dla nas jak Gruzja
                          bedzie mocniejsza i Rosja nie bedzie calkowicie dominowac w tamtym regionie.
            • Gość: Vlad.H. Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.08, 10:38
              jak mozna napasc na sama siebie? Gruzja napada na Gruzje...

              Z terenu Osetii prowadzono ostrzal celow w Gruzji - to jak rozumiem nie jest w
              twoim rozumieniu prowadzeniem akcji zaczepnych - tudiez napasc?

              Co do 2000 zabitych? zabitych przez kogo? gdzie sa dowody mordow etnicznych
              popelnianych przez Gruzinow - strona rosyjska jest strona ktora dokonywala
              mordow na swoich obywatelach w Czeczenii - nie jest wiarygodnym partnerem.
              Zreszta proba zaprzeczania mordowi w Katyniu nie stawia Rosji w najlepszym
              swietle - nie zdziwilbym sie gdyby Rosja zamordowala ludzi. Na obencym etapie
              wojny propagandowej strona rosyjska nie zadnej wiarygodnosci.
              • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 11:05
                Dla mnie Gruzini tez już nie są wiarygodni. Twierdzą, że Rosjanie są w Gori, a
                wszyscy inni, nawet Polacy, którzy tam przebywają, twierdzą, że Rosjan tam nie ma.

                A co do napadania na samą siebie. Jakiś czas temu. Wojska brytyjskie przybyły by
                uciszyć swoją kolonię. Znaczy Anglia napadła na samą siebie. Ciekawa teoria.
                Zastanawiam się, co na to Amerykanie?

                I ma nadzieję, że gdy Serbia napadnie na sama siebie w Kosowie. Będziesz równie
                wyrozumiały.
                • Gość: Vlad.H. Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.08, 12:04
                  > Dla mnie Gruzini tez już nie są wiarygodni. Twierdzą, że Rosjanie są w Gori, a
                  > wszyscy inni, nawet Polacy, którzy tam przebywają, twierdzą, że Rosjan tam nie
                  > ma.

                  inni z kolei widzieli w Gori rosyjskie oddzialy "pokojowe" - rozumiem tez ze w
                  okolicach Gori mordowano (palono zywcem) osetyncow wiec dlatego trzeba
                  zaatakowac bloki i inne obiekty cywilne, rozumiem ze by uniemozliwic mordy
                  etniczne "pokojowe" sily Rosji niszczyly port w Poti.

                  > A co do napadania na samą siebie. Jakiś czas temu. Wojska brytyjskie przybyły b

                  Ciekawa koncepcja dotyczaca Osetii - znasz historie osetynczykow w tym rejonie o
                  ktorym piszesz?
                  Chetnie zapoznam sie ze zrodlami w ktorych Osetia bedzie Gruzinska kolonia.

                  > I ma nadzieję, że gdy Serbia napadnie na sama siebie w Kosowie. Będziesz równie

                  Jestem przeciwny (od dawna) uznaniu "niepodleglosci" Kosowa - pisze o tym od
                  dawna ze Kosowo jest Serbskie tak jak Osetia jest gruzinska (juz wiecej
                  watpliwosci mialbym w odniesieniu do Abchazji).
                  • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 13:16
                    > inni z kolei widzieli w Gori rosyjskie oddzialy "pokojowe"

                    Pytam: kto ich widział? Kto są ci inni. Wspomniani przez Andreasa dziennikarze
                    PR, czyli konkretni ludzie, nie widzieli Rosjan w Gori. Katolicki ksiądz z
                    Polski, też twierdzi, że to nie prawda, iż Rosjanie zajęli Gori. Dzinnikarze
                    TVN24 szukają Rosjan w Gori i nic. Ty natomiast powołujesz się na "innych". Ja
                    od "innych" słyszałem, że Kaczyński jest kobietą.

                    rozumiem tez ze w
                    > okolicach Gori mordowano (palono zywcem) osetyncow wiec dlatego trzeba
                    > zaatakowac bloki i inne obiekty cywilne, rozumiem ze by uniemozliwic mordy
                    > etniczne "pokojowe" sily Rosji niszczyly port w Poti.


                    Sam piszesz wyłącznie o gruzińskim sprzęcie wojskowym zniszczonym w okolicach
                    Gori. Nie znam doniesień o zniszczeniach obiektów cywilnych. O ile wiem w Poti
                    zniszczono bazę marynarki wojennej Gruzji. Nie cały port. Czyli można rzec, że
                    gruzińskie czołgi puszczone z dymem, w odróżnieniu od bloków mieszkalnych, mogą
                    służyć do zabijania ludności w Osetii. O czym wiadomo, że tak się zdarzyło w
                    stolicy Osetii.

                    > Ciekawa koncepcja dotyczaca Osetii - znasz historie osetynczykow w tym rejonie
                    > o
                    > ktorym piszesz?

                    16 lat temu podziękowali Gruzinom za współpracę. Była wojna, po której zawarto
                    rozejm, w wyniku którego, Osetia stała się autonomiczna. Sygnatariuszem owego
                    porozumienia była między innymi Gruzja, która obecnie porozumienie zerwała za
                    pomocą czołgów.

                    > Jestem przeciwny (od dawna) uznaniu "niepodleglosci" Kosowa - pisze o tym od
                    > dawna ze Kosowo jest Serbskie tak jak Osetia jest gruzinska (juz wiecej
                    > watpliwosci mialbym w odniesieniu do Abchazji).

                    Co nie oznacza, że oczekiwałbyś by Kaczyński jechał ze wsparciem do Belgradu,
                    gdyby Serbia najechała na Kosowo.
                    • Gość: Vlad.H. Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.08, 16:17
                      > Pytam: kto ich widział? Kto są ci inni. Wspomniani przez Andreasa dziennikarze

                      Relacje Gruzinow - cywili.

                      > Sam piszesz wyłącznie o gruzińskim sprzęcie wojskowym zniszczonym w okolicach
                      > Gori. Nie znam doniesień o zniszczeniach obiektów cywilnych. O ile wiem w Poti
                      > zniszczono bazę marynarki wojennej Gruzji. Nie cały port. Czyli można rzec, że
                      > gruzińskie czołgi puszczone z dymem, w odróżnieniu od bloków mieszkalnych, mogą
                      > służyć do zabijania ludności w Osetii. O czym wiadomo, że tak się zdarzyło w
                      > stolicy Osetii.

                      Zmobardowano szpital w Gori, nie rozumiem w jakim celu zniszczono marynarke
                      gruzinska - czyzby prewencyjnie by pozbawic gruzji mozliwosci obrony morskich
                      granic kraju? Nie widzialem masowych mordow osetyncow - wskaz mi linka do
                      fotografi ukazujacych takie mordy - mowa jest o 2000 zamordowanyh osetyncow.
                      Ja majac w pamieci Bieslan oglednie mowiac nie traktuje zrodel rasyjskich za
                      wiarygodne.

                      > 16 lat temu podziękowali Gruzinom za współpracę. Była wojna, po której zawarto
                      > rozejm, w wyniku którego, Osetia stała się autonomiczna. Sygnatariuszem owego
                      > porozumienia była między innymi Gruzja, która obecnie porozumienie zerwała za
                      > pomocą czołgów.

                      ja cie prosze o historie - porownywalna z historia Gruzji i gruzinow - wykaz mi
                      prosze w oparciu o historiografie ze zadania Osetyncow oderwania Osetii od
                      Gruzji maja podstawy historyczne.
                      Sa fakty ktore wskjazuja ze strona gruzinska zareagoala jedynie na prowokacje
                      osetynskie pod egida Rosji - moim zdnaiem wtedy to strona inicjujaca a wiec
                      osetyncy i Rosjanie sa odpowiedzialni za zerwanie porozumienia.

                      > Co nie oznacza, że oczekiwałbyś by Kaczyński jechał ze wsparciem do Belgradu,
                      > gdyby Serbia najechała na Kosowo.

                      Co oznacza ze oczekuje trybunalu stanu dla osob ktore podjely decyzje o uznaniu
                      Kosowa - Tusk, Sikorski,Kaczynski.
                      • andreas.007 Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 16:46
                        w Gori nie było Rosjan - byly tylko bodaj 3 ciezarowki
                        rosyjskiego kontyngentu ZDOBYCZNE...
                        stad zapewne ta cala plotka, o Rosjanach w Gori!

                        Zreszta w Gruzji panował totalny bałagan i brak organizacji,
                        podawano nieprawdziwe informacje...
                      • xyz-xyz Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! 12.08.08, 16:53
                        Zmobardowano szpital w Gori.

                        Serio? Ja myślę, że to kłamstwo:) Na Wybiórczej czytałem opowieść lekarza z tego
                        szpitala. Nic o bombardowaniu nie mówił. Zapomniał? Czy może to taka sama
                        prawda, jak zajęcie Gori przez Rosjan. Czy zajęcie przez Rosjan polowy Gruzji.

                        nie rozumiem w jakim celu zniszczono marynarke
                        > gruzinska

                        Już nie port? Dobre i tyle. Może dlatego, żeby ta marynarka nie została użyta do
                        tego, do czego ma służyć. Czyli do strzelania.

                        Nie widzialem masowych mordow osetyncow - wskaz mi linka do
                        > fotografi ukazujacych takie mordy

                        perspektywa.files.wordpress.com/2008/08/atak-gruzinski.jpg
                        Zapewne w tych domach nikt nie mieszkał. Takie rosyjskie propagandówki...

                        > Ja majac w pamieci Bieslan oglednie mowiac nie traktuje zrodel rasyjskich za
                        > wiarygodne.

                        Sugerujesz, że to UFO wzięło dzieci jako zakładników?


                        > ja cie prosze o historie - porownywalna z historia Gruzji i gruzinow - wykaz mi
                        > prosze w oparciu o historiografie ze zadania Osetyncow oderwania Osetii od
                        > Gruzji maja podstawy historyczne.
                        > Sa fakty ktore wskjazuja ze strona gruzinska zareagoala jedynie na prowokacje
                        > osetynskie pod egida Rosji - moim zdnaiem wtedy to strona inicjujaca a wiec
                        > osetyncy i Rosjanie sa odpowiedzialni za zerwanie porozumienia.

                        Jakie to fakty? Te samo co mówią, że Gori jest w rosyjskich rękach, jak połowa
                        Gruzji?

                        > Co oznacza ze oczekuje trybunalu stanu dla osob ktore podjely decyzje o uznaniu
                        > Kosowa - Tusk, Sikorski,Kaczynski

                        Dwóch z nich pojechało smakować musztardę. Przy achach i ochach PiSowatych...
                        • Gość: Vlad.H. Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.08, 21:31
                          > Serio? Ja myślę, że to kłamstwo:) Na Wybiórczej czytałem opowieść lekarza z teg
                          > o
                          > szpitala. Nic o bombardowaniu nie mówił. Zapomniał? Czy może to taka sama
                          > prawda, jak zajęcie Gori przez Rosjan. Czy zajęcie przez Rosjan polowy Gruzji.

                          no coz - widac obie strony dezinformuja - ja jednak widze w telwizjach materialy
                          dotyczace Gruzji, pokazujace zabitych ludzi w miastach, zmobardowane osiedla...

                          > Już nie port? Dobre i tyle. Może dlatego, żeby ta marynarka nie została użyta d
                          > o
                          > tego, do czego ma służyć. Czyli do strzelania.

                          A gdzie stacjonuja okrety? w baraczku na Turzynie? niszczyly port to napisalem.
                          Czy sa dowody ze marynarka wojenna prowadzila ostrzal czy Rosja jedynie
                          postanowila prewencyjnie rozbroic sasiada?

                          > perspektywa.files.wordpress.com/2008/08/atak-gruzinski.jpg
                          > Zapewne w tych domach nikt nie mieszkał. Takie rosyjskie propagandówki...

                          Z drugiej strony beda podobne fotografie - jak chce zobaczyc mordy na tle
                          etnicznym dowody palenia zywcem ludzi, chce widziec ofiary bestialstwa gruzinow.
                          Rozumiem ze Rosja ma prawo do czystek etnicznych, mordowania swoich obywateli i
                          separatystow z Czeczeni ale ja chcialbym zoabczyc dowod na zbrodnie gruzinow w
                          Oseti.

                          > Sugerujesz, że to UFO wzięło dzieci jako zakładników?

                          ja jedynie pisze o tym ze strona rosyjska sfalszowala historie Bieslanu i caly
                          czas torpeduje wysilki rodzin ofiar Bieslanu ktore chca wyjasnic kto odpowiada
                          za te tragedie, nie wspomne o Dubrowce, i mordach w Czeczeni bo jak rozumiem
                          Rosji wolno.

                          > Jakie to fakty? Te samo co mówią, że Gori jest w rosyjskich rękach, jak połowa
                          > Gruzji?

                          Czyli nie potrafisz wykazac ze separatysci z Osetii maja prawo do autonomii tak
                          jak ja nie jestem w stanie wykazac ze wojska rosyjskie byly w Gori - czyli nie
                          ma problemu Oseti.

                          > Dwóch z nich pojechało smakować musztardę. Przy achach i ochach PiSowatych...

                          Ja sie do pisowatych i powatych nie zaliczam - mam andzieje ze uda sie cala ta
                          zadyme z Kosowem jakos uporzadkowac i przywrocony zostanie lad i porzadek na
                          gruncie obowiazujacego prawa miedzynarodowego. Mam nadziej ze Tusk, Kaczynski i
                          Sikroski stana przed trybunalem stanu.
                          • Gość: XYZ Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 10:33
                            > no coz - widac obie strony dezinformuja - ja jednak widze w telwizjach material
                            > y
                            > dotyczace Gruzji, pokazujace zabitych ludzi w miastach, zmobardowane osiedla...

                            No tak, ale Rosja jest be, a Gruzja jest cacy.

                            > A gdzie stacjonuja okrety? w baraczku na Turzynie? niszczyly port to napisalem.
                            > Czy sa dowody ze marynarka wojenna prowadzila ostrzal czy Rosja jedynie
                            > postanowila prewencyjnie rozbroic sasiada?


                            Stacjonują w bazach marynarki wojennej. Nie w porcie. Przejedź sie na Basen
                            Górniczy i pooglądaj te pancerniki przycumowane przy kejach.
                            Zadziwiające! Do nieznudzenia piszę, że Rosja rozbraja Gruzję! A tu mi
                            udowadniają, że Rosja chce Gruzję zając.


                            > Z drugiej strony beda podobne fotografie - jak chce zobaczyc mordy na tle
                            > etnicznym dowody palenia zywcem ludzi, chce widziec ofiary bestialstwa gruzinow


                            Ty masz coś z głową? Uważasz, że zrównanie z ziemią miasta, to piknik na
                            Błoniach? Bestialstwem jest zrównanie z ziemią miasta. Ofiary cywilne są wtedy
                            nieuniknione. Przypomnę, że miasto to niebroniony obiekt cywilny. Za atak na
                            Nangar Kehl, jeden z żołnierzy WP ma taki zarzut i grozi mu dożywocie.


                            > Rozumiem ze Rosja ma prawo do czystek etnicznych, mordowania swoich obywateli i
                            > separatystow z Czeczeni ale ja chcialbym zoabczyc dowod na zbrodnie gruzinow w
                            > Oseti.

                            To ciekawe, że odsądzacie Rosję od czci i wiary za Czeczenię, zaś Gruzinom
                            dajecie prawo atakowania Osetii, bo to ich zbuntowana prowincja. A czym się ta
                            sytuacja rożni? Niczym!

                            ja jedynie pisze o tym ze strona rosyjska sfalszowala historie Bieslanu i caly
                            > czas torpeduje wysilki rodzin ofiar Bieslanu ktore chca wyjasnic kto odpowiada
                            > za te tragedie, nie wspomne o Dubrowce

                            Ty na prawdę jesteś popieprzony i to zdrowo. Bez urazy. Ale ty jesteś chory z
                            nienawiści do Rosji. Jak możesz pisać coś takiego? Qrwa! Jak to kto odpowiada za
                            tragedię w Biesłanie? Brodate pojeby, które wzięły tysiąc dzieci jako
                            zakładników. A na Dubrowce, to kto wziął zakładników? Rosjanie? Żadne państwo na
                            świecie nie negocjuje z terrorystami. Wysyła się oddziały specjalne. Wtedy
                            niestety giną zakładnicy. Prawie zawsze. Według twojego chorego postrzegania
                            świata, to rząd RFN jest odpowiedzialny za śmierć izraelskich sportowców. A co
                            do tajenia sprawy Biesłanu. To normalna praktyka. Nikt, poza Macierewiczem, nie
                            ujawnia szczegółów działań wywiadu i oddziałów specjalnych.

                            Czyli nie potrafisz wykazac ze separatysci z Osetii maja prawo do autonomii tak
                            > jak ja nie jestem w stanie wykazac ze wojska rosyjskie byly w Gori - czyli nie
                            > ma problemu Oseti

                            Nie wiem, czy maja prawo, czy nie mają. Na pewno jednak Rosjan nie ma w Gori. A
                            problem Osetii rozognili Gruzini. Kropka.

                            • Gość: Vlad.H. Re: Ręce precz od europejskiego uśmiechu! IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 13:20
                              > No tak, ale Rosja jest be, a Gruzja jest cacy.

                              poniewaz Rosja wiele razy dawala przyklady bestialstwa prowadzac regularne
                              dzialania wojenne przeciw ludnosci cywilnej - stosunek decydentow z Placu
                              Czerwonego do ludnosci cywilnej jest niezwykle pogardliwy i jako zywo wpisuje
                              sie w podejscie Chin do tej samej kwestii - milion zamordowanych w te czy tamta
                              nie robi zadnej roznicy bo jest wylacznie faktem statystycznym.
                              I jak na razie gruzini sa poszkodowani gdy wypedzono ich z domow w 1992 roku z
                              Osetii i Abchazji. Stad gruzja jest dla mnie wiarygodniejsza strona konfliktu
                              jednak bardzo chetnie zrewiduje moj poglad - prosze cie tylko o dowody zbrodni
                              Gruzji.

                              > Stacjonują w bazach marynarki wojennej. Nie w porcie. Przejedź sie na Basen
                              > Górniczy i pooglądaj te pancerniki przycumowane przy kejach.
                              > Zadziwiające! Do nieznudzenia piszę, że Rosja rozbraja Gruzję! A tu mi
                              > udowadniają, że Rosja chce Gruzję zając.

                              port handlowy i port morski - przejdz sie na nie istniejaca starowke Szczecina
                              to zoabczysz jak latwo odseparowac podczas bombardowan obszar cywilny od wojskowego.
                              Co do rozbrajania - na podstawie jakiego preawa Rosja rozbraja Gruzje? To o czym
                              piszesz mozliwe jest tylko w jednym wypadku - wojny - ale podobno Rosja nie
                              napadla i nie prowadzi wojny z Gruzja.

                              > Ty masz coś z głową? Uważasz, że zrównanie z ziemią miasta, to piknik na
                              > Błoniach? Bestialstwem jest zrównanie z ziemią miasta. Ofiary cywilne są wtedy
                              > nieuniknione. Przypomnę, że miasto to niebroniony obiekt cywilny. Za atak na
                              > Nangar Kehl, jeden z żołnierzy WP ma taki zarzut i grozi mu dożywocie.

                              > Ty masz coś z głową? Uważasz, że zrównanie z ziemią miasta, to piknik na
                              > Błoniach? Bestialstwem jest zrównanie z ziemią miasta. Ofiary cywilne są wtedy
                              > nieuniknione. Przypomnę, że miasto to niebroniony obiekt cywilny. Za atak na
                              > Nangar Kehl, jeden z żołnierzy WP ma taki zarzut i grozi mu dożywocie.

                              Ja prosze o dowody zbrodni gruzinow, mordow na tle etnicznym, palenia ludzi
                              zywcem - o tym mowi strona rosyjska i prosze o dowody potwierdzajace te zarzuty.
                              Armia Czerowna nie raz niszczyla cale miasta - czy to ostrzal Gorznego czy
                              ostrzal rzadowych budynkow w ptrakcie przewrotu wojskowego w samem Rosji. Nie
                              mam pewnosci ze zniszczen dokonala Gruzja, Reichstag zostal podpalony by
                              uwiarygodnic pewne teze i Rosja jest krajem ktory siega po podobne metody
                              uwiarygadniania.

                              > To ciekawe, że odsądzacie Rosję od czci i wiary za Czeczenię, zaś Gruzinom
                              > dajecie prawo atakowania Osetii, bo to ich zbuntowana prowincja. A czym się ta
                              > sytuacja rożni? Niczym!

                              Moim zdaniem jednak jest wyrazna roznica miedzy Czeczenia a Osetia.

                              > Ty na prawdę jesteś popieprzony i to zdrowo. Bez urazy. Ale ty jesteś chory z
                              > nienawiści do Rosji. Jak możesz pisać coś takiego? Qrwa! Jak to kto odpowiada z
                              > a

                              Ja chyba realnie oceniam Rosje... I moge pisac normalnie, ogladalem kilka filmow
                              o tragedii w Bieslanie, wiem o bezskutecznych wysilkach rodzin ofiar Bieslanu
                              ktore chca wyjasnienia wszystkich okolicznosci.
                              Nie ufam Rosji i nie rozumiem tego ze ty Rosji ufasz - zwlaszcza w sytuacji tego
                              co Rosja robi na arenie miedzynarodowej - ktorys z europejskich politykow
                              ubieglego wieku porownal Rosje do pijanej ku.. i mysle ze bylo to dobre
                              porownanie - szantaz, pogrozki i wrogie akty wobec sasiadow.

                              > Nie wiem, czy maja prawo, czy nie mają. Na pewno jednak Rosjan nie ma w Gori. A
                              > problem Osetii rozognili Gruzini. Kropka.

                              No coz ja zas uwazam ze problem Osetii to zasluga Rosjan ktorzy rozbudzali i
                              podsycali ten konflikt - tyle ode mnie - Osetia z 200 letnia tradycja
                              panstowosci turlam sie po podlodze...
    • andreas.007 to jest walka o Osetie, a nie o Gruzje 12.08.08, 11:10
      w 1992 roku po konflikcie podpisano rozejm,
      który utrzymywał stan jaki byl za ZSRR -
      Osetia separatystyczna republika,
      a kontyngent rosyjsko-gruzinsko-osetynski mial tego pilnowac.
      Osetia podejmowała wszelkie prawne kroki,
      by sladem Kosowa sie calkowicie uniezaleznic!
      Gruzja podjeła decyzje wkroczenia do Osetii łamiac rozejm...
      to Rosja tez podjela dzialania łamiac prawo...

      A W TEJ CHWILI PROBLEMEM SA KOLEJKI DO BANKOMATOW W TIBILISI!
      ROSJA ZAKONCZYŁA DZIALANIA....

      Rosja bezlistosnie wykorzystala blad Saakaszwilego,
      ktory nie powinien silowo narzucac woli Gruzji malej prowincji,
      ale powinni na drodze politycznej tego próbowac dokonac!

      W naszym interesie jest, by jednak nie uzyskali samodzielnosci,
      bo wtedy mozemy liczyc na niezalezne od Rosji dostawy ropy...
      OT I WSZYSTKO NA TEN TEMAT!

      Ale jaka to hipokryzja z naszej strony,
      jak Kosowo, to jestesmy za niepodległoscia,
      a jak Osetia, to nie, bo nasz interes jest inny!
      • xyz-xyz Re: to jest walka o Osetie, a nie o Gruzje 12.08.08, 11:25
        Andreasie, gdyby chodziło o interes, to bym to rozumiał. Ale jaki my mamy
        interes w uznawaniu Kosowa? Żadnego. To wyłącznie pokazanie fakola Rosjanom.
        Serbowie są prawosławni i związani z Rosją. Dlatego Kosowo jest cacy. I tyle.
        • Gość: as Re: to jest walka o Osetie, a nie o Gruzje IP: 85.219.206.* 12.08.08, 11:38
          w naszym interesie jest to by gaz i ropa płyneła też z innych
          kierunków niż rosji bo to nie jest wdzięczny partner wielokrotnie to
          pokazywał ostatnio możejki-orlen.A w gruzji są rurociagi są
          planowane następne.Jest walka rosji o przesył i zródła chcą
          zmonopolizować dostawy kiedy to zrozumiecie.
          • xyz-xyz Re: to jest walka o Osetie, a nie o Gruzje 12.08.08, 11:40
            Tyle, że przez Kosowo żadne rurociągi nie przebiegają.
          • andreas.007 Re: to jest walka o Osetie, a nie o Gruzje 12.08.08, 11:41
            Ale Ty rozumiesz to jednostronnie,
            to jest walka USA i nasza o to by sie uniezaleznic od Rosji -
            WZGLEDEM ROPY,
            DLATEGO OSETIA POWINNA POZOSTAC W RAMACH GRUZJI
            W NASZYM INTERESIE NIE MOZE SIE WYZWOLIC, JAK KOSOWO!

            Choc od 1918 stara sie o niezaleznosc!
            • Gość: as Następna olimpiada w Soczi znowu wybrali IP: 85.219.206.* 12.08.08, 12:56
              czy nie ma normalnych krajów na swiecie. Proponuję nastepną u mugabe
              by go zdemokratyzować
              • xyz-xyz Re: Następna olimpiada w Soczi znowu wybrali 12.08.08, 13:17
                Ja proponuję w Guantanamo. A może w Karaczi?
      • masakra_teksanska to jest walka o Gruzje 12.08.08, 14:31
        xyz pogadał sobie wczoraj uzywając takich samych argumentów co i dzisiaj. Wydaje
        mu się, ze ma rację: 'nie jest ważne, co robi Rosja, bo to przecież Gruzini
        zaczęli'.
        Ty Andreasie też wpadasz w taką pułapkę: 'było tak dobrze, ale przyszli
        przebrzydli Gruzini i napadli na Osetię'.

        Ten konflikt ma z pewnością tak skomplikowane podłoże, że nikt nie może
        kategorycznie twierdzić, ze ma rację. Ale można zastanowić się
        nad takimi faktami:
        - bardzo szybka reakcja Rosji, zwłaszcza floty czarnomorskiej wskazuje, ze byli
        oni przygotowani na taką ewentualność. Skoro nie było zaskoczenia, dlaczego nie
        interweniowali wcześniej za pomocą swej dyplomacji?
        - siły rosyjskie nie poprzestały na odrzuceniu Gruzinów od Osetii i Abchazji (na
        którą nie najeżdżano) - - wjechały do Gruzji
        - xyz pisał wczoraj, że Rosjanie bombradują tylko cele militarne - pewnie do
        takich należał też rurociąg, port w Poti i baza paliwowa
        - Medwiediew ogłosił zawieszenie akcji 'wymuszania pokoju', ale zapowiedział, że
        Rosjanie zostaną na pozycjach zajętych do tej pory. Czy to przypadkiem nie
        dotyczy terytorium Gruzji? Przecież w Osetii i Abchazji byli cały czas, więc o
        jakie pozycje chodzi?
        Biorąc to wszystko pod uwagę nie mogę uwierzyć jakoś w bezinteresowne pobudki
        Rosjan.

        przy okazji do xyz - mozna oczywiście cytować róznych mądrali a to z Gazety, a
        to z Trybuny, ale najlepiej mieć własny rozum.
        Zarzucając komuś rusofobię i pisofilię jednocześnie, czyli działania podyktowane
        tylko emocjami, kierujesz się w istocie tym samym, a nie rozumem..

        M_T
        • xyz-xyz Re: to jest walka o Gruzje 12.08.08, 15:11
          > xyz pogadał sobie wczoraj uzywając takich samych argumentów co i dzisiaj. Wydaj
          > e
          > mu się, ze ma rację: 'nie jest ważne, co robi Rosja, bo to przecież Gruzini
          > zaczęli'.
          > Ty Andreasie też wpadasz w taką pułapkę: 'było tak dobrze, ale przyszli
          > przebrzydli Gruzini i napadli na Osetię'.

          Niestety niezbyt uważnie czytasz, to co piszę. Ja ciągle powtarzam, ze to nie
          Rosjanie byli agresorami. To Gruzini.


          Ten konflikt ma z pewnością tak skomplikowane podłoże, że nikt nie może
          > kategorycznie twierdzić, ze ma rację. Ale można zastanowić się
          > nad takimi faktami:
          > - bardzo szybka reakcja Rosji, zwłaszcza floty czarnomorskiej wskazuje, ze byl
          > i
          > oni przygotowani na taką ewentualność. Skoro nie było zaskoczenia, dlaczego nie
          > interweniowali wcześniej za pomocą swej dyplomacji?

          Rosjanie musieliby być głupcami, gdyby nie wiedzieli co się święci. Przecież
          Gruzini dość niespodziewanie wycofali swój kontyngent z Iraku. Nota bene z
          pomocą USA, które udaje teraz wielki oburzenie. Rosjanie wiedzieli, to fakt. Ale
          zapytam ciebie. Czy gdybyś wiedział o szykowanej inwazji, to mając środki do jej
          odparcia, informowałbyś, że znasz plany przeciwnika? Co byś powiedział? Że
          Gruzja szykuje się do agresji? Jak byś dyplomatycznie zapobiegł atakowi?
          Rosjanie się przygotowali i przy okazji ugrali kilka spraw.

          > - siły rosyjskie nie poprzestały na odrzuceniu Gruzinów od Osetii i Abchazji (n
          > a
          > którą nie najeżdżano) - - wjechały do Gruzji

          Tu niestety zdania są podzielone. Gruzja tak twierdzi. I jak się okazuje wiele z
          tego co mówi, to nieprawda. Nawet jednak, jesli Rosjanie przejechali się po
          Gruzji, to w zasadzie tylko po to by poniszczyć Gruzinom niebezpieczne zabawki.

          > - xyz pisał wczoraj, że Rosjanie bombradują tylko cele militarne - pewnie do
          > takich należał też rurociąg, port w Poti i baza paliwowa

          Chcesz mi wmówić, że baza paliowa i inne instalacje naftowe, to nie cel
          militarny???? A niby na czym jeżdżą gruzińskie czołgi? Na wodzie?
          Co do portu w Poti, to media, nawet nasze, podawały, że zniszczono bazę
          marynarki wojennej, nie port.

          - Medwiediew ogłosił zawieszenie akcji 'wymuszania pokoju', ale zapowiedział, ż
          > e
          > Rosjanie zostaną na pozycjach zajętych do tej pory. Czy to przypadkiem nie
          > dotyczy terytorium Gruzji? Przecież w Osetii i Abchazji byli cały czas, więc o
          > jakie pozycje chodzi?

          Problem polega na tym, że poza Rosjanami i Gruzinami, nikt na prawdę nie wie,
          gdzie Rosjanie są. Gruzja twierdzi, że Rosja zajęła połowę jej terytorium.
          Obiektywnie, to nieprawda.

          Biorąc to wszystko pod uwagę nie mogę uwierzyć jakoś w bezinteresowne pobudki
          > Rosjan.

          Nigdzie i nigdy nie twierdziłem, że Rosjanie działali bezinteresownie. Wręcz
          przeciwnie. Osiągnęli wszystko, co chcieli. I najlepsze jest to, że nie ponoszą
          za to odpowiedzialności.


          > przy okazji do xyz - mozna oczywiście cytować róznych mądrali a to z Gazety, a
          > to z Trybuny, ale najlepiej mieć własny rozum.

          Mam własny rozum. Niekiedy czyjeś poglądy są zbieżne z moimi. Po co więc pocić
          się klikaniem, skoro można zacytować? Poza tym, twoi stronnicy, często wklejali
          mi linki, jako argumenty. Ja wklejałem kontrargumenty. Nie tylko dlatego, że się
          z nimi zgadzałem, ale też dlatego, żeby wskazać, że są rózne opinie o tej sprawie.

          > Zarzucając komuś rusofobię i pisofilię jednocześnie, czyli działania podyktowan
          > e
          > tylko emocjami, kierujesz się w istocie tym samym, a nie rozumem.

          Nie wytrzymałbyś bez przytyku? Otóż wbrew temu co napisałeś, kieruję się
          rozumem, nie fobią. Dlatego pokazuję głupotę rusofobii i pisofilii. Głupotę,
          która jest po prostu porażająca. Obiektywnie.
          • Gość: Plazzek Re: to jest walka o Gruzje IP: 195.72.91.* 12.08.08, 15:28
            Pokazujesz głupotę rusofobii? Gdzie niby?

            Rusofobia to jest nasza nauka z historii - oczywiście nie w tym
            sensie, że wszystko co złe mamy zwalać na Rosjan. Możemy z nimi się
            układać, handlować itd. Musimy się jednak liczyć z tym, że Rosja nie
            liczy się z niczym. Dlatego należy podejmować każde działanie, które
            osłabi wpływ Rosji na Polskę.

            Przy okazji... Twoich dywagacji o 2000 ofiar i załatwieniu czegoś
            przez Sarkozego nie można traktować poważnie.
            • xyz-xyz Re: to jest walka o Gruzje 12.08.08, 15:43
              > Pokazujesz głupotę rusofobii? Gdzie niby?

              Pokazując, że każde kłamstwo, które może w jakikolwiek sposób według rusofoba
              zaszkodzić Rosji, jest bezkrytycznie przezeń przyjmowane. W tej sytuacji
              powtarzanie, że Rosja dokonała agresji na Gruzję. Nie jest to prawda. Agresji
              dokonała Gruzja. Wszczęła wojnę. Kropka.

              > Rusofobia to jest nasza nauka z historii - oczywiście nie w tym
              > sensie, że wszystko co złe mamy zwalać na Rosjan.

              Dokładnie to właśnie robisz.

              Musimy się jednak liczyć z tym, że Rosja nie
              > liczy się z niczym.

              Nieprawda. Jak każdy, liczy się z własnym interesem. I tego sobie życzę od
              naszych władców.

              Dlatego należy podejmować każde działanie, które
              > osłabi wpływ Rosji na Polskę.

              Uważasz, że taki działanie, to dosrywanie Rosjanom na każdym kroku? Rosjanie to
              ludzie, jak inni. Maja te same wady i te same zalety. Jakoś nie szczególnie
              twoja opcja dba o to, by handlować z Rosjanami. A niestety, wspólny opłacalny
              geszeft, to najlepszy czynnik zapobiegający niebezpieczeństwom. Wszyscy to
              rozumieją, poza Polakami. Tak na marginesie, to zastanowiłeś się, dlaczego
              springerowskiej prasie, tak zależy na podsycaniu tej rusofobii? Kto z Rosją robi
              najlepsze interesy? I to tam, gdzie my je powinniśmy robi.


              > Przy okazji... Twoich dywagacji o 2000 ofiar i załatwieniu czegoś
              > przez Sarkozego nie można traktować poważnie.

              Rozwiń temat, bo nie mogą traktować poważnie rozmówcy, który wkleja takie wytrychy.


              • plazzek Re: to jest walka o Gruzje 12.08.08, 16:10
                Jestem rusofobem i nie przyjmuję bezkrytycznie każdej wieści, która
                mogłaby zaszkodzić Rosji. To obala Twoją tezę. Kropka.

                O tym, co zrobiła Gruzja, można dyskutować - znając prawo
                międzynarodowe. Moim zdaniem próba odzyskania kontroli nad swoim
                terytorium nie podpada pod definicję wojny. Już prędzej mógłbym o
                tym mówić jako o wojnie domowej. We współczesnej historii mieliśmy
                przypadek, kiedy wojska Chorwacji przejęły zamieszkany przez Serbów
                rejon Krajiny (pogranicze z Bośnią), który przez czas pewien był
                samorządny. Przejęcie to odbyło się w sposób niezbyt łagodny, a za
                wojnę - nawet domową - tego nie uznano.

                Tym co różni powyższy przykład od Osetii jest obecność tamże sił
                pokojowych. Z ignorowaniem takich sił mieliśmy kilka razy w historii
                do czynienia (np. Izrael w Libanie), ale nie w takim kontekście. W
                każdym razie decyzję Gruzji uważam za co najmniej nieprzemyślaną.
                Nawet jeśli prawdą są informacje o incydentach zbrojnych ze strony
                Osetyńców. Podobnie reakcję Rosji uważam za przesadzoną - choć na
                pewno coś przy tym rozgrywają. Coś - ropę oczywiście.

                Rosja nie liczy się z niczym, jeśli chodzi o jej interes - teraz
                lepiej? Natomiast Polska za bardzo liczy się z interesami innych i
                ja też sobie życzę od naszych władców, żeby preferowali interesy
                Polski. Tu się zgadzamy.

                Zauważ, że mówię o osłabianiu wpływu Rosji na Polskę, a nie
                dosrywaniu. To możemy i powinniśmy robić. Przy tym - o ile pamiętam,
                to tzw. moja opcja chciała z Rosją handlować, ale to Rosja nie za
                bardzo chciała. I jeszcze raz powiem - geszeft jest geszeft, ale bać
                się trzeba - i neutralizować.

                Na koniec... To Ty wklejasz wytrychy o 2000 ofiar i wielkiej roli
                Sarkozego, no i jeszcze w co drugim zdaniu coś o pisdzielcach.
                Przepraszam, ale trudno mi traktować takiego rozmówcę poważnie. Ale
                się staram.
                • xyz-xyz Re: to jest walka o Gruzje 12.08.08, 16:38
                  > Jestem rusofobem i nie przyjmuję bezkrytycznie każdej wieści, która
                  > mogłaby zaszkodzić Rosji. To obala Twoją tezę. Kropka.

                  Ja zaś jestem chińskim mandarynem. Kropka. Bo tak twierdzę. Jak na razie
                  udowadniasz, że przyjmujesz bezkrytycznie każdą brednię, którą w sprawie tej
                  wojny wygadują o Rosjanach. Kropka.

                  > O tym, co zrobiła Gruzja, można dyskutować - znając prawo
                  > międzynarodowe. Moim zdaniem próba odzyskania kontroli nad swoim
                  > terytorium nie podpada pod definicję wojny.

                  Ciekawa opinia w "ustach" Szczecinianina... Ciekawe relatywizowanie problemu.
                  Nie mogę doczekać się dalszej części wywodu.

                  We współczesnej historii mieliśmy
                  > przypadek, kiedy wojska Chorwacji przejęły zamieszkany przez Serbów
                  > rejon Krajiny (pogranicze z Bośnią), który przez czas pewien był
                  > samorządny. Przejęcie to odbyło się w sposób niezbyt łagodny, a za
                  > wojnę - nawet domową - tego nie uznano.

                  Ale gdy Serbowie chcieli odzyskać swoją prowincję. Kosowo. Uznano to za wojnę,
                  jak najbardziej. Przypadkiem tylko Serbowie to prawosławni rusofile?

                  > Tym co różni powyższy przykład od Osetii jest obecność tamże sił
                  > pokojowych. Z ignorowaniem takich sił mieliśmy kilka razy w historii
                  > do czynienia (np. Izrael w Libanie), ale nie w takim kontekście. W
                  > każdym razie decyzję Gruzji uważam za co najmniej nieprzemyślaną.
                  > Nawet jeśli prawdą są informacje o incydentach zbrojnych ze strony
                  > Osetyńców. Podobnie reakcję Rosji uważam za przesadzoną - choć na
                  > pewno coś przy tym rozgrywają. Coś - ropę oczywiście.

                  A czy ty uważasz, że w tle działań Gruzinów, jest coś innego niż ropa? Pewno
                  winnice... Poza tym ciekawi mnie ten eufemizm. Zginęło wielu ludzi w Osetii. Cóż
                  nieprzemyślane... I tyle. Reszta to już Rosjanie?

                  > Rosja nie liczy się z niczym, jeśli chodzi o jej interes - teraz
                  > lepiej? Natomiast Polska za bardzo liczy się z interesami innych i
                  > ja też sobie życzę od naszych władców, żeby preferowali interesy
                  > Polski. Tu się zgadzamy.

                  A tym interesem jest handel z Rosją. Jak najbardziej opłacalny. Zamiast
                  krzywienie się, ze mamy kupować od nich. Dla mnie bez znaczenie, czy ON kosztuje
                  5 zł na BP, czy Lukilu. Co innego, gdyby na BP kosztowała 2 zł. W zdaje się, że
                  prawdopodobniejsze jest ,że to na Lukoilu może być taniej.


                  > Na koniec... To Ty wklejasz wytrychy o 2000 ofiar

                  2000 zabitych, to nie wytrych. raczej tragedia, której akurat winni sa Gruzini.
                  Nie słyszę by ktoś dementował te informacje. Poz tym, jeśli chcesz zarzuca mi
                  wytrychy, to podaj kontekst. Bo nie bardzo wiem o co tobie idzie.
                  Jeśli zaś chodzi o Sarkozjego, to chyba żaden wytrych. Jeśli jego celem było
                  zakończenie konfliktu, to pojechał do tego, kto ma na to wpływ. Natomiast
                  wycieczka do agresora, który akurat dostał lanie, by gadać o pokoju, to po
                  prostu żenada.
                  Kto twoim zdaniem zyska sławę rozjemcy? Sarko, czy koneserzy musztardy? I kto na
                  tym więcej zyska? Francja, czy Polska? Stawiam na Francję. Natomiast obawiam
                  się, ze wycieczka do Gruzji przyniesie nam ogromne szkody. Stąd wstręt o
                  pisdzielcach. Mam piec gazowy, a będę musiał przerobić na węgiel. To kosztuje,
                  więc chyba rozumiesz, że mogę PiSdzielców nie lubić? Zwłaszcza, że nie trzeba
                  być orłem by przewidzieć jakie będą skutki. Embargo na mięso nie nauczyło, że w
                  polityce, trzeba trzymać jęzor na wodzy?
          • masakra_teksanska Re: to jest walka o Gruzje 12.08.08, 15:38
            xyz-xyz napisał:


            > Niestety niezbyt uważnie czytasz, to co piszę. Ja ciągle powtarzam, ze to nie
            > Rosjanie byli agresorami. To Gruzini.

            no i w towich oczach dalej stanowi to usprawiedliwienie dla Rosjan


            > Rosjanie musieliby być głupcami, gdyby nie wiedzieli co się święci. Przecież
            > Gruzini dość niespodziewanie wycofali swój kontyngent z Iraku.

            tak, ale dopiero w niedzielę/poniedziałek


            > zapytam ciebie. Czy gdybyś wiedział o szykowanej inwazji, to mając środki do jej
            > odparcia, informowałbyś, że znasz plany przeciwnika? Co byś powiedział? Że
            > Gruzja szykuje się do agresji? Jak byś dyplomatycznie zapobiegł atakowi?
            > Rosjanie się przygotowali i przy okazji ugrali kilka spraw.


            no i to własnie dowodzi, że Osetia jest tylko pretekstem - tak naprawdę to Putin
            i liliPutin (jak zwą Miedwiediewa) mają w tyłku
            Osetyńców i Abchazów

            > Tu niestety zdania są podzielone. Gruzja tak twierdzi. I jak się okazuje wiele
            > z
            > tego co mówi, to nieprawda. Nawet jednak, jesli Rosjanie przejechali się po
            > Gruzji, to w zasadzie tylko po to by poniszczyć Gruzinom niebezpieczne zabawki.
            >

            Niekoniecznie, mój drogi - piszą o tym głównie serwisy nie związane z propagandą
            rosyjską czy gruzińską

            - pewnie
            > do
            > > takich należał też rurociąg, port w Poti i baza paliwowa
            >
            > Chcesz mi wmówić, że baza paliowa i inne instalacje naftowe, to nie cel
            > militarny???? A niby na czym jeżdżą gruzińskie czołgi? Na wodzie?

            Manipulator z ciebie kolego - te czołgi jeżdżą na ropie surowej płynącej przez
            rurociąg z Baku, czy też na gazie ziemnym?
            Rosjanie osiągnęli już w niedzielę swój cel, gdy firma odpowiedzialna za
            transport ropy przez Gruzje zdecydowała o zmianie tranzytu z Poti na inne porty

            > Co do portu w Poti, to media, nawet nasze, podawały, że zniszczono bazę
            > marynarki wojennej, nie port.

            Taaa.. i pewnie dlatego operator portu w Poti chce skarżyć Rosję
            za straty spowodowane w cywilnym porcie ;)

            > Problem polega na tym, że poza Rosjanami i Gruzinami, nikt na prawdę nie wie,
            > gdzie Rosjanie są. Gruzja twierdzi, że Rosja zajęła połowę jej terytorium.
            > Obiektywnie, to nieprawda.

            Jeśli nikt nie wie, to skąd wiesz, że 'obiektywnie to nieprawda'
            Masz gorącą linię do kolesi z satelitami?

            > Nigdzie i nigdy nie twierdziłem, że Rosjanie działali bezinteresownie. Wręcz
            > przeciwnie. Osiągnęli wszystko, co chcieli. I najlepsze jest to, że nie ponoszą
            > za to odpowiedzialności.

            Mówisz to jako prawnik, czy jako człowiek?
            Każda armia ponosi odpowiedzialność za to co robi. Za krzywdy jakie wyrządza.


            M_T
            • xyz-xyz Re: to jest walka o Gruzje 12.08.08, 16:12
              > no i w towich oczach dalej stanowi to usprawiedliwienie dla Rosjan

              Usprawiedliwienie czego? Ja niczego nie usprawiedliwiam. Oceniam sytuację. A ona
              jest, tak, a nie inna. Gruzja rozpętała wojnę i dostała po łapach. Może
              przykład. W szkle jest nie lubiany dzieciak. Silny. Jeden z pupilków "ciała"
              wali nielubianego pałką w głowę. Nielubiany oddaje, tak że pupilek gubi okulary.
              I co się dzieje? Nikt nie pamięta, że to pupilek wszczął awanturę. Baty zbiera
              ten nielubiany. Bo nie lubiany.


              > tak, ale dopiero w niedzielę/poniedziałek

              Chcesz mi powiedzieć, że takie akcje odbywają się ad hoc? W cuda wierzysz?


              > no i to własnie dowodzi, że Osetia jest tylko pretekstem - tak naprawdę to Puti
              > n
              > i liliPutin (jak zwą Miedwiediewa) mają w tyłku
              > Osetyńców i Abchazów

              Może i tak. Tylko czy to coś zmienia w tym, że to Gruzini rozpętali wojnę?

              > Niekoniecznie, mój drogi - piszą o tym głównie serwisy nie związane z propagand
              > ą
              > rosyjską czy gruzińską

              Co piszą? I jakie to "niezwiązane"? Od początku tej akcji oglądam TVN24, TVPInfo
              i Superstację. Nie ma w nich praktycznie niczego co mówią Rosjanie. Są wyłącznie
              Gruzini. Oglądam też na przykład Al Jazjirę i tam Rosjanie się wypowiadają. Nasz
              telewizja pokazuje gruzińskich notabli, którzy twierdzą, że Rosjanie coś
              zrobili. Nie ma jednak żadnego rosyjskiego notabla. Bywają jakieś cytaty.
              Rosyjscy politycy sie nie wypowiadają? Czy może nasze TV pokazują wyłącznie
              jedną stronę? Co ciekawe, ludzie którzy są w Gruzji (jak wspomniany ksiądz)
              zaprzeczają temu, co mówią Gruzini.
              Czekam więc. Napisz mi co piszą te niezależne źródła.

              > Manipulator z ciebie kolego - te czołgi jeżdżą na ropie surowej płynącej przez
              > rurociąg z Baku, czy też na gazie ziemnym?
              > Rosjanie osiągnęli już w niedzielę swój cel, gdy firma odpowiedzialna za
              > transport ropy przez Gruzje zdecydowała o zmianie tranzytu z Poti na inne porty

              Czym się to rożni od "humanitarnej" akcji w Iraku? Niezależnie jednak od tego,
              instalacje naftowe były, są i będą obiektami o charakterze militarnym. Rosjanie
              niszczyli Gruzinom siłę militarną. Przy okazji przejmą kontrolę nad przepływem
              surowca i to nie w Gruzji oraz odetną Gruzję od pieniążków z ropy. To samo robi
              USA w Iraku

              > Taaa.. i pewnie dlatego operator portu w Poti chce skarżyć Rosję
              > za straty spowodowane w cywilnym porcie ;)

              Właśnie. Jakie straty? Blokada portu bez jego niszczenia, to straty dla
              operatora. Chyba to proste? Nie ma statków, nie ma przeładunku, nie ma szmalu.
              Ale o zniszczeniach cywilnego portu nie było w mediach mowy.


              > Jeśli nikt nie wie, to skąd wiesz, że 'obiektywnie to nieprawda'
              > Masz gorącą linię do kolesi z satelitami?

              Ponieważ trudno było by ukryć fakt zajęcia połowy terytorium kraju. Innym
              dowodem jest to, że nie ma Rosjan w Gori, choć Gruzini twierdzą że są.

              > Mówisz to jako prawnik, czy jako człowiek?
              > Każda armia ponosi odpowiedzialność za to co robi. Za krzywdy jakie wyrządza.

              Przede wszystkim ta armia, która wszczyna wojnę. Nawet jeśli tą wojnę przegrywa.
              • masakra_teksanska nie chce mi się już gadać 12.08.08, 17:58

                jesteś nieprzemakalny na jakiekolwiek argumenty.
                nie usiłowałem udowodnić, że Gruzja jest cacy, tylko powiedzieć ci, że Rosja
                jest niestety be

                zaczynasz dyskusję broniąc stanowiska Rosji i jej 'racji', podczas gdy ja
                uważam, że Rosja odgrywa swój dawno zaplanowany scenariusz i w tym sensie nie
                może być postrzegana jako wybawiciel, który daje Gruzinom po łapkach. Tak samo
                mozna by interpretować wjazd Wehrmachtu do Gliwic.

                Dla mnie takim samym kurioszum jest George W. Bush mówiacy o 'niedopuszczalnej w
                XXI wieku agresji w celu obalenia legalnie wybranego rządu' jak i Vladimir
                Putin, który mówi o ludobójstwie, jakby zapominając o dokonaniach jego wojsk w
                Czeczenii.

                Co do działań 'ad hoc' - jeśli prawdą jest, że wycofanie wojsk z Gruzji było
                planowane kilka dni wczesniej, to tym bardziej prawdą jest, że flota
                czarnomorska była w stanie gotowości znacznie wcześniej.


                aha - Al Jazeera prostuje nie tylko kłamstwa Gruzinów, ale też i Rosjan. Np.
                z-ca szefa sztabu Armii FR zaprzeczył, że Gori jest bombardowane, a wysłannik
                stacji był świadkiem regularnych nalotów Rosjan


                A senior Russian military commander said that the ceasefire did not mean that
                all operations would be scrapped.
                "If we have received the order to cease fire, this does not mean that we have
                stopped all actions, including reconnaissance," General Anatoly Nogovitsyn,
                deputy head of Russia's general staff, said at a briefing.
                He said that Moscow was waiting for a response from Tbilisi and his forces would
                retaliate against any "provocation" from Georgian troops.
                Anatoly also denied that Russia had bombarded the town of Gori on Tuesday
                morning. A Dutch TV cameraman was reportedly killled and several civilians were
                injured as the town, about 60km from the capital Tbilisi, came under attack.
                However, Al Jazeera's Alan Fisher witnessed the bombardment, which he said went
                on at regular intervals for at least two hours and hit both the town centre and
                Georgian military positions."



                end_of_story
                M_T
                • Gość: Kibic Re: nie chce mi się już gadać IP: *.chello.pl 12.08.08, 18:29
                  Wątpię, czy głupia Europa wyciągnie z tego jakieś wnioski!
                  Już widać, że Szwaby, żabojady i makaroniarze wchodzą w dupę
                  Sowietom!
                  A u nas błysnął znowu Kwach strasząc, że jak nie podpiszemy tarktatu
                  lizbońskiego, to czeka nas los Gruzji.
                  • Gość: kiełbaska Re: nie chce mi się już gadać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 01:15
                    A jak podpiszemy to będziemy europejską republiką z głosem
                    niemieckich polityków i myśleniem rosyjskich czerwonych carów.
                    Zresztą to ostatnie już mamy.
                  • Gość: as na ten czas traktat jest bezprzedmiotowy IP: 85.219.206.* 13.08.08, 10:36
                    podpisanie go przez Polskę nic nie oznacza i nie posuwa sprawy do
                    przodu.
Pełna wersja